Żywe trupy: Czym się staliśmy

Okładka książki Żywe trupy: Czym się staliśmy
Robert KirkmanCharlie Adlard Wydawnictwo: Taurus Media Cykl: Żywe Trupy (tom 10) komiksy
136 str. 2 godz. 16 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Żywe Trupy (tom 10)
Tytuł oryginału:
The Walking Dead, Volume 10: What We Become
Data wydania:
2010-06-01
Data 1. wyd. pol.:
2010-06-01
Data 1. wydania:
2009-08-12
Liczba stron:
136
Czas czytania
2 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788360298527
Tłumacz:
Maciej Drewnowski
Średnia ocen

                7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Żywe trupy: Czym się staliśmy w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Żywe trupy: Czym się staliśmy

Średnia ocen
7,8 / 10
263 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
219
103

Na półkach:

Kolejny tom trzymający bardzo wysoki poziom. Akcja trochę zwalnia, Kirkman poświęca dużo czasu budowaniu relacji między bohaterami. Procentuje to jakością dialogów oraz ukazywaniem przemian w psychice bohaterów. Rozważania na temat granic oraz moralności w postapokaliptycznym świecie zawsze przypadały mi do gustu, a sposób ich przedstawienia w the walking dead, mimo iż czasem szokuje, wydaje mi się bliski prawdy. Największe wrażenie robi oczywiście zeszyt z backstory Abrahama, próbą gwałtu na Carlu oraz zombie-Rickiem;) Nie jest to może poziom brutalności zeszytów z Michonne i Gubernatorem, ale dalej jest to więcej niż w 99% mainstreamowych komiksów. Jak zawsze trupy polecam!

Kolejny tom trzymający bardzo wysoki poziom. Akcja trochę zwalnia, Kirkman poświęca dużo czasu budowaniu relacji między bohaterami. Procentuje to jakością dialogów oraz ukazywaniem przemian w psychice bohaterów. Rozważania na temat granic oraz moralności w postapokaliptycznym świecie zawsze przypadały mi do gustu, a sposób ich przedstawienia w the walking dead, mimo iż...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

467 użytkowników ma tytuł Żywe trupy: Czym się staliśmy na półkach głównych
  • 388
  • 79
182 użytkowników ma tytuł Żywe trupy: Czym się staliśmy na półkach dodatkowych
  • 61
  • 56
  • 22
  • 15
  • 9
  • 7
  • 6
  • 6

Tagi i tematy do książki Żywe trupy: Czym się staliśmy

Inne książki autora

Okładka książki Void Rivals Volume 5: The Quintesson War Andrei Bressan, Robert Kirkman
Ocena 0,0
Void Rivals Volume 5: The Quintesson War Andrei Bressan, Robert Kirkman
Okładka książki Transformers Volume 5: Generation One Robert Kirkman, Dan Mora
Ocena 0,0
Transformers Volume 5: Generation One Robert Kirkman, Dan Mora
Okładka książki Granice, które przekraczamy Charlie Adlard, Robert Kirkman
Ocena 7,3
Granice, które przekraczamy Charlie Adlard, Robert Kirkman
Okładka książki Haunt Greg Capullo, Jonathan Glapion, Robert Kirkman, Todd McFarlane, Ryan Ottley
Ocena 7,4
Haunt Greg Capullo, Jonathan Glapion, Robert Kirkman, Todd McFarlane, Ryan Ottley
Okładka książki Żywe Trupy: Pewna zguba Charlie Adlard, Stefano Gaudiano, Robert Kirkman, Cliff Rathburn
Ocena 7,5
Żywe Trupy: Pewna zguba Charlie Adlard, Stefano Gaudiano, Robert Kirkman, Cliff Rathburn
Okładka książki Void Rivals Volume 3: The Key to Vector Theta Lorenzo De Felici, Robert Kirkman
Ocena 7,6
Void Rivals Volume 3: The Key to Vector Theta Lorenzo De Felici, Robert Kirkman
Robert Kirkman
Robert Kirkman
Amerykański autor komiksów, scenarzysta i producent filmowy. Najbardziej znany jako autor serii The Walking Dead i Invincible dla Image Comics. Współpracował również z Marvel Comics m. in. przy dodatkach: Ultimate X-Men i Marvel Zombies oraz z Todd'em McFarlane przy serii komiksów Haunt. Współzałożyciel wraz z Davidem Alpertem firmy Skybound Entertainment.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Żywe Trupy: Lękaj się Łowców Robert Kirkman
Żywe Trupy: Lękaj się Łowców
Robert Kirkman Cliff Rathburn Charlie Adlard
http://iminfected.pl/zywe-trupy-lekaj-sie-lowcow-tom11/ W grupie Ricka dochodzi do straszliwych rzeczy, związanych z ciągłą, otaczającą wszystkich śmiercią i bólem. Kolejne trudne decyzje wywołują spór wśród ocalałych, co utrudnia odnalezienie bezpiecznego schronienia. Na drodze jednak pojawia się tajemniczy ksiądz Gabriel, który otacza się aurą dobra i życzliwości i proponuje pomoc. Skrywa on mroczny sekret, który ciąży na nim od pierwszych dni rozpoczęcia apokalipsy. Co więcej, grupę zaczynają śledzić i obserwować inni ocalali o mało przyjaznych zamiarach. Jedenasty tom komiksowej serii, stworzonej przez Roberta Kirkmana „Żywe Trupy”, to sposób przedstawienia tego, czym my, ludzie, potrafimy stać się podczas ekstremalnych warunków i do czego jesteśmy zdolni, by przetrwać. Ogrom bólu, który wciąż tkwi w sercach tych, którym udało się przeżyć, nie mija, a kolejne sytuacje tylko otwierają coraz to nowsze rany. Czy kolejny tom związany z przygodami bohaterów komiksu okazał się dobrym pomysłem? Jak najbardziej! Choć cała historia ocalałych, w świecie apokalipsy zombie, skupia się głównie na poszukiwaniu schronienia i potrzebnych surowców, to nie jest to rzecz pierwszoplanowa. Najważniejszy i najmocniej podkreślony aspekt w tym tomie, ale też wielu poprzednich, to relacja między bohaterami. To właśnie ona napędza całą serię i pozwala czytelnikowi zajrzeć nie tylko w głąb bohaterów, ale także w głąb samego siebie. Prawda o człowieku staje się bolesna, ale rzeczywista. Do bohaterów dołącza nowa postać, którą jest ojciec Gabriel i muszę przyznać, że jest to naprawdę interesująca osoba. Wątek religii w dziełach, ukazujących koniec świata, zawsze wzbudzał moje zainteresowanie i tak też jest w tym wypadku. Prawy i porządny człowiek, na którego sam się kreuje Gabriel, w rzeczywistości jest zupełnie inny. Realia panujące w nowym świecie odbiły swoje piętno także na duchownym, którego celem zawsze było szerzenie miłości Boga, który w zaistniałej sytuacji, znacznie stracił w oczach innych. Dodatkowo w tym tomie mogliśmy zobaczyć kolejne zagrożenie, w postaci innej grupy ocalałych. Osobiście uważam ten wątek za zdecydowanie zbyt krótki, lecz bardzo intensywny. Ujrzenie skutków oddziaływania obecnych czasów, na grupie próbujących przetrwać ludzi, to coś, co Kirkman naprawdę potrafi przedstawić w perfekcyjny sposób i tak było też teraz. Jedenasty tom dostarcza nam wielu wrażeń i adrenaliny, dając odpocząć wyłącznie na krótkie momenty. Podsumowując, po nieco spokojniejszym tomie dziesiątym, nastał czas zwiększenia tempa. Lękaj się łowców to tom, który zapewnia odpowiednią dawkę wszystkiego, co oferuje dobrze konstruowana i zilustrowana historia – smutek, radość, strach i szok. Wiele się tutaj dzieje, a każdy, kto dotrwał do tego momentu w komiksowych przygodach Ricka i reszty, na pewno nie będzie zawiedziony. Po więcej, zapraszam na iminfected.pl!
iminfectedpl - awatar iminfectedpl
ocenił na 8 4 lata temu
Żywe Trupy.  Tom I i II - słuchowisko Robert Kirkman
Żywe Trupy. Tom I i II - słuchowisko
Robert Kirkman
Pierwszy tom komiksu Roberta Kirkmana Żywe trupy to prawdziwa perełka w świecie horroru i survivalu, która doskonale oddaje klimat apokalipsy zombie, znany widzom serialu The Walking Dead. Chociaż wielu fanów serialu może być przyzwyczajonych do ekranowej wersji tej historii, komiks – zwłaszcza w formie słuchowiska – wciąga równie mocno, oferując wyjątkowe doświadczenie, które świetnie współgra z wyobraźnią czytelnika. Słuchowisko oddaje atmosferę grozy i osamotnienia z niezwykłą precyzją. Reżyseria, efekty dźwiękowe oraz głosy aktorów tworzą klimat, który przenosi odbiorcę wprost do świata pełnego niebezpieczeństw i wyzwań. To właśnie dźwięk sprawia, że mamy wrażenie, jakbyśmy sami przemierzali puste ulice i unikali nieumarłych – każdy szept, każdy krok jest tak wyrazisty, że aż ciarki przechodzą po plecach. Dzięki świetnej realizacji słuchowisko wydobywa z komiksu wszystkie emocje i napięcia, które mogły umknąć w wersji papierowej. Pod względem fabularnym komiks Żywe trupy jest pełen przemyślanych wątków i głębokich refleksji na temat ludzkiej natury. Kirkman wprowadza nas w świat, gdzie prawo przestaje istnieć, a bohaterowie stają przed dylematami moralnymi, które zmuszają do refleksji nad człowieczeństwem w ekstremalnych warunkach. Każda scena jest pełna napięcia, a rozwój postaci, zwłaszcza Ricka, ukazuje, jak przetrwanie wpływa na ludzką psychikę. Komiks posiada też swoje unikalne cechy, których nie znajdziemy w serialu – Kirkman niejednokrotnie decyduje się na odmienne rozwiązania fabularne i rozwój postaci, co czyni lekturę jeszcze bardziej interesującą, nawet dla osób znających serial. Dodatkowo, w porównaniu z serialem, komiks pozwala bardziej zagłębić się w wewnętrzne przeżycia bohaterów, co wzbogaca historię o nowe wątki i emocje. Minusem może być jedynie fakt, że fabuła rozwija się nieco wolniej niż w serialu – co nie każdemu przypadnie do gustu. Niemniej jednak, Żywe trupy w wersji komiksowej stanowią idealne uzupełnienie serialu, oferując nowe perspektywy i głębsze spojrzenie na postapokaliptyczny świat. To wyjątkowa propozycja zarówno dla fanów gatunku, jak i osób szukających emocjonującej, wciągającej historii, która dorównuje serialowi, a momentami nawet go przewyższa.
Bob - awatar Bob
ocenił na 8 1 rok temu
Kaznodzieja: Zdarzyło się w Teksasie Garth Ennis
Kaznodzieja: Zdarzyło się w Teksasie
Garth Ennis Steve Dillon
Cykl „Kaznodzieja” to porywająca lektura. Jest tak wiele aspektów, o których można tu powiedzieć, że doprawdy trudno znaleźć miejsce startu. No ale weźmy, niech będzie: Kaznodzieja jest opowieścią typu „love story”. Albo nie: Kaznodzieja jest historią o przyjaźni między mężczyznami. Inaczej: Kaznodzieja jest przypowieścią o świecie z gruntu niesprawiedliwym, bowiem rządzonym przez ludzi, których stworzył Bóg - a potem zostawił ich samych sobie, w swoim pragnieniu umiłowania pozwolił, by doszli do tej miłości samodzielnie, bez nacisku. I jest również Kaznodzieja historią świata z lat 90., w którym już tylko najbardziej naiwni - oraz ci niespecjalnie inteligentni - wierzą, że istnieje coś takiego jak „amerykański sen”, czyli świat, w którym uczciwą pracą się ludzie bogacą. Garth Ennis w Kaznodziei pomieszał to, co kocham w filmie „Prawdziwy romans”, z tym, co uwielbiam w filmie „Dogma”, a całość umieścił w brutalnym (okropnie brutalnym) świecie, którego dramatyzm wskakuje na najwyższe możliwe tony. Jednocześnie przyjemnie czyta się o prawdziwej, męskiej przyjaźni Jessego z Cassidym, podobnie w zaangażowany sposób patrzymy na związek Jessego z Tulip, niejednokrotnie trzaśniemy się w czoło patrząc, jak coś tak pięknego jak miłość jest aż tak trudne; jak złączenie dwóch osobowości, które niewątpliwie pragną się wzajemnie, jest usłane takimi wilczymi dołami. Samo życie. Jest i Bóg i aniołowie, dosłownie, jako postaci faktycznie istniejące. Dla niektórych i dziś może to być obrazoburcze (a co dopiero w połowie lat 90.!), ale myślę, że jednak dla większości będzie to już lektura jak najbardziej zdatna. Organizacja, z którą przychodzi się mierzyć naszemu Kaznodziei jest jednoznacznie kojarzona z licznymi religijnymi organizacjami naszego świata, a mocne przerysowanie faktów nie tylko nie utrudnia, ale wręcz ułatwia spojrzenie na religijne instytucje z boku, krytycznie, bez poczucia zagrożenia czy wykonywania czynu grzesznego. Jest tak wiele stron, z których można na cykl spoglądać - tak ogromne wrażenie robi. Garth Ennis i Steve Dillon stworzyli serię, która jak mało która w amerykańskim komiksie zawiera początek, rozwinięcie i koniec, nie jest przeciągnięta o ani jeden epizod, a całość zwyczajnie zwala z nóg. Szczególnie, że mam wrażenie, że my u nas dopiero stosunkowo od niedawna mamy taki świat, jaki przed trzydziestu łaty pokazywał Ennis w USA: gadające głowy w telewizji, które doprawdy nie mają nic do powiedzenia, najgorsze męty z tytułami ministrów, każda, nawet największa głupota, która im się opłaca objawiana niczym słowo boże i jedyne możliwe działania, inaczej no po prostu będzie “finis poloniae”. I te pozwy, wykorzystywanie ludzi utalentowanych przez cwaniaków, którzy krążą jak sępy wokół faktycznie posiadających talent przedstawicieli naszego gatunku, wieczne kłamstwa, życie na koszt buraków-podatników, łamanie z dnia na dzień obietnic bez najmniejszego wstydu - oto, co pokazuje Ennis w tle tej pasjonującej historii. Ale tylko dla dorosłych, ostrzegam. Moim zdaniem jest to dzieło wybitne, które po prostu trzeba posiadać na regale na honorowym miejscu.
Pablos - awatar Pablos
ocenił na 7 1 rok temu
Y: Ostatni z mężczyzn - Cykle Brian K. Vaughan
Y: Ostatni z mężczyzn - Cykle
Brian K. Vaughan Pia Guerra
Druga część serii, została opublikowana w pierwszym tomie zbiorczym, wydanym przez Klub Świata Komiksu. Czytając ten album miałem wrażenie lekkiego deja vu z Żywymi Trupami, jednak one powstały o wiele później od Ygreka. Cykle, bo taki podtytuł nosi ten tom, pokazują nam jak daleko posuniemy się aby dostosować się w nowo zaistniałej sytuacji. Jedni uczą się na błędach inni powielają stare, ale każdemu, a raczej w tym wypadku każdej, osobie przyświeca jedno motto "Zacznę od nowa". Fabuła rozgrywa się niedługo po wydarzeniach jakich byliśmy świadkami w Bostonie. Yorick wraz z agentką 355 odnajdują doktor Alison Mann, jednak w wyniku pewnych komplikacji muszą opuścić jej laboratorium, a raczej to co z niego zostało. Po burzliwej naradzie zapada decyzja o wyruszeniu do drugiego obiektu naukowego, znajdującego się w Kalifornii. Yorick nadal sprzeciwia się badaniom mającym na celu sklonowanie mężczyzn, ale nie chce też robić za zwykłego reproduktora, próbując bezskutecznie namówić wszystkich na podróż do Australii, gdzie przebywa jego dziewczyna Beth. Niestety podczas podróży pociągiem dochodzi do wypadku, co skutkuje nieoczekiwaną zmianą trasy. Cała trójka ląduje w małym miasteczku Marrisville w Ohio, wydające się funkcjonować jak przed wybuchem zarazy. Kobiety tam żyjące mają wszystko - jedzenie, dostęp do wody a nawet elektryczność. Skrywają jednak mroczną tajemnicę, zaś Yorick i doktor Mann wzbudzają ich podejrzenia gdy zdradzają ze 355 to agentka na usługach rządu. Na pierwszym planie mamy dwie sprawy. Ludzi chcących zacząć od nowa naprawiając swoje błędy oraz tych, którzy nową drogę życia zaczynają od zemsty i próbie podporządkowania sobie innych. Mowa oczywiście o mieszkankach Marrisville oraz Amazonkach, czy też jak same siebie zwą, Córach Amazonek. Są to dwie szale tego samego świata, pokazujące do czego prowadzą konsekwencje własnych czynów. Jedni próbują odkupić swe winy inni natomiast zrucają ją na swych dawnych ciemiężycieli oskarżając, bez chwili refleksji, wszystkich mężczyzn. Z automatu każdy samiec był potencjalnym gwałcicielem czy mordercą bo miał penisa i to wystarczyło aby matka natura wybiła do nogi wszystkich posiadających chromosom Y. Amazonki, z swą przywódczynią na czele, nie starają się nawet zrozumieć cierpienia kobiet, które utraciły kochających synów albo mężów. Zamiast tego szydzą z nich i zaczynają traktować tak, jak kiedyś zachowywali się ci, którymi gardzą. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja mieszkanek Marrisville, starających się odnaleźć miejsce w tym chaosie i zacząć żyć na nowo, dziękując za każdy nowy dzień. W tą kipiel trafia trójka naszych głównych bohaterów, starających się za wszelka cenę dotrzeć do Kalifornii. Oczywiście na główny ogień wpada jak zwykle Yorick, coraz mniej kryjący się z swoją tożsamością. Jest on wyraźnie zmęczony całą sytuacją i myśli tylko o tym jak dostać się do Australii i odszukać swoją Beth. Zadanie jest bardzo skomplikowane, bo coraz więcej osób dybie na jego życie, a on sam w tym świecie pozbawionym prawa staje się wyjątkowo cennym towarem. Towarzyszy też mu pytanie, na które sam stara się odpowiedzieć. Czy jest on faktycznie ostatnim mężczyzną na Ziemi? Czytelnik poznaje też nieco historię doktor Mann oraz agentki 355, lubującej się w zwrocie "Ściśle tajne". Niemniej umiemy sobie wyrobić zdanie kim są obie kobiety, co nimi kieruje oraz dlaczego tak bardzo troszczą się o Yoricka. Widać wielkie oddanie nauce oraz krajowi u obu pań i choć traktują swego podopiecznego głównie jako cenny obiekt, to powoli zaczynają czuć do niego czysto ludzką sympatię. No, po za momentami gdy ten wpada na kolejny szalony pomysł lub rzuca "wyrafinowanym" dowcipem. W tle tej trójki pojawiają się też inne postacie, jak Sonia mieszkająca w Marrisville, siostra Yoricka oraz tajemnicza pasażerka na gapę notorycznie wyrzucana z pociągu. Po przeczytaniu Cykli miałem ochotę od razu zasiąść do lektury kolejnego tomu. Niestety albumy trzeci oraz czwarty pojawią się dopiero w kolejnym numerze zbiorczym, mającym premierę w czerwcu tego roku. Zostaje zatem czekać i mieć nadzieję, że wątki, które nie zostały zamknięte oraz naprawdę genialnie pomyślany finał tego zeszytu, zostaną odpowiednio rozwinięte. Ygrek to świetna seria, czyta mi się ją o wiele lepiej od Żywych trupów, choć formą graficzną nieco im ustępuje. Jednak niewiele, co bardzo cieszy, bo naprawdę przyjemnie przerzuca się kolejne karty tego komiksu. A o to chyba właśnie w tej sztuce chodzi.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na 9 3 lata temu

Cytaty z książki Żywe trupy: Czym się staliśmy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Żywe trupy: Czym się staliśmy