Zaginione cywilizacje

Okładka książki Zaginione cywilizacje
Aleksander Kondratow Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy Seria: Rodowody Cywilizacji popularnonaukowa
380 str. 6 godz. 20 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Seria:
Rodowody Cywilizacji
Tytuł oryginału:
Погибшие цивилизации (1968)
Data wydania:
1983-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1971-01-01
Liczba stron:
380
Czas czytania
6 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
8306007662
Tłumacz:
Stefan Michalski
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zaginione cywilizacje w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Zaginione cywilizacje

Średnia ocen
6,6 / 10
121 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2093
2093

Na półkach:

Czy jest ktoś, kto nie zna tej serii ?
Nie uwierzę !!!
Tzw. seria ceramowska, PIW - go, od nazwiska autora pierwszej książki z dłuuułgiej listy tego cyklu.
Wydawana nieprzerwanie od 1958 r.
Książki o tematyce historycznej, archeologicznej, z dziejów ludów minionych cywilizacji i ich kultury.
Trudno wymienić wszystkie tematy, bo zakres jest ogromny.
Od czasu, kiedy wysprzedałem moją młodzieżową biblioteczkę ( czego do teraz żałuję ,) kupuję te książki, dawniej jak się udało to w księgarni, częściej, naturalnie, jak też się udało, to w antykwariatach.
Do tej pory jak zobaczę coś dla mnie ciekawego, to oczywiście nie odmówię sobie przyjemności kupna książki i jej przeczytania.
Sam nie wiem ile ich już stoi u mnie na półkach, na pewno kilkadziesiąt, jest też mniejszy format tej serii.
Możliwe, że niektóre opracowania są " słabsze ", ale pamiętaj, że to odczucie subiektywne.
Serię mogę wszystkim polecić !!!
Jestem przekonany, że każdy znajdzie temat, który go zainteresuje !!!
10 gwiazdek za całą serię.
Inaczej bym nie mógł, dała mi tyle przyjemności !!!
POLECAM !!!

Czy jest ktoś, kto nie zna tej serii ?
Nie uwierzę !!!
Tzw. seria ceramowska, PIW - go, od nazwiska autora pierwszej książki z dłuuułgiej listy tego cyklu.
Wydawana nieprzerwanie od 1958 r.
Książki o tematyce historycznej, archeologicznej, z dziejów ludów minionych cywilizacji i ich kultury.
Trudno wymienić wszystkie tematy, bo zakres jest ogromny.
Od czasu, kiedy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

396 użytkowników ma tytuł Zaginione cywilizacje na półkach głównych
  • 208
  • 183
  • 5
147 użytkowników ma tytuł Zaginione cywilizacje na półkach dodatkowych
  • 100
  • 24
  • 6
  • 5
  • 5
  • 4
  • 3

Inne książki autora

Aleksander Kondratow
Aleksander Kondratow
Rosyjski językoznawca, biolog, dziennikarz i poeta. Napisał wiele książek o różnorodnej tematyce. Pisał o starożytnych i współczesnych językach, historii, geologii, paleontologii, legendarnej Atlantydzie. Pisał również wiersze.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zapomniany świat Sumerów Marian Bielicki
Zapomniany świat Sumerów
Marian Bielicki
