Żywila. Powiastka z dziejów litewskich

Okładka książki Żywila. Powiastka z dziejów litewskich
Adam Mickiewicz Wydawnictwo: Wolne Lektury utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
10 str. 10 min.
Kategoria:
utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
Format:
e-book
Data wydania:
1819-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1819-01-01
Liczba stron:
10
Czas czytania
10 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328533363
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Żywila. Powiastka z dziejów litewskich w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Żywila. Powiastka z dziejów litewskich

Średnia ocen
6,8 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
736
86

Na półkach:

„Żywila” to krótka, ale niezwykle poruszająca nowela, która w mistrzowski sposób łączy tematykę miłości, zdrady i bohaterstwa. Opowieść koncentruje się na postaci kobiety – silnej, pewnej siebie, nie wahającej się w obliczu trudnych wyborów. Miłość w tej historii nie jest jedynie uczuciem, lecz siłą destrukcyjną, prowadzącą do zdrady. Bohaterka, wybierając chwałę i dobro innych, staje się symbolem niezłomności i honoru. To opowieść o tym, jak osobiste uczucia mogą zostać zdominowane przez wyższe wartości.

„Żywila” to krótka, ale niezwykle poruszająca nowela, która w mistrzowski sposób łączy tematykę miłości, zdrady i bohaterstwa. Opowieść koncentruje się na postaci kobiety – silnej, pewnej siebie, nie wahającej się w obliczu trudnych wyborów. Miłość w tej historii nie jest jedynie uczuciem, lecz siłą destrukcyjną, prowadzącą do zdrady. Bohaterka, wybierając chwałę i dobro...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

32 użytkowników ma tytuł Żywila. Powiastka z dziejów litewskich na półkach głównych
  • 22
  • 9
  • 1
9 użytkowników ma tytuł Żywila. Powiastka z dziejów litewskich na półkach dodatkowych
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Żywila. Powiastka z dziejów litewskich

Inne książki autora

Adam Mickiewicz
Adam Mickiewicz
Polski poeta, działacz i publicysta polityczny. Obok Juliusza Słowackiego i Zygmunta Krasińskiego uważany za największego poetę polskiego romantyzmu (grono tzw. Trzech Wieszczów) oraz literatury polskiej w ogóle, a nawet za jednego z największych na skalę europejską. Określany też przez innych jako poeta przeobrażeń oraz bard słowiański. Członek i założyciel Towarzystwa Filomatycznego, mesjanista związany z Kołem Sprawy Bożej Andrzeja Towiańskiego. Jeden z najwybitniejszych twórców dramatu romantycznego w Polsce, zarówno w ojczyźnie, jak i w zachodniej Europie porównywany do Byrona i Goethego. W okresie pobytu w Paryżu był wykładowcą literatury słowiańskiej w Collège de France. Znany przede wszystkim jako autor ballad, powieści poetyckich, dramatu Dziady oraz epopei narodowej Pan Tadeusz uznawanej za ostatni wielki epos kultury szlacheckiej w Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Narodowy poeta Polski, Litwy i Białorusi. Działacz niepodległościowy, organizator polskich oddziałów do walki z Rosją, bonapartysta. Jego dzieła L’Église officielle et le messianisme oraz L’Église et le Messie umieszczone zostały w index librorum prohibitorum dekretami z 1848 roku. Adam Mickiewicz debiutował Zimą miejską na łamach „Tygodnika Wileńskiego” w 1818. Ten najwcześniejszy okres twórczości zwykło się określać mianem okresu wileńsko-kowieńskiego, trwającego do 1824. Pozostawał wówczas pod znacznym wpływem Woltera, którego tłumaczył na język polski; młody poeta głosił sceptycyzm poznawczy, zakłamanie historii i wolę racjonalnego poznania. Wynika z tego, że osobowość i światopogląd młodego Mickiewicza, podobnie zresztą jak młodego Juliusza Słowackiego, dorastały w uwielbieniu literatury klasycznej. Prócz tego znaczna większość jego twórczości z lat 1818–1821 była w gruncie rzeczy poetyckim manifestem wciąż na nowo określanego Towarzystwa Filomatycznego. W 1820 opublikował Odę do młodości – utwór przynależący jeszcze do poetyki postklasycyzmu, ale wyłamujący się z ideałów oświecenia. Oda nawoływała do czynnej walki, wyrażała wiarę w moc rewolucyjnego przekształcania rzeczywistości, siłę młodości i zbiorowości. Dzięki temu w XIX wieku bywała często śpiewana podczas powstań narodowych. Przetłumaczona została na prawie wszystkie języki europejskie, wywołując w swoim czasie sporo kontrowersji, np. we Francji. Podobnie ideały ojczyzny, nauki, cnoty, męstwa, pracy i zgody głosiła napisana w rok wcześniej oda klasyczna Hej, radością oczy błysną. Pod koniec roku 1820 drukiem ukazał się kolejny ze znanych wierszy wczesnego Mickiewicza: Pieśń filaretów, którego treść odnosiła się z rewolucyjnym przesłaniem do wszystkich kręgów filareckich (filologów, historyków, chemików, matematyków). Początek utworu był naśladownictwem burszowskiej pieśni niemieckiej: Hej, użyjmy żywota! Wszak żyjem tylko raz; Niechaj ta czara złota Nie próżno wabi nas. A. Mickiewicz, Pieśń Filaretów. Wszystkie trzy pieśni szczególny nacisk kładą na ideał wspólnoty, zwłaszcza w sensie duchowym, oraz gwałtowny aktywizm społeczny. Klasyczna harmonia w szczególny sposób łączy się tutaj z dynamizmem życia, co sygnalizuje przynależność utworów do czasów pośredniczących między dwoma epokami. W 1822 powstał zbiór Ballad i romansów, uważany powszechnie nie tylko za właściwy debiut Mickiewicza, ale również za dzieło oficjalnie rozpoczynające epokę romantyzmu w Polsce. Sporo kontrowersji wywołała w swoim czasie ballada otwierająca cykl, Romantyczność, zwłaszcza śmiałym przełożeniem ludowości nad postęp cywilizacyjny, kreacją nowego typu wzoru moralnego (młoda wiejska dziewczyna zdradzająca skrajną nierównowagę emocjonalną) oraz dość jednostronnie odczytywaną krytyką ówczesnego autorytetu naukowego, profesora samego poety, Jana Śniadeckiego. Był to świadomy i bezpośredni wkład Mickiewicza w polemikę między Kazimierzem Brodzińskim, prekursorem romantyzmu w literaturze polskiej, a Śniadeckim. Zamysł fabularny Romantyczności znalazł w późniejszym czasie rozwinięcie w postaci epizodu z życia Gustawa w IV części Dziadów. Ballady i romanse, oprócz ballad (poważnych i ironicznych), zawierały również przypowiastki sentymentalne. Utwory zbioru cechował typowo romantyczny zwrot w stronę folkizmu i niesamowitości, mocno zaakcentowane moralne przesłanie oraz przekonanie o transcendentnych, metafizycznych powiązaniach między dobrem a złem – zbrodnią i karą. Sentencjonalne, ludowe wyobrażenie moralności było u wczesnego Mickiewicza stale obecne, co najdobitniej pokazuje obrzęd gusła w II części Dziadów. Dalsze wiersze z okresu kowieńsko-wileńskiego z lat 1822–1824 są w dużej mierze swobodnymi przeróbkami utworów Lorda Byrona, Jeana Paula oraz Jeana de La Fontaine’a. Wśród nich znalazł się jednak jeszcze jeden szeroko omawiany wiersz poety – Do Joachima Lelewela. W napisanym w 1822 poemacie poświęconym znanemu wówczas działaczowi politycznemu, Joachimowi Lelewelowi, Mickiewicz starał się trzeźwo ocenić dziedzictwo rewolucji francuskiej oraz rolę rewolucji w ogóle, jako faktu społecznego mającego wpływ na przebieg dziejów. Inną próbą podważenia despotyzmu był poemat heroikomiczny Kartofla – utwór głoszący apoteozę nauki, postępu, rozumu i pracy. Dość wymowna jest tu apostrofa do Adama Chreptowicza, reprezentanta arystokracji litewskiej, „uprawcy ziemlanki”. W 1834 wydał w Paryżu ostatnie wielkie dzieło swego życia – Pana Tadeusza. Ten poemat epicki składa się z 12 ksiąg. Po śmierci autora wydano jego bolesny epilog do poematu. Pan Tadeusz stał się najbardziej popularnym w kolejnych pokoleniach dziełem literatury polskiej. Być może jednym z nielicznych marzeń autora (o dotarciu pod strzechy), które się spełniło. Szereg fragmentów tego dzieła weszło na stałe do polskiego języka potocznego i literackiego, a poszczególne jego części znane są, jako wręcz osobne „dzieła” poetyckie (Inwokacja, Koncert Wojskiego, Epilog i inne). Znany malarz i ilustrator epoki romantyzmu, Michał Elwiro Andriolli był autorem szczególnie popularnych ilustracji do Pana Tadeusza i Konrada Wallenroda. 4 kwietnia 1843 na Collège de France, w ramach tzw. prelekcji paryskich, Adam Mickiewicz wygłosił Lekcję XVI, określaną jako ostatnia teoria dramatu romantycznego w literaturze europejskiej. Wykład dotyczył konkretnie analizy Nie-Boskiej komedii Zygmunta Krasińskiego, która pozwoliła na wyciągnięcie szerszych niż literackie, bo również historiozoficznych wniosków. Całość składała się na koncepcję tzw. dramatu słowiańskiego. Mickiewicz za Percym Bysshe Shelleyem, Samuelem Taylorem Coleridgem, Johannem Gottfriedem Herderem, Gottholdem Ephraimem Lessingiem, Jakobem Michaelem Reinholdem Lenzem oraz Johannem Heinrichem Merckiem głosił, iż odnowa współczesnego teatru nastąpić powinna poprzez zaakcentowanie jego pierwiastków narodowych. ------- Magnetyczna uwodzicielka, wcielenie szatana, wampir. Współcześni i potomni nie szczędzili jej tych „pieszczotliwych” określeń. Kim była tajemnicza Xawera i jaką rolę odegrała w życiu narodowego wieszcza? Zdecydowanie nie można jej zaliczyć do rzędu XIX-wiecznych piękności. Podobno nie była nawet ładna. Przeciwnie, jak pisze Maryla Wolska: Chuda, niepokaźna (…) o smagłej, niby cygańskiej urodzie, (…) cokolwiek “mal faite”, jakby lekko ułomna i tak niska, że siadając do fortepianu kładła na krześle stos nut, aby sięgnąć wygodnie klawiszy. Ale czy rzeczywiście kobieta, która wprowadziła do domu Mickiewiczów niezgodę, zamęt i strach mogła być tak niepozorna? Znane są dwa konterfekty Deybel znajdujące się dziś w Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie. Jeden z nich przedstawia młodą korpulentną dziewczynę o pięknych blond włosach i nieco ordynarnych rysach. Na drugim Xawera to już ciemnowłosa matrona o pociągłej, przeciętnej twarzy. Czy owa zmiana to wynik nieubłaganego upływu czasu czy szatańska zdolność metamorfozy?... Czytaj więcej na: https://ciekawostkihistoryczne.pl/2017/08/22/czy-to-ta-kobieta-wpedzila-mickiewicza-do-grobu/
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pan Jowialski Aleksander Fredro
Pan Jowialski
Aleksander Fredro
[...] Z żartem jak ze solą, nie przesadź, bo bolą. [...] P. JOWIALSKI Gdy szukasz rady, strzeż się zdrady. [...] – Jeżeli kłamię, niech mnie piorun trzaśnie! – Tak zaczął kłamca. Wtem zagrzmiało właśnie, A on, czym prędzej dokończając mowy: – Żem zawsze kłamał i kłamać gotowy. 𝐙 𝐂𝐘𝐊𝐋𝐔 "𝐎𝐂𝐀𝐋𝐈Ć 𝐎𝐃 𝐙𝐀𝐏𝐎𝐌𝐍𝐈𝐄𝐍𝐈𝐀" ! Komedia w czterech aktach, kierując się zapisem na czystopisie powstała 07 kwietnia 1882 roku . W treść sztuki zostały zgrabnie wplecione bajki z morałem, które zapewne wszyscy znają niektórzy na tyle dobrze, żeby je wyrecytować z pamięci. Jest więc "Małpa w kąpieli", dalej "Osiołkowi w żłoby dano" czy też "Paweł i Gaweł". Autor do instytucji małżeństwa podchodzi z właściwym dla niego poczuciem humoru. Przy okazji pokazuje to jaki dobry z niego obserwator i psycholog. Postacie są żywo wykreowane, dialogi z humorem trafnie uwypuklają przywary kobiet i mężczyzn. To było ponownie zabawne do wysłuchania, bo miałam akurat okazję odsłuchanie tego utworu w formie słuchowiska, którego premiera miała miejsce w 1948 roku. Reżyserią zajął się pan Aleksander Zelwerowicz. Reżyserem dźwięku - Jerzy Jeżewski 𝐖𝐘𝐁𝐎𝐑𝐍𝐀 𝐎𝐁𝐒𝐀𝐃𝐀 : -Ludwik Solski - pan Jowialski; -Lucjana Bracka - pani Jowialska; -Aleksander Zelwerowicz - szambelan; -Mieczysława Ćwiklińska - szambelanowa; -Stanisława Stępniówna - Helena; -Franciszek Dominiak - Janusz; -Wieńczysław Gliński - Ludmir; -Czesław Wołłejko - Wiktor; -Henryk Małkowski - służący. Fenomenalna interpretacja i cudownie się tego słuchało. Wszystko dostępne w Archiwum Radiowego Teatru Wyobraźni. 𝐂𝐙𝐘𝐓𝐀𝐉𝐂𝐈𝐄 - 𝐒Ł𝐔𝐂𝐇𝐀𝐉𝐂𝐈𝐄 - 𝐏 𝐎 𝐋 𝐄 𝐂 𝐀 𝐌 - 𝐖𝐀𝐑𝐓𝐎 ! ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 𝗗𝗟𝗔 𝗖𝗜𝗘𝗞𝗔𝗪𝗦𝗞𝗜𝗖𝗛 : Od początku XX w. sztuka była wystawiana przynajmniej 87 razy, w tym czterokrotnie jako spektakl telewizyjny: w 2018 w reż. Artura Żmijewskiego, w 1987 w reż. Tadeusza Bradeckiego, w 1982 w reż. Zygmunta Wojdana oraz w 1976 w reż. Olgi Lipińskiej.
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na 8 1 rok temu
Policja Sławomir Mrożek
Policja
Sławomir Mrożek
Sztuka "Policja"przedstawia śmieszno - straszną wizję utopijnego państwa policyjnego. Dramat ukazał się w 1958r., gdy Polska oddychała już dwa lata październikową odwilżą. Utwór Mrożka pozbawiony jest odniesień, które pozwoliłyby umiejscowić jego świat przedstawiony w konkretnym czasie i miejscu. Dzięki temu zabiegowi stworzona przez pisarza wizja zyskała wymiar ponadczasowy i uniwersalny, a autorowi udało się zmylić czujność cenzury. To, co dzieje się na początku sztuki, powinno wywoływać radość w sercach władzy owego, bliżej nieokreślonego, państwa a także aparatczyków chroniących jego władzę. Odniesiony został bowiem wyjątkowo spektakularny sukces: wszyscy buntownicy zostali unieszkodliwieni lub podporządkowani państwu. W więzieniach nie ma już osadzonych, nawet ten ostatni - najbardziej uparty buntownik kontestujacy opór od dziesięciu lat - chce podpisać lojalkę i uznać obecny system polityczny w państwie za najlepszy. Oczywiście nikt nie wierzy mu na słowo, jego poglądy i zapatrywania wystawiane są na liczne próby podczas drobiazgowego przesłuchania. Przy okazji czytelnik dowiaduje się, że w tym kraju funkcjonuje sieć krematoriów - więzień, w których palone są zwłoki opozycjonistów, a służby drobiazgowo sprawdzają wszystkie przesyłki nadchodzące z zagranicy. Więzień ostatecznie zaskakuje śledczego stwierdzeniem, że zawsze uważał, iż najważniejszą wartością w życiu człowieka jest wolność. Teraz jednak przekonał się, że również podporządkowywanie się dobrym rządom może być przyjemne i wartościowe. Nie ma więc podstaw do trzymania ostatniego buntownika w więzieniu. Akt pierwszy kończy się następująco: 🔰"WIĘZIEŃ (niewidoczny, za oknem) - Niech żyje nasz Infant i Jego Wuj Regent!!! NACZELNIK POLICJI (ukrywa twarz w dłoniach, załamując się) - Boże, Boże… SIERŻANT (marzycielsko) - Może by go sprowokować… Dlaczego naczelnik więzienia nie cieszy się z tego sukcesu? Skąd jego zaskakująca reakcja i ten dziwny monolog, który wygłasza? 🔰"Cała policja znajduje się na skraju przepaści, w przededniu katastrofy [...] mamy piękne, z takim nakładem kosztów zbudowane więzienia, mamy ofiarnych, wyszkolonych ludzi, mamy sądy i administrację, a także kartoteki – i nie mamy już ani jednego więźnia. Nie mamy nawet ani jednego podejrzanego, nawet ani jednej poszlaki. Lud stał się bestialsko, okrutnie, dziko lojalny." Zachowanie ostatniego więźnia burzy ustalony od dawna porządek i sprawia, że istnienie Policji przestaje mieć sens. Trzeba, więc "stworzyć" jakiegoś buntownika, spreparować zamach, tylko gdzie takiego frustrata lub niepoprawnego idealistę znaleźć? Kto będzie tak wierny i oddany, aby udźwignąć ciężar zostania "Odkupicielem"? Nie ma wątpliwości, że naczelnik policji, kogoś takiego znajdzie. Przedmiotem drwiny w tej sztuce stała się instytucja, która chociaż została powołana do utrzymania ładu i porządku, sama zaczyna tworzyć wywrotowe myśli i działania, aby usankcjonować swoje istnienie. W utworze został ukazany w krzywym zwierciadle obraz totalitarnego państwa i jednostek "trzymających" władzę, które powodowane żądzą jej utrzymania i egoizmem, zdolne są do podejmowania skrajnie irracjonalnych działań. Dramat opowiada w sposób uniwersalny o wynaturzeniach aparatu policyjnego, o władzy, której racją istnienia staje się „poddany-opozycjonista”. Pokazuje też chwiejność bohaterów, ich ideologicznych postaw, w sytuacji, gdy mają możliwość sięgnięcia po władzę. Skutki owej żądzy władzy zostają najpełniej zilustrowane w absurdalnym finale utworu. Mrożek doskonale posługuje się groteską, ironią i absurdalnym humorem, przez które przebija nie tylko krytyka totalitarnej władzy, ale też gorzka prawda o ludzkiej naturze. Ten dramat to debiut sceniczny pisarza, ale bardzo udany, gdyż jest to jedna z najczęściej wystawianych sztuk Sławomira Mrożka w Polsce i za granicą. (5) Wyzwanie czytelnicze LC marzec 2025: Przeczytam polską książkę wydaną w latach 1945 -89. Pierwsze wydanie utworu: 1958 rok
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na 10 1 rok temu
Sonata Belzebuba czyli Prawdziwe zdarzenie w Mordowarze Stanisław Ignacy Witkiewicz
Sonata Belzebuba czyli Prawdziwe zdarzenie w Mordowarze
Stanisław Ignacy Witkiewicz
