rozwiń zwiń

Skradzione szepty: Wezwana

Okładka książki Skradzione szepty: Wezwana
K.T. Writz Wydawnictwo: Novae Res fantasy, science fiction
370 str. 6 godz. 10 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Data wydania:
2025-07-09
Data 1. wyd. pol.:
2025-07-09
Liczba stron:
370
Czas czytania
6 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383739298
Średnia ocen

                8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Skradzione szepty: Wezwana w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Skradzione szepty: Wezwana



książek na półce przeczytane 979 napisanych opinii 878

Oceny książki Skradzione szepty: Wezwana

Średnia ocen
8,0 / 10
66 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
10
8

Na półkach:

Niestety. Książka mnie nieco zawiodła. Nie jest zła. Historia ciekawi jednak za dużo na raz. Początek obiecuje tajemnicza pełna emocji przygodę a potem? Potem mamy cios za ciosem, szybkie opisy, brak emocji, brak autentyczności. Skaczemy z świata do świata. Bohaterka zakochuje się w dwóch mężczyznach jednym realnym a drugim, no tak Nyksander to jednak tylko widmo. Jednak nawet wątek romantyczny jest pobierany. Brakuje prawdziwej głębi i refleksji. Zbyt szybka przemiana w super women naszej bohaterki też nie działa na korzyść. A jednak, nie wiem co, coś w tej historii polubiłam.

Niestety. Książka mnie nieco zawiodła. Nie jest zła. Historia ciekawi jednak za dużo na raz. Początek obiecuje tajemnicza pełna emocji przygodę a potem? Potem mamy cios za ciosem, szybkie opisy, brak emocji, brak autentyczności. Skaczemy z świata do świata. Bohaterka zakochuje się w dwóch mężczyznach jednym realnym a drugim, no tak Nyksander to jednak tylko widmo. Jednak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

165 użytkowników ma tytuł Skradzione szepty: Wezwana na półkach głównych
  • 92
  • 72
  • 1
33 użytkowników ma tytuł Skradzione szepty: Wezwana na półkach dodatkowych
  • 20
  • 5
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ballada o czarnych srokach Maria Bujak
Ballada o czarnych srokach
Maria Bujak
𝑇𝑦𝑡𝑢𝑙: Ballada o Czarnych Srokach 𝐴𝑢𝑡𝑜𝑟: Maria Bujak (@marysia.autorka) 𝑊𝑦𝑑𝑎𝑤𝑛𝑖𝑐𝑡𝑤𝑜: Wydawnictwo BeYa (@wydawnictwo.beya ) Ocena:∞/5⭐️ [współpraca reklamowa z @wydawnictwo.beya ] “Oto historia o dziewczynie, która kochała wolność i księciu, kochającym złote klatki” Nie mam pojęcia od czego zacząć. O Balladzie mogłabym rozpisać się na kilka stron A4, jednak postaram się to wszystko skrócić do niezbędnego minimum. Zacznę od pióra Marysi - chociaż narracja była trzecioosobowa, ani trochę mi to nie przeszkadzało. Wszystko było poprowadzone tak gładko, przyjemnie. Narrator trzecioosobowy często bywa niedopracowany, a to co wydarzyło się tutaj… przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Emocje wszystkich bohaterów były opisane tak, aby czytelnik mógł wczuć się w historię dziesięć razy bardziej. Opisy - na tyle długie, by wyobrazić sobie dane miejsce, czy sytuację, jednak na tyle krótkie, aby nas nie zanudzić. Klimat stworzony od pierwszych stron i utrzymany aż do samego końca to coś, o czym myślę do teraz. Mrok, złodzieje i to napięcie, które towarzyszyło mi przy każdej stronie. Kocham, uwielbiam, ubóstwiam Zaplątanych, więc motyw Roszpunki był tylko dodatkiem do tego wszystkiego, dzięki czemu sroczki trafiły do topki najlepszych książek. Fabuła - kocham, kocham, kocham. Idealnie stworzeni bohaterowie, piątka przyjaciół, poza murami ich tymczasowego miejsca zamieszkania nazywana “Czarnymi Srokami”. Fabuła jednak skupia się na jednej z nich - Elaine. Dziewczynie więzionej przez osiemnaście lat w swoim domu. Kobiecie która przeżył wiele i chociaż mogłaby przez to się poddać, walczyła. Pozwoliła swoim przeżyciom i traumom ją kształtować. “Czy był tu wątek romantyczny?” możecie się zastanawiać, więc przychodzę z odpowiedzią - TAK. Jest, jednak jest to slow burn. I to taki naprawdę SLOW. Czy przeszkadzało mi to? Ani trochę, a wręcz uważam, że był to jeden z plusów całej tej historii. Czy Ballada ma jakieś minusy? TAK, JEDEN OGROMNY. Moje oczekiwania do jakiejkolwiek innej książki są teraz tak wysokie, że obawiam się, że długo nie znajdę innej, którą pokocham aż tak bardzo.
Maja - awatar Maja
oceniła na 10 2 miesiące temu
Zgubny los Kaylie Smith
Zgubny los
Kaylie Smith
ᴢɢᴜʙɴʏ ʟᴏꜱ ciekawiła mnie już od jej premiery. Nie słyszałam o tym tytule jakoś dużo, jednak opis bardzo mnie zaintrygował i spodziewałam się lekkiej książki fantasy. Zdecydowanie to właśnie tutaj otrzymałam! Początek książki okazał się nieco ciężki, gdyż niewiele dowiadujemy się o tym świecie, zasadach w nim panującymi i jak funkcjonują moce bohaterów. Z czasem było to stopniowo wytłumaczone, ale momentami miałam lekki kłopot ze zrozumieniem tego wszystkiego. Od właściwie pierwszych stron zostajemy wrzuceni w akcję, co też sprawiło, że trudno było mi się w tą fabułę wczuć. Później jednak było już coraz lepiej i z każdym kolejnym rozdziałem byłam bardziej zainteresowana czytaniem oraz bardziej książka mi się podobała. Świat wykreowany przez autorkę jest jednym z największych zalet ᴢɢᴜʙɴᴇɢᴏ ʟᴏꜱᴜ. Dawno nie spotkałam się z tak wieloma magicznymi istotami: wiedźmy, czarodzieje, syreny, elfy i dużo więcej - byłam pod dużym wrażeniem tej różnorodności. Świat ten pełen jest magii, przeznaczeń, klątw oraz mroku. Szkoda jednak, że większość wątków zostało tak słabo wytłumaczone. System magiczny, motyw losu.. tak właściwie niewiele o tym wiemy, przez co czasami można czuć się zagubionym. Występuję tu wątek podróży, który ja w książkach bardzo lubię. W przypadku tej historii wypadł naprawdę dobrze. Różnorodność magicznych stworzeń i mnóstwo przeszkód jakie napotykają bohaterowie w czasie tej wyprawy były świetne! Nieskończony las pełen jest niebezpieczeństw, grozy oraz tajemnic - dzięki czemu nie da się nudzić. W czasie wędrówki bohaterowie zbliżają się do siebie, lepiej się poznają i nawiązują relacje. Bardzo podobały mi się momenty kiedy się sprzeczali i dokuczali sobie. Naprawdę doceniłam ten humor oraz wielokrotnie uśmiechałam się czytając. Mamy tutaj trójkąt miłosny, który zdecydowanie nie jest przewidywalny, czy oczywisty. Do samego końca nie byłam pewna w jakim kierunku to pójdzie i szczerze nie wiedziałam komu kibicuję. Z początku nie potrafiłam polubić Ezry przez to jak wcześniej zachował się wobec głównej bohaterki, jednak z czasem zyskiwał w moich oczach. Drugim z bohaterów jest Gideon - starszy brat Ezry. Gideon był tajemniczy, ale troszczył się o Calle i wydaje mi się, że lepiej ją rozumiał. Bohaterowie wzbudzali ciekawość i byli barwnie przedstawieni. Każdy miał coś w sobie oraz czymś się wyróżniał. Poznajemy ich tu aż siedem, ale ja nie miałam większego problemu w rozpoznaniu kto jest kim. Główna bohaterka - Calla - sprawiała wrażenie zagubionej i niepewnej czego tak właściwie chce. Nie mogłam jej winić, gdyż znalazła się w niełatwej sytuacji. Z pozostałych postaci myślę, że najbardziej polubiłam Gideona, Delphine i Hannah. ᴢɢᴜʙɴʏ ʟᴏꜱ jest to tego rodzaju fantastyka, która z czasem wciąga i jest lekka w odbiorze. Mimo minusów jakie wymieniłam całkiem pozytywnie się zaskoczyłam. Książkę czytało mi się szybko oraz przyjemnie. Zakończenie naprawdę mnie zaskoczyło! Nie spodziewałam się takiego obrotu akcji i były plot twisty, które mocno mnie zszokowały. Powieść ma trochę niedociągnięć, a wiele rzeczy pozostaje słabo wyjaśnionych, przez co odczuwam niedosyt. Mam jednak nadzieję, że w kolejnym tomie dowiemy się więcej na temat tego świata, a wątki zostaną lepiej poprowadzone. Jeśli szukacie lekkiej, ale ciekawej młodzieżowej fantasy - ten tytuł może być dla was! Bookstagram: books_witholiwia
books_witholiwia - awatar books_witholiwia
oceniła na 6 7 dni temu
Veritaz. Dziedzictwo krwi Alwyn Hamilton
Veritaz. Dziedzictwo krwi
Alwyn Hamilton
Moje odczucia po przeczytaniu tej książki są mocno mieszane. Niekoniecznie powiedziałabym, że złe, ale raczej też i nie dobre. Nie wiem czy tylko ja mam takie odczucia, bo na pewno w jakiejś mierze wpływa na to fakt, iż ja słuchałam tą książkę w formie audiobooka, jednak chodzi mi o to, jak skomplikowana była akcja. Nie zawsze wiedziałam o co chodzi w danym momencie. Jest wiele czynników, które mogły mieć na to wpływ, ale jakbym miała Wam poradzić - nie jest to książka najlepsza na audiobooka i lepiej sięgnąć po wersję papierową. W tym tytule dostaliśmy całkiem sporo perspektyw. Ja osobiście lubię poznawać historię z różnych punktów widzenia. Niestety tutaj było to dla mnie aż męczące i w dużej mierze przyczyniło się do mojego zagubienia. Doceniam chęci, jednak tutaj z każdą perspektywą dostajemy nowy wątek, a to mnie osobiście wprawiło w zagubienie. Uważam, że tutaj najlepiej sprawdziłby się narrator trzecioosobowy. Postaci było bardzo dużo, jak już wspominałam. Najbardziej polubiłam postaci Nory i Lotte. One obie były chyba najbliżej nam przedstawionymi bohaterkami, więc mogliśmy je dobrze poznać. Sama akcja, czyli próby Veritazu, były wplątane w kilka innych równorzędnych historii. Sprawiało to, że stale się coś działo, jednocześnie niestety, można było się w tym pogubić. Coś czego nie mogę tej książce zaprzeczyć, to taka… ciekawość. Ta książka wyróżnia się chociażby światem przedstawionym. Ja osobiście nigdy się nie spotkałam z gnomami, itp., które występowały w tym świecie. To było coś ciekawego. Ogólnie cała historia tego świata była intrygująca. Z rozwiązania sprawy, o którą chodziło w większej części książki, jestem jak najbardziej usatysfakcjonowana. Z tych wszystkich zagadek, itd. - jak najbardziej. Niestety co innego mogę powiedzieć o zakończeniu? Ono niestety mnie nie usatysfakcjonowało. Zostało to urwane, okej może i daje nam przestrzeń na domysły, jednak nie trafia to do mnie. Więc pytanie - czy polecam Wam tę książkę. Niekoniecznie, na pewno nie w pierwszej kolejności, jednak jeśli chcecie po nią sięgnąć, to nie uważam jej za najgorszą propozycję.
amoonlight - awatar amoonlight
ocenił na 6 2 miesiące temu
Echo potępienia  K.E. December
Echo potępienia
K.E. December
,,𝓔𝓬𝓱𝓸 𝓟𝓸𝓽𝓮̨𝓹𝓲𝓮𝓷𝓲𝓪“ 🪽🧝‍♂️ ˗ˏˋ 𝐾.𝐸. 𝐷𝑒𝑐𝑒𝑚𝑏𝑒𝑟 ୭ ⋆ ⋆。˚꩜°‧[ 𝐰𝐬𝐩𝐨́𝐥𝐩𝐫𝐚𝐜𝐚 𝐫𝐞𝐤𝐥𝐚𝐦𝐨𝐰𝐚 • @wydawnictwo.beya ] ★★★★/★★★★★ [𝟒,𝟓/𝟓] ⊹ ᴀɴɪᴏʟʏ & ᴅᴇᴍᴏɴʏ ⊹ ᴢᴀᴋᴀᴢᴀɴᴀ ᴍɪʟᴏśᴄ́ ⊹ ᴛᴀᴊᴇᴍɴɪᴄᴢᴇ ᴢɴᴀᴍɪᴇ ———————————————————————— ⋆. 𐙚 𝑬𝒄𝒉𝒐 𝒑𝒐𝒕𝒆̨𝒑𝒊𝒆𝒏𝒊𝒂 to paranormalna historia z aniołami i demonami w głównych rolach. Mamy tutaj 𝑬𝒎𝒊𝒍𝒍𝒚 dziennikarkę, która pewnego dnia budzi się z tajemniczym znamieniem na ciele. Dziewczyna nie ma pojęcia skąd pochodzi ten tajemniczy znak na jej ciele oraz jak go nabyła. ⋆. 𐙚 Emily próbuje rozwikłać zagadkę jej znamienia a przy tym odkrywa prawdę, którą wolałaby nie znać. ⋆. 𐙚 To jak pełna akcji i tajemnic jest ta książka jest naprawdę czymś niesamowitym! Uwielbiam styl pisania autorki, który jest emocjonalny i niezwykle wciągający. Od książki dosłownie nie da się oderwać, jest napisana tak, że czytelnik chce więcej i więcej ! Postacie zostały cudownie wykreowane, ich charaktery, wrażliwość i dialogi które między sobą przeprowadzały, były w stu procentach dopracowane ! ⋆. 𐙚 Relacja Emily i Nathaniela rozwijała się powoli, przez co nie sprawiała wrażenia natarczywej, a losy bohaterów czytało się z wielką przyjemnością! Tym, co również skradło moje serce, była więź między siostrami, to jak się wspierały (chodź z początku nie zawsze tak było) na zawsze zostanie w moim sercu. ⋆. 𐙚 Podsumowując, jeśli kochacie paranormalne zdarzenia oraz porywające lektury, ta historia być może skradnie także wasze serce !❤️‍🩹
prettybooksy - awatar prettybooksy
ocenił na 9 1 miesiąc temu
Przyjaciele na zabój Liz Lawson
Przyjaciele na zabój
Liz Lawson
Ally moja kochana ratowała całą tą książkę. Fabuły jest tyle co kot napłakał, mam wrażenie, że wszystko opiera się na dramacie relacyjnym bohaterów. Henry byłby cudowny, gdyby nie jego skrzywiony stosunek do Grace. Grace to totalny stan umysłu. Laska jest taką idiotką, że szkoda gadać. I robi chłopakowi wodę z mózgu. Jednak tytuł największej debilki i najmniej realistycznej postaci zdobywa jej siostrzyczka - Lara. Przejmuje się swoim ślubem jakby była pępkiem świata. Ma w nosie to, że Grace ma własne życie i własne problemy - grozi jej i traktuje jak popychadło. Mimo, że sama może wybrać usadzenie gości przy stole xDdd Jednocześnie mnie to bawiło i doprowadzało to szału. To jak Henry traktuje Ally to jakiś żart - laska wspierała go kiedy został całkiem sam i wszyscy go znienawidzili (dzięki cudnej Grace). A chłop wraca do Grace kiedy tylko nadarza się najmniejsza okazja. Bardziej żałosnym być nie można. Na dodatek przyjaźń Grace i Ally jest totalnie pomijana - Grace ma w dupie, że oprócz chłopaka porzuciła i zraniła też wieloletnią przyjaciółkę. I nikt nie przejmuje się tym jak Ally sama cierpiała po śmierci ojca. No cudowni przyjaciele, nie? Przykro było o tym czytać. Tak właściwie potem wszystko ładnie się wyjaśnia i zaskakuje. Tylko końcówka nie do końca mi siedzi. Niby cała trójka się pogodziła, ale bardzo bardzo brakowało mi takiego ostatecznego pojednania Grace i Ally :'3 Przyjemna, jednak szybka książka. Do przeczytania i zapomnienia. ~ 🦈
Eisou - awatar Eisou
ocenił na 6 10 dni temu
Nie ma już odwrotu Julita Rejnów
Nie ma już odwrotu
Julita Rejnów
🥀Recenzja książki ,,Nie ma już odwrotu"🥀 🙏Ocena: ♾️/⭐️5🙏 ❤️‍🔥Autor: @julita.rejnow ❤️‍🔥 🫀Wydawnictwo: @moondrive.books 🫀 🌹Ograniczenie wiekowe: 15+🌹 ⚘️Opis od wydawcy:⚘️ 🕯Postawili krok w świecie mrocznym, okrutnym i zbrukanym. I choć wtedy jeszcze tego nie wiedzieli - nie mieli już odwrotu🕯 📜Marta, William i Aleks nie są zwykłymi studentami. Każde z nich skrywa jakiś sekret, każde coś straciło, każde ma powód, by przekroczyć granicę. Gdy trafiają na elitarną uczelnię, zaczyna łączyć ich coś więcej niż przyjaźń. Nić lojalności, zazdrości i obsesji splata ich losy w pełnym niedopowiedzeń przedstawieniu, w którym oni są jedynie… marionetkami.📜 📚Wszystko zaczyna się od białej koperty z bordową pieczęcią. Bohaterowie jeszcze nie wiedzą, że tajemnicza wiadomość to inicjacja. Pierwszy krok do elitarnego kręgu zwanego Znakiem Zapytania, działającego według własnych, mrocznych zasad. Na ostatnim etapie wtajemniczenia wskazówki kierują troje kandydatów na mokradła. Tam gra staje się śmiertelnie poważna, a znak zapytania – znakiem ostrzeżenia...📚 ✉️Moja recenzja:✉️ 🪭KOCHAM JĄ! Książka napisana jest cudownie! Wciągna od pierwszych stron i od razu czuć napięcie, które nie opuszcza nas aż do ostatnich. Możemy z łatwością poczuć się, jakbyśmy sami byli bohater i przeżywać wszystko razem z nimi! Głównych bohaterów od razu polubiłam, przez co zdecydowanie łatwiej mi się czytało. Świetne też jest to, że sami możemy snuć podejrzenia i próbować wydedukować. Powieść oddaje vibe tajemnicy i mroku, co było super! ZDECYDOWANIE POLECAM KAŻDEMU!🪭
Bookssoul - awatar Bookssoul
ocenił na 10 3 miesiące temu
Ślepnąc od gwiazd Pola Hibner
Ślepnąc od gwiazd
Pola Hibner
