Sztuka rebelii: rozmowy ze świętymi i grzesznikami rocka

Okładka książki Sztuka rebelii: rozmowy ze świętymi i grzesznikami rocka
Wiesław Weiss Wydawnictwo: Res Publica Press publicystyka literacka, eseje
451 str. 7 godz. 31 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Data wydania:
1997-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1997-01-01
Liczba stron:
451
Czas czytania
7 godz. 31 min.
Język:
polski
ISBN:
8385326111
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sztuka rebelii: rozmowy ze świętymi i grzesznikami rocka w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Sztuka rebelii: rozmowy ze świętymi i grzesznikami rocka

Średnia ocen
7,2 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
213
211

Na półkach:

Twórczością redaktora naczelnego "Teraz Rocka" jestem zafascynowany. W zasadzie "Teraz Rock" to jeden z niewielu tytułów muzycznych, który dzielnie utrzymuje się na naszym polskim rynku, i od lat jest redagowany na niesłabnącym, wysokim poziomie. Przez lata go prenumerowałem, początkowo jako "Tylko Rock" i mam do niego duży sentyment. Akurat tego zbioru wywiadów nie znam. Mimo to wyrażę swoją opinię ponieważ czytałem wiele wywiadów redaktora Weissa zamieszczonych w jego piśmie. Zawsze przeprowadza je w bardzo kulturalny i ciekawy sposób, więc czyta, a wręcz pochłania się je z dużą przyjemnością. Ostatnimi czasy świetnym pomysłem jego redakcji są pojedyncze numery poświęcane konkretnym zespołom rockowym. Wracając do książki pt. "Sztuka rebelii", pomyślałem sobie, że w ładny, wyczerpujący sposób, już o tej książce napisał swego czasu inny pasjonata i entuzjasta muzyki rockowej, niejaki śp. Tomek Beksiński. Recenzja ta jeszcze rezonuje w sieci na stronie: nosferatu.art.pl

"Cenna wiedza"

Większość książek o muzyce (nie tylko rockowej) mimo niewątpliwie fascynującej zawartości - lansuje poglądy, opinie i odczucia ich autorów. I trudno się dziwić. Biorąc na warsztat historię jakiegoś wykonawcy raczej nie ustrzegłbym się subiektywnego potraktowania jego dokonań. Powiem nawet: nie potrafiłbym pisać o kimś, do kogo nie mam zdecydowanie ciepłego stosunku emocjonalnego; a co za tym idzie, powstałaby mieszanina historycznych faktów i moich własnych wizji. Nawet najrzetelniejsze traktaty o muzyce i jej twórcach mają zawsze "odautorski" charakter.

"Sztuka rebelii" Wiesława Weissa jest czymś innym. To zbiór wywiadów z gwiazdami rocka. TO oni wypowiadają się o sobie i swojej muzyce. Przedstawiają, bądź korygują fakty. Wysnuwają opinie, były sukcesywnie publikowane: zawiera bowiem się językiem maksi-singlowym - "wydłużone i zremiksowane mieściły się swego czasu w "Tylko Rocku". Poza tym, jest to książka godna polecenia każdemu miłośnikowi muzyki rockowej: autor miał bowiem przyjemność rozmawiać z tak różnymi artystami jak: Rick Wakeman i Tom Araya, David Bowie i Glenn Danzig, Midge Ure, Thijs Van Leer i Peter Steele...

Abstrahując od kopalni ciekawostek, jaką są wypowiedzi "świętych i grzeszników rocka", książka zawiera bardzo wzruszający i wręcz bajkowy wstęp. Czytałem go czując, że skądś znam tę historię... Ja też siedziałem kiedyś, z dala od świata, nad magnetofonem "made in Zakłady Kasprzaka" i nagrywałem wszystko, co udało się wyłowić z Polskiego Radia. Głównie z "Trójki", z "Mini-Maxu" i środowej audycji Piotra Kaczkowskiego.

Nagrywałem, zapamiętywałem zapowiedzi, kolekcjonowałem artykuliki z naszej prasy traktujące - często z przekąsem - o rockowych mistrzach. Zbierałem nagrania, potem zbierałem płyty... Marzyłem, nie wierząc w możliwość spełnienia, żeby prowadzić w radiu audycje. Marzyły mi się rockowe koncerty, na które mógłbym chodzić. Tak więc wiem doskonale, co czuje Wiesław Weiss, gdy oddawał tę książkę do druku. Czułem to samo, czytając ją. I myślę, że poczuje to większość czytelników - nie tylko tych starszych, których młodość przypadła na niezapomniane lata siedemdziesiąte.

