rozwiń zwiń

Wilczyca i Czarny Książę #5

Okładka książki Wilczyca i Czarny Książę #5
Ayuko Hatta Wydawnictwo: Waneko Cykl: Wilczyca i Czarny Książę (tom 5) komiksy
176 str. 2 godz. 56 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Wilczyca i Czarny Książę (tom 5)
Tytuł oryginału:
Ookami Shoujo to Kuro Ouji
Data wydania:
2017-09-05
Data 1. wyd. pol.:
2017-09-05
Liczba stron:
176
Czas czytania
2 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380961647
Tłumacz:
Lucyna Wawrzyniak, Damian Lewandowski
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wilczyca i Czarny Książę #5 w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wilczyca i Czarny Książę #5

Średnia ocen
7,4 / 10
61 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
8347
7045

Na półkach: , ,

TRAFIŁA KOSA NA KAMIEŃ

„Wilczyca i Czarny Książę” to taka manga, która stanowi nie tylko kwintesencję gatunku szkolnego życia. Autorka bowiem zawarła tu chyba wszystkie tematy występujące w tego typu mangach, wszystkie chwyty i tematy, podkręciła tempo całości i stworzyła naprawdę znakomitą serię. I choć może tytuł brzmi, jak wzięty z tandetnego romansidła, nie bójcie się, tej serii daleko jest do takich historii, choć przecież także opowiada o miłości.

Wraz z rozpoczęciem drugiego roku nauki w liceum, zmienił się skład klasy, do której chodzi Erika. Czy na lepsze? Dołączyła co prawda jej najlepsza przyjaciółka, Sanuś, a także jej chłopak, Sata, jednak pojawienie się niejakiego Kamiyi wszystko komplikuje. Chłopak, kolokwialnie mówiąc, nie zamierza przepuścić żadnej dziewczynie, ale na tym nie koniec. Dochodzi bowiem do wniosku, że Sata marnuje się przy boku tylko jednej, skoro mógłby mieć wszystkie. Stara się manipulować nim, by wrócił do dawnego trybu życia. Nieświadoma niczego Erika, myśląc, że obaj dobrze się dogadują, stara się dopomóc ich „przyjaźń”. Ale, jak się wkrótce okazuje, trafiła kosa na kamień. Sata nie daje się zmanipulować, a Kamiya zaczyna sobie uświadamiać, że czegoś brakuje mu w życiu, a co zatem idzie zmieniać. Na dodatek obaj zaczynają się zaprzyjaźniać…
To oczywiście zaledwie początek wydarzeń, jakie czekają na Was w tym tomie. zbliżają się bowiem urodziny Eriki i dziewczyna zamierza spędzić je z ukochanym w przyjemny sposób. Sata o dziwo nie wzbrania się przed tym, ale pojawia się jeden zasadniczy problem. Dziewczyna chce tylko jeden prezent: by wyznał jej, co tak naprawdę do niej czuje. Rzecz zdawałoby się prosta, ale nie dla Saty. Jakby tego było mało, zbliżają się także urodziny chłopaka, a wtedy dochodzi do incydenty, nad którym Erika nie będzie potrafiła przejść do porządku dziennego…

Całość recenzji na moim blogu: http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/02/wilczyca-i-czarny-ksiaze-5-ayuko-hatta.html

TRAFIŁA KOSA NA KAMIEŃ

„Wilczyca i Czarny Książę” to taka manga, która stanowi nie tylko kwintesencję gatunku szkolnego życia. Autorka bowiem zawarła tu chyba wszystkie tematy występujące w tego typu mangach, wszystkie chwyty i tematy, podkręciła tempo całości i stworzyła naprawdę znakomitą serię. I choć może tytuł brzmi, jak wzięty z tandetnego romansidła, nie bójcie się,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

106 użytkowników ma tytuł Wilczyca i Czarny Książę #5 na półkach głównych
  • 86
  • 20
81 użytkowników ma tytuł Wilczyca i Czarny Książę #5 na półkach dodatkowych
  • 34
  • 22
  • 7
  • 4
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Wilczyca i Czarny Książę #5

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wilczyca i Czarny Książę #4 Ayuko Hatta
Wilczyca i Czarny Książę #4
Ayuko Hatta
LUDZIE MÓWIĄ NA TO „ZAKOCHANIE” Ayuka Hatta nie próżnuje. W czwartym tomie następuje wreszcie rzecz, na którą czekali wszyscy czytelnicy tej serii. Czy powinna mieć miejsce tak szybko? Cóż, a jakie to ma znaczenie, kiedy całość czyta się znakomicie, lekko, przyjemnie i z dużymi emocjami? Właśnie, a jakby za mało było Wam wrażeń, autorka przygotowała kilka dodatkowych rzeczy, które sprawią, że nie tylko nie będziecie się nudzić, ale dacie zaangażować w lekturę swoje własne uczucia. Ona skłamała, że ma chłopaka, byle nie wypaść z towarzystwa. On zgodził się udawać jej faceta w zamian za to, by została jego pieskiem. Ranił ją, wykańczał psychicznie, traktował jak najgorszy sadysta. A mimo to zakochała się w nim. W końcu jednak miała dość, rzuciła go i zaczęła spotykać się z Kusakabe, przystojnym, czułym i dbającym o nią kolegą. Teraz zaczyna zastanawiać się nad tym, co czuje. W takiej sytuacji znalazła się właśnie Erika. Z Kusakabe jest jej dobrze, ale to nie to. I wtedy w jej życiu znów pojawia się Sata, który mówi wprost, że chce ją odzyskać. Jako swojego pieska? Na coś takiego dziewczyna nie zamierza się zgodzić. Chce by powiedział dlaczego pragnie jej z powrotem, chce by się określił. W końcu chłopak wyznaje – w typowym dla sienie stylu, ale jednak – że się w niej zakochał. Nie zamierza oczywiście być jaki inni faceci, nadal szorstko ją traktuje, ale przynajmniej dziewczyna zyskuje u jego boku pozycję by walczyć o swoje. Happy End? Raczej dopiero początek. Oto bowiem zaczyna się drugi rok liceum, związek Saty i Eriki rozwija się, bo oboje trafiają do tej samej klasy, jest tam także najlepsza przyjaciółka dziewczyny, Sanuś, jednak nie tylko. Do grupy dołączył bowiem przystojny podrywacz, który, mimo iż ma dziewczynę, nie przepuści żadnej. Los chce, że Erika musi siedzieć obok niego, a jakby tego było mało, oboje zostają zaangażowani do komitetu w sprawie szkolnego biegu na orientację… Całość recenzji na moim blogu: http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/02/wilczyca-i-czarny-ksiaze-4-ayuko-hatta.html
Wkp - awatar Wkp
ocenił na 7 8 lat temu
Half & Half Kōji Seo
Half & Half
Kōji Seo
ŻYCIE, ŚMIERĆ I MIŁOŚĆ Nie ma nic na pół – szybko po tym się ubierasz Jak kiedyś Yves Montand, jak Edith Piaf Żadne z nas już się na to nie nabiera Strachy na lachy „Half & half” to kolejna jednotomówka od Waneko, która tak naprawdę stanowi zbiorcze wydanie dwóch oryginalnych tomików. Rozwiązanie to dobre, bo w ręce czytelników trafia solidna cegiełka w cenie niewiele wyższej od standardowego tomiku. A to cieszy w szczególności, gdy czytelnik otrzymuje dobrą lekturę, a taką właśnie jest manga Koujiego Seo. Sympatyczna i bardzo przyjemna w odbiorze opowieść miłosna z nutą fantastyki i sporą szczyptą erotyki, choć z nie do końca wykorzystanym potencjałem. Zazwyczaj śmierć kończy wszystko, w tym wypadku wszystko od śmierci się zaczyna. Yuuki ma dość życia i postanawia popełnić samobójstwo. Wchodzi na wysoki budynek, skacze z niego i… Jak w „Amelii”, spada na przechodzącego poniżej Shin’ichiego. Oczywiście oboje giną, ale trafiwszy do czegoś w rodzaju czyśćca, ze względu na wyjątkowe okoliczności, otrzymują swoistą drugą szansę. Na tydzień wrócą do świata żywych, zmuszeni przebywać blisko siebie. Przez ten czas mają zdecydować które z nich po upływie tego czasu umrze, a które wróci do życia. Wybór wydaje się prosty, ale samobójstwo pozwoliło Yuuki spojrzeć na swój los z innej perspektywy i teraz wcale nie ma zamiaru opuszczać tego świata. Skazani na własne towarzystwo, dzieląc ze sobą wszystko – łącznie z odczuciami – zaczynają poznawać się coraz bliżej. A wraz z tym, zaczyna także między nimi iskrzyć. Tylko czy w ich sytuacji rodzące się uczucie ma w ogóle sens? Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2019/02/half-half-kouji-seo.html
Wkp - awatar Wkp
ocenił na 7 7 lat temu
Acony Kei Toume
Acony
Kei Toume
„Nie starzeję się, nie muszę też spać ani jeść. Bo już jestem martwa” Im dłużej zajmuję się mangami, tym wyraźniej zauważam, jak trudno czasem ocenić, do jakiego gatunku w zasadzie należy dana pozycja. Niekiedy coś wydaje się horrorem, a po otwarciu okazuje się, że trochę nie do końca tak jest. Problem tego typu miałam w przypadku jednotomówki Waneko pod tytułem „Acony” (historia ta pierwotnie została wydana w trzech tomach pomiędzy 2009, a 2010 rokiem). Stworzona przez Kei Toume opowieść zawiera wprawdzie drobne elementy grozy, jednak skupia się głównie na komedii. Przeprowadzki z reguły nie są szczególnie przyjemne – szczególnie te wymuszone życiowymi zawirowaniami. Motomi Utsuki przenosi się do dziadka, gdy jego matka podejmuje się zagranicznej pracy wymagającej ciągłych zmian miejsca pobytu. Trzynastolatek od początku swojego przyjazdu zauważa dziwne i niezwykłe zjawiska związane z kilkudziesięcioletnim budynkiem. Zdaje się on żyć, przyciągać niezwykłych lokatorów, a także powodować paranormalne zjawiska w swojej okolicy. Chłopiec prędko poznaje Acony, swą rówieśniczkę, która twierdzi, że tak naprawdę jest martwa… Znajomość ta wciąga Motomiego w świat pełen niebywałych ludzi, duchów i zmiennokształtnych istot. Opowieść składa się z ponad pięciuset stron nieustannie przeplatających się perypetii bohaterów. Każda wprowadzana postać wnosi swą obecnością zupełnie nowe gagi, a im dalej, tym więcej humoru. Wprawdzie da się wyróżnić pewien główny wątek, jednak szczerze powiedziawszy… fabuła tak naprawdę dąży donikąd. Liczą się tylko coraz to nowsze przygody w nawiedzonej rezydencji. Ot takie „okruchy życia”, które mają być niezobowiązującą lekturą. Manga nie sili się na zmuszanie do żadnych przemyśleń, zapewnia wyłącznie rozrywkę. W pewien sposób może nasunąć również skojarzenie z „Rodziną Addamsów”, lecz niezaprzeczalnie autorka rzadziej i mniej odważnie sięga po elementy grozy niż historia najsłynniejszej gotyckiej rodziny. Między innymi z tego powodu przygody Acony zdecydowanie nadają się dla młodzieży, którą może zafascynować pokraczny świat pełen fantastycznych istot. Wykorzystana kreska jest przyjemna dla oka, bohaterowie silnie przyciągają uwagę swymi nieszablonowymi projektami postaci (Aozaemon Numata wprost skradł moje serce!). Niektóre plansze w ciekawy sposób bawią się przestrzenią, całkowicie zmieniając jej wymiary, co zdecydowanie urozmaica dość jednolitą scenerię budynku. Zdziwiła mnie bardzo liczba kolorowych ilustracji! Jest ich ponad dwadzieścia i to raczej rekord w mojej dotychczasowej przygodzie z japońskimi komiksami. Nie czuję za to zadowolona z okładki kryjącej się pod obwolutą… Wypada ona zupełnie nieciekawie w porównaniu z kolorową „nakładką”. Nie znajduję się w szczególnie korzystnej pozycji, by ocenić tę mangę. „Acony” to dobra pozycja, jednak zupełnie nie należę do grupy docelowej, do której jest ona kierowana. Sprawę pogarsza fakt, że jednak szukałam horroru lub przynajmniej odrobinę mrocznej komedii z mocno zaakcentowanymi elementami grozy. Dostałam zabawną opowieść, fakt. Jednak duchy czy jakiekolwiek okołofantastyczne elementy są tu wyłącznie tłem kolejnych zwariowanych przygód, przez co czuję delikatny zawód. Mimo tego przyznaję jej ocenę 6/10 – przy czym, gdybym była trochę młodsza lub gustowała w innych gatunkach… Najpewniej odebrałabym ją zupełnie inaczej i po prostu lepiej.
KrukNagrobny - awatar KrukNagrobny
ocenił na 6 1 rok temu
Niesamowite opowieści pana Shiranui Kaoru Inai
Niesamowite opowieści pana Shiranui
Kaoru Inai
https://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2019/10/manga-tez-ksiazka-niesamowite-opowiesci.html Wiesz, że obok ciebie żyją duchy? „Niesamowite opowieści pana Shiranui” to dość stara manga. No dobra, pierwsze polskie wydanie jest z 2016 roku, zatem dwuletnia, ale w natłoku mang wydawanych na polskim rynku, ta jest już stara. Sięgnęłam po nią z czystej ciekawości, bo nie miałam jeszcze do czynienia z mangą gatunku horror, kryminał. Tytułowy pan Shiranui to włóczęga, który zwiedza Japonię. Jest stosunkowo niegroźny i wygląda na dość sympatycznego jegomościa, aczkolwiek za każdym razem jak kogoś spotyka prosi go o opowiedzenie historii nawiązującej do folkloru, bądź posłuchanie podobnej, którą on sam opowie. Jest oddanym słuchaczem, a każda kolejna opowieść, czy to przerażająca, czy lekka przynosi mu wielką radość. Manga ta jest jednotomówką, która zawiera w sobie siedem oddzielnych opowieści, niełączących się ze sobą. Jedyne co jest w nich stałe i niezmienne to pan Shiranui, który w każdej z nich bierze udział. Opowiada je, bądź wysłuchuje. W środku tego tomiku można znaleźć najprzeróżniejsze historie, z których każda sięga do korzeni kultury japońskiej. Co ciekawe, w mandze tej mamy uczucie zwątpienia, przerażenia, ale nie ma tutaj żadnej jawnej przemocy. Każda historia wciąga w swój świat i za każdym razem można poczuć dziwne ciarki na plecach, kiedy się ją kończy. Nie da się ukryć, że atmosfera grozy jest tutaj niemalże namacalna, a niepewność w jakiej Kaoru Inai trzyma czytelnika jest niepozorna, ale bardzo odczuwalna. Nie jestem w stanie opisać Wam bohaterów, gdyż ciągle się oni zmieniają, a sam Shiranui jest tutaj mało rozwinięty. Fabuła tej mangi skupia się na opowieściach, które są przekazywane z ust do ust, co też uważam za bardzo ciekawy zabieg. Gdybym miała ocenić bohaterów, to zdecydowanie mogę stwierdzić, że są przekonujący i bardzo szybko można im uwierzyć, we wszystko, co powiedzą. Może i jest to manga na jeden raz, ewentualnie na odświeżanie jej sobie co pięć, czy dziesięć lat, ale nie miałabym nic przeciwko, gdyby pojawiło się spod ołówka pani Inai więcej takich opowieści u nas. Schludna i przejrzysta kreska, może nie rozbudza wyobraźni, ale za to nie męczy wzroku i pozwala dokładnie przyjrzeć się demonom, czy innym istotom nadprzyrodzonym. Czyta się ją bardzo przyjemnie i szybko, aczkolwiek to uważam, za minus, bo manga kończy się zdecydowanie za szybko. „Niesamowite opowieści pana Shiranui” to manga, która opowiada klasykę w nowoczesnym wydaniu. Historie potrafią zaskoczyć i zszokować, a atmosfera jest pełna napięcia podczas każdej kolejnej przygody. Jest to lekka manga, idealna na szybką podróż do pracy, albo do domu. Jestem też ciekawa, czy jako osoba, która nie przepada za horrorami, podczas czytania tej mangi w nocy odczułabym większy niepokój, niż za dnia, ale raczej długo będę dojrzewać do sięgnięcia po nią właśnie, kiedy niebo jest ciemne. Zatem jeżeli nie masz co ze sobą począć przez godzinkę, albo dwie i chcesz spróbować czegoś nowego, albo poczuć trochę strachu to historia pana Shiranui jest dla ciebie idealnym wyborem.
P2SO - awatar P2SO
ocenił na 7 6 lat temu

Cytaty z książki Wilczyca i Czarny Książę #5

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wilczyca i Czarny Książę #5