rozwiń zwiń

Wszystkie boże dzieci tańczą

Okładka książki Wszystkie boże dzieci tańczą
Haruki Murakami Wydawnictwo: Muza literatura piękna
184 str. 3 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
神の子どもたちはみな踊る / Kami no kodomo-tachi wa mina odoru
Data wydania:
2024-10-09
Data 1. wyd. pol.:
2020-08-26
Data 1. wydania:
2003-01-01
Liczba stron:
184
Czas czytania
3 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328733244
Tłumacz:
Anna Zielińska-Elliott

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wszystkie boże dzieci tańczą w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wszystkie boże dzieci tańczą



książek na półce przeczytane 1669 napisanych opinii 859

Oceny książki Wszystkie boże dzieci tańczą

Średnia ocen
6,7 / 10
3158 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
78
35

Na półkach:

Nienachalnie powiązane ze sobą opowiadania naprawdę świetnie się uzupełniają. Wszystkie dotyczą wszelakich obsesji, które prowadzą bohaterów do surrealistycznych przeżyć. Każde z opowiadaniań oprócz elementu wspólnego zawiera w sobie też inne wątki. Niektóre historie skupiają się na tematyce społecznej(np. Religia) a inne podejmują tematy związane z elementami metafizycznymi(sens życia, własna przeszłość). Wszystko to zostaje zapisane w charakterystycznym dla Murakamiego stylu.

Nienachalnie powiązane ze sobą opowiadania naprawdę świetnie się uzupełniają. Wszystkie dotyczą wszelakich obsesji, które prowadzą bohaterów do surrealistycznych przeżyć. Każde z opowiadaniań oprócz elementu wspólnego zawiera w sobie też inne wątki. Niektóre historie skupiają się na tematyce społecznej(np. Religia) a inne podejmują tematy związane z elementami...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

6147 użytkowników ma tytuł Wszystkie boże dzieci tańczą na półkach głównych
  • 4 429
  • 1 659
  • 59
1182 użytkowników ma tytuł Wszystkie boże dzieci tańczą na półkach dodatkowych
  • 891
  • 86
  • 47
  • 44
  • 43
  • 37
  • 34

Tagi i tematy do książki Wszystkie boże dzieci tańczą

Inne książki autora

Haruki Murakami
Haruki Murakami
Japoński pisarz, eseista i tłumacz literatury amerykańskiej. Ukończył dramat klasyczny na Wydziale Literatury Uniwersytetu Waseda w Tokio. W wieku 30 lat wydał swoją pierwszą powieść „Hear the Wind Sing” (1979). Po napisaniu wysłał ją na konkurs literacki, zajmując pierwsze miejsce i zdobywając nagrodę Gunzō. Kolejnymi utworami Murakamiego były: „Pinball, 1973” (1980) i „Przygoda z owcą” (1982). Te trzy utwory nazywane są Trylogią „Szczura”, od przydomka narratora. Następne książki: „Koniec świata i Hard-boiled Wonderland” (1985, nagroda Jun'ichirō Tanizaki), „Tańcz, tańcz, tańcz” (1988) i „Na południe od granicy, na zachód od słońca” (1992) ugruntowały jego pozycję jako pisarza, a także przyniosły mu sławę na Zachodzie, głównie w Stanach Zjednoczonych. Najnowsza, dwutomowa powieść nosi tytuł „Śmierć komandora” (2018). Książka „Mężczyźni bez kobiet” była nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Haruki Murakami i muzyka słów Jay Rubin
Haruki Murakami i muzyka słów
Jay Rubin
6,5/10 Dla wielbicieli Murakamiego będzie to zdecydowanie ciekawa książka. Jako, że do nich należę, to uważam tę pozycję za wartościową, jeśli chodzi o pogłębianie wiedzy o jego życiu i twórczości. Tylko OSTRZEGAM - warto przeczytać najpierw wszystkie książki H.M., które napisał do 2003 roku (wtedy została wydana książka Rubina), bo inaczej może nie tyle nie będziecie widzieć, o czym mowa (przytaczane są mniej lub bardziej obszerne fragmenty omawianych powieści i opowiadań), co po prostu natkniecie się na mnóstwo SPOJLERÓW. Dlatego uważam, że jest to książka przede wszystkim dla wieloletnich fanów Harukiego Murakamiego. To swego rodzaju opracowanie jego twórczości połączone z elementami biografii. Można tu znaleźć sporo wyjaśnień, które pomagają zrozumieć symbolikę w powieściach i opowiadaniach Murakamiego. Autor zwraca też uwagę na liczne powiązania między różnymi książkami pisarza, na wspólne metafory, imiona, bohaterów, a także wyjaśnia kontekst historyczny i kulturowy. Poza tym cytuje sporo wypowiedzi H.M., pochodzących z wywiadów lub wykładów, które raczej nie są dostępne gdzie indziej dla polskiego czytelnika. Przynajmniej ja się na nie nigdy nie natknęłam w internecie. Można się też dowiedzieć, jaki jest ulubiony pisarz Murakamiego, jakich autorów czytał, jakimi się z inspirował, a także za którym nie przepada. Ostatecznie moja lista książek do przeczytania znacznie się wydłużyła ;) Na końcu każdego rozdziału znajduje się po kilkadziesiąt przypisów z odnośnikami do źródeł - szanuję. Jednak nie ukrywam, że nie zgadzam się z Jayem Rubinem w kwestii krytyki różnych powieści, ale pewnie wynika to z mojego zaślepienia miłością do nich - według mnie książki Murakamiego nie mają żadnych wad i mogłabym uargumentować dlaczego cechy uważane przez Rubina za negatywne są właściwie zaletami ;) Nie pasuje mi też wiele interpretacji (nadinterpretacji?) tu przedstawianych. Choć zawsze to ciekawe poznać inny punkt widzenia. Ale cóż, nie podoba mi się, jak ktoś podważa wspaniałość dzieł mojego ukochanego pisarza, nawet jeśli to jego tłumacz. Nic nie poradzę ;P Wiem, że to moje subiektywne odczucie, ale czy to nie właśnie subiektywne odczucia wpływają zwykle na ocenę książek? W każdym razie polecam tę pozycję - pod warunkiem że jesteście już po lekturze omawianych w niej lektur ;)
Sumire - awatar Sumire
ocenił na 6 2 lata temu
Pejzaż w kolorze sepii Kazuo Ishiguro
Pejzaż w kolorze sepii
Kazuo Ishiguro
„Pejzaż w kolorze sepii” to powieść, która otwiera przed czytelnikiem przestrzeń niezwykłej subtelności — takiej, w której to, co najważniejsze, istnieje przede wszystkim pomiędzy słowami, w zawahaniach, przemilczeniach, niedokończonych gestach i nagłych przesunięciach znaczeń. Jest to książka z rodzaju tych, które nie dają się czytać szybko. Zmusza do zwolnienia, do wsłuchania się w cichy rytm pamięci, do poddania się atmosferze niepewności, gdzie każde zdanie zdaje się zawierać cień czegoś niewypowiedzianego, a każde wspomnienie – echo innego, być może prawdziwszego, lecz starannie zatajonego. Powieść, opowiedziana głosem Etsuko, emigrantki wspominającej powojenne Nagasaki, tworzy rodzaj intymnego palimpsestu, w którym każda warstwa opowieści jest nadpisana na innej. W tym właśnie tkwi wyjątkowość książki: narracja nie jest pojedynczym, klarownym strumieniem, lecz raczej mgłą osiadającą na krajobrazie pamięci. Czytelnik, podobnie jak antropolog w terenie, zmuszony jest uczyć się znaczeń z półsłówek, domniemań, nagłych wycofań. To literatura, która odmawia oczywistości i podsuwa interpretacje tylko po to, by za chwilę je zakwestionować. Jednym z największych atutów tej powieści jest jej niezwykła delikatność w portretowaniu psychiki. Etsuko nie mówi wprost o traumie, o poczuciu winy czy o bólu — a jednak są one wszechobecne, jak gdyby odciskały się na każdym zdaniu niczym niewidzialne piętno. Spotkania z Sachiko i jej córką Mariko, opisane niby zwyczajnie, stopniowo nabierają metaforycznej głębi. To relacje, które czytelnik odbiera z rosnącym niepokojem: znajomość wydaje się zwyczajna tylko na powierzchni, w rzeczywistości zaś pulsuje pęknięciami, niepokojącymi przesunięciami tonu, aluzjami wymykającymi się jednoznaczności. Ta dwoistość — równoczesna prostota i tajemniczość — odsłania mistrzostwo konstrukcji. Każdy dialog, nawet najbardziej codzienny, zdaje się częścią większego, ukrytego układu znaczeń. Wrażenie to potęguje specyficzny styl: ascetyczny, powściągliwy, a jednocześnie nabrzmiały emocją. Powieść minimalizuje język, by zmaksymalizować sugestię. A sugestia ta, subtelna jak półcień, prowadzi czytelnika ku pytaniu: co naprawdę wydarzyło się w życiu narratorki? W jakim stopniu „pamięć” jest jedynie konstrukcją, sposobem łagodzenia winy, narzędziem przetrwania? Książka działa jak psychologiczny sejsmograf — rejestruje drgania, które nie zawsze można nazwać. Napięcie budowane jest nie poprzez wydarzenia, lecz poprzez to, co zostało przemilczane. Powieść przywołuje estetykę japońskiej ciszy, ma, tego, co dzieje się w przestrzeni pomiędzy zdarzeniami. W jej cieniu wyłania się obraz kobiety rozdartej między lojalnością wobec wspomnień a pragnieniem, by je ujarzmić. „Pejzaż w kolorze sepii” to dzieło, które zaskakuje swoją dojrzałością, zwłaszcza jak na powieść debiutancką. Jest w nim coś z melancholii Iwasakiego, coś z europejskiej tradycji psychologicznej, a także nuta niepokojącego oniryzmu, która sprawia, że po zakończeniu lektury czytelnik ma wrażenie, jakby obejrzał film, którego nie potrafi w pełni streścić, ale który pozostawił w nim trwały ślad. To powieść, w której nic nie jest powiedziane wprost — i właśnie dlatego jest tak niezwykle prawdziwa. Literatura najwyższej próby: inteligentna, elegancka, wymagająca. Lektura dla tych, którzy wierzą, że największe historie rozgrywają się nie w czynach, lecz w pamięci.
Bratyslawski - awatar Bratyslawski
ocenił na 10 4 miesiące temu
Ministerstwo moralnej paniki Amanda Lee Koe
Ministerstwo moralnej paniki
Amanda Lee Koe
"Ministerstwo moralnej paniki" to dzieło osobliwe - i to "na dobre i na złe". Trudno jednoznacznie ocenić ten zbiór jako całość, ponieważ znajdujące się w nim opowiadania stanowią oddzielne, autonomiczne i zupełnie ze sobą niepowiązane historie (z wyjątkiem "Na dwa sposoby", które doczekało się tutaj kontynuacji, więc finalnie składa się z 2 części o tym samym tytule). Są to w dodatku teksty, które nierzadko skrajnie się od siebie różnią - i to zarówno pod względem poruszanej w ich obrębie problematyki, stylu, jak i formy wypowiedzi. Ponadto, jak na zbiór opowiadań, które podobno traktują o miłości, osobiście mam wrażenie, że samej "miłości" - tej prawdziwej i spełniej jest tutaj stosunkowo niewiele. W przypadku wielu tytułów jest to raczej próba bezkompromisowego rozprawienia się ze stereotypami, jakie na przestrzeni dziejów narosły wokół tego pojęcia w przestrzeni publicznej na wskutek funkcjonujących norm społecznych czy istniejących uwarunkowań kulturowych. Ot, wielka demaskacja iluzji miłości... albo też zbiór wielu niespełnionych miłości. Początkowe opowiadania czytało mi się bardzo dobrze, ale w połowie dopadł mnie przedłużający się zastój - w pewnym momencie myślałam nawet, żeby całkowicie przerwać i odpuścić już sobie pozostałe tytuły. Tak się jednak nie stało. W końcu powróciłam do czytania i skończyłam całość. I dobrze, bo część z tych znajdujących się bliżej końca opowiadań również przypadła mi do gustu. Ostatecznie, więc "Ministerstwo moralnej paniki" jako całość oceniam raczej średnio, ponieważ niektóre opowiadania podobały mi się bardziej (a nawet bardziej niż bardziej), niektóre mniej (a inne wcale) - dodatkową gwiazdkę dodaję za te historie, które szczególnie zwróciły moją uwagę i zapadły mi w pamięć. Jak na mój gust za dużo było tutaj scen erotycznych i treści z tym związanych lub do tego nawiązujących. Choć z drugiej strony, zapewne można się było tego spodziewać, bo jakby nie patrzeć ta "moralna panika" w tytule to sugeruje. Z resztą, być może problem dla mnie wcale nie stanowi ilość tych scen, a ich jakość - sposób w jaki zostały przedstawione (w moim odczuciu jednak dość bezpośrednio i dosadnie, by nie powiedzieć "obscenicznie"). Było też kilka momentów, w moim odczuciu, cóż, po prostu obrzydliwych (zwłaszcza te związane z postacią wiedźmy z "Na dwa sposoby")... Podobało mi się natomiast ukazanie lokalnego kolorytu, uchwycenie singapurskiej swoistości i różnorodności - pojawia się tutaj bardzo dużo nazw własnych, zwłaszcza związanych z lokalnymi potrawami, których znaczenie i charakterystyka są szczegółowo objaśnione w przypisach. Zbiór ten jest więc nie tylko "osobliwy", ale dla przeciętnego polskiego czytelnika może wydawać się na swój sposób niemal "egzotyczny". Myślę, że warto sięgnąć po ten tytuł i wyrobić sobie własną opinię na jego temat, a że jest to naprawdę różnorodny zbiór opowiadań, to potencjalnie każdy może znaleźć tutaj coś dla siebie. To również dobra okazja, aby dowiedzieć się czegoś nowego o Singapurze czy poznać różnice kulturowe (a może nawet jakieś podobieństwa). Ja osobiście nie żałuję poświęconego tej książce czasu i uważam, że było warto - szczególnie dla tych kilku opowiadań, które naprawdę mi się spodobały. Myślę nawet, że w przyszłości chętnie wrócę jeszcze do "Ministerstwa moralnej paniki", ale tym razem już tylko po to, żeby przeczytać ponownie moje ulubione tytuły z tego zbioru, czyli: "Król Caldecott Hill", "Miłość to żadna wielka prawda" czy "Alice, to ty musisz być środkiem wszechświata". I może jeszcze dwa opowiadania, które wciąż jawią mi się jako dość enigmatyczne i mam poczucie, że potencjalnie mogą skrywać znacznie więcej znaczeń i ukrytych treści niż te, które dotąd udało mi się odkryć: "Karuzela i fort" i "Pralniomat".
Kasztan_Niepospolity - awatar Kasztan_Niepospolity
ocenił na 6 30 dni temu
Las z wełny i stali Natsu Miyashita
Las z wełny i stali
Natsu Miyashita
