Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać417
ArtykułyPrzeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
ArtykułyTylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać4
ArtykułyJak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska12
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Marcin Kurcbuch

Źródło: zdjęcie nadesłane przez autora
Pisze książki: literatura piękna, poezja
Urodzony: 03.12.1990 (data przybliżona)
Urodzony 3.12.1990 r. w Łodzi, żeby zdobyć niebo. Poeta, redaktor, z wykształcenia filolog polski (Uniwersytet Łódzki). Zawsze ma problem, by napisać o sobie coś stałego, ponieważ życie nieustannie zaskakuje. To, co u niego niezmienne, to: pisanie, miłość do życia, zainteresowanie psychologią i człowiekiem w ogóle. Medytuje, układa puzzle, fotografuje, stawia na 100% siebie w sobie.
Autor książek: Oczyszczenia (2016 oraz nowe wydanie w 2018),Przyglądam się (2016),Operacja niebo (2017),Nasilenie wiosenne (2018),Science or fiction. Supernatural (2020).
Prowadzi bloga Operuję niebo, udziela się na Facebooku i Instagramie, lubi spędzać czas z dobrymi ludźmi - w swojej introwertyczności jest więc dość ekstrawertyczny. http://www.marcinkurcbuch.pl/
Autor książek: Oczyszczenia (2016 oraz nowe wydanie w 2018),Przyglądam się (2016),Operacja niebo (2017),Nasilenie wiosenne (2018),Science or fiction. Supernatural (2020).
Prowadzi bloga Operuję niebo, udziela się na Facebooku i Instagramie, lubi spędzać czas z dobrymi ludźmi - w swojej introwertyczności jest więc dość ekstrawertyczny. http://www.marcinkurcbuch.pl/
8,3/10średnia ocena książek autora
12 przeczytało książki autora
10 chce przeczytać książki autora
2fanów autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Nasilenie wiosenne Marcin Kurcbuch 
7,5

