Zawsze interesuje mnie najgorszy scenariusz: Steve Cavanagh opowiada o „Adwokacie diabła”

Ewa Cieślik Ewa Cieślik
13.06.2024

Czy kara śmierci jest uzasadniona? Jakie są podobieństwa między sceną teatralną a salą sądową? I dlaczego najlepszą inspiracją do książki jest zadanie sobie pytania: co najgorszego mogłoby się teraz wydarzyć? W najnowszym kryminale sądowym pióra Steve’a Cavanagh wraz z Eddiem Flynnem przenosimy się do dusznej Alabamy, gdzie na krzesło elektryczne posyła niewinnych… zabójca.

Zawsze interesuje mnie najgorszy scenariusz: Steve Cavanagh opowiada o „Adwokacie diabła”

[Opis: wydawnictwo Albatros] Najnowsza powieść bestsellerowego autora thrillerów prawniczych, Steve’a Cavanagha.

Charyzmatyczny prawnik Eddie Flynn powraca i trafia na swojego najgroźniejszego przeciwnika! 

Nie wszyscy o tym wiedzą, ale Randal Korn, ambitny i pewny siebie prokurator okręgowy, lubuje się w posyłaniu oskarżonych do celi śmierci i oglądaniu ich egzekucji. Nawet jeśli wcale nie są winni.

Niesłusznie uwięzionemu mężczyźnie, Andy’emu Dubois, grozi kara śmierci za zabicie młodej dziewczyny. Korn zdążył już zaaranżować cały proces tak, by zapewnić sobie kolejne szybkie zwycięstwo i wyrok skazujący. Jedynym pionkiem, którego nie ustawił na swojej szachownicy, jest Eddie Flynn. Błyskotliwy i przebiegły adwokat, który zanim zaczął działać zgodnie z prawem, przez lata sam je łamał, ma zaledwie siedem dni na uratowanie niewinnego człowieka przed skorumpowanym systemem. I znalezienie prawdziwego mordercy. Za tydzień sędzia odczyta wyrok. Ale czy Eddie dożyje, by go usłyszeć?

Wywiad ze Steve'em Cavanaghem, autorem książki „Adwokat diabła”

Ewa Cieślik: „Adwokat diabła” to szósta książka z serii o Eddiem Flynnie. Czy budowanie tożsamości głównej postaci na przestrzeni całej serii sprawiało ci przyjemność?

Steve Cavanagh: Jak najbardziej! Pierwsza powieść zaczęła się, gdy Eddie był dość samotny, odizolowany od innych – z wyjątkiem Harry’ego Forda. Mam nadzieję, że wraz z rozwojem serii ja również rozwinąłem się jako pisarz, dzięki czemu jestem w stanie lepiej przedstawić postacie drugoplanowe, które dopełniają obraz Eddiego i oczywiście mogą robić te rzeczy, których on nie może. Wszyscy są teraz w pewnym sensie dysfunkcyjną rodziną.

Ważnym tematem książki „Adwokat diabła” jest kara śmierci. Sam jesteś prawnikiem. Czy uważasz, że kara śmierci może być uzasadniona?

Nie, nie uważam, że państwo powinno mieć możliwość zabijania własnych obywateli. Wszystkie argumenty przemawiające za karą śmierci okazały się błędne. Osadzenie kogoś w celi śmierci jest droższe niż zamknięcie go w więzieniu do końca jego życia, nie działa zniechęcająco na potencjalnych przestępców, a wszystkie metody egzekucji są bolesne i nieludzkie.

W tej książce występuje więcej morderców niż tylko jeden. W pewnym sensie moglibyśmy przecież tak pomyśleć o ławie przysięgłych decydującej o karze śmierci w procesie o morderstwo. Jak wpadłeś na sam pomysł takiej fabuły?

Chciałem napisać o karze śmierci w Stanach Zjednoczonych i o tym, jak to naprawdę działa. Chciałem pokazać, że kara śmierci nie jest podyktowana religią czy polityką, ale wiąże się z konkretnymi osobowościami jej zwolenników. Nie można też pisać o karze śmierci bez poruszenia tematu rasy w Ameryce. Wszystkie te wątki pojawiły się w książce jako następstwo tematu kary śmierci.

Akcja powieści rozgrywa się w Alabamie. Zastanawiam się nad twoim researchem do książki. Czy wcześniej wiedziałeś coś o Rycerzach Białej Kamelii?

Byłem w Alabamie. W powieści Eddie podróżuje samochodem przez wiejską okolicę tego stanu i widzi coś, co jego zdaniem jest nisko zawieszoną mgłą nad polem, ale wygląda to bardzo dziwnie, ponieważ tak naprawdę się nie porusza. Kiedy przygląda się bliżej, widzi, że to nie mgła, ale uprawiana na polu bawełna. Doświadczyłem dokładnie tego samego i było to przerażające, prowokujące do myślenia o amerykańskiej historii niewolnictwa i o tym, jak wielu ludzi musiało cierpieć i umierać, pracując na tych polach. Czułem, że muszę o tym wspomnieć, ponieważ na całym świecie, nie tylko w Ameryce, narasta poparcie dla skrajnej prawicy i jest to niebezpieczne. Wiedziałem o Białych Rycerzach Kamelii, ponieważ wcześniej badałem grupy ekstremistyczne. Chciałem opowiedzieć o tym, jak niebezpieczny moment obecnie wszyscy przeżywamy, i zaznaczyć, że już kiedyś tam byliśmy. Nigdy nie powinniśmy dać się wciągnąć z powrotem w niebezpieczną przeszłość.

A czy zgodzisz się ze stwierdzeniem, że praca prawnika na sali sądowej jest podobna do pracy aktora na scenie? Proces sądowy ma swój własny scenariusz, podobnie jak dramat sceniczny.

To interesujące porównanie i myślę, że pod pewnymi względami się sprawdza. Dobry adwokat procesowy może w pewnym stopniu polegać na teatralności, może ujawniać pewne dramatyczne wydarzenia, zwroty akcji i pod wieloma względami jest performerem – narratorem, opowiadającym historię. Ale każda sztuka ma scenariusz, a żaden proces nie ma scenariusza. W każdej chwili może pójść w dowolną stronę. Toczy się na ostrzu noża, więc jest jak sztuka, w której aktor musi improwizować i stworzyć wspaniałą historię w czasie rzeczywistym, w trakcie jej odgrywania.

Czy sala sądowa jest twoją największą inspiracją?

W przypadku niektórych moich książek tak, ale w innych chodzi bardziej o to, co może w życiu pójść nie tak. Piszę o tym, co mnie przeraża. Amerykański wymiar sprawiedliwości mnie przeraża i często jest tematem moich książek, ale zawsze interesuje mnie najgorszy scenariusz. Często zadaję sobie pytanie, co jest najgorszą rzeczą, jaka może się wydarzyć w danej scenie, i od tego zaczynam. Na przykład – co by było, gdybyś dowiedziała się, że twój mąż jest seryjnym mordercą, a ty zostałabyś oskarżona o bycie jego wspólniczką? Albo co by się stało, gdyby jedyny naoczny świadek morderstwa był bardziej niebezpieczny i szalony niż zabójca?

Jeden z bohaterów „Adwokata diabła” lubi co roku w lecie czytać „Zabić drozda”. Ja lubię sięgać po „Wichrowe Wzgórza” każdej jesieni. A czy ty również masz książki, do których regularnie wracasz?

Kiedy byłem młodszy, co roku w okresie Bożego Narodzenia czytałem ponownie „Władcę Pierścieni” Tolkiena. Robiłem to przez jakieś dziesięć lat. Uwielbiam tę książkę.

Jesteś autorem międzynarodowych bestsellerów, twoje książki są publikowane na całym świecie. Zastanawiam się, jaki jest twój następny cel w karierze? I pytanie o szerszym charakterze: co sprawia, że piszesz książki?

Moim celem jest napisanie co roku lepszej książki. Być coraz lepszym pisarzem i dostarczać ludziom rozrywki. To jest mój cel numer jeden.

Częścią twojej pracy jako popularnego autora jest spotykanie się z czytelnikami. Niedawno odbyłeś trasę po Stanach Zjednoczonych. Lubisz takie podróże czy raczej odwracają one twoją uwagę od właściwej pracy – pisania?

Spotkania z czytelnikami to najlepsza część mojej pracy! Mam ogromne szczęście, że mogę je mieć. To wspaniałe.

A czy mógłbyś opowiedzieć nam o najnowszych powieściach? „Kill for Me, kill for You” jest już dostępna w USA. Czy wiesz, kiedy ukaże się w Polsce?

Obawiam się, że nie, ale mam nadzieję, że wkrótce.

Z kolei nowy thriller o Eddiem Flynnie ukaże się w sierpniu 2024 roku. Co możesz nam powiedzieć o „Świadku 8” (oryg. „Witness 8”)?

Zadałem sobie następujące pytanie: kto byłby najgorszym świadkiem morderstwa? Co by było, gdyby świadek morderstwa był bardziej pokręcony niż sam zabójca? Na tym właśnie opiera się pomysł na fabułę „Witness 8”. Młoda kobieta, Ruby Johnson, która w Nowym Jorku pracuje jako niania i pokojówka dla zamożnych rodzin, pewnej nocy jest świadkiem morderstwa na ulicy. Ale nie zgłasza tego policji – ponieważ coś jest bardzo nie tak z Ruby, a dziewczyna wykorzystuje swoją wiedzę do prawdziwie morderczych celów.

---

Chcesz kupić tę książkę w cenie, którą sam/-a wybierzesz? Ustaw dla niej alert LC.

Książka jest już w sprzedaży online

Artykuł sponsorowany, który powstał przy współpracy z wydawnictwem


komentarze [3]

Sortuj:
więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Allmighty Eternally - awatar
Allmighty Eternally 15.06.2024 00:06
Czytelnik

taka tematyka w książce musi być nudna, poczekam na film

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ewa Cieślik - awatar
Ewa Cieślik 17.06.2024 10:59
Bibliotekarz | Redaktor

Zaręczam, że książka - jak i pozostałe z serii z Eddiem Flynnem - trzyma w napięciu i świetnie się czyta. Cavanagh pisze kapitalne thrillery prawnicze, sam jest zresztą adwokatem. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Ewa Cieślik - awatar
Ewa Cieślik 13.06.2024 12:30
Bibliotekarz | Redaktor

Zapraszam do dyskusji.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam