Uprowadzenie

Okładka książki Uprowadzenie
Duncan Falconer Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie Cykl: John Stratton (tom 2) kryminał, sensacja, thriller
345 str. 5 godz. 45 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
John Stratton (tom 2)
Tytuł oryginału:
The Hijack
Data wydania:
2006-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2006-01-01
Liczba stron:
345
Czas czytania
5 godz. 45 min.
Język:
polski
ISBN:
8373845844
Tłumacz:
Piotr Pawlaczek
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Uprowadzenie w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Uprowadzenie

Średnia ocen
6,7 / 10
20 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
476
457

Na półkach:

Książka rozkręca się nietypowo: najpierw pojawia się jeden wątek, w kolejnym rozdziale drugi, niespecjalnie powiązany, w następnym — jeszcze jeden. I tak dalej. Przyzwyczaiłam się do pierwszego bohatera, a tu on po odegraniu swojej roli przepada na wiele stron. Irytowało mnie nieco, że tak długo nie wiem, o co właściwie chodzi w tej powieści (a uważam, że po jednej dziesiątej książki czytelnik powinien już mieć co najmniej koncepcję). Ale kiedy już wszystkie wątki się połączą, a stawka wyklaruje, robi się ciekawie. Okazuje się, że każda postać była potrzebna, a gra jest ważna.

Trochę przeszkadzał mi ktoś w rodzaju telepaty odgrywający ważną rolę w fabule. Lubię fantastykę, ale nie w takich niekontrolowanych połączeniach. Wydaje mi się to pójściem na łatwiznę. Nie wiadomo, jak rozwiązać problem, więc zwalmy to na kosmitów, długowieczne elfy albo innego Supermena.

Więcej szczegółów tutaj: https://finklaczyta.blogspot.com/2021/05/uprowadzenie-thriller-z-fantastyka.html

Książka rozkręca się nietypowo: najpierw pojawia się jeden wątek, w kolejnym rozdziale drugi, niespecjalnie powiązany, w następnym — jeszcze jeden. I tak dalej. Przyzwyczaiłam się do pierwszego bohatera, a tu on po odegraniu swojej roli przepada na wiele stron. Irytowało mnie nieco, że tak długo nie wiem, o co właściwie chodzi w tej powieści (a uważam, że po jednej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

62 użytkowników ma tytuł Uprowadzenie na półkach głównych
  • 37
  • 24
  • 1
19 użytkowników ma tytuł Uprowadzenie na półkach dodatkowych
  • 13
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Uprowadzenie