Gdy większość z nas goni króliczka, szukając szczęścia, Marcin Kurcbuch pokazuje, że jest krok dalej, ponieważ on szczęście już znalazł. Znalazł je i teraz opisuje, układa, kataloguje, a czerpiąc z niego umiejętnie, osiąga stan świadomego życia i współistnienia w naturze. Nie z naturą, a właśnie w naturze.
„Nasilenie wiosenne” Marcina Kurcbucha to nie jedyny tomik tego autora, z którym miałam przyjemność się zetknąć. Pierwszym był „Science or fiction. Supernatural”, któremu zresztą patronowałam (i duchowo nadal kibicuję),a jednocześnie najnowszy w poetyckim dorobku łodzianina. Natomiast „Nasilenie wiosenne” jest zbiorem wcześniejszym, bo z 2018 r. Jednakowoż w obu widocznie zarysowuje się charakterystyczna dla Kurcbucha stylistyka.
Kurcbuch zadedykował „Nasilenie wiosenne” wrażliwcom, jakby chciał dać im tym samym pierwszeństwo przed pozostałymi czytelnikami. A może starał się tylko pokazać, że podobnie jak „ludzi dobrej woli” wrażliwców jest zwyczajnie więcej, niż sami moglibyśmy się spodziewać? Nie mnie to rozstrzygać, choć drogowskazów dotyczących interpretacji znajdziemy w wierszach sporo, ot, choćby w parafrazie antycznej sentencji „człowiek człowiekowi kwiatem”*). Czytając „Nasilenie wiosenne” nie sposób nie poczuć mięty do wizji świata pokazanej przez Kurcbucha – świata „zapachmiętanego”, z „trawą z wysokich marzeń”, z „zaklęciami na wzrost miłości”, gdzie „gęba śmiać się nie przestaje”. Kurcbuch konsekwentnie realizuje zasadę „carpe diem”, zbierając kłosy szczęścia i nie roniąc ani jednej okazji ku temu. Jednak szczęścia nie utożsamia z sielanką. W jego szczęściu bowiem (także w części „Light green”) od czasu do czasu pojawiają się i uczuciowe bezdroża, i nawet choróbska. Ponieważ ideał szczęścia wg recepty Kurcbucha mieści się w podejściu człowieka do życia, a nie w braku problemów czy dostatku materialnym. Ten wzorzec momentami może wydawać się nieco przyćmiony tematyką z części „Dark green”, gdzie bardziej zdecydowanie przebijają się nuty problemów współczesnego świata, jednak harmonijna aura wciąż pozostaje wyczuwalna. I tak zamachy literackie oraz „liryczne kurwy” w utworze „wrześniowe. antyterroryzm” przypominają o ofiarach zamachu na World Trade Center w 2001 r. Z kolei „zbałwanienie” odnosi się do bezrozumnego sposobu postępowania i niemal afirmacji konsumpcjonizmu, podobnie jak „nasilenie świąteczne”.
I chyba last but not least, jako jeden z bliższych sercu Kurcbucha wątków, wyłania się natura, w tym szacunek dla miejsca, które jest naszym domem, które nas żywi i wychowuje, szacunek dla Ziemi będącej początkiem i źródłem dobrych wibracji. Utwór „do syna tej ziemi” to chyba jeden z mocniejszych przekazów w tomiku, stanowiący swoistą odezwę do przelotnych użytkowników planety zachowujących się czasami jak intruzi dokonujący bezpardonowego najazdu, którzy bezrozumnie ją wykorzystują i równie bezrefleksyjnie czerpią z jej zasobów, zupełnie nie uzmysławiając sobie konsekwencji. Głębokie poszanowanie dla przyrody, jej bogactw i możliwości, jakie daje kolejnym pokoleniom, sprawia, że Kurcbucha wyróżnia nie tylko świadomość potrzeby życia w zgodzie z naturą, lecz także przyjemność bycia w naturze, w której człowiek jest jedną z wielu jej części, a dodatkowo przez to, że jest istotą rozumną i odczuwającą, powinien też w sposób bardziej rozsądny z darów Ziemi korzystać, czyli „żyć na swój a nie na planety kredyt”.
W ciemniejszej stronie tomiku można również znaleźć i takie wiersze jak „depresja. kilka uwag o męskości”, formą ocierające się o rozrywkowy monolog stand-upowy z dosadnymi sformułowaniami i dwuznacznościami.
„Nasilenie wiosenne” to kompozycja tematycznie różnorodna i artystycznie spójna, a Kurcbuchowa kraina łagodności nie jest kolejną idealistyczną utopią rozumianą jako ucieczka od codziennych kłopotów. Przeciwnie, mocno zakotwiczona w realiach wyrasta z „zielonej krwi”, a źdźbłem sięga wszechświata. Natomiast sam autor jako cząstka natury zajmuje ważne miejsce w jej sercu, z troską patrząc w jej i własną przyszłość. Kurcbuch mimo, wbrew i na przekór pełną piersią chłonie życie, uznając problemy za nieodzowny smak egzystencji, przy tym postrzegając wrażliwie i uważnie, kochając czule oraz odczuwając świadomie. Jego dojrzale męska delikatność kusi liryczną świetlistością w „białej czekoladzie”, a „historia niecenzurowana” stanowi pełen temperamentu roznegliżowany erotyk. Do cieniowania znaczeń używa nie tylko metafor, z fantazją figluje także...
Całość recenzji na duszkowym blogu: https://bit.ly/3lDwRJa
Zapraszam.
Science or fiction. Supernatural Marcin Kurcbuch 
8,8

„Science or fiction. Supernatural” zasługuje na pochwały pod każdym względem. Od konceptu, przez spójną konstrukcję, po wiersze. To znakomita poezja, w której nie tylko nastrój i emocje grają dużą rolę, ale i język (wszelkie nawiązania, wieloznaczność, zabawa słowem, nawet wulgaryzmy mają tu ważną funkcję). W tej książce Marcin Kurcbuch opowiada o wielu sprawach, ale robi to tak subtelnie, że to właściwie już od czytelnika zależy ile sobie będzie chciał (lub będzie akurat w stanie) wyciągnąć z pojedynczego utworu – przy każdym kolejnym odczytaniu można wyławiać coraz więcej! I tak naprawdę to, co zapisane to dopiero wstęp do odczytania tego zbioru. Wiele się tu dzieje w tej materii odczuwanej, wyobrażanej. Poezja Kurcbucha, jak drobinki kosmicznego pyłu, nieustannie krąży wokół czytelnika. Nawet długo po odłożeniu książki.
Więcej: https://dajprzeczytac.blogspot.com/2020/10/science-or-fiction-supernatural-marcin.html































