Usagi Yojimbo: Pory roku

Okładka książki Usagi Yojimbo: Pory roku
Stan Sakai Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Usagi Yojimbo (tom 11) komiksy
196 str. 3 godz. 16 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Usagi Yojimbo (tom 11)
Tytuł oryginału:
Usagi Yojimbo: Seasons (Book 11)
Data wydania:
2003-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2003-01-01
Liczba stron:
196
Czas czytania
3 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
8323796211
Tłumacz:
Jarosław Grzędowicz
Średnia ocen

                7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Usagi Yojimbo: Pory roku w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Usagi Yojimbo: Pory roku

Średnia ocen
7,9 / 10
43 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
417
275

Na półkach: , , ,

Usagi Yojimbo, tom 11, to jeden z najciekawszych i najlepiej złożonych zeszytów o przygodach królika-ronina. Nie ma tutaj żadnej większej fabuły, jak we wcześniejszym Spisku Smoka czy Daisho, a fabuła to zbiór przygód w okresie jednego roku. Za to jego moc i siła tkwią w jakości owych opowiadań goszczących zarówno przyjaciół jak i wrogów naszego ulubionego byłego samuraja. Pojawiają się kapłan Sanshobo, dowódczyni ninja Shizu i Tomoe, a w retrospekcjach Gen i Katsuichi, obserwujemy dalej wędrówkę Yeia, która w następnym tomie doprowadzi do długo wyczekiwanej konfrontacji z Usagim! A same historie to perfekcyjnie złożony komplet wszystkich elementów, za które właśnie kochamy komiksy Stana Sakai. Opowiadania luźne, wprowadzające nowych obiecujących szermierzy (a tego najbardziej tutaj brakowało), którzy będą mieli dalszy wpływ na historię: szukający zemsty na mistrzu Usagiegi za zhańbienie w pojedynku Nakamura Koji czy Oyama Tadanori „Władca Sów” widzący przyszłą śmierć to doskonałe przykłady klasyki filmowego jidai-geki. Nawiązania do kwaidanów, opowieści grozy, o kapłance-wężu próbującej zjeść Gena w mrocznej świątyni czy Obake-neko monstrum kota w nawiedzonym domu stojącym na szlaku klanu Geisho, które umiejscowione jest czasowo po tomie Spisku Smoka to wspaniałe przykłady folkloru japońskiego. Pojawiają się również opowiadania moralizatorskie z dzieciństwa bohatera o przymiotach drzew i wzorowej „odwadze śliwy’ oraz cierpliwości „pająka” upadłego wodza samurajskiego, który po latach udawania chłopa ostatecznie wybiera spokojne życie farmera zamiast vendetty na wrogim rodzie. Podróżujący Jei na barce umarłych czy próba przypodobania się sprytnego ninja panu Hebi, doradcy daimyo cieni to świetne uzupełnienia 11-stego tomu. Jednak prym wiodą tutaj wydarzenia główne: próba ochrony listy zdrajców przeciw shogunowi w buddyjskim klasztorze przeciw wynajętym roninom oraz tajemnicza zielona persimona z mapą wyładowania niebezpiecznego ładunku na brzegu i pogoń wykwalifikowanych najemników za nieświadomym powodu Usagim zdążającym do klanu Geisho. Pory roku to doskonale zrównoważony zeszyt, który oferuje nam kompletną rozrywkę napakowaną akcją, historycznym przedstawieniem kraju Kwitnącej Wiśni, efektownymi chanbarami i spiskami u szczytu władzy. Pozostaje się tylko nim rozkoszować, a w moim przypadku powrócić 20 lat wstecz, gdyż właśnie ten tomik był moim pierwszym na drodze do miłości do Usagiego oraz Japonii i jej kultury.

Usagi Yojimbo, tom 11, to jeden z najciekawszych i najlepiej złożonych zeszytów o przygodach królika-ronina. Nie ma tutaj żadnej większej fabuły, jak we wcześniejszym Spisku Smoka czy Daisho, a fabuła to zbiór przygód w okresie jednego roku. Za to jego moc i siła tkwią w jakości owych opowiadań goszczących zarówno przyjaciół jak i wrogów naszego ulubionego byłego samuraja....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

84 użytkowników ma tytuł Usagi Yojimbo: Pory roku na półkach głównych
  • 74
  • 9
  • 1
60 użytkowników ma tytuł Usagi Yojimbo: Pory roku na półkach dodatkowych
  • 24
  • 23
  • 4
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Usagi Yojimbo: Pory roku