Nie jestem już pensjonarską nastolatką z otchłaniami rozpaczy i wyżynami ekstazy... a jednak ta książka poruszyła mnie do głębi i to na wielu poziomach. Poziom pierwszy: miłość do dźwięku i do muzyki przy okazji. A że rzecz dotyczy fortepianów i stroicieli, jest mi wyjątkowo bliska. Poziom drugi: jedno trywialne zdarzenie, jedno przypadkowe spotkanie, które zmienia całe życie. Been there, done that, więc trąca czułą strunę w sercu. Poziom trzeci: związek między talentem a pasją. Czy wystarczy jedno z nich? Czy pasja podbudowana pracą może zastąpić talent? Czymże jest talent, jeśli brak chęci do pracy? Jako niespełniona, niedoszła pianistka, która talent miała niewątpliwie, ale pasję odkryła znacznie później - znów gdybam i zerkam tęsknie na klawiaturę. Poziom czwarty: niemal każdy cytat dotyczący fachu stroiciela możnaby z powodzeniem zastosować w opisie innych rzemiosł i pasji. Gdzieś wszystko łączy jedna zasada - cierpliwości, szukania własnej drogi, doskonalenia. Poziom piąty: relacja mistrz-uczeń. Nie od każdego mistrza nie każdy czeladnik nie na każdym poziomie i nie w każdej chwili ma szansę się czegoś nauczyć. Czasami również to, czego uczy mistrz nie ma nic wspólnego z tym, czego faktycznie uczy się terminator. Poziom szósty: będąc rzemieślnikiem trafiamy na różnych klientów. Czy mistrz powinien tworzyć swe dzieło tak, by zawsze spełniać własne wygórowane standardy, czy powinien dostosować efekt końcowy do oczekiwań klienta? A może relacja między klientem a mistrzem jest bardziej złożona i subtelna? Może oboje dają sobie wzajemnie coś, dzięki czemu mogą się wciąż dostosowywać, uczyć, zmieniać? Poziom siódmy: immanentny związek całego piękna we wszechświecie. Obrazy, które widzimy słysząc muzykę, dźwięki kosmosu, słyszalne tylko w naszych głowach, gdy widzimy czy smakujemy piękno. Tu jest oddane tak pięknymi słowy, z taką subtelnością i wrażliwością, że wiele z tych obrazów zostanie ze mną na zawsze. Poziom ósmy: wspaniała lekcja uważności. Czasem szkopuł nie w tym, że czegoś nie ma, tylko w tym, że nie potrafimy tego zauważyć. Cała recenzja tutaj: https://baixiaotai.blogspot.com/2025/11/las-z-weny-i-stali.html
baixiaotai - awatar baixiaotai
ocenił na 9 4 miesiące temu
Kwiat wiśni i czerwona fasola Durian Sukegawa
Kwiat wiśni i czerwona fasola
Durian Sukegawa
Książka opowiada o Sentaro, chłopaku z trudną przeszłością, który pracuje w sklepiku z dorayaki (są to tradycyjne naleśniki nadziewane słodką pastą z czarwonej fasolj). Niestety interes się kiepsko kręci - mało klientów, jedzenie nie jest wybitne, a długi mężczyzny wciąż niespłacone. Wszystko się zmienia, gdy pewnego dnia próg sklepu przekracza staruszka Tokue. Kobieta zaczyna uczyć Sentaro jak przyrządzić te pyszności. Lecz w świecie wciąż istnieje mrok, który niszczy dopiero rozpoczętą przyjaźń! Czy relacja bohaterów będzie w stanie przetrwać próbę? Jak wspominałam - rzadko kiedy zdarza mi się, by jedno zdanie mogło oddać istotę książki, ją podsumować. Lecz tym razem zdanie rozpocznające opis: "Słodko - gorzka opowieść o życiu i naleśnikach", idealnie pokazuje czym ta historia jest. A jest o trudach życia, uprzedzeniach. O pięknie świata podczas nauki robienia nadzienia, o uroczych momentach, gdy różne pokolenia potrafią się zrozumieć. Ale pokazuje też tę mroczną stronę ludzi pełną uprzedzeń, braku zrozumienia , braku chęci do egzystowania. Nie będę tutaj opisywać wszystkiego, co spotkało bohaterów książki, bo nie o to tu chodzi. Chcę by każdy zainteresowany sam sięgnął po tę opowieść, bo warto. Daje dużo do myślenia nad celem w życiu. Uświadamia, że każdy z nas po coś egzystuje na tym świecie, nic nie jest bez przyczyny. Lecz uczy pokory - możemy wściekać się na los za wszystko, ale to od nas zależy jak będziemy postępować, bo my w pewien sposób kontrolujemy nasze życie i tylko my możemy zaakceptować to, co nam się przytrafiło. Książka wzrusza (kilka razy płakałam), przypomina, że każdy po coś istnieje, zostawia z masą refleksji o życiu, celu, końcu drogi. Jedyne co teraz zostało mi do przekazania - gorąco polecam, bo warto
zaczytana_mela - awatar zaczytana_mela
oceniła na 7 12 dni temu

Cytaty z książki Wszystkie boże dzieci tańczą

Więcej
Haruki Murakami Wszystkie boże dzieci tańczą Zobacz więcej
Haruki Murakami Wszystkie boże dzieci tańczą Zobacz więcej
Haruki Murakami Wszystkie boże dzieci tańczą Zobacz więcej
Więcej