-
Artykuły
„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać7 -
Artykuły
"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać445 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Tolkien na majówkę
Jeśli któryś z naszych użytkowników zamierza być podczas majówki w okolicach Nowego Jorku, będzie miał okazję zobaczyć wystawę „Tolkien: Maker of Middle-earth”. To niepowtarzalna okazja, by przekonać się, jak w głowie brytyjskiego pisarza rodził się świat Śródziemia.
Wystawa, która po wizycie w zeszłym roku w Oksfordzie teraz jest do obejrzenia w nowojorskim The Morgan Library & Museum, to największa dotychczasowa prezentacja dokumentów pozostałych po twórcy „Hobbita”. W jej skład wchodzi 117 obiektów. Oprócz historycznych zdjęć pisarza – czy to z dzieciństwa, czy to w mundurze batalionu strzelców z Lancashire, pod którego sztandarem walczył w I wojnie światowej – największą uwagę przykuwają jego rysunki.

Dzięki wielu barwnym ilustracjom możemy zobaczyć, jak twórca „Hobbita” wyobrażał sobie świat Śródziemia i poszczególne postaci z własnych książek. Jak wyglądał Bilbo Baggins? Czy Smaug był gigantycznym smokiem? Chociaż J.R.R. Tolkien nigdy nie traktował siebie jako grafika czy malarza, to nie można mu odmówić sprawności w posługiwaniu się ołówkiem i akwarelami. Kompozycja obwoluty do „Hobbita” świadczy o świetnym zmyśle przestrzennym, którym z pewnością cechował się Tolkien.
Dla wszystkich tolkienowskich fanów ciekawostką jest umieszczenie na wystawie wielu odręcznie rysowanych map. Dopiski i wyliczenia na bokach kartek pokazują starania autora „Dwóch wież”, aby fantastycznego świata pełnego elfów i czarodziejów nie pozbawić realnego czasu i przestrzeni. Znajdziemy dokładne plany Mordoru, Rohanu, Gondoru, Shire, a także mapy światów, w których dzieje się akcja „Władcy Pierścieni” i „Silmarillionu”. Wystawa będzie czynna do 12 maja.
Do Nowego Jorku można codziennie dolecieć bezpośrednim samolotem z Warszawy. A czyż wizyta w Śródziemiu nie wydaje się dobrym pomysłem na majówkę?



komentarze [12]
Ja będę. Jutro jadę do Waszyngtonu, a jeszcze wieczorem zamierzamy dotrzeć do Nowego Jorku. Jeśli tylko dzieciarnia znajdzie w pobliżu jakiś porządny plac zabaw, to chętnie się wybiorę. Nie jestem aż tak naiwna by wierzyć, że taka wystawa ich zainteresuje, więc bezpieczniej będzie ich czymś zająć.
Pozdrawiam wszystkich czytających w majówkę. Tutaj czytam tylko w samochodzie. Te odległości to jakiś koszmar, a jedynym sposobem by je w miarę bezbolesnie ( pomijając opuchnięte nogi i wysiedziane cztery litery) przetrwać jest albo przespać drogę, albo zająć się czytaniem.
Ja będę. Jutro jadę do Waszyngtonu, a jeszcze wieczorem zamierzamy dotrzeć do Nowego Jorku. Jeśli tylko dzieciarnia znajdzie w pobliżu jakiś porządny plac zabaw, to chętnie się wybiorę. Nie jestem aż tak naiwna by wierzyć, że taka wystawa ich zainteresuje, więc bezpieczniej będzie ich czymś zająć.
Pozdrawiam wszystkich czytających w majówkę. Tutaj czytam tylko w...
Patrząc na te rysunki zwłaszcza na Hobbitom można tylko pogratulować Peterowi Jacksonowi, że tak wiernie odtworzył świat Śródziemia.
Patrząc na te rysunki zwłaszcza na Hobbitom można tylko pogratulować Peterowi Jacksonowi, że tak wiernie odtworzył świat Śródziemia.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWydanie książki z tymi ilustracjami można znaleźć w księgarniach Wielkiej Brytanii, teraz już wiem czemu kosztuje w przeliczeniu jakieś 135 złotych.
Wydanie książki z tymi ilustracjami można znaleźć w księgarniach Wielkiej Brytanii, teraz już wiem czemu kosztuje w przeliczeniu jakieś 135 złotych.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
A tak w ogóle, jeśli już informuje się nas o wystawie na drugim końcu świata, to dlaczego dopiero teraz?
Jeśli któryś z naszych użytkowników zamierza być podczas majówki w okolicach Nowego Jorku, to jeszcze do 12 maja będzie miał okazję zobaczyć wystawę
Nie uwierzę, że wystawę właśnie niedawno otwarto i potrwa tylko tak krótko. Jest pewnie dostępna już od miesięcy, a zatem jeśliby szanowna Redakcja chciała poważnie nas zachęcać do jej odwiedzenia, to powinna informować już przy okazji otwarcia, a nie dopiero tuż przed zamknięciem. Komu się dzisiaj przyda takie zaproszenie? Kto z niego skorzysta?
Teraz to można było przypomnieć o wystawie, o której informowało się wcześniej, można było przypomnieć, że to ostatnia chwila na jej odwiedzenie dla tych, którzy dotąd to odwlekali. Ale zapraszanie przy okazji zamknięcia wygląda fatalnie! Jakby ktoś chciał nam wystawą pomachać przed nosem, "zobaczcie co mają fajnego w zagranicy", ale tak, żebyśmy przypadkiem nie zdołali skorzystać. Niemiłe.
A tak w ogóle, jeśli już informuje się nas o wystawie na drugim końcu świata, to dlaczego dopiero teraz?
Jeśli któryś z naszych użytkowników zamierza być podczas majówki w okolicach Nowego Jorku, to jeszcze do 12 maja będzie miał okazję zobaczyć wystawę
Nie uwierzę, że wystawę właśnie niedawno otwarto i potrwa tylko tak krótko. Jest pewnie dostępna już od miesięcy, a zatem...
Info ze strony: https://www.themorgan.org/exhibitions/tolkien
January 25 through May 12, 2019
Info ze strony: https://www.themorgan.org/exhibitions/tolkien
January 25 through May 12, 2019
Nie chciało mi się szukać, ale właśnie coś takiego wydawało mi się prawdopodobne, bo o ile dobrze pamiętam, w Oxfordzie wystawa była dostępna chyba od czerwca do października 2018. I wtedy zapraszano nas jakiś czas przed jej otwarciem, a nie w ostatnich dniach przed zamknięciem.
Nie chciało mi się szukać, ale właśnie coś takiego wydawało mi się prawdopodobne, bo o ile dobrze pamiętam, w Oxfordzie wystawa była dostępna chyba od czerwca do października 2018. I wtedy zapraszano nas jakiś czas przed jej otwarciem, a nie w ostatnich dniach przed zamknięciem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
To niepowtarzalna okazja
Tak niepowtarzalna, że właśnie mamy powtórkę dla tych, którzy nie zdążyli odwiedzić wystawy w Oxfordzie :)
Myślałam, że już straciłam niepowtarzalną okazję, bo rozważałam wizytę w Anglii, ale jakoś się nie złożyło. Teraz, kiedy już wiem, że wystawa jest wędrowna, aż za ocean się dla niej pchać nie będę. Poczekam, zobaczę gdzie bliżej się jeszcze pokaże. A może ktoś ją ściągnie i do Polski? Jakieś żywe dinozaury przyjechały, to dlaczego Tolkien miałby nie dojechać?
To niepowtarzalna okazja
Tak niepowtarzalna, że właśnie mamy powtórkę dla tych, którzy nie zdążyli odwiedzić wystawy w Oxfordzie :)
Myślałam, że już straciłam niepowtarzalną okazję, bo rozważałam wizytę w Anglii, ale jakoś się nie złożyło. Teraz, kiedy już wiem, że wystawa jest wędrowna, aż za ocean się dla niej pchać nie będę. Poczekam, zobaczę gdzie bliżej się jeszcze...
Wystawa tego typu w Polsce? W kraju gdzie dzieja sie takie ''cuda'' - Książki dotyczące magii, czarów i wróżbiarstwa spłonęły na stosie, jako niezgodne z nauką Kościoła. - Jesteśmy posłuszni Słowu - tak decyzję o spaleniu książek o magii, czarach i wróżbiarstwie uzasadniają księża z fundacji "SMS z Nieba".
Badzmy powazni!
Wystawa tego typu w Polsce? W kraju gdzie dzieja sie takie ''cuda'' - Książki dotyczące magii, czarów i wróżbiarstwa spłonęły na stosie, jako niezgodne z nauką Kościoła. - Jesteśmy posłuszni Słowu - tak decyzję o spaleniu książek o magii, czarach i wróżbiarstwie uzasadniają księża z fundacji "SMS z Nieba".
Badzmy powazni!
Na stosie płonie tylko to, co zbyt popularne, co bardziej popularne od samego Kościoła, a jednocześnie na tyle nowe i nieznane, że ludziom tego nieznającym można łatwo wmówić, jakie to szkodliwe i szatańskie. Tolkien jest za stary i zbyt klasyczny na to, żeby teraz nagle zacząć jego i jego twórczość atakować - jeśli miałby być zły i szatański, to dlaczego obrońcy dobra do tej pory o tym nie wiedzieli, nie mówili i teraz nagle zaczynają? Dlatego teraz nagle zacząć nie mogą, choćby chcieli. A nie mają nawet powodu chcieć, bo Tolkien był wedle ich standardów bardzo prawomyślny i cała jego twórczość jest na wskroś przesiąknięta "słusznymi" wzorcami, tam naprawdę nie ma do czego się przyczepić i czego skrytykować. Zaproszenie takiej wystawy do Polski mogłoby nawet być niezłym chwytem propagandowym: "Zobaczcie, my nic nie mamy przeciwko fantastyce i jej fanom, my fantastykę lubimy, my zwalczamy tylko szatańskie książki, a nie fantastykę jako gatunek, jeśli też lubisz fantastykę, to nie masz żadnego powodu, żeby nie lubić nas, choć do nas, głosuj na nas!" - czy nie brzmi to możliwie?
Na stosie płonie tylko to, co zbyt popularne, co bardziej popularne od samego Kościoła, a jednocześnie na tyle nowe i nieznane, że ludziom tego nieznającym można łatwo wmówić, jakie to szkodliwe i szatańskie. Tolkien jest za stary i zbyt klasyczny na to, żeby teraz nagle zacząć jego i jego twórczość atakować - jeśli miałby być zły i szatański, to dlaczego obrońcy dobra do...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejŚwietna wystawa! Cieszę się, że udało mi się ją zobaczyć w Oxfordzie.
Świetna wystawa! Cieszę się, że udało mi się ją zobaczyć w Oxfordzie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCzyżby przypadek ? Właśnie u mnie czeka od kilku dni Tolkien na półce :)
Czyżby przypadek ? Właśnie u mnie czeka od kilku dni Tolkien na półce :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZapraszamy do dyskusji.
Zapraszamy do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam