Raport Witolda

Okładka książki Raport Witolda
Witold Pilecki Wydawnictwo: Miasto Książek historia
210 str. 3 godz. 30 min.
Kategoria:
historia
Format:
e-book
Data wydania:
2021-10-30
Data 1. wyd. pol.:
2017-01-01
Liczba stron:
210
Czas czytania
3 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379541720
Średnia ocen

                9,0 9,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Raport Witolda w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Raport Witolda



książek na półce przeczytane 254 napisanych opinii 62

Oceny książki Raport Witolda

Średnia ocen
9,0 / 10
144 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
563
388

Na półkach: ,

Witold Pilecki ps. Tomasz Serafiński (nazwisko prawdziwego mieszkańca Bochni, którego dokumenty otrzymał przed aresztowaniem) - 947 dni w Auschwitz...

pierwszy szczegółowy opis funkcjonowania Auschwitz - świat wiedział o zbrodniach, ale nie zareagował wystarczająco szybko...

Witold Pilecki ps. Tomasz Serafiński (nazwisko prawdziwego mieszkańca Bochni, którego dokumenty otrzymał przed aresztowaniem) - 947 dni w Auschwitz...

pierwszy szczegółowy opis funkcjonowania Auschwitz - świat wiedział o zbrodniach, ale nie zareagował wystarczająco szybko...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

