-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać436 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać16 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać13
forum Oficjalne Akcje i konkursy
[Zakończony] Puszczone w niepamięć - wygraj książkę "Pierworodna".
Nagle, w jednej chwili, powraca cała przeszłość Audry. Wymazane na jej własne życzenie wspomnienia zostały jej zwrócone. Wreszcie Audra wie, dlaczego to zrobiła – by uratować córeczkę. Teraz musi znaleźć swojego największego wroga, Historyka, i położyć kres trwającej od wieków wojnie między Potomkami a Dziedzicami. Ale najpierw musi uratować swojego męża Lukę, który jest więziony przez Dziedziców. Nie jest to proste, a sprawy komplikują się dodatkowo, ponieważ Audra działa poza prawem. Nie ułatwia zadania także fakt, że kobieta zmaga się z rosnącą potęga swej mocy i jej bolesnymi skutkami ubocznymi.
Czy podobnie jak Audra skorzystalibyście z zabiegu wymazywania pamięci? Może chcielibyście zapomnieć o jakimś zdarzeniu? Lub przeżyć (prawie) po raz pierwszy lekturę ulubionej książki?
Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.
Nagrody
Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.
Pierworodna
Autor : Tosca Lee
Regulamin
- Konkurs trwa od 26 maja do 4 czerwca włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
- Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
- Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
- Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
- Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo IUVI.
- Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
odpowiedzi [82]
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!
Wybraliśmy zwycięskie prace:
Dominika
Olix
ChanLee
rekinia
Niestatystyczna
Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!
Wybraliśmy zwycięskie prace:
Dominika
Olix
ChanLee
rekinia
Niestatystyczna
Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Szczerze mówiąc jestem bardzo pamiętliwą osobą i zwykle te gorsze rzeczy pamięta się lepiej. Mimo że niektóre rzeczy bolą, to jednak nie chciałabym absolutnie tracić pamięci. Skoro doznałam z czyjejś strony cierpienia, to wolałabym pamiętać od kogo, aby ubezpieczyć się na przyszłość.
Gdybym zrobiła coś złego, to nic by wykasowanie pamięci nie dało. Inni byliby zranieni, a ja bym była tchórzem próbując zapomnieć. No i wiedziałabym jakich błędów unikać na przyszłość.
Myślę, że w jakiś sposób nas budują wspomnienia, więc nie powinniśmy ich tracić, aby pozostać sobą.
Szczerze mówiąc jestem bardzo pamiętliwą osobą i zwykle te gorsze rzeczy pamięta się lepiej. Mimo że niektóre rzeczy bolą, to jednak nie chciałabym absolutnie tracić pamięci. Skoro doznałam z czyjejś strony cierpienia, to wolałabym pamiętać od kogo, aby ubezpieczyć się na przyszłość.
Gdybym zrobiła coś złego, to nic by wykasowanie pamięci nie dało. Inni byliby zranieni, a...
Wiem, że to może zabrzmieć głupio, ale wymazałabym dzień, w którym pierwszy raz zjadłam mandarynkę. To mój ulubiony owoc, mogę go jeść kilogramami, a przynajmniej mogłam dopóki nie okazało się, że mam na niego uczulenie. A zatem wymazałabym tą wiedzę i napchała się nimi jeszcze raz w spokoju i nieświadomości, że czeka mnie buzia jak czereśnia i podpuchnięte oczy.
Wiem, że to może zabrzmieć głupio, ale wymazałabym dzień, w którym pierwszy raz zjadłam mandarynkę. To mój ulubiony owoc, mogę go jeść kilogramami, a przynajmniej mogłam dopóki nie okazało się, że mam na niego uczulenie. A zatem wymazałabym tą wiedzę i napchała się nimi jeszcze raz w spokoju i nieświadomości, że czeka mnie buzia jak czereśnia i podpuchnięte oczy.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Zabieg wymazania przeczytania ulubionej książki należy do najpiękniejszego wydarzenia w moim życiu.
Warto jest pamiętać chwile negatywne, ale w momencie przeżywania tego wszystkiego stajemy się świadkami wydarzeń z naszego życia.
Jestem szczęśliwa, pomimo chwil trudnych, gdyż nauczyły mnie wiele.
Zabieg wymazania przeczytania ulubionej książki należy do najpiękniejszego wydarzenia w moim życiu.
Warto jest pamiętać chwile negatywne, ale w momencie przeżywania tego wszystkiego stajemy się świadkami wydarzeń z naszego życia.
Jestem szczęśliwa, pomimo chwil trudnych, gdyż nauczyły mnie wiele.
Chciałabym wymazać z pamięci spływ po Kanale Augustowskim i przeżyć jeszcze raz dziewiczą przygodę z kajakiem. Poczuć adrenalinę, strach przemieszany z ekscytacją i młodzieńczą radość z odkrywania smaków otaczającego świata wespół z niezawodnymi przyjaciółmi.
Chciałabym wymazać z pamięci spływ po Kanale Augustowskim i przeżyć jeszcze raz dziewiczą przygodę z kajakiem. Poczuć adrenalinę, strach przemieszany z ekscytacją i młodzieńczą radość z odkrywania smaków otaczającego świata wespół z niezawodnymi przyjaciółmi.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamChociaż uważam, że wszystko ma swój koniec, swoje miejsce w czasie i swoją rolę to czasem rozmyślam nad możliwością przeżycia czegoś jeszcze raz. Nie są to jednak zdarzenia z kategorii "naprawa życiowego błędu" tylko dobre chwile, które dawały mi dużo energii. Wśród nich są wspomnienia o moim 20-letnim dziś psie. Jest już staruszkiem, ale patrząc na niego przypomina mi się jego młodość, witalność, zabawy. Chciałabym, by znów był młody, towarzyszył mi w moich wyprawach. Mogłabym przeżywać te piękne i radosne chwile ciągle na nowo. Nie potrafiłabym wymazać z pamięci tych wydarzeń - są zbyt cenne i na zawsze powinny pozostać w moim sercu. Przyjdzie jednak bolesny czas jego odejścia, z którym będę musiała się zmierzyć i który pragnęłabym jak najszybciej zapomnieć - wiem to już teraz.
Chociaż uważam, że wszystko ma swój koniec, swoje miejsce w czasie i swoją rolę to czasem rozmyślam nad możliwością przeżycia czegoś jeszcze raz. Nie są to jednak zdarzenia z kategorii "naprawa życiowego błędu" tylko dobre chwile, które dawały mi dużo energii. Wśród nich są wspomnienia o moim 20-letnim dziś psie. Jest już staruszkiem, ale patrząc na niego przypomina mi się...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Decyzja o wymazaniu pamięci na pewno nie jest pochopna. Nie da się z minuty na minutę stwierdzić " Hej, wymarzę sobie pamięć ". Czasem prawda jest zbyt bolesna lub tak jak bohaterka książki chcemy kogoś ochronić.
Czasem niewiedza jest lepsza, niż posiadanie niekorzystnych informacji, bądź takich, które nas niszczą.
Osobiście skorzystałabym z zabiegu wymazania pamięci. Wiele w życiu miałam upadków, po których nie mogłam wstać i to wciąż trwa. Tracę chęci do podnoszenia się i myślę czy jest sens wstawać skoro i tak znowu upadnę. Gdybym nie miała wiedzy, którą mam- nie byłabym tu gdzie jestem.
Decyzja o wymazaniu pamięci na pewno nie jest pochopna. Nie da się z minuty na minutę stwierdzić " Hej, wymarzę sobie pamięć ". Czasem prawda jest zbyt bolesna lub tak jak bohaterka książki chcemy kogoś ochronić.
Czasem niewiedza jest lepsza, niż posiadanie niekorzystnych informacji, bądź takich, które nas niszczą.
Osobiście skorzystałabym z zabiegu wymazania pamięci. Wiele...
Mam wiele strasznych wspomnień, ale tych miłych jeszcze więcej. Często zdarza mi się poczuć jak bohater książki czy filmu. Trwa to jednak krótko. Później przez kilka dni jestem smutna. Nic nie może mnie pocieszyć. Oglądając film lub czytając książkę ponownie, nie czuję się już tak jakbym tam była. Czasami zastanawiałam się nad czyszczeniem pamięci. Czytałabym tę samą książkę znowu i znowu. Jednak jaki jest tego sens? Bez czyszczenia pamięci mogę poznawać coraz to nowe książki. Wniosek jest jeden. Nie zamierzam grzebać w swoim umyśle.
Mam wiele strasznych wspomnień, ale tych miłych jeszcze więcej. Często zdarza mi się poczuć jak bohater książki czy filmu. Trwa to jednak krótko. Później przez kilka dni jestem smutna. Nic nie może mnie pocieszyć. Oglądając film lub czytając książkę ponownie, nie czuję się już tak jakbym tam była. Czasami zastanawiałam się nad czyszczeniem pamięci. Czytałabym tę samą...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Nie! Zbyt wiele informacji i miłych chwil. Zbyt wiele umiejętności i ludzi, których kocham i lubię. Zgodzę się, że bywają noże w plecy i porażki, ale ona zawsze nas czegoś uczą.
Gdyby ktokolwiek użył na sobie zabiegu czyszczenia pamięci, to pal licho osobowość, bo istnieje prawdopodobieństwo, że wykształciłby podobną. Jednak pozbawieni wspomnień, licznych lekcji i nauczek od życia, bylibyśmy zupełnie bezbronni. Podobne sytuacje, możliwe, że jeszcze gorsze spotkałyby nas na powrót. Bez naszych przeżyć, zaufamy zdrajcom, którym ze swoimi doświadczeniami nigdy byśmy nie powierzyli pod opiekę nawet kamienia z ogródka. Osoby mogłyby nas wykorzystać. Moglibyśmy stać się ofiarami jeszcze gorszych sytuacji niż dotychczas.
Nie warto ryzykować czegoś takiego.
Poza tym, kto da nam pewność, że podobne wymazywanie pamięci nie ma skutków ubocznych. Czy po czymś takim będziemy umieli pisać, czytać, czy nawet chodzić? Z nabywaniem umiejętności są związane nasze wspomnienia. Czy bez wspomnienia o tym, jak kiedyś piekielnie oparzyliśmy się gorącym czajnikiem, nie dotkniemy go ponownie? Co będzie nas powstrzymywać? Przecież nie pamiętamy jak to boli w rezultacie.
Nie! Zbyt wiele informacji i miłych chwil. Zbyt wiele umiejętności i ludzi, których kocham i lubię. Zgodzę się, że bywają noże w plecy i porażki, ale ona zawsze nas czegoś uczą.
Gdyby ktokolwiek użył na sobie zabiegu czyszczenia pamięci, to pal licho osobowość, bo istnieje prawdopodobieństwo, że wykształciłby podobną. Jednak pozbawieni wspomnień, licznych lekcji i nauczek...
Nie chciałambym stracić pamięci. To co przeżyłam (nie ważne czy dobre czy złe rzeczy ) to jednak cała moja historia, całe moje życie. Każdy w życiu dokonuje różnych wyborów, które towarzą nas samych i świat, w którym żyjemy.
Jeżeli pozbędziemy się naszych wspomnień to tak jakbyśmy pozbywali się cząstki samego siebie. Zostałoby coś z nas usuniętę. Pamietając wszystko mamy co wspominać. Dobre czy złe chwile. Mamy jakąś przeszłość a tak nie byłoby nic pustka.
Nie chciałambym stracić pamięci. To co przeżyłam (nie ważne czy dobre czy złe rzeczy ) to jednak cała moja historia, całe moje życie. Każdy w życiu dokonuje różnych wyborów, które towarzą nas samych i świat, w którym żyjemy.
Jeżeli pozbędziemy się naszych wspomnień to tak jakbyśmy pozbywali się cząstki samego siebie. Zostałoby coś z nas usuniętę. Pamietając wszystko mamy co...
Nie skorzystałabym z zabiegu wymazywania pamięci. Pewne wydarzenia już nigdy mi się mogą nie przytafić. Pewnych ludzi mogę już nigdy w życiu nie spotkać. Pewnych uczuć mogę nigdy nie zaznać. Mogę to wszystko zachować jedynie w pamięci. I to ona mi gwarantuje powrót do tych zdarzeń, ludzi i uczuć. Nie chciałabym, żeby ktoś mnie tego pozbawił. Nie mam pewności czy sięgnęłabym po ukochane książki, które wiele wniosły w moje życie i w moje serce. Nie mogłabym darować sobie zapomnienia o ulubionych autorach, wzruszających lub zabawnych cytatach i historiach łamiących uczucia. Bez dzieł pani Hoover, Fitzpatrick czy Jane Austen nic by nie było takie jakie jest. Jasne, że mam też przykre wspomnienia. Tyle, że one nie są warte zapominania o tym i o tych, bez których nie mogłabym żyć.
Nie skorzystałabym z zabiegu wymazywania pamięci. Pewne wydarzenia już nigdy mi się mogą nie przytafić. Pewnych ludzi mogę już nigdy w życiu nie spotkać. Pewnych uczuć mogę nigdy nie zaznać. Mogę to wszystko zachować jedynie w pamięci. I to ona mi gwarantuje powrót do tych zdarzeń, ludzi i uczuć. Nie chciałabym, żeby ktoś mnie tego pozbawił. Nie mam pewności czy sięgnęłabym...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejCzęsto myślę, że gdybym nie pamiętała o tych złych wydarzeniach byłabym szczęśliwsza. Z drugiej strony, gdyby nie te sytuacje nie wiedziałabym teraz jak postępować. Nie popełniam dwa razy tych samych błędów. Gdybym wymazała wszystko z pamięci, to prawdopodobnie znów zrobiłabym coś, czego bym później żałowała i spowodowałoby to błędne koło. Nie chciałabym też zapomnieć tych dobrych wspomnieć, chciałabym na starość opowiadać wnukom co robiłam i jak wyglądało życie w moich czasach. Co więcej prowadzę pamiętnik by to wszystko utrwalać. Tyle przez to życie przeszłam, że szkoda byłoby to zapomnieć.
Często myślę, że gdybym nie pamiętała o tych złych wydarzeniach byłabym szczęśliwsza. Z drugiej strony, gdyby nie te sytuacje nie wiedziałabym teraz jak postępować. Nie popełniam dwa razy tych samych błędów. Gdybym wymazała wszystko z pamięci, to prawdopodobnie znów zrobiłabym coś, czego bym później żałowała i spowodowałoby to błędne koło. Nie chciałabym też zapomnieć tych...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejGdyby była taka możliwość to skorzystałabym. Wiadomo z każdym zabiegiem wiąże się pewne ryzyko, ale moje życie było pełne bólu,którego doznałam ze strony rówieśników i innych dzieci. Lata minęły, ale jednak złe wspomnienia bolą, kiedy tylko stanie mi przed oczami obraz skrzywdzonej dziewczynki i drwiących spojrzeń oprawców. Drwiny ranią o wiele mocniej niż cios, dlatego taki zabieg byłby dla mnie darem od losu. Złe wspomnienia o prześladowaniu poszłyby w niepamięć a ja na swojej drodze spotkałabym miłych i dobrych ludzi, których nie bawi dręczenie słabszych.
Gdyby była taka możliwość to skorzystałabym. Wiadomo z każdym zabiegiem wiąże się pewne ryzyko, ale moje życie było pełne bólu,którego doznałam ze strony rówieśników i innych dzieci. Lata minęły, ale jednak złe wspomnienia bolą, kiedy tylko stanie mi przed oczami obraz skrzywdzonej dziewczynki i drwiących spojrzeń oprawców. Drwiny ranią o wiele mocniej niż cios, dlatego...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejTo mogłoby być ciekawe doświadczenie. Gdyby była taka możliwość wymazać (przeżyć jeszcze raz) jedną rzecz, jedno zdarzenie - to, czemu nie. Chciałabym jeszcze raz się zakochać. W nikim nowym, w tej samej osobie. Taki nowy, stary początek Znów poczuć motylki w brzuchu, tak jak na początku Rozmarzyłam się :)
To mogłoby być ciekawe doświadczenie. Gdyby była taka możliwość wymazać (przeżyć jeszcze raz) jedną rzecz, jedno zdarzenie - to, czemu nie. Chciałabym jeszcze raz się zakochać. W nikim nowym, w tej samej osobie. Taki nowy, stary początek Znów poczuć motylki w brzuchu, tak jak na początku Rozmarzyłam się :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJako pierwsza stanęłabym w kolejce do zabiegu wymazania wspomnień. To prawdziwe wybawienie: móc zapomnieć o tym, co podcinało nam skrzydła, spalić suche liście przeszłości i na nowo zbudować siebie. I, choć człowiek nie pamięta zbyt wielu zdarzeń ze swej przeszłości to piętno, które na nim odcisnęły pozostaje. A gdy ja patrzę za siebie widzę tylko ciężkie kamienie, nigdy godne zapamiętania kwiaty. Pozbyć się ich to na nowo stać się wolną.
Jako pierwsza stanęłabym w kolejce do zabiegu wymazania wspomnień. To prawdziwe wybawienie: móc zapomnieć o tym, co podcinało nam skrzydła, spalić suche liście przeszłości i na nowo zbudować siebie. I, choć człowiek nie pamięta zbyt wielu zdarzeń ze swej przeszłości to piętno, które na nim odcisnęły pozostaje. A gdy ja patrzę za siebie widzę tylko ciężkie kamienie, nigdy...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Myślę, że na obecnym etapie mojego życia nie zdecydowałabym się na wymazanie pamięci bo uważam, że każde zdarzenie z naszego życia kształtuje nasz charakter i ma wpływ na to kim jesteśmy i kim będziemy.
Aczkolwiek nie przeżyłam w życiu żadnych "traumatycznych" chwil więc nie mogę powiedzieć jakie miałabym zdanie na ten temat w takiej sytuacji. Myślę jednak że gdyby przyszło mi całe życie nosić bagaż złych przeżyć i emocji to zdecydowałabym się na wymazanie ich z pamięci.
Myślę, że na obecnym etapie mojego życia nie zdecydowałabym się na wymazanie pamięci bo uważam, że każde zdarzenie z naszego życia kształtuje nasz charakter i ma wpływ na to kim jesteśmy i kim będziemy.
Aczkolwiek nie przeżyłam w życiu żadnych "traumatycznych" chwil więc nie mogę powiedzieć jakie miałabym zdanie na ten temat w takiej sytuacji. Myślę jednak że gdyby...
Chciałabym skorzystać z takiego zabiegu i to bardzo. Chciałabym zapomnieć, że choruję na bulimię. Wymazać to z pamięci i zacząć normalnie żyć. Niestety nie jest to możliwe. A szkoda.
Chciałabym skorzystać z takiego zabiegu i to bardzo. Chciałabym zapomnieć, że choruję na bulimię. Wymazać to z pamięci i zacząć normalnie żyć. Niestety nie jest to możliwe. A szkoda.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamGdyby to było możliwe, skorzystałabym raczej z zabiegu przywracania pamięci. Wymazywanie wspomnień? Zupełnie nie byłoby mi to potrzebne. Tak się bowiem składa, że mój mózg sam pozbywa się informacji, które uważa za zbędne, gdy tymczasem mógłby się jednak ze mną w tej kwestii wcześniej skonsultować. Szczerze mówiąc wolałabym mieć wpływ na ten tajemniczy proces zapominania, bo niejednokrotnie odnoszę wrażenie, że pozornie nieistotne zdarzenia, detale z codziennego życia dotyczące konkretnych miejsc i osób w rzeczywistości są bardzo ważne, zwłaszcza z perspektywy czasu. Wystarczy sobie wyobrazić, że pewnego dnia umiera bliska nam osoba. Początkowo wszystkie nasze wspomnienia z nią związane są bardzo wyraźne i nawet nie zauważamy, jak z czasem wiele z nich powoli blednie, strzępi się, aż w końcu zupełnie znika. Jest coś dojmująco smutnego w tym, że po latach zapominamy, jak dokładnie wyglądały dłonie naszego ojca, oczy babci czy uśmiech dziadka. Właśnie wtedy, gdy najbardziej liczymy na naszą pamięć, gdy po odejściu kogoś bliskiego staje się ona niejako naszym łącznikiem z tą osobą, ona bezlitośnie nas zawodzi. Pamięć nie tylko odtwarza przeszłość niedokładnie, ale jeszcze wszelkie występujące w niej braki i luki uzupełnia fałszywymi wyobrażeniami. Nasze wpomnienia składają się więc w dużej mierze z fikcji. Czy uwzględniwszy to wszystko, zasadne byłoby poddanie się dodatkowemu zabiegowi wymazywania pamięci? Wydaje mi się, że odpowiedź na to pytanie nasuwa się sama.
Gdyby to było możliwe, skorzystałabym raczej z zabiegu przywracania pamięci. Wymazywanie wspomnień? Zupełnie nie byłoby mi to potrzebne. Tak się bowiem składa, że mój mózg sam pozbywa się informacji, które uważa za zbędne, gdy tymczasem mógłby się jednak ze mną w tej kwestii wcześniej skonsultować. Szczerze mówiąc wolałabym mieć wpływ na ten tajemniczy proces zapominania,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejCzy chciałabym wymazać sobie pamięć? Odpowiedź spontaniczna brzmiałaby nie ale po głębszym zastanowieniu powiedziałabym tak. Po pewnym incydencie który, miał miejsce 2 miesiące temu wszystko się zmieniło. Teraz jestem postrzegana inaczej przez jeden głupiutki błąd. Więc jeśli miałabym opcję wymazania pamięci wybrałabym ją bo bardzo chcę zapomnieć o tym wydarzeniu.
Czy chciałabym wymazać sobie pamięć? Odpowiedź spontaniczna brzmiałaby nie ale po głębszym zastanowieniu powiedziałabym tak. Po pewnym incydencie który, miał miejsce 2 miesiące temu wszystko się zmieniło. Teraz jestem postrzegana inaczej przez jeden głupiutki błąd. Więc jeśli miałabym opcję wymazania pamięci wybrałabym ją bo bardzo chcę zapomnieć o tym wydarzeniu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Wymazywanie pamięci? Zaraz, zaraz...
Przecież sami robimy sobie takie rzeczy. Pamięć jest ze swej natury selektywna. Zobaczmy.
Nie możemy zapamiętać niczego, co wydarzyło nam się w pierwszych latach życia. Powodów ku temu jest najprawdopodobniej kilka - od rozrostu mózgu w tym okresie, po stopniowe wyłanianie się funkcji kognitywnych, również języka.
Skoro tak, nasze pierwsze wspomnienia dotyczące nas samych nie są tak naprawdę nasze. Wiemy, co zrobiliśmy, co się z nami działo w okresie pierwszych paru lat życia, bo nam o tym powiedziano. Ktoś (rodzic, dziadek, ciotka) "wmontował" w nas wspomnienia, których sami nie mieliśmy.
W dalszym etapie naszego życia rozwijamy całą gamę sposobów nie pamiętania: od klasycznego wyparcia, przez pamięć selektywną albo przekłamywanie. Nie mamy złych intencji! Po prostu tak działają nasze mózgi.
Co więc miałoby uniknąć wymazaniu? Nasza opowieść zwana pamięcią? Och, no dobrze, tylko po co? Sami znakomicie sobie radzimy z jej układaniem ;)
Wymazywanie pamięci? Zaraz, zaraz...
Przecież sami robimy sobie takie rzeczy. Pamięć jest ze swej natury selektywna. Zobaczmy.
Nie możemy zapamiętać niczego, co wydarzyło nam się w pierwszych latach życia. Powodów ku temu jest najprawdopodobniej kilka - od rozrostu mózgu w tym okresie, po stopniowe wyłanianie się funkcji kognitywnych, również języka.
Skoro tak, nasze...
Ta sprawa z czytaniem (prawie) po raz pierwszy ulubionej książki jest bardzo kusząca... Chociaż z drugiej strony czytanie tej samej książki po raz drugi, trzeci i kolejne pozwala zauważyć nowe fakty, wyciągnąć kolejne wnioski. Myślę, że tak samo jest w życiu. Wymazanie wspomnień pozbawiłoby nas pewnego doświadczenia pozwalającego na niepopełnianie tych samych błędów. Dlatego moja odpowiedź brzmi NIE. Nie pozwoliłabym na usunięcie moich wspomnień. :)
Ta sprawa z czytaniem (prawie) po raz pierwszy ulubionej książki jest bardzo kusząca... Chociaż z drugiej strony czytanie tej samej książki po raz drugi, trzeci i kolejne pozwala zauważyć nowe fakty, wyciągnąć kolejne wnioski. Myślę, że tak samo jest w życiu. Wymazanie wspomnień pozbawiłoby nas pewnego doświadczenia pozwalającego na niepopełnianie tych samych błędów....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejGdy skończyłam 5 lat zmarła moja mam, to była nagła śmierć nikt się jej nie spodziewał, wylew bo tak brzmiał wyrok. Niewiele pamiętam z tego okresu, wszystkie wspomnienia wymazałam z pamięci... pozostał mi tylko jeden ,,buziak,, tuż przez zamknięciem wieka trumny. Chciałabym przypomnieć sobie więcej... jej głos, śmiech, sposób bycia. Codzienne zwykłe czynności, jak smarowała masłem chleb jak mnie ubierała, jak kąpała moje rodzeństwo. Te chwile były już tak dawno i mi nie pozostały nawet wspomnienia.
Gdy skończyłam 5 lat zmarła moja mam, to była nagła śmierć nikt się jej nie spodziewał, wylew bo tak brzmiał wyrok. Niewiele pamiętam z tego okresu, wszystkie wspomnienia wymazałam z pamięci... pozostał mi tylko jeden ,,buziak,, tuż przez zamknięciem wieka trumny. Chciałabym przypomnieć sobie więcej... jej głos, śmiech, sposób bycia. Codzienne zwykłe czynności, jak...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejGdybym miała możliwość wymazania pamięci, nie skorzystałabym z niej. Nie wyobrażam sobie życia bez wspomnień. Byłoby puste i nic nie znaczące. Każde wydarzenie, które miało miejsce w moim życiu, nauczyło mnie czegoś, ukształtowało. Nie chodzi tylko o te dobre, przyjemne. Ważne są również, a może nawet bardziej, te złe, nieprzyjemne. To one uczą nas największych, najważniejszych wartości w życiu człowieka. W złych momentach życia możemy poznać siłę przyjaźni i rodzinnych więzi, a także poznać siebie, odkryć w sobie cechy i siłę, o których istnieniu nie mieliśmy wcześniej nawet pojęcia. Są często próbą, której przejście czyni ludzi silniejszymi. Dobrze jest więc o tym pamiętać, mieć wspomnienia. Jeżeli chodzi o lekturę, dobrze jest pamiętać każdy poprzedni raz, kiedy to czyta się ulubioną książkę. Odczucia mogą się zmienić, przybrać na sile, czy całkowicie zmienić, można je wówczas porównać, spojrzeć z zupełnie nowej perspektywy.
Gdybym miała możliwość wymazania pamięci, nie skorzystałabym z niej. Nie wyobrażam sobie życia bez wspomnień. Byłoby puste i nic nie znaczące. Każde wydarzenie, które miało miejsce w moim życiu, nauczyło mnie czegoś, ukształtowało. Nie chodzi tylko o te dobre, przyjemne. Ważne są również, a może nawet bardziej, te złe, nieprzyjemne. To one uczą nas największych,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Możliwość wymazania pamięci jest bardzo kusząca i osobiście mam wiele przykrych wspomnień, których wolałabym się pozbyć. Mimo jednak całego bólu i krzywd, jakich zaznałam w ciągu życia, wierzę, że miały one swój cel. Nawet jeśli chwilami nie dawałam rady i miałam dość, z biegiem czasu nauczyłam się czegoś na podstawie swoich przeżyć, wyciągnęłam wnioski i stałam się dzięki nim twardsza.
Dziś uważam, że czasami po prostu musi boleć, byśmy mogli wyciągnąć z jakiegoś zdarzenia ważną lekcję. Nie należy też bać się przykrych sytuacji, tylko zachować pokorę i spokojnie przejść przez taką czy inną życiową próbę, aby nabrać siły i doświadczenia na przyszłość.
Ważne zatem jest zapamiętywanie wszystkiego, bo to stanowi podstawę tego, kim jesteśmy.
Możliwość wymazania pamięci jest bardzo kusząca i osobiście mam wiele przykrych wspomnień, których wolałabym się pozbyć. Mimo jednak całego bólu i krzywd, jakich zaznałam w ciągu życia, wierzę, że miały one swój cel. Nawet jeśli chwilami nie dawałam rady i miałam dość, z biegiem czasu nauczyłam się czegoś na podstawie swoich przeżyć, wyciągnęłam wnioski i stałam się dzięki...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejNie chciałabym pozbyć się żadnych wspomnień. Każde zdarzenie nauczyło mnie czegoś nowego. Nie ważne jak bardzo było bolesne teraz jestem 2x silniejsza i nie popełnie tych samych błędów.
Nie chciałabym pozbyć się żadnych wspomnień. Każde zdarzenie nauczyło mnie czegoś nowego. Nie ważne jak bardzo było bolesne teraz jestem 2x silniejsza i nie popełnie tych samych błędów.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamBardzo ciekawe pytanie, powiem nawet że zmuszające do refleksji. Są rzeczy o których chcielibyśmy zapomnieć, a najlepiej sprawić żeby nigdy się nie wydarzyły. Jednak nie nie zapominajmy, że to właśnie te błędy, te sytuacje o których wolelibyśmy zapomnieć nas ukształtowały. Między innymi właśnie te sytuacje sprawiły, że jesteśmy tacy jacy jesteśmy. Można również powiedzieć, że dzięki takim sytuacją właśnie jesteśmy sobą nie kimś innym. Nigdy nie chciałbym zapomnieć swoich błędów, nie dał bym wymazać ze swojej głowy nic, chociaż jak by się z drugiej strony zastanowić, są książki, seriale czy filmy o których fajnie by było zapomnieć tylko i wyłącznie dlatego żeby je przeżyć na nowo.
Bardzo ciekawe pytanie, powiem nawet że zmuszające do refleksji. Są rzeczy o których chcielibyśmy zapomnieć, a najlepiej sprawić żeby nigdy się nie wydarzyły. Jednak nie nie zapominajmy, że to właśnie te błędy, te sytuacje o których wolelibyśmy zapomnieć nas ukształtowały. Między innymi właśnie te sytuacje sprawiły, że jesteśmy tacy jacy jesteśmy. Można również powiedzieć,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Żyjemy w czasach, w których informacja ma bardzo dużą wartość. Każdego dnia jesteśmy inwigilowani, nasze telefony wysyłają wiadomość gdzie się znajdujemy, a facebook śledzi co nam się podoba, by podrzucić najtrafniejsze reklamy.
Do tego dochodzą wydarzenia ze świata, no i oczywiście portale plotkarskie- informacje zupełnie zbędne.
Czy gdybym miała możliwość pozbycia się skrawka pamięci, zrobiłabym to?
To zależy. Jeśli byłabym w podobnej sytuacji co łącznicy podczas II wojny światowej- w mojej głowie byłoby wiele adresów i nazwisk, a ja niestety wylądowałabym na Pawiaku- nie chciałabym pamiętać, co i komu przekazywałam. Ciało jest słabe, więc istnieje możliwość, że wbrew swojej woli ujawniłabym informacje i skazała ludzi na śmierć. Zdecydowanie chciałabym tego uniknąć.
Jeśli moje wspomnienia niszczą mnie, to również chciałabym się ich pozbyć. Sytuacje do których powracam i zadręczam siebie, analizuję każdy gest, każde słowo i wszystkie możliwości, nawet te nierealne. 'A co by było gdyby...? ' Myśli, które nie pozwoliłyby mi się pozbierać, przez które stałabym w miejscu i marnowała swoje życie.
Kolejną sytuacją są plotki. Nie są to rzeczy, na które warto marnować miejsce w pamięci. Jeśli mózg sam nie pozbyłby się zbędnych informacji, chętnie zrobiłabym to osobiście.
W innych przypadkach nie wyobrażam sobie ingerować w pamięci. Od dziecka uczę się pielęgnować ważne wspomnienia, powracać do nich i cieszyć się nimi, a o tych niepotrzebnych i nieciekawych - zapominać.
Żyjemy w czasach, w których informacja ma bardzo dużą wartość. Każdego dnia jesteśmy inwigilowani, nasze telefony wysyłają wiadomość gdzie się znajdujemy, a facebook śledzi co nam się podoba, by podrzucić najtrafniejsze reklamy.
Do tego dochodzą wydarzenia ze świata, no i oczywiście portale plotkarskie- informacje zupełnie zbędne.
Czy gdybym miała możliwość pozbycia się...
Gdybym wymazała z pamięci wszystkie złe przeżycia, może i było by lżej na duszy.
Ale jednak wierzę w przysłowie że: "Człowiek uczy się na błędach".
Przewrotny los pewnie sprawiłby, że znów stanęła bym, przed tą samą ważną decyzją co poprzednio i zrobiła bym coś tak samo źle jak wtedy, bo nie miałabym świadomości, jaki dany czyn odniesie skutek.
A co do książek.
Dziś, już nie pamiętam zakończenia książki czytanej 10 lat temu.
Więc mogę przeżyć ją na nowo.
Gdybym wymazała z pamięci wszystkie złe przeżycia, może i było by lżej na duszy.
Ale jednak wierzę w przysłowie że: "Człowiek uczy się na błędach".
Przewrotny los pewnie sprawiłby, że znów stanęła bym, przed tą samą ważną decyzją co poprzednio i zrobiła bym coś tak samo źle jak wtedy, bo nie miałabym świadomości, jaki dany czyn odniesie skutek.
A co do książek.
Dziś, już...
Nigdy bym się na to nie zdecydowała! Każde wspomnienie kształtuje człowieka. To dobre czy nawet złe, jest naszą nieodłączną częścią. Gdyby mi choć jedno wspomnienie zostało odebrane, a najgorzej z własnej woli, byłaby to najgorsza możliwa decyzja w moim życiu. Bo wiem, że odczuwałabym tą pustkę, którą w żaden sposób nie byłabym w stanie wypełnić. Bo jak? W jaki sposób, jak nie pamiętałabym co utraciłam?
Trzeba pamiętać o wszystkim. Nie warto jest się pozbywać wspomnień. Gdyż są czymś niezastąpionym i choć nie zawsze dobrze i wyraźnie je pamiętamy, trzeba dbać by nigdy ich nie utracić.
Nigdy bym się na to nie zdecydowała! Każde wspomnienie kształtuje człowieka. To dobre czy nawet złe, jest naszą nieodłączną częścią. Gdyby mi choć jedno wspomnienie zostało odebrane, a najgorzej z własnej woli, byłaby to najgorsza możliwa decyzja w moim życiu. Bo wiem, że odczuwałabym tą pustkę, którą w żaden sposób nie byłabym w stanie wypełnić. Bo jak? W jaki sposób, jak...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejKażdy człowiek przeżywa w swoim życiu momenty wzlotów i upadków. Każdy z nas chciałby pamiętać tylko te dobre i radosne chwile. Wymazanie przykrych i często bolesnych doświadczeń staje się rzeczywiście bardzo atrakcyjną opcją. Mimo to, uważam że cały bagaż doświadczeń, który zdobywa w swoim życiu człowiek jest czynnikiem kształtującym niepowtarzalną osobowość każdego z nas. To dzięki poznawaniu, przeżywaniu nowych doświadczeń - bardzo często nawet tych nieprzyjemnych, które tak mocno w chwilach słabości chciałoby się wymazać jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki - możemy z dnia na dzień stawać się coraz lepszą wersją samych siebie. Myślę, więc że wszelkie zabiegi, które pozwoliłyby modyfikować ludzką pamięć i doświadczenia przyniosłyby więcej szkód niż korzyści, pozbawiając każdego z nas możliwości nabywania swojej indywidualnej tożsamości.
Każdy człowiek przeżywa w swoim życiu momenty wzlotów i upadków. Każdy z nas chciałby pamiętać tylko te dobre i radosne chwile. Wymazanie przykrych i często bolesnych doświadczeń staje się rzeczywiście bardzo atrakcyjną opcją. Mimo to, uważam że cały bagaż doświadczeń, który zdobywa w swoim życiu człowiek jest czynnikiem kształtującym niepowtarzalną osobowość każdego z nas....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej