Aktywność użytkownika KrólowaMarta
Sylwek, wnucek, brał tera zwolnienie, bo był swatem u Półbrata. - Babka wyciągnęła pokrzywione przez reumatyzm palce z czarnym brudem za pazurami i zaczęła wyliczać: - w piątek były swa...
RozwińUwielbiam taką literaturę! Natura, psychologia i rzeczy nie z tego świata! Cudownie napisana, pięknie wydana książka. Więcej nie trzeba.
Śmierć oznaczała nie tylko koniec życia, ale także wygaśnięcie sensów. Świeczka, która mogła dodawać otuchy w mroku zimy, zdobna chusta podarowana przez niegdysiejszego zalotnika, bażan...
RozwińZbyt wiele razy zostałem mylnie oceniony: ogłoście kogoś szaleńcem, a już zawsze będzie się łapał na myśli, że nim jest. (56).
- Otóż to! Ludzie nie doświadczają świata ze spokojem i łagodnością. Nasze życie nigdy wcześniej nie było tak wolne od bezpośrednich zagrożeń fizycznych, a jednak nigdy nie czuliśmy się...
RozwińElizabeth wciąż funkcjonowała tak, jak gdyby celem każdego dnia było dobiegnięcie co tchu do mety wieczornego wyczerpania. (112).
To nie była szalona praca, tylko robota szaleńca. (335).