Na zakończenie mała anegdota, która przypomniała mi się, gdy zasiadłem do lektury. Autora "Sztuki rebelii" poznałem na warszawskiej giełdzie płytowej w Hybrydach gdzieś pod koniec siódmej dekady tego stulecia. Pamiętam, że kupił ode mnie płytę Quicksilver Messenger Service "What About Me" - nota bene, PIERWSZĄ zagraniczną płytę gramofonową, jaką w życiu posiadałem. Dostał ją mój ojciec od jakiejś znajomej z Meksyku, która potem - było to chyba w 1972 roku - przysłała nam "Paranoid" Black Sabbath. Od tego zaczęła się moja rockowa krucjata. Cieszę się, że płyta Quicksilver trafiła w ręce Wieśka. Ciekawe, czy jeszcze ją ma?

TOMASZ BEKSIŃSKI

"Tylko Rock" 5/1997, str. 60

zapraszam na swój blog na którym można znaleźć inne teksty Tomka Beksińskiego oraz reportaże na jego temat: tesinblog.wordpress.com

Twórczością redaktora naczelnego "Teraz Rocka" jestem zafascynowany. W zasadzie "Teraz Rock" to jeden z niewielu tytułów muzycznych, który dzielnie utrzymuje się na naszym polskim rynku, i od lat jest redagowany na niesłabnącym, wysokim poziomie. Przez lata go prenumerowałem, początkowo jako "Tylko Rock" i mam do niego duży sentyment. Akurat tego zbioru wywiadów nie znam....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

55 użytkowników ma tytuł Sztuka rebelii: rozmowy ze świętymi i grzesznikami rocka na półkach głównych
  • 30
  • 25
24 użytkowników ma tytuł Sztuka rebelii: rozmowy ze świętymi i grzesznikami rocka na półkach dodatkowych
  • 13
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Sztuka rebelii: rozmowy ze świętymi i grzesznikami rocka

