rozwiń zwiń

Szczęście pod świerkami

Okładka książki Szczęście pod świerkami
Roma J. Fiszer Wydawnictwo: Wydawnictwo Luna Cykl: Elwira i Krzysztof (tom 1) literatura obyczajowa, romans
457 str. 7 godz. 37 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Elwira i Krzysztof (tom 1)
Data wydania:
2022-03-09
Data 1. wyd. pol.:
2022-03-09
Liczba stron:
457
Czas czytania
7 godz. 37 min.
Język:
polski
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Szczęście pod świerkami w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Szczęście pod świerkami



książek na półce przeczytane 3772 napisanych opinii 2839

Oceny książki Szczęście pod świerkami

Średnia ocen
6,8 / 10
77 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2337
2085

Na półkach: , ,

Rodzinne tajemnice. Niespełniona miłość. Statek Batory. Ludzkie wojenne tragedie, rzeczywistość powojenna postrzegana z dzisiejszej perspektywy. Przypadkowe spotkania, niespodziewane uczucia. Czy rzeczywiście przypadkowe i niespodziewane?
Doceniam piękny język, emocjonalność I ten wątek z Batorym…

Rodzinne tajemnice. Niespełniona miłość. Statek Batory. Ludzkie wojenne tragedie, rzeczywistość powojenna postrzegana z dzisiejszej perspektywy. Przypadkowe spotkania, niespodziewane uczucia. Czy rzeczywiście przypadkowe i niespodziewane?
Doceniam piękny język, emocjonalność I ten wątek z Batorym…

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

152 użytkowników ma tytuł Szczęście pod świerkami na półkach głównych
  • 90
  • 62
28 użytkowników ma tytuł Szczęście pod świerkami na półkach dodatkowych
  • 13
  • 5
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Szczęście pod świerkami

