cytaty z książek autora "Agnieszka Peszek"
To zadziwiające, ale ten chory system robi wszystko, aby pacjent chciał jak najszybciej uciec ze szpitala, niezależnie od tego, czy jego stan się faktycznie poprawił. Grunt, żeby wyszedł jak najszybciej i nie narażał systemu ochrony zdrowia na kolejne wydatki.
Wiedziała, że w tym wszystkim pojawił się pech. Nie mały peszek, ale tłusty pech. Tam, gdzie coś mogło pójść nie tak, to się to działo.
Pielęgnowanie swojego wewnętrznego dziecka to podstawa i wam to też serdecznie polecam.
Wszystko, co zgadza się z naszymi
życzeniami, jest prawdą.
Wszystko inne doprowadza nas do
wściekłości.
Niestety nie czuła, że jest na dobrej drodze do sukcesu.
Jesteś najtwardszą osobą, jaką znam. Zawsze zachowujesz zimną krew. Nie rezygnuj z marzeń.
Życie jest okrutne, szczególnie wobec słabych jednostek, które nie mają w sobie siły i odwagi, aby uciec od oprawcy czy – tak jak było w moim przypadku – oprawców.
Tylko ciężką pracą jesteś w stanie coś zdziałać. Tylko dzięki małym krokom jesteś w stanie osiągnąć duży cel.
Tak sobie pomyślałam, że często opieramy swoją wiedzę na tym, co ktoś nam powie. Nie sprawdzamy dokumentów nowo poznanych osób.
Każdy pochłonięty codziennością zwracał uwagę tylko na to, co działo się dwa metry przed nim, a później pojawiała się magiczna blokada.
Twarz oprawcy pojawiała się przed oczami, jak tylko na chwilę jej głowa nie skupiała się na właściwych rzeczach.
Kto się czuje szczęśliwy, nie starzeje się.
Pamiętajcie, nie wierzcie niepotwierdzonym informacjom z sieci, one niczym nie różnią się od powtarzanych z ust do ust plotek, które z czasem coraz bardziej oddalają się od prawdy.
Czasami wydaje się nam, że coś jest mało istotne, ale gdy zbierze się dużo małych elementów, udaje nam się coś w końcu dotrzeć.
Smutne to, że starość nas zjada. To, co człowiek hodował przez życie, nagle ulega dematerializacji. Kiedyś czytałam artykuł o tym, jak ważne jest dbanie o masę mięśniową, nawet budowanie jej na wyrost, żeby później, właśnie gdy człowiek zbliża się ku końcowi swego życia, mieć nadwyżkę.
Nigdy wcześniej nie rozumiała używanego przez kolegów sformułowania, że coś jest nie do odzobaczenia, ale wtedy przed oczami stanęło jej coś, co bardzo chciałaby wymazać z głowy.
Jak ktoś kiedyś powiedział, zazdrość to uczucie, które najbardziej pobudza wyobraźnię, dlatego przed oczami pojawiło mu się mnóstwo niepokojących obrazów.
„Powtarzane wielokrotnie kłamstwo dla wielu zaczyna być prawdą, a wypowiadane na głos pytanie może zasiać niepewność”.
jakiekolwiek próby racjonalnego wyjaśnienia córce faktu, że pieniądze nie biorą się z kosmosu i nie spadają z nieba razem z deszczem, kończyły się histerią i trzaskaniem drzwiami.
Mój mózg nie podpowiada mi żadnych obrazów. Jakby ktoś wymazał je z mojej pamięci magiczną gumką.
Nie wiem dlaczego, ale sprzątanie zawsze mnie wycisza. Powoduje, że moją głowę ogarnia spokój, który rozchodzi się po całym moim ciele. Tak jakbym zażyła jakąś magiczną tabletkę, dzięki której odpływam, a wszystko dookoła przestaje mieć znaczenie.
Uniosła głowę w stronę sufitu, jakby siła grawitacji mogła wepchnąć łzy powrotem do oczu.
Mówi się, że do tanga trzeba dwojga, ale do zdrady też przydadzą się dwie osoby.
– Myślisz, że praca to ciągła tęcza i jednorożce? Zmartwię cię, Olguś, ale nie. Trzeba zapieprzać, a tej miłej części jest ułamek. Dziwne, że muszę ci to tłumaczyć, takiej wyjadaczce biznesowej.
Moja pamięć fotograficzna działa trochę jak wyszukiwanie obrazem w Google.
– Ach, te kobiety, niezrozumiałe, a jednocześnie jak tlen potrzebne do życia.
Pociechy, jak myślał o nich ironicznie, widziały w nim, bo to on przede wszystkim przynosił pieniądze, skarbonkę bez dna, która nie ma uczuć, można ją lekceważyć, a kłamstwo w relacjach jest standardem. Sam nie wiedział, które z dzieci jest gorsze.
Moje życie to jeden wielki teatr. Gdziekolwiek poszłam, tam grałam.
Napinam się cała i ponownie próbuję unieść powieki. Ten niewielki kawałek skóry, dzięki któremu moje oczy izolowane są od świata, waży w rzeczywistości tyle co nic, ale obecnie i tak stanowi wyzwanie z kategorii najtrudniejszych. Kiedyś czytałam, że oko ludzkie to około siedmiu, maksymalnie ośmiu gramów, powieki pewnie ważą podobnie. Teraz jednak mam wrażenie, że ich waga liczona jest w tonach.
– Jak to mawia mój przyjaciel, życie mnie ostatnio wkurwia. I to bardzo.