cytaty z książek autora "Marek Stelar"
Nie będzie przebaczone temu, kto nie okaże skruchy, nie ma skruchy w tym, w którym nie ma człowieka.
Tajemnica jest wtedy tajemnicą, kiedy wie o niej tylko jedna osoba.
Kłamstwo ma krótkie nóżki, panie Bogdanie, nie wie pan o tym? Popierdala sobie na nich gładko, ale tylko do czasu, aż się o nie potknie, co zdarza się na ogół dość szybko, właśnie dlatego, że są takie krótkie.
Potęga mediów. Dzięki temu przeciętny zjadacz chleba stawał się ekspertem z dziedziny kryminalistyki.
Nie wiadomo na ile nas stać, dopóki nas nie sprawdzą.
Wyrzuty sumienia potrafią być jak taki odłamek tkwiący w ciele. Boli, jątrzy i przy każdym ruchu przypomina o ich powodzie. Ale przynajmniej da się z tym żyć. Podobno.
Książki nie robią wyrzutów, że ktoś jest ważniejszy od nich.
- Mówię do kota, to już chyba naprawdę źle.
- Nie. Naprawdę źle jest wtedy, kiedy kot odpowiada.
Podziw innych jest jak narkotyk, potrafi uzależnić i spalić (...).
Nie będę udawał, że pada deszcz, jak ktoś pluje mi prosto w twarz. Chamstwu należy się przeciwstawiać chamstwem, a nie kulturą osobistą. Cham kultury nie pojmuje.
Kolejny raz zmieniłem zdanie. Dzisiejszego wieczoru byłem niezwykle chwiejny emocjonalnie, jak kobieta przed miesiączką.
Chwilę później doszedł do wniosku, że wszyscy na tym popieprzonym świecie niosą swoje własne krzyże. I że z tymi krzyżami jest podobnie jak z bólem: jego odczuwanie jest subiektywne, bo każdy ma na niego inną tolerancję. Jeden zniesie go więcej, inny mniej, więc nie ma nic głupszego niż licytowanie się na nieszczęścia.
Twoje słowo to ty, mawiał, więc jeśli twoje słowo jest gówno warte, to ty też jesteś gówno warty.
- No właśnie, pięć minut! Przecież to szmata czasu!
Aaa, nie, no one śpią. Przecież nie obudzi ich nawet huk armat, a wyłącznie dźwięk zdejmowania pokrywki z kubełka lodów.
Gdyby ludzie charakterem przypominali psy, ten świat byłby o wiele lepszy.
Okazało się właśnie, że można kogoś zastrzelić, nie używając broni. Słowa potrafią być równie celne jak kule, kiedy się wie, jak ich użyć.
Czuła się, jakby układała puzzle, ale nie tak, jak zwykle się to robi, wybierając klocki ze wszystkich rozrzuconych obok. Miała wrażenie, ze nie ma już żadnych, które mogłaby dopasować, a te, które już ułożyła, musiała praktycznie wyszarpywać ze wspomnień i od ludzi.
- A własnie, powies mi wlescie, co to znacy subienica, pogzeb, wytsewianie, nie zyć i cholelny? Obiecałeś, wujo! I jesce chujek?
Nie wiedzieli, czy pracuje, czy szpera w sieci, czy może gra w sapera.
Zimno jak w psiarni, a ja się zdążyłem spocić jak świnia w cieplarni.
Broniłem się. Jeden chodzi na studia, drugi ma bogatych rodziców badylarzy, trzeci tatusia w komitecie wojewódzkim, a ja jestem oprychem. Więc, jak się okazuje, to nie oni są źli, tylko ja, mimo że to tamci napadli mnie, a nie na odwrót.
Kobiety lubią wydawać niepotrzebnie pieniądze, ale jeśli to samo robią ich mężowie, to pojawia się drobny problem.
Dobre rady ceni się wyłącznie wtedy, kiedy daje się je komuś. Kiedy ktoś daje je tobie, ty i tak wiesz swoje.
W środku wioski jest kałuża,
A w kałuży coś się nurza.
Hipopotam, zapytacie?
Nie, to tata po wypłacie.
Szwagier. Zakała rodu. Jak mawia czasem Misiek: uschnięta gałąź w drzewie genealogicznym swojej rodziny, ewentualnie spadł z tego drzewa prosto na swój zakuty łeb.
Milczeć jest wygodniej, bo niektórych rzeczy nie da się zapomnieć, ale da się o nich milczeć.