Sekta śmierci. Jak ślepa wiara, manipulacja i obsesja mogą zniszczyć życie

Okładka książki Sekta śmierci. Jak ślepa wiara, manipulacja i obsesja mogą zniszczyć życie
John Glatt Wydawnictwo: Filia Seria: Filia na faktach reportaż
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Filia na faktach
Tytuł oryginału:
The Doomsday Mother: Lori Vallow, Chad Daybell, and the End of an American Family
Data wydania:
2025-10-08
Data 1. wyd. pol.:
2025-10-08
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384027110
Tłumacz:
Adrian Napieralski
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sekta śmierci. Jak ślepa wiara, manipulacja i obsesja mogą zniszczyć życie w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Sekta śmierci. Jak ślepa wiara, manipulacja i obsesja mogą zniszczyć życie



książek na półce przeczytane 5534 napisanych opinii 431

Oceny książki Sekta śmierci. Jak ślepa wiara, manipulacja i obsesja mogą zniszczyć życie

Średnia ocen
7,0 / 10
185 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2565
2563

Na półkach: ,

Autor uwielbia pisać autobiografie książek o prawdziwych przestępcach. Nie dziwię mu się, ponieważ sposób w jaki je pisze jest naprawdę doskonały. Wpierw przedstawia nam fakty co się stało, kto o co został posądzony wraz z pytaniami na które ludzie poszukują odpowiedzi, by później rozpocząć opowieść o losach młodych osób, które na pierwszy rzut oka nigdy nie mogłyby nikogo skrzywdzić. Mówią, że złym stajemy się poprzez nasze towarzystwo i tu nie tylko chodzi o znajomych, ale i samych rodziców, którzy wychowują je według własnych ustaleń. Mówi się, że każdy człowiek na świecie ma swoją ukrytą obsesję, czy też bzik, jak to żartobliwie nazywa się rzecz, by nie prowadziła do powagi sytuacji. Tutaj również mamy nie tylko obrządek religijny, ale i konkretne wyznawanie zasad pomimo tego, że są krzywdzące dla wielu osób. Wiele osób do tej pory nie rozumie jak można było zamordować grono z rodziny tylko dlatego, że wierzyli w jakieś większe przesłanie. Myślę, że ich rodzina oraz podatność na wpływy innych sprawiła, że uwierzyli i obsesyjnie zatracili się w tym, czego zostali nauczeni. To w żaden sposób ich nie tłumaczy i jestem przekonana, że każdy może wysnuć tutaj inną teorię. Sam reportaż jest napisana niby na chłodno, ale są to tak dosadne słowa podsycone nutą niepewności oraz zapewnieniem, że niedługo wydarzy się coś, co zmieni młode osoby niemal w demony zła, że trudno jest ot tak przestać ją czytać. Reportaż nie ocenia, tylko opisuje fakty. Nie tłumaczy, jednak niektóre sprawy przedstawia w taki sposób jakby na tłumaczenie to wyglądało. Ewidentnie królował tutaj duży brak i rygor, przez co psychika wytworzyła sprzeczne informacje i zaczęła według nich żyć. Wszędzie dookoła obecne są pieniądze, oraz zaspakajanie każdej potrzeby dzieci, tylko nie tej, której najbardziej potrzebowali, czyli rodzinnej miłości. Doszło tutaj nawet do odwrotnego odczuwania miłości, gdzie rodzeństwo powinno się kochać, ale nie na tyle, by odczuwać więź erotyczną z siostrą. Przez to są tutaj sceny, które zawierały faktyczne opisy prawdziwych uczuć poprawnie przez naturę rozumianych, poprzez te, do których zdecydowanie dochodzić nie powinno. Ja się przyznam, że nie oglądam wiadomości od kilku lat i bardzo mi to odpowiada. Nie słyszałam o tej sprawia, dopiero ta książka pokazała mi, że potworem człowiek się staje, nie rodzi. Momentami choć nie wulgarna, to jednak emocje potrafią wariować na myśl o sugestiach podświadomości osobników z tego reportażu. Dosadna i potrafiąca przestraszyć. Polecam ją osobom pełnoletnim.

Autor uwielbia pisać autobiografie książek o prawdziwych przestępcach. Nie dziwię mu się, ponieważ sposób w jaki je pisze jest naprawdę doskonały. Wpierw przedstawia nam fakty co się stało, kto o co został posądzony wraz z pytaniami na które ludzie poszukują odpowiedzi, by później rozpocząć opowieść o losach młodych osób, które na pierwszy rzut oka nigdy nie mogłyby nikogo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

365 użytkowników ma tytuł Sekta śmierci. Jak ślepa wiara, manipulacja i obsesja mogą zniszczyć życie na półkach głównych
  • 208
  • 150
  • 7
82 użytkowników ma tytuł Sekta śmierci. Jak ślepa wiara, manipulacja i obsesja mogą zniszczyć życie na półkach dodatkowych
  • 25
  • 24
  • 13
  • 7
  • 7
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Sekta śmierci. Jak ślepa wiara, manipulacja i obsesja mogą zniszczyć życie

Inne książki autora

John Glatt
John Glatt
Urodził się w Londynie, jednak w 1981 roku przeprowadził się do Nowego Jorku. Jest dziennikarzem śledczym. Napisał ponad 25 książek z gatunku true crime oraz 5 biografii. Jego dzieła czytane są na całym świecie. John Glatt uważany jest za jednego z najlepszych twórców książek o seryjnych mordercach. Swoją karierę dziennikarską rozpoczął w małej londyńskiej gazecie. Później jego teksty można było przeczytać w „Daily Express”, „The Sunday People” czy też w „The Daily Mail”. John Glatt wydał swoją pierwszą książkę w 1993 roku. Nosiła ona tytuł „Rage & Roll: Bill Graham and the Selling of Rock”. Kilka lat później pisarz został nominowany do nagrody Grammy za autoryzowaną biografię zespołu The Chieftains. Z kolei jego pierwsza książka z gatunku true crime ukazała się na rynku w 1998 roku i nosiła tytuł „For I Have Sinned: True Stories of Clergy Who Kill”. John Glatt to bardzo pracowity pisarz. Niemal co roku wydaje jedną książkę. Najnowsza z nich, „The Golden Boy”, ukazała się w 2021 roku. Pisarz zapowiedział już kolejne tytuły.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Klątwy, duchy i zbrodnie Renata Kuryłowicz
Klątwy, duchy i zbrodnie
Renata Kuryłowicz
Czy zdarza się Wam czasem myśleć o tym, co sprawia, że tak lubimy sięgać po zatrważające historie o mordercach, duchach i ludzkich wypaczeniach, po biografie ludzi, których człowieczeństwo jest tak znikome, że zastanawiamy się, do czego jeszcze zdolny jest człowiek? Ja często sięgam po takie opowieści. I mimo, że niekiedy otwieram szeroko oczy z przerażenia, to nadal sięgam po kolejne takie historie. Za każdym razem książki te skłaniają mnie do refleksji nad życiem. Tym, którzy lubią takie klimaty, bardzo polecam książkę „Klątwy, duchy i zbrodnie” autorstwa Renaty Kuryłowicz. Renata z Worka Kości nie narzuca nam swojego światopoglądu, za co bardzo cenię jej twórczość. Nie każe czytelnikowi wierzyć w duchy i zjawiska nadprzyrodzone, ale pozostawia czytelnikowi przestrzeń na własne przemyślenia i doświadczenia. Książka podzielona jest na kilka części. W każdym rozdziale znajdują się mrożące krew w żyłach historie 🙀 niektóre o tyle bardziej, że wydarzyły się naprawdę. Znajdziemy tu historie o psychopatach, mordujących ludzi w takich sposób, jaki ciężko sobie wyobrazić; historie o duchach, które z zaświatów domagają się sprawiedliwości; historie o opętaniach i egzorcyzmach, które próbują zintegrować rzeczywistość realną z duchową; historie o wampirach i czarownicach, które zlewają w jedno wiarę z ludowymi przesądami. Autorka przedstawia nam również niesamowite miejsca, w tym też te nawiedzone, w różnych częściach świata. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, ale nie są to łatwe historie. Niektóre siedzą w mojej głowie do tej pory i nie zamierzają jej chyba prędko opuścić. Bardzo szanuję autorkę za postawę, w której nawołuje nas do szacunku dla zmarłych oraz miejsc w których wydarzyły się makabryczne zbrodnie, np. miejsca morderstw, a nawet obozy koncentracyjne. Uważam, że ta książka napisana jest na wysokim poziomie. Autorka bardzo sprawnie korzysta z języka. "Klątwy, duchy i zbrodnie" skłaniają do wielu refleksji, poruszając tematy trudne i nie do końca wyjaśnione. Do tego jest bardzo ładnie wydana -jest to chyba jedyna różowa książka jaką mam w swojej bliblioteczce🌷🖤 Nawet zastanawiałam się dlaczego ten kolor został tutaj użyty? Może właśnie po to, żeby jakoś złamać ten makabryczny klimat, albo po to, żeby ubrać zbrodnię w różowy płaszcz... Jeżeli czytaliście, koniecznie dajcie znać o Waszych odczuciach.
