Najnowsze artykuły
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać1
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska15
ArtykułyWakacje pełne magii - weź udział w akcji recenzenckiej i przenieś się do magicznego świata
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać378
Popularne wyszukiwania
Polecamy
James Hall

Pisze książki: encyklopedie, słowniki, sztuka
James Hall autor książki O Autoportrecie w kategorii sztuka.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
7,1/10średnia ocena książek autora
9 przeczytało książki autora
8 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
O Autoportrecie James Hall 
7,1

"Każdy malarz maluje siebie". To zdanie usprawiedliwia tych odbiorców sztuki, którzy w każdym dziele szukają echa jego twórcy - przemyconego faktu z życia, grymasu ust, błysku oka. W malarstwie autoportret to gatunek szczególnie popularny i to od wieków. O tym traktuje esej Jamesa Halla, kolejny we wspaniałej serii "Miniatury o sztuce" Wydawnictwa Smak Słowa.
Bardzo zaskoczyła mnie popularność autoportretów już w średniowieczu, epoce, w której przecież wszystko "ad maiorem Dei gloriam", z czym korespondowała anonimowość dzieł sztuki. A tu na przykład taki Hildebert, który akurat chciał, żeby zapamiętano i jego twarz.
W antropocentrycznym renesansie popularność autoportretów już nie dziwi. Pięknie ufryzowany Dürer tak zachwycał wizerunkiem, że wielbiciele ekshumowali malarza, by ściąć pukle jego włosów...
Bardzo ciekawy jest fragment o Artemisii Gentileschi, która podobno nadawała rysy swojej twarzy postaciom na niemal każdym obrazie.
Z czytanej przeze mnie niedawno biografii Gauguina dowiedziałam się sporo o relacji tego malarza z van Goghiem - tu mamy ten wątek ciekawie poprowadzony właśnie przez pryzmat autoportretów malowanych w różnych momentach życia.
Od dawna fascynuje mnie życie i twórczość Fridy Kahlo - obecność tej malarki w eseju w ogóle mnie nie zdziwiła, wszak Frida była swoją ulubioną modelką. Każdy jej autoportret to rozległe pole do interpretacji.
Esej wzbogacony jest o 27 ilustracji, które świetnie współgrają z tekstem i zapadają w pamięć ("Autoportret w piekle" Muncha!).
Jestem wielką fanką tej serii, bo przybliża czytelnikowi fascynujący świat sztuki w sposób przystępny i naprawdę ciekawy.
Bardzo polecam!




