O powieści Poli Hibner słyszałam naprawdę niewiele, choć jej okładka zdążyła przewinąć mi się przed oczami kilka razy na Instagramie. Przyznaję, że na początku jakoś nie poczułam do niej żadnego przyciągania — ot, kolejna powieść YA, która będzie miała w sobie zapewne dużo romansu i dramatów. No i właściwie miałam rację, choć tego, jak wciągnę się w tę pozycję, nie przewidziałam. Rosette ma wszystko, czego tylko dusza może zapragnąć. Piękny dom, bogatych rodziców, którzy zapewniają jej wszystko, o czym tylko by mogla zamarzyć, najlepszą przyjaciółkę od serca, a dodatkowo właśnie rozpoczyna studia na swoim wymarzonym uniwersytecie. Czy może być lepiej? No cóż. Nikt nie wie, jak duży ciężar emocjonalny musi dźwigać każdego dnia. Jedyne, czego teraz pragnie to odzyskać pełną kontrolą nad swoim życiem — już bez strachu i ciągłego zerkania za siebie. Jest również On we własnej osobie. To właśnie On pokaże jej, jak wielkie kłamstwa otaczały ją przez całe życie, a za prawdę przyjdzie jej zapłacić najwyższą cenę... Pierwsze strony powieści nie były dla mnie może najbardziej wciągające. Musiałam wejść głębiej w tę historię, by nie tylko bliżej poznać bohaterów, ale i by po prostu poczuć chociaż większą ciekawość w stosunku do ich postaci i tego, co aktualnie przeżywają. No, a tutaj muszę przyznać, że autorka sprytnie tego dokonała, ponieważ nawet nie wiem, w którym momencie poczułam się wciągnięta w tę książkę i kończyłam ją pod biurkiem w pracy (winna, przyznaję się). Główna bohaterka nie do końca wzbudziła moją sympatię. Z jednej strony Rosette jest postacią, z którą mogłabym się nawet utożsamić — wiedzie raczej dobre życie, w którym nie trzeba martwić się o większe problemy, właśnie dostała się na studia i to ze swoją własną przyjaciółką. W tym wszystkim Rosie jest raczej pozytywna, ale mimo tego, bywały chwile, kiedy odczuwałam irytację w związku z jej zachowaniem czy też decyzjami. Tak więc nie do końca mogę powiedzieć o tej bohaterce, że zyskała moją sympatię i uznanie, chociaż było do tego blisko. Fabuła powieści skupia się przede wszystkim na głównej bohaterce oraz jej rozterkach życiowych i sercowych, choć po upływie pewnej części książki zaczęło się wkradać tutaj także o wiele więcej dramatu, a nawet i wątków sensacyjnych (co może wzbudzać w niektórych pewnego rodzaju zagubienie, jednak mnie przypadło do gustu). Nie zabrakło tutaj również zwrotów akcji, które w pewnym stopniu wydawały mi się dość... mało prawdopodobne. Były zaskakujące, to prawda, jednak nie czułam, że w aż takiej skali wydarzyłyby się w rzeczywistości. Pola Hibner ma dobre pióro, jednak czuć, że jest to debiut literacki. Oczywiście, nie ujmuje to w żaden sposób książce, która i tak ostatecznie okazała się interesująca i faktycznie angażująca. Wierzę jednak, że z każdą kolejną powieścią pióro autorki jeszcze bardziej się rozwinie i będzie tylko lepiej. Żeby jednak nie było zbyt kolorowo, to mam jeden, ale myślę, że spory zarzut w stosunku do tej książki. Główni bohaterowie właśnie rozpoczynają studia i faktycznie przez pierwsze strony mamy opisy sal, samego kampusu czy też innych studentów. W trakcie samej historii gdzieś to wszystko się rozmywa w gąszczu licznych imprez, pijaństwa i innych sytuacji, a same studia tak jakby nagle... wyparowują. Może nie oczekiwałam tutaj niewiadomej ilości scen związanej z uczelnią, ale sama w pewnym momencie zapomniałam, że czytam tak naprawdę o studentach. Myślę, że można było odrobinę inaczej to ograć, a przede wszystkim wpleść więcej wątków typowo studenckich dla uzupełnienia fabuły. Ostatecznie uważam, że jest to dobra książka, która z pewnością sprawdzi się idealnie na cieplejszy wieczór jako relaks po całym dniu. Zdecydowanie sprawdzi się dla tych, którzy bardzo lubią powieści YA, historie romantyczne podkręcone licznymi zwrotami akcji, a także powieści typowo młodzieżowe. Jeżeli jednak nie do końca czujecie się w takiej tematyce, to ta książka może Was niestety rozczarować.
Inthefuturelondon - awatar Inthefuturelondon
ocenił na 6 5 dni temu
Zabójcze istoty Rory Power
Zabójcze istoty
Rory Power
"Każdy sekret, który przed nią ukryłam, leży ciasno zwinięty gdzieś głęboko. Ty też się nie dowiesz." To miała być piękna i niezapomniana kąpiel w jeziorze, w letni wakacyjny wieczór. Wieczór, który okazał się być w tragiczny w skutkach. Bowiem z tej wyprawy wróciła tylko Nan. Pozostałe trzy dziewczyny... zniknęły w niewyjaśnionych okolicznościach. Mija rok. By uczcić tragedię, całe miasteczko gromadzi się nad wodą, by uczcić pamięć dziewczyn. Wówczas wtedy, panującą ciszę przerywa wiadomość o powrocie jednej z dziewczyn. Całe miasteczko zamiera, łącznie z Nan, która jako jedyna wie, co zdarzyło się tamtego pamiętnego wieczoru. To właśnie ona je zabiła, więc jak to możliwe, że jedna z nich przeżyła? Cztery przyjaciółki, która łączyła przyjaźń oraz tragedia, która na zawsze odmieniła życia wielu osób. Dlaczego Nan to zrobiła? I dlaczego to właśnie rok po zniknięciu dziewczyn jedna z nich się odnajduje? Czy pozostałe dwie dziewczyny również żyją? Podczas czytania pojawi się w waszych głowach jeszcze więcej pytań. Pytań które nie pozwolą wam odłożyć książki, dopóki nie poznacie motywów Nan. Ja już je znam i szczerze mówiąc wogóle mnie one nie zaskoczyły. Dlaczego? Nie chcę wam za wiele zdradzać, by nie zepsuć zakończenia. Ale z pewnością poznając bliżej samą Nan, a także relacje dziewczyn, bardzo szybko połączycie fakty. Pojawią się tu również inne ale równie ważne smaczki, które pośrednio będą przyczyną tutejszych wydarzeń. "To co pamiętasz, to tylko cień prawdy..." Polecam
do_zaczytania - awatar do_zaczytania
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Słony mech Monika Grabowska
Słony mech
Monika Grabowska
Mara wraz z przyjaciółmi wygrywa konkurs architektoniczny, którego główną nagrodą jest wyjazd do Wierzbowego Dworu. Z tym hotelem wiąże się niepokojąca historia, którą poznajemy szerzej w kolejnych rozdziałach, jednak już przed wyjazdem głównej bohaterce towarzyszą złe przeczucia. W dniu wyjazdu odkrywa, że osobą nadzorującą ich projekt jest jej były chłopak, Leon – postać, z którą również wiążą się niepokojące wspomnienia. „Słony mech” to nietypowa powieść, w której od pierwszych stron wyczuwalne jest napięcie wiszące w powietrzu. Historia Mary pełna jest niedomówień, które czytelnik odkrywa stopniowo, wraz z rozwojem fabuły. Dawne grzechy wychodzą na jaw. Przyjaźń oraz skomplikowane, momentami toksyczne relacje między bohaterami zostają wystawione na próbę. Główna bohaterka w przeszłości cierpiała na zaburzenia psychiczne, których echo towarzyszy jej do dziś. Czytelnik gubi się wraz z nią w emocjach i tym, czego doświadcza – a może jednak nie? – w Wierzbowym Dworze. W hotelu, otaczającym go lesie, a nawet pobliskim miasteczku dzieją się dziwne, niewytłumaczalne rzeczy. Rzeczywistość miesza się z fikcją. Czy to Mara ma problem z odróżnieniem jawy od szaleństwa? Autorka przykłada dużą wagę do opisów, które w tej historii odgrywają istotną rolę, choć momentami mogą przytłaczać czytelników, którzy – w przeciwieństwie do mnie – nie przepadają za takimi detalami. Mimo wszystko nadają powieści klimat: dziwny, mroczny, duszny, pełen szaleństwa. Język książki jest przystępny, momentami udziwniony, ale zdecydowanie lepszy niż w debiutanckiej powieści autorki. Choć nie brakuje dynamicznych momentów, fabułę określiłabym jako niespieszną. To nie jest typowa powieść akcji, jednak napięcia i grozy w niej nie brakuje. Podobało mi się, że tajemnice odkrywaliśmy stopniowo – nie tylko te dotyczące głównych bohaterów, ale również postaci drugoplanowych. W tym nietypowym gronie trudno znaleźć choćby jedną krystalicznie dobrą osobę, która nie ukrywałaby swoich „brudów” przed resztą – a przecież nazywali się przyjaciółmi. Mara to bohaterka tajemnicza i intrygująca. Jej zachowanie trudno było przewidzieć, a momentami podejmowała nielogiczne decyzje, które jednak w jakiś sposób pasowały do klimatu książki. Czuła potrzebę powrotu do Wierzbowego Dworu, mimo że wiązały się z nim traumatyczne wspomnienia. Była gotowa skonfrontować się z przeszłością i dawnym chłopakiem Leonem, do którego wciąż coś czuła… miłość, pożądanie, a może coś więcej? Momentami miałam wrażenie, że wszyscy mieli obsesję na punkcie Mary – szczególnie jej były chłopak Leon oraz bardzo zaborcza przyjaciółka (?). Finałowe sceny rozwiały moje wątpliwości i wyjaśniły nietypowe zachowania bohaterów. Zakończenie było bardzo emocjonujące i satysfakcjonujące. „Słony mech” to oryginalna historia o mrocznym, psychotycznym klimacie, dlatego mam pewne obiekcje co do sugerowanej kategorii wiekowej (15+). Bohaterowie nie są nastolatkami, lecz studentami. Przejawiają szereg nietypowych zachowań (których nie wymienię, by nie spoilerować), robią mnóstwo niewłaściwych rzeczy (tu też się powstrzymam) i nieustannie imprezują. Nawet Mara, która miała już złe doświadczenia z nadużywaniem alkoholu w tym konkretnym miejscu, nie stroniła od używek. Gdyby historia została skierowana do dorosłych czytelników, moja ocena byłaby wyższa.
SomniaVenatrix - awatar SomniaVenatrix
ocenił na 7 2 miesiące temu
Nieśmiertelny mrok Tigest Girma
Nieśmiertelny mrok
Tigest Girma
Lubicie książki przepełnione mrokiem? Ja uwielbiam, a “Nieśmiertelny Mrok” mnie oczarował chyba na każdej płaszczyźnie. Chyba przyzwyczaiłam się do tego, że nienawiść w książkach jest przedstawiana słabo. Tym bardziej w romantasy. Wystarczy, że będę dla siebie niemili przy kilku spotkaniach i dostajemy wielkie hasło enemies to lovers! Ja naprawdę lubię ten motyw, ale zaczęłam podchodzić do niego z dystansem, doskonale zdając sobie sprawę, że nienawiści prawdziwej nie uświadczę. Jakie więc było moje zdziwienie, gdy dostałam nienawiść w najczystszej postaci. Oni nie byli dla siebie po prostu niemili, oni chcieli się nawzajem upokorzyć, zniszczyć, to, co dla nich ważne. Ja nawet nie umiem tego dobrze Wam przekazać. Trzeba to poczuć, bo emocje z tej książki się wylewają. No nie cackali się w kontaktach między sobą. Autorka bardzo dobrze przedstawiła też ich przejście od tego, że szczerze się nie znoszą, do współpracy. Bo nie powiem, że do kochanków, ponieważ nie mam pojęcia, czy do tego dojdzie. Mam ogromną nadzieję, że tak, bo napięcie między nimi jest zdecydowanie lepsze niż w niejednym smucie! I to wszystko nawet bez jednego pocałunku w całej książce. Więc jeżeli Kidan i Yos będą razem, to będzie to jedna z najlepszych książek z wątkami enemies to lovers i slow burn! A to wszystko jeszcze nie jest końcem plusów tej historii. Lubicie motyw dark academia? No to proszę bardzo, to również tutaj znajdziecie. Ukryta uczelnia, do której wstęp mają nieliczni i trudne zajęcia, które naprawdę mało kto zdaje. Dodatkowo bardzo dużo rozważań o mroku, moralności, poczuciu winy, celu, akceptacji. Stwierdzenie, że książka jest przepełniona mrokiem, nie było nad wyraz. Autorka przedstawiła kilka bardzo ciekawych postaci. Wszyscy mają coś za uszami i każdego z nich moralność jest kwestionowana. Najwięcej mroku oczywiście widzimy w Kidan, naszej głównej bohaterce. Jest uwięziona między poczuciem winy a potrzebą zrobienia dosłownie wszystkiego, co będzie trzeba, żeby odnaleźć siostrę. Podobało mi się również przedstawienie wampirów i pomysł ich osłabienia oraz tego powód. Wampiry to taki powszechny motyw, a jednak zaskakuje mnie, jak ciekawe pomysły mają autorki, żeby pokazać je w oryginalny sposób. Zdecydowanie kupił mnie motyw, że w zależności od tego, z jakiej części ciała poje wampir, widzi inne wspomnienie osoby, z której pije i dzieli się z nią własnym. To też dodawało napięcia i to jak! Sam zarys fabularny super, osobiście bardzo lubię, gdy głównym wątkiem ma być zemsta i szukanie prawdy. Jestem oczarowana tą książką, co chyba widać po tym, jak o niej piszę. Wszystko zagrało tu tak, jak miało. A końcówka? Najpierw płakałam, a potem byłam wściekła. Jestem ciekawa, w jakim kierunku autorka poprowadzi tę historię, bo potencjał jest ogromny. Nie pozostaje mi nic innego, jak czekać i nakłaniać Was, żebyście dali jej szansę, bo naprawdę warto! Muszę z kimś dzielić trudy czekania przecież…
FantastyczneKsiazki - awatar FantastyczneKsiazki
ocenił na 10 1 miesiąc temu
Blizny Klaudia Gregorczyk
Blizny
Klaudia Gregorczyk
Książka Blizny polskiej autorki od pierwszego kontaktu wzbudziła we mnie ciekawość. Zanim sięgnęłam po opis, intuicja podpowiedziała mi, że warto ją przeczytać i w tym przypadku przeczucie okazało się w pełni trafne. To powieść bardzo inteligentnie skonstruowana. Autorka stopniowo odkrywa przed czytelnikiem historie bohaterów i ich wewnętrzne rany tytułowe „blizny”. Postacie są wielowymiarowe, obdarzone zarówno zaletami, jak i słabościami, a ocena ich moralnych wyborów nie jest oczywista. Nie od razu wiadomo, kto zasługuje na miano „dobrego”, a kto kieruje się egoizmem czy brakiem empatii. Ten zabieg nadaje narracji głębi i odzwierciedla skomplikowane mechanizmy rządzące ludzkimi relacjami i światem społecznym. Atutem książki jest również jej tempo. Lektura wciąga od pierwszych stron, a rytm wydarzeń sprawia, że łatwo wczuć się w emocje bohaterów. Czytając, przeżywałam pełne spektrum emocji od śmiechu po wzruszenie. To powieść, która nie tylko angażuje fabularnie, ale też budzi w czytelniku intensywne przeżycia, bliskie tym, jakie znamy z filmów młodzieżowych o silnym ładunku emocjonalnym. Co istotne, Blizny poruszają wiele ważnych tematów, które dotyczą nie tylko nastolatków, ale także dorosłych. Autorka pokazuje, jak przeszłość kształtuje teraźniejszość, jak psychika i doświadczenia wpływają na jednostkę oraz relacje międzyludzkie. Dzięki temu książka nie jest jedynie „lekką” lekturą niesie ze sobą wartościowy przekaz i refleksję. To opowieść, do której chce się wracać. Nie kończy się wraz z odłożeniem książki na półkę jej przesłanie i emocje pozostają w czytelniku na dłużej. Zakończenie opatrzone słowami „ciąg dalszy nastąpi” budzi naturalną niecierpliwość, bo trudno nie chcieć natychmiast poznać kolejnego tomu. Blizny to powieść, której nie mam potrzeby doszukiwać się niedoskonałości. Jest spójna, przemyślana i pełna emocji. Łączy w sobie refleksję nad ludzką kondycją z atrakcyjną, wciągającą fabułą. Zdecydowanie polecam tę książkę każdemu, kto szuka literatury, która wzbudza emocje i jednocześnie skłania do przemyśleń.
Zakaz_czytaania - awatar Zakaz_czytaania
oceniła na 10 6 miesięcy temu
Na skrzydłach gwiezdnego blasku Allison Saft
Na skrzydłach gwiezdnego blasku
Allison Saft
Książka magiczna, baśniowa i klimatyczna. Napisana w piękny, delikatny sposób. Wczułam się w losy bohaterów, ich świat, radości i problemy. Pory roku przedstawione w piękny, jakby bajkowy sposób. Wróżki przedstawione jako delikatne, uczynne, życzliwe i dobre duszyczki. Zabrakło mi jednak na koniec szczęśliwszego zakończenia takiej bajkowej powieści, bo na koniec trochę zderzamy się ze ścianą. Klarion bardzo szybko zmieniła się o 180 stopni, postanowiła zamknąć granicę między Zimą i letnimi porami roku. Narzekała na obecną królową wróżek, że odcina się od Zimy, a sama w pierwszym werdykcie jako Królowa zakazuje przekraczania granicy. Ostatnie rozdziały sprzeczne z całą historią. Jej przyjaciółka Cynka, która tworzyła różne innowacyjne produkty mogła wymyślić coś magicznego co umożliwiałoby mieszkańcom Zimy wkraczanie do Jesieni lub Wiosny choć na trochę. Już nie mówię że musi być to Lato. Mogła pozwolić letnim wróżkom wejść do Zimy i nacieszyć się śniegiem. Sama zachwycała się nim jak dziecko, ciągle tam wchodziła, a innym zabroniła. Brakowało mi też walki Klarion i Strażnika Zimowego Lasu o ich wspólne uczucie i przyszłość. Zamiast tego poddali się od razu i rozeszli. Żadnej inicjatywy, chęci, woli walki o siebie nawzajem. Drama i smuty stworzone na siłę. Gdyby nie te dwa minusy książka byłaby naprawdę cudowna i jedyna w swoim rodzaju. Przykro mi, że zakończenie jest takie rozczarowujące i bez żadnej logiki.
Beciorek - awatar Beciorek
ocenił na 6 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Skradzione szepty: Wezwana

Więcej
K.T. Writz Skradzione szepty: Wezwana Zobacz więcej
K.T. Writz Skradzione szepty: Wezwana Zobacz więcej
Więcej