Urodzona czarownica. Intuicyjna, osobista i praktyczna magia

Okładka książki Urodzona czarownica. Intuicyjna, osobista i praktyczna magia
Ellen Dugan Wydawnictwo: Helion ezoteryka, senniki, horoskopy
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
ezoteryka, senniki, horoskopy
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Natural Witchery: Intuitive, Personal & Practical Magick
Data wydania:
2008-06-20
Data 1. wyd. pol.:
2008-06-20
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-246-1369-4
Tłumacz:
Magdalena Zamorska
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Urodzona czarownica. Intuicyjna, osobista i praktyczna magia w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Urodzona czarownica. Intuicyjna, osobista i praktyczna magia

Średnia ocen
6,6 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
234
180

Na półkach: ,

Tematyka czarownic, wiedźm, magii i przeróżnych rytuałów jest mi prawie tak samo bliska jak tematyka wampirów czy wilkołaków, dlatego kiedy tylko mogę sięgam po nowe książki, z nadzieją, że dowiem się czegoś nowego co mogło mi umknąć. Książka „Urodzona czarownica” idealnie wpasowała się w moje zainteresowania i sprostała oczekiwaniom umilając mi czas podczas nudnych lekcji w szkole.

Książka Ellen Dugan posiada bardzo wiele cennych i oryginalnych informacji – zamieszczone w książce testy umiejętnie wprowadzają nas w odpowiedni dla nas samych tekst, w którym może odnaleźć cząstkę swojej magicznej strony. Podzielona na 8 głównych rozdziałów i masę mniejszych takich jak np. Psychika a magia faz księżyca czy Osobowość a żywioły klarownie prowadzi nas pod podstaw do Księgi czarów, w której można znaleźć wiele przydatnych uroków do spożytkowania w domu kiedy zajdzie taka potrzeba. Całość powieści nawiązuje do bardzo modnych od 60 lat w zachodniej europie i USA nurtów wiccariańskich, czyli czarostwa – inaczej inicjacji religii misteryjnej lub neopogaństwem.

Autorka piszę prostym i łatwym do interpretowania językiem, przez co czytelnik łatwiej wgłębia się w książkę. Pełna ciepła i złotych myśli lektura, nie jest tylko skierowana do czarownic, a wręcz przeciwnie – ma za zadanie odkryć w każdej kobiecie pewność siebie, drogę do szczęśliwego życia oraz to jak postępować z własną intuicją.

„Urodzona czarownica” to podręczny przewodnik po różnorakich magicznych sztuczkach, zawierający wiele porad dla przyszłych czarownic. Polecane przez autorkę rytuały z użyciem przedmiotów domowych – świec, olejków czy ziół, są bardzo widowiskowe oraz działają skutecznie na naszą podświadomość. Dobrze jest jednak zachować umiar, aby w rytuale i towarzyszących gadżetach nie zatarł się sens i intencje naszych praktyk.

Jednym zdaniem, polecam ową książką wszystkim tym którzy parają się biała magią, lubią magiczne sztuczki i chcą poprawić sobie samopoczucie własnymi sztuczkami. Sympatyczna powieść, pełna kobiecej magii, jest dobrym wytchnieniem po nudnym pełnym napięcia i obowiązków dniu.

Ocena: 5/6
larysa-recenzuje.blogspot.com

Tematyka czarownic, wiedźm, magii i przeróżnych rytuałów jest mi prawie tak samo bliska jak tematyka wampirów czy wilkołaków, dlatego kiedy tylko mogę sięgam po nowe książki, z nadzieją, że dowiem się czegoś nowego co mogło mi umknąć. Książka „Urodzona czarownica” idealnie wpasowała się w moje zainteresowania i sprostała oczekiwaniom umilając mi czas podczas nudnych lekcji...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

169 użytkowników ma tytuł Urodzona czarownica. Intuicyjna, osobista i praktyczna magia na półkach głównych
  • 140
  • 26
  • 3
21 użytkowników ma tytuł Urodzona czarownica. Intuicyjna, osobista i praktyczna magia na półkach dodatkowych
  • 13
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Urodzona czarownica. Intuicyjna, osobista i praktyczna magia

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wampiry - same o sobie Michelle Belanger
Wampiry - same o sobie
Michelle Belanger
Zdaję sobie sprawę, że poniższy tekst dla niektórych (większości) będzie brzmieć niczym żart, ale uwierzcie są ludzie, którzy identyfikują się z wampirami, mało tego tacy którzy wierzą w to, że nimi są. Dawno temu mając naście lat, czytając o fikcyjnych wampirach czy też oglądając o nich filmy zastanawiałem się czy one istnieją? Otóż tak, co prawda nie są to nieśmiertelni umarli, którzy powstali z grobu, ale łączy je z nimi jedna rzecz, i to też tylko z częścią tej społeczności, krew, tak dobrze przeczytaliście krew. Krew to życie, krew to również śmierć. Subkultura wampiryczna to dość skomplikowany temat dlatego wyciągnę moim zdaniem wspólny mianownik (po szczegółowe informacje zapraszam do książki). "Prawdziwe" wampiry czy też wampyry (jak lubią niektórzy członkowie społeczności się określać by odróżnić ich od tych fikcyjnych) dzielą się zasadniczo na dwa typy: wampiry praniczne (psychiczne[energetyczne] w skrócie psi-, odżywiające się energią z żywicieli) i sangwiniczne (odżywiające się krwią swoich żywicieli). Wąpierze żerują na swoich dawcach (z którymi podpisują umowy/kontrakty, dawcą niekoniecznie musi być ich życiowy partner) pobierając część życiodajnej esencji by uzupełnić swoją energię, gdyż z jakiegoś powodu nie są w stanie wytworzyć swojej, najprawdopodobniej jest to spowodowane uszkodzeniem przy połączeniu czakr. Wampiry odczuwają tego skutki poprzez upadku na zdrowiu, bólami głowy, gorszym samopoczuciem, a gdy udadzą się do lekarza ten nie jest w stanie stwierdzić czemu tak się dzieje. Te które decydują się pić krew również pobierają z tego życiodajnego fluidu energię, nie dzieje się to jednak podczas gryzienia w szyję, mają w tym celu specjalistyczny "sprzęt" (lancety czyli małe narzędzie służące do pobierania niewielkiej ilości krwi na potrzeby badań medycznych, które można kupić w większości aptek gdyż osoby chore na cukrzycę wykorzystują je do sprawdzania poziomu cukru we krwi, chociaż bywa, że nacinają skórę zwykłą żyletką - wiem brzmi strasznie), a samej krwi nie piją litrami, wystarczy im kilka kropel (proces pożywiania się nazywają żerowaniem). Niektóre z nich mogą być wrażliwe na światło słoneczne, nie spowoduje to jednak ich śmierci, ale mogą doznać osłabienia i ich skóra zostanie podrażniona przez promienie. Mają też swój kodeks postępowania, rytuały, protokoły, hierarchię i slang. Poza swoimi upodobaniami nie różnią się znacząco od "zwykłych" ludzi, podobnie jak człowiek mają takie same potrzeby, rozwijać się, spotykać, tworzyć relacje, wyznawać różne doktryny, filozofie itp. Przyznaje, że pozycja ta bardzo mi się spodobała i zachęciła do dalszych studiów nad wampiryzmem, szkoda, że w Polsce wydaj się tak mało pozycji z tym związanych (przynajmniej ja nie znalazłem więcej). Książka dla otwartych umysłów, interesujących się wampiryzmem, okultyzmem jak i pogaństwem (śmiało mogą też sięgnąć po nią ludzie zainteresowani lucyferianizmem). Ciekawa lektura z której można poznać punkt widzenia każdego z bohaterów książki Michelle Belanger, wiadomo jedne spodobają się bardziej drugie mniej, ale warto zapoznać się z treścią.
Morbius - awatar Morbius
ocenił na 8 2 lata temu
Wicca. Religia czarownic Thea Sabin
Wicca. Religia czarownic
Thea Sabin
Słowa takie jak: pentagram, magia, rytuał czy czarownica budzą wśród ludzi niezbyt pozytywne odczucia. Przynajmniej u takich ludzi, którzy tak naprawdę nie wiedzą, co owe słowa oznaczają. Ludzie nauczyli się negować i odrzucać coś, czego nie znają. Jakież byłoby zdziwienie niektórych, gdyby się okazało, że pentagram oznacza coś bardzo dobrego, magia i rytuały nie polegają na zabijaniu zwierząt i piciu ich krwi, a czarownica wcale nie jest opętana i nie kontaktuje się z szatanem. „Wicca dla początkujących. Religia czarownic” to taka pozycja, która zdecydowanie uświadomiłaby wielu osobom, czym magia nie jest. A właściwie mówiąc dokładniej, czym nie jest Wicca, ponieważ to tylko jeden z odłamów magii, a nawet można to pojęcie rozszerzyć – to filozofia i droga życiowa. W tej dziedzinie już co nieco wiem, bowiem od małego byłam wychowywana w podobnych klimatach, jednak postanowiłam skusić się na tę pozycję. Dlaczego? Przyczyn pewnie jest wiele, ale główną jest chyba to, że chciałam sobie ugruntować wiedzę, a liczyłam także na to, że autorka zamieści w tej książce rzeczy, które dopiero poznam. W końcu ta droga charakteryzuje się tym, że im dłużej na niej jesteśmy, tym bardziej uświadamiamy sobie, jak mało jeszcze wiemy… A zawsze jakaś ciekawostka może się przydać. Publikacja ta jest naprawdę bardzo rzetelna i dobrze napisana. Autorka nie owija w bawełnę, jasno przedstawia wszystkie fakty i informacje. Myślę, że nie znajdzie się osoba, która miałaby jakiekolwiek problem w odnalezieniu się podczas czytania poszczególnych rozdziałów – wszystko jest klarowne i zrozumiałe. To naprawdę ważna rzecz, ponieważ osoba, która być może dopiero zapoznaje się z tym tematem, musi poznać wszystko od podstaw i nie może sobie pozwolić na złe rozumowanie. Biorąc pod uwagę, że jest to kolejna książka z serii „dla początkujących”, styl autorki i informacje w niej zawarte idealnie się do tych słów dopasowują. Sam początek to oczywiście przedstawienie owej religii – jej zasad, poglądów, etyki i pewnych przekonań. Później autorka zabiera nas nieco dalej. Możemy przeczytać o najważniejszych narzędziach wiccańskich, świętej przestrzeni, czterech żywiołach, bóstwach, świętach obchodzonych przez wiccan. Jednym słowem taka kwintesencja najważniejszej wiedzy w tym temacie. Wydawałoby się, że ta książka to jedynie sucha teoria. A jednak nie! Znaleźć tutaj można kilka podstawowych rytuałów, ale nie liczcie na to, że będą tutaj zaklęcia na wszystko. To nie tego typu książka. Ona ma na celu wprowadzenie nas na drogę wiccańską, a książek z rytuałami jest naprawdę sporo. Ta książka uczy nas czegoś ważniejszego – przygotowania do odprawiania magii, tworzenia własnych zaklęć i zasad, których musimy przestrzegać. Czyli tych najważniejszych podstaw, bez których obejść się nie da. Powinien o nich pamiętać każdy – zarówno początkujący wiccanin, jak i ten bardziej zapoznany z tematem. Nie dość, że świetnie poznajemy poruszaną tutaj tematykę, to dostajemy od autorki wskazówki na przyszłość. Podsumowuje ona to, czego nauczyliśmy się przez wszystkie rozdziały, a także odsyła nas do wielu innych ciekawych źródeł, za co mogę poręczyć, ponieważ kilka z nich czytałam. Daje nam również wskazówki, ale do niczego nas nie zmusza. To właśnie mi się bardzo spodobało w pani Sabin, ponieważ nie lubię, gdy autorzy takich książek karzą mi iść jedną utartą ścieżką, która jest dobra dla nich. Pani Sabin przekonuje nas do ćwiczenia i wypróbowania kilku opcji, aby znaleźć tę najbardziej dla nas odpowiednią. Przyznaję, że „Wicca dla początkujących. Religia czarownic” była bardzo przyjemną lekturą. Ja, jako osoba nieco bardziej zaawansowana, ugruntowałam sobie wiedzę, ale nauczyłam się też kilku nowych rzeczy. Poza tym naprawdę miło było na nowo poczytać o takim wstępie na drogę magii – przypomniały mi się moje początki. Pozycja ta będzie na pewno idealna dla osób, które o Wicce wiedzą jeszcze niewiele i szukają dobrego źródła wiedzy. Konkretna i na temat, dobrze napisana, prosta w odbiorze i przyjemna lektura. Na sam początek – idealna. Zdecydowanie polecam, warto się z nią zapoznać – choćby z czystej ciekawości i rozwiania swoich stereotypowych myśli odnośnie czarownic ;).
Shetani - awatar Shetani
ocenił na 8 12 lat temu
Encyklopedia magicznych roślin Scott Cunningham
Encyklopedia magicznych roślin
Scott Cunningham
Dawniej, gdy medycyna nie była jeszcze tak rozwinięta, jak w czasach dzisiejszych, ludzie sięgali po różne inne środki zastępcze. Chociażby zioła i rośliny. Czy to właśnie przez ich metody prób i błędów wzięły się różne przekonania o magicznych i uzdrawiających mocach roślin? Czy może faktycznie matka natura obdarzyła je takimi zdolnościami? Któż to wie! Jednak myślę, że każda osoba, która kiedyś stosowała leki ziołowe albo piła napary, może tę teorię poprzeć. „Encyklopedia magicznych roślin” to druga książka Scott’a Cunnighama, po którą sięgnęłam. Ponieważ ta wcześniejsza, którą czytałam, okazała się pozycją idealną, wiedziałam, że z tą będzie podobnie. I nie pomyliłam się. To kolejne kompendium wiedzy, tym razem o nietypowych właściwościach drzew i innych roślin. Znajdziemy tutaj oczywiście krótki wstęp, jednakże nie dajcie się zmylić jego objętością – mimo tego, że stanowi niewielką część książki jest naprawdę ciekawy i wyczerpująco napisany. Dowiemy się o mocach ziół, o podstawach tego rodzaju magii, poznamy trochę czarów i rytuałów. Naprawdę bardzo przydatna sprawa, zarówno dla osób początkujących jak i tych nieco bardziej zaawansowanych. Oczywiście nie zdziwi Was zapewne to, że większą część książki stanowią opisy roślin. Jakich? Ciężko by mi było znaleźć taką, o której autor nie napisał. Jedne poznamy lepiej, inne trochę gorzej, ale każdy opis zawiera wiele informacji: nazwy ludowe, planetę oraz element odpowiadający za dane zioło, bóstwo oraz moce. Czyli jednym słowem wszystko to, co powinniśmy wiedzieć i co może nam się przydać podczas praktykowania tej magii. Początkowo zmartwił mnie brak jednej rzeczy – autor nie podał występowania danych roślin. Jednak z czasem przestało mnie to dziwić – ciężko byłoby wymienić wszystkie siedliska tak wielu roślin. Poza tym są to informacje łatwo dostępne, więc nie ma się co przejmować. Za to ogromnym plusem jest III część książki, którą stanowią dodatki i tabele – idealne podsumowanie, które umożliwia nam szybkie znalezienie potrzebnych informacji i ziół. Kolejna idealna pozycja? Coś w tym jest. Napisana przystępnym i niesamowicie przyjemnym językiem, który wzbudza w czytelniku bardzo pozytywne emocje i sprawia, że czyta się szybko i z fascynacją. Całość dopełniają rysunki poszczególnych roślin, co stanowi miły dodatek dla naszego oka. Wiele informacji o mnóstwie roślin, zebrane w jedno wielkie kompendium wiedzy – czego chcieć więcej? Polecam gorąco! Książka trafia na listę moich ulubionych.
Shetani - awatar Shetani
ocenił na 10 13 lat temu
Współczesne czarownictwo Gerald Brosseau Gardner
Współczesne czarownictwo
Gerald Brosseau Gardner
Jak w przypadku każdej książki odnoszącej się do wierzeń/religii zaznaczam na starcie, że jestem raczej sceptykiem w tych sprawach. Do książki zbierałem się od dobrych paru lat, albo inaczej: jak chciałem ja przeczytać, to nie mogłem nigdzie dostać. A jak już była, to akurat ja miałem co robić. W każdym razie w końcu, w pewien wrześniowy dzień zabrałem się za lekturę. Zaskoczenie numer jeden. We wstępie od wydawcy znajduje się wyraźna adnotacja, że niektóre przytoczone w tekście informacje są na dzień dzisiejszy wątpliwe i istnieją także głosy, że Gardner dopasowywał sobie niektóre rzeczy tak, żeby pasowały pod jego narracje. Wyobrażacie sobie taki wstęp w jakimś tekście z nurtu "głównych religii"? Zaskoczenie numer dwa. Zgodnie z książką czarownice czciły bogów. Całe życie żyłem w przekonaniu, że to jest raczej związane z siłami natury czy czymś w tym rodzaju, a tu proszę - niespodzianka. Natomiast tak poza tym, co do samego tekstu, osobiście czułem się trochę tak, jakbym czytał "Kod Leonarda da Vinci, tylko bez spoiwa fabularnego w postaci Roberta Langdona i jego poszukiwań. Wiecie, autor przytacza bardzo wiele prawdziwych wydarzeń historycznych, miejsc, historii zapisanych w kronikach (naprawdę szacunek za tytaniczną pracę, którą musiał wykonać), a w tekst wplata wątki związane z czarownictwem. Czasem subtelnie, a czasem wspomina o czarownicach próbujących powstrzymać nazistów przed inwazją na Wyspy brytyjskie. Odcinając się całkiem od kwestii wiary (lub nie), to całą książkę czyta się po prostu bardzo dobrze i ja osobiście pewnie spróbuje zapoznać się z innymi dziełami autora. Chociaż trochę kłuło w oczy to, że przy każdej sytuacji w której oczekiwałem, że pojawią się jakieś szczegóły odnośnie tego, jak te czary i spotkania właściwie wyglądają - autor powołuje się na obietnicę milczenia, którą złożył. Po książce mającą taką opinie - oczekiwałem jednak trochę więcej. Na koniec trzecie zaskoczenie - autor, niezwykle trafnie biorąc pod uwagę, że to były okolice 1954 roku, rozszyfrował przyczyny spadku zainteresowania czarownictwem jako takim. Przede wszystkim wskazując na rozwój technologii. Podsumowując, pozycja naprawdę dobra do czytania i niezwykle ciekawa, ale z podkreśleniem że bardziej dotyczy to kwestii historii czarownictwa jako takiego, a nie samej praktyki (o której jest tak naprawdę bardzo mało).
Tomek - awatar Tomek
ocenił na 7 3 lata temu
Magija w teorii i praktyce Aleister Crowley
Magija w teorii i praktyce
Aleister Crowley
Moja koleżanka poprosiła, nie inaczej stwierdziła, że powinienem napisać opinię na temat przeczytanych przeze mnie dokonań Wielkiego Aleister'a Crowley'a, a zwłaszcza "Magiji w teorii i praktyce", tak się składa, że akurat interesuje ją ta pozycja więc zacznę od niej. Co prawda nie czuję się godzien, ale spróbuję coś od siebie skrobnąć. Aby poznać dobrze doktrynę Crowley'a należy: Po pierwsze odpowiedzieć sobie czym jest Thelema? Ja nie będę się rozpisywał na ten temat, jeśli ktoś będzie chciał wyszuka sobie pełną "definicję", ograniczę się tylko do jednego ogólnego zdania. Thelema to nazwa systemu filozoficzno-magiczno-religijnego spisanego przez samego autora niniejszej publikacji. Co mówi nam to jedno zdanie zapytacie? Otóż czytając "Magiję w teorii i praktyce" musimy zdać sobie sprawę z jednej oczywistej rzeczy, Crowley spisując swoją doktrynę wykorzystuje sporo symbolizmu oraz alegorii, przez co większości osobom, które słyszały o postaci maga, bądź czytała jego barwny i ciekawy życiorys, myślących mniej więcej tak: "Ten cały Crowley musi ciekawie pisać o tym całym okultyźmie", nie przypadnie do gustu jego publikacja, a zapewne inne publikacje również. Uzna ją za stek bzdur, nudne wypociny szaleńca, sekciarza itp. Mimo iż w zamyśle Mistrza miała być to pozycja dla wszystkich, to jednak, trzeba przyznać,troszkę mu to nie wyszło. Tak jak czytamy na początku opisu z recenzji na stronie https://www.gandalf.com.pl/b/magija-w-teorii-i-praktyce/: "Magija jest dla wszystkich. Jest nauką i sztuką powodowania zmiany zgodnie ze swoją Wolą. W magiji i współczesnej nauce podstawowa koncepcja jest identyczna, u jej podstaw leży wiara implicite, ale realna i stanowcza, w ład i jednolitość przyrody". A nie wyszło ze względu na wyrobiony już styl pisarski, zresztą podejrzewam, że to też nie lada sztuka napisać prostym językiem od tak sobie o skomplikowanym systemie magicznym (Magiji), która oczywiście wchodzi w doktrynę Thelemy. Otóż jako wielbiciel talentu Aleister'a nie odmawiam mu, że pisze nudno i nieinteresująco, ale prawda, że dla wielu osób tak właśnie będzie. Po drugie nie wystarczy przeczytać jedno z dzieł Crowley'a, wszystkie one są ze sobą ściśle powiązane i jeśli chcemy studiować Thelemę, musimy przeczytać wszystko to co wyszło spod pióra autora, od a do z, na dodatek parokrotnie, raz nie wystarczy uwierzcie mi. Z czasem będzie dostrzegało się więcej istotnych przekazów w tekście niż jak zaczynaliśmy swoją przygodę z twórczością Mistrza. Po trzecie trzeba być oczytanym (chociaż trochę) i sięgać po inne książki, które ułatwią zrozumienie tak skomplikowanego systemu. Nie wystarczy zgłębiać tajników wydawnictw Aleister'a Crowley'a, trzeba też sięgać po innych autorów. Lista książek, które warto uwzględnić oczywiście jest podana w woluminie. Po czwarte nie należy też zapominać o zapoznaniu się z innymi systemami religijno-filozoficznymi takimi jak poganizm, konfucjonizm, hinduizm, buddyzm, judaizm, islam a nawet chrześcijaństwo itp. Po piąte jeśli nie znamy łaciny, czy greki może trudno będzie odczytać nam niektóre słowa, znaczenia na szczęście tłumacze prac Crowley'a zdają sobie z tego sprawę i objaśniają całe sentencje bądź poszczególne słowa w polskich wydaniach, ale też nie wszystko. Po szóste sam Crowley nie daje pełnej gotowej recepty, on tylko naucza, na podstawie swoich przeżyć i przeżyć innych. Aby w pełni zrozumieć tę ideologię myślę, że trzeba zacząć dogłębnie studiować słowa autora, a nawet oddać się praktyce, bowiem w słowach nie da się opisać tego czego się w pełni doświadczyło. Wszak język pisany, wbrew powszechnym opiniom, to bardzo ubogi język. Po siódme Mistrz celowo przekazuje tak niezrozumiale swoją wiedzę, czasem czytelnik dostrzega też różne sprzeczności, a wszystko to w celu by nieodpowiednie osoby się zniechęciły, bo po co ktoś niezdolny do głębszych refleksji, doznań i na domiar złego leniwy ma się zajmować czymś co ewidentnie nie jest dla niego. Co ciekawe "Magija w teorii i praktyce" stanowi tylko 1/4 całości z książki zatytułowanej Magick, znanej też jako Liber ABA czy Book 4. W książce tej rozdział "Magija w teorii i praktyce" nosi nr III. W Polsce wydano osobno pierwszy (Mysticism) i drugi [Magick (Elementary Theory)] rozdział z Liber ABA pod nazwą "Księga jogi i magii". Także myślę, że warto by zacząć czytać od początku, sięgając najpierw po tę pozycję. Być może kiedyś wydawnictwo LAShTAL PRESS pokusi się o pełne wydanie, póki co książka jest rozbita na dwie części, co do trzeciej części wydawnictwa i ostatniego czwartego rozdziału, też zostało co nieco wydane, chociażby "Księga Prawa", sama "Magija w teorii i praktyce" zawiera ją w dodatkach. Ja uważam, że warto sięgać po wielkie dzieło Aleister'a Crowley'a i osobiście jestem jego gorącym zwolennikiem, jak i jego nauk. Sam dopiero się uczę i jeszcze wiele wody upłynie nim zrozumiem, o ile będzie mi to dane, ale będę dążył do oświecenia póki mam siły i mój umysł jest w stanie trzeźwo myśleć. Na zakończenie powiem (napiszę) jedno zdanie. Nie zniechęcajcie się do czytania i studiowania tekstów Mistrza, nie oceniajcie od razu książki po okładce, myślcie, analizujcie, dokształcajcie się i dążcie konsekwentnie do celu, jeśli szkoda wam na to czasu to sobie odpuście i sięgnijcie po odmienną literaturę, bo być może nie jest ona dla was i zawsze ujrzycie w twórczości wielkiego maga (moim skromnym zdaniem) nic nie znaczące brednie.
Morbius - awatar Morbius
ocenił na 10 8 lat temu

Cytaty z książki Urodzona czarownica. Intuicyjna, osobista i praktyczna magia

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Urodzona czarownica. Intuicyjna, osobista i praktyczna magia