Wymazać z pamięci

Okładka książki Wymazać z pamięci
Joanna Zając Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Białe Pióro literatura obyczajowa, romans
302 str. 5 godz. 2 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Wymazać z pamięci
Data wydania:
2021-04-19
Data 1. wyd. pol.:
2021-04-19
Liczba stron:
302
Czas czytania
5 godz. 2 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366600409
Średnia ocen

                8,1 8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wymazać z pamięci w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wymazać z pamięci



książek na półce przeczytane 781 napisanych opinii 711

Oceny książki Wymazać z pamięci

Średnia ocen
8,1 / 10
71 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
681
404

Na półkach:

Poruszająca historia Julki, młodej dziewczyny, która chciała wyrwać się z domu, dlaczego? Bo matka wyszła za mąż i od tego czasu dom nie kojarzył się z niczym dobrym. Z czasem urodziła się jej przyrodnia siostra i było jeszcze gorzej. Julka miała żal do matki i wręcz nienawidziła ojczyma.
Kiedy więc skończyła 18 lat, bez żadnego planu, z garstką zaoszczędzonych pieniędzy wyprowadziła się. Celowo obrała studia w innym mieście. Gdy załamana, wręcz złamana psychicznie nie widziała dla siebie ratunku, na jej drodze stanęła pewna staruszka, która wynajęła jej pokój, z czasem stała się jej przyszywaną babcią i najlepszą przyjaciółką. Jednak to nie koniec problemów Julki, nie potrafiła żyć normalnie, nie potrafiła kochać i choć miała 2 przyjaciółki nie zwierzała się nikomu z tego, co przeżywała w domu ojczyma Jerzego. Z matką miała trudne relacje i praktycznie w nikim podpory. Tylko babcia Rozalia stała koło niej zawsze murem. Prawdziwą historię Julki poznajemy dopiero po śmierci Jerzego.
Ale czy uda jej się poukładać tak pogmatwane życie i traumy z dzieciństwa?

Historia jest smutna, a książka ciekawa. Tylko czasem są tak naiwne i głupie dialogi, że myślałam, że już głupszym być nie można. Mimo to książkę bardzo polecam, ile takich ludzi po przejściach chodzi po świecie tego nie wiemy.

Poruszająca historia Julki, młodej dziewczyny, która chciała wyrwać się z domu, dlaczego? Bo matka wyszła za mąż i od tego czasu dom nie kojarzył się z niczym dobrym. Z czasem urodziła się jej przyrodnia siostra i było jeszcze gorzej. Julka miała żal do matki i wręcz nienawidziła ojczyma.
Kiedy więc skończyła 18 lat, bez żadnego planu, z garstką zaoszczędzonych pieniędzy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

139 użytkowników ma tytuł Wymazać z pamięci na półkach głównych
  • 78
  • 57
  • 4
24 użytkowników ma tytuł Wymazać z pamięci na półkach dodatkowych
  • 6
  • 5
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1

Inne książki autora

Joanna Zając
Joanna Zając
Joanna Zając – urodzona 9 września 1983 roku pogodna mama trzech synów, z których starsi to bliźniacy. Na co dzień wesoła i pozytywnie nastawiona do ludzi i świata. Pochodzi z małej miejscowości koło Piotrkowa Trybunalskiego. Pracuje zawodowo w branży finansowej. Jej pasją jest czytanie, czemu poświęca każdą wolną chwilę oraz pisanie. Lubi podróże po Polsce i jazdę na rowerze. Zadebiutowała w 2019 roku powieścią pt. "Inną drogą". W 2021 roku ukazała się jej druga powieść pt. "Wymazać z pamięci".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe Izabela Skrzypiec-Dagnan
Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe
Izabela Skrzypiec-Dagnan
Fabuła powieści Izabeli Skrzypiec-Dagnan skupia się na losach Tiny, która pod wpływem nagłego impulsu decyduje się na wyjazd w głąb Beskidów. Jej celem jest tajemniczy dom, w którym ostatnie lata życia spędziła jej ciotka. Ta spontaniczna ucieczka od codzienności staje się dla bohaterki portalem do zupełnie innego świata – surowego, cichego i rządzącego się własnym rytmem. Choć budynek odbiega od jej pierwotnych wyobrażeń, Tina odnajduje w nim niespodziewany spokój i poczucie przynależności. To, co miało być krótkim epizodem, przeradza się w długą rezydencję; miesiąc mija za miesiącem, a góry coraz mocniej splatają się z jej tożsamością. Właśnie tam, w cieniu miejsca naznaczonego tragiczną śmiercią, Tina spotyka tajemniczego Marcina, co nadaje jej samotni nowy wymiar. Oceniając tę książkę na solidne 7/10, muszę zacząć od pewnych mankamentów, które mogą wpłynąć na odbiór lektury. Przede wszystkim tempo akcji jest bardzo powolne, co dla czytelników przyzwyczajonych do dynamicznych zwrotów może być nużące. Autorka kładzie duży nacisk na introspekcję, co sprawia, że momentami fabuła wydaje się stać w miejscu. Dodatkowo, wątek relacji Tiny z Marcinem, choć zapowiadany jako istotny element, w moim odczuciu został potraktowany nieco powierzchownie. Dla osób szukających płomiennego romansu osadzonego w górskiej scenerii, ta warstwa opowieści może okazać się niewystarczająca i zepchnięta na zbyt daleki plan. Jednak to właśnie ta "uboczność" romansu stanowi paradoksalnie o sile tej pozycji. Największym plusem publikacji jest niesamowita warstwa opisowa. Skrzypiec-Dagnan z niezwykłą wrażliwością maluje obraz beskidzkiej (i bieszczadzkiej) przyrody. Czytelnik niemal fizycznie czuje wilgoć kwietniowego deszczu i ciepło sierpniowego słońca na skórze. Autorka unika kiczowatych opisów, stawiając na autentyczność i surowość krajobrazu, który staje się pełnoprawnym bohaterem opowieści. To właśnie te fragmenty, dotyczące odkrywania nowego świata przez Tinę, są najbardziej poruszające. Książka doskonale oddaje stan ducha osoby, która próbuje poskładać się na nowo w otoczeniu natury, gdzie czas płynie inaczej, a stare mury szepczą historie o tych, którzy byli tu wcześniej. Klimat: Gęsty, oniryczny, przesycony zapachem lasu i starego drewna. Refleksja: Głębokie rozważania nad stratą, dziedzictwem i poszukiwaniem własnej drogi. Język: Plastyczny i kojący, idealny na wyciszenie po trudnym dniu. „Kwietniowe deszcze, słońce sierpniowe” to propozycja dla tych, którzy w literaturze szukają nie przygód, lecz azylu. To piękna, choć miejscami smutna opowieść o tym, że czasem trzeba wyjechać bardzo daleko, by w końcu wrócić do siebie.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Rudy warkocz Katarzyna Kielecka
Rudy warkocz
Katarzyna Kielecka
„Kiedy życie rzuca nas na kolana, jedynym sposobem, by wstać, jest odnalezienie siły w korzeniach, o których dawno zapomnieliśmy” – to zdanie idealnie oddaje emocjonalną głębię powieści „Rudy warkocz”. Zawartość tomu autorstwa Katarzyny Kieleckiej to niezwykle poruszająca, wielopokoleniowa saga, która z ogromną precyzją splata współczesne dylematy z mrocznymi sekretami z czasów II wojny światowej. To książka o winie, przebaczeniu i poszukiwaniu tożsamości w świecie, który nieustannie próbuje nas zdefiniować przez pryzmat cudzych błędów. Moja ocena tej publikacji to mocne 8/10. Kielecka udowadnia, że jest mistrzynią literatury obyczajowej, która nie boi się trudnych pytań o moralność i cenę prawdy. Największym atutem powieści jest sposób, w jaki autorka kreśli losy głównej bohaterki, umiejętnie wplatając je w autentyczne realia historyczne. Przeskakując między współczesną Łodzią a wojennymi losami rodziny, Kielecka tworzy misterną układankę. Wyczuwalna w tekście kunsztowna więź z przeszłością nadaje całości wyjątkowej głębi – czytelnik niemal fizycznie czuje chłód dawnych murów i ciężar niewypowiedzianych przez lata słów. Autorka z dużą dozą fantazji literackiej, ale wspartej rzetelnym researchem, odtwarza atmosferę okupowanego miasta, czyniąc z niego niemal równorzędnego bohatera opowieści. To, co wyróżnia „Rudy warkocz”, to psychologiczna wiarygodność postaci. Choć sama historia jest fikcyjna, jej emocjonalny fundament jest nienaruszalny. Bohaterowie Kieleckiej są pełni wad, lęków i sprzeczności, co sprawia, że stają się nam niezwykle bliscy. Szczególne wrażenie robi wątek tytułowego rudego warkocza – symbolu, który staje się pomostem między pokoleniami i kluczem do rozwiązania zagadki sprzed lat. Autorka pokazuje, że traumy przodków, nawet te głęboko ukryte, rezonują w naszym życiu, dopóki ich nie nazwiemy i nie oswoimy. dodatkowa gwiazdka za styl – plastyczny, pełen wrażliwości, a jednocześnie pozbawiony taniego sentymentalizmu. Kielecka potrafi pisać o tragedii w sposób, który daje nadzieję, nie unikając przy tym trudnych, bolesnych konfrontacji. Do pełnej dziesiątki zabrakło mi jedynie nieco szybszego tempa w początkowych rozdziałach współczesnych, gdzie ekspozycja bywa odrobinę nazbyt rozbudowana. Jednak gdy już wszystkie tryby tej maszyny czasu ruszą, od książki nie sposób się oderwać. Mimo ogromnego ładunku emocjonalnego, „Rudy warkocz” to lektura, która przynosi swoiste oczyszczenie. To solidna, mądra i pięknie skrojona opowieść o tym, że każda blizna ma swoją historię, a każda historia zasługuje na to, by zostać opowiedziana. Jeśli szukasz literatury, która zmusi Cię do refleksji nad własnym drzewem genealogicznym i pokaże potęgę kobiecej siły, powieść Katarzyny Kieleckiej będzie strzałem w dziesiątkę.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 27 dni temu
Powrót na Zieloną 13 Agata Bizuk
Powrót na Zieloną 13
Agata Bizuk
,,Powrót na Zieloną 13" 💚📖🌿To książka o zwyczajnych ludziach, takich jak my. Pukamy i wchodzimy do mieszkań kamienicy, w każdym z nich za drzwiami pojawia się bohater, który ma swoje problemy, który podejmuje trudne decyzje, który przechodzi wewnętrzne przemiany, który ma marzenia. Ktoś próbuje naprawić błędy z przeszłości, ktoś stawia czoła przeciwnościom, ale wszyscy mają nadzieję, marzenia i plany na przyszłość. Stajemy u progu tych mieszkań i spoglądamy w ich życie, tutaj zobaczymy trudy macierzyństwa, próby poukładania wszystkiego na nowo, ojcostwo, homoseksualizm, samotność. ,,Każda inność boli i rodzi sprzeciw. A my jesteśmy inni, wiec przez to niezrozumiali.’’ Każdy mieszkaniec zwyczajny, każdy inaczej widzi świat, ale każdy z nich pragnie odnaleźć swoje miejsce, swoją miłość. To ciepła opowieść, która otwiera oczy na wiele spraw, uczy tolerancji i patrzenia szerzej. Uczy szanować decyzje, wybory drugiego człowieka i pokazuje, jak ważny jest czas na rozmowę. To książka o ludziach, w której każdy jest innym człowiekiem, z własnym spojrzeniem na otaczający świat. Jeden radzi sobie lepiej, drugi gorzej, ale próbuje. Pokazana siła przyjaźni i bezinteresowna pomoc, i choć każdy jest „inny”, to łączy ich solidarność, pomoc w potrzebie i marzenia o byciu szczęśliwym. Piękne przesłanie od autorki – nie oceniaj po pozorach, spójrz głębiej, rozmawiaj, bądź tolerancyjny, każdy ma prawo do miłości, do swojego małego szczęścia. Polecam z całego serca , tutaj także zakręci się łezka wzruszenia, bo w życiu warto być dobrym człowiekiem, warto kochać. ,,Posłuchaj mnie uważnie… Franek jest mój, bez względu na to, z kim się zadawałaś wcześniej i do kogo jest podobny. Zdecydowaliśmy się na wspólne życie, mimo wszystko… I nic nie jest w stanie tego zmienić, bo kocham go do szaleństwa. Tak samo jak ciebie.’’ Ważne , by odnaleźć klucz do szczęścia, miejsce na ziemi i mieć taką własną ,,Zieloną 13’’🌿💚📖
aganawsiczyta - awatar aganawsiczyta
oceniła na 10 4 lata temu
Płonę Wojciech Magiera
Płonę
Wojciech Magiera
Płonę, to moje pierwsze spotkanie z twórczością Autora. Przed przeczytaniem książki, zapoznałam się z opisem od Wydawcy i ogarnął mnie delikatny sceptycyzm. Thriller obyczajowy, +18, pięcioro bohaterów i wzmianka o „głosach zza grobu”, a tom wcale nie należy do opasłych. Książka zaczyna się od śmierci artystki „M”, która ginie w spektakularny sposób. Jej całe życie to sztuka, zatem akt śmierci jest na miarę teatru dramatycznego. Bohaterka jest wyraźna, choć nie jest to dobry charakter, jej poczynania fascynują. Ekscentryczka, przejawiająca frymuśne zachowania, kobieta wyznająca zasadę, że jeśli coś jest w stanie cię uszczęśliwić, to nigdy nie idzie w parze z określeniem „nie wypada”. „M” kusi i uwodzi, jej osobowość jest jak żar, hipnotyzuje wizualnie, pozwalając zapomnieć o tym, że „ogień jest zaraźliwy”. Relacje ukazane w tej lekturze z pozoru są poprawne, jednak przyglądając im się głębiej zaczynamy dostrzegać mrok, pożądanie, głębie ludzkich pragnień, i niepoprawnych marzeń. Jedna chwila, jedno przypadkowe spotkanie, może zmienić bieg dotychczasowego życia na dobre, pokazać to co obce, niedostępne, a jednocześnie tak bardzo kuszące. „Płonę” to thriller obyczajowy, tak nieoczywisty jak obrazy „M”, a sceptycyzm o którym wspominałam opuścił mnie wraz z przeczytaniem pierwszych stron. Sceny seksu w literaturze bardzo często mnie odrzucają, tutaj muszę zaznaczyć, że choć nie są one zwieńczeniem miłości, a raczej epizodami, które skłaniają ku rozmyślaniom na temat ludzkiej moralności, to mimo tej brudnej otoczki, nadają lekturze charakteru. W tej książce nic nie jest przypadkowe, nawet jeśli na pierwszy rzut oka takie się wydaje. Losy bohaterów w naturalny sposób tworzą wspólną historię, a samo zakończenie jest nieprzewidywalne i nasuwa puentę, iż za wszystko w życiu przyjdzie zapłacić. Autor pisząc o sztuce, stworzył dzieło sztuki. Literacko i graficznie jestem kupiona.
izabela_ - awatar izabela_
ocenił na 8 2 lata temu
Dziewczyna z fotografii Anna Olszewska
Dziewczyna z fotografii
Anna Olszewska
Główną bohaterką osadzoną w teraźniejszości jest Kaja, młoda kobieta, która po śmierci swojej ukochanej babci Lidii odnajduje wśród jej pamiątek intrygujący przedmiot. Jest to stara, czarno-biała fotografia przedstawiająca piękną dziewczynę, która uderzająco przypomina jej babcię, ale nią nie jest. Podpis na odwrocie oraz ukryty w rzeczach babci list sugerują istnienie rodzinnej tajemnicy, o której Lidia nigdy nie wspomniała. Kaja, czując, że nie znała prawdziwej historii swojej rodziny, wyrusza w podróż do małej miejscowości, z której pochodziła babcia. Tam zaczyna żmudne śledztwo, rozmawiając z najstarszymi mieszkańcami i przeszukując lokalne archiwa. Każdy odkryty fragment układanki prowadzi ją do bolesnych wydarzeń z czasów wojny i tuż po niej. Plan historyczny: Losy dziewczyny ze zdjęcia Równolegle poznajemy historię dziewczyny z fotografii, której losy przypadają na burzliwe lata 40. XX wieku. To opowieść o wielkiej, zakazanej miłości, trudnych wyborach moralnych i cenie, jaką przyszło zapłacić za chęć przetrwania w nieludzkich czasach. Czytelnik śledzi życie młodej kobiety, która zostaje wciągnięta w wir wielkiej historii, tracąc bliskich i zmagając się z piętnem zdrady oraz odrzucenia przez lokalną społeczność. Obie nici narracyjne zbiegają się w momencie, gdy Kaja odkrywa, że zdjęcie nie jest jedynie pamiątką, ale dowodem na istnienie „rodzinnej winy”, która przez dekady rzucała cień na życie jej babci. Finał odkrywa przed bohaterką (i czytelnikiem) bolesną prawdę o tym, kim naprawdę była kobieta z portretu i dlaczego Lidia musiała ukryć prawdę o niej, by chronić kolejnych członków rodziny. To, co wyróżnia „Dziewczynę z fotografii”, to konstrukcja narracyjna. Przeplatanie planów czasowych odbywa się płynnie, a kunsztowna więź między współczesnym śledztwem a wydarzeniami z przeszłości jest budowana z matematyczną niemal precyzją. Olszewska nie spieszy się z odpowiedziami, pozwalając czytelnikowi powoli nasiąkać atmosferą tajemnicy. Postacie są krwiste, pełne sprzeczności i ludzkich słabości, co sprawia, że kibicujemy im w ich zmaganiach z losem. Autorka pokazuje, że prawda o naszych przodkach często jest kluczem do zrozumienia nas samych, a odwaga, by po ten klucz sięgnąć, wymaga niemałego poświęcenia. Dlaczego oceniam tę książkę na osiem punktów? Przede wszystkim za styl – elegancki, sugestywny i pozbawiony zbędnego patosu. Do pełnej dziesiątki zabrakło mi jedynie nieco większej dynamiki w wątku współczesnym, który momentami ustępuje siłą wyrazu opowieści historycznej. Niemniej jednak, finał przynosi satysfakcjonujące rozwiązanie wszystkich nici intrygi, pozostawiając czytelnika z poczuciem dobrze spędzonego czasu. Mimo sporego ładunku emocjonalnego, „Dziewczyna z fotografii” to lektura, która daje nadzieję na wygojenie starych ran. To solidna, mądra i pięknie napisana książka o tym, że każda rodzina ma swoją czarną dziurę, którą trzeba naświetlić, by móc ruszyć naprzód. Anna Olszewska napisała powieść, która zostaje w sercu na długo, przypominając nam, że to, co uwiecznione na kliszy, to często tylko ułamek prawdy o człowieku.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 27 dni temu
Podmiejski na koniec świata Katarzyna Kowalewska
Podmiejski na koniec świata
Katarzyna Kowalewska
„Podmiejski na koniec świata” – opowieść o tym, że czasem trzeba się pogubić, by odnaleźć siebie Czy każda zmiana musi być bolesna? Czy rzucenie wszystkiego i wyjechanie w nieznane to akt desperacji – czy może odwagi? „Podmiejski na koniec świata” to poruszająca i niezwykle życiowa powieść o tym, że największe życiowe przełomy zaczynają się tam, gdzie kończy się nasza strefa komfortu. Główna bohaterka, Alicja, to kobieta, jaką zna chyba każda z nas – dobra, ciepła, odpowiedzialna... i niestety, przyzwyczajona do stawiania cudzych potrzeb ponad własne. W pracy niezastąpiona, w życiu prywatnym coraz bardziej zagubiona. Jej związek z Tymonem to bardziej układ niż miłość, a ona sama coraz częściej czuje, że utknęła w miejscu. Wszystko zmienia się jednego wieczoru – Alicja odkrywa zdradę ukochanego i niemal równocześnie dostaje od szefa propozycję objęcia prowadzenia podupadającej firmy w innym mieście. To punkt zwrotny w jej życiu. Decyzja zapada szybko – walizka, pociąg, nowe miejsce, nieznani ludzie i ogromne wyzwanie. Alicja rzuca się na głęboką wodę, ale po raz pierwszy od dawna… robi coś tylko dla siebie. Autorka z dużym wyczuciem pokazuje proces wewnętrznej przemiany bohaterki – od niepewnej, tłumiącej własne potrzeby kobiety do osoby, która stopniowo odzyskuje sprawczość i zaczyna wierzyć, że zasługuje na więcej. W tle mamy nie tylko walkę o uratowanie firmy szyjącej odzież roboczą, ale też przyjaźnie, intrygi, zazdrość i – jak to w życiu – próby podkładania nóg. Pojawiają się też pozytywne zaskoczenia: pomocne dłonie, serdeczne gesty i zupełnie nowe relacje. „Podmiejski na koniec świata” to książka, która – mimo lekkiej formy – niesie ze sobą ważne przesłanie. Przypomina, że warto czasem zatrzymać się, zastanowić, czego naprawdę chcemy, i… odważyć się po to sięgnąć. Nawet jeśli oznacza to całkowitą zmianę kierunku.
Alojzy - awatar Alojzy
ocenił na 10 1 rok temu
Ekoliski. Misja ratowania Ziemi. Marek Marcinowski
Ekoliski. Misja ratowania Ziemi.
Marek Marcinowski Martyna Nejman
Opowiadania autora uczą poznawać świat i rządzące nim zasady. Autor poprzez swoje historie przekazuje złote zasady dla dzieci, jak i dla nas dorosłych. To, co najważniejsze to rodzina i dbanie o jej dobre relacje. Spędzanie czasu z bliskimi poprzez wspólne wędrówki staje się nauką i drogowskazem w poznawaniu naszej planety oraz świata przyrody. W tych historiach czuje się kontekst moralizatorski oraz naukowy, który w sposób jasny i zrozumiały przekazuje wiedzę o przyrodzie. Jeśli chcecie poznać planety Układu Słonecznego i przeżyć przygodę międzygalaktyczną to sięgnijcie koniecznie po książkę Ekoliski Misja Ratowania Ziemi Marka Marcinowskiego. Dwa młode liski Miłka i Miłek zabierają dwójkę młodych ludzi Zuzię i Wojtusia w niesamowitą podróż po Układzie Słonecznym w poszukiwaniu planety równie pięknej, jak Ziemia, dla której zagrożeniem staje się działalność ludzi. Ekoliski odwiedzają planety takie, jak Merkury, Wenus, Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun. To niezwykły obraz plastyczny, który przejawia się niezwykłym barw i kolorów w postaci fauny i flory " Lubimy odwiedzać Ziemię i kochamy ja za różnorodność i bogactwo przyrody. Szczególnie zaś uwielbiamy słuchać treli drozdów, kosów, słowików czy wilg, a także przyglądać się, jak pośród kwiatów latają pszczoły i motyle.". Ekoliski zachęcają do dbania o naszą planetę i zwracają uwagę, żeby to robić jak najszybciej, aby nie było za późno. Przestrzegają przed wysypiskami śmieci, trującym powietrzem oraz skażoną wodą. Zachęcają do ratowania przyrody poprzez oszczędzanie prądu, wyciąganie z wtyczek nieużywanych urządzeń z kontaktów, rezygnacja z używania plastikowych toreb, oszczędzanie zużycia wody.Bohaterowie przekazują złotą zasadę " Nie wyrzucaj, lecz wykorzystaj". Piękne ilustracje do tej książki niezwykle działają na nasze uczucia powodując uśmiech na twarzy czytelnika. Odzwierciedlają kunszt poetycki autora, który stworzył bajkę z morałem. To interesujące, ciekawe historie, które w sposób zrozumiały i z dawką wiedzy prowadzą nasze dzieci do sedna morału, który brzmi dbaj o dobro planety, która posłuży tobie i innym. " Taki był cel naszej wędrówki, drogie dzieci. Zobaczyłyście, że nie ma w pobliżu drugiej takiej planety jak Ziemia, więc nie wolno niszczyć miejsca, na którym mieszkacie - powiedziała Miłka i machnęła ogonem. To tylko małe kroki, ale małe kroki wielu ludzi potrafią zdziałać cuda. Kiedy miliardy mieszkańców zadbają o Ziemię, ona wynagrodzi nam ten wysiłek swoim pięknem. Możemy mieć jeziora z mnóstwem ryb i krystalicznie czystą wodą. Lasy bez śmieci z bogactwem dzikiej zwierzyny. Świeże powietrze i wszechobecny świergot ptaków. Warto walczyć o naszą planetę, by żyć w przyjaznym miejscu i by pozostało ono przyjazne także dla przyszłych pokoleń". Na koniec opowiadania mamy pytania do tekstu, które możemy zadać dzieciom, by sprawdzić, co zapamiętały z opowiadania i czego się nauczyły. To cudowna książeczka, która uczy poprzez przygody dzieci, jak należy dbać o naszą planetę. Młode liski uczą szacunku do naszej planety. Zwracają uwagę na piękno natury, którego my tak naprawdę nie dostrzegamy albo nie potrafimy docenić.Ta natura przejawia się jako obraz sielanki, który działa kojąco na naszą duszę i powinniśmy docenić jej piękno i dobro. Kamilla Kalinowska
Kamilla Kalinowska - awatar Kamilla Kalinowska
oceniła na 10 2 lata temu

Cytaty z książki Wymazać z pamięci

Więcej
Joanna Zając Wymazać z pamięci Zobacz więcej
Więcej