Chyba najbardziej popularna i zarazem godna uwagi książka polskiego autorstwa o najstarszej cywilizacji w historii. Co ciekawe, nie jest ona napisana przez naukowca, lecz przez pełnego pasji i zapału laika, amatorsko "jedynie" zainteresowanego historią Mezopotamii i tajemniczym ludem Sumerów. Pan Marian Bielicki tak bardzo zaangażował się w swoje hobby i posiadł taką wiedzę w temacie, że jako dziennikarz dysponujący jak się okazuje niezłym warsztatem pisarskim, stworzył przystępne, kompletne, wciągające i kultowe już w zasadzie dzieło literackie, podsumowujące odległą o ponad pięć tysięcy lat historię Sumeru. Żeby uświadomić sobie jak ogromny jest to szmat czasu, wystarczy zdać sobie sprawę, że przeciętnemu obywatelowi Starożytnego Rzymu bliżej jest do nas niż do pierwszych mieszkańców takich miast jak Ur, Uruk czy Lagasz. Mówimy więc o naprawdę zamierzchłych czasach. Od pierwszych stron autor zabiera nas w fascynującą, orientalną podróż, przybliżając nam zarys dziejów odkrywania tajemnic skrywających się w niemych, monumentalnych ruinach zapomnianych dawno miast i zigguratów, przysypanych niedbale piaskami pustyni, a skrywającymi niewyobrażalne skarby. Skarby zarówno materialne, prezentowane dziś dumnie w rozmaitych muzeach na całym świecie, jak również skarby prawdopodobnie dużo bardziej wartościowe – bezcenne informacje o naszych korzeniach, o źródłach z których pełnymi garściami czerpały kolejne cywilizacje, aż do naszych czasów. Poznajemy więc losy dawnych podróżników, awanturników i poszukiwaczy przygód zafascynowanych intrygującym krajobrazem Mezopotamii, usianym licznymi, tajemniczymi kopcami, odkrywającymi gdzieniegdzie fragmenty murów świątyń, domostw i pałaców. O miejscach tych krążyło mnóstwo legend wśród lokalnej ludności, które tylko podsycały wyobraźnię i zachęcały do prowadzenia dalszych poszukiwań i wypraw badawczych. Znajdowane niekiedy gliniane tabliczki z pismem klinowym, były przez miejscowych interpretowane jako kamienie z odciskami czarcich pazurów. To doprawdy zadziwiające jak wiele fundamentalnych i genialnych sumeryjskich koncepcji i wynalazków po dziś dzień tkwi głęboko u podstaw funkcjonowania znanego nam świata i nowoczesnych społeczeństw. Najważniejsze i powszechnie znane są koło i pismo, ale należy pamiętać również o sześćdziesiątkowym systemie liczbowym, skąd wywodzi się liczba minut w godzinie i sekund w minucie, a także 360 stopni w pełnym kącie. Wszyscy kojarzą słynny kodeks prawa, babilońskiego władcy Hammurabiego, jednak mało kto zdaje sobie sprawę że był on w dużym stopniu wzorowany na znacznie starszym prawodawstwie sumeryjskim. Osobną kwestią są bardzo liczne podobieństwa między mitologią Sumerów a innymi religiami, nie wyłączając wierzeń starożytnych Greków czy chrześcijaństwa. Mnóstwo historii i założeń zostało zapożyczonych i zaadaptowanych w powstałych dużo później systemach wierzeń. Koncepty takie jak rajski ogród, stworzenie człowieka z gliny, wielki potop, czy choćby idea ostatecznego sądu po śmierci są przecież nam doskonale znane i przedstawiane jako rdzenne, oryginalne i biblijne. Wywodzą się one jednak w prostej linii z mitologii sumeryjskiej, oczywiście nie przejęte bezpośrednio, ale przez akadyjskich, asyryjskich, babilońskich