Inne książki autora

Roma J. Fiszer
Roma J. Fiszer
Polska pisarka, autorka powieści obyczajowych. Urodzona w Poznaniu, od wielu lat mieszka w Gdyni. Napisała m.in.: „Kilka godzin do szczęścia” (2016), „Wzgórze pełne słońca” (2016), „Sezon na szczęście” (2017), „Chatę nad jeziorem” (2019).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Przyjaciółka Iwona Mejza
Przyjaciółka
Iwona Mejza
„Przyjaciółka” autorstwa Iwony Mejzy to powieść, która wciąga czytelnika w gęstą sieć kobiecych relacji, udowadniając, że lojalność i zdrada to często dwie strony tej samej monety. Moja ocena wynika z faktu, że autorka potrafi połączyć lekkość obyczajowej narracji z ciężarem gatunkowym thrillera psychologicznego, choć momentami brakuje tu ostatecznego szlifu, który uczyniłby tę historię wybitną. Plusy i warstwa fabularna Głównym atutem książki jest bez wątpienia umiejętnie budowane napięcie oraz psychologiczna wiarygodność postaci. Fabuła kręci się wokół pozornie nierozerwalnej więzi między dwiema kobietami, których życie zostaje wystawione na próbę w obliczu tajemnic z przeszłości. Mejza świetnie operuje niedomówieniami – czytelnik od pierwszych stron czuje, że pod powierzchnią idealnych uśmiechów kryje się coś mrocznego. Plus należy się za: Autentyczność dialogów: Postacie rozmawiają naturalnie, co pozwala szybko zżyć się z bohaterkami i poczuć ich dylematy. Dynamikę zmian: Autorka sprawnie przechodzi od sielankowych opisów codzienności do momentów grozy, co sprawia, że książkę czyta się „na raz”. Lokalny koloryt: Osadzenie akcji w realiach bliskich polskiemu czytelnikowi dodaje opowieści intymności. Fabuła koncentruje się na próbie zdefiniowania, czym tak naprawdę jest przyjaźń. Czy to bezwarunkowe wsparcie, czy może forma emocjonalnego pasożytnictwa? Gdy jedna z bohaterek zaczyna odnosić sukcesy, w ich relację wkrada się zawiść, a dawne urazy wypływają na wierzch, prowadząc do nieuchronnej konfrontacji. Mimo wielu zalet, „Przyjaciółka” zatrzymuje się na poziomie bardzo dobrej literatury rozrywkowej. Niektóre zwroty akcji są dla wprawnego czytelnika kryminałów przewidywalne, a finał, choć satysfakcjonujący, mógłby być nieco bardziej rozbudowany emocjonalnie. Autorka momentami zbyt szybko domyka pewne wątki, które zasługiwały na głębszą analizę. Powieść Iwony Mejzy to jednak kawał solidnej prozy o toksycznych więziach. To przestroga przed tym, jak łatwo możemy stać się zakładnikami własnych wspomnień i ludzi, którym bezgranicznie ufalismy. Mejza nie ocenia swoich bohaterek – pokazuje je w pełnym spektrum szarości, co jest największą siłą tej pozycji. To idealna lektura na wieczór, która zostawia w głowie niepokojące pytanie: jak dobrze tak naprawdę znamy osobę, którą nazywamy swoją najlepszą przyjaciółką? Książka satysfakcjonuje jako studium charakterów i thriller domestic noir, oferując emocje, których szukamy w literaturze o skomplikowanej ludzkiej naturze.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Uzdrowicielka Agnieszka Krawczyk
Uzdrowicielka
Agnieszka Krawczyk
Agnieszka Krawczyk przyzwyczaiła swoje czytelniczki do literatury, która działa jak ciepły koc w chłodny wieczór. „Uzdrowicielka” nie jest pod tym względem wyjątkiem, choć w moim odczuciu wchodzi na nieco głębszy poziom emocjonalny niż poprzednie sagi autorki. To historia, w której realizm splata się z subtelną aurą tajemnicy, a życiowe dramaty znajdują rozwiązanie w rytmie zmieniających się pór roku. Główną bohaterką jest Janka, kobieta po przejściach, która decyduje się na drastyczny krok – porzucenie dotychczasowego, uporządkowanego życia w mieście na rzecz niepewnej przyszłości w malowniczych, ale surowych górach. To właśnie tam, w otoczeniu dzikiej przyrody i lokalnych legend, odkrywa w sobie niezwykły dar. Tytułowa „uzdrowicielka” to nie tylko osoba potrafiąca uśmierzyć ból ziołami czy dotykiem, ale przede wszystkim kobieta, która musi najpierw uleczyć własne serce. Krawczyk po mistrzowsku kreśli portrety psychologiczne. Janka nie jest wyidealizowaną heroiną; ma swoje lęki i wątpliwości, co sprawia, że łatwo się z nią utożsamić. Postacie drugoplanowe – mieszkańcy wioski, pełni specyficznego humoru i życiowej mądrości – dodają opowieści kolorytu i autentyczności. Dlaczego warto? (Ocena 8/10) Moja ocena to mocne 8/10, a wynika ona z kilku kluczowych aspektów: Plastyczne opisy natury: Autorka pisze o lesie, ziołach i górskich mgłach w sposób tak obrazowy, że niemal czuje się zapach macierzanki i wilgotnej ziemi. To prawdziwa uczta dla wyobraźni. Tempo narracji: Akcja nie pędzi na złamanie karku, co w tym przypadku jest ogromną zaletą. Książka wymusza na czytelniku „slow reading” – delektowanie się słowem i nastrojem. Tematyka: „Uzdrowicielka” to hołd dla intuicji i powrotu do korzeni. W świecie zdominowanym przez technologię, historia Janki przypomina o tym, co w życiu naprawdę istotne: o więzi z drugim człowiekiem i szacunku do tradycji. Subtelne mankamenty Dla zwolenników mrocznych thrillerów czy gwałtownych zwrotów akcji, książka może wydać się zbyt spokojna, a momentami wręcz sielankowa. Choć pojawiają się wątki trudne, autorka ostatecznie prowadzi nas ku światłu, co dla niektórych może ocierać się o zbyt optymistyczną wizję świata. Jednak w kategorii literatury obyczajowej z nutą magii, jest to pozycja z najwyższej półki. „Uzdrowicielka” to powieść terapeutyczna. Agnieszka Krawczyk udowadnia, że każdy z nas ma w sobie moc, by odmienić swój los, jeśli tylko odważy się słuchać głosu natury i własnego sumienia. To idealna lektura dla tych, którzy szukają w literaturze ukojenia, nadziei i piękna ukrytego w detalach. Jeśli szukasz książki, która pozwoli Ci na chwilę uciec od zgiełku miasta i odnaleźć wewnętrzny spokój, „Uzdrowicielka” będzie strzałem w dziesiątkę.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 19 dni temu
Miłość za zakrętem Kinga Gąska
Miłość za zakrętem
Kinga Gąska
Powieść Kingi Gąski pt. „Miłość za zakrętem” to historia, która udowadnia, że w literaturze obyczajowej wciąż jest miejsce na świeżość, autentyzm i emocje wolne od taniego sentymentalizmu. Fabuła skupia się na losach głównej bohaterki, która staje na życiowym rozdrożu. Nagła utrata dotychczasowej stabilizacji zmusza ją do przewartościowania swoich planów i wyruszenia w podróż – dosłowną i metaforyczną. Tytułowy „zakręt” to nie tylko zmiana miejsca zamieszkania czy otoczenia, ale przede wszystkim moment, w którym trzeba spojrzeć w lustro i zapytać samego siebie o to, co w życiu jest naprawdę istotne. Przyznaję tej książce wysoką ocenę 8/10, ponieważ Kinga Gąska z niezwykłą wprawą omija pułapki typowe dla romansów. Największym atutem publikacji jest bez wątpienia kreacja bohaterów. Są to osoby z krwi i kości, popełniające błędy, pełne obaw i wątpliwości, dzięki czemu czytelnik błyskawicznie nawiązuje z nimi więź. Autorka posiada dar opisywania codzienności w sposób magiczny, a zarazem skrajnie realistyczny. Jej styl jest lekki, potoczysty, a dialogi skrzą się naturalnym humorem, co sprawia, że przez kolejne rozdziały płynie się z ogromną przyjemnością. Kolejnym plusem jest sposób, w jaki autorka buduje napięcie między postaciami. Relacja, która rozwija się na kartach powieści, nie jest gwałtownym wybuchem nierealnej pasji, lecz powolnym procesem budowania