Szczęście dla zuchwałych
- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2019-09-18
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-09-18
- Liczba stron:
- 512
- Czas czytania
- 8 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366328006
- Tłumacz:
- Agnieszka Hofmann
Szczęście nie rośnie na drzewach – czasem trzeba o nie zawalczyć. Zabawna i wzruszająca opowieść o kobiecie, która odważyła się być szczęśliwa.
Stoisz po szyję w wodzie? Głowa do góry! Imprezy, wolność, beztroska − dla Marie nie ma nic ważniejszego. Wszystko zmienia się, kiedy jej siostra Christine zapada na ciężką chorobę i prosi, by na czas terapii zaopiekować się jej dziećmi. Jakby tego było mało, Marie ma przejąć jej posadę w rodzinnej stoczni jachtowej. Zupełnie nie ma ochoty na nowe wyzwanie, a tym bardziej na nowego szefa, sztywnego nudziarza o imieniu Daniel. Podczas gdy jedna katastrofa goni drugą, a życie staje się chaosem, Marie powoli zaczyna pojmować, że są na świecie rzeczy, o które warto walczyć. I że pewne sytuacje – na przykład nowa miłość − dopadają człowieka wtedy, gdy się tego najmniej spodziewa.
Kup Szczęście dla zuchwałych w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Szczęście dla zuchwałych
całość recenzji na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com Tym razem miałam przyjemność przeczytać powieść niemieckiej pisarki Petry Hülsmann „Szczęście dla zuchwałych”. Historia opowiada o tym, jak z lekkomyślnej dziewczyny główna bohaterka musi przeistoczyć się w odpowiedzialną kobietę. „(…) moje życie stanęło na głowie w ciągu niecałych dwudziestu czterech godzin.” Marie jest młodszą z córek właściciela stoczni jachtowej. Dziewczyna żyje z dnia na dzień, od imprezy do imprezy. Przyświeca jej jeden cel – beztroska i dobra zabawa. Bardzo szybko jednak jej wolność od obowiązków się kończy. Marie otrzymuje bowiem informację, która wstrząsa całym jej światem. Jej siostra ma nowotwór. Christine prosi zatem Marie, by ta przeprowadziła się do niej na czas terapii, aby mogła pomóc w opiece nad dziećmi. Do tego, szybko okazuje się, że ojciec przekazuje jej posadę Christine w stoczni na czas jej nieobecności. O ile opieka nad dziećmi siostry stanowi dla Marie normalną siostrzaną przysługę, o tyle stocznia to zupełnie inny rodzaj wyzwania. Zwłaszcza, odkąd musi współpracować ze sztywniakiem i gburem Danielem, jej nowym szefem. W jednej chwili życie Marie staje na głowie, a ona sama będzie zmuszona stanąć oko w oko z bolesną przeszłością i niepewną przyszłością. „Nie chcę znowu wkładać serca w coś, co później i tak zostanie mi odebrane.” „Szczęście dla zuchwałych” jest przepiękną opowieścią o tym, co w życiu jest najważniejsze i że o pewne rzeczy należy walczyć do utraty tchu. Historia przedstawia zarówno walkę z chorobą, jaką jest rak piersi, jednocześnie wskazując czytelnikowi, jak ważna jest profilaktyka i poddawanie się systematycznym badaniom. Ukazuje także tę drugą stronę – rodzinę chorego i to, jak bardzo zmienia się ich codzienne życie. Autorka w umiejętny sposób wplata dojrzewanie emocjonalne głównej bohaterki i walkę z własnymi demonami z przeszłości. W tle zaś dojrzewa zaskakująca miłość. [...] https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com
Oceny książki Szczęście dla zuchwałych
Poznaj innych czytelników
176 użytkowników ma tytuł Szczęście dla zuchwałych na półkach głównych- Przeczytane 109
- Chcę przeczytać 67
- Posiadam 34
- 2019 10
- Recenzenckie 4
- Egzemplarz recenzencki 4
- Przeczytane w 2019 3
- Legimi 2
- Samodzielne 2
- Literatura obyczajowa 2
Opinia
Zapraszam na nalogowyksiazkoholik.pl
Kurde… jak mi się ta książka podobała. Szczęście dla zuchwałych może się wydawać taką zwykłą opowiastką o miłości. Nie dajcie się zwieść. Ta powieść to prawdziwy życiowy wyciskacz łez i naprawdę wzruszyłam się podczas lektury. Najpiękniejsze w tej książce jest to, że wcale nie wzruszają dramatyczne rozstania, czy podłe zdrady. Wzrusza życie, które często bywa krzywdzące i nie bierze jeńców
Marie wiedzie beztroskie życie wypełnione imprezami i przelotnymi związkami, z trudem łącząc koniec z końcem i co chwilę chwytając się nowych miejsc pracy. Może się to wydawać dziwne, ponieważ jej rodzina od lat prowadzi stocznię i produkuje renomowane łodzie. Dziewczyna nie chce mieć jednak nic wspólnego z interesem, choć w przeszłości wiązała z nim swoją przyszłość. Okrutny los sprawia, że Marie musi zastąpić siostrę na stanowisku dyrektora, a dodatkowo zaopiekować się jej dwójką dzieci. Roztrzepana i wiecznie spóźniona kobieta, będzie musiała całkowicie przewartościować swoje dotychczasowe życie i pokonać demony przeszłości, by ocalić siostrę i rodzinną firmę, a także… stawić czoła miłości.
Szczęście dla zuchwałych sprawiło, że musiałam odetchnąć chwilę po przeczytaniu książki. Musiałam uporządkować emocje, by napisać konstruktywną opinię, a nie zlepek zdań bez ładu i składu. Chciałabym, żeby ta recenzja nie wydała się pochwalnym peanem na cześć powieści, bo rzeczywiście jest wiele elementów, które wprost zachwycają. Chciałabym, żebyście po przeczytaniu mojej recenzji, mieli na uwadze, że ta książka jest przede wszystkim opowieścią o życiu, które może się toczyć tuż za rogiem. Porusza bardzo delikatne kwestie, zaciska gardło z emocji, ale jednocześnie nie jest pozbawiona humoru, choć często jest to śmiech przez łzy. Właśnie chyba to najbardziej mnie urzekło.
Marie jest bohaterką, której nie można nie lubić, choć oczywiście nie trzeba się zgadzać z każdą jej decyzją. Jest niezwykle uparta, kolorowa (nie tylko dlatego, że pała miłością do ekstrawaganckich ciuchów), ale pod płaszczem beztroski kryje się niezwykle zraniona dusza. Jej charakter i często dziwne zachowanie wynikające raczej z lekkiego podejścia do życia, a nie dziecinady, sprawiło, że wprowadziła uśmiech nie tylko do świata rodziny, ale również współpracowników. No i oczywiście początkowo bardzo mnie bawiła sytuacja z Danielem – dyrektorem w stoczni. Marie nie owijała w bawełnę, kierując się dewizą „co w głowie to na języku”.
Relacja bohaterów rozwijała się powoli, ale za to odniosłam wrażenie, że rodzi się między nimi prawdziwe uczucie. Daniel to w końcu facet z krwi i kości, a nie kolejny nadęty milioner. Ciekawe w tej powieści jest to, że pomimo zajmowanych przez bohaterów wysokich stanowisk i całkiem dobrze prosperującej stoczni, nigdy niedane mi było odczuć, że pieniądze grają tu jakąkolwiek rolę. Wręcz przeciwne – Szczęście dla zuchwałych pokazuje właśnie, że nawet jeśli dysponuje się fortuną, to nie jest ona w stanie zagwarantować zdrowia.
Pisałam już, że wzruszyłam się podczas lektury i jest to prawda. Rzadko mi się to zdarza, ale Szczęście dla zuchwałych wywołało we mnie lawinę emocji. Jednocześnie koniec niezwykle podniósł mnie na duchu, uświadamiając mi, że warto mieć w życiu cel, do którego się dąży. I owszem, czas leczy rany, ale tylko od nas zależy, czy pozwolimy mu działać. Postawa bohaterki pokazała mi, że jeśli będziemy tkwić w miejscu, to rana wciąż pozostanie rozdrapana.
I w końcu Szczęście dla zuchwałych to opowieść o walce, którą najpierw trzeba stoczyć z samym sobą, by uświadomić społeczeństwu, że nie zawsze to, co o nas sądzą, jest prawdziwe. Czasem warto człowieka bliżej poznać, zanim wyrobi się o nim opinię. Marie jest tego doskonałym przykładem.
Od samego początku kibicowałam tej dziewczynie i miałam nadzieję, że pokona swoje demony, by w końcu dowieść swojej wartości i odnaleźć upragnione szczęście.
Zapraszam na nalogowyksiazkoholik.pl
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKurde… jak mi się ta książka podobała. Szczęście dla zuchwałych może się wydawać taką zwykłą opowiastką o miłości. Nie dajcie się zwieść. Ta powieść to prawdziwy życiowy wyciskacz łez i naprawdę wzruszyłam się podczas lektury. Najpiękniejsze w tej książce jest to, że wcale nie wzruszają dramatyczne rozstania, czy podłe zdrady. Wzrusza...