-
Artykuły
Czytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać277 -
Artykuły
Za nami Gala Książka Roku 2025 – rekordowe głosy i zwycięzcy 11. edycji Plebiscytu Lubimyczytać
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Od królewskich dworów do Hollywood
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać5
forum Oficjalne Akcje i konkursy
[Zakończony] O kolorach się nie dyskutuje - wygraj książkę "Wszystkie odcienie czerni"
Łacińska sentancja mówi: de gustibus et coloribus non est disputandum, czyli, że o gusta i kolory nie należy się spierać. I nie zamierzamy Was zachęcać do kłótni, chcemy dowiedzieć się jaki jest Wasz ulubiony odcień czerni i dlaczego. Konkurs oczywiście z przymrużeniem oka. Czekamy na teksty o objętości do 1500 znaków ze spacjami.
Nagrody
Dla autorów pięciu najciekawszych tekstów mamy po egzemplarzu książki.
Wszystkie odcienie czerni
Autor : Ilona Felicjańska
Regulamin
- Konkurs trwa od 28 stycznia do 4 lutego włącznie.
- W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
- Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów opinii, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
- Zwycięzców wybiera administracja serwisu LubimyCzytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
- Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytac.pl i Wydawnictwo Akurat.
- Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
odpowiedzi [75]
Ulubiony odcień czarnego?
Zmierzch. (nie mylić z sagą "Zmierzch")
Kiedy dzień dobiega końca, słońce chowa się za horyzontem, wtedy siadam na parapecie i obserwuję jak zapada noc. Moje oczy widzą dach, koty oraz gruszę, która rośnie na środku mojego podwórka. Z początku każdy szczegół widzę doskonale, kiedy mijają kolejne minuty, moje oczy już nie dostrzegają niektórych przedmiotów. Koty gdzieś znikają, drzewo zmienia się w wielką Godzillę, a dach jest mostem, po którym mogę się przejść i spotkać kogoś ciekawego.
Ta czerń mi odpowiada. W zmierzchu jest coś zmysłowego i mrocznego. To magiczny czas. Ma się wrażenie, że zza rogu ktoś do nas podejdzie, zagada i stanie się naszym przyjacielem/kochankiem/kompanem do zabaw...
Ulubiony odcień czarnego?
Zmierzch. (nie mylić z sagą "Zmierzch")
Kiedy dzień dobiega końca, słońce chowa się za horyzontem, wtedy siadam na parapecie i obserwuję jak zapada noc. Moje oczy widzą dach, koty oraz gruszę, która rośnie na środku mojego podwórka. Z początku każdy szczegół widzę doskonale, kiedy mijają kolejne minuty, moje oczy już nie dostrzegają niektórych...
Czerń, która nas otacza, gdy zapada mrok, czerń nocnego nieba i co za tym idzie powiew tajemniczości... Cienie są wszędzie wokół, nie wiesz co się kryje w najbliższym kącie, ciche dźwięki, które sprawiają, że twoje serce bije co raz szybciej. Adrenalina, podniecenie, niepewność, strach...
A to wszystko dzięki spowijającej nas czerni.
Czerń, która nas otacza, gdy zapada mrok, czerń nocnego nieba i co za tym idzie powiew tajemniczości... Cienie są wszędzie wokół, nie wiesz co się kryje w najbliższym kącie, ciche dźwięki, które sprawiają, że twoje serce bije co raz szybciej. Adrenalina, podniecenie, niepewność, strach...
A to wszystko dzięki spowijającej nas czerni.
Nocne niebo nie jest czarne – przyjmuje najciemniejsze odcienie granatu.
Twoje włosy także nie – przenikają przez nie srebrne refleksy.
Obrazy pod twoimi powiekami – przepełnione barwami wyobraźni.
Piekielna czeluść – załamywana płomieniami ognia.
A więc co?
Najokropniejsza, a zarazem najpiękniejsza barwa, prawdziwy, żywy i niepowtarzalny odcień czerni – źrenica ludzkiego oka.
Nie odnajdujesz w niej miejsca zaczepienia, elementu, na którym możesz się wesprzeć. Pochłania cię bezlitośnie, zatapiasz się w niej, nie możesz uwolnić. Nie chcesz patrzeć, boisz się. Ta barwa cię przeraża, nawet jeżeli należy do najpiękniejszej ludzkiej istoty. Nieobliczalna, skrywająca przeróżne uczucia, emocje i pragnienia.
Barwa jednakowa u każdego z nas.
Kto posiada na tyle odwagi, by pozwolić sobie patrzeć w oczy drugiego człowieka tak długo, by odkryć jego prawdziwe oblicze? Kto ma siłę?
Oczy, ich czerń, piękno i zagadkowość.
Kwintesencja człowieka?
A może nasze dusze są tej okropnej, przenikliwej barwy?
Nocne niebo nie jest czarne – przyjmuje najciemniejsze odcienie granatu.
Twoje włosy także nie – przenikają przez nie srebrne refleksy.
Obrazy pod twoimi powiekami – przepełnione barwami wyobraźni.
Piekielna czeluść – załamywana płomieniami ognia.
A więc co?
Najokropniejsza, a zarazem najpiękniejsza barwa, prawdziwy, żywy i niepowtarzalny odcień czerni – źrenica ludzkiego...
Najpiękniejszy odcień czerni możemy podziwiać w momencie zasypiania. Wówczas, oglądamy niepowtarzalne wzory stworzone z różnych odcieni czerni. Jest więc odbiciem naszej wyobraźni. Kolor ten jest też płótnem, na którym rysujemy własne marzenia. Jest kartą, która pozbywa nas ograniczeń istniejących w realnym świecie. Jest oazą spokoju, w którym mamy całkowitą kontrolę. Jest ciszą, która pozwala nam wytłumaczyć sobie wiele spraw, które w świetle dziennym, nie przyszłyby nam do głowy. Jest naszym najlepszym przyjacielem, bo bez względu na sytuację, zawsze nam towarzyszy. Jest przepustką do świata snów, a więc przedsmakiem całkowitego odprężenia. Jest ukojeniem, bo daje wrażenie jakbyśmy byli niedostępni dla otoczenia, a więc bezpieczni. Czerń ta sprawia, że możemy być przez chwilę naprawdę sami. Nie samotni jak czytelnik w opustoszałej bibliotece, albo żona zapracowanego męża. Nie jak dziecko siedzące w ławce bez kolegi, albo stara matka porzucona przez własne dzieci. Sami, jak żeglarz na otwartym morzu. Jak pisarz nad jeziorem, który w czasie przerwy w pracy ogląda z melancholią zwierzęta w jeziorze. Jak artysta w trakcie tworzenia, kiedy zamyka się w swojej własnej rzeczywistości. Barwa ta daje nam możliwość poczucia, że jesteśmy sami na świecie, a więc wszelkie kłopoty i zmartwienia nie istnieją... I właśnie dlatego najpiękniejszym dla mnie odcieniem czerni jest ta, która pojawia się przed naszymi oczami poprzedzając snem. Bo jest, wydawałoby się niczym, a jednak wszystkim.
Najpiękniejszy odcień czerni możemy podziwiać w momencie zasypiania. Wówczas, oglądamy niepowtarzalne wzory stworzone z różnych odcieni czerni. Jest więc odbiciem naszej wyobraźni. Kolor ten jest też płótnem, na którym rysujemy własne marzenia. Jest kartą, która pozbywa nas ograniczeń istniejących w realnym świecie. Jest oazą spokoju, w którym mamy całkowitą kontrolę. Jest...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Czerń. To ona spowija nas w mroku.
Taką barwę miały jego oczy, kiedy spojrzał na mnie wtedy, ten pierwszy raz. Jego oczy mnie pochłonęły, pochłonęła mnie ich czerń. Taka potężna, mocna, wchłaniająca mnie i moją duszę, moje serce. Czerń. Taki kolor miały jego włosy, które zdawały się być z czarnego diamentu i czarnych pereł, długie, kręcone - jak jego oczy. Jego piękne, diamentowo - perłowe czarne oczy. Jego oczy wprost płonęły czernią. Różnica między tęczówką, a źrenicą była taka jak między czarnym diamentem i czarną perłą. Razem tworzyły zespół, parę, niczym dwójka tancerzy na lodzie - tak, że aby zobaczyć, gdzie zaczyna się jedno, a kończy drugie, trzeba się dokładnie przyjrzeć. Czasem pochłaniają wspólnie - tworzą tą moją piękną, ukochaną czerń.
Czerń, dzięki której go pokochałam.
Nad jego czarnymi oczami zawiją się niczym fale na wzburzonym Morzu Czarnym jego rzęsy - czarne, pięknie czarne jak diament i perła! Czarne, jak jak jego włosy. Czerń - to ona mnie w nim uwiodła.
Czerń jego oczu, jego włosów, jego rzęs. Czerń słyszalna - czerń jego głosu, tak czarna, jak oczy, gdy szeptał mi do ucha "Kocham cię."
Nero - czyli czerń. Tak brzmiało jego imię, szpetne przeze mnie w czarną noc, nad Morzem Czarnym, kiedy jego piękny, czarny głos umilkł raz, na zawsze. Kiedy jego czarny głos zamilkł, nim wypowiedział do końca ostatnie słowa.
Dzisiaj i ja idę w czerń Morza, aby w czerni nocy odnaleźć moją ukochaną, najdroższą czerń - czerń oczu, głosu, włosów i rzęs Nero...
Czerń. To ona spowija nas w mroku.
Taką barwę miały jego oczy, kiedy spojrzał na mnie wtedy, ten pierwszy raz. Jego oczy mnie pochłonęły, pochłonęła mnie ich czerń. Taka potężna, mocna, wchłaniająca mnie i moją duszę, moje serce. Czerń. Taki kolor miały jego włosy, które zdawały się być z czarnego diamentu i czarnych pereł, długie, kręcone - jak jego oczy. Jego piękne,...
Podoba mi się głęboki odcień czarnego. Taki bardzo głęboki, jak ekran telewizora, gdy jest wyłączony, jak noc bezgwiezdna, jak czarna dziura pochłaniająca wszystko na swojej drodze. Kolor smoły, czasem trochę błyszczący jak morze, w którym w nocy odbija się światło księżyca, jak włosy mojej przyjaciółki. Czarny ma wiele odcieni, a to właśnie jest mój ulubiony.
Podoba mi się głęboki odcień czarnego. Taki bardzo głęboki, jak ekran telewizora, gdy jest wyłączony, jak noc bezgwiezdna, jak czarna dziura pochłaniająca wszystko na swojej drodze. Kolor smoły, czasem trochę błyszczący jak morze, w którym w nocy odbija się światło księżyca, jak włosy mojej przyjaciółki. Czarny ma wiele odcieni, a to właśnie jest mój ulubiony.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMim ulubionym odcieniem czerni jest zdecydowanie odcień farby drukarskiej. Jedyne odcienie, jakie mogą z nim rywalizować, to granatowa czerń bezchmurnej nocy oraz lśniąca czerń oczu kobiet posiadających takowe, ale noc mija, kobieta zamknie powieki, a czerń liter zostanie zawsze.
Mim ulubionym odcieniem czerni jest zdecydowanie odcień farby drukarskiej. Jedyne odcienie, jakie mogą z nim rywalizować, to granatowa czerń bezchmurnej nocy oraz lśniąca czerń oczu kobiet posiadających takowe, ale noc mija, kobieta zamknie powieki, a czerń liter zostanie zawsze.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCzerń, która zawsze sprawia, że przechodzą mnie dreszcze, to czerń skrzydeł upadłych aniołów. Czarne pióra. I najbardziej czarne rzeczy jakie tylko spotkałam. Wywołują u mnie burze emocji. Niebo nocą, które wydaje się bezkresne i tajemnicze.
Czerń, która zawsze sprawia, że przechodzą mnie dreszcze, to czerń skrzydeł upadłych aniołów. Czarne pióra. I najbardziej czarne rzeczy jakie tylko spotkałam. Wywołują u mnie burze emocji. Niebo nocą, które wydaje się bezkresne i tajemnicze.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNo błagam Was, co Wy za książki promujecie...
No błagam Was, co Wy za książki promujecie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCzerń - czarny, grafitwy, dymny, pochmurny, nocny, koci, czorci, jak kawa - bez mleczka oczywiście, mocna herbata, widok nieba nad moim domem, bezgwiezdnej nocy, węgla, mojej ulubionej bielizny, moich myśli - czasem, choć nie często. To mój koc i książka - też w czarnej okładce, trzymana w jednej ręce, a w drugiej - czarna kawa w czarnym kubku oczywiście - to lubię!
Czerń - czarny, grafitwy, dymny, pochmurny, nocny, koci, czorci, jak kawa - bez mleczka oczywiście, mocna herbata, widok nieba nad moim domem, bezgwiezdnej nocy, węgla, mojej ulubionej bielizny, moich myśli - czasem, choć nie często. To mój koc i książka - też w czarnej okładce, trzymana w jednej ręce, a w drugiej - czarna kawa w czarnym kubku oczywiście - to lubię!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCzerń nocnych spacerów pustymi brukowanymi ulicami, gdy całe miasto śpi, bądź dopuszcza się czynów nieczystych, od lat porywała me serce i wbijała w nie setki drobnych, niezauważalnych szpilek, które sprawiały, że nieumiarkowany oddech i ukradkowe, machinalne spojrzenia nijak nie komponowały się ze wszechobecnym spokojem. Po zmierzchu czerń ta, niczym pęknięte lustro, rozsypuje się na drobne kawałeczki, mieniąc się różnorakimi kolorami. Jako nowicjusz znajdziesz tam czerń brutalności, czerń namiętności, czerń obojętności, czerń płodności, czerń stateczności, czerń lubieżności, czerń śmiałości, czerń niewinności, po jakimś czasie zrozumiesz, że to nic innego jak czerń życia. Znienawidzona przez tak wielu, a jednak podziwiana.
Czerń nocnych spacerów pustymi brukowanymi ulicami, gdy całe miasto śpi, bądź dopuszcza się czynów nieczystych, od lat porywała me serce i wbijała w nie setki drobnych, niezauważalnych szpilek, które sprawiały, że nieumiarkowany oddech i ukradkowe, machinalne spojrzenia nijak nie komponowały się ze wszechobecnym spokojem. Po zmierzchu czerń ta, niczym pęknięte lustro,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejNajpiękniejszą czerń ma nocne niebo. Kiedy leżysz na ciepłym jeszcze po słonecznym dniu piasku, który z cichym szelestem osuwa się pod ciężarem twojej głowy. Niedalekie fale przyboju szemrzą o przemijającym nieubłaganie czasie. Nikogo w około nie ma, bo to pierwsze dni czerwca dopiero. Miejscowi wolą swoje domostwa, a turystów takich jak ty, jeszcze jak na lekarstwo. Tylko ty, szum morza i nieprzenikniona czerń nieba przetykanego srebrem miliardów gwiazd mrugających zalotnie. Nie ma nic piękniejszego i straszniejszego.
Najpiękniejszą czerń ma nocne niebo. Kiedy leżysz na ciepłym jeszcze po słonecznym dniu piasku, który z cichym szelestem osuwa się pod ciężarem twojej głowy. Niedalekie fale przyboju szemrzą o przemijającym nieubłaganie czasie. Nikogo w około nie ma, bo to pierwsze dni czerwca dopiero. Miejscowi wolą swoje domostwa, a turystów takich jak ty, jeszcze jak na lekarstwo. Tylko...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejWszystkie odcienie czerni[bookLink]164261|Wszystkie odcienie czerni[/bookLink]
Wszystkie odcienie czerni[bookLink]164261|Wszystkie odcienie czerni[/bookLink]
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