Inne książki autora

Duncan Falconer
Duncan Falconer
Duncan Falconer (pseudonim)były komandos Special Boat Service, autor serii powieści o losach Johna Strattona. Wcześniej ukazała się, oparta na wspomnieniach i autentycznych wydarzeniach książka "First into Action". Autor poszedł pod prąd wielu kasycznych biografii i zamiast heroizmu skupił się na pokazaniu realizmu i humoru służby wojskowej. Książka podkreśla również antagonizm i rywalizację pomiędzy SBS a SAS.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Z biegiem rzeki Nelson DeMille
Z biegiem rzeki
Nelson DeMille
Przeczytałem kiedyś „Złote Wybrzeże” i z ogromną przyjemnością odkryłem, że nadal zdarzają się autorzy powieści sensacyjnych, którzy poza pomysłami na nietuzinkową fabułę, dysponują także bardzo dobrym warsztatem pisarskim. Są po prostu w swojej twórczości artystami i to wysokiej klasy. Niestety, nie każda powieść DeMille jest taka dobra. „Plum Island” na przykład podobała mi się średnio; nawet nie jestem pewien, czy ją skończyłem.   Kiedy zaczynałem czytać „List z Wietnamu” zaczęło mi się wydawać, że ja to znam, że kiedyś czytałem. Sprawdziłem swoje notatki i dopiero dzięki nim zorientowałem się, że czytałem „Córkę generała”, powieść, której fabuła poprzedza „List z Wietnamu” i stąd skojarzenia. Powieści te da się czytać oddzielnie, choć zapewne jednak lepiej byłoby poznawać je w kolejności chronologicznej.   Głównym bohaterem obu tych dzieł jest Paul Brenner, chorąży wydziału śledczego amerykańskiej żandarmerii. Nie mam pojęcia czemu w LC awansowano go na majora. W „Córce generała” Brenner rozwiązuje sprawę zabójstwa kapitan Ann Campbell, której ciało znaleziono na poligonie Fortu Hadley. Podczas śledztwa Brenner odkrywa takie mnóstwo świństw – korupcja to najlżejsze, co wyszło na jaw – w armii amerykańskiej, że prawdopodobnie lepiej by było, i to dla wielu osób, gdyby zabójcy kapitan Campbell, jednak nie znalazł. Narobił sobie przy tej sprawie wielu wrogów i jedyne, co mu pozostało, to przejście na wcześniejszą emeryturę.   Paul Brenner emerytem nie był zbyt długo, gdy od swojego byłego przełożonego, otrzymał nieoficjalną propozycję rozwiązania sprawy sprzed lat trzydziestu, a więc z czasów wojny w Wietnamie. Podczas oblężenia miasta Quang Tri pewien żołnierz wietnamski widział podobno, jak amerykański kapitan zamordował porucznika, też Amerykanina. Żołnierz Wietkongu opisał to zdarzenie w liście do brata, który wkrótce zginął. Po kilkudziesięciu latach, i w sposób mocno pokomplikowany, list wypłynął na światło dzienne. Kiedy jeszcze okazało się, że personalia kapitana mordercy mogą znajdować się na Murze, to jest osławionym monumencie Weteranów Wojny w Wietnamie, zawierającym listę nazwisk poległych bohaterów, armia musiała rozwikłać zagadkę. Nazwisko kogoś takiego nie może znajdować się w takim miejscu.   Były chorąży Paul Brenner, już jako osoba prywatna, leci do Wietnamu, by ewentualnie odnaleźć nadawcy listu. Misja jest tajna i niebezpieczna. Komunistyczny reżim w Wietnamie kocha dolary, ale byłych amerykańskich żołnierzy, zdecydowanie mniej.   Bardzo dobra powieść. Wielowątkowa, bo nie tylko sensacyjna. Sporo uwagi autor poświęca wojnie w Wietnamie – wtedy, gdy trwała, i obecnie, po latach.
Meszuge - awatar Meszuge
ocenił na 7 3 miesiące temu
Zakładnik Duncan Falconer
Zakładnik
Duncan Falconer
Niezwykle ciekawa i dobra powieść sensacyjna brytyjskiego pisarza Duncana Falconera – byłego komandosa brytyjskich służb specjalnych. Autor więc doskonale orientuje się, o czym pisze i objawia swój niezły talent w budowaniu dramaturgii, dobrze skonstruowanej fabuły i bardzo ciekawych, barwnych postaci. „Zakładnik” to pierwsza powieść cyklu o Johnie Strattonie, który na początku wcale nie wydaje się być głównym bohaterem. Schowany w cieniu, skryty i tajemniczy wchodzi do akcji dopiero w decydujących momentach. „Zakładnik” charakteryzuje się doskonałym tempem, świetną akcją, niezwykle niebezpiecznymi i dramatycznymi momentami, a zakończenie po prostu wbija w fotel! Temat IRA i jej nieustającej wojny z Brytyjczykami może wydawać się już niemodny, ale ten konflikt nigdy tak naprawdę nie wygasł, ciągle się czai, więc nic dziwnego, że autor wokół tego tematu zbudował swą powieść. Przeczytałem dotychczas trzy powieści Falconera z Johnem Strattonem. Każda z nich jest inna, akcje, wokół których autor buduje te powieści, też są zupełnie różne. Raz Stratton działa jako żołnierz sił specjalnych, innym razem na własną rękę w prywatnej sprawie, a jeszcze innym wyciągany jest gdzieś z ukrycia po odstawieniu przez przełożonych na boczny tor. Stratton jest jednak niezwykle skuteczny i ogromnego pecha mają ci wszyscy, którzy wejdą mu w drogę… Polecam wszystkim lubiącym dobrą sensację i wartką akcję. Te powieści można porównywać do najlepszych filmów sensacyjnych z udziałem największych gwiazd kina akcji…
spectator_zm - awatar spectator_zm
ocenił na 8 7 lat temu
Krytyczny moment David Baldacci
Krytyczny moment
David Baldacci
Jako czytadło książka może być, zresztą ten autor zawsze gwarantuje jakąś emocjonującą fabułę. Na dodatek mamy to, co lubię czyli happy end przy pomocy terapii ołowiem, a nie usilne próby uregulowania sprawiedliwości przy pomocy Nadzwyczajnej Kasty, co zawsze w realnym życiu, w przypadku naćpanych mamoną popaprańców, jest działaniem iluzorycznym, a zatem nieskutecznym. Do plusów należy obecność w fabule kobiety, która przeciętnemu gamoniowi, takiemu jak ja, mogłaby urwać głowę i to niechcący. Kręcą mnie takie kobiety. Plusem jest także niezłe tempo opowieści okupione jednak pewnymi niestarannościami fabuły: nasi detektywi są nadmiernie domyślni, nawet tam, gdzie wydaje się to absolutnie nieprawdopodobne. Z drugiej strony od czasu do czasu dają się zaskoczyć, jak gamonie i tam brakuje im domyślności, zaś psychopatom zbywa na NADSPRYTNOŚCI, co bywa irytujące w takich książkach. Nieco żenujące są także sceny, w których psychopata wygłasza przemowy niczym Edward Gierek bądź Władysław Gomułka przed laty, zamiast nacisnąć spust. Do minusów zaliczam więc każde takie poprowadzenie fabuły, które prowadzi do: - choćby chwilowego ujęcia naszych bohaterów; - trzymania tychże na końcu lufy jakiejś broni palnej; - wszelkie długie przemowy psychopatów z ofiarą na muszce; - inne sytuacje, z których wynika, że w realnym życiu kariera naszych ulubieńców musiałaby się zakończyć i tylko nie wiadomo dlaczego psychopata nie dokonuje egzekucji, kiedy może to zrobić. Prawdziwa postać policjanta czy śledczego w prawdziwym życiu nie mogłaby sobie pozwolić na znalezienie się w podobnie absurdalnych sytuacjach, zwłaszcza wielokrotnie, bo czyste prawdopodobieństwo wskazuje na to, że któraś z tych sytuacji musiałaby prędzej czy później doprowadzić do pożegnania się kogoś takiego z życiem. Autor zapewne ma na swoje usprawiedliwienie chęć podniesienia napięcia i emocji, ale ja uważam, że stawianie głównych bohaterów okresowo w pozycji katastrofalnej świadczy o braku pomysłu na poprowadzenie fabuły „czysto”, z osiągnięciem wysokiego napięcia w inny, racjonalny sposób. Ogólnie - cóż, czytadło na odmóżdżenie można polecić.
veinylover - awatar veinylover
ocenił na 6 1 rok temu

Cytaty z książki Uprowadzenie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Uprowadzenie