355 użytkowników ma tytuł Raport Witolda na półkach głównych
  • 177
  • 173
  • 5
41 użytkowników ma tytuł Raport Witolda na półkach dodatkowych
  • 19
  • 5
  • 5
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Witold Pilecki
Witold Pilecki
Rotmistrz kawalerii Wojska Polskiego, współzałożyciel Tajnej Armii Polskiej, żołnierz Armii Krajowej, więzień i organizator ruchu oporu w KL Auschwitz. Autor raportów o Holocauście, tzw. Raportów Pileckiego. Oskarżony i skazany przez władze komunistyczne Polski Ludowej na karę śmierci, stracony w 1948. Unieważnienie wyroku nastąpiło w 1990[3]. Pośmiertnie, w 2006 otrzymał Order Orła Białego, a w 2013 został awansowany do stopnia pułkownika[4].
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Rotmistrz Pilecki - raporty z Auschwitz Witold Pilecki
Rotmistrz Pilecki - raporty z Auschwitz
Witold Pilecki
Przykrą sprawą jest to, że chyba wciąż za mało osób czytało "Raporty z Auschwitz", a tak często sięga się po inne, bardziej reklamowane, choć niekonieczne tak szczegółowe i tak dosadnie pokazujące grozę obozów koncentracyjnych, utwory. Co gorsza, chętniej wybiera się powieści, których akcja rozgrywa się co prawda w obozach i których publikowanie nastawione jest przede wszystkim na zysk, a nie prawdę i pokazanie autentycznych losów ludzi, którzy mieli nieszczęście żyć w piekle. Ofiary pojmuje się tym samym jako bezimienną masę, a sławę częściej zyskują fikcyjni bohaterowie wyimaginowanych opowieści. W raportach rotmistrza Pileckiego pokazana jest nie tylko groza i trud życia w Auschwitz. Dowiadujemy się nie tylko wszystkiego, co należy wiedzieć o maszynie śmierci wymyślonej i wprawionej w ruch przez nazistowskie Niemcy. Widzimy zmagania ludzi, którzy chcą pozostać przy życiu, poznajemy również losy tych, którzy się poddali. Obserwujemy losy ludzi wiernych wartościom i takich, którzy z nich zrezygnowali. To opowieść o tym, że ducha nie zawsze można złamać, a sens nie jest tylko martwą frazą, którą w zależności od okoliczności można wedle aktualnych potrzeb zmieniać, ale raczej czymś, co właśnie bez względu na okoliczności nadaje poczynaniom konkretny kierunek. Ujęło mnie przy tym, że choć Pilecki posługuje się językiem sprawozdawcy, dokładnie odnotowuje rozmaite szczegóły i informacje, jest w tym niezwykle ludzki, w taki niewymuszony, niewykalkulowany sposób wrażliwy. Bez operowania banałami, realizując powierzoną mu misję, daje przykład zachowania się zgodnie z najwyższymi wartościami mimo wszystko - w sposób całkowicie naturalny. Nie tylko on zresztą, ale wszyscy ci, z którymi tworzył konspirację w obozie. Przy okazji rysuje ciekawy portret psychologiczny wielu osób: strażników, więźniów, kapo; tych, którzy zdecydowali się na inne sposoby radzić w okolicznościach, w jakich znaleźli się wbrew swojej woli. Odniosłam wrażenie, że dzięki raportom wielu ludzi odzyskało indywidualność tak w obozie sponiewieraną i stłamszoną. I to jest naprawdę dobre. Mnie lektura "Raportów" ujęła, dała do myślenia. Nie chcę zabrzmieć sztampowo, ale to jedna z bardziej wartościowych i refleksyjnie nastrajających książek, jakie przeczytałam. Dlatego bazując na swoim doświadczeniu, gorąco zachęcam do jej lektury... https://www.instagram.com/justynaczytuje/?hl=pl https://www.facebook.com/JustynaCzytuje
justynazwanaruda - awatar justynazwanaruda
oceniła na 10 1 rok temu
Pożoga Zofia Kossak
Pożoga
Zofia Kossak
Rozflirtowane i wymuskane siostry Kossakówny, Maria - średnia choć miła dla ucha poetka i Magdalena - kąśliwa satyryczka , nazywały swą trochę starszą kuzynkę "ciotka Pożoga" - że niby taka ciągle poważna, sieriozna i rozmodlona. A jakaż mogłaby być, skoro w latach młodości, jako świeżo upieczona mężatka i mama dwóch maluchów przeszła w swym rodzinnym domu na Wołyniu prawdziwe piekło przemarszu wojsk, groźbę utraty życia własnego i rodziny, utratę majątku i gorzkie rozczarowanie polityką młodego polskiego państwa, które nie obroniło swych kresowiaków przed koszmarem pogromów. Na hasło "rzeź wołyńska" uruchamia się natychmiast sieć skojarzeń z krwawymi wydarzeniami lat czterdziestych XX wieku. Mało kto zdaje sobie sprawę, że końcówka I wojny światowej, rewolucja bolszewicka i kształtowanie nowych granic na wschodzie Polski, były nie mniej krwawe i kto wie, czy nie bardziej dramatyczne dla ponad 350 tysięcy Polaków zamieszkujących Wołyń. Nie przyszli tam znikąd, ale na prawie przyłączenia Wołynia do Królestwa Polskiego w XVI wieku. Tam była ich ojczyzna, tam żyli, tam gospodarowali i funkcjonowali w wielonarodowym tyglu Rusinów, Kozaków, Żydów, Niemców i Rosjan. Jak pisał Jacek Kurski o kresach - dwory były polskie, miasta żydowskie, a wieś ukraińska. Aż po kilkuset latach miejscowi powiedzieli - dość i zgotowali polskim panom koszmarną ścieżkę zdrowia. Kossak-Szczucka widziała na własne oczy przewalanie się niezliczonych oddziałów wojsk niemieckich, kozackich, petlurowców, zbuntowanych chłopów, bolszewików wreszcie. Była świadkiem mordów, grabieży, wypędzeń właścicieli majątków, pożarów i dewastacji. Bo najgorsze dla pisarki było pospolite demolowanie i bezmyślne niszczenie dóbr. Rozumiała pospolitą kradzież z chęci posiadania czegoś, jednak deptanie obrazów, wyrywanie desek z podłogi, plucie i rwanie drogocennych książek - wreszcie marnowanie na zatratę ukochanych, wypieszczonych koni z majątków, były ponad siły tej urodzonej w siodle koniary. Bo takie zachowania były zwyczajne dla zbolszewiałych, pijanych nienawiścią do Polaków oddziałów. Ta nienawiść zdawała się być siłą napędową tych wszystkich mordów na niewinnych, zarzynania dzieci, strzelania do kobiet. Polacy nie byli odosobnioną grupą poszkodowanych - opis żydowskiego pogromu, gdzie w jeden dzień metodycznie i starannie zarżnięto i zamęczono kilka tysięcy Żydów podnosi włosy na głowie i mrozi krew. Gdyby to była powieść historyczna - ach, chciałabym! - pomyślałabym, że Autorkę nieco poniosły wyobraźnia i ukryte sadystyczne instynkty. Niestety ta książka jest spisanym na bieżąco, bardzo emocjonalnym, lecz jednak rzetelnym i dokładnym świadectwem historii i dwuletniej gehenny naszych rodaków na wschodzie. Nie sposób też nie wspomnieć o przepięknej polszczyźnie, obrazowej w każdym opisywanym detalu - wzruszająco sielskiej i bajkowej przy opisach przyrody i spokojnego kresowego gospodarowania, dramatycznie dobitnej w obrazowaniu morderstw i wojennego zdziczenia. Jeśli dziś wydaje się nieco egzaltowana i staroświecka, to przypomnijmy sobie, że książka ma ponad sto lat, a umiejętności pisarskie Autorki kształtował jeszcze wiek dziewiętnasty. To bezcenne świadectwo historii, piękna literatura i powód do przywrócenia pamięci bardzo dzielnej i niezłomnej kobiety, świetnej pisarki, Sprawiedliwej wśród Narodów Świata, wielkiej patriotki i depozytariuszki polskości.
Katarzyna Anna - awatar Katarzyna Anna
oceniła na 9 15 dni temu
Na skraju Imperium i inne wspomnienia Mieczysław Jałowiecki
Na skraju Imperium i inne wspomnienia
Mieczysław Jałowiecki
Wspomnienia Mieczysława Jałowieckiego to nie tylko lektura, lecz fascynująca wyprawa przez epoki, tożsamości i wydarzenia, które ukształtowały Europę Wschodnią. Autor, z niezwykłą pasją i swadą, maluje słowem świat, który odszedł bezpowrotnie. Jego opowieść rozpoczyna się w sercu Wileńszczyzny, gdzie korzenie Jałowieckich sięgają daleko w przeszłość, aż po ruskich kniaziów Pieriejasławskich. Autor miał osobliwe szczęście "życia w ciekawych czasach" – od zmierzchu imperium carów, przez odzyskanie przez Polskę niepodległości, aż po II wojnę światową. Jałowiecki, jako pierwszy przedstawiciel rządu Rzeczypospolitej w Wolnym Mieście Gdańsku, stał się naocznym świadkiem narodzin nowego porządku w Europie. Jego wspomnienia to mozaika barwnych portretów, od sielskich dworów wśród litewskich borów, po gorączkowe tygodnie w wojennej Rosji czy zawiłości polityczne międzywojennego Gdańska. Nostalgia przeplata się tu z pasją, a osobiste refleksje Autora, pełne patriotycznego żaru i czasem gorzkiej ironii, nadają lekturze niepowtarzalny klimat. Wspomnienia Mieczysława Jałowieckiego to nie tylko zapis przeszłości, lecz również – a może przede wszystkim – przestroga i wezwanie do pamięci o tradycjach, kształtujących naszą tożsamość, które - właściwie wykorzystane - mogą być ogromnym atutem. Pozycja autorstwa Mieczysława Jałowieckiego zachwyca bogactwem szczegółów, mądrością spostrzeżeń i kunsztem pisarskim, godnym dojrzałej literatury. Polecam, nie tylko pasjonatom historii ...
Dariusz BOŃCZA-WYSPIAŃSKI - awatar Dariusz BOŃCZA-WYSPIAŃSKI
ocenił na 9 7 miesięcy temu
Złowrogi cień Marszałka Rafał Ziemkiewicz
Złowrogi cień Marszałka
Rafał Ziemkiewicz
