Wróć na stronę książki

Oceny książki Światło i cień

Średnia ocen
7,3 / 10
289 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
400
69

Na półkach:

Ta część również bardzo mi się podobała, z tym, że niektóre wątki trochę przekombinowane.
No i zdecydowanie nie jestem fanką tej lektorki - ciężko się jej słucha.

Ta część również bardzo mi się podobała, z tym, że niektóre wątki trochę przekombinowane.
No i zdecydowanie nie jestem fanką tej lektorki - ciężko się jej słucha.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2489
2044

Na półkach: ,

Druga część sagi napisana słabiej, tło historyczne leciutko muśnięte, wydarzenia pędzą, bohaterów przybywa, wiele zdarzeń się rozmywa i staje się nieistotnych a przecież to był okres I wojny światowej.

Druga część sagi napisana słabiej, tło historyczne leciutko muśnięte, wydarzenia pędzą, bohaterów przybywa, wiele zdarzeń się rozmywa i staje się nieistotnych a przecież to był okres I wojny światowej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
849
849

Na półkach:

Skoro zaczęłam to skończę. Jednakże saga Katarzyny Majgier „Kuchennymi drzwiami”, mimo niezłej fabuły, ma sporo słabych punktów, które mnie trochę uwierają podczas lektury.
Akcja części drugiej skupiona jest na kolejnym pokoleniu rodzin Muchów, Rozchodowskich i Dąbrowskich. Na główną bohaterkę wybija się najstarsza córka Zofii Klementyna, ale sporo miejsca poświęcono też synowi doktora Olkowi oraz Kazikowi, który poszukuje prawdy o śmierci swojego ojca. Podoba mi się, że autorka mocno akcentuje zmiany, jakie zachodzą w świecie w związku ze zmianami w widzeniu roli kobiet. Jej bohaterki są samodzielne, zaradne, a te, które wciąż wiszą u ramienia mężczyzny ponoszą konsekwencje swojej niefrasobliwości. Zmienia się też podejście do kwestii różnic społecznych, co pozwala niektórym na małżeństwa do niedawna nazywane mezaliansem. Niektórzy bohaterowie uparcie tkwią jednak w konserwatyzmie, we wszystkim co nowe widząc źródło zgorszenia i zepsucia.
Jednakże autorka bardzo powierzchownie kreuje swoich bohaterów i często nie wyjaśnia, jakie były motywy ich decyzji. Niektóre zachowania są wręcz dziwaczne i nie do zrozumienia. Olek, kiedy wreszcie odzyskuje względy ukochanej i jest z nią zaręczony jedzie do Wiednia, bo żal mu owdowiałej żony swojego znajomego, choć wie, że ta pogrywa sobie z nim i zwyczajnie chce się zabawić jego kosztem. Mało tego- opiera się jej dzielnie, ale w końcu ulega, żeby nie było jej przykro i żeby mogli się rozstać w miłej atmosferze. Wyznaje wszystko narzeczonej, a ta wybacza mu od razu i zostają małżeństwem. Słabe to i naiwne. Są też sceny jakby rodem z melodramatów. Na przykład scena zazdrości męża niewiernej Janki, który chce zabić rywala, a w konsekwencji na placu boju zostają trzy trupy.
Słabością tej powieści jest też nieumiejętność autorki do tworzenia tła wydarzeń. Zamiast malować je subtelnie i mimochodem robi to bardzo sztucznie. Po prostu na początku rozdziałów zamieszcza mini wykłady na temat wydarzeń historycznych- niezbyt ciekawe i raczej uproszczone.
Właściwie nie wiem, dlaczego zamierzam doczytać tę sagę do końca, ale zrobię to. Chcę się dowiedzieć, jak skończą się wątki związane z niektórymi postaciami, na niedociągnięcia zacisnę zęby.

Skoro zaczęłam to skończę. Jednakże saga Katarzyny Majgier „Kuchennymi drzwiami”, mimo niezłej fabuły, ma sporo słabych punktów, które mnie trochę uwierają podczas lektury.
Akcja części drugiej skupiona jest na kolejnym pokoleniu rodzin Muchów, Rozchodowskich i Dąbrowskich. Na główną bohaterkę wybija się najstarsza córka Zofii Klementyna, ale sporo miejsca poświęcono też...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to