i perskich pośredników. Mając to na uwadze można dużo lepiej zrozumieć o co właściwie w tych wszystkich, często niezrozumiałych mitach chodzi. Na przykład biblijna historia o Kainie i Ablu jest odzwierciedleniem prastarego sporu między mezopotamskimi pasterzami i rolnikami o to, która z tych grup jest ważniejsza w rodzącej się dopiero, młodej cywilizacji i hierarchii społecznej. Jeśli więc ktokolwiek jest zainteresowany historią Mezopotamii i starożytnych cywilizacji Bliskiego Wschodu, a także pozostałym po nich dziedzictwem, które ukształtowało w zasadzie naszą, tak zwaną Cywilizację Zachodnią, może śmiało sięgać po tę książkę. Mimo upływu tylu lat, wciąż można się z niej bardzo dużo dowiedzieć i zainspirować do dalszych dociekań. Prace archeologiczne i badania archiwalne nad znalezionymi tabliczkami z pewnością poszły mocno do przodu od lat sześćdziesiątych. Sam autor często podkreśla, że w tym czy innym aspekcie wiedzy, naukowcy wciąż prowadzą badania i jeszcze niewiele można o nich napisać, prócz domysłów i dywagacji. Sądzę jednak, że dociekliwy czytelnik w dzisiejszych czasach nie powinien mieć większych trudności z weryfikacją informacji, czy zapoznaniem się z obecnym stanem wiedzy na temat interesującego go zagadnienia. Sam sprawdzałem w internecie kilka rzeczy podczas lektury, chociażby to, czy uczonym udało się już zlokalizować Agade - dawną stolicę akadyjskiego króla Sargona. Okazało się że nadal szukają :)
Marek - awatar Marek
ocenił na 7 11 dni temu
Wyprawy wikingów Farley Mowat
Wyprawy wikingów
Farley Mowat
Wyprawy Wikingów. Dawni Normanowie w Grenlandii i Ameryce Północnej Autor: Farley Mowat Moja ocena: 8/10 „Wyprawy Wikingów” to niezwykle interesująca książka, ukazująca mało znane w naszej części Europy dzieje podróży Normanów do Grenlandii i Ameryki Północnej. Choć polskie wydanie pochodzi z 1972 roku, lektura wciąż pozostaje świeża – autor posługuje się językiem zrozumiałym, narracja jest wciągająca i pozbawiona naukowego nadęcia, które często potrafi znużyć czytelnika. Książka została podzielona na trzy główne części oraz aneksy, które stanowią duży atut publikacji. To właśnie one pozwalają czytelnikowi głębiej zrozumieć zarówno realia życia Normanów, jak i sam kontekst wielkich wypraw oceanicznych. Dla mnie osobiście aneksy były jedną z najciekawszych części książki – nie tylko uzupełniały zasadniczą narrację, ale również nadawały jej dodatkową wiarygodność i szerzej rysowały obraz epoki. Na uwagę zasługuje sposób, w jaki autor odbrązawia postać Wikinga. Nie spotykamy tu utrwalonego w popkulturze wizerunku wojownika w hełmie z rogami, zapijającego się rumem, lecz ludzi odważnych, żądnych odkryć, a jednocześnie nieprzywiązujących się do nowo napotkanych ziem. Mowat pokazuje Normanów jako pionierów – podróżników, którzy stawiali czoło surowemu klimatowi, nieprzewidywalnym oceanom i trudom kolonizacji, często tylko chwilowej. Książka stanowi więc nie tylko opowieść historyczną, ale również refleksję nad ludzką odwagą, migracją i naturą odkryć. To publikacja, po którą zdecydowanie warto sięgnąć – zarówno ze względu na walory literackie, jak i bogactwo wiedzy, którą przekazuje. ** 23:23 * 02.10.2025 * 88/2025 *
Paweł - awatar Paweł
ocenił na 8 6 miesięcy temu
Żywoty cezarów  Swetoniusz
Żywoty cezarów
Swetoniusz
[...] Nie ma nic bardziej nieprzewidywalnego niż motłoch, nic bardziej niejasnego niż opinia publiczna, nic bardziej zwodniczego niż cały system polityczny. [...] Eamus quo nos signa deorum et iniquitas inimicorum nostrorum vocant. Alea iacta est. 𝐙 𝐂𝐘𝐊𝐋𝐔 "𝐎𝐂𝐀𝐋𝐈Ć 𝐎𝐃 𝐙𝐀𝐏𝐎𝐌𝐍𝐈𝐄𝐍𝐈𝐀 -𝗞𝗟𝗔𝗦𝗬𝗞𝗔" 🎧📚👩💗 "De vita Caesarum" to najważniejsze i jedyne zachowane w całości dzieło Swetoniusza właściwie Gajusza Swetoniusza Tranquillusa , powszechnie znane w języku angielskim jako "The Twelve Caesars". Jest to zbiór 12 biografii kolejnych rzymskich władców od Juliusza Cezara do Domicjana .Prawdopodobnie zostało ono napisane w czasach Hadriana. Inne prace Swetoniusza dotyczyły codziennego życia Rzymu , polityki, oratorium i życia znanych pisarzy, w tym poetów, historyków i gramatyków. Kilka z tych ksiąg przetrwało częściowo, lecz wiele zaginęło. Tekst łaciński pochodzi od Maksymiliana Ihma z wydania Teubnera z 1907 roku, z kosmetycznymi zmianami, jak w wydaniu Loeb Classical Library z lat 1913‑1914. Tłumaczenie angielskie wykonał J. C. Rolfe i ukazało się w tym samym wydaniu. Zarówno tekst, jak i tłumaczenie należą do domeny publicznej. Na tę konkretną powieść składa się 12 ksiąg, które z kolei są podzielone na mniejsze sekcje : -Tekst łaciński .-Tłumaczenie angielskie KSIEGA - I -DIVVS IVLIVS -JULIUS CAESAR KSIEGA - II -DIVVS AVGVSTVS -AUGUSTUS KSIĘGA - III -TIBERIVS -TIBERIUS KSIĘGA - IV -CALIGVLA -CALIGULA KSIĘGA - V -DIVVS CLAVDIVS -CLAUDIUS KSIĘGA - VI -NERO -NERO KSIĘGA - VII -GALBA -GALBA -OTHO -OTHO -VITELLIVS -VITELLIUS KSIĘGA - VIII -DIVVS VESPASIANVS -VESPASIAN -DIVVS TITVS -TITUS -DOMITIANVS -DOMITIAN Ukazują się też wydania w 8 księgach, podzielonych na 12 części, które zawierają tyleż biografii w porządku chronologicznym: Boski Juliusz – KSIĘGA I (89 rozdziałów) Boski August – KSIĘGA II (101 rozdziałów) Tyberiusz – KSIĘGA III (76 rozdziałów) Gajus Kaligula – KSIĘGA IV (60 rozdziałów) Boski Klaudiusz – KSIĘGA V (46 rozdziałów) Nero – KSIĘGA VI (57 rozdziałów) Galba – KSIĘGA VII (23 rozdziały) Oton – KSIĘGA VII (12 rozdziałów) Witeliusz – KSIĘGA VII (18 rozdziałów) Boski Wespazjan – KSIĘGA VIII (25 rozdziałów) Boski Tytus – KSIĘGA VIII (11 rozdziałów) Domicjan – KSIĘGA VIII (23 rozdziały) Do Żywotów Swetoniusza nawiązywała pomyślana jako ich kontynuacja Historia Augusta, powstała jako zbiorowe dzieło autorskie w czasach późniejszych. To monumentalne dzieło opowiada historię z życia każdego Cezara według ustalonej formuły i zawiera cenne informacje dotyczące życia, kariery politycznej, wyglądu zewnętrznego czy nawyków pierwszych cesarzy rzymskiego imperium, które nie występują w innych źródłach.: zaczynając od opisów wyglądu, znaków, historii rodziny, cytatów, a następnie historii podanych w spójnej kolejności. Zapisał najwcześniejsze relacje o napadach padaczkowych Juliusza Cezara . Pełno w niej anegdot często zabawnych, acz fascynujących. Oczywiście można je potraktować jako coś w rodzaju ploteczek ze starożytnego świata. Trzeba przyznać, że forma plotek często świadczy o duchu czasów i uwypukla ówczesne bieżące problemy, z których się rodzą. Z co ciekawszych kąsków można wysnuć wnioski, że taki chociażby Kaligula był szalony jak gruszka, August był najlepszy z możliwych, Neron dojrzał do łoża Freuda, a gdyby nie pogodny dziadek Wespazjan, wielkie Imperium Rzymskie dawno zniknęłoby w mrokach historii, a dzisiejsi turyści nie mieliby przy Koloseum miejsca do robienia zdjęć. Jednak jest to również doskonałe źródło informacji, a już na pewno wspaniały wstęp do innych dzieł tamtego burzliwego okresu i początkach naszej cywilizacji oraz kolejny dowód na to, że książka oraz jej autor to niezastąpione medium, które nigdy się nie starzeje. Zatem ... 𝗖𝗭𝗬𝗧𝗔𝗝𝗖𝗜𝗘 ⵑ 𝗞𝗟𝗔𝗦𝗬𝗞Ę 𝗭𝗔𝗪𝗦𝗭𝗘 𝗪𝗔𝗥𝗧𝗢 ⵑ 𝗦𝗭𝗖𝗭𝗘𝗥𝗭𝗘 𝗣𝗢𝗟𝗘𝗖𝗔𝗠 ⵑ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 𝗗𝗟𝗔 𝗖𝗜𝗘𝗞𝗔𝗪𝗦𝗞𝗜𝗖𝗛 : Swetoniusz był bliskim przyjacielem senatora i autora listów Pliniusza Młodszego . Pliniusz opisuje go jako „cichego i pilnego, człowieka oddanego pisaniu”. Pliniusz pomógł mu kupić małą posiadłość i wstawił się u cesarza Trajana o przyznanie Swetoniuszowi immunitetów zwykle przyznawanych ojcu trójki dzieci, ius trium liberorum , ponieważ jego małżeństwo było bezdzietne. Dzięki Pliniuszowi Swetoniusz zyskał łaskę Trajana i Hadriana . Mógł służyć w sztabie Pliniusza, gdy Pliniusz był cesarskim namiestnikiem ( legatus Augusti pro praetore ) Bitynii i Pontu (północna Azja Mniejsza ) w latach 110–112. Za Trajana pełnił funkcję sekretarza studiów (dokładne funkcje są niepewne) i dyrektora archiwów cesarskich. Za Hadriana został sekretarzem cesarza. Według kontrowersyjnej i niepełnej pod względem faktów Historii Augusta Hadrian później odprawił Swetoniusza za romans z cesarzową Vibią Sabiną . Poniższa lista zaginionych dzieł Swetoniusza pochodzi z przedmowy Roberta Gravesa do jego tłumaczenia Dwunastu Cezarów. Royal Biographies Lives of Famous Whores Roman Manners and Customs The Roman Year The Roman Festivals Roman Dress Greek Games Offices of State On Cicero's Republic Physical Defects of Mankind Methods of Reckoning Time An Essay on Nature Greek Objurations Grammatical Problems Critical Signs Used in Books Wstęp do wydania Loeba Swetoniusza, przetłumaczonego przez JC Rolfe’a, ze wstępem KR Bradleya, odwołuje się do Sudy pod następującymi tytułami : On Greek games On Roman spectacles and games On the Roman year On critical signs in books On Cicero's Republic On names and types of clothes On insults On Rome and its customs and manners Tom zawiera także inne tytuły, które nie zostały potwierdzone w Sudzie. On famous courtesans On kings On the institution of offices On physical defects On weather signs On names of seas and rivers On names of winds Dwa inne tytuły mogą być również zbiorami niektórych z wymienionych powyżej : Pratum (Miscellany) On various matters dodatkowe informacje wiki angielska oraz strony z łacińską wersją oraz jej tłumaczeniem.
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na 10 6 miesięcy temu
Byłem ostatnim Cesarzem Chin (2 tom)  Pu Yi
Byłem ostatnim Cesarzem Chin (2 tom)
Pu Yi
Zapiskami autora zainteresowałem się po oglądnięciu świetnego filmu B. Bertolucciego " Ostatni cesarz " z 1987 r. Książka to, prawdopodobnie, ostatni opis życia Syna Niebios na Tronie Smoka w Zakazanym Mieście. Już dlatego książka jest warta przeczytania. Drugim powodem to historia życia jej autora. Gdyby nie była prawdziwa, nikt by jej nie wymyślił. Od cesarza do żebraka. Puyi - posiadacz trzech ojców i sześciu matek. Cesarzem został mając dwa lata. Uroczystość intronizacji miała miejsce 02.12.1908r, zamiast się cieszyć, wołał " Ja chcę do domu " Doprowadziło to do wojny domowej. Ośmioletni już Puyi wiedzia już, że przegrany musi pożegnać się z życiem. Szczęśliwie utrzymuje się na tronie. W szkole nie należy do najzdolniejszych uczniów, zresztą ta inteligencja - inaczej, będzie Go prześladowała do końca życia Nauczyciele, twardogłowi mandaryni obrażeni na współczesny świat, nic Go nie nauczyli, oprócz chińskich klasyków i przekazania mu przekonania, że jest istotą boską, a wszyscy powinni Mu służyć. Co szybko wprowadził w czyn, sadystycznie znęcając się nad otoczeniem. Reginald Johnston, nauczyciel angielskiego, to pierwszy biały jakiego zobaczył ( świetna rola filmowa P. O' Toole, ). Miał duży, światopoglądowy, wpływ na swego ucznia. Autor, izolowany w Zakazanym Mieście wyrósł na osobę groteskową, żałosną i ograniczoną. Potem to już polityczny kalejdoskop, aż do 1945r gdy trafił do sowieckiej niewoli, a po pięciu latach przekazany władzom CHRL, gdzie od razu został gościem, na prawie dekadę, komunistycznego więzienia. Gościna obejmowała również pranie mózgu. Zapiski pochodzą z tego okresu, co momentami łatwo zauważyć. Nie zmienia to jednak wartości książki, a raczej pomaga obserwować cele chińskich czyścicieli mózgu. Ostatnie lata życia, ogłupiony obywatel Puyi spędził jako ogrodnik. Zmarł 17.10.1967r. Polecam książkę, albo przynajmniej film, jeśli ktoś jeszcze nie oglądał.
ando - awatar ando
ocenił na 8 9 miesięcy temu
Mity greckie Robert Graves
Mity greckie
Robert Graves
Najobszerniejsza z książek z serii "Rodowody cywilizacji" (mój egzemplarz), jaką do tej pory miałem w ręku. 666 stron tekstu, a w tym prawie połowa dużo mniejszą czcionką, niż tekst podstawowy, co z pewnością, gdyby była ona jednolita, spowodowałoby dodatkowe co najmniej 150 stron. Niestety, nie był to jednak tekst ani najlepszy, ani jeden z lepszych, jakie zaoferowała czytelnikom ta seria. W telegraficznym skrócie wygląda to tak: ponad 170 rozdziałów podzielonych jest na 3 części każdy; pierwszy referuje główną zawartość danego mitu, wraz z jego - często - wieloma wariantami; drugi to wykaz źródeł, jakimi posłużył się uczony autor; trzeci natomiast stanowi komentarz jakby naukowy (chociaż zarówno sam Graves, jak i Aleksander Krawczuk, twórca wstępu do pracy dla polskiego odbiorcy, zastrzegają, że dzieło to nie ma charakteru naukowego, a przynajmniej górują tam spekulacja i hipotezy). Całość robi wielkie wrażenie, ponieważ bije z książki ogromna erudycja autora. Nie tylko nie ogranicza się on wyłącznie do mitologii greckiej, ale w części komentatorskiej ukazuje ją na szerokim tle innych mitologii (od sumeryjskiej, babilońskiej, żydowskiej, po nordycką, irlandzką, walijską, etc.). Jest to z pewnością najjaśniejsza strona tej publikacji. Dodatkowym atutem jest język. Autor, oprócz tego, że był profesorem (swojego czasu nawet na Oxfordzie), był przede wszystkim wziętym pisarzem, o niemałym dorobku i zasługach na tym polu twórczości intelektualnej. Niestety, nie mogę temu dziełu dać zbyt wysokiej noty. Przede wszystkim dlatego, że jest ono do bólu schematyczne. Napisane zostało w sposób encyklopedyczny i czyta się je jak zbiór haseł z ich wyjaśnieniem. Na dłuższą metę przyprawia to nie tylko ból oczu, ale i "duszy". Męczą długie partie podobnych tematycznie mitów. Czasem tylko znajdziemy coś odżywczego, co pozwala na pobudkę z czytelniczego letargu. Mimo wszystko nie żałuję, że zabrałem się do tej lektury (a sporo czasu przeleżała się czekając na swą kolejkę). Może i czytanie jej od deski do deski nie należy do najprzyjemniejszych chwil z książkami jakie miałem w życiu, ale pozwoliło na gruntowne odświeżenie sobie tematyki mitologii greckiej, a ponadto wzbogacenia swej wiedzy o wiele wątków, o których wcześniej albo zupełnie nie wiedziałem, albo już o nich zapomniałem. Komentarz do wielu z mitów po raz kolejny potwierdza, iż poszczególne wierzenia, od czasów najdawniejszych po dzień dzisiejszy, to tylko transplantacja tych samych idei i rozwiązań, które na osi czasu ujawniają się w coraz to nowych odsłonach.
Munk - awatar Munk
ocenił na 6 2 miesiące temu
Sen o Troi Heinrich Alexander Stoll
Sen o Troi
Heinrich Alexander Stoll
Jak realizować marzenia Wśród moich czytających znajomych pojawiła się moda na czytanie książek biograficznych. Chyba mamy wysyp tego typu literatury. Co bardziej znane postacie piszą, udzielają tzw. wywiadów – rzek, czasami pisze za nich autor – widmo. Sama przyznaję się bez bicia, popełniłam trzy opowieści z czasów zamierzchłej swej młodości. Większość z obecnych biografii nich to teksty ściśle związane z faktami. Autorzy zamieszczają staranne przypisy, z jakich tekstów źródłowych korzystali, by swoją opowieść uczynić wiarygodną. Jeśli natomiast wysuwają jakieś hipotezy, coś im się wydaje, to oczywiście uprzedzają o tym czytelnika. I bardzo dobrze, taka forma, taka treść. Z tym większym zainteresowaniem sięgnęłam po książkę biograficzną, w której na samym końcu przypisów nie znalazłam. Oczywiście, że to utwór starego typu, z czasów kiedy głównie opracowania naukowe zawierały owe przypisy. To „Sen o Troi” Heinricha Alexandera Stolla czyli literacka biografia Henryka Schliemanna, kupca, poliglotę, a przede wszystkim archeologa – amatora, który marzył o odkopaniu antycznej Troi. Książka powstała w 1956 roku, (moje wydanie z 1980), jest zatem bardzo klasyczną biografią. Znawcy kultury starożytnej na pewno doskonale znają postać bohatera. W swoich czasach był, mówiąc językiem współczesnym, prawdziwym celebrytą, ale przede wszystkim wielkim pasjonatem homerowskich opowieści. Nie, nie bójcie się, nie będę streszczała jego życiorysu. Zajmę się formą opowieści o życiu i działalności Niemca, który tak naprawdę był obywatelem świata. Biografia utrzymana jest w typowej dla tego gatunku formie. Najpierw mamy opis dzieciństwa, nie zawsze szczęśliwego, potem lata młodości, wytrwałej pracy, lata dojrzałe, czasy zdobywania wielkiej forsy i wreszcie spełnienie marzeń. Nie spotyka nas tu żadna niespodzianka, żaden przeskok w czasie. Wszystko chronologicznie. W sumie losy możemy podzielić na dwa etapy: marzenia i realizacja marzeń. Pierwszy etap to czas, w którym ciągle coś się dzieje. Przyglądamy się człowiekowi, który toczy walkę o byt i marzy, bo w jego przypadku marzenia z dzieciństwa nieustannie są żywe. Drugi etap to wspomniana już realizacja. Tej części niektórzy recenzenci zarzucają zbytnią rozwlekłość. Kopanie w ziemi, znajdowanie kolejnych warstw pozostałości po antycznych budowlach, spisy odkrytych skarbów rzeczywiście mogą znużyć. Ale pamiętajmy, czytamy o spełnionych pragnieniach. To, co opisano wcześniej, to była droga właśnie do nich. A teraz powróćmy do najważniejszego – brak źródeł. Skąd autor wie tyle o archeologu? Nie mogli znać się osobiście. Kochani, a skąd wiemy tyle o Mickiewiczu lub Sienkiewiczu? Po prostu wiemy… nie znamy wszystkich autorów wszystkich testów, które o tych pisarzach czytaliśmy… Ale czy na podstawie naszej wiedzy nie moglibyśmy napisać powieści o Sienkiewiczu? Biografia Schliemanna jest bowiem epicką opowieścią o jego życiu. Autor miał dużą wiedzę o nim. Stworzył jednak nie dokument, ale literaturę piękną. A w takim przypadku, dokumentacja potrzebna nie jest. Wiedza zawarta w komórkach mózgu zupełnie wystarczy. Oczywiście możemy z taką książką dyskutować. Wyłapywać sprawy dyskusyjne, nawet braki lub złe informacje. Czy jednak warto?
gks - awatar gks
ocenił na 7 10 miesięcy temu
Stąd do starożytności Aleksander Krawczuk
Stąd do starożytności
Aleksander Krawczuk
"Młodemu człowiekowi z reguły wydaje się, że najważniejsze w życiu są sprawy erotyki. Jest to więc homo eroticus. Ale nieco później, gdy staje się dojrzalszy i ambitniejszy, gdy otwierają się przed nim szersze horyzonty, zaczyna się pasjonować polityką. Chce zabawiać swój kraj i naród, a nawet świat cały. Czyli – homo politycus. Ale w miarę upływu lat i pod wpływem nacisku potrzeb życiowych przychodzi stopniowo rozeznanie, jak wiele zależy po prostu od pieniędzy; w tym kierunku działają też łagodne perswazje żony. Tak rodzi się homo oeconomicus. Aż wreszcie po wielu, wielu doświadczeniach nadchodzi etap prawdziwej i najwyższej mądrości: podstawę wszelkiego dobrego życia stanowi…” ( s. 157.) Aleksander Krawczuk, „Stąd do starożytności”, Wyd. Radia i Telewizji, Warszawa 1988. O tym, co jest podstawą dobrego życia, dowiesz się, czytając Krawczuka. W kilku zdaniach, w kilkudziesięciu słowach autor uchwycił historię człowieka na miarą antycznej urody myśli. Bierzesz do ręki przypadkowo napotkany tekst „Stąd do starożytności” (na podobieństwo tytułu znanej powieści), otwierasz na dowolnej stronie i wiesz, że lektura ma wartość. KRAWCZUK– znawca starożytności grecko – rzymskiej, prezentuje rzadki dar dzielenia się wiedzą i łączenia jej ze współczesnością - jak nikt inny. Opowieść płynie swoim wewnętrznym rytmem bez chwili zatrzymania. Czyta się ten tekst jak najlepszą powieść. Jest w niej miejsce na; metamorfozy, sztukę kochania, zemstę i zwycięstwo Ikara…, Homera i... Mistrzowska forma, znakomity powrót do starożytności. 10/10
zoe - awatar zoe
ocenił na 10 10 miesięcy temu

Cytaty z książki Zaginione cywilizacje

Więcej
Aleksander Kondratow Zaginione cywilizacje Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne