Sekretne zapiski Agaty Christie

Okładka książki Sekretne zapiski Agaty Christie
John Curran Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie biografia, autobiografia, pamiętnik
480 str. 8 godz. 0 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Agatha Christie’s Secret Notebooks
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Data 1. wydania:
2011-01-01
Liczba stron:
480
Czas czytania
8 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324589647
Tłumacz:
Beata Długajczyk
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sekretne zapiski Agaty Christie w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Sekretne zapiski Agaty Christie

Średnia ocen
6,8 / 10
104 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
670
670

Na półkach:

Lepiej czytać tę książkę, mając już na koncie przynajmniej najważniejsze dzieła autorki. Autor omawia tu bowiem wiele mniej lub bardziej znanych utworów Christie.
Agatha Christie to fascynująca osobowość, niezwykle zdolna i płodna pisarka, która podbiła serca czytelników na całym świecie. Szybko wypracowała własny, oryginalny styl, wprowadziła nowe rozwiązania, nierzadko eksperymentowała z fabułą i formą swoich opowiadań i powieści. Pisarka używała plastycznego, żywego języka, który oparł się próbie czasu. Dla mnie w pewnym stopniu wręcz wychowanym na Christie – zdecydowanie tak, gdyż tak naprawdę zacząłem czytać książki, przebywając, na urlopie w IMGW przy ul. Leśnej w Karpaczu skąd wyruszaliśmy na szlaki i pewnego dnia gdy pogoda nie sprzyjała spacerom „wpadła” mi w ręce książka Agathy Christie (2010 r.) i od tej pory jestem „molem” książkowym. Naprawdę polecam, nie do czytania na akord, ale delektowania się każdym rozdziałem! To jedna z tych książek z których czuć pasję i głęboką fascynację.

Lepiej czytać tę książkę, mając już na koncie przynajmniej najważniejsze dzieła autorki. Autor omawia tu bowiem wiele mniej lub bardziej znanych utworów Christie.
Agatha Christie to fascynująca osobowość, niezwykle zdolna i płodna pisarka, która podbiła serca czytelników na całym świecie. Szybko wypracowała własny, oryginalny styl, wprowadziła nowe rozwiązania, nierzadko...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

418 użytkowników ma tytuł Sekretne zapiski Agaty Christie na półkach głównych
  • 264
  • 141
  • 13
121 użytkowników ma tytuł Sekretne zapiski Agaty Christie na półkach dodatkowych
  • 85
  • 11
  • 7
  • 7
  • 5
  • 4
  • 2

Tagi i tematy do książki Sekretne zapiski Agaty Christie

Inne książki autora

John Curran
John Curran
Irlandzki archiwista, pisarz i autor książek poświęconych Agacie Christie. Przez wiele lat redagował oficjalny biuletyn poświęcony pisarce i działał jako konsultant National Trust podczas renowacji jej dawnej posiadłości Greenway House. John współpracował z wnukiem Agathy Mathew Prichardem w celu ustalenia jej archiwum. Obronił pracę doktorską na temat Agathy Christie w Trinity College w Dublinie. w 2009 roku otrzymał nominację do Nagrody im. Edgara Allana Poe'go dla najlepszej książki krytyczno/biograficznej. Laureat nagrody na światowym festiwalu poświęconym pisarce Agatha Christie Festival on the English Riviera, Devon 11 – 18 September 2011.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Opowiedzcie, jak tam żyjecie Agatha Christie
