Życie skrojone na miarę. Tom 1

Okładka książki Życie skrojone na miarę. Tom 1 autora Janusz (Krawiec) Wiśniewski, 9788366719576
Okładka książki Życie skrojone na miarę. Tom 1
Janusz (Krawiec) Wiśniewski Wydawnictwo: Estymator Cykl: Pasjonujące biografie (tom 13) literatura piękna
Kategoria:
literatura piękna
Format:
audiobook
Cykl:
Pasjonujące biografie (tom 13)
Data wydania:
2021-03-09
Data 1. wyd. pol.:
2008-10-31
Język:
polski
ISBN:
9788366719576
Długość:
9 godzin 27 minut
Lektor:
Krystian Nehrebecki
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Życie skrojone na miarę. Tom 1 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Życie skrojone na miarę. Tom 1

Średnia ocen
6,7 / 10
90 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Życie skrojone na miarę. Tom 1

avatar
391
199

Na półkach: ,

Słuchałam z zaciekawieniem. Powojenne losy głównego bohatera wciągnęły mnie szybko, dobrze,że jest jeszcze tom 2.

Słuchałam z zaciekawieniem. Powojenne losy głównego bohatera wciągnęły mnie szybko, dobrze,że jest jeszcze tom 2.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2010
2010

Na półkach: ,

Książka lekka i łatwa. Bardzo szybka i odważna obyczajowo. Czyta się ją przyjemnie i bez zastanowienia. Lata śmigają. Autor nie zatrzymuje się dłużej na żadnym z wątków. Nie ma czasu. Wehikuł gna na łeb na szyję. Treść ma charakter sprawozdania z życia. Bez szczegółów, jakby autor bał się, że znudzi czytelnika. Zupełnie niepotrzebnie. Bo to pisanie jest dowcipne a i anegdotka o wuju czasem się trafi. Autor opisuje swoje życie z historią w tle zza maszyny do szycia. Polecam bardzo.

Książka lekka i łatwa. Bardzo szybka i odważna obyczajowo. Czyta się ją przyjemnie i bez zastanowienia. Lata śmigają. Autor nie zatrzymuje się dłużej na żadnym z wątków. Nie ma czasu. Wehikuł gna na łeb na szyję. Treść ma charakter sprawozdania z życia. Bez szczegółów, jakby autor bał się, że znudzi czytelnika. Zupełnie niepotrzebnie. Bo to pisanie jest dowcipne a i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
911
222

Na półkach:

Młody chłopak wychowywany przez matkę uczy się kroju i szycia u stryja. W między czasie idzie do wojska i tam uczy się życia. Jest ciężko. Po powrocie w zakładzie krawieckim pełni ważną rolę. Stryj ma do niego pełne zaufanie. Niestety stryj umiera, a ciotka źle zarządza zakładem. Zależy jej tylko na pieniądzach. Młody krawiec bierze ślub i nie jest mu łatwo.

Młody chłopak wychowywany przez matkę uczy się kroju i szycia u stryja. W między czasie idzie do wojska i tam uczy się życia. Jest ciężko. Po powrocie w zakładzie krawieckim pełni ważną rolę. Stryj ma do niego pełne zaufanie. Niestety stryj umiera, a ciotka źle zarządza zakładem. Zależy jej tylko na pieniądzach. Młody krawiec bierze ślub i nie jest mu łatwo.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