KsiazkowaLuna - awatar KsiazkowaLuna
oceniła na 10 19 dni temu
Dzieci odchodzą w ciszy. Sprawa Kamilka z Częstochowy Bartosz Wojsa
Dzieci odchodzą w ciszy. Sprawa Kamilka z Częstochowy
Bartosz Wojsa
Książkę Bartosza Wojsy „Dzieci odchodzą w ciszy” można odczytywać nie tylko jako poruszającą historię, ale przede wszystkim jako mocny komentarz do rzeczywistości społecznej, w której dochodzi do tragedii takich jak sprawa Kamilka z Częstochowy. Autor wyraźnie pokazuje, że to nie jest odosobniony przypadek, lecz symbol znacznie większego problemu — systemowej niewydolności i braku skutecznej ochrony dzieci przed przemocą. Wojsa buduje swoją narrację w taki sposób, aby czytelnik zrozumiał, że dramaty dzieci nie zaczynają się nagle. To proces — długotrwały, często ignorowany przez otoczenie, instytucje i dorosłych, którzy powinni reagować. W książce szczególnie mocno wybrzmiewa motyw „ciszy”, która oznacza nie tylko cierpienie dzieci, ale też brak reakcji ze strony społeczeństwa. To cisza nauczycieli, sąsiadów, urzędników — wszystkich tych, którzy mogli coś zauważyć, ale nie zareagowali wystarczająco szybko lub zdecydowanie. Autor wyraźnie sugeruje, że obecny system ochrony dzieci zawodzi. Pokazuje luki w procedurach, brak komunikacji między instytucjami oraz zbyt późne interwencje. W tym kontekście książka staje się apelem o realne zmiany — nie tylko formalne, ale przede wszystkim mentalne. Wojsa podkreśla, że nawet najlepsze przepisy nie będą działać, jeśli zabraknie wrażliwości i odwagi do działania. Jednym z najważniejszych przesłań książki jest to, że problem przemocy wobec dzieci nie maleje — wręcz przeciwnie, stale rośnie. Autor zwraca uwagę na to, że mimo coraz większej świadomości społecznej wciąż dochodzi do dramatów, które można było powstrzymać. To sprawia, że lektura nabiera jeszcze większego ciężaru — czytelnik zaczyna zadawać sobie pytanie, ile jeszcze takich historii musi się wydarzyć, zanim coś naprawdę się zmieni. Wojsa bardzo mocno akcentuje konieczność reagowania. Nie pozostawia miejsca na wątpliwości — każda niepokojąca sytuacja powinna być sygnałem do działania. Lepiej zareagować „na wyrost” niż zignorować coś, co może skończyć się tragedią. Autor pokazuje, że obojętność i zwlekanie są jednymi z największych zagrożeń, bo dają sprawcom czas i poczucie bezkarności. Książka pełni więc funkcję nie tylko literacką, ale też społeczną i edukacyjną. To swoisty apel do każdego z nas — by nie odwracać wzroku, by nie tłumaczyć sobie, że „to nie nasza sprawa”. Wojsa przypomina, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo dzieci spoczywa na całym społeczeństwie, nie tylko na instytucjach. Warto też zauważyć, że autor nie skupia się wyłącznie na krytyce, ale pośrednio wskazuje kierunek zmian. Podkreśla znaczenie współpracy między służbami, szybkiej reakcji oraz większej czujności społecznej. To pokazuje, że mimo trudnej tematyki książka niesie w sobie również nadzieję — że zmiana jest możliwa, jeśli zaczniemy działać. Podsumowując, „Dzieci odchodzą w ciszy” to książka niezwykle ważna i potrzebna. To nie tylko opowieść o cierpieniu, ale przede wszystkim ostrzeżenie i apel o zmianę systemu oraz ludzkich postaw. Autor jasno pokazuje, że milczenie zabija — a jedyną odpowiedzią na przemoc powinna być natychmiastowa reakcja. To lektura, która zostaje w głowie na długo i zmusza do refleksji nad tym, czy jako społeczeństwo robimy wystarczająco dużo, by chronić najsłabszych.
Natalia Dziakowicz - awatar Natalia Dziakowicz
ocenił na 9 1 dzień temu
Niebo. Pięć lat w sekcie Sebastian Keller
Niebo. Pięć lat w sekcie
Sebastian Keller
Książka „Niebo. Pięć lat w sekcie” to przejmujący zapis losów Sebastiana Kellera, który jako dwudziestolatek dał się wciągnąć w orbitę wpływów Bogdana Kacmajora. Moja ocena 7/10 wynika z faktu, że autorowi udało się przelać na papier coś niezwykle trudnego: ewolucję od całkowitego zaślepienia do bolesnego przebudzenia, w którym głównym katalizatorem zmian nie była logika, lecz miłość. Najmocniejszym punktem tej relacji jest wątek relacji Sebastiana z Anetą. W hermetycznym świecie sekty, gdzie każde uczucie musiało być filtrowane przez wolę „apostoła”, ich miłość stała się aktem najwyższego buntu. Keller pokazuje, że to właśnie więź z żoną – paradoksalnie poznaną wewnątrz grupy – stała się bezpieczną kotwicą, która pozwoliła mu nie oszaleć. To fascynujące studium psychologiczne: w miejscu zaprojektowanym do łamania charakterów, autentyczne uczucie dwojga ludzi stało się siłą, której guru nie był w stanie w pełni kontrolować. Miłość do Anety dała Sebastianowi odwagę, by zakwestionować boskość Kacmajora i ostatecznie zerwać z fałszywym prorokiem. Keller z dużą wnikliwością opisuje również mroczną stronę duchowości lidera. Dostrzega w nim demoniczne emocje – specyficzny rodzaj destrukcyjnej energii, która zasilała autorytet „apostoła”. Autor nie zatrzymuje się na powierzchownej ocenie; analizuje, jak gniew, pycha i manipulacja lidera rezonowały z lękami członków grupy, tworząc toksyczne sprzężenie zwrotne. To spojrzenie na sektę jako na byt niemal metafizycznie zły dodaje książce ciężaru i sprawia, że czyta się ją z dreszczem niepokoju. Literacko książka bywa surowa, niemal reportażowa, co momentami odbiera jej głębię, na jaką zasługuje tak dramatyczna historia. Niektóre opisy codziennej egzystencji w komunie są powtarzalne a wydarzenia czasami opisywane są asynchronicznie, co może nużyć czytelnika szukającego szybszego tempa akcji. Niemniej jednak, jako dokumentacja wychodzenia z „piekła na ziemi”, jest to pozycja bezcenna. Podsumowując, „Niebo” to nie tylko ostrzeżenie przed sektami, ale przede wszystkim opowieść o triumfie ludzkiej podmiotowości. Sebastian Keller udowadnia, że nawet w najbardziej opresyjnym systemie, gdzie pranie mózgu jest codziennością, głos serca i lojalność wobec drugiej osoby mogą stać się najskuteczniejszą bronią przeciwko manipulacji. To solidne 7/10 za szczerość w opisie walki o prawo do bycia mężem, ojcem i po prostu wolnym człowiekiem, z dala od cienia fałszywego mesjasza.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 4 dni temu
Moja Małgorzata Węglarz
Moja
Małgorzata Węglarz
Małgorzata Węglarz – Moja Lubię, kiedy autorzy wydają różne gatunki i dają się poznać czytelnikom z szerszej perspektywy. Tak jest z @poestmortem, autorką, którą dotychczas znałam ze świetnych reportaży, jak np.: „Jak usunąć wujka z podłogi?”. Od zeszłego roku wydała ona jednak trzy powieści. Na pierwszy ogień poszła „Moja”, która zbiera naprawdę dobre recenzje, więc poprzeczkę postawiłam jej naprawdę wysoką. Zaczyna się od płonącego domu, w którym na progu stoi dziewczyna. Zaniedbana i skrajnie przerażona, jakby bała się wyjść. Nie wie ona, kim jest i jak się nazywa. Jest pewna jednego – on będzie zły, że wyszła i ukaże ją za nieposłuszeństwo. W sprawę zostaje zaangażowana psycholog Barbara, której życie wywróciło się do góry nogami, po zaginięciu córki 20 lat temu. Za wszelką cenę chce pomóc Mojej, gdyż w przypomina jej ona utraconą Polę. Jak odzyskać wspomnienia dziewczyny? Jak straszna przeszłość kryje się w jej umyśle? I najważniejsze pytanie – Kim jest Moja i kim jest tajemniczy on, który w pełni przejął jej wolność i podporządkował swojej woli? „Moja” to świetnie napisany thriller psychologiczny, który już od pierwszych stron przyciąga uwagę czytelnika. Jest to historia, która w niezwykle realistyczny sposób ukazuje wręcz paraliżujący strach głównej bohaterki, która została poddana tak permanentnej manipulacji, że sama nie wie, kim jest i w pewien sposób boi się dowiedzieć prawdy o swoim życiu. Te sceny, kiedy ma ona wspomnienia z przeszłości, w stopniowy sposób odkrywają przed czytelnikiem prawdę, ale do ostatniego momentu nie wie on, jak bardzo popieprzona jest tajemnica, która skrywa się w pamięci Mojej. Cieszę się, że mimo iż wydarzenia opisywane w tej książce są fikcją literacką, to autorka wplotła w nie wątek fundacji ITAKA, która od lat zajmuje się poszukiwaniem osób zaginionych. W końcu chyba niemożliwe jest, by ktoś zniknął tak kompletnie bez śladu, więc zawsze powinno się szukać i nie poddawać. Podsumowując, książka ta jest niezwykle mroczna, tajemnicza i w przerażający sposób ukazuje ludzkie okrucieństwo. Kim jest on, można łatwo wydedukować, ale ostateczne zakończenie jest otwarte, więc z niecierpliwością wyczekuje kontynuacji. 10🔥/10
biblioteczny_mol - awatar biblioteczny_mol
ocenił na 10 1 dzień temu
Daisy i cesarz. Wszystkie namiętności księżnej Dorota Ponińska
Daisy i cesarz. Wszystkie namiętności księżnej
Dorota Ponińska
Opowieść o Marii Teresie Oliwii Cornwallis-West, znanej światu jako Daisy von Pless, Dorota Ponińska rozpoczyna od nakreślenia gęstej sieci koligacji rodzinnych, które definiowały ówczesną Europę. Kluczowym punktem odniesienia jest tu postać cesarza Wilhelma II Hohenzollerna. Choć Daisy była Angielką, jej małżeństwo z Hansem Heinrichem XV uczyniło ją częścią pruskiej elity, nierozerwalnie związanej z dworem berlińskim. Ponińska z niezwykłą precyzją oddaje paradoks tej relacji: Daisy, spokrewniona z brytyjską arystokracją i bliska sercu króla Edwarda VII, staje się „swatką” pokoju w świecie, w którym jej niemiecki kuzyn, cesarz Wilhelm, coraz wyraźniej dąży do konfrontacji zbrojnej. Te rodzinne powiązania, rozpięte między Londynem a Berlinem, stanowią tragiczny fundament, na którym autorka buduje narrację o kobiecie uwięzionej między dwiema ojczyznami. Książka zasługuje na wysoką ocenę 8/10 przede wszystkim za mistrzowskie połączenie faktów historycznych z intymnym portretem psychologicznym. Ponińska nie tworzy suchej biografii, lecz żywy, pulsujący emocjami obraz epoki fin de siècle. Czytelnik zostaje wrzucony w świat niewyobrażalnego przepychu Książa i Pszczyny, gdzie diamentowe tiary i koronkowe suknie maskują narastające poczucie osamotnienia głównej bohaterki. Autorka doskonale rozumie, że namiętności Daisy nie ograniczały się jedynie do romansów czy poszukiwania miłości w nieudanym małżeństwie. Jej największą pasją była chęć bycia słyszaną w świecie zdominowanym przez mężczyzn oraz głęboka, niemal naiwna wiara, że osobiste relacje z monarchami mogą zapobiec nadchodzącej katastrofie I wojny światowej. Styl autorki jest elegancki, a zarazem lekki, co sprawia, że przez ponad pół tysiąca stron płynie się z dużą przyjemnością. Ponińska z wyczuciem dawkuje detale obyczajowe, opisując nie tylko polityczne intrygi, ale i codzienność Daisy – jej walkę z sztywną etykietą dworską, zaangażowanie w działalność charytatywną oraz bolesne macierzyństwo. Postać cesarza Wilhelma II jest tu nakreślona wielowymiarowo; nie jest on jedynie czarnym charakterem historii, lecz człowiekiem pełnym kompleksów, którego relacja z błyskotliwą Daisy balansuje na granicy fascynacji i irytacji. To właśnie te interakcje, podszyte niewypowiedzianym napięciem, stanowią jeden z najmocniejszych punktów powieści. Warto zwrócić uwagę na sposób, w jaki autorka ukazuje zmierzch starego świata. Daisy von Pless w interpretacji Ponińskiej to postać tragiczna, symbolizująca koniec ery wielkich rodów i beztroskich bali. Wraz z wybuchem wojny, jej świat – zbudowany na herbatkach u królowej Wiktorii i polowaniach z cesarzem – rozpada się nieodwracalnie. Autorka unika jednak taniego sentymentalizmu, stawiając na rzetelność i głębię historyczną. Choć niektóre wątki poboczne mogłyby być nieco bardziej skondensowane, całość stanowi fascynującą lekturę dla każdego miłośnika historii i biografii kobiet nietuzinkowych. "Daisy i cesarz" to nie tylko historia o wielkiej polityce, ale przede wszystkim o cenie, jaką płaci się za odwagę bycia sobą wbrew konwenansom. Dorota Ponińska stworzyła portret kobiety, która mimo posiadania wszystkiego, o czym marzył ówczesny świat, do końca pozostała outsiderką. To lektura obowiązkowa dla tych, którzy chcą zrozumieć, jak osobiste namiętności splatały się z wielką historią, tworząc tkaninę losów, której nitki prowadziły prosto ku okopom Wielkiej Wojny. Powieść zostawia czytelnika z poczuciem melancholii, ale i podziwu dla niezłomnego ducha księżnej, która do końca wierzyła w moc dialogu ponad granicami państw i rodzinnych kłótni.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 3 dni temu
We wrześniu ściany krwawią Carissa Orlando
We wrześniu ściany krwawią
Carissa Orlando
We wrześniu ściany krwawią” to horror, który nie musi pytać bohaterki, którego miesiąca nie lubi najbardziej🙃 A jednak to, co najbardziej uderza, to nie krew na ścianach, lecz to, jak szybko zaczynamy ją traktować jak część codzienności. Carissa Orlando daje coś więcej niż strach. Daje emocje, które osiadają pod skórą. Margaret nie jest typową bohaterką nawiedzonego domu; ona uczy się z nim żyć, tak jak my uczymy się żyć z własnymi traumami. Z początku drżą nam ręce przy każdej postaci z rozwaloną głową, ale z czasem… przyzwyczajamy się. Dokładnie tak jak ona. I właśnie to jest najbardziej przerażające. Gdy Hal ucieka, bo już nie może znieść „towarzystwa”, a córka wraca, nie wiedząc, że dom od lat "oddycha" duchami, robi się niebezpiecznie nie dlatego, że straszy potwór z piwnicy, ale dlatego, że pękają więzi, które trzymały tę rodzinę w pionie. Dom staje się nie tyle nawiedzony, co emocjonalnie przepełniony: winą, samotnością, lękiem, kontrolą. To opowieść o kobiecie, która zbyt długo próbowała dostosować się do koszmaru, aż stał się jej rytmem dnia. Horror splata się tu z cichą, duszną refleksją o tym, ile jesteśmy w stanie znieść, zanim powiemy „dość”. Najbardziej poruszają mnie właśnie takie historie, gdy mrok nie kończy się na samym strachu, lecz otwiera drzwi do całej palety intymnych, życiowych przemyśleń. Orlando tworzy grozę nie tylko po to, by wstrząsnąć czytelnikiem, lecz by go zatrzymać i zmusić do myśli: z czym ja żyję na co dzień, udając, że to normalne? I dlatego ta książka działa - tak straszy, jak i uwiera. W najlepszym możliwym sensie. Dobre to było, czytajcie!🔥
Typiaraodkryminalow - awatar Typiaraodkryminalow
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Kobieta, która oszukała świat. Historia Belle Gibson i największego skandalu wellness Beau Donelly
Kobieta, która oszukała świat. Historia Belle Gibson i największego skandalu wellness
Beau Donelly Nick Toscano
Przed przystąpieniem do lektury obejrzałam Ocet Jabłkowy na Netflixie przez co momentami książka mi się dłużyła. Ale tylko momentami, tam gdzie dotykała stricte historii Belle, ale niekoniecznie tam, gdzie autorzy umieszczają całą tę, mogłoby się zdawać, że kompletnie niewiarygodną historię, w szerszym kontekście. Bo to właśnie ten kontekst świadczy w moich oczach o wartości dodanej tego reportażu – a niekoniecznie rzetelne opowiedzenie całej historii królowej oszustów. No bo umówmy się – opowiedzenie historii nie tyle się tutaj nie udało, co było niemożliwe. Mam wrażenie, że to oszustwo cały czas żyje – luki, niedopowiedzenia, wątpliwości – z jednej strony „oczywistości” w stylu lekko zwichrowanej rodziny (dziedziczność pewnych tendencji?) z drugiej całkiem normalne życie, które nie wiadomo dlaczego i jak skręciło w jakąś absurdalną stronę. W sumie to nadal nie wiem, czy pani Gibson jest szalona czy cyniczna. Nie mam zdania – a chciałam je mieć po przeczytaniu reportażu. Z drugiej strony mamy cały ten kontekst: budowany osobistymi historiami innych ludzi – niezwiązanych bezpośrednio z Belle prawdziwych chorych, ale także szerszą „diagnozą internetu”. Diagnozy internetu nie da się postawić, bo to kocioł w którym mieszają się wszystkie dobre, złe, dziwaczne, szlachetne, wypaczone, wynaturzone i głupie odnogi ludzi i społeczeństwa – i tutaj również nie wyszło. To znaczy z perspektywy 2026 pewne wnioski są banalne. Ale. Historia szalona, ale oczywista (gdyby ktoś ją wymyślił, to spotkałaby się z zarzutem „pretekstowości fabuły”), obudowana oczywistymi wnioskami, wyłożonymi do tego dosadnie – mogło z tego wyjść coś banalnego, a mimo wszystko nie wyszło. Ostatecznie bowiem dostajemy tu historię o tym, w jak schizofrenicznym społeczeństwie żyjemy. Oczekujemy, żeby cierpiący cierpieli, ale odwracamy oczy od prawdziwego cierpienia – ono jest brzydkie, opuchnięte, posiniaczone, łysiejące. Wolimy patrzeć na to, co ładne, estetyczne… wellness. W dekadę po oszustwie Belle Gibson ta smutna konstatacja jedynie nabrała mocy, jak, nomen omen, dobrze wyleżany ocet jabłkowy. I właśnie dlatego, ze względu na niezwykłą aktualność tej pozycji pozostaje mi ją polecić (mimo pewnych mankamentów).
Dominika Stopczańska - awatar Dominika Stopczańska
oceniła na 7 23 dni temu

Cytaty z książki Sekta śmierci. Jak ślepa wiara, manipulacja i obsesja mogą zniszczyć życie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Sekta śmierci. Jak ślepa wiara, manipulacja i obsesja mogą zniszczyć życie