Bohater? Zdrajca? Twórca kultu? Terrorysta z placu grzybowskiego? Zamachowiec? Socjalista? Zdolny by poświęcić wszystko? To fascynujące i zatrważające, że tak wiele różnych postaci kryje się w jednej osobie Większość dyktatorów ma tak jaskrawe cechy, że ludzie intuicyjnie wiedzą, z jaką osobą mają do czynienia. W przypadku Piłsudskiego nawet zamach stanu, był zamachem w jakiejś części iluzorycznym, zamachem po władzę, by tej władzy nie przejąć. Uratować Polskę, by jej nie uchronić przed potworem własnej partii. Wykorzystać socjalizm, by go porzucić na przystanku niepodległość. Czy my nie potrafimy inaczej? Czy Piłsudski to my? My piłsudczycy? Maurycy Mochnacki "W Polsce nigdy nic się nie kończy, ani nie zaczyna do końca" Czy Piłsudskiego trawiły wyrzuty sumienia, gdy wykonywał akcje sabotażowe? Czy martwił się o rodzinę? O dzieci? O kochankę? Czy widział w siebie konwertytę? Czy analizował swoje działanie przez pryzmat literatury ukochanego Słowackiego? Czy "wybrał zamiast domu gniazdo na skałach orła" Beniowskiego? Czy uważał się w jakiejś części za Króla-Ducha? Czy my Polacy musimy budować zawsze wewnętrzne kręgi? Swoiste kapliczki wpływów? Rozgrywać jeden krąg na drugi, tylko by je balansować? Czy my musimy kochać pieniądze i je jednocześnie nienawidzić? Czy nie możemy ich po prostu zarabiać, wydawać, oszczędzać i inwestować? Czemu ojcem narodu jest abnegat, którego partia była jedną wielką machiną korupcyjną, ale który sam musiał dorabiać w swojej, notabene podarowanej. willi w Sulejówku hodujac jedwabniki? Czy podpisując dekret na miliony samemu żyje się o herbacie i tytoniu? Czemu będąc Polakiem trzeba tworzyć mity? Czemu trzeba mieć swój mit grupy znajomych, grupy w szkole, grupy trzymającej władzę, w końcu mit legionu? Nawet legiony nie były jego, a ich twórcy zostali zapomniani, sam ich zapomniałem. Moja wiedza militarna jest znikoma. Nie wiedziałem, że praktyczny brak lotnictwa w WW2 był efektem niechęci marszałka do samego lotnictwa. Poza tym było ono rozwijane przez wroga Zagórskiego (oczywiście zamordowanego). Rozwadowski obrońca rządu w 1926 był twórcą skutecznej strategii artyleryjskiej w 1915 roku, która pozwoliła Niemcom wygrać wojnę w 1939r. Ponoć po jego śmierci sanatorzy wywoływali duchy i zjawa która się pojawiła miała wyzwać od najgorszych Rydza, według świadków wydarzenia było to najlepsze potwierdzenie sukcesu seansu.
TytkaNaKsiazki - awatar TytkaNaKsiazki
ocenił na 8 8 miesięcy temu
System. Od Lenina do Putina Grzegorz Braun
System. Od Lenina do Putina
Grzegorz Braun Rafał Otoka-Frąckiewicz
Autor i jego poglądy są kontrowersyjne i często agresywne. Jednak fakty są takie, że od 2024 r. jest polskim posłem do Parlamentu Europejskiego wybranym z list Konfederacji. Jest również liderem partii Konfederacja Korony Polskiej, która pod koniec 2025 r. osiągała poparcie w wysokości prawie 10 % i byłym posłem na Sejm RP w latach 2019/24. W przyszłych wyborach polityk i jego partia może odegrać istotną rolę w powstaniu nowego prawicowego rządu. Mnie osobiście niektóre jego działania bardzo się podobają np. w Jedwabnem, mające na celu kwestionowanie pseudo historycznych ustaleń dotyczących pogromu z 10.07.1941 r. Polityk wzywał w nich do wznowienia ekshumacji, zakazanej przez środowiska żydowskie, a do tej pory służące do oczerniania na całym świecie Polaków jako sprawców tej zbrodni. Uważam też, że polski Sejm nie jest odpowiednim miejscem na celebrowanie żydowskich obrządków !!! Nie podoba mi się działanie osób związanych z Braunem przeciwko usunięciu sowieckich pomników i określenie ich jako miejsca pamięci, najgłośniejsze w Pyrzycach na początku marca 2026 r. Jego wypowiedzi na temat Rosji i Holokaustu też nie są dla mnie do przyjęcia. Jesteś zwolennikiem polityki autora to przeczytasz, nie jesteś, to powinieneś przeczytać, bo w liberalnych środkach masowego przekazu jest dużo kłamstw i przeinaczeń. 10 gwiazdek nie za treść, ale żeby zainteresować lekturą książki w celu wyrobienia sobie swojego zdania na temat poglądów polityka. POLECAM !!!
ando - awatar ando
ocenił na 10 18 dni temu
Mój przyjaciel Hitler Heinrich Hoffmann
Mój przyjaciel Hitler
Heinrich Hoffmann
To dzięki niemu potomni znają wizerunek Adolfa Hitlera. Utrwalił na kliszach najważniejsze historyczne wydarzenia z jego udziałem. Przede wszystkim zaś był jednym z bliskich przyjaciół wodza nazistów. Dzięki tej zażyłości, mamy okazję przeczytać książkę opartą na wspomnieniach autorstwa samego zainteresowanego - Heinricha Hoffmanna pt. „Mój przyjaciel Hitler. Wