Trzy poziomy szczęścia...
Powieść zabawna, gorzka i pełna dymu, o gejowskim klubie Lolelaj i marzeniach nie do spełnienia. Zdaje się, że czar tego miejsca nie przetrwałby na zewnątrz, na ulicach Warszawy, bo w środku oddycha się innym powietrzem i sprawy też toczą się inaczej.
„Lolelaj” odbieram jako powieść zamkniętej sfery, zatracenia i permanentnego poszukiwania szczęścia, które zjawia się tylko na chwilę. To barwna utopia i zmitologizowana fantazja o trzypiętrowym klubie. Nie jeden heteroseksualista może być zazdrosny o trzy poziomy szczęścia i gejowskiej utopii, w której „wszyscy są braćmi w radosnym kazirodztwie”.
Bartosz Żurawiecki opisuje skrajny Lolelaj, który staje się niemal magicznym miejscem, z czasem tylko teraźniejszym. Jest tu i teraz. Lolelaj jawi się jako wielki wór pełen prezentów z niekończącym się dnem. I choć czasami się rwie, to jednak pozszywany i zacerowany miesza miłości z romansami, szczęścia z nieszczęściami, gejów z heterykami, wzloty z upadkami, seks z pieszczotami, rozmowy z pieśniami, tańcami i całą resztą, która jeszcze zostaje.
Lolelaj to priorytet, cel nad cele i sens istnienia, kreowany przez Żurawieckiego na bańkę mydlaną czy też pętlę czasową. W oczach Mateusza, głównego bohatera klub jest wycinkiem przestrzeni z innego świata, miejscem zapomnienia. Staje się religią, świątynią i bezbożnym kościołem.
O fabule nie można wiele powiedzieć, bo prawie jej nie ma, ona zaczyna i kończy się w klubie. Nie wychodzi poza mury z wyjątkiem kilku scen. Mateusz dryfuje po Lolelaj, zaprzęga wciąż nowych chłopców i puszcza wodze fantazji. Żyje marzeniami i ciągłą tęsknotą do barowego stolika. Tu historie zmieniają się jak alkohol, wątki społeczne kręcą się kołem i ulatują dając miejsce następnym.
Historie przerywane wizytami w darkroomie, nie wybiegają poza obsesje cielesne i seksualne. Pustka, zero i Lolelaj.
Czy warto sięgnąć po utopie nieszczęśliwych bohaterów? To zależy od nastroju, zaangażowania i wolnego weekendu. Powieść skierowana raczej do homoseksualistów, ale i heteryka połechce...
Grzegorz Śmiałek
Kup w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.