Sześć minut przed czasem

Okładka książki Sześć minut przed czasem
Joanna Szczepkowska Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie publicystyka literacka, eseje
175 str. 2 godz. 55 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Data wydania:
2004-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2004-01-01
Liczba stron:
175
Czas czytania
2 godz. 55 min.
Język:
polski
ISBN:
8308036228
Średnia ocen

                6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sześć minut przed czasem w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Sześć minut przed czasem

Średnia ocen
6,5 / 10
73 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
453
442

Na półkach: , ,

Bystre oko i wprawny sposób pisania pani Joanny Szczepkowskiej, sprawia, ze felietony pozostają w pamięci. Bohaterowie poszczególnych opowiesci są wybrani spośród nas, przecietnych obywateli. Autorka pisze o nich, w taki sposób, że wydają się wręcz zmyśleni. Tymczasem to otaczająca nas codzienność, ale nie każdy potrafi dojrzeć ją w taki sposób. Czytałam dwa razy i pewnie kiedys znów wrócę.

Bystre oko i wprawny sposób pisania pani Joanny Szczepkowskiej, sprawia, ze felietony pozostają w pamięci. Bohaterowie poszczególnych opowiesci są wybrani spośród nas, przecietnych obywateli. Autorka pisze o nich, w taki sposób, że wydają się wręcz zmyśleni. Tymczasem to otaczająca nas codzienność, ale nie każdy potrafi dojrzeć ją w taki sposób. Czytałam dwa razy i pewnie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

140 użytkowników ma tytuł Sześć minut przed czasem na półkach głównych
  • 107
  • 33
30 użytkowników ma tytuł Sześć minut przed czasem na półkach dodatkowych
  • 19
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Sześć minut przed czasem