165 użytkowników ma tytuł Życie skrojone na miarę. Tom 1 na półkach głównych
  • 122
  • 43
32 użytkowników ma tytuł Życie skrojone na miarę. Tom 1 na półkach dodatkowych
  • 20
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zwyczajny facet Małgorzata Kalicińska
Zwyczajny facet
Małgorzata Kalicińska
Małgorzata Kalicińska, autorka znana z ciepłych, życiowych opowieści o ludzkich losach, w książce "Zwyczajny facet" ponownie snuje historię o poszukiwaniu siebie, miłości i szczęścia – tym razem z perspektywy mężczyzny. Główny bohater, pięćdziesięcioletni Wiesiek, zostaje zmuszony do życiowej rewolucji. Strata pracy, problemy małżeńskie i poczucie stagnacji popychają go do wyjazdu za granicę. W Finlandii, pośród zimowych krajobrazów, dostaje szansę na nowy początek – zarówno zawodowy, jak i osobisty. Kalicińska z dużą wrażliwością rysuje portret Wieśka – człowieka uwikłanego w toksyczny związek, który latami tłumił własne potrzeby i uczucia. Jego żona, Joanna, to postać napisana z wyraźnym zamysłem: apodyktyczna, zimna, traktująca Wieśka z wyższością. Autorka nie owija w bawełnę, ukazując psychologiczną przemoc, która latami niszczyła bohatera. Jego historia to przypomnienie, że nie tylko kobiety mogą być ofiarami toksycznych relacji. Mimo trudnych tematów, Zwyczajny facet nie jest przygnębiającą lekturą. Wręcz przeciwnie – dzięki męskiej przyjaźni, humorowi i nowym doświadczeniom, książka daje nadzieję, że w każdym wieku można znaleźć szczęście. Podobnie jak w serii Dom nad rozlewiskiem, Kalicińska pięknie opisuje relacje międzyludzkie oraz siłę uczucia, które może uleczyć dawne rany. Zwyczajny facet to powieść, która trafi do osób ceniących spokojne, refleksyjne historie o życiu, jego zakrętach i drugich szansach. Nie jest to literatura dynamiczna, pełna zwrotów akcji – raczej ciepła, ale jednocześnie poruszająca opowieść o dojrzewaniu do zmian. Jeśli podobał Ci się Dom nad rozlewiskiem, istnieje duże prawdopodobieństwo, że i ta książka przypadnie Ci do gustu. 📖 Dobra, refleksyjna powieść o życiu i nadziei, choć momentami przewidywalna.
Justys - awatar Justys
ocenił na91 rok temu
Kuszenie losu Barbara Rybałtowska
Kuszenie losu
Barbara Rybałtowska
Cały czas chodzi za mną proza Barbary Rybałtowskiej. Dziwne to uczucie, ale postanowiłam moje doświadczenia, związane z lekturą przeczytanej jakiś czas temu książki, skonfrontować z inną jej powieścią. Ciągle myślę o tym, że ta autorka czaruje słowem, jego użyciem, subtelnymi połączeniami wątków, brakiem wulgaryzmów i dokładnością rzemiosła. Podziwiam jej talent i lekkość z jaką posługuje się piórem, więc postanowiłam sięgnąć po "Kuszenie losu", by jeszcze raz spotkać się z jej narracją i budowaniem fabuły. Chciałam się przekonać czy ostatnie wrażenia, które nie odpuszczają, są uzasadnione.. I znów mam podobne odczucia. Książkę przeczytałam jednym tchem, niemalże na bezdechu. To ciekawe, tym bardziej, że nie doświadczyłam w niej ani wartkiej akcji, ani scen mrożących krew w żyłach. Nie jest to też powieść o kobiecie sukcesu, która radzi sobie ze wszystkimi przeciwnościami losu. Ciągle zastanawiam się dlaczego tak bardzo podoba mi się jej proza? Fabuła opisuje życie twórcy - Henryka Nowaka, autora książek, który ma własne wydawnictwo i pomimo obowiązków, nieustannie błądzi w świecie marzeń i iluzji. Wiąże się z Ewą, kobietą, która jest jego ostoją, ale