Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać400
ArtykułyPrzeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
ArtykułyTylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać3
ArtykułyJak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska11
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Magnus Mills

Pisze książki: literatura piękna
Magnus Mills autor książki Poskramianie bydła w kategorii literatura piękna.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
6,7/10średnia ocena książek autora
160 przeczytało książki autora
109 chce przeczytać książki autora
3fanów autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Poskramianie bydła Magnus Mills 
6,3

Magnus Mills jednak nie dla mnie.
Zachęcił mnie opis "niezwykle komiczna książka", ale dla mnie było to skrzyżowanie czeskiej bajki "Sąsiedzi" (która, nawiasem mówiąc, była naprawdę śmieszna) z jakąś tragikomedią omyłek, w której jeszcze ściele się trup i to bez żadnych konsekwencji. Cały czas czekałam, co się stanie... i nic...
Jakieś za bardzo odklejone od rzeczywistości.
Prosta historia o trzech facetach stawiających od rana do wieczora płoty, bez względu na pogodę i inne okoliczności. Do niczego się nie przykładają. Byle przeżyć do wieczora by napić się kilka piw. I tak dziennie to samo. Monotonia bez celu.
Czytając to naprawdę zastanawiałam się jakim cudem uzyskała ona nominację do nagrody Bookera.
Chociaż widzę, że na LC ma nie najgorsze opinie. Może ja czegoś nie zrozumiałam lub nie doceniałam, ale nie mogę oceniać wbrew sobie nawet po dłuższym zastanowieniu.
Trzech na audiencji u króla Magnus Mills 
7,0

Magnus Mills jest niepodrabialny. W "Poskramianiu bydła" przedstawił historię robotników stawiających płoty, a więc książka koncentrowała się na - uwaga - stawianiu płotów. W "Trzech na audiencji u króla" autor opowiada z kolei o ludziach mieszkających w domach z blachy na odludnym płaskowyżu. W związku z tym cała fabuła kręci się wokół domów z blachy. Trzeszczą i skrzypią (ale to ich urok),można je przenosić z miejsca na miejsce (niestety, trudno je potem złożyć, bo każda blacha wygląda tak samo),wiejący wiatr na ich blaszanych ścianach wygrywa piaskiem melodie i to jest piękne. Stężenia absurdu sięgają zenitu i to jest dobre. Żadne słowo nie jest zbędne, każde jedno Mills bardzo szanuje. Mniej więcej do połowy byłem zachwycony, niestety, w drugiej części fabuła nabiera rozpędu, zaczynają nawet pojawiać się ZDARZENIA, a to książeczce ewidentnie nie służy. U Millsa jest fajnie, kiedy niewiele się dzieje, a najlepiej kiedy nie dzieje się nic. Niemniej jednak to jego pisarstwo jest diabelsko oryginalne i charakterystyczne, a ja nie żałuję ani jednej z tych czterech złotówek, które zapłaciłem za "Trzech na audiencji u króla".

