Inne książki autora

Okładka książki Warszawa lata 20-80 - komplet w etui Justyna Czerniakowska, Jan Łoziński, Jerzy S. Majewski, Anna Seniuk, Krystyna Sienkiewicz, Danuta Szaflarska, Joanna Szczepkowska, Beata Tyszkiewicz
Ocena 8,0
Warszawa lata 20-80 - komplet w etui Justyna Czerniakowska, Jan Łoziński, Jerzy S. Majewski, Anna Seniuk, Krystyna Sienkiewicz, Danuta Szaflarska, Joanna Szczepkowska, Beata Tyszkiewicz
Okładka książki Warszawa lata 80. Justyna Czerniakowska, Joanna Szczepkowska
Ocena 7,5
Warszawa lata 80. Justyna Czerniakowska, Joanna Szczepkowska
Okładka książki Cudowne lata. Opowieści o miejscach i czasach, w których dorastaliśmy. Artur Andrus, Zofia Fabjanowska-Micyk, Krzysztof Globisz, Andrzej Grabowski, Hanna Halek, Sławomir Shuty, Stanisław Sojka, Muniek Staszczyk, Joanna Szczepkowska
Ocena 6,5
Cudowne lata. Opowieści o miejscach i czasach, w których dorastaliśmy. Artur Andrus, Zofia Fabjanowska-Micyk, Krzysztof Globisz, Andrzej Grabowski, Hanna Halek, Sławomir Shuty, Stanisław Sojka, Muniek Staszczyk, Joanna Szczepkowska
Joanna Szczepkowska
Joanna Szczepkowska
Joanna Szczepkowska (ur. 1 maja 1953 w Warszawie) - polska aktorka teatralna i telewizyjna, pisarka i felietonistka, pedagog; córka Andrzeja, wnuczka Jana Parandowskiego. Zadebiutowała w czasie studiów w spektaklu "Trzy siostry" w Teatrze Telewizji. Pierwszy raz na małym ekranie wystąpiła w serialu telewizyjnym "Czterdziestolatek" (w odc. 1, reż. Jerzy Gruza). W 1975 ukończyła studia w PWST w Warszawie i zagrała w filmie "Con amore" (reż. Jan Batory). Za tę rolę dostała nagrodę w 1976 za najciekawszy debiut.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Siostrzane uczucia Małgorzata Domagalik
Siostrzane uczucia
Małgorzata Domagalik
Mądre książki pochodzą od mądrych pisarzy. Jaka powinna być Kobieta XXI w. ? Skrajna feministka czy potulna „żona przy mężu” :-) A może jakiś złoty środek? Czy feminizm nie jest zbytnio zniekształcony i wynaturzony w swojej stereotypowej opinii. Czy kobiety które pragną zarabiać tyle ile mężczyźni aby godnie przeżyć i mieć zapewnioną godną (nie głodową) emeryturę, nie musieć odrabiać nadgodzin i pracować dwa razy ciężej aby zauważono ich wartość i nie łamano ich praw to skrajne feministki? Stereotypy, schematy, prawidła i to co wypada.... Od dziecka uczone aby być ciche, pokorne i podążać ścieżką oczekiwań innych. Czy to jest droga do szczęścia i spełnienia? A może raczej do samodestrukcji, okaleczania psychiki, wachlarza kompleksów i ukrywania swojej kobiecości czy też wrażliwości. Czy mamy prawo do szczęścia i wyboru? Szukając złotego środka kobieta powinna być po prostu sobą, słuchać swojej duszy i serca. Stawać do wyścigu tylko z same ze sobą. Książka porusza też kwestie kobiecej solidarności której tak mało. W rzeczywistości to mężczyźni częściej wykazują „siostrzane'' uczucia i solidarność względem siebie. Niestety brak szacunku i pogarda jest zauważalna szczególnie u kobiet na wyższych szczeblach kariery, gdzie często dają innym „siostrom” (a czasem i nie tylko siostrom) do zrozumienia, że nie są tak dobre jak one. To zjawisko jest szeroko opisywane i obszernie tłumaczone przez wielu psychologów. W Polsce hejt, brak szacunku, wdzięczności, zawiść, zazdrość i wiele innych mało pozytywnych uczuć to szczególny problem i myślę, że warto mówić głośno o tych sprawach. Szansa dla kobiet to spojrzenie w głąb siebie, odszukanie połączenia ze swoją siłą i mądrością życiową. „Siostrzane uczucia” równa się po prostu empatia. Bo mądra i silna kobieta wspiera a nie zwalcza. Ciekawa książka poruszająca ważny temat. Pani Małgosiu – czekamy na kolejne :-)