zaufania i wzajemnego poznawania swoich historii. To sprawia, że finałowe rozstrzygnięcia są dla odbiorcy satysfakcjonujące i wiarygodne. „Miłość za zakrętem” to także opowieść o odwadze, by zacząć od nowa, nawet gdy wydaje się, że wszystkie mosty zostały spalone. Momentami tempo w środkowej części książki mogłoby być nieco bardziej dynamiczne, a niektóre wątki drugoplanowe zasługiwałyby na szersze rozwinięcie. Niemniej jednak, te drobne uwagi nie wpływają negatywnie na ogólny, bardzo pozytywny odbiór całości. Dlaczego warto przeczytać tę książkę? Realizm: Autorka nie serwuje nam bajki, ale historię, która mogłaby przydarzyć się każdemu z nas. Emocje: Powieść porusza czułe struny, wywołując na przemian uśmiech i wzruszenie. Przesłanie: Optymistyczna wizja zmian jako szansy na lepsze jutro. To idealna lektura dla każdego, kto szuka w książkach ciepła, nadziei i potwierdzenia, że najlepsze rzeczy w życiu często czekają na nas właśnie tam, gdzie najmniej się ich spodziewamy.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Hotel spełnionych marzeń Justyna Drzewicka
Hotel spełnionych marzeń
Justyna Drzewicka
"Hotel spełnionych marzeń” to propozycja, która na pierwszy rzut oka obiecuje czytelnikowi lekką, kojącą ucieczkę od codzienności, ale pod warstwą urokliwej scenerii skrywa nieco więcej emocjonalnego ciężaru, niż można by się spodziewać po tytule. Moja ocena to solidne 7/10 – jest to książka idealnie skrojona pod konkretny nastrój, choć niepozbawiona drobnych gatunkowych uproszczeń. Akcja powieści koncentruje się wokół losów bohaterki, która znajduje się w życiowym zakręcie i postanawia odmienić swój los, angażując się w projekt renowacji starego pensjonatu. Drzewicka po mistrzowsku kreśli obraz miejsca z duszą – hotel nie jest tu tylko tłem, ale niemal żywym organizmem, który wraz z postępem prac remontowych odkrywa przed nami (i bohaterami) swoje tajemnice. To klasyczny motyw „nowego początku”, który autorka realizuje z dużą wrażliwością, unikając przy tym nadmiernego lukrowania rzeczywistości. Największym atutem publikacji jest bez wątpienia umiejętność budowania ciepłej, wręcz otulającej atmosfery. Drzewicka ma dar do opisywania detali – zapachu starego drewna, smaku lokalnych potraw czy gry światła w odnawianych pokojach – co sprawia, że czytelnik błyskawicznie przenosi się do świata przedstawionego. Jest to proza niezwykle plastyczna, działająca na zmysły i oferująca swoiste literackie wytchnienie. Ponadto autorka sprawnie kreśli relacje międzyludzkie; spotkania bohaterki z lokalną społecznością są pełne autentyzmu, a rodzące się między nimi więzi wydają się szczere i nienachalne. Z drugiej strony, ocena nie jest wyższa ze względu na pewną schematyczność fabuły. Czytelnik obeznany z literaturą obyczajową dość szybko domyśli się kierunku, w którym zmierza główny wątek romantyczny oraz finał starań o uratowanie hotelu. Momentami dialogi wydają się nieco zbyt wyidealizowane, a tempo akcji w środkowej części książki mogłoby być nieco bardziej dynamiczne. Nie zmienia to jednak faktu, że jako „pocieszajka” i literatura typu feel-good, książka sprawdza się znakomicie. Podsumowując mocne strony tej pozycji, należy wyróżnić przede wszystkim niezwykły dar autorki do tworzenia klimatu, który pozwala zapomnieć o świecie zewnętrznym, oraz umiejętnie dawkowane wzruszenia, które nie osiadają w kiczowatych rejonach. Z kolei po stronie słabszych punktów zapisać trzeba pewną przewidywalność oraz drobne przestoje narracyjne, które mogą znużyć osoby szukające mocniejszych wrażeń. „Hotel spełnionych marzeń” to jednak przede wszystkim opowieść o nadziei i o tym, że dom to nie mury, ale ludzie i pasja, jaką wkładamy w tworzenie własnego miejsca na ziemi. To bardzo przyzwoita, rzemieślniczo sprawna lektura, która zadowoli każdą fankę prozy w stylu Magdaleny Witkiewicz czy Katarzyny Michalak.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Niezwykła miłość Krystyna Mirek
Niezwykła miłość
Krystyna Mirek
Do tej książki miałam dwa podejścia, sama nie wiem, dlaczego wydaje mi się, że za pierwszym zgubiłam się w fabule. Zarówno za pierwszym razem jak i drugim ta książka mi się podobała. Impreza, na która zabiera siostra Hanię wryła się w moja pamięć, szczególnie rozmowa Hanny z Bartoszem. Relacja tych dwoje skomplikuje się bardziej niż można pomyśleć przez impulsywne zachowanie. Radek i propozycja ja skakałam już z radości kocham motyw sportów zimowych w książkach, ale niestety nie było mi dane o nim poczytać. Choroba Angeliki na zawołanie już wtedy na imprezie panieńskiej mi śmierdziało.... To jak byli razem połączeni mieli te conected, a jednocześnie byli oddzielnie. Te rozważania Hanny gdzie powinna być, strasznie szkoda mi było głównej bohaterki. To co zrobił Radek, aby odkryć tajemnicza chorobę Angeliki, podziwiam Cię chłopie. A ta gruba akcja z Angel, szukania tabsy w bocznej kieszeni. To jak główna bohaterka biegła do Bartosza kiedy ten stał się pacjentem w swoim szpitalu miód na moje serce ❤️. Słowa o Radku, że wszystkim pomógł, a stracił .... były prawdziwymi słowami. Słowa o rodzicach Angeliki i to, że nie można mieć wszystkiego nawet za dzieciaka dają refleksje i człowiek zatrzymuje się na tych słowach. A zakończenie zmiata z planszy, takie bajkowe, takie super, takie, że się człowiek rozpływa ❤️❤️❤️. Cieszę się, że udało się mi skończyć tą książkę w podejściach i po pewnym czasie, ale było warto do niej wrócić.
Gąbcia - awatar Gąbcia
oceniła na 8 11 miesięcy temu
Sukienka z wody Agnieszka Litorowicz-Siegert
Sukienka z wody
Agnieszka Litorowicz-Siegert
"Sukienka z wody, to jedna z tych pozycji, które osiadają w czytelniku powoli, niczym poranna mgła nad jeziorem. Autorka, znana ze swojej wrażliwości na detal i psychologiczną głębię, serwuje nam opowieść, która wymyka się prostym definicjom romansu czy sagi rodzinnej. To przede wszystkim literackie studium tęsknoty, tożsamości i kobiecej siły, która – niczym tytułowa woda – potrafi być zarówno kojąca, jak i niszczycielska. Moja ocena to zasłużone 8/10, ponieważ rzadko spotyka się we współczesnej polskiej literaturze obyczajowej tak udane połączenie pięknego języka z autentycznym dramatem egzystencjalnym. Fabuła utkana z emocji i tajemnic Historia koncentruje się wokół losów kobiet z różnych pokoleń, których życie splata się w malowniczej, choć momentami surowej scenerii. Główna bohaterka, stojąc na życiowym rozdrożu, próbuje odnaleźć odpowiedź na pytanie, kim jest poza rolami, które narzuciło jej społeczeństwo i rodzina. Powrót do korzeni, do miejsc naznaczonych przeszłością przodkiń, staje się katalizatorem zmian. Litorowicz-Siegert po mistrzowsku prowadzi narrację, odkrywając przed nami kolejne warstwy rodzinnych tajemnic. Tytułowa "sukienka z wody" to metafora ulotności, marzeń, które trudno uchwycić, oraz piękna, które bywa nietrwałe i zwodnicze. Zalety: Styl, postacie i atmosfera Największą siłą tej powieści jest jej warstwa językowa. Autorka pisze w sposób niezwykle plastyczny, wręcz zmysłowy. Czytelnik niemal czuje zapach wilgotnej ziemi i chłód jeziora, słyszy szelest materiału i szept skrywanych sekretów. Postacie kobiece są wykreowane z ogromną empatią – to nie są papierowe bohaterki, lecz kobiety z krwi i kości, pełne sprzeczności, lęków, ale i niezwykłej determinacji. Każda z nich wnosi do opowieści inny odcień kobiecości, co sprawia, że książka staje się uniwersalnym portretem pokoleń. Na szczególną uwagę zasługuje nastrój powieści. Jest w niej coś onirycznego, sennego, a jednocześnie bardzo prawdziwego. Autorka potrafi budować napięcie nie poprzez gwałtowne zwroty akcji, ale poprzez subtelne zmiany w relacjach między bohaterami i stopniowe odkrywanie prawdy o przeszłości. To lektura, która wymaga skupienia, ale odwdzięcza się głębokim wzruszeniem. Ocena ta wynika z wysokiego poziomu literackiego i emocjonalnego ciężaru gatunkowego. Plusy: Wybitna stylistyka, głęboka psychologia postaci, umiejętne operowanie metaforą i stworzenie niepowtarzalnego, dusznego wręcz klimatu. Mały minus: Momentami tempo narracji bywa zbyt powolne, co może zniechęcić czytelników szukających szybkiej akcji. Niektóre wątki metaforyczne mogą wydawać się dla części odbiorców zbyt abstrakcyjne. Sukienka z wody to powieść o odwadze bycia sobą i o tym, że przeszłość zawsze znajdzie sposób, by o sobie przypomnieć. Agnieszka Litorowicz-Siegert stworzyła piękną, mądrą i wzruszającą historię o więzach, które nas kształtują i wodzie, która obmywa nas z win, ale nigdy nie pozwala zapomnieć o tym, co najważniejsze. To książka dla czytelników ceniących literaturę wysokiej próby, która zamiast dawać proste odpowiedzi, stawia ważne pytania.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Toast za Gruzję Anna Pilip
Toast za Gruzję
Anna Pilip
Zapraszam na instagrama: books.injuly Ten tom bym w sumie mocno rożny od pozostałych. Autorka skupiła się na Kamie, przyjaciółce Any oraz na… uwaga, uwaga… TIMARZE! Ale o tym za chwilę. Życie Aniki mocno się pokomplikowało po powrocie Gio, a właściwie to bardziej jego życie. Uwięzienie po stronie Osetyjskie mocno naruszyło jego zdrowie psychiczne, a całkowicie zniszczyła kolejna misja przydzielona przez Vano. Ich małżeństwo zawisło na małym włosku. Odbiło się to na zdrowiu psychicznym naszej głównej, swoją drogą nadal mocno nie dojrzałej głównej bohaterki. Książka jest pełna bólu i cierpienia. Naprawdę szkoda mi było Gio w tym tomie, bo był kreowany na potwora, którym w głębi serca nie był, a Vano za zniszczenie go nie poniósł żadnych konsekwencji. Szkoda… bardzo u mnie spadł w rankingu za to co zrobił Anie. Kolejna postacią która walczy o siebie jest Timar, który również przeszedł przez piekło, więziony u Aslana. Nadal szalenie zakochany w Anie, nikt nie potrafił mu wybić jej z głowy. Chociaż jemu Vano w jakimś stopniu pomógł, chociaż nie rozumiem czemu zniszczył jednego, a uratował drugiego, chociaż najpierw pakując go w tą całą sytuację. A teraz moje ulubione! Kama! Dużo Kamy! Cała książka to głównie naprzemiennie perspektywa Kamy i Timara. Podczas gdy Ana walczy z demonami, to jej przyjaciółka układa sobie życie z Dato, na Gruzińskiej wsi w kaukaskich górach. Otwiera swój pensjonat, koresponduje z tajemniczym Jackiem i odkrywa jak bardzo myliła się co do swojego partnera. Bardzo ją polubiłam i przyjemnie się czytało o jej życiu. W epilogu również zostało wyjaśnione co kryje się za maską tej silnej i niezależnej kobiety. Ten tom pokazał jak bardzo wszystkie z postaci były naruszone, a niektóre nawet zniszczone przez wydarzenia z przeszłości, ale również jak każdy z nich na swój sposób z nimi walczył i lizał rany. Autorko! Naprawdę dobrze było widzieć poprawę twoich umiejętności literackich podczas czytania tych książek. ♥️
BooksInJuly - awatar BooksInJuly
ocenił na 6 1 rok temu

Cytaty z książki Szczęście pod świerkami

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Szczęście pod świerkami