to nie ogranicza jego podbojów. Ma słabość do Anny, która była jego miłością, wdaje się w przygodny romans. Egzystencja Henryka nie należy do nudnych i zdecydowanie nie jest przewidywalna. W jego świecie nie trudno o nagłe zwroty akcji, niczego nie można być pewnym. Na tym polega przewrotność losu, która kieruje życiem każdego. Barbara Rybałtowska potrafi zbudować prawdziwą historię. Czytając jej książki mam wrażenie, że to mogłoby się wydarzyć. Być może dlatego, że nie potrafię przewidzieć losów głównych bohaterów? Być może chodzi o to, że autorka ucieka od schematów, którymi posługują się twórcy piszący dla kobiet? Wiem jedno. Ta proza jest dla mnie bardzo interesująca i nie ogłupia! Na pewno sięgnę po kolejną jej książkę, bo jakoś nie potrafię się oderwać od przygód i bohaterów, którymi autorka karmi swoich czytelników. Myślę, że w doskonałym połączeniu kunsztu słowa, dopracowanym rzemiośle, jakim jest pisarstwo i zastosowaniu przemyślanych konceptów tkwi moc tej prozy, która jest mi tak bardzo bliska. Jeśli fabuła dodatkowo zostaje okraszona inteligentnymi faktami społeczno-politycznymi i psychologicznymi, to uważam, że taki rodzaj prozy kobiecej warto polecać i promować. Tym bardziej, że jest to cały czas lekka powieść dla kobiet. Książkę polecam osobom, które chcą przeczytać ciekawą fabułę, niekoniecznie naszpikowaną akcją, ale zawierającą doskonały portret psychologicznych głównego bohatera, a także wszystkim, którzy lubią historie rozgrywające się w społeczeństwie autorów i wydawców.
Olga - awatar Olga
oceniła na812 lat temu
Abonent czasowo niedostępny Ewa Maria Ostrowska
Abonent czasowo niedostępny
Ewa Maria Ostrowska
Ksiazka "Abonent czasowo niedostepny" to ciekawa, wciagajaca lektura, aczkolwiek nie rozplywam sie nad nia w zachwycie. Autorka porusza wiele problemow, jak chociazby, molestowanie seksualne, postrzeganie czlowieka przez pryzmat jego statusu spolecznego, chorobliwe dbanie o nieskazitelna reputacje w srodowisku kosztem szczescia bliskich, problematycznosc milosnej relacji szef - podwladna. Pani Ostrowska bezblednie odtworzyla realia panujace na Naszej polskiej ziemi, ktorym daleko do 'american dream', i chwala jej za to, gdyz dzieki temu, ksiazka staje sie blizsza sercu czytelnika. Najwieksza wada powiesci jest odczucie przesytu towarzyszace lekturze tej pozycji. Fabula jest przekombinowana, przez co momentami mialam wrazenie, ze czytam scenariusz wenezualskiego tasiemca, gdzie nieszczescia mnoza sie, niby grzyby po deszczu. Za duzo wszystkiego. Slow kilka o fabule. Marta, glowna bohaterka, to mloda kobieta, ktora zycie doswiadczylo bolesnie. Molestowana przez ojczyma, wzgardzana przez rodzicielke, dreczona depresja, przedwczesnie zaznaje goryczy niespelnionego macierzynstwa. Na zyciowym zakrecie bohaterki pojawia sie Michal, stateczny, ulozony mezczyzna, ktory dazy ja glebszym uczuciem, zabiega o jej wzgledy, wspiera, otacza opieka. Para bohaterow wdaje sie w romans. Czy historia milosna Marty i Marcina zakonczy sie happy endem? Czy bohaterka znajdzie wspolna plaszczyzne porozumienia z rodzina? Czy wybaczy matce lata ciepien i upokorzen? W koncu, czy odnajdzie w sobie motywacje i sile, aby rozpoczac nowy rozdzial swojego zycia? Niestety, nie wszystko uklada sie wedlug przewidywan Marty. Pod koniec powiesci akcja przybiera nieoczekiwany obrot.
Andzik1988 - awatar Andzik1988