Scarlett - awatar Scarlett
ocenił na 9 5 lat temu
Kocham Paula McCartneya Joanna Szczepkowska
Kocham Paula McCartneya
Joanna Szczepkowska
Jeśli ktoś ma niedosyt książek dziejących się w powojennej Warszawie, powinien koniecznie tu zajrzeć. Ta powieść to podróż do lat sześćdziesiątych XX wieku, do kamienic i podwórek starej Ochoty. Żyły tam sobie cztery małe przyjaciółki, które kochały się w czterech muzykalnych chłopcach z Liverpoolu. Ich życiu towarzyszył tajemniczy starszy chłopak bardzo podobny do Paula McCartneya, przesiadujący w kawiarni "Halinka", kwiaciarka, manikiurzystka, jakiś Cygan, sympatyczny kierownik mięsnego sklepu i sporo innych już nie tak sympatycznych postaci. Jedna z tych dziewczynek, już jako dorosła kobieta i utytułowana dziennikarka, usiłuje poukładać swoje sprawy, ale nie może ich zobaczyć we właściwym świetle, dopóki nie uporządkuje i nie wyjaśni tego, co zdarzyło się lata temu i co sama nabroiła... Jest więc tajemnica, jakieś stare dziwne fotografie, wspomnienia młodzieżowych festiwali muzycznych i spotkanie po latach czterech różnych kobiet złączonych wspólnym doświadczeniem przeszłości. Powieść jest fikcją, ale wydaje się, że Autorka opisując lata sześćdziesiąte sięga do własnych wspomnień. Czasy niełatwego bytowania w gomułkowskiej rzeczywistości, odpryski sławetnej afery mięsnej, żydowski exodus z 1968 roku, stają przed oczami jak żywe. I też czasy, kiedy zabawka z Zachodu, mebel zdobyty po wielu dniach stania w ogonku, książka, kolorowe rajstopy czy czajniczek z gwizdkiem mogły stać się powodem głębokiego konfliktu i wzajemnej niechęci. No i też czasy paranoi, gdzie państwo bezwzględnie tropi wroga wśród obywateli, zwykli ludzie zaś wierzą bezkrytycznie w tajemniczego wybawiciela, który ich broni, pomaga i wspiera (oficer podziemnego lotnictwa, jeden z pięciu na świecie - dacie wiarę? wow!). Cała historia wydaje mi się mało prawdopodobna a niektóre wątki jakoś słabo posklejane ale książka ma w sobie elegancję, delikatność i dużą siłę wyrazu - tak jak Pani Szczepkowska, która zresztą, przy interpretacji audiobuka dała prawdziwy pokaz aktorstwa przez wielkie A. Dawno, dawno temu, dwie boginie polskiej sceny - J. Szczepkowska i K. Janda, pokłóciły się na śmierć i życie. Nie ma nawet co wnikać w przyczyny tego konfliktu ani stawać po stronie tej czy innej artystki. Tak się tylko zastanawiam, czy te tak rażąco niskie i chyba nieco niesprawiedliwe oceny tej powieści nie są jakiś dalekim odpryskiem starej burzy?
Katarzyna Anna - awatar Katarzyna Anna
oceniła na 6 1 rok temu
Wariatki Chantal Delsol
Wariatki
Chantal Delsol
Czasami tak bywa. Czasami napotykamy na swojej drodze istotę wyjątkową, tak piękną, że aż stajemy w miejscu i odwracamy za nią głowę. Kompletnie nam w niej zawróciła. Ale później, kiedy zaczynamy ją lepiej poznawać, okazuje się, że poza atrakcyjną powłoką ma też wady. I to takie, które sprawiają, że przestaje nam się tak bardzo podobać. Choć wizualnie wciąż jest piękna, zwyczajnie już nas nie interesuje. Czasami tak bywa. Tak właśnie stało się z tą książką. Skusiła mnie tytułem, opisem z przodu („Opowieść o kobietach obdarzonych szczyptą szaleństwa”) oraz treścią na tylnej okładce. Być może moje rozczarowanie jest tak duże, bo nastawiałam się na historię odważnych, niezależnych kobiet, które nie boją się sięgać po swoje mimo trudności, kłód rzucanych pod nogi przez czasy, patriarchat etc. A wyszło... No, nie do końca tak, jak sobie wyobrażałam. Fabuła „Wariatek” jest prowadzona niespiesznie. Czuć dystans, jakby była pokryta kurzem. Trochę mi się przez to kojarzy z japońskimi dziełami, z którymi miałam kontakt, ale nie chciałabym nikogo wprowadzać w błąd tą sugestią. Po prostu... tak mi się kojarzy. Ale nie dziwne, wszak to opowieść o życiu kilku kobiet z jednej rodziny. Zaczyna się w czasach okołowojennych, od prababki. A nawet praprababki, gdyby się uprzeć. Na początku byłam zachwycona. Urzekła mnie postać Julii, która powoli, spokojnie, w bardzo przemyślany sposób wydzierała swoje życie z ram ustalonych przez rodzinę. Robiła to skutecznie, na tyle, na ile mogła. Nawet w dojrzałym wieku musiała pogodzić się z tym, że jako (tylko) kobieta ciągle jest na gorszej pozycji. Przykład? Nie mogła dostać rodzinnego obrazu w ramach spadku, bo tego typu pamiątki dziedziczą wyłącznie mężczyźni. A ona, pomimo upływu lat, wciąż była na cenzurowanym za to, że odważyła się kiedyś żyć inaczej. Początek poświęcony Julii mnie oczarował (i zasmucił, ale takie były czasy). Za to kolejne bohaterki budziły coraz większy grymas na mojej twarzy. Albo ustępowały miejsca mniej zdolnym i bardzo zakompleksionym przez to mężom, albo zwracały uwagę na osobniki, które powinny mieć nad głową wielki czerwony neon „Uciekaj od niego!” Najbardziej drażniły mnie chyba te, którym nie zależało. Na swoim szczęściu, na swoim talencie, na niczym. Kompletnie ich nie rozumiałam. Męscy bohaterowie, którzy przewinęli się przez „Wariatki”, byli za mało albo za bardzo. Wpisani (wręcz wdrukowani) w konwenanse, żywcem wyjęci z szablonu albo rozedrgani, uciekający przed życiem, niedostosowani. Nawet jeśli kochali, to z daleka – bo proza życia zabija namiętność. Zaczynałam urzeczona, a kończyłam, żeby doczytać. Jednocześnie chcę podkreślić, że cały czas uważam dzieło Chantal Delsol za kawał dobrej literatury. Jest pięknie pisane, choć trochę niedzisiejszo, więc nie każdemu będzie odpowiadać. Po prostu... to przystojny mężczyzna, który zawrócił mi w głowie, a później zniechęcił charakterem.
KenG - awatar KenG
ocenił na 7 3 lata temu
Białe zeszyty Sonia Raduńska
Białe zeszyty
Sonia Raduńska
To jedna z niewielu książek, do których wróciłam. Nie każdemu przypadnie ona do gustu, bo jest wręcz utkana z emocji - ale mnie bardzo pomogła. Książka ma formę dziennika, zapisków dojrzałej kobiety (z zawodu psychologa). Czytając ją po raz pierwszy skupiłam się głównie na historii dwojga ludzi, ale już wtedy poczułam, że jest tam coś więcej, co kiedyś może mi być potrzebne, i nie myliłam się. W bardzo trudnym momencie mojego życia (nie mającego nic wspólnego z problemami autorki) sięgnęłam po tą lekturę jak po lekarstwo i czytając ją ponownie - powoli i uważnie - skupiłam się wyłącznie na emocjach, sposobie ich przeżywania, postrzeganiu świata, ludzi i siebie. Wiele z tych emocji zrozumiałam, na wiele dałam sobie zgodę, a przede wszystkim czerpałam nadzieję. Dla mnie ogromne znaczenie miało to, że nie jest to żaden "mądry" poradnik psychologiczny, którego lektura przyprawia czytelnika co najwyżej o frustrację, to głęboka analiza stanu psychicznego autorki, od euforii po tzw. "czarną dziurę" oraz próba zmierzenia się z tym. Dotarło do mnie, że w chwilach rozpaczy nie wolno wypierać emocji, choćby nie wiem jak były trudne do przeżycia, należy dać im przez siebie przepłynąć, mimo tego, że sieją zniszczenie jak tsunami, trzeba tego doświadczyć. To nas oczyszcza, porządkuje, przywraca do równowagi. Zdaję sobie sprawę, że wiele osób nie odbierze tej lektury tak jak przed chwilą to opisałam, dla wielu mogą to być nudne - przepraszam za wyrażenie - "flaki z olejem", ale ja na pewno sięgnę po kolejne pozycje p.Soni Raduńskiej. Doskonale rozumiem jej spojrzenie na życie, na otaczający świat, dzieci, relacje z innymi ludźmi. Doskonale rozumiem stany, w których się znajduje. Podobnie jak ona czerpię siłę z przyrody, potrafię dostrzegać drobiazgi, cieszyć się nimi. Lubię ciszę, spokój i swoje towarzystwo. Dobrze wiedzieć, że są jeszcze na świecie tacy ludzie, dzięki temu łatwiej dać sobie prawo do przeżywania życia na swój sposób.
Beatika - awatar Beatika
oceniła na 8 5 lat temu
Cela. Odpowiedź na zespół Downa Anna Sobolewska
Cela. Odpowiedź na zespół Downa
Anna Sobolewska
Dzień dobry, moje kochane Moliki! 🤍 Jak Wasze samopoczucie? Rodzice zazwyczaj zachwycają się swoimi dziećmi, twierdząc, że są one najmądrzejsze i najpiękniejsze – i wcale mnie to nie dziwi. Rodzice Cecylki też podkreślają jej wyjątkowość, która nie tylko mnie rozczuliła, lecz także nauczyła patrzeć na innych ludzi poza stereotypami. „Cela" to prawdziwa historia o rodzicielstwie naznaczonym zespołem Downa, który przewraca życie rodziny do góry nogami. Jest to publikacja poruszająca, pełna ciepła i empatii, a zarazem niezwykle potrzebna – zwraca bowiem uwagę na potrzeby osób z niepełnosprawnościami i jednocześnie uświadamia, że ludzie zmagający się z niepełnosprawnością są takimi samymi ludźmi jak my, osoby zdrowe. „Czy można jednak, nie popadając w fałsz ani sentymentalizm, przekazać dziecku z niepełnosprawnością nasze własne poczucie, że zespół Downa nie musi być rodzajem degradacji, tylko wyróżnieniem?". Tytuł: „Cela. Odpowiedź na zespół Downa" Autorka: Anna Sobolewska Wydawnictwo: @wydawnictwo_wab Moja ocena: 7/10 Autorka opisuje życie dziewczynki, a następnie nastolatki i kobiety, ale przy tym także losy całej rodziny, która uczestniczyła w tym procesie, ukazane z perspektywy ich otoczenia. Podziwiam wszystkich rodziców i opiekunów dzieci z niepełnosprawnościami, w tym również rodziców Celi, a zwłaszcza jej mamę – panią Anię, która, wychowując Celę oraz jej starszą o siedemnaście lat siostrę, aktywnie uczestniczyła w świecie nauki. Autorka na łamach książki przytacza słowa i myśli innych rodziców oraz naukowców z dziedziny pedagogiki, m.in. Janusza Korczaka, co – w mojej opinii – znacząco wzbogaca treść książki. Koncentruje się na opisie codziennego życia rodziny, ukazując istotne aspekty jej funkcjonowania w sytuacji, gdy jednym z jej członków jest dziecko z niepełnosprawnością. Szczególnie zainteresował mnie wątek szkoły integracyjnej, ponieważ w książce wyraźnie położono nacisk na kwestie edukacyjne. Zabrakło mi jednak miejscami bardziej emocjonalnego komentarza do opisywanych doświadczeń. Niekiedy odnoszę wrażenie, że rzeczywistość życia z zespołem Downa bywa idealizowana przez panią Anię, choć nie da się ukryć, że wiąże się ona z licznymi wyzwaniami. Autorka pokazuje także, jak wiele – jako społeczeństwu – brakuje nam w zakresie zrozumienia „inności”. Książka stanowi więc apel o tolerancję, akceptację i empatię, ponie-waż to one mogą sprawić, że wszystkim będzie się lepiej żyło. Publikację uzupełniają liczne fotografie oraz piękne rysunki autorstwa Celi. #współpracareklamowa #współpracabarterowa
Inspiracyjnymkrokiem Ciepielak-Kantorowicz - awatar Inspiracyjnymkrokiem Ciepielak-Kantorowicz
ocenił na 7 3 miesiące temu

Cytaty z książki Sześć minut przed czasem

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Sześć minut przed czasem