Wish tom 3

Okładka książki Wish tom 3
Nanase OhkawaMokona Apapa Wydawnictwo: J.P. Fantastica Cykl: Wish (tom 3) komiksy
196 str. 3 godz. 16 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Wish (tom 3)
Tytuł oryginału:
ウィッシュ, Uisshu
Data wydania:
2005-04-01
Data 1. wyd. pol.:
2005-04-01
Liczba stron:
196
Czas czytania
3 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
8389505770
Tłumacz:
Rafał Rzepka
Średnia ocen

                6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wish tom 3 w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wish tom 3

Średnia ocen
6,4 / 10
118 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1058
1022

Na półkach: ,

Ciepła historia o roztrzepanym i niezdarnym aniołku, który próbuje spełnić życzenie osoby, która mu pomogła. Tak pokrótce przedstawia się fabuła czterotomowej mangi Wish narysowanej przez grupę CLAMP.

Shuichiro Kudo to ciężko pracujący chirurg. Pewnego dnia wracając z pracy zauważył, że kruk atakuje pewną istotę. Okazała się ona być… aniołem. Początkowo nie wierzy własnym oczom i jest przekonany, że ma omamy ze zmęczenia. Następnego dnia jednak okazuje się, że to nie był sen. Mały aniołek w ciągu dnia rośnie (w nocy zaś maleje) i przedstawia się – ma na imię Kohaku i w podziękowaniu za ratunek chce spełnić życzenie Shuichiro. Wiele z nas chętnie by skorzystało z takiej okazji prawda? Jednak mężczyzna odmawia, twierdząc, że niczego nie potrzebuje. A życzenia to coś co powinno się spełniać samemu. Kohaku jednak uważa, że nie może odejść dopóki się nie odwdzięczy, dlatego zamieszkuje z Shuichiro do momentu aż ten będzie miał życzenie. Stara się mu pomagać w codziennych obowiązkach, ale z powodu niezdarności tak naprawdę przysparza swojemu wybawicielowi tylko więcej kłopotów.

Shuichiro i Kohaku to zabawna i urocza para, która swym ciepłem naprawdę koi serce. Czytelnik od razu czuje do nich sympatię. Jednak bardzo szybko gama bohaterów się powiększa – pojawia się diabeł Koryuu, którego hobby jest dokuczanie naszemu aniołkowi, archanioł wiatru Hisui czy syn władcy piekieł Kokuyo.

Oczywiście jak to w mangach grupy CLAMP nie obyło by się bez drugiego dna i odrobiny dramatu. Sprawia to, że w porównaniu do początku historii z jej rozwinięciem następuje duży kontrast z naprawdę ciepłej, komediowej serii do bolesnych wydarzeń co naprawdę powoduje bóle w sercu. Na szczęście jednak dla mnie zakończenie można uznać za szczęśliwe. Po lekturze Wish polecam sięgnąć po Kobato, gdzie również Kohaku pojawia się na chwilę, można więc zobaczyć jak potoczyły się dalsze losy roztrzepanego anioła.

Za wydanie mangi w Polsce odpowiedzialne jest wydawnictwo JPF. Tomiki obłożono w obwoluty w delikatnych, pastelowych kolorach pod nimi zaś czarno-białe ilustracje głównych bohaterów. Wewnątrz znaleźć można kolorową pierwszą stronę oraz ilustrację. Wydanie jest bardzo ładne, staranne. Bardzo dobrze spisał się również tłumacz – Rafał „Kabura” Rzepka, choć mogło mu być ciężko ponieważ Kohaku jako anioł nie ma płci, więc i jego sposób wypowiadania jest specyficzny. Wybrał formę męską (w końcu ten anioł), ale jednak gdzie tylko się dało starał się zachować formę bezosobową.

Od strony graficznej nie jest to może najładniejsza manga rysowniczek, ale ma swój urok i bardzo szybko można przywyknąć do stylu jaki prezentuje. Kreska jest delikatna, tła bardzo minimalistyczne.

Seria może dla wielu być bardzo „cukierkowata” jednak mimo to polecam po nią sięgnąć. Gdy w życiu brakuje tego ciepła nie będzie nic lepszego niż Wish. Ponadto czytając można się dowiedzieć jak brzmi życzenie, którego nie da się spełnić samemu.

Ciepła historia o roztrzepanym i niezdarnym aniołku, który próbuje spełnić życzenie osoby, która mu pomogła. Tak pokrótce przedstawia się fabuła czterotomowej mangi Wish narysowanej przez grupę CLAMP.

Shuichiro Kudo to ciężko pracujący chirurg. Pewnego dnia wracając z pracy zauważył, że kruk atakuje pewną istotę. Okazała się ona być… aniołem. Początkowo nie wierzy własnym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

234 użytkowników ma tytuł Wish tom 3 na półkach głównych
  • 219
  • 15
169 użytkowników ma tytuł Wish tom 3 na półkach dodatkowych
  • 84
  • 39
  • 27
  • 5
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Wish tom 3

Inne książki autora

Okładka książki Cardcaptor Sakura: Clear Card Vol. 1 Mokona Apapa, Satsuki Igarashi, Tsubaki Nekoi, Nanase Ohkawa
Ocena 8,0
Cardcaptor Sakura: Clear Card Vol. 1 Mokona Apapa, Satsuki Igarashi, Tsubaki Nekoi, Nanase Ohkawa
Okładka książki Tsubasa Reservoir Chronicle tom 03 Mokona Apapa, Satsuki Igarashi, Tsubaki Nekoi, Nanase Ohkawa
Ocena 0,0
Tsubasa Reservoir Chronicle tom 03 Mokona Apapa, Satsuki Igarashi, Tsubaki Nekoi, Nanase Ohkawa
Okładka książki Tsubasa Reservoir Chronicle tom 02 Mokona Apapa, Satsuki Igarashi, Tsubaki Nekoi, Nanase Ohkawa
Ocena 0,0
Tsubasa Reservoir Chronicle tom 02 Mokona Apapa, Satsuki Igarashi, Tsubaki Nekoi, Nanase Ohkawa
Okładka książki Człowiek o wielu twarzach Mokona Apapa, Satsuki Igarashi, Tsubaki Nekoi, Nanase Ohkawa
Ocena 0,0
Człowiek o wielu twarzach Mokona Apapa, Satsuki Igarashi, Tsubaki Nekoi, Nanase Ohkawa
Okładka książki CLAMP COLOR KURO Mokona Apapa, Satsuki Igarashi, Tsubaki Nekoi, Nanase Ohkawa
Ocena 9,0
CLAMP COLOR KURO Mokona Apapa, Satsuki Igarashi, Tsubaki Nekoi, Nanase Ohkawa
Okładka książki Tsubasa Reservoir Chronicle tom 01 Mokona Apapa, Satsuki Igarashi, Tsubaki Nekoi, Nanase Ohkawa
Ocena 7,4
Tsubasa Reservoir Chronicle tom 01 Mokona Apapa, Satsuki Igarashi, Tsubaki Nekoi, Nanase Ohkawa
Okładka książki Chobits DELUXE tom 04 Mokona Apapa, Satsuki Igarashi, Tsubaki Nekoi, Nanase Ohkawa
Ocena 7,0
Chobits DELUXE tom 04 Mokona Apapa, Satsuki Igarashi, Tsubaki Nekoi, Nanase Ohkawa
Nanase Ohkawa
Nanase Ohkawa
Liderka japońskiej grupy mangaczek "CLAMP". Zajmuje się adaptacją mang oraz nakreśla scenariusz oraz fabułę do wszystkich prac.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wish tom 4 Nanase Ohkawa
Wish tom 4
Nanase Ohkawa Mokona Apapa Tsubaki Nekoi Satsuki Igarashi
Ciepła historia o roztrzepanym i niezdarnym aniołku, który próbuje spełnić życzenie osoby, która mu pomogła. Tak pokrótce przedstawia się fabuła czterotomowej mangi Wish narysowanej przez grupę CLAMP. Shuichiro Kudo to ciężko pracujący chirurg. Pewnego dnia wracając z pracy zauważył, że kruk atakuje pewną istotę. Okazała się ona być… aniołem. Początkowo nie wierzy własnym oczom i jest przekonany, że ma omamy ze zmęczenia. Następnego dnia jednak okazuje się, że to nie był sen. Mały aniołek w ciągu dnia rośnie (w nocy zaś maleje) i przedstawia się – ma na imię Kohaku i w podziękowaniu za ratunek chce spełnić życzenie Shuichiro. Wiele z nas chętnie by skorzystało z takiej okazji prawda? Jednak mężczyzna odmawia, twierdząc, że niczego nie potrzebuje. A życzenia to coś co powinno się spełniać samemu. Kohaku jednak uważa, że nie może odejść dopóki się nie odwdzięczy, dlatego zamieszkuje z Shuichiro do momentu aż ten będzie miał życzenie. Stara się mu pomagać w codziennych obowiązkach, ale z powodu niezdarności tak naprawdę przysparza swojemu wybawicielowi tylko więcej kłopotów. Shuichiro i Kohaku to zabawna i urocza para, która swym ciepłem naprawdę koi serce. Czytelnik od razu czuje do nich sympatię. Jednak bardzo szybko gama bohaterów się powiększa – pojawia się diabeł Koryuu, którego hobby jest dokuczanie naszemu aniołkowi, archanioł wiatru Hisui czy syn władcy piekieł Kokuyo. Oczywiście jak to w mangach grupy CLAMP nie obyło by się bez drugiego dna i odrobiny dramatu. Sprawia to, że w porównaniu do początku historii z jej rozwinięciem następuje duży kontrast z naprawdę ciepłej, komediowej serii do bolesnych wydarzeń co naprawdę powoduje bóle w sercu. Na szczęście jednak dla mnie zakończenie można uznać za szczęśliwe. Po lekturze Wish polecam sięgnąć po Kobato, gdzie również Kohaku pojawia się na chwilę, można więc zobaczyć jak potoczyły się dalsze losy roztrzepanego anioła. Za wydanie mangi w Polsce odpowiedzialne jest wydawnictwo JPF. Tomiki obłożono w obwoluty w delikatnych, pastelowych kolorach pod nimi zaś czarno-białe ilustracje głównych bohaterów. Wewnątrz znaleźć można kolorową pierwszą stronę oraz ilustrację. Wydanie jest bardzo ładne, staranne. Bardzo dobrze spisał się również tłumacz – Rafał „Kabura” Rzepka, choć mogło mu być ciężko ponieważ Kohaku jako anioł nie ma płci, więc i jego sposób wypowiadania jest specyficzny. Wybrał formę męską (w końcu ten anioł), ale jednak gdzie tylko się dało starał się zachować formę bezosobową. Od strony graficznej nie jest to może najładniejsza manga rysowniczek, ale ma swój urok i bardzo szybko można przywyknąć do stylu jaki prezentuje. Kreska jest delikatna, tła bardzo minimalistyczne. Seria może dla wielu być bardzo „cukierkowata” jednak mimo to polecam po nią sięgnąć. Gdy w życiu brakuje tego ciepła nie będzie nic lepszego niż Wish. Ponadto czytając można się dowiedzieć jak brzmi życzenie, którego nie da się spełnić samemu.
Kosz_z_Książkami - awatar Kosz_z_Książkami
ocenił na 7 8 lat temu
Wish tom 2 Nanase Ohkawa
Wish tom 2
Nanase Ohkawa Mokona Apapa Tsubaki Nekoi Satsuki Igarashi
Ciepła historia o roztrzepanym i niezdarnym aniołku, który próbuje spełnić życzenie osoby, która mu pomogła. Tak pokrótce przedstawia się fabuła czterotomowej mangi Wish narysowanej przez grupę CLAMP. Shuichiro Kudo to ciężko pracujący chirurg. Pewnego dnia wracając z pracy zauważył, że kruk atakuje pewną istotę. Okazała się ona być… aniołem. Początkowo nie wierzy własnym oczom i jest przekonany, że ma omamy ze zmęczenia. Następnego dnia jednak okazuje się, że to nie był sen. Mały aniołek w ciągu dnia rośnie (w nocy zaś maleje) i przedstawia się – ma na imię Kohaku i w podziękowaniu za ratunek chce spełnić życzenie Shuichiro. Wiele z nas chętnie by skorzystało z takiej okazji prawda? Jednak mężczyzna odmawia, twierdząc, że niczego nie potrzebuje. A życzenia to coś co powinno się spełniać samemu. Kohaku jednak uważa, że nie może odejść dopóki się nie odwdzięczy, dlatego zamieszkuje z Shuichiro do momentu aż ten będzie miał życzenie. Stara się mu pomagać w codziennych obowiązkach, ale z powodu niezdarności tak naprawdę przysparza swojemu wybawicielowi tylko więcej kłopotów. Shuichiro i Kohaku to zabawna i urocza para, która swym ciepłem naprawdę koi serce. Czytelnik od razu czuje do nich sympatię. Jednak bardzo szybko gama bohaterów się powiększa – pojawia się diabeł Koryuu, którego hobby jest dokuczanie naszemu aniołkowi, archanioł wiatru Hisui czy syn władcy piekieł Kokuyo. Oczywiście jak to w mangach grupy CLAMP nie obyło by się bez drugiego dna i odrobiny dramatu. Sprawia to, że w porównaniu do początku historii z jej rozwinięciem następuje duży kontrast z naprawdę ciepłej, komediowej serii do bolesnych wydarzeń co naprawdę powoduje bóle w sercu. Na szczęście jednak dla mnie zakończenie można uznać za szczęśliwe. Po lekturze Wish polecam sięgnąć po Kobato, gdzie również Kohaku pojawia się na chwilę, można więc zobaczyć jak potoczyły się dalsze losy roztrzepanego anioła. Za wydanie mangi w Polsce odpowiedzialne jest wydawnictwo JPF. Tomiki obłożono w obwoluty w delikatnych, pastelowych kolorach pod nimi zaś czarno-białe ilustracje głównych bohaterów. Wewnątrz znaleźć można kolorową pierwszą stronę oraz ilustrację. Wydanie jest bardzo ładne, staranne. Bardzo dobrze spisał się również tłumacz – Rafał „Kabura” Rzepka, choć mogło mu być ciężko ponieważ Kohaku jako anioł nie ma płci, więc i jego sposób wypowiadania jest specyficzny. Wybrał formę męską (w końcu ten anioł), ale jednak gdzie tylko się dało starał się zachować formę bezosobową. Od strony graficznej nie jest to może najładniejsza manga rysowniczek, ale ma swój urok i bardzo szybko można przywyknąć do stylu jaki prezentuje. Kreska jest delikatna, tła bardzo minimalistyczne. Seria może dla wielu być bardzo „cukierkowata” jednak mimo to polecam po nią sięgnąć. Gdy w życiu brakuje tego ciepła nie będzie nic lepszego niż Wish. Ponadto czytając można się dowiedzieć jak brzmi życzenie, którego nie da się spełnić samemu.
Kosz_z_Książkami - awatar Kosz_z_Książkami
ocenił na 7 8 lat temu
The Innocent Avi Arad
The Innocent
Avi Arad Junichi Fujisaku Ko Yasung
Historii na temat duszy ludzkiej w szeroko pojętej popkulturze jest całe mnóstwo, od książek, filmów na mangach kończąc. Nie jeden tytuł skupiał się na bohaterach, którzy zginęli tragiczną śmiercią, a ich bezcielesny byt pozostawał na ziemi, nie mogąc zaznać odkupienia, do momentu aż osoby odpowiedzialne za ich cierpienia nie dosięgnie ręka sprawiedliwości. Właśnie tego rodzaju fabularna treść znajduje się w mandze The Innocent pozycji, która ma już swoje lata na karku, ale nadal jest warta przeczytania. Głównym bohaterem tytułu jest prywatny detektyw Ash, który zajął się sprawą, którą nikt nie powinien się interesować. Szybko został on oskarżony, o której zbrodnię nie popełnił, a błyskawiczny proces kończy się wyrokiem skazującym go na śmierć. Jego dusza skalana wieloma grzechami nie mogła odrodzić się ponownie, dostał on jednak szansę od Rady Aniołów na odkupienie swoich win. Miał on powrócić na ziemię i stać się opiekunem ludzi podobnych do siebie. Zadanie które otrzymał, jednak niespecjalnie go interesuje, jedynym jego celem jest zemsta na osobach, które doprowadziły do jego śmierci. Nie ma co ukrywać, że pod względem fabularnym mamy tutaj do czynienia z dziełem dobrym, ale dość mało odtwórczym (tytuł powiela wiele sprawdzonych schematów). Próba pokazania głębszej treści w postaci poruszenia tematyki grzechu i odkupienia duszy jest tutaj dość mocno przytłoczona przez główny sensacyjny wątek. Zdecydowanie nie jest to wada tytułu, wręcz przeciwnie skonstruowanie stosunkowo prostej i zamkniętej jednotomowej historii, w której istotną rolę odgrywa akcja, a wszystkie wątki są należycie wyjaśnione sprawia, że całość czyta się naprawdę przyjemnie. Jeśli szuka ktoś postaci złożonych, których enigmatyczność nadaje całemu tytułowi należytego klimatu, będzie mocno zawiedziony. Twórcy w swoich założeniach postawili na pewną prostotę i akcyjny charakter tytułu. Od samego początku mamy wyraźny podział na dobrą i złą stronę. Postacie zaliczająca się do tych „mrocznych” to pod wieloma względami schematyczne „czarne charaktery”, które mają nadać tytułowi odrobiny tajemniczości i klimatu thrillera (z różnym skutkiem). Sam Ash również nie należy do bohaterów, o których można byłoby napisać, że są innowacyjni. Mamy tutaj do czynienia z połączeniem Constantina i Punishera, czyli postacią, która nie zważa na nic na swojej drodze i jest gotowa do poświęcenia wszystkiego, aby tylko dokonać zemsty. Trudno nie odnieść wrażenia, że postacie ociekają tutaj dość „amerykańskim” klimatem. Z drugiej strony nie ma się jednak temu, co dziwić skoro w pomysł stworzenia tytułu był zaangażowany Aviego Arad - założyciela amerykańskiego Marvel Studios. Cała recenzja na: https://www.popkulturowykociolek.pl/2020/02/the-innocent-recenzja-mangi.html
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na 6 6 lat temu
Magiczni Wojownicy - Slayers t. 1 Shoko Yoshinaka
Magiczni Wojownicy - Slayers t. 1
Shoko Yoshinaka
Świat magii nie zna granic Mamy ludzi walczących z orkami, szkołę czarodziejów, a gadające przedmioty. Mogłoby się zatem wydawać, że fantastyka to gatunek, w którym nie da się już nic nowego i oryginalnego wymyślić, ale ciągle można odnaleźć książkę, film, czy komiks, który nas oczaruje. W moim przypadku zrobili to „Magiczni Wojownicy”. O „Magicznych Wojownikach”, czyli Slayersach mogliście usłyszeć już pod koniec lat 90. kiedy to w bloku japońskich animacji na RTL 7 można było obejrzeć serial nie gorszy od samego Dragon Balla. Wszystko zaczęło się jednak od opowiadań przygodowo-fantastycznych Hajime Kanzakiego. Po ich sukcesie przyszła pora na mangę. W 2003 r. wydawnictwo J.P.F. uraczyło nas pierwszym tomem tej mangi, na który składa się pięć rozdziałów, w tym kolorowy wstęp. W nim poznajemy główną bohaterkę serii, mistrzynię czarnej magii, Linę Inverse. Jej cel jest prosty. Łupić złoczyńców i poznawać arkana magii. Jak przy okazji dobrze się naje i wyśpi, to też będzie dobrze. Już od samego początku można zorientować się, że będzie to historia pełna przygody, ale także komedii. W pierwszym tomie nie napotkamy poważniejszych wątków, ani nawet motywu przewodniego ośmio-tomowej mangi. Dużo śmiechu i walki, a to przede wszystkim za sprawą niepowtarzalnych głównych bohaterów. O Linie nieco już wspomniałem, ale warto dodać, że to jeszcze nastolatka. Na dodatek wyczulona na punkcie braku rozwiniętych atutów kobiecości. Lepiej nie mówić przy niej, że jest płaska jak deska. Zupełnie przypadkiem dołącza do niej blondwłosy rycerz, Gourry który z początku nie bierze jej na poważnie i cały czas chce ją bronić, co dla Liny jest strasznie upierdliwe. Do tego trzeba dołączyć całe grono postaci epizodycznych. Niech o talencie komediowym autora świadczy fakt, że w pierwszym rozdziale pojawia się jeden złoczyńca za drugim, jeden podobny do drugiego, a wszyscy to chytrzy bracia. Mocnym punktem zaprezentowanych w tomiku przygód jest dopracowanie walk. Ataki miecza i magii zapadają w pamięć, a bohaterowie często muszą posługiwać się swoim sprytem, a nie siłą. Shoko Yoshinaka zdecydowanie poczuł klimat tej baśniowej historii, co zobaczycie na jej kartach. Gdy dodamy do tego żarty z bohaterów, złoczyńców oraz okoliczności w których się znaleźli, powstaje wybuchowa mieszanka! Kolejnym atutem są zwroty akcji, które zdarzają się w każdym opowiadaniu i zaskoczą najbardziej oczytane osoby. Niby jakiś zwykły dziadek twierdzi, że zaprowadzi bohaterów do doliny smoków. Wydaje się, że może to być pułapka, a tu nagle okazuje się, że sam jest jednym z nich! Jeśli jesienny klimat negatywnie wam się udzielił i poszukujecie pozycji, która będzie dla was po prostu dobrym sposobem na ożywienie się i zrelaksowanie, „Magiczni Wojownicy” to tytuł stworzony na wszelaką chandrę, a to dopiero początek!
Marek Wasiński - awatar Marek Wasiński
ocenił na 6 4 lata temu
Drug-On 1 Misaki Saitō
Drug-On 1
Misaki Saitō
TAJEMNICZA WYSPA Temat kryjącej w sobie wiele tajemnic wyspy nie jest żadnym novum. Posługiwał się nim już Juliusz Verne, największą sławę zdobył jednak chyba przy okazji serialu „Lost – Zagubieni”, a w komiksach doczekał się między innymi ciekawej interpretacji Marka Millara w „Jupiter’s Legacy”, a także bardziej klasycznych przygodach Tintina czy rodzimych Kajtka i Koka. Na japońską interpretację liczyłem więc bardzo, bo i temat dobry, i twórcy z tego kraju udowodnili już nieraz jak można wykorzystać podobne schematy. „Drug-on” może nie sprostał wszystkim pokładanym w nim oczekiwaniom, jednak to wciąż naprawdę dobra i ciekawa manga, łącząca w sobie miejskie legendy, gotycki horror i elementy znane z klasycznych baśni. Dragon’s Beak to wyspa, o której krąży wiele legend. Nikt nie może się na nią dostać, a jedyna droga prowadząca na nią, most, nie dość, że odgrodzona jest zamkniętą bramą, to jeszcze przejścia strzegą ciągłe warty policjantów. Młodzi ludzie z okolicy chcą się tam jednak dostać, bo podobno marzenie tego, kto dotrze do znajdującego się na wyspie źródła, zostanie spełnione niezależnie od tego, jak by ono nie brzmiało. Sława, miłość, pieniądze, władza… Trójce nastolatków udaje się tam to zrobić, jednak to, co spotykają na miejscu nie jest wcale tym, na co liczyli. „Czym do licha jest ta wyspa?”, tylko takie pytanie ciśnie im się na usta. Dziwne stworzenia, jeszcze dziwniejsi „ludzie” - Takerzy, którzy z nimi walczą… Z wyspy powraca tylko jeden z nastolatków. Dziesięć lat później wciąż jednak nie może zapomnieć o tym, co przeżył na Dragon’s Beak. Pracując jako reporter chętnie przyjrzałby się tajemniczemu miejscu z bliska, jednak nikt nie chce mu na to pozwolić. Spotkanie Takerów po latach niewiele może tu zmienić. A może jednak? Kim oni właściwie są i czym tak naprawdę jest wyspa? Chociaż to, co napisałem powyżej o treści tomiku brzmi w miarę spójnie, jego fabuła już aż tak spójna nie jest. Wątek przewodni i główni bohaterowie zmieniają się płynnie, tajemnica częściowo zostaje wyjaśniona dość szybko, zaraz potem pojawiają się kolejne pytania i postacie, jednak autorka nie do końca nad wszystkim panuje. Oczywiście czyta się to lekko i przyjemnie, ale nic poza tym. Najciekawszym elementem „Drug-on” (tytuł kojarzący się z narkotykami nie jest przypadkowy, jednak wątek ten jest tutaj niemal nieobecny) pozostaje początek i klimat legendy miejskiej. Kiedy akcja przenosi się na wyspę akcja zaczyna przypominać horror w realiach superhero, a przynajmniej fantasy. Takerzy władają mocą, właściwie konkretnymi żywiołami, walczą z pewnymi istotami (kim one są zdradzi Wam już sama manga) i to właściwie tyle. Czasem zdarzają się smaczki, bardzo miłe detale (baśniowe, wiktoriańskie), więcej jest jednak walk i dynamicznego tasowania bohaterami. Znakomicie wypadają natomiast rysunki. Niby lekkie, ale niestroniące od czerni, trochę jakby inspirowane „X” grupy Clamp, kadry z ciągniętym przez konie powozem przypomniały mi natomiast oglądane w dzieciństwie anime (niestety nie pamiętam już co to było). Jako całość „Drug-on” wypada przyjemnie, choć nie jest to do końca spełniona manga. Recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2017/04/07/drug-on-1-misaki-saito/
Wkp - awatar Wkp
ocenił na 6 9 lat temu
D.N.Angel tom 1 Yukiru Sugisaki
D.N.Angel tom 1
Yukiru Sugisaki
Pozory mylą! To lekcja którą każdy z nas na pewnym etapie naszego życia przeszedł. Ma to zastosowanie zarówno do drugiej osoby jak i do filmów, seriali oraz innych zainteresowań. Jeśli czegoś nie znasz, to nie jest to dobry powód aby coś krytykować, np. manga może wydawać się kolejną komedią romantyczną z elementami fantastyki, ale jeśli postanowisz jej doświadczyć, to twoje spojrzenie może się zmienić. Tak właśnie jest z „D. N. Angel”. Zaczyna się banalnie. Chłopak zakochuje się w dziewczynie. Postanawia oświadczyć jej swoją miłość. Zostaje odrzucony i w pewnym stopniu upokorzony. Typowy początek dla romantycznej historii. Jest jednak pewien haczyk, o którym dowiadujemy się, gdy chłopak wraca do domu. By do niego wejść musi bowiem sprostać wielu pułapkom i zabezpieczeniom i w tym momencie już wiemy, że to nie jest zwyczajna historia. „D. N. Angel” to manga autorstwa Yukiru Sugisaki, która w Polsce ukazała się nakładem wydawnictwa J. P. F. Pierwszy tom liczy sobie niecałe 180 stron i składają się na niego trzy rozdziały i specjalny dodatek, opowiadanie „B jak bezczelna”, ale o nim nieco później. Główny bohater to Daisuke Niwa, spokojny, zakochany 14-latek, nie wyróżniający się niczym specjalnym, ale do czasu. Wraz z jego 14. urodzinami objawia się jego drugie wcielenie, a to wszystko związane jest z jego pierwszą miłością. Jakby tego było mało, jest on potomkiem wielkiego rodu złodziei! Jego alter-ego to Dark Mousy, przystojny, sprytny i doświadczony złodziej, przeciwieństwo Daisuke. Ale o co tu właściwie chodzi? – spytacie. Daisuke nie ma najmniejszej ochoty być złodziejem i zrobi wszystko żeby odwrócić proces przemiany w Darka. Problem polega na tym, że zmiana będzie następowała tak długo jak będzie zakochany w swojej pierwszej miłości, Risie Haradzie. To jednak nie wszystko. Dark z kolei jest zakochany w jej siostrze bliźniaczce, Riku. Transformacja następuje w momencie gdy jeden lub drugi zacznie zbyt intensywnie myśleć o swojej lubej lub znajdzie się z nią w dwuznacznej sytuacji, itp. Tylko odwzajemniona miłość pozwoli zakończyć to szaleństwo. Niezwykła moc Daisuke prowadzi do wielu przezabawnych, a dla niego krępujących sytuacji w szkole, gdy tylko znajdzie się w pobliżu Risy. Hormony buzują i ciężko je powstrzymać. Oprócz Daisuke i Darka, w mandze występują wspomniane już przeze mnie bliźniaczki Harada. One także stanowią swoje przeciwieństwo. Risa jest bardziej infantylna i zwraca uwagę na takie aspekty drugiej osoby jak wygląd – wzrost, kolor włosów, itd., z kolei Riku, to bardziej odpowiedzialna z sióstr, trzeźwo myśląca i nastawiona w opozycji do upodobań Risy. Między rodzeństwo wkrada się niemała zazdrość. Oprócz tego, poznajemy także matkę i dziadka Daisuke, Saeharę, kolegę z klasy który pasjonuje się dziennikarstwem i chce sam poznać tajemnicę Darka oraz Satoshi Hiwatari, kolejny ze znajomych głównego bohatera, inteligentny i przystojny, pomaga policji w schwytaniu złodzieja i sam zdaje się skrywać jakąś tajemnicę. Od strony graficznej „D. N. Angel” doskonale potrafi równoważyć sceny akcji, sceny mające miejsce w szkole lub w domu oraz natężenie bohaterów na stronie. Autorka zadbała o najmniejsze szczegóły i chyba nie ma żadnego ujęcia na którym widzielibyśmy wykrzywioną twarz lub bez konkretnych emocji. Nocne eskapady Darka, które są spowite dużą ilością mroku świetnie kontrastują ze szkolnym, pogodnym i jasnym życiem Daisuke. Pierwszy tom mangi ma również do zaoferowania opowiadanie „B jak bezczelna” o zupełnie innej, jednorazowej historii. Tu także dzieją się jednak fantastyczne rzeczy. Przedstawia historię Kokoro i Kodamy Nagahara, rodzeństwa które potrafi przywoływać demony. Starszy brat zmuszony był wychować swoją siostrę w obliczu braku rodziców. Kokoro nie jest jednak w stanie kontrolować swojej umiejętności, a gdy w końcu udaje się jej kogoś przyzwać prowadzi to do pogodzenia się bohaterki z własnym przeznaczeniem. Choć opowiadanie liczy tylko 30 stron nie odbiega ono poziomem od rozdziałów mangi, a stanowi nawet miłe urozmaicenie. „D. N. Angel” to perełka w morzu komedii romantycznych. Manga pokazuje, że połączenie wątku miłosnego i fantastycznego może świetnie współgrać i być doskonałą pozycją dla każdego czytelnika, nie tylko miłośników japońskich komiksów. Historia Daisuke dopiero się zaczyna, ale już na samym początku nie sposób mu nie kibicować w jego dążeniu do pozbycia się Darka oraz spełnienia swojej miłości. A przecież miłość spotyka każdego z nas, prawda?
Marek Wasiński - awatar Marek Wasiński
ocenił na 6 4 lata temu
Balsamista #1 Mitsukazu Mihara
Balsamista #1
Mitsukazu Mihara
"Balsamisty" autorstwa Mitsukazu Mihary. To nie jest zwykła manga, to raczej jakieś mistyczne wejście do świata, w którym śmierć i życie splatają się w nierozerwalny węzeł. W tym tomie Mamiya Shinjirō, nasz główny bohater i profesjonalny balsamista, wprowadza nas w swoje codzienne doświadczenia ze śmiercią i pamięcią o zmarłych. **Wprowadzenie do Świata Shinjirō:** Ten pierwszy tom to takie wprowadzenie w świat Shinjirō - pokazuje, jak wygląda jego praca, jakie ma przemyślenia i jakie historie przewijają się przez jego zakład. Jest to świat, gdzie śmierć to nie koniec, ale nowa opowieść. Każda historia zmarłej osoby, z którą się spotykamy, to jakby osobny rozdział w życiu Shinjirō. **Szczegóły, które Rzucają się w Oczy:** Mamy tu kilka naprawdę wyrazistych postaci: od tragicznie zmarłej baletnicy, przez samolubnego modela, po zegarmistrza żyjącego wspomnieniami. Te postacie nie tylko tworzą tło dla pracy Shinjirō, ale też dodają głębi całej opowieści, pokazując różne aspekty śmierci i pamięci. **Styl i Atmosfera:** Mihara narysowała ten świat w sposób niezwykle sugestywny. Styl jest prosty, ale ma w sobie coś hipnotyzującego. Scenerie są skromne, co pozwala skupić się na emocjach i myślach postaci. Ten pierwszy tom jest jak otwieranie drzwi do czegoś dużo większego, dające poczucie, że to dopiero początek podróży. **Podsumowując:** Tom pierwszy "Balsamisty" to świetne wprowadzenie w uniwersum, gdzie śmierć i życie przeplatają się na każdym kroku. To nie tylko opowieść o pracy balsamisty, ale też o tym, jak różnie ludzie radzą sobie ze stratą i pamięcią. Daje mocne 8/10 za oryginalność, głęboką treść i styl, który wyróżnia się na tle innych mang. Jeśli szukasz czegoś, co zmusza do myślenia i czujesz się gotowy na podróż po mrocznych, ale fascynujących ścieżkach ludzkiej egzystencji, to "Balsamista" jest dla Ciebie.
GeekPiotr - awatar GeekPiotr
ocenił na 8 2 lata temu
Magiczni Wojownicy - Slayers t. 3 Shoko Yoshinaka
Magiczni Wojownicy - Slayers t. 3
Shoko Yoshinaka
Trzeci tom stanowi dokończenie historii rozpoczętej w drugim tomie. Jest to stosunkowo wierne oddanie tego co było w pierwszych paru odcinkach serialu animowanego. Czy zakończenie jest satysfakcjonujące? Lina została uwięziona przez Zelgadisa i jego ludzi. Złoczyńcy usiłują dowiedzieć się od Liny, gdzie jest ukryty kamień filozoficzny. Okazuje się jednak, że tak naprawdę kto inny pociąga za sznurki. Początek tomu był trochę zniechęcający. Postacie zachowują się bardzo dziecinne wdając się w bezsensowne pyskówki. Na dodatek potem jeszcze parę razy do tego wracają, co naprawdę mnie irytowało. Podobało mi się jak pogłębiono tu psychologicznie Zelgadisa i Rezo. Obaj okazują się bardzo niejednoznacznymi postaciami o zrozumiałej motywacji. Przy tym też nie zawsze można usprawiedliwić ich działania. Trochę gorzej na tym tle wypadają bohaterowie poboczni. Mają swoje charaktery, ale zbyt często zachowują się jak chodzące karykatury. Moim zdaniem finał trochę rozczarowuje. Tak jakby nie miano pomysłu na zawiązanie akcji do epickiej walki finałowej, więc, wyciągnięto nową postać z czapy. Dobrze tu pokazano wprawdzie jej potęgę, ale szkoda, że ostatecznie całość została rozwiązana za pomocą deus ex machina. Sceny akcji w tym tomie wydają mi się czytelniejsze niże ostatnio i łatwiej je śledzić. Całkiem ładnie wyglądają projekty demonów, chociaż nie są zbyt oryginalne. Tom ma parę fajnych pomysłów. Psuje go jednak dziecinny początek i rozczarowujący finał. Ogólnie jednak przyjemna lektura.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na 6 3 lata temu
Paradise Kiss. Tom 5 Ai Yazawa
Paradise Kiss. Tom 5
Ai Yazawa
Piękna Yukari jest uczennicą liceum, która spędza dni na nauce do egzaminów na studia. Każdy jej dzień wygląda tak samo... do momentu, w którym spotyka ekipę młodych ludzi ze szkoły artystycznej zainteresowanych modą. Grupka oferuje Yukari rolę swojej modelki, którą nastolatka po pewnych wątpliwościach przyjmuje. Od tej pory Yukari powoli przestaje być grzeczną, spełniającą oczekiwania matki dziewczyną... Z przeczytaniem piątego tomu "Paradise Kiss" czekałam kilka miesięcy od (nowego) polskiego wydania. Bynajmniej nie dlatego, że seria mi się nie podobała. Przeciwnie — spodobała mi się tak bardzo, że nie potrafiłam się rozstać z jej bohaterami! Śmiało mogę powiedzieć, że manga Yazawy jest jednym z moich ulubionych tytułów. A to wszystko za sprawą ciekawych bohaterów, wciągającej historii oraz przepięknej kreski. Bohaterowie "Paradise Kiss" są nieoczywiści i wielokrotnie zmieniałam, co do nich zdanie. Choć komiks jest dość krótki, charaktery większości z nich mają okazję wybrzmieć. Mangaczka zawarła w opowieści wystarczającą ilość szczegółów dotyczących ich losów, by czytelniczka sama mogła ocenić ich postępowanie. Cieszy mnie również, że wśród postaci znalazła się transpłciowa kobieta, Isabella. Choć nie jest to idealna reprezentacja (czas powstania sporo w tej kwestii tłumaczy), bohaterka jest interesującą, sympatyczną postacią. Historia, choć jest obyczajową joseiką, obfituje w twisty i potrafi zaskoczyć. Większość decyzji fabularnych podobała mi się, zwłaszcza rozwiązanie wątku dotyczącego życia miłosnego Yukari. Jak większość czytelniczek Yazawy dołączam się do zachwytów nad jej stylem rysunku. Kreska autorki przypomina szkice projektów modowych, co idealnie wpisuje się w tematykę mangi. Postaci są ekspresyjnie narysowane, a ich ubrania zachwycają detalami. Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, byłaby to postać Arashiego. Wydaje mi się, że mimo wszystko został on finalnie pokazany w nieco zbyt pozytywnym świetle. Również nie wszystkie żarty zestarzały się dobrze (głównie te dotyczące seksualności i płci), ale cóż manga powstawała w późnych latach 90. i wczesnych 00. Hollywoodzkie produkcje wyglądały wtedy podobnie... Bardzo cieszę się, że "Paradise Kiss" powrócił na polski rynek i miałam okazję go przeczytać. To była świetna zabawa! A teraz czekam, aż ktoś wyda "Gokinjo Monogatari".
PaniKiczcock - awatar PaniKiczcock
ocenił na 8 2 lata temu

Cytaty z książki Wish tom 3

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wish tom 3