rozwiń zwiń

Słoń na księżycu

Okładka książki Słoń na księżycu
Gosia HerbaMikołaj Pasiński Wydawnictwo: Centrala opowieści dla młodszych dzieci
40 str. 40 min.
Kategoria:
opowieści dla młodszych dzieci
Format:
papier
Data wydania:
2016-10-26
Data 1. wyd. pol.:
2016-10-26
Liczba stron:
40
Czas czytania
40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363892487
Średnia ocen

                6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Słoń na księżycu w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Słoń na księżycu

Średnia ocen
6,9 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
424
269

Na półkach:

Fajna książka! Początkowo byłam sceptyczna ze względu na specyficzne ilustracje, jednak wystarczyło kilka kartek, aby się z nią zaprzyjaźnić. Doskonale sprawdza się jako baza do rozmów zarówno o kosmosie, jak i o wierze we własne marzenia. To jedna z tych książek, którą warto przeczytać dziecku

Fajna książka! Początkowo byłam sceptyczna ze względu na specyficzne ilustracje, jednak wystarczyło kilka kartek, aby się z nią zaprzyjaźnić. Doskonale sprawdza się jako baza do rozmów zarówno o kosmosie, jak i o wierze we własne marzenia. To jedna z tych książek, którą warto przeczytać dziecku

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

40 użytkowników ma tytuł Słoń na księżycu na półkach głównych
  • 23
  • 17
12 użytkowników ma tytuł Słoń na księżycu na półkach dodatkowych
  • 5
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Podziemna przygoda odważnej żaby Rene Małgorzata Herba, Mikołaj Pasiński
Ocena 8,9
Podziemna przygoda odważnej żaby Rene Małgorzata Herba, Mikołaj Pasiński
Okładka książki Nikogo nie ma w domu Małgorzata Herba, Mikołaj Pasiński
Ocena 7,2
Nikogo nie ma w domu Małgorzata Herba, Mikołaj Pasiński
Okładka książki Van Dog Gosia Herba, Mikołaj Pasiński
Ocena 6,9
Van Dog Gosia Herba, Mikołaj Pasiński
Okładka książki Balonowa 5 Gosia Herba, Mikołaj Pasiński
Ocena 7,6
Balonowa 5 Gosia Herba, Mikołaj Pasiński
Mikołaj Pasiński
Mikołaj Pasiński
Mikołaj Pasiński – pisarz, projektant, twórca kolaży. Autor nagradzanych książek dla dzieci: Słoń na Księżycu, Balonowa 5, Van Dog, Nikogo Nie Ma w Domu. Jego książki bawią i intrygują dzieciaki na całym świecie – od Brazylii po Koreę. Mieszka i tworzy we Wrocławiu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

W lesie (pop-up) Louis Rigaud
W lesie (pop-up)
Louis Rigaud Anouck Boisrobert Sophie Strady
Nie ukrywam, że jestem fanką książek dla dzieci i młodzieży. Lubię ładne rzeczy i historie z morałem, które można wykorzystać w pracy z młodym Czytelnikiem. I trafia mi w ręce taka cudowna "rozkładanka". Autorzy opowiadają nam o dzikiej naturze i człowieku. Człowieku, który to wszystko potrafi zniszczyć. Tylko czy przyroda tak łatwo się podda...? Gdy tylko otworzymy publikację "wyskakuje" na nas las - zielone kłębowisko drzew, pełne dzikich zwierząt. Nagle pojawia się hałas - to człowiek zaczyna karczowanie. Zwierzęta uciekają. Wszystkie oprócz leniwca - czy potraficie go wypatrzyć? Czy on też da radę uciec? Opowieść o lesie mnie wciągnęła. Szukałam leniwca - dobrze się schował. Chciałam wygonić maszyny, ratować zwierzęta... Przeżywałam każdą stronę - od radosnej zabawy w chowanego, poprzez strach o zwierzęta, złość na nas ludzi i zaskoczenie oraz nadzieję... Przepiękne ilustracje zachwycają dzieci i dorosłych. Sama historia też jest pięknie i prosto przedstawiona - dostosowana do młodego odbiorcy, ale nie naiwna. Przyznaję również, że wykorzystałam ją kilkakrotnie do zajęć prowadzonych z dziećmi. Poruszaliśmy temat dobrych książek dla dzieci, ale także ekologię, dbałość o środowisko i zachowania zwierząt. Mnogość tematów pokazuje wielowymiarowość publikacji. Wydawnictwo Dwie Siostry publikuje perełki, nad którymi nawet dorośli Czytelnicy potrafią się zatrzymać, zachwycić i wzruszyć. Aha, książka jest wydrukowana z papieru mieszanego i wykorzystano do niej ekologiczne farby sojowe.
Apo - awatar Apo
ocenił na 8 1 rok temu
Świńska książeczka. O tym skąd się biorą prosiaczki Aleksandra Cieślak
Świńska książeczka. O tym skąd się biorą prosiaczki
Aleksandra Cieślak
Uważam, że książka zawsze jest najlepszym pomysłem na prezent i, co tu dużo mówić, zazwyczaj to właśnie literaturę możecie ode mnie dostać na przeróżne okazje. Ale wpadł mi w ręce prawdziwy hit na narodziny dziecka, zwłaszcza pierwszego. Opowieść o trudach macierzyństwa z perspektywy… dzikiej świni🐗. Nie mam wątpliwości, co będę od teraz przynosiła świeżo upieczonym rodzicom😃. „Świńska książeczka o tym, skąd się biorą prosiaczki” to wyjątkowo krótka, ale niesamowicie zabawna historia. Opowiada o wielkiej miłości, romantyzmie, problemach i potrzebie wolności, której nikt nie pragnie bardziej niż rodzice zakopani pod stosem pampersów. To historia, która w absurdalny i przenikliwy sposób odwzorowuje realia rodzicielskiej codzienności🍼👶. Aleksandra Cieślak wraz z Wydawnictwem Bona stworzyli naprawdę ciekawą opowieść. I chociaż jest ona wyjątkowo abstrakcyjna, nie mam wątpliwości, że rozbawi niejednego czytelnika. Początkowo myślałam, że jest ona przeznaczona dla dzieci. Szybko jednak zrozumiałam, że jej prawdziwym adresatem są wyczerpani opiekunowie. Jej „twist”, zarówno ten w treści, jak i w ilustracjach, przeznaczony jest chyba dla dorosłego czytelnika, który zrozumie, w którym momencie należy czytać ją z przymrużeniem oka. To jest jedna z tych pozycji, która z powodzeniem udowadnia, że niektóre pomysły po prostu trzeba spisać, wydać i promować. I trwać w przekonaniu, że życia, również tego literackiego, nie można brać całkowicie na poważnie. A powody do śmiechu, te najbardziej oczyszczające i szczere, można znaleźć nawet w „świńskich książeczkach”.
chwilopylnie - awatar chwilopylnie
ocenił na 8 2 miesiące temu
Człowiek jaki jest, każdy widzi Marzena Matuszak
Człowiek jaki jest, każdy widzi
Marzena Matuszak Grażyna Rigall
Opcja pierwsza, czyli punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ludzie rzadko zadają sobie pytanie o to jak widzą ich inni mieszkańcy planety. Co prawda często obawiają się tego, jak postrzegają ich inni ludzie, dlatego uwielbiają zakładać różne maski. Na wagę złota są tacy, którzy są zwyczajnie sobą. Bez ulepszeń, bez udziwnień, bez konwenansów i szablonów. Ten temat nabiera nowego wymiaru w dobie internetu, kiedy pod maską podretuszowanych zdjęć, przemyślanych póz, powrotu do pisma obrazkowego i braku możliwości weryfikacji możemy tworzyć lepsze wersje siebie. Ten temat jest doskonały do poruszenia przy okazji pierwszej książki, o której chcę opowiedzieć. „Człowiek jaki jest, każdy widzi” Marzeny Matuszak ilustrowanej przez Grażynę Rigall od Wydawnictwa Dwie Siostry to historia grupy zwierzaków, która relaksuje się w hotelu schowanym na himalajskim szczycie. Hotel prowadzony jest przez rodzinę Yetich (gdyby ktoś nadal nie wierzył w istnienie Yeti, to znak, że nie czytał odpowiedniej literatury). Regulamin hotelu był bardzo prosty: „Punkt 1. Nie zjadamy się nawzajem. Punkt 2. Nie straszymy się nawzajem, że zjemy się później. Punkt 3. Nie bijemy się o jedzenie. Dla wszystkich wystarczy.” Zwierzęta próbują opisać małej i zaskakująco ciekawskiej Yetince jak wygląda człowiek. Każde ze zwierząt ma swoje wyobrażenie. Na pewno będzie kupa śmiechu! Bo czy można się oprzeć wybuchowi śmiechu, kiedy słyszy się opowieść komarzycy: ” – Są baardzo, baardzo dłuudzy. Przeeleecieć z ich jeedneego końca na druugi, to doopieero moożna się zmęęczyć!” więcej na literackakavka.pl
LiterackaKavka - awatar LiterackaKavka
oceniła na 7 7 lat temu
Kto się kryje w lesie? Andy Mansfield
Kto się kryje w lesie?
Andy Mansfield Eryl Norris
Strach ma wielkie oczy Odkąd mała dzielnie drepcze ze mną na piesze wycieczki, nie taszczę już tylko książek dla siebie. Jej się przecież też coś od życia należy. Tym razem, ze względu na piękne okoliczności przyrody, wzięłam dla niej tematyczne pozycje: rozkładane książki typu pop-up pt. Kto się kryje w wodzie? i Kto się kryje w lesie? Co tu dużo mówić: obie sprawdziły się świetnie. Ze względu na zgrabny format nie zajmują zbyt wiele miejsca w plecaku i wygodnie trzyma się je w rękach – nawet niespełna dwulatce. Zaglądałyśmy do nich naprzemiennie: jedną, gdy zatrzymywałyśmy się przy potoku (ależ ta woda lodowata!), drugą na „przystankach” w lesie (raz musiałyśmy nawet uciekać przed wielkimi mrówami!). A o czym te perełki są? Z jednej strony tłumaczą trochę świat, bo pojawiają się w nich zwierzęta, których powinno się szukać w wodzie, jak rekin, ośmiornica, kijanka i takie które mieszkają w lesie np. wilk, nietoperz, sowa. Z drugiej sygnalizują, że strach ma wielkie oczy i z małej rzeczy nasza wyobraźnia potrafi zrobić wielki problem. „Zamarli w bezruchu, wszędzie wokół cicho. Czy jest już bezpiecznie? Czy uciekło LICHO?” „Tam, gdzie do morza rzeka wpływa. Ukrywa się KREATURA niezwykle straszliwa…” Wierszowane opowiastki Eryla Norrisa i Andy’ego Mansfielda są skonstruowane dokładnie tak samo, więc jeśli poznacie jedną, druga nie będzie już zaskoczeniem. Obie to dosyć nietypowe historyjki o dzikich zwierzętach, które zaczynają panikować, ponieważ nie wiedzą kto je obserwuje. Wyobrażają sobie najgorsze: kły, szpony, pazury – to musi być strasznie okropny potwór! Nawet wielki hipopotam, rekin, niedźwiedź mają stracha! Nie ważne więc jak same są duże czy groźne, tak samo mogą bać tego czego nie znają. Na końcu jest kupa śmiechu, bo okazuje się, że to co wydawało się straszne i niebezpieczne w ogóle takie nie było. „Choć w puszczy jestem największym z niedźwiedzi, bardzo się lękam, gdy tam potwór siedzi” Młoda nie wyłapuje jeszcze sensu tych opowiastek (te rozmowy i oswajanie emocji jeszcze przed nami), głównie skupia się na walorach estetycznych książeczek i dźwiękach jakie wydajemy podczas „czytania”. Oczywiście bardzo chciałaby zając się nimi sama, bez nadzoru, ale niestety nie mogę jej na to pozwolić, bo jest na to jeszcze nieco za mała i wszystko pali się jej w rękach. Zresztą nawet starsze dziecko, ze względu na delikatność ruchomych elementów, może je podczas „intensywnego” czytania naderwać, więc bądźcie czujni. Dowcipne, zabawne i naprawdę ładne. Ale co najważniejsze stały się częścią naszego wspólnego poznawania świata, a dla każdego rodzica, to niezwykle wyjątkowa przygoda.
Alicya Oss - awatar Alicya Oss
ocenił na 8 2 lata temu
Dzień, w którym zamieniłem się w ptaka Ingrid Chabbert
Dzień, w którym zamieniłem się w ptaka
Ingrid Chabbert
Dzień, w którym spojrzało na mnie czujne, szeroko otwarte oko z okładki tej książki, pamiętam bardzo dobrze. To była księgarnia "Ambelucja", miejsce z duszą, w którym miłość do książek czuć w powietrzu, nietuzinkowe i absolutnie zachwycające. Będąc w Sopocie, koniecznie zajrzyjcie do tej cudownej księgarenki, niech jej magia nie zniknie. Takie miejsca trzeba wspierać. Oko patrzyło na mnie z całą swoją mocą. Nieco schowane, ukryte w głębi regałów ciężkich od innych cudowności, ale na tyle wyraźne, że nie można było go nie zauważyć. I gdy tylko wzięłam do ręki "Dzień, w którym zamieniłem się w ptaka", wiedziałam, że do domu wrócimy razem. Okładka, której fakturę czuje się pod dłońmi, gruby i matowy papier, ascetyczne rysunki przypominające szkice, czerń, biel i puszyste, błękitne pióra. Tekstu jest niewiele, ale nie ma potrzeby, by było go więcej. Jest nieco poetycki, ale nietrudny w odbiorze. I emocje, najpiękniejsze, najmocniejsze, takie, które pozwalają latać. Każda strona to miłość, zakochanie, cudowny stan, gdy motyle trzepoczą w brzuchu skrzydłami. Lekkie zamroczenie i ogromne pokłady poświęcenia, kreatywności i odwagi. "Dzień, w którym zamieniłem się w ptaka" miłość, być może tę pierwszą, pokazuje jako stan ponad wszystkie inne. Gdy nie liczy się opinia kolegów z klasy, gdy marzysz i myślisz tylko o tej wyjątkowej osobie. Znasz jej zainteresowania, które za chwilę stają się również Twoimi. Podążasz jej śladami i robisz wszystko, aby zwróciła na Ciebie uwagę. Przebierasz się nawet za wielkiego ptaka, choć ciężko się wtedy gra w piłkę. A czy uczucie zostanie odwzajemnione? Tego nigdy nie wiadomo, ale dopóki się nie odkryjesz, nigdy się nie dowiesz. "Nie jestem już ptakiem. A jednak mogę latać".
MamaBasiCzyta - awatar MamaBasiCzyta
oceniła na 10 4 lata temu

Cytaty z książki Słoń na księżycu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Słoń na księżycu