Opowiedzcie, jak tam żyjecie
Agatha Christie
Ten utwór Agathy Christie nie jest wyjątkowo kryminałem, lecz pamiętnikiem z czasu wykopalisk archeologicznych na obszarze Syrii w latach 30. XX wieku, kierowanych przez jej męża – Maxa Mallowana. Wiele rozmówców pytało pisarkę o przebieg prac i wrażenia im towarzyszące, m.in. dlatego postanowiła napisać niniejszą książkę. Kolejną motywacją było sięgnięcie pamięcią do czasów, w których była szczęśliwa, i które bardzo dobrze wspominała, w ramach odtrutki po wydarzeniach II wojny św. W przedmowie autorka wyraźnie zaznacza, o czym będzie pisała: „To nie jest poważna rozprawa – nie rzuci nowego światła na archeologię, nie będzie tu wspaniałych opisów krajobrazu, żadnego umówienia problemów gospodarczych, żadnych refleksji na tematy rasowe, żadnej historii. Jest to w istocie błahostka – mała książeczka o codziennych czynnościach i codziennych wydarzeniach”. Istnieją dwa polskie tłumaczenia utworu: „Opowiedzcie, jak tam żyjecie” (przełożone przez Ewę Adamską) i nowsze „Opowiedz, jak tam żyjecie”, wykonane przez Tomasza Szlagora. Drugi tytuł wydaje mi się nieco trafniejszy, bo jednym z impulsów do napisania książki były pytania kierowane do Agathy Christie. Przeczytałem pierwszy przekład i poza drobną uwagą odnośnie tytułu nie mam mu nic do zarzucenia, był znakomity. „Opowiedz” jest bardzo sprawnie napisaną relacją, z wyjątkowo barwnie i żywo oddanymi postaciami, skrzącą się humorem i ironią (autorka bardzo trafnie punktuje rozmaite dziwne sytuacje i zachowania, nie oszczędzając nawet samej siebie). Widać wyraźnie, że Agatha Christie uwielbiała swój czas na wykopaliskach, tamtejszych mieszkańców i ich kulturę. Jej bystre obserwacje ukazują różnice między Arabami, Kurdami, Jazydami i Ormianami (spośród których ewidentnie najbardziej lubiła Kurdów). Autorka i jej mąż mieli do dyspozycji wielu służących, zajmujących się różnymi rzeczami (m.in. kierowcę, kucharza oraz kogoś w rodzaju kamerdynera). Czasem niestety w swych uwagach bywała wobec nich zbyt surowa, nazywając ich idiotami, po tym jak np. mieli kłopoty z rozróżnianiem rodzajów sztućców. Jednak byli to przecież ludzie wychowani w zupełnie innej kulturze, do tego biedni i niewykształceni, którzy chcieli sobie dorobić. Wygląda raczej jakby nieznajomość zachodniej kultury albo inny sposób postrzegania rzeczy i podejścia do nich był przyczyną tych nieporozumień, a nie niska inteligencja służących. Książkę czyta się bardzo wartko, jest napisana wspaniałym stylem. Z uwagi na drobne rozmiary z pewnością będzie wspaniałą lekturą do podróży (zwłaszcza, że sama jest poświęcona podróżom). „Opowiedz”, choć z pewnością nie jest najbardziej znanym utworem Agathy Christie, ani nawet kryminałem, zasługuje na uwagę. Taka niewielka publikacja dostarczy tyle przyjemności i pobudzi wyobraźnię, pozwalając prawie poczuć się na miejscu.
Zbyszek - awatar Zbyszek
ocenił na 7 19 dni temu
Elżbieta II. Ostatnia królowa Marc Roche
Elżbieta II. Ostatnia królowa
Marc Roche
Margaret Thatcher powiedziała o niej "Wspaniała i perfekcyjna dama, która zawsze wie, co należy powiedzieć.". Wrzesień już się kończy. Ten miesiąc już zawsze będzie mi się kojarzył z Elżbietą II. Minął właśnie rok od jej śmierci i pogrzebu, który oglądały tłumy i to właśnie tłumy stały w kolejce do jej trumny w Westminster Hall, by po raz ostatni oddać jej hołd, pożegnać się. Myślę, że dzień śmierci królowej Elżbiety II bez wyjątku zapisał się w pamięci każdego z nas. Odeszła ikona, historia, znak czasów, w których się urodziliśmy. Jeśli chcecie się podzielić wspomnieniami z tych dni, śmiało komentujcie. Ja doskonale pamiętam, co robiłam w momencie, ogłoszenia śmierci Elżbiety II, tak samo było w przypadku śmierci księcia Filipa. Nie ukrywam, że łzy stanęły mi w oczach i parę samotnych kropel pociekło po policzku. Pomimo tego, iż nie znałam ich osobiście to były tak, można powiedzieć kultowe postacie, a ich brak spowodował pewną pustkę, ponieważ byli oni zawsze. To było coś wręcz irracjonalnego, niespodziewanego. W związku z rocznicą śmieci królowej postanowiłam sięgnąć do dawni już wydanej biografii Elżbiety II. "Elżbieta II. Ostatnia królowa" Marca Roche'a została wydana w 2007 roku. Dzięki niej mogłam się cofnąć w czasie i poczuć jakby nadal żyła. Ten czas czuć podczas czytania, nie dostaniemy tutaj nowych informacji. Wiele faktów nie jest już aktualna. Ta biografia jest idealna dla kogoś, kto chce sprawdzić jak wiele się przez te lata zmieniło i co udało się przewidzieć autorowi. Nie wniesie ona nic nowego osobie, która interesuje się rodziną królewską, może być ona dobra dla tych, co swą przygodę chcą dopiero zacząć. Jednak muszą być świadomi, że nie wszystko jest prawdą objawioną i należy patrzeć na niektóre informacje z dystansem. W książce znajdują się przepiękne zdjęcia, drzewo genealogiczne, które może być pomocne przy poznawaniu zawiłości historii rodzinnych. Autor przedstawia kolejność następców Elżbiety II (oczywiście nieuaktualnioną), ale także jej poprzedników i najważniejszych królowych angielskich. Marc Roche tak pisze o Elżbiecie II " Po pierwsze, w naszych czasach pozbawionych wielkich osobowości w polityce, reprezentuje Historię, i to jaką! Urodziła się w roku strajku generalnego (1926), dorastała w latach drugiej wojny światowej, na tron wstąpiła w roku 1953. Brała udział we wszystkich wielkich przeżyciach narodu i doprowadziła do końca cykl historyczny, w wyniku którego jej królestwo zostało wymyślone od nowa. Elżbieta II jest jedną z ostatnich osobistości XX wieku i brała w nich udział w stylu, który tylko jej jest właściwy. Rodzinne wspomnienia sprawiają, że należy jednocześnie do pokolenia międzywojennego i powojennego. Oryginalność jej drogi, którą przybyła polega na jej ciągłości- i to w czasie zmiany z państwowego socjalizmu na konserwatyzm czy z thatcheryzmu na blairyzm. Zawdzięcza to fenomenalnej wręcz zdolności przystosowania się do wszelkich okoliczności.".
Nora_2298 - awatar Nora_2298
ocenił na 6 2 lata temu
Gwiazdka Truman Capote
Gwiazdka
Truman Capote
Cieszę się, że przeczytałam tę książkę, jako że wzbudziła we mnie niemało refleksji i doprowadziła do ciekawych rozważań na temat literatury w ogóle. W związku z tym oceniam, że warto było ją przeczytać, choć prawdopodobnie nie będę już do niej wracać. Zapraszam do przeczytania kilku moich przemyśleń. Czy Buddy był szczery w swoim wyznaniu w liście do ojca, że go kocha? Moim zdaniem nie. Prędzej mogłoby to być wyznanie z litości, podyktowane dziecięcą wrażliwością i empatią wobec nieszczęśliwego ojca. Dzieci będą skłonne do czynienia dobra i do ulżenia komuś w cierpieniu, jeśli tylko będą miały taką możliwość. Jednocześnie Buddy, będąc dzieckiem, mógł pomylić uczucie miłości ze swoją przemożną chęcią posiadania bliskiej relacji z rodzicem. Być może z racji młodego wieku nie był jeszcze w stanie dobrze rozumieć, czym jest miłość; wiedział jedynie, że bardzo chce kochać swojego ojca, jak również czuł do niego faktyczny sentyment (nawet po latach wspominał, że ojciec przechowywał jego list w swym sejfie - gdyby nie miało to dla niego żadnego znaczenia, z pewnością by o tym nie napisał). Białe kłamstwa Historia pełna jest ukrytych kłamstw i kłamstewek. Poza niewinną wiarą w świętego Mikołaja możemy doszukać się fałszywej miłości - między ojcem i jego podstarzałymi partnerkami, między matką a jej kolejnymi sponsorami, jak również między ojcem a synem. Jedynym mianownikiem łączącym te osoby są pieniądze, a materializm odgrywa w ich relacjach nadrzędną rolę. Istnieje pewien paralelizm między "miłością" ojca i syna a wiarą w Świętego Mikołaja. Obie są wyrazem niedojrzałości, chęci trwania w iluzji, strachu przed konfrontacją z rzeczywistością, jak również w gruncie rzeczy są one bardzo niewinnymi kłamstwami. Ostatecznie nikomu krzywdy nie sprawia wiara w Świętego Mikołaja oraz znacznie wygodniejsze i bezpieczniejsze jest udawanie, że ojca i syna łączy prawdziwa ciepła więź. Co ciekawe, kryzys wiary w oba te założenia ma miejsce niemal w tym samym momencie, a zostaje zażegnany dzięki Sook. "Oczywiście, że jest Święty Mikołaj. Tyle że nikt w pojedynkę nie byłby w stanie dokonać wszystkiego, czego on musi dokonać. Dlatego Pan rozdzielił to zadanie między nas wszystkich. I wszyscy jesteśmy Świętymi Mikołajami. Ja. Ty. Nawet twój kuzyn Billy Bob." Objaśnienie niani przywraca poczucie bezpieczeństwa i wiarę w stary porządek rzeczy, a także nadaje jej nową, nieco dojrzalszą, formę. Dlatego też nie tylko Buddy zasypia spokojnie tej nocy, uspokojony odnośnie istnienia Świętego Mikołaja, ale i zostaje zainspirowany do wysłania listu ojcu, w którym czyni mu wyznanie miłości. Niepełnosprawność Sook ukryta pomiędzy wierszami W tekście ani razu nie pada dosłowne potwierdzenie, że stara niania bohatera jest niepełnosprawna. Za to możemy znaleźć wiele wskazówek przemawiających za tą interpretacją. Są nimi np. zdania mówiące o jej zdziecinnieniu czy o ramionach wykręconych pod wpływem jakiejś choroby. Krewni w pewnym momencie zwracają się do niej słowami: "Czyś ty zwariowała do reszty?", co sugeruje, że w ich oczach już wcześniej nie była przy pełni władz umysłowych. Choć była w stanie wykonywać większość prac w kuchni, to jednak pozostawała do pewnego stopnia niesamodzielna i dziecinna, np. nigdy nie oddaliła się więcej niż pięć mil od domu, nigdy nie wybrała się do kina, a samo puszczanie latawców cieszyło ją jak dziecko. Być może była ofiarą jakiejś traumy, gdyż w tekście pada aluzja do jakiegoś bolesnego wspomnienia związanym z innym Buddym, po którym został tak przezwany główny bohater, a który miał być niezwykle istotną osobą w życiu Sook. Nawiasem mówiąc podobny motyw, tj. nazywanie kogoś imieniem osoby, która niegdyś była dla nas bardzo ważna, pojawia się również w "Śniadaniu u Tiffany'ego" Capote'a. Smutek Książkę oceniam jako niezwykle nostalgiczną i melancholijną. Nie budziła ona we mnie ciepła, raczej przypominała mi nowele pozytywistyczne z uwagi na nędzę, w jakiej żyli bohaterowie - Buddy i Sook. Szczególnie była ona widoczna w drugim opowiadaniu. Owszem, scenografia amerykańskiej wsi może nieco przypominać opowieść Harper Lee "Zabić drozda" lub Twainowskiego "Tomka Sawyera", jednak u Capote'a wszystko to jest podszyte smutkiem i nostalgią, której brakuje ostatecznej puenty, jakiegoś rozwiązania pozostawionego dla Czytelnika, który być może identyfikuje się i zmaga z tymi emocjami. I być może dlatego "Zabić drozda" ostatecznie wygrało wyścig nieśmiertelności z dziełami Capote'a - ono te rozwiązania dostarcza. U Capote'a natomiast jest dzielenie się emocjami, wręcz autoterapia autora (jako że opowiadania są bazowane na jego autobiografii), odreagowywanie swoich uczuć - co samo w sobie też nie jest złe. Istnieje jednak przy takim zabiegu ryzyko fetyszyzowania smutku. Taki natomiast ma to do siebie, że występuje jako trend i później przemija. Tak przeminęła wielka sława Capote'a, tak w naszych czasach przeminęła Lana Del Rey i cały inspirowany jej estetyką internetowy trend sad girl ("I'm pretty when I cry").
Loiseleuria - awatar Loiseleuria
oceniła na 6 3 lata temu
Duch. Nauka na tropie życia pozagrobowego Mary Roach
Duch. Nauka na tropie życia pozagrobowego
Mary Roach
Książka lekka, łatwa i przyjemna w odbiorze mimo pozornie niełatwego tematu, jakim jest śmierć i to, co może czekać po niej. Na kolejnych stronach poznajemy zagadnienie reinkarnacji i historię poszukiwań duszy za pomocą skalpela i mikroskopu, odwiedzamy medium i staramy się rozwikłać tajemnicę ektoplazmy, dowiadujemy się jaki jest związek duchów z elektromagnetyzmem oraz przyglądamy się zagadnieniu EVP, w końcu trafiamy do laboratoriów naukowców, którzy wywołują doświadczenia śmierci sztucznie lub chcą badać doświadczenie wyjścia z ciała (OOBE). Ilość zebranego przez autorkę materiału, wywiadów, faktów i anegdot robi wrażenie, a lekki styl i przewijający się przez całość humor sprawia, że nie czujemy się tym wszystkim przytłoczeni. Dodatkowo, jeżeli ktoś interesuje się zagadnieniami "okołośmiertnymi" czy ogólnie paranormalnymi i zgłębił nieco temat, "Duch" pozwala poznać niektóre historie z innego punktu widzenia (Chociażby opowieść o bucie, przytoczona przez Iana Wilsona w 'Życiu po śmierci", u Mary Roach okazuje się dwiema podobnymi historiami z obuwiem w roli głównej, ale jest tego więcej, więc spokojnie, nie zdradziłem wszystkiego). Z przykrością muszę jednak zauważyć, że zarówno niektóre ciekawostki, jak i żarty, zwłaszcza te umieszczone w przypisach, wydają się dodane na siłę, przez co mocno odstają od reszty. Innym mankamentem - chociaż pewnie jest to sprawa indywidualna - jest rozwleczenie niektórych wątków i wkradająca się przez to nuda. Tak jest chociażby z przydługim, moim zdaniem, rozdziałem o sztuczkach spirytystycznych mediów oraz historią pewnego testamentu. Zmierzając do końca, jest to najbardziej przyziemna książka dotykająca tak metafizycznego tematu jakim jest życie po śmierci. Autorka w sposób jasny i przejrzysty (i nie zapominajmy - zabawny) przedstawia nam różne sposoby, w jakie ludzie starali i starają się nadal ugryźć problem śmierci i życia pozagrobowego. Nie spekuluje i nie konfabuluje, ale też nie stara się na siłę obalić wszystkiego, na co współczesna nauka nie potrafi znaleźć odpowiedzi. Tkwi w pewnego rodzaju zawieszeniu, balansując między sceptycyzmem a wiarą, pchana to w jedną, to w drugą stronę dowodami o różnej sile rażenia, nigdy jednak do końca nie wybierając żadnej ze stron - a wraz z nią to samo robi czytelnik. Może czasami zbytnio się rozwleka, czasami zbytnio popada w dygresje, mimo wszystko sprawia naprawdę przyjemne wrażenie i daje rozrywkę na godnym poziomie na kilka dobrych godzin.
Łukasz Janowski - awatar Łukasz Janowski
ocenił na 7 6 lat temu
Przejrzeć Anglików. Ukryte zasady angielskiego zachowania Kate Fox
Przejrzeć Anglików. Ukryte zasady angielskiego zachowania
Kate Fox
Dla miłośniczki Monty Pythonów i wielbicielki Agaty Christie, ta książka to prawdziwa perełka. Autorka – antropolog społeczna, w bardzo humorystyczny sposób usiłowała wycisnąć jak cytrynę samą esencję „angielskości”. I chyba jej się całkiem udało. Temat po temacie przechodzimy przez kolejne kręgi piekieł, jakimi są dla Anglika: praca, zabawa, podróże, wizyty w pubach, wreszcie – kontakty społeczne; właściwie wszystko, co uniemożliwia Anglikowi bycia we własnym domu, wyłącznie we własnym towarzystwie.. Według Fox, typowy Anglik jest pełen rezerwy i podszyty społeczną fobią, co z jednej strony czyni go pełnym zasad i bardzo uprzejmym człowiekiem, a z drugiej – może objawiać się skrajnym chuligaństwem i piciem alkoholu do nieprzytomności (ach te angielskie wycieczki do Krakowa…!). Wszystko dla uciszenia wrodzonej rezerwy i przełamania barier. Mnóstwo cech Anglików wynika, według autorki z ich fascynacji „klasą” i ciągłej żądzy wspinania się po drabinie społecznej. Towarzyszy tym żądzom lekkie zażenowanie i ogromna hipokryzja – stąd specyficzne, podszyte autoironią i sarkazmem poczucie humoru, stąd nieskończone „sorry”, wtrącane w niemal każde zdanie, stąd hiper-uprzejmość, udawana skromność, podkreślanie bycia „fair”, leciutkie (oczywiście perfekcyjnie udawane) lekceważenie własnych osiągnięć i sukcesów. Oznaki przynależności do danej klasy społecznej niekoniecznie wiążą się ze statusem majątkowym ale wyrażają w tysiącach drobnych, subtelnych zachowań, upodobań, sposobów spędzania wolnego czasu, wyboru drinków, ubrań, używania specyficznych słów. Nawet test zielonego groszku wymyślili, ha! Nie mam niestety dobrych wiadomości dla naszej znanej w Polsce Hiacynty – Kubeł – Żakiet – Bukiet; ta biedaczka jeszcze bardzo długo będzie się wspinała w stronę niedosiężnej klasy wyższej i pewnie nie dotrze tam nigdy. A najbardziej spodobał mi się tekst, praktycznie podsumowujący wszystkie najważniejsze cechy angielskiego dżentelmena – Anglik, który stoi w kolejce robi praktycznie wszystko, czego się można po nim spodziewać – pilnuje swojego nosa, żyje i daje żyć innym, nie przepycha się, więc daje innym równe szanse, gra fair, czeka cierpliwie, więc spełnia swój obowiązek wobec innych – spoko gość! Kochajmy Anglików i ich dziwactwa!
Katarzyna Anna - awatar Katarzyna Anna
oceniła na 7 2 lata temu

Cytaty z książki Sekretne zapiski Agaty Christie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Sekretne zapiski Agaty Christie