Inne książki autora

Wiesław Weiss
Wiesław Weiss
Polski dziennikarz muzyczny. Debiutował w 1976 roku artykułem o zespole Queen. Do końca lat 70. współpracował z miesięcznikiem Jazz przemianowanym później na Magazyn Muzyczny. Jest współzałożycielem i redaktorem naczelnym miesięczników Tylko Rock (1991-2002) i Teraz Rock (od 2003). Opracował kilka pozycji książkowych dotyczących muzyki rockowej. Jego największym dziełem jest encyklopedia, która ukazała się w 1990 w wersji jednotomowej (uzupełnionej w 1994 przez suplement), a od 2000 publikowana jest wersja wielotomowa, z której do 2009 ukazały się dwa początkowe tomy. Wydał też trzy książki poświęcone muzyce i muzykom grupy Pink Floyd.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Życie Boba Marleya. Catch a Fire. Timothy White
Życie Boba Marleya. Catch a Fire.
Timothy White
Timothy White był dziennikarzem muzycznym, a przy tym jedym z największych znawców życia i twórczości Boba Marleya. "Catch a fire" to jego dzieło życia. Na potrzeby tej książki przeprowadził setki wywiadów, od dalekich krewnych muzyka z ubogiej jamajskiej wsi, poprzez całe środowisko muzyczne Kingston i okolic, po byłych pracowników policji amerykańskiej i CIA (sic!). Z benedyktyńską cierpliwością sprawdzał fakty, detale, historie. W bibliotekach studiował prace historyczne, socjologiczne i kulturoznawcze dotyczące Wyspy, a jednocześnie dla takich postaci jak Marley czy Chris Blackwell był gościem i znajomym, uczestnikiem imprez i koncertów, świadkiem wielu wydarzeń... Dzięki temu, ale też przez to, ta książka jest, jaka jest. White wpakował do "Catch a fire" masę wątków: 1) lekko "fabularyzowana" (są nawet "dialogi") historia Boba Marleya, 2) geneza i historia rozmaitych nurtów muzycznych na Jamajce (od afrykańskich i latynoskich źródeł, po nachodzące na siebie fale calypso, mento, ska, rocksteady, reggae i dancehall), 3) rastafarianizm jako składnik buzującego jamajskiego tygla religijnego (od magii Obeah, przez repatriacyjne interpretacje Biblii, po sekty protestanckie), 4) perypetie i szemrane biznesy donów i tuzów jamajskiej sceny muzycznej, rola kolejnych producentów wydających i popularyzujących ska, rocksteady i reggae, 5) walki polityczne i podziały klasowe, 6) szarpanie się w sądach o majątek po legendzie reggae, 7) życie "po Marleyu", czyli dalsze perypetie jego rodziny oraz wokalistów i muzyków the Wailers... Książka White'a jest rewersem "Krótkiej historii siedmiu zabójstw" Marlona Jamesa. To, co u Jamajczyka jest mistrzowskim i wielopłaszczyznowym kolażem literackim, w wykonaniu White'a jest monstrualnym tezaurusem, w którym ogrom zebranych treści najwyraźniej przerósł autora. Tej biografii Marleya po prostu brakuje (jakiejkolwiek) struktury, jest to "dzieło o wszystkim, co z Marleyem związane". Jednocześnie, ta książka jest po prostu okropnie napisana i (prawdopodobnie, bo nie miałem okazji mieć w ręku oryginału) fatalnie przetłumaczona i słabo zredagowana. Przy lekturze bolą zęby; zdania koszmarki i dygresyjne akapity bez ładu i składu doprowadzają czytelnika do rozpaczy. Dla fanów reggae pozycja kultowa i obowiązkowa, pozostałym odradzam zdecydowanie. Oceniam na 5,5 w skali od 0 do 10, ale - jak to ze średnią bywa - taka ocena nie oddaje skrajnych uczuć, które towarzyszyły mi przy lekturze.
trismegistos - awatar trismegistos
ocenił na 6 2 lata temu
Paul McCartney: biografia Piotr Chróściel
Paul McCartney: biografia
Piotr Chróściel
Recenzja pt. „ADWOKAT”, z pisma „Tylko Rock” nr 11 / 1992 r.: W roku 1977 kiedy to Linda i Paul McCartney przebywali na, pracowicie zresztą spędzonych, wakacjach w Nigerii przeżyli niebezpieczną przygodę. Wracali właśnie do wynajętego domu obładowani sprzętem muzycznym i filmowym, gdy zaatakowało ich sześciu opryszków. Linda krzyknęła: Nie zabijajcie go - on jest muzykiem. To zdanie, wielokrotnie cytowane później w pra­sie, jak słusznie zauważył Piotr Chrościel - mo­głoby stać się symbolicznym mottem jego bio­grafii. Prawda jest niestety taka, że po rozwiąza­niu zespołu The Beatles, non stop niemal kryty­kowany za swoją samodzielną twórczość McCartney, długo jeszcze musiał żyć w cieniu do­konań swojego wielkiego byłego partnera. Prawdą jest również to, że bardziej charyzma­tycznemu Lennonowi okoliczności stworzyły na pewno lepsze warunki, aby zabłysnąć poza firmą - Lennon-McCartney. Ten dowód młodzieńczej przyjaźni sporo później kosztował Paula. Wiele doskonałych piosenek skomponowanych wy­łącznie przez niego, przypisywanych było Len­nonowi dlatego tylko, że po prostu... były dobre. Lennon, szczególnie po swojej śmierci (o ironio losu) okrzyczany został „wodzem hippisów”, „największym rockowym bojownikiem o pokój”, wreszcie - idolem kilku przecież pokoleń. McCartney’owi pozostała etykietka groszoroba o spojrzeniu skrzywdzonego spaniela. Biografia Paula McCartneya autorstwa Piotra Chrościela udowadnia jak bardzo krzywdzący to pogląd. Trudno się zatem dziwić, że Paul przy­pomina bardziej spisaną mowę obrończą adwo­kata, niż obiektywną biografię eks-Beatlesa. Od­wrotnie jak Dariusz Michalski w Lennonie, Chrościel pominął niemal całkowicie czasy beatlesowskie skupiając się na solowej działalności Paula, udowadniając bezzasadność narosłych wokół jego osoby „legend”. Wszelkie ataki prasy oraz tkwiące w umysłach ludzi schematy na te­mat McCartneya wynikają - zdaniem autora ze spraw czysto poza muzycznych: "...wszystko dlatego, że Paul jest nieprzyzwoicie wiemy swo­jej żonie, nie dmucha chłopczyków, nie obraża uczuć religijnych innych osób, nie robi burd w knajpach od pewnego czasu nie ćpa" - twier­dzi Chrościel zadając pod koniec książki ironiczne pytanie: "Czy tak powinien wyglądać weteran lat sześćdziesiątych?" "Paul" to książka przekonywająca i ciekawa, ale moim zdaniem napisana chyba zbyt późno. Podczas gdy Lennonowcy zapełniali przez lata półki księgarni i kolumny czasopism nowymi pra­cami, McCartneyowcy milczeli... Szkoda. [KRZYSZTOF KOTOWSKI] zapraszam na blog: tesinblog.wordpress.com
san-escobar - awatar san-escobar
ocenił na 7 3 miesiące temu
Joy Division i Ian Curtis. Przejmujący z oddali Deborah Curtis
Joy Division i Ian Curtis. Przejmujący z oddali
Deborah Curtis
,,Ian prowadził życie jakby według sprzecznych planów, które zmieniały się w zależności od tego, z kim przebywał i jakie korzyści mógł z tego odnieść" - już ten cytat pochodzący z książki żony Iana Curtisa zapowiada, że przedstawiony w niej obraz wokalisty Joy Divison odkrywa nieznane wcześniej jego oblicze. Znakomity film ,,Control"Antona Corbijna niewątpliwie przybliżył jego osobę jako zagubionego wrażliwego człowieka młodego człowieka zaś jego żona uzupełniła go o szczegóły , których może nie chcielibyśmy poznać .Niewątpliwie jej ocena jest subiektywna i surowa, ale jak może czuć się kobieta odepchnięta, porzucona z dzieckiem na rzecz muzyki i znajomych .Faktem jest, że Peter Hook w swej książce również potwierdził te informacje, tak więc nie są one tylko wyrazem zmyślonych fantazji .Deborah w swojej książce ukazuje Iana , którym niczym kamelon zmienia się w zależności od miejsca, w którym jest i z ludźmi , z którymi przebywał. Dla znajomych i członków zespołu był zabawnym towarzyszem , który nie stronił od wygłupów i imprez , który był charyzmatyczny na scenie i przyciągał publiczność .Przy nich Ian nie narzekał na swoją chorobę, udawał, że to tylko chwilowe napady, a tak naprawdę z każdym zagranym koncertem stawał się wrakiem człowieka. Widziała to tylko żona - była jednym świadkiem jak dużą cenę musiał płacić Ian (jak również ona i ich córka).Po powrocie Ian był nieobecny , miał coraz dłuższe ataki padaczki - właściwie go nie było. Opowieść żony Curtisa to smutna historia, o pięknych młodych ludziach , którzy w rok po ślubie stali się sobie obcy, o tym, że tworzenie muzyki często przynosi ból i cierpienie. O wielkiej samotności Iana i Deborah, o egoizmie ludzkim ...o tym jak trudno być dojrzałym , gdy ma się dwadzieścia lat i jak trudno spełniać marzenia i , że nie każdemu jest to dane. Poruszająca opowieść warta przeczytania, pomimo tego, że napisana w sposób chaotyczny i jakby na kolanie.
Amethis - awatar Amethis
ocenił na 6 8 miesięcy temu
Bądź jaki bądź. Historia Nirvany Michael Azerrad
Bądź jaki bądź. Historia Nirvany
Michael Azerrad
Nie znam nikogo, przynajmniej z mojego pokolenia, kto nie przechodziłby choćby chwilowej tzw. zajawki na Nirvanę. No może znalazłoby się trochę takich osób, niemniej one tylko potwierdzają regułę. Nirvana to zespół legenda, jeden z najważniejszych w historii rocka, który stawiam na równi obok mojego ulubionego Led Zeppelin. Na czym polega fenomen muzyczny Nirvany? Bardzo umiejętne połączenie melodyjnego popu z rockiem alternatywnym i surowością punk rocka. To sprawiło, że ewoluował zupełnie nowy gatunek muzyczny o nazwie grunge (czyt. grandż). Ponadto jak to ktoś powiedział o płycie „Nevermind” to wesołe melodie ze smutnymi tekstami. I w tym tkwi chyba ich siła. Głównym sprawcą zamieszania pod szyldem Nirvany był oczywiście frontman, wokalista i gitarzysta a także kompozytor i tekściarz Kurt Cobain. Postać mocno kontrowersyjna, jedni go kochali, inni nienawidzili. Jaki był naprawdę Kurt? Na pewno bardzo wrażliwy artysta, może nie przewrażliwiony bo przewrażliwionym można być wyłącznie na swoim punkcie (choć to może trochę też) a on był raczej nadwrażliwy, gdyż bardzo mocno dotykało go cierpienie innych ludzi jak np. dzieci chorych na raka. Jego żywot był bardzo krótki, żył zaledwie 27 lat, ale zdążył poznać co to prawdziwa sława i rozgłos, choć to paradoksalnie wcale go nie uskrzydlało a raczej uwierało. Nic dziwnego skoro doświadczył medialnej nagonki, po tym jak na własne życzenie wpakował się w narkotyki. Na co dzień Kurt był raczej miłym, cichym i spokojnym facetem, ale kiedy wychodził na scenę dawał upust emocjom i po każdym koncercie rozwalał sprzęt grający, zresztą do spółki z całym zespołem co stało się znakiem firmowym Nirvany. Pochodził z małej miejscowości pod Seattle i w wieku ośmiu lat jego rodzice się rozwiedli co bardzo mocno przeżył. Można zastanawiać się czy to nie przyczyniło się do jego samobójczej śmierci jak również to, że jako artysta w pewnym momencie poczuł się wypalony. Można by tak długo jeszcze opowiadać, ale zainteresowanych odsyłam do książki. „Bądź jaki bądź. Historia Nirvany.” to bardzo ciekawa pozycja, choć niewątpliwie skierowana tylko do fanów tego zespołu. Zawiera obszerne wypowiedzi członków zespołu i osób z jego otoczenia, omówienie płyt jakie nagrał i czarno białe zdjęcia i grafiki. Książkę czytało mi się świetnie i mogę powiedzieć, że to naprawdę solidny kawał dziennikarskiej roboty. Po śmierci Kurta książkę uzupełniono o ostatni rozdział, który szerzej omawia sprawy związane z jego samobójstwem. Czy polecam? Dla fanów zespołu jak najbardziej, jest to pozycja „must read” a reszcie niekoniecznie, ale to już według uznania. Osiem gwiazdek (rewelacyjna).
ucho_igielne - awatar ucho_igielne
ocenił na 8 2 lata temu
Progresywny urock Edward Macan
Progresywny urock
Edward Macan
Dziwne, że książka o fascynującym nurcie muzycznym jakim jest rock progresywny, wydana w 2001 roku, nie ma jeszcze żadnego komentarza-opinii. Tak, podobnie jak śp. Tomek Beksiński, i ja zaliczyć się mogę do grona jego entuzjastów. Kapele takie jak: Pink Floyd, King Crimson, Van Der Graaf Generation, Camel, Emerson, Lake & Palmer, Jethro Tull i na moim życiu zawarzyły znacznie. Książki nie czytałem więc ocena jest nieobiektywna. Najczęściej słuchana przeze mnie płyta to koncertowy "PULSE" Pink Floyd nagrany w 1994 roku. JETHRO TULL "Catfish Rising" [1991], TOMASZ BEKSIŃSKI ["Tylko Rock" nr 11/1991] ocena: **** Już w 1987 roku zauważyliśmy ze zdumieniem, ale również z szaloną radością, że Ian Anderson nie zdziadział. Nie tylko nie zdziadział, ale i nie dał się uwieść urokom nowoczesnej elektronicznej aparatury, którą tak skwapliwie posłużył się na płytach "Under Wraps" i solowej "Walk Into Light". Jethro Tull okazał się jednym z najbardziej żywotnych i pełnych witalnej energii zespołów w rockowej historii, a dwa ostatnie albumy - "Crest Of A Knave" i "Rock Island" - dorównują jego dawnym arcydziełom, takim jak "Aqualung", "Thick As A Brick", "Heavy Horses" i "Stormwatch". Najnowsza propozycja Andersona i spółki, "Catfish Rising", jest jakby dopełnieniem wspaniałej trylogii. Nie zamierzam nikogo przekonywać do tej muzyki. Wystarczy posłuchać. Głusi sceptycy i tak nie sięgną po tę płytę, więc szkoda czasu i słów. Fani zaś zrobią to z błyskiem w oku - i gdy upłynie już godzina z Jethro Tull (płyta trwa dokładnie 60 minut i 24 sekundy), będą bić brawo. Głośno i szczerze. "Catfish Rising" nie wnosi niczego nowego, ale także niczego nie ujmuje. Okazuje się, że na początku lat dziewięćdziesiątych można grać tak jak w latach siedemdziesiątych, nie narażając się na wytykanie palcami. "White Innocence" i "Still Loving You Tonight" mogłyby z powodzeniem ukazać się dwadzieścia lat temu - a brzmią świeżo, nowocześnie i ekscytująco. Otwierający płytę rockowy utwór "This Is Not Love" (przypominający "Steel Monkey" i "Kissing Willie"), ma w sobie więcej życia niż połowa metalowego walenia (przepraszam, miłośnicy "dyskretnego szczęku blach"), zaś brzmienia głosu i fletu Andersona bezapelacyjnie wzruszają. Teksty nadal są pełne humoru i typowej dla Andersona frywolności (wyglądała tak, że paluszki lizać - i nie tylko paluszki). "Catfish Rising" to kolejny triumf Andersona, który powiedział kiedyś, że chciałby zostać Lee Marvinem rocka. Jest nim. Stary człowiek, a może. Jak on to robi? "Moje 10 płyt lat osiemdziesiątych" Tomasz Beksiński ["Magazyn Muzyczny" nr 8 / 1989] CAMEL "STATIONARY TRAVELLER" (maj 1984) Nie spodziewałem się, że zespół działający tak długo jak Camel zdobędzie się na nagranie równie udanej płyty. Nie jest ona odkrywcza pod żadnym względem, ale zawiera bezpretensjonalnie piękną muzykę. Utwory "Pressure Points" czy "Stationary Traveller" pokazują, jak zmusić gitarę do płaczu - i słuchacza również. Andy Latimer zdawał sobie sprawę, że w tych czasach podobna muzyka trafi tylko do wrażliwego odbiorcy, wychowanego w latach 70. Udowadnia jednak, że jest gitarzystą wysokiej klasy i pokazał dobitnie, dlaczego artyści pokroju Steve'a Rothery'ego (Marillion) powołują się na niego. Stationary Traveller to jedna z najczęściej słuchanych przeze mnie płyt.
san-escobar - awatar san-escobar
ocenił na 7 1 rok temu
Nikt nie wyjdzie stąd żywy. Historia Jima Morrisona Jerry Hopkins
Nikt nie wyjdzie stąd żywy. Historia Jima Morrisona
Jerry Hopkins Danny Sugerman
Moja ocena – 8,5/10 Kolejna muzyczna biografia, tym razem Jima Morrisona – legendarnego lidera grupy The Doors, członka tzw. Klubu 27. Niesamowicie ekscentryczna postać, magnetyczna osobowość, zwariowana rockandrollowa dusza, niestroniąca od używek wszelkiego rodzaju. Ta książka to podróż przez szaloną krainę wraz z Królem Jaszczurem. Podczas lektury tej pozycji miejscami człowiek sam czuje się jak na tzw. haju – nie wiadomo, co nas czeka na kolejnej stronie, bo szaleństw w życiu Jima Morrisona nie brakowało. Książka obfituje w wiele zakulisowych smaczków, czytelnik na pewno nie zazna nudy. Napisana jest co prawda dosyć chaotycznie, ale ten styl dobrze komponuje się ze stylem życia lidera The Doors, który stał się symbolem swoich czasów. Król Jaszczur był skomplikowaną i złożoną postacią – miłośnikiem literatury i filozofii, a teksty jego piosenek do dziś są analizowane przez fanów jego twórczości. Prowadził niezwykle bujne życie, a to, jak i dlaczego umarł, w zasadzie do dziś pozostaje zagadką, wokół której narosło wiele teorii. To pozycja, którą koniecznie powinien przeczytać każdy fan muzycznych biografii. Mnie na tyle zainteresowała postać Jima Morrisona, że z pewnością sięgnę po kolejne książki opisujące jego historię oraz dzieje zespołu The Doors. Zapraszam na mój bookstagram https://www.instagram.com/libroholic87/
Kamil - awatar Kamil
ocenił na 8 2 dni temu

Cytaty z książki Sztuka rebelii: rozmowy ze świętymi i grzesznikami rocka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Sztuka rebelii: rozmowy ze świętymi i grzesznikami rocka