Klops 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 4 tygodnie temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-23 22:48:11
Wypowiedział się w dyskusji: Dobrana para - wygraj książkę „Biuro M".

Moi rodzice wydają się być idealną parą. Zawsze powtarzają, że są ze sobą, bo nie chcieli unieszczęśliwiać dwóch kolejnych osób. A tak naprawdę to łączy ich stara zardzewiała miłość, której nawet nie potrafią dzisiaj zdefiniować. To taka magia dwóch serc, na którą przepisu brak.

więcej...
 
2018-08-23 19:35:01

Dzień jak co dzień. Nic szczególnego. Zjadłem śniadanie, poszedłem do szkoły. Kujoni wcale nie mają łatwego życia. Pati znów nie zwróciła na mnie uwagi, bardziej kręci ją ten nieuk Tobi. Nikt jak zwykle nie chciał ze mną gadać, więc na przerwach chodziłem sam po korytarzu i powtarzałem wzory z chemii na sprawdzian. Myślałem cały czas, żeby ten dzień skończył się jak najszybciej. Chciałem już... Dzień jak co dzień. Nic szczególnego. Zjadłem śniadanie, poszedłem do szkoły. Kujoni wcale nie mają łatwego życia. Pati znów nie zwróciła na mnie uwagi, bardziej kręci ją ten nieuk Tobi. Nikt jak zwykle nie chciał ze mną gadać, więc na przerwach chodziłem sam po korytarzu i powtarzałem wzory z chemii na sprawdzian. Myślałem cały czas, żeby ten dzień skończył się jak najszybciej. Chciałem już wrócić do domu, do mojego przyjaciela - kundelka. Wczoraj uratowałem mu życie po tym, jak zaatakowała go szczęka mojej mamy. Wpiła mu się w gardło. Biedak ledwo oddychał. To były na pewno zęby mojej mamy, a poznałem je po plombie na górnej prawej dwójce. Nie mogłem mamy nigdzie znaleźć. Zęby też gdzieś czmychnęły. A przecież mama powinna być w domu. Może pomagała sąsiadce, której mąż zniknął bez śladu. Zresztą po tacie też słuch zaginął. Chciałbym z kimś o tym porozmawiać, ale nie mam z kim... Trochę się boję. Kundelek żyje, nie żyje za to stary kocur Franio - coś rozszarpało mu brzuszek...

pokaż więcej

więcej...
 
2018-08-20 21:49:50

W samotności lubię jeździć pociągiem, bo wtedy mam czas poprzyglądać się podróżującym ludziom, pomarzyć o rzeczach małych i wielkich, przemyśleć aktualne problemy i poznać ciekawe osoby, które mogą w moim życiu pozostać na dłużej niż na jedną podróż.

więcej...
 
2018-07-21 21:54:44

Wybrałam się kilka lat temu z koleżanką do Czech. Pojechałyśmy z wycieczką autokarową i m.in. jedną z atrakcji turystycznych było zwiedzanie tamtejszej jaskini. Oczywiście widoki były przepiękne, przewodnik też ciekawie opowiadał. Wszystko przebiegało zgodnie z planem do momentu, kiedy moja koleżanka o puszystej figurze i bujnym biuście zaklinowała się między dwoma skałami. Pół grupy z... Wybrałam się kilka lat temu z koleżanką do Czech. Pojechałyśmy z wycieczką autokarową i m.in. jedną z atrakcji turystycznych było zwiedzanie tamtejszej jaskini. Oczywiście widoki były przepiękne, przewodnik też ciekawie opowiadał. Wszystko przebiegało zgodnie z planem do momentu, kiedy moja koleżanka o puszystej figurze i bujnym biuście zaklinowała się między dwoma skałami. Pół grupy z przewodnikiem przez dość wąskie przejście przeszło, a reszta już nie mogła, bo Klaudyna zatarasowała drogę. Najgorsze było to, że nie można było ruszyć jej ani do przodu, ani do tyłu. Panie na początku patrzyły na całą sytuację skonsternowane, panowie zaś zakasali rękawy i próbowali coś wykombinować. Zabawnie wyglądały próby uwolnienia Klaudyny z objęć skał. Nie ukrywam, że ukradkiem nieźle się uśmiałam razem z innymi. Trochę czasu zeszło na przepchnięcie dziewczyny i wszystko zakończyło się pomyślnie. Na szczęście Klaudyna ma do siebie dystans i całą przygodę wspomina z uśmiechem.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-07-18 20:58:55

Zawsze dbałam o siebie. Nienaganny makijaż, fryzura świeżo spod nożyczek, najdroższa biżuteria, ubrania od światowych projektantów mody. Znudziły mi się już moje perfumy, więc postanowiłam ulotnić kilkaset złotych z nowym zapachem z flakonika z najbardziej ekskluzywnej perfumerii w stolicy.
- Dzień dobry - odpowiada mi cisza.
- Czego chciała? - pyta z zniesmaczoną miną sprzedawczyni.
-...
Zawsze dbałam o siebie. Nienaganny makijaż, fryzura świeżo spod nożyczek, najdroższa biżuteria, ubrania od światowych projektantów mody. Znudziły mi się już moje perfumy, więc postanowiłam ulotnić kilkaset złotych z nowym zapachem z flakonika z najbardziej ekskluzywnej perfumerii w stolicy.
- Dzień dobry - odpowiada mi cisza.
- Czego chciała? - pyta z zniesmaczoną miną sprzedawczyni.
- Proszę polecić mi zapach...
- ... który zamaskuje smród twojego potu!
- Słucham? - pytam z niedowierzaniem.
- Mam ci dobrać paniusiu-srusiu perfumki pasujące do twojego cielska.
- Jak pani może tak mówić?
- Jak nie podoba się, to spadaj podstarzała lafiryndo!
Wybiegłam z perfumerii jak oparzona. To chyba paskudny sen...

pokaż więcej

więcej...
 
Moja biblioteczka
66 0 0
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (2)

zgłoś błąd zgłoś błąd