„Najgłupsza legenda ma w sobie zawsze coś z prawdy: opiera się na jakiejś rzeczywistości, choćby symbolicznie”. Sztuka w trzech aktach, akcja toczy się w XX wieku na Węgrzech i opowiada „prawdziwe zdarzenie w Mordowarze”. Tytuł sztuki i jej motto [„Muzyka jest wyższym objawieniem niż każda religia czy filozofia” (Beethoven)] wskazują, że muzyka stanowi główny temat, wokół którego zawiązana jest akcja. Sonata Belzebuba to taka sonata „jaką by sam Belzebub napisał, gdyby był kompozytorem”. Skomponowaniem tego utworu chciałby się zająć Istvan. Gdyby to zrobił, wtedy ziściłaby się legenda jaką od lat żyje Mordowar. Ale Istvan jest zbyt młody - ma dopiero 21 lat – i zbyt lękliwy na zadanie, które wymaga zakumplowania się z Belzebubem i zejścia z nim do piekła. Nie może też liczyć na wsparcie swego otoczenia, które jest zachowawcze, nie grzeszy odwagą. I wtedy na scenę wkracza 50-letni Baleastadar – nieustraszony olbrzym z Brazylii. Plantator, a także pianista, który (jak sam twierdzi) swoją wirtuozerią przewyższa „Paderewskiego i Artura Rubinsteina i wszystkich innych o całe rzędy wielkości”. Niestety, jest całkowicie pozbawiony talentu kompozytorskiego, toteż wymyślił sobie, że do wcielenia mordowarskiej legendy w życie oraz spełnienia swoich ambicji i zachcianek, posłuży się Istvanem, którego „nadzieje” piekielną treścią. „Sonata Belzebuba” to sztuka napisana brawurowo, cechuje się pięknym bogatym językiem („góry palą się odblaskiem zorzy i ziemia naprawdę wydaje się dziwną planetą, a nie miejscem pospolitości codziennej”) oraz specyficznym stylem właściwym Witkacemu. To duża dawka groteski plus uwagi o charakterze filozoficznym. Sporo tu buty, impertynencji, nieokiełznanego, dzikiego wręcz humoru, a także dowcipnej parodii, zwłaszcza w akcie drugim, kiedy akcja przenosi się do opuszczonej kopalni imitującej piekło („Piekło - nawet takie - to świetny inkubator dla nieopierzonego muzyka”). Mimo rozmachu i brawury, sztuka posiada też momenty wyciszenia. Witkacy uważa, że żyjemy w epoce schyłkowej, mechanizacja zmienia świat, dlatego szatan może już tylko wyładować się w sztuce i będzie to Czysta Forma natchniona przez Czyste Zło. „Idziemy do tego ich piekła. Tam wre prawdziwe życie i użycie przy dźwiękach sonaty Belzebuba, ostatniej, pożegnalnej fanfary ginącego mrowia, które kiedyś zwało się ludzkością”.
Apelajda Sękliwa - awatar Apelajda Sękliwa
oceniła na 7 1 rok temu
Chmury  Arystofanes
Chmury
Arystofanes
Znacie Arystofanesa? Nie winię Was. Dzisiaj słyszy się o nim co najwyżej jako przyczynie skazania Sokratesa na śmierć. Arystofanes jest najważniejszym komediopisarzem antycznej Grecji. Więcej, tylko jego komedie zachowały się w całości z tego okresu przez czystość dialektu. Uczono nimi greki. Ich wyjątkowość popchnęła mnie do napisania o nim magisterki. „Chmury”, jedna z pierwszych komedii Arystofanesa z 423 r. p.n.e. opowiada o szkole filozoficznej Sokratesa, która kształci przyszłych demagogów. Wśród jego zainteresowań są prawa fizyki, gramatyka, oraz zniekształcanie prawdy. Czyli... nic, z czego znamy go współcześnie. Filozof ten był formą, wyobrażeniem filozofa w Atenach. Trzeba bowiem pamiętać, że w antyku nie każdy człowiek był myślicielem – dla większości gdybania dzisiejszych klasyków były niezrozumiałym bełkotem. Do nich należy też Sokrates, który na przykład oblicza odległości przez zrobienie woskowych butów pchle i odrzuca greckich bogów na rzecz efemerycznych Chmur, bogiń przekrętów. Strepsjades, popadłszy w długi przez syna, chce nauczyć się u niego nieprawych argumentów, żeby wykpić się z zapłaty należności. Jest on jednak zbyt głupi, przez co wysyła samego syna. Wyuczona tam dialektyka staje się obusiecznym mieczem – syn udowadnia, że moralnym jest bić ojca dla jego własnego dobra. Strepsjades w zemście puszcza myślarnię Sokratesa z dymem. Arystofanes był tradycjonalistą. Trudno to sobie uświadomić, ale blisko 500 lat przed Chrystusem niektórzy nawoływali do powrotu do korzeni. Jak wielu Ateńczyków, komediopisarz bał się sofistów, reprezentujących nowe prądy myślowe. Relatywizacja prawdy była zagrożeniem dla demokracji. 2500 lat później nic się nie zmieniło. W „Obronie Sokratesa” Platona „Chmury” zostały przytoczone jako możliwy powód oskarżenia filozofa o deprawację młodzieży. Poza nimi jedynie Platon i Ksenofont to źródła wiedzy o Sokratesie. Wpływ komedii jest jednak przeceniony; Arystofanes w innych przypadkach ostrzegał przed wodzostwem Kleona, skrajnego demagoga ateńskiego. Pomimo wygranej w konkursie komediowym Ateńczycy wybrali go ponownie na wodza. Sofistyka z kolei święciła triumfy, co w tragedii widać po Eurypidesie. "Chmury" ostrzegały przed wieloma rzeczami, ale niewielu tego posłuchało. Odejmuję gwiazdkę, bo tłumaczenie Śmiechowicz nie jest moim ulubionym. https://www.instagram.com/metakonteksty/
Metakonteksty - awatar Metakonteksty
ocenił na 9 6 miesięcy temu
Gromiwoja  Arystofanes
Gromiwoja
Arystofanes
Momentami dosadna, momentami frywolna, generalnie zabawna, ale przede wszystkim pełna troski recepta Arystofanesa na pokój panhelleński – tym właśnie jest „Gromiwoja” (inne tytuły: „Lizystrata”, „Boromira”). Myślę, że jest to jeden z piękniejszych utworów patriotycznych, jaki zdarzyło mi się czytać. Tutaj pisanie ku pokrzepieniu serc nie jest zabarwione martyrologią. Skupia się na życiu, nie na umieraniu. Zaproponowana przez komediopisarza metoda osiągnięcia pokoju może wydawać się nieco kontrowersyjna, ale przecież współczesna historia doskonale pokazała, czym może skutkować przedłużająca się nieobecność w domach mężczyzn zajętych wojną – i u pań, i u panów krew nie woda (moja ciocia zawsze w tym momencie dopowiada „majtki nie pokrzywy”, ale różnie to bywa). I gdyby wszystko było oparte tylko na specyficznym strajku kobiet, nie sądzę by była to wystarczająca motywacja dla mężczyzn, by zawrzeć pokój. Ale zdeterminowane kobitki odcięły źródełko pieniążków (zajęcie Akropolu) – ciężko prowadzić jakiekolwiek działania wojenne, gdy finansów na nie brak. Podoba mi się sposób prezentacji kobiet przez Arystofanesa – nie są pozbawione wad, czasami same siebie wpychają w schematy słabej płci, ale potrafią się zjednoczyć i wytrwale realizują powzięty plan. W konfrontacji z nimi, mężczyźni wypadają dość blado. Ale może to kwestia niedotlenienia mózgu jest – krew spłynęła w wiadomy organ, ciężko chodzić i myśleć ciężko. Inna sprawa, że dramatopisarz nie pokazuje konfliktu płci. Kobiety i mężczyźni potrzebują się nawzajem, i tylko razem mogą zbudować trwały pokój. „Gromiwoja” mimo ciężaru poruszanego tematu jest lekka i przyjemna w odbiorze. Może zaskakiwać bezpośredniością aluzji seksualnych (pruderia, zdaje się, nie była dominującą cechą ówczesnych Ateńczyków), ale w tej najważniejszej kwestii pojednania jest ponadczasowa.
onika - awatar onika
oceniła na 7 10 lat temu

Cytaty z książki Żywila. Powiastka z dziejów litewskich

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Żywila. Powiastka z dziejów litewskich