rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Okładka, której stylistyka przypomina jedną z okładek płyty Led Zeppelin oraz darcie łacha z rosji (mała litera użyta celowo), co może pójść nie tak?
Wszystko.
Humor subtelny jak radziecka propaganda opierający się, jak w kiepskich sitcomach, na powtarzaniu tych samych "żartów" na okrągło. Do tego te "przezabawne" rozwinięcia skrótów nazw instytucji czy urządzeń... niżej upaść się już nie da.
Bohaterowie, kompletnie bezbarwni i pozbawieni jakichkolwiek cech sprawiających, że chce się im kibicować czy chociażby śledzić ich losy z zainteresowaniem.
I to coś co prześmiewcy nazwaliby fabułą... odnoszę wrażenie, że książeczki z serii "poczytaj mi mamo" znane mi z dzieciństwa miały bogatszą i bardziej rozbudowaną fabułę niż ten wyrób książkopodobny.
Kiedyś dałem się koleżanką z pracy namówić na przeczytanie "50 twarzy Greya". Wtedy myślałem, że nie da się bardziej zmarnować kilku godzin życia. Teraz wiem, że jednak się da.
Pierwszy raz żałuję pieniędzy wydanych na książkę.

Okładka, której stylistyka przypomina jedną z okładek płyty Led Zeppelin oraz darcie łacha z rosji (mała litera użyta celowo), co może pójść nie tak?
Wszystko.
Humor subtelny jak radziecka propaganda opierający się, jak w kiepskich sitcomach, na powtarzaniu tych samych "żartów" na okrągło. Do tego te "przezabawne" rozwinięcia skrótów nazw instytucji czy urządzeń... niżej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to