Assa

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- audiobook
- Data wydania:
- 2024-08-19
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-08-19
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788727084985
Czyta: Olga Żmuda
Czas: 8H 52min
------------------------
Sztuka, tajemnica i śledztwo, które zmieni wszystko
Firma Art Company kieruje się tylko jedną zasadą: „pełna dyskrecja”. Gdy niemiecki marchand prosi o zrobienie kopii zaginionego podczas wojny obrazu, nikt nie zadaje zbędnych pytań. Zadanie zostaje powierzone utalentowanemu artyście Danielowi Asmanowi.
Kilka dni później w Rumii umiera biedna emerytka. Listonosz twierdzi, że słyszał strzały, ale w ciele kobiety nie ma śladu po kulach. W domu wszystko jest na swoim miejscu. Dwie brudne filiżanki leżą w zlewie, łóżko jest zasłane, a nad nim wisi niewielki obraz.
Śledztwem kieruje Malena Marklund, żona Daniela. Wkrótce okazuje się, że sprawa tajemniczych zleceń, niewyjaśnionej śmierci staruszki i przybycia do Trójmiasta pięknej holenderskiej jubilerki Anastazji mają ze sobą więcej wspólnego, niż ktokolwiek jest w stanie podejrzewać…
Andrzej Kowalski – autor powieści kryminalnej pod tytułem „ASSA” po raz pierwszy wydanej w 2016 roku.
Kup Assa w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Assa
Po "Assę" Andrzeja Kowalskiego sięgnęłam przez czysty przypadek. Dostałam w prezencie jakiś czas temu inny kryminał wydawnictwa Novae Res, który bardzo mi się podobał, dlatego po przeczytaniu krótkiego opisu postanowiłam się przekonać, czy znów wydawnictwo wydało dobrą książkę. Na szczęście nie zawiodłam się, aczkolwiek "Assa" zawiera w sobie bardzo dużą ilość wątków, że na początku kilka razy musiałam się cofać do wcześniejszych rozdziałów, żeby odpowiednio sobie wszystko w głowie układać. Nie ułatwiało mi też zadania to, że akcja kryminału często "przeskakiwała" w czasie. Nie zmienia to jednak faktu, że kryminał bardzo mi się podobał. Akcja powieści rozgrywa się między kilkoma miejscami, nie tylko w Polsce. Mamy tutaj dzieła sztuki, niepokojące morderstwa, rodzinne historie sprzed lat i wiele tajemnic. Autor nie pozostawia czytelnikowi chwili na nudę, do tego wymaga całkowitego skupienia na czytaniu, gdyż szczególnie na początku karty są odkrywane bardzo powoli. Uważam, że książka Andrzeja Kowalskiego jest bardzo dobrym kryminałem, przede wszystkim ze względu na główny temat- dzieła sztuki i malarstwo. Ponadto, szybka akcja, bez zbędnych dłużyzn i wątków pobocznych nic nie wznoszących do akcji i cudowne Trójmiasto w tle. Polecam.
Oceny książki Assa
Poznaj innych czytelników
57 użytkowników ma tytuł Assa na półkach głównych- Przeczytane 29
- Chcę przeczytać 28
- Posiadam 12
- Wyzwanie 2017 1
- Kupione 1
- Ulubione 1
- Kryminał/thriller/sensacja 1
- Dla Katarzyny 1
- Mój 1
- Do przeczytania w 2019 1












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Assa
Nielogiczna, nudna, bohaterowie z papieru. Główny bohater jest paskudnym typkiem zapatrzonym w siebie, jego głównym problemem jest seks z żoną, brak seksu z żoną, fakt, że żona się z nim seksi nie wtedy, kiedy on chce... I jak każdy dorosły człowiek w powaznym związku o tym rozmawia... z koleżanką z pracy, zakochaną w nim gówniarą. Swoją drogą, koleżanka -z kompletnie bezsensownym, ale wzruszającym backgroundem ofiary przemocy zaczepia go, aby seksem zarobić na narkotyki. Nasz bohater zabiera ją z ulicy, daje mieszkanie i wsparcie, w efekcie panna po pierwszym roku malarstwa pracuje w "najlepszej pracowni malarskiej w Trójmieście". Ehe. A po kilkudziesięciu stronach ma "miłe, jasne mieszkanko". Ehe. W Gdańsku.