Inne książki autora

Stan Sakai
Stan Sakai
Stan Masahiko Sakai - amerykański autor komiksów pochodzenia japońskiego. Absolwent Uniwersytetu Hawajskiego w Honolulu (sztuki piękne) i Art Center College of Design w Pasadenie. Sławę przyniósł mu cykl komiksów pt. "Usagi Yojimbo", czyli przygody królika-samuraja. Do dnia dzisiejszego na polski przetłumaczono 22 z 23 tomów serii. Stan Sakai dwukrotnie odwiedził Polskę. Najpierw w październiku 2004 roku był na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu w Łodzi, a w kwietniu 2008 roku przyjechał do Krakowa, Katowic i Warszawy. Żona: Sharon.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Orbital #01: Blizny Sylvain Runberg
Orbital #01: Blizny
Sylvain Runberg Serge Pelle
Zanim omówię ten komiks - krótkie ostrzeżenie: "Blizny" to żaden tom 1 Orbitalu, tylko 1.1. Narracja kończy się niezgorszym cliffhangerem w samym środku historii, więc upewnijcie się przed lekturą, że macie dostęp do tomu 1.2 "Pęknięcia". Przy pierwszym pobieżnym przeglądaniu tego tomu zwróciłem uwagę na bardzo oszczędną paletę, operującą przede wszystkim tonami szarości i brązów. Jednym z najjaskrawszych kolorów zdaje się być pewien rodzaj rdzawoburej czerwieni. Muszę jednak przyznać, że taka kolorystyka bardzo dobrze się sprawdza, zwłaszcza przy przedstawianiu otoczenia o dużej wilgotności powietrza i małym nasłonecznieniu (mocny opad śniegu, rzęsisty deszcz, kopalniane podziemia). Ponieważ Serge Pellé przeszedł do komiksu ze świata reklamy, gdzie rysował często przeróżne gadżety, nie ma on żadnych problemów z przedstawieniem techniki światów Orbitala - czasami ma się nawet wrażenie oglądania rysunków technicznych. Kreska tego Francuza łączy takie elementy z pracą z flamastrami, co daje czasami bardzo ciekawe efekty przy teksturach. Nie zawsze wychodzi mu to perfekcyjnie, ale ogólnie jest dobrze. Scenariusz zapożycza typowy dla space-opery setting: Para nowych agentów à la Valerian & Laurelina zostaje świadomie wysłana na bardzo trudną misję, podczas której pojawiają się kolejne, przyjazne lub wrogie postaci. Całość kończy się bardzo dramatycznie, ale, jak wspominałem, jest to tylko cliffhanger do następnego tomu. Sylvain Runberg wykreował interesujący plot i ciekawych protagonistów. Na razie widzę tutaj naszą Unię Europejską w krzywym zwierciadle SF, co jest obiecującym początkiem historii. Ludzie jako rasa nie są tutaj bynajmniej świętoszkami, ale i wśród innych ras znajdzie się sporo złoczyńców. Aby jednak sprawiedliwie ocenić scenariusz trzeba koniecznie przeczytać tom 1.2.
Zoltar - awatar Zoltar
ocenił na 7 5 lat temu
Usagi Yojimbo. Spisek ryczącego smoka Stan Sakai
Usagi Yojimbo. Spisek ryczącego smoka
Stan Sakai
4-ty zeszyt przygód wędrowca, bohatera, ronina Usagiego Yojimbo to dotychczasowy punkt kulminacyjny wszystkich znaczących wcześnie opowiadań. To jedna wielka historia, którą Sakai osiągnął, ówcześnie, szczyt swoich możliwości hołdując jednocześnie wszystkim tradycjom opowieści i kina jidai-geki. To również pierwszy raz, gdy nasz wspaniały królik z kataną przestaje być protagonistą, a staje się jednym z paru herosów, takich których już znamy, a biorących czynny udział w intrydze. Tomoe Ame i pan Noriyuki odkrywają wielki spisek zawiązany przez ich sąsiada, pana Tamakury. Ów daimyo z błogosławieństwem pana Hikiji zamierza zrzucić z tronu przy pomocy licznej ilości broni palnej wielkiego shoguna Japonii. Historia, niezwykle wciągająca, powoli ustawia przez pierwszą połowę pionki na szachownicy. Śpieszący na pomoc Tomoe Usagi, wędrujący przez lasy i poszukujący spokoju Zato-Ino, ścigający go za okupem łowca nagród Gen oraz dawny wróg i przywódca klanu ninja, Shingen. Oni wszyscy zostaną spleceni nicią przeznaczenia i staną w szranki przeciw licznym oddziałom samurajów Tamakury. Jedni z lojalności za przyjacielem, inni jak Shingen w ramach zemsty za brutalnie zamordowanych i zdradzonych kamratów. Gdy już wszystkie pionki zostaną ułożone do ataku, nastąpi kapitalny finał pełen wspaniałych pojedynków wielkich wojowników, świetnych chanbar między mistrzami fechtunku jak na linii Usagi–kapitan Torame czy klasycznym walkom samurajów i ninja. Jednak po krwawej wojnie nie wszyscy wyjdą z tego z życiem, a część z ocalałych uzyska duchowy spokój i to czego pragnie. Spisek ryczącego Smoka porusza również zagadnienie moralne, paradoks kodeksu Bushido uderza w czytelnika. Dokonanie wyboru między wiernością złemu panu a zdradą dla dobrych celów to pytanie, na które każdy musi sam sobie odpowiedź zgodnie z sumieniem. To wspaniały zeszyt wieńczący początki losów Usagiego, jednak ciężko będzie ponownie wspiąć się na takie wyżyny autorowi.
antyseba - awatar antyseba
oceniła na 10 2 lata temu
Opowieści Szeherezady Sergio Toppi
Opowieści Szeherezady
Sergio Toppi
Powiadają by żelazo kuć póki gorące, kuję więc. Czas na Opowieści Szecherezady. Tytuł nie pozostawia miejsca na jakiekolwiek domysły. Jeszcze przed odbiorem przesyłki, oczami wyobraźni ujrzałem klucze otwierające Księgę tysiąca i jednej nocy. - Perskie księżniczki, wezyrów, olśniewające pałace, tchnące świeżością ogrody, oazy, dżinny, ifryty, zakazane manuskrypty i zapomniane miasta zatopione w morzach rozżarzonych piasków. Jednym słowem wszystko to, czym od setek lat Bliski Wschód kusi i uwodzi europejczyków. Nie zamierzałem wspominać więcej o Zaczarowanym świecie, ani porównywać go z Opowieściami Szecherezady. Okazało się to jednak czymś tak naturalnym, że aż nieodzownym. Będzie więc o Opowieściach Szecherezady, przez pryzmat Zaczarowanego Świata. Zaczarowany świat jest znacznie bardziej zróżnicowany, co daje mu olbrzymią przewagę. Kilka dni po zakończeniu lektury uzmysłowiłem sobie że nie pamiętam żadnej z opowiedzianych przez Szecherezadę historii i nie potrafię nic konkretnego na ich temat powiedzieć. Nie znam literackiego pierwowzoru, nie porównam więc oryginału z graficzną adaptacją, ale fabularnie wypada ona bardzo blado. Teoretycznie przynajmniej wszystko jest na swoim miejscu - magiczne artefakty, dżinny, czarna magia, zbrodnia, zdrada, zemsta i triumfująca sprawiedliwość. Niemniej jednak nic z tego nie wynika, opowieści nie zapadają w pamięć, nie pozostaje po nich najlichsze nawet wspomnienie. Obawiam się, że na taki właśnie los skazane są baśnie, legendy i podania ludowe w czystej, niezmodyfikowanej genem współczesnej rozrywki postaci. Słowo pisane pozostaje dla nich lepszym nośnikiem niż obraz. Sergio Toppi mimo perfekcyjnie wykonanych ilustracji nie zdołał atrakcyjnie oddać Księgi tysiąca i jednej nocy. Zakończenie również pozostawia niedosyt. Ostatnie opowiadanie kończy się mniej więcej tymi samymi słowami co poprzednie historie. - "Dla Szecherezady wstający dzień miał być ostatnim... Ale król, chcąc usłyszeć więcej opowieści, nie chciał by kobieta umarła. Stało się zgodnie z jego wolą." O dalszych losach sułtana Szachrijara i Szecherezady można sobie poczytać gdzie indziej. Być może w planach był kolejny tom, który nie powstał, być może takich planów wcale nie było. Ostatecznie jednak zakończenie jest mało satysfakcjonujące. Graficznie poprzeczka zawieszona jest bardzo wysoko - precyzyjny, mistrzowski styl o którym pisałem w poprzednim poście. Szczególną uwagę warto zwrócić na "Czekałem tysiąc lat" i "Skarb Jazida" które jako jedyne są kolorowe. Dzięki dobranej kolorystyce nabierają onirycznego, surrealistycznego, miejscami nawet psychodelicznego wymiaru. Bardzo udany zabieg. Sądzę że Zaczarowany świat w takiej formie zyskałby jeszcze więcej mocy. Nie mam zbytnich wątpliwości wydając ostateczny werdykt. W dziesięciostopniowej skali, zapożyczonej z LC daję 6 - dobry. Pomimo walorów wizualnych do Opowieści Szecherezady już nie powrócę. Sześć jest więc maksymalną oceną, możliwą do uzyskania przy takim stanie rzeczy.
Horyzont_Snu - awatar Horyzont_Snu
ocenił na 6 3 lata temu

Cytaty z książki Usagi Yojimbo: Pory roku

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Usagi Yojimbo: Pory roku