ocenił na62 lata temu
Ciało niczyje Krystyna Kofta
Ciało niczyje
Krystyna Kofta
Tematy modernistyczne: proza kobieca / literatura feministyczna / tematy kobiece w literaturze, do których zalicza się „Ciało niczyje”. To pierwsza książka Krystyny Kofty po jaką sięgnęłam. Po przeczytaniu pierwszych stron uznałam, że śmierć na początku historii to nie jest dobry zwiastun. Gdy w życiu głównej bohaterki pojawił się Hiszpan Corrida, na myśl przyszedł mi „Zmierzch”. Sądziłam jednak, że będzie on za główną bohaterkę odpowiedzialny, zadba o nią i wszystko będzie dobrze. „Ciało niczyje” Kofty to dla mnie studnia bez dna. Możemy znaleźć dużo dobrze narysowanych postaci, mocne charaktery i portrety psychologiczne. Do tego, dużo wątków przez co możemy się coraz bardziej zagłębiać w historię. Historię, która jest przesiąknięta ludzkimi dramatami. Hiszpan w pewnym sensie dla Jutty staje się bolesnym wspomnieniem: „Nigdy nie przebaczyła mu, że opisywał ją tak, jakby była wybrykiem natury, cielątkiem o pięciu nogach czy czymś takim”. Oszukał ją podobnie jak hrabia Spondey oszukał jej matkę. „Różnica była taka, że Spondey zabrał klejnoty i uciekł do innej kobiety, Hiszpan natomiast zabrał Juttcie jej wspomnienia i uwolnił się od niej, żeby powrócić do pisania”. Jutta przyjęła jego zniknięcie. Nie szukała go. „Znienawidziła go w ciągu jednej nocy, w czasie której przeczytała posklejane rękopisy. Chciała zapomnieć, że kogoś takiego mogła pokochać”. Trochę brakowało mi jego postaci przez całą książkę – pojawił się tylko na początku i na końcu. Z mężem połączyła ją „przyjaźń i lojalność”, jednak „jej życie przedtem było tabu”. Mimo wszystko „pod pojęciem mężczyzny Jutta wciąż miała na myśli Hiszpana. Był to ideał polegający na syntonii ciał i ducha”. Jutta nie mogła być jednak w pełni szczęśliwa, bo nigdy nie miała matczynej miłości. Jutta przechodzi wielką przemianę. Najpierw liczyła się dla niej miłość, potem pieniądze. Bardziej opłacalne był „wystawianie swojego ciała na lubieżne pieszczoty tych dwóch sentymentalnych i obleśnych jednocześnie, niestarych staruchów, ale to tak się opłacało bardziej niż ślęczenie w biurze projektów za jakąś marną sumę przez cały miesiąc”. Można odnieść wrażenie, że główna bohaterka zapomniała wtedy w ogóle o uczuciach. Pieniądze stały się bezwartościowe, gdy zachowała na raka. Wniosek: priorytety w życiu człowieka się zmieniają. Ciało człowieka przechodzi wielką przemianę. Piękne, sprawne, potem pomarszczone, niedołężne, chorowite. Co więcej, ciało Jutty było niczyje. Ani jej, ani kochanków. Poddane procesom, na które człowiek paradoksalnie wpływu nie ma, obumiera. Na ludzkie ciało i psychikę nieustannie rezonują dobre, złe momenty, radości, traumatyczne wydarzenia. Można powiedzieć, że Kofta nawiązała do motywu traumy transgenetycznej, przekazanej matrylinearnie. Ani babcia Jutty, ani matka nie potrafiły wykrzesać z siebie prawdziwej, czułej miłości do dziecka. Jednak główna bohaterka to przekazywanie traumy przerywa. Paradoksalnie to choroba pozwala jej przerwać błędne koło. Judyth swoimi czarami przywraca zdrowie Jutty i staje się dla niej matką (której nigdy tak naprawdę nie miała). Judyth stworzyła wspólnotę kobiet, która pomaga w cierpieniu. Pozbawia ono płci, więc należy walczyć o kobiecość. Przyznać muszę, że nawiązania do filozofii, religii (o połączeniu wielu religii) i łaciny, według mnie, nic do powieści nie wnosiło. Wprowadzały tylko sztuczną metafizykę, która ostro kontrastowała z pierwotnymi instynktami bohaterów, uwikłanych w mroczne, wręcz surrealistyczne romanse. W tym wszystkim jest jednak trochę wiary w dobre intencje ludzi.
Julia Łoboda - awatar Julia Łoboda
oceniła na72 lata temu
Miłość oraz inne dysonanse Janusz Leon Wiśniewski
Miłość oraz inne dysonanse
Janusz Leon Wiśniewski Irada Wownenko
Książka zrobiła na mnie duże wrażenie (stąd ocena 8/10) i z całą pewnością zapamiętam ją na długo. Znajdziemy w niej fragmenty poetyckie, piękne, filozoficzne i wzniosłe, ale także brutalne, szorstkie, nieprzyjemne i mocne. Jest to powieść psychologiczno-obyczajowa. Porusza tematy związane z miłością, relacjami międzyludzkimi, muzyką, sztuką... Ale przede wszystkim to powieść o rozmaitych ludzkich, życiowych zmaganiach z samym sobą i wpływającym na jednostkę otoczeniem. Zmaganiach trudnych, często bardzo burzliwych i najczęściej (niestety) skomplikowanych, przez różne piętrzące się problemy zagmatwanych. Książka napisana została przez pisarkę i pisarza. Przez Polaka, który mieszkał w Niemczech i przez Rosjankę. Dwoje głównych bohaterów to także Polak przebywający w Niemczech (Struna) i Rosjanka (Anna). Berlin i Moskwa - w tych miastach głównie rozgrywa się akcja powieści. W ogromnej Moskwie dojdzie do spotkania wymienionych bohaterów. Oboje nie są szczęśliwi, oboje szczęścia pragną. Ich życiowe drogi niespodziewanie się ze sobą skrzyżowały i to zaważyło na ich dalszym życiu. Jak do tego doszło oraz jak wyglądało ich życie przed tym spotkaniem - tego dowiemy się z lektury tej ciekawej i niebanalnej powieści, która na pewno i bez najmniejszych wątpliwości nie należy do takich spod znaku "lekkich, łatwych i przyjemnych". Podchodziłem do tej książki z dużą rezerwą. Opinie ma bardzo zróżnicowane. Niektórym moim znajomym przypadła do gustu, innym zdecydowanie nie. Po jej lekturze wiem jedno, jest to powieść dość specyficzna - na pewno to dzieło nie każdego zainteresuje i wprawi w literackie szybsze bicie serca. Mnie powieść wciągnęła i zainteresowała od pierwszych stron. Myślę, że jest to udany owoc pisarskiej, międzynarodowej współpracy, który warto czytelniczo skosztować, doświadczyć, spróbować.
Jarosław Wiśniewski - awatar Jarosław Wiśniewski
ocenił na86 miesięcy temu
Rosyjski kochanek Maria Nurowska
Rosyjski kochanek
Maria Nurowska
Ledwie 200 stron z „hakiem” a zabrały mi ponad tydzień…. I jesteś w błędzie , jeśli sądzisz, że tak ciężko i nudno przez to się brnęło. Julia , profesor Sorbony, Polka , singielka z duszy i ciała , lat 51 siedzi w lotniskowej kawiarence , pije kawę i opowiada nam historię związku? romansu ? raczej MIŁOŚCI z o wiele młodszym, 30 letnim Rosjaninem. Sąsiadują przez ścianę w paryskim hoteliku , każde zajęte swoim życiem. Ona profesor, on emigrant, pisarz , historyk. Czy chodzi tylko o układ damsko- męski ? Julia – kobieta z trudną przeszłością, niepogodzona ze sobą, własnymi emocjami, codziennie obserwująca starzejące się własne ciało, nieakceptująca w sobie niczego – taka ani córka, ani matka ani żona ani kochanka. On – impulsywny, inteligentny, fizycznie doskonały , otoczony dużą ilością podobnych do siebie , żyjących na marginesie paryskim rosyjskich emigrantów… Wszystko ich dzieli. Nie spodziewajcie się jednak nowego „grey’a” ;-) Nie ten kierunek zupełnie. Związek z tak młodym mężczyzną zmusza Julię do zrewidowania swojego życia – niby banał , a jednak…. Julia , wychowywana przez dziwny układ – apodyktyczny dziadek i milcząca, duchem nieobecna matka , nie potrafi się angażować . Nie ma ojca, matka wikła się w wyniszczający związek z dużo młodszym mężczyzną, doprowadza ją to do prób samobójczych a w efekcie śmierci… Julia zostaje sama – nie pierwszy i nie ostatni raz. Kolejne wybory których dokonuje są raczej podyktowane wyborem mniejszego zła, ograniczaniem strat przede wszystkim uczuciowych – więc staje się kobietą pozornie do bólu poukładaną, zaangażowaną w pracę, karierę , POPRAWNĄ jednak nie akceptująca siebie ani jako matki ani jako kobiety i najmniej już jako matki. Nie potrafi zaakceptować wyborów własnej córki – która staje się wcześnie matką czwórki dzieci, nie rozumie związku uczuciowego między własną córką a jej teściową – prostą, stereotypową i bardzo ciepłą matką i babcią , nie umie ogarnąć całego tego życia którego jest częścią a z którego czerpać nie potrafi. Ten spóźniony romans, który przytrafia jej się na etapie życia, w którym kobiety raczej myślą już tylko o klimakterium i staniu się „niewidzialną” sprawia , że kobieta rewiduje wszystkie swoje decyzje i wybory życiowe, podważa wartości według których żyła i czym się kierowała ale przede wszystkim odkrywa SIEBIE , patrzy na własną historię początkowo nieudolnie ale jednak zaczyna coś zmieniać w sobie i relacjach z córką… Oprócz pięknej historii miłosnej i głębokiego studium psychologicznego kobiety dojrzałej wyniosłam z tej książki znacznie więcej. Nurowska pokazuje stereotypy – emigrantów, duszy rosyjskiej , trudnych relacji na obczyźnie. Fajnie ukazany klimat paryski jest tłem dla długich dyskusji o sytuacji politycznej w Europie, konflikcie zbrojnym w Chorwacji, przyszłości dla takiego pokolenia jak bohaterowie… I tak na finał – trafił mi się egzemplarz nieestetyczni e wydany – jako kioskowa seria „ Literatura w spódnicy” . Walory językowe dzięki Bogu mi to wynagrodziły. Wiele cytatów zapisałam w „kajeciku” i będę się jeszcze długo zachwycać – czego i Wam życzę
Sal - awatar Sal
ocenił na61 rok temu
188 dni i nocy Małgorzata Domagalik
188 dni i nocy
Małgorzata Domagalik Janusz Leon Wiśniewski
Naczelna feministka i autor kultowej „Samotności w sieci” w korespondencji mailowej to przecież murowany bestseller. Książka prowokuje do myślenia, do polemiki z autorami, i jak rzadko która do wyrażenia swojego zdania. Warto o tej książce pisać, warto ja przeczytać. Janusz L. Wiśniewski i Małgorzata Domagalik przez niemal dwa lata prowadzili korespondencję e-mailową. „Opowiadaliśmy sobie w ciągu tych dni i nocy o filozofach, feministkach, starości, młodości, biologii, chemii, matematyce, fizyce, zemście, wolnej woli, rozkoszy, orgazmach (i o ich braku),o mądrości, głupocie, pragnieniach, łzach, uśmiechu, naukowcach, badaczach, żebrakach, pisarzach i dziennikarzach, miłości i nienawiści. O śmierciach, narodzinach i poczęciach. O ustach, piersiach, udach, łechtaczkach i penisach. O prostytutkach i o zakonnicach. O ludziach prawych i o politykach. Kilobajtami tekstu opisywaliśmy sobie siebie”. Ten cytat stanowi w zasadzie streszczenie tej książki. Poza ostatnim zdaniem. To jest też największy zarzut pod jej adresem. Otóż czytając o tym jakie zdanie mają autorzy na dany temat można odnieść, że tak naprawdę chowają się za opiniami, własnymi teoriami i przemyśleniami. Pan Janusz stwierdza, że w tej książce o wiele bardziej niż w „Samotności w sieci” pisał o sobie. Nie podejmuję się oceny na ile Jakub z powieści jest odbiciem autora, wydaje się jednak, że w „188 dniach i nocach” autorzy nie dają się za bardzo poznać. Zanim zacząłem czytać tę książkę wiedziałem, że pretekstem do korespondencji między Małgorzatą Domagalik a Januszem Wiśniewskim było powstanie książki. To zdecydowanie wpływa na odbiór. Odnosi się wrażenie, że zarówno Pan Janusz jak i Pani Małgorzata nie piszą sobie tyle ile by chcieli. Osobiste pytania pojawiają się z rzadka, i z reguły odpowiedzi są zdawkowe (wszyscy czytelnicy chcieliby pewnie wiedzieć dlaczego żona Janusza Wiśniewskiego nie przeczytała „Samotności w sieci” albo czy dla Małgorzaty Domagalik ważniejszy był ten pierwszy czy może ostatni raz). Janusz Wiśniewski udowadnia swojej rozmówczyni, że skłonność mężczyzn do zdrady uwarunkowana jest biologicznie ale nie pisze jej o tym jak sam radzi sobie z tymi biologicznymi uwarunkowaniami. Małgorzaty nie przekonują te argumenty lecz też nie dowiemy się czy w jej życiu pojawiła się zdrada. Takich przykładów jest więcej. Autorzy w dyskusji szukają raczej argumentów w literaturze i nauce niż we własnym życiu. Ten dystans jest szczególnie wyczuwalny u Małgorzaty. Widać, że korespondencję tę traktuje z dziennikarskim podejściem. Jest dyplomatyczna, powściągliwa, raczej pyta niż odpowiada na pytania. Janusz Wiśniewski w swoich listach bardzo przypomina teksty felietonów znanych z „Intymnej teorii względności”. Mimo że autorzy unikają osobistych wątków książka jest ciekawa. Prowokuje do myślenia i do dyskusji, bo też tematy które poruszają autorzy prowokują do tego. Miłość, zdrada, wiara w Boga, śmierć to tematy w których każdy ma swoje zdanie i skłonność do dyskusji. Można polemizować ze zdaniem Janusza Wiśniewskiego, że można zdradzać z klasą i bez niej (tak jakby jedna zdrada mogła być usprawiedliwiona a druga nie). Autorzy piszą ciekawie i potrafią zainteresować tematem czytelnika. Imponuje erudycja i inteligencja autorów chociaż zdarzają im się irytujące błędy. Najprzyjemniejszym zaskoczeniem było dla mnie dowiedzenie się, że Małgorzata Domagalik jest fanką piłki nożnej. Jej opis pierwszych spotkań Mistrzostw Europy w Portugalii robi wrażenie. Blado w tym temacie wypada Janusz Wiśniewski, który w odpowiedzi na stwierdzenie, że chyba nie lubi piłki nożnej przytacza jakąś historię o Olivierze Khanie. Tak jakby bał się, że pisząc wprost, że nie zna się i nie interesuje go piłka pogrąży się w oczach Małgorzaty jako mężczyzna. Wspomnieć wypada jeszcze o bardzo niestarannym wydaniu tej książki, doprawdy rzadko można spotkać wydawnictwa, w których jest tyle literówek. Duży minus. Książka nie spełnia pokładanych w niej nadziei. Lektura listów rodzi nadzieję, na jakiś związek, osobisty ton autorów, niestety autorzy „188 dni i nocy” w pierwszej kolejności swoje listy kierują do czytelników książki a w następnej dopiero do siebie. Mimo wszystko polecam, bo książkę czyta się szybko, prowokuje do myślenia i zachęca do pisania recenzji
morkel - awatar morkel
ocenił na722 dni temu

Cytaty z książki Życie skrojone na miarę. Tom 1

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Życie skrojone na miarę. Tom 1