I cała książka jest taką mieszanką braku logiki i nieprawdopodobnych przypadków. Plus głupia szwedzka policja i niemiecki "wróg Polaków" - oczywiście z korzeniami w Gdańsku i oczywiście zajmujący się kradzieżami polskich dzieł sztuki. Niektórzy naprawdę przedawkowali Pana Samochodzika.
Nie czytajcie.
Nielogiczna, nudna, bohaterowie z papieru. Główny bohater jest paskudnym typkiem zapatrzonym w siebie, jego głównym problemem jest seks z żoną, brak seksu z żoną, fakt, że żona się z nim seksi nie wtedy, kiedy on chce... I jak każdy dorosły człowiek w powaznym związku o tym rozmawia... z koleżanką z pracy, zakochaną w nim gówniarą. Swoją drogą, koleżanka -z kompletnie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka "Assa" autorstwa Andrzeja Kowalskiego to dla mnie spore rozczarowanie, szczególnie że ocena 7,4/10 sugerowała coś znacznie bardziej wciągającego. Uważam, że ta nota jest mocno zawyżona. Daję 1 gwiazdkę, aby zrównoważyć oceny, bo książka nie zasługuje na więcej niż naciągane 6,9.
Po 3,5 godzinach słuchania audiobooka moje wrażenia są bardzo negatywne – nic się nie dzieje, treść jest rozwlekła i nudna, bez dynamiki. Dodatkowo, głos lektorki zupełnie nie pasuje do tej książki, a ostatnio zauważyłem, że wiele dobrych książek psują „niedopasowani lektorzy,” czytaj lektorki, co odbiera przyjemność słuchania.
--------------------------------------
Update: Dosłuchałem do końca i moja ocena jeszcze spadła. Opinie, że po połowie książka się rozkręca, były bez pokrycia. Wątki, które od początku wydawały się słabe, okazały się banalne i przewidywalne. Obniżyłbym ocenę do 6,3. Zdecydowanie nie polecam.
Książka "Assa" autorstwa Andrzeja Kowalskiego to dla mnie spore rozczarowanie, szczególnie że ocena 7,4/10 sugerowała coś znacznie bardziej wciągającego. Uważam, że ta nota jest mocno zawyżona. Daję 1 gwiazdkę, aby zrównoważyć oceny, bo książka nie zasługuje na więcej niż naciągane 6,9.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo 3,5 godzinach słuchania audiobooka moje wrażenia są bardzo negatywne – nic się nie...
Bardzo dobra książka
Bardzo dobra książka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodobnie jak wielu innych czytelnikow,mialam poczatkowo problem z odnalezieniem sie w watkach. Ale traktowalam to jako celowe dzialanie autora. Interesujaca pozycja, fajnie sie czyta, chociaz koniec inny chyba niz chcialby czytelnik :P
Podobnie jak wielu innych czytelnikow,mialam poczatkowo problem z odnalezieniem sie w watkach. Ale traktowalam to jako celowe dzialanie autora. Interesujaca pozycja, fajnie sie czyta, chociaz koniec inny chyba niz chcialby czytelnik :P
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo książkę sięgnęłam zupełnie przypadkowo, ale nie żałuję. Czytało się ją bardzo szybko, choć na początku trochę rozpraszała mnie duża liczba rozpoczętych wątków. Akcja toczy się i w Polsce, i w Szwecji, i w Holandii ale na koniec wszystkie wątki ładnie się domykają. Zakończenie mnie zaskoczyło. Polecam serdecznie.
Po książkę sięgnęłam zupełnie przypadkowo, ale nie żałuję. Czytało się ją bardzo szybko, choć na początku trochę rozpraszała mnie duża liczba rozpoczętych wątków. Akcja toczy się i w Polsce, i w Szwecji, i w Holandii ale na koniec wszystkie wątki ładnie się domykają. Zakończenie mnie zaskoczyło. Polecam serdecznie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu „Assy” mam pewność, że by napisać dobrą książkę od czegoś trzeba zacząć. Czasem ten początek sprawia wrażenie pisania o niczym, by dalej już jakoś zawęzić akcję. Tu właśnie mamy z taką sytuacją do czynienia. Początek właściwie o niczym, chaotyczne rozdziały, każdy opisujący inną postać, czas i miejsce, aż wreszcie…. Jednym słowem parafrazując tekst z filmu „Jak to się robi”: „Akcja wzrasta, wzrasta i ….myk!” No właśnie – koniec dziwnie przewidywalny, melodramatyczny i słaby. Trochę się zawiodłam. W sumie jednak warto sięgnąć…
Po przeczytaniu „Assy” mam pewność, że by napisać dobrą książkę od czegoś trzeba zacząć. Czasem ten początek sprawia wrażenie pisania o niczym, by dalej już jakoś zawęzić akcję. Tu właśnie mamy z taką sytuacją do czynienia. Początek właściwie o niczym, chaotyczne rozdziały, każdy opisujący inną postać, czas i miejsce, aż wreszcie…. Jednym słowem parafrazując tekst z filmu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię sięgać po książki, które nie są bardzo znane, ponieważ często okazuje się, że lepiej one wypadają niż bestsellery, o których wszędzie jest głośno. Jak było w tym przypadku?
Pewna osoba zajmująca się sprzedażą dzieł sztuki prosi firmę Art Company o zrobienie kopii zaginionego podczas wojny obrazu. W Rumii umiera starsza kobieta. Jedynym świadkiem jest listonosz, uważający, iż słyszał strzały. Kto i po co zakłócił spokój starszej kobiety? Śledztwem zajmuje się Malena Marklund. Czy te wszystkie wydarzenia mają z sobą coś wspólnego?
Początek jest nieco poplątany, przez co ciężko było mi się wgryźć w ten utwór. Musiałem chwilę się zastanawiać nad tym, kim jest ta postać czy co się przed chwilą stało. Na szczęście potem było o niebo lepiej. „Assa” została napisana lekkim językiem. Momentami akcja przyśpieszała, ale przez większość stron jest średnia, tj. nie za wolna, ale i nie za szybka.
Zastanawiałem się, skąd wzięła się nazwa. Przed przeczytaniem miałem takie myśli: a może to nazwisko głównej bohaterki? Albo miejscowość, w której dzieje się ta historia? Myliłem się, ale nie zdradzę wam jak to jest z tą nazwą.
W tej krótkiej powieści jest mnóstwo wątków. Z jednej strony to plus, bo nie ma chwili na nudę, aczkolwiek plącze to ten główny, przez co czytelnik czasem może czuć się przytłoczony ich ilością oraz pogubić w sieci intryg.
Akcja książki dzieje się w różnych miejscach.
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Andrzeja Kowalskiego, ale nie wiem, czy sięgnę po jego wcześniejsze dzieło, mimo iż to podobało mi się.
Bohaterzy zostali dobrze wykreowani, ale nie do końca ich polubiłem. Główna postać często irytowała mnie swoim zachowaniem.
Podsumowując: „Assa” to dobry kryminał, który spodobał mi się. Jest on potwierdzeniem tego, że mniej znany utwór może być lepszy od wielu mocno reklamowanych. Polecam go przede wszystkim osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z kryminałem.
Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Novae Res.
Tytuł: „Assa”
Autor: Andrzej Kowalski
Wydawnictwo: Novae Res
Korekta: Bartłomiej Kuczkowski
Okładka: Krzysztof Urbański
Wydanie: I
Oprawa: miękka
Liczba stron: 302
Data wydania: 09.06.2016
ISBN: 978-83-8083-185-8
Lubię sięgać po książki, które nie są bardzo znane, ponieważ często okazuje się, że lepiej one wypadają niż bestsellery, o których wszędzie jest głośno. Jak było w tym przypadku?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPewna osoba zajmująca się sprzedażą dzieł sztuki prosi firmę Art Company o zrobienie kopii zaginionego podczas wojny obrazu. W Rumii umiera starsza kobieta. Jedynym świadkiem jest listonosz,...
Spora ilość wątków i szybka akcja wciągnęła mnie od pierwszej strony w lekturę książki. "ASSA" jest pozycją autorstwa Andrzeja Kowalskiego, która potrafi nie raz zaskoczyć podczas czytania. Jest to kryminał serwujący nam doskonały język i liczne zaskakujące wątki fabularne. Akcja mknie w szybkim tempie, a bohaterowie zostali wykreowani z krwi i kości. Kowalski stworzył rasowy kryminał trzymający w napięciu przez cały czas trwania lektury. Intrygująca fabuła dostarcza czytelnikowi wielu wrażeń i emocji, a autor zaserwował swoim czytelnikom porządny produkt, z którym jak najbardziej warto się zapoznać. Choćby ze względu na świetne zakończenie, będące z pewnością zaskoczeniem dla nie jednego czytelnika.
Malena Marklund podejmuje się kolejnej trudnej sprawy z zabójstwem w tle. W Rumii umiera w niewyjaśnionych okolicznościach emerytka, a firma Art Company zleca potajemnie wykonanie kopii cennego, zaginionego podczas wojny obrazu. Wykonanie falsyfikatu zostaje zlecone Danielowi Asmanowi niezwykle utalentowanemu artyście, który specjalizuje się w tego typu zleceniach. Nikt nie podejrzewa, że śmierć staruszki i zaginiony przed laty obraz mogą mieć bardzo wiele wspólnego...
Pierwsze co rzuca się czytelnikowi w oczy to szybka akcja, która miejscami mknie na złamanie karku. Wątki fabularne zaserwowane przez autora wciągnęły mnie i z dużą ciekawością chłonąłem kolejne strony książki. Postać Maleny Marklund została wykreowana z krwi i kości, co i rusz zaskakując czytelnika swoimi poczynaniami. Wątki powieści rozgrywają się wokół dzieł sztuki, tajemniczych morderstw i zawiłych historii z przeszłości. Tajemnice mnożą się na każdym kroku, a autor serwuje odpowiedzi bardzo powoli wzmagając tym samym ciekawość czytelnika i ochotę na dalszą porcję lektury. Książka Andrzeja Kowalskiego została napisana ciekawym i barwnym językiem oddając w ręce czytelników kryminał dopracowany i wciągający. Autor nie owija w bawełnę i skupia się na głównych wątkach i szybkiej akcji. Nie sposób się nudzić.
Wybranie jako głównego tematu malarstwa i dzieł sztuki było strzałem w dziesiątkę. Z początku wkrada się małe zdezorientowanie w wydarzeniach, jednak po pewnym czasie znika i można się w pełni delektować lekturą. Andrzej Kowalski skonstruował dopracowany kryminał, który posiada wszystko czego fani gatunku powinni oczekiwać. Szybka akcja, zaskakujące spiski i intrygi, a do tego ciekawi i realistycznie bohaterowie. Powieść pokazuje, że autor posiada sporą gamę pomysłów i wie jak je wcielić w życie. Książka posiada emocjonujące zakończenie, które nie jednego czytelnika przyprawi o mocniejsze bicie serca i ciarki na plecach.
http://fantasy-bestiarium.blogspot.com/2016/09/assa-andrzej-kowalski.html
Spora ilość wątków i szybka akcja wciągnęła mnie od pierwszej strony w lekturę książki. "ASSA" jest pozycją autorstwa Andrzeja Kowalskiego, która potrafi nie raz zaskoczyć podczas czytania. Jest to kryminał serwujący nam doskonały język i liczne zaskakujące wątki fabularne. Akcja mknie w szybkim tempie, a bohaterowie zostali wykreowani z krwi i kości. Kowalski stworzył...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo "Assę" Andrzeja Kowalskiego sięgnęłam przez czysty przypadek. Dostałam w prezencie jakiś czas temu inny kryminał wydawnictwa Novae Res, który bardzo mi się podobał, dlatego po przeczytaniu krótkiego opisu postanowiłam się przekonać, czy znów wydawnictwo wydało dobrą książkę.
Na szczęście nie zawiodłam się, aczkolwiek "Assa" zawiera w sobie bardzo dużą ilość wątków, że na początku kilka razy musiałam się cofać do wcześniejszych rozdziałów, żeby odpowiednio sobie wszystko w głowie układać. Nie ułatwiało mi też zadania to, że akcja kryminału często "przeskakiwała" w czasie. Nie zmienia to jednak faktu, że kryminał bardzo mi się podobał.
Akcja powieści rozgrywa się między kilkoma miejscami, nie tylko w Polsce. Mamy tutaj dzieła sztuki, niepokojące morderstwa, rodzinne historie sprzed lat i wiele tajemnic. Autor nie pozostawia czytelnikowi chwili na nudę, do tego wymaga całkowitego skupienia na czytaniu, gdyż szczególnie na początku karty są odkrywane bardzo powoli. Uważam, że książka Andrzeja Kowalskiego jest bardzo dobrym kryminałem, przede wszystkim ze względu na główny temat- dzieła sztuki i malarstwo. Ponadto, szybka akcja, bez zbędnych dłużyzn i wątków pobocznych nic nie wznoszących do akcji i cudowne Trójmiasto w tle. Polecam.
Po "Assę" Andrzeja Kowalskiego sięgnęłam przez czysty przypadek. Dostałam w prezencie jakiś czas temu inny kryminał wydawnictwa Novae Res, który bardzo mi się podobał, dlatego po przeczytaniu krótkiego opisu postanowiłam się przekonać, czy znów wydawnictwo wydało dobrą książkę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa szczęście nie zawiodłam się, aczkolwiek "Assa" zawiera w sobie bardzo dużą ilość wątków, że...
Tym razem wzięłam sobie pod "odstrzał" pewną książkę polskiego autora. Nie oczekiwałam wiele, jednak jak to zwykle bywa już przed przeczytaniem zaczęłam się do tej książki skradać... A ponieważ kiedy to piszę zbliża się północ to mnie wzięło, żeby nie tylko opisać to wydarzenie, lecz także je... narysować. Rysunek na blogu!
- Będziesz złą książką?
- Nie.
- A CO JEŚLI?
- Nie jestem złą książką. Ogarnij się, Wiktoria. I idź już spać.
Jednak się przełamałam! Przeczytałam i wam powiem, że "Assa" nie kłamała.
Książka opowiada bardzo ciekawą historię polskiego malarza, który zaczyna dostawać coraz dziwniejsze zlecenia na kopie obrazów. Jest to dla niego trudny okres, a zmartwień przysparza mu także żona, która ma obsesję na punkcie ich przyszłego dziecka. Główny bohater wkrótce odkrywa, że zlecenia na obrazy łączą się z morderstwem, którym zajmuje się jego żona. Dowiaduje się także, że i jemu grozi śmiertelne niebezpieczeństwo.
Było to moje pierwsze spotkanie z Andrzejem Kowalskim, które na szczęście okazało się miłe i przyjemne. Książkę czyta się szybko, jednak jeżeli mogłabym mieć dla was jakąś wskazówkę to zwracanie uwagi na daty podane przed rozpoczęciem każdego rozdziału, zaoszczędza czas na myślenie "o co chodzi...".
Tak jak USA ma Georg R. R. Martina, który potrafi omotać czytelnika natłokiem nowych bohaterów, tak Polska doczekała się Andrzeja Kowalskiego, który na początku książki tak zakręcił czasem akcji, że żaden czytelnik się nie oderwie. Spokojnie, zrozumienie przychodzi samo po jakimś czasie. Jednak tak jak podkreśliłam w poprzednim akapicie - patrzenie na daty ułatwi wam czytanie. Ja przyzwyczajona do książek Maggie Stiefvater, gdzie daty na początku rozdziałów są bardziej dla ozdoby niż informacji, całkowicie je pominęłam. Dzięki temu pierwsze rozdziały czytałam dwa razy. Nie popełniajcie błędów człowieka-ninja...
Akcja dzieje się bardzo szybko, przez co nie potrafiłam się oderwać. Autor na początku usidlił mnie dzięki stylowi pana Martina, a później sam się rozkręcił i zarzucił na mnie mnóstwo zagadek, sytuacji bez wyjścia oraz tajemnic. W gruncie rzeczy, wszystko inne spadło na drugi plan i po prostu siedziałam bez ruchu jak myszka, przewracając strony, pozwalałam się nieść mojej radości z czytania dobrej powieści.
Z jednej strony to, że autor ciągał nas od roku 1943 przez czas "teraźniejszy" (2009),po rok 2011 mi się nie podobało, ponieważ kryminał nie dał mi takiego zaskoczenia, na jakie liczyłam. Jednak z drugiej, gdyby autor ułożył wydarzenia w książce chronologicznie to prawdopodobnie nadal bym go nienawidziła. Dlaczego? Otóż już na samym początku autor nam dobitnie pokazał, że ktoś umrze. Nie wiedzieliśmy jeszcze kto jest tym ktosiem, ani co się z nim stanie, ale autor zasiał wtedy w nas ziarno pewności, że to na pewno się stanie. W sumie dobrze się stało, bo nie mam aż tak wielkiego kaca książkowego.
Kończąc, daję ocenę 7/10.
Książkę serdecznie polecam wszystkim fanom kryminałów i przygód.
Za książkę serdecznie dziękuję portalowi:
sztukater.pl
Tym razem wzięłam sobie pod "odstrzał" pewną książkę polskiego autora. Nie oczekiwałam wiele, jednak jak to zwykle bywa już przed przeczytaniem zaczęłam się do tej książki skradać... A ponieważ kiedy to piszę zbliża się północ to mnie wzięło, żeby nie tylko opisać to wydarzenie, lecz także je... narysować. Rysunek na blogu!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- Będziesz złą książką?
- Nie.
- A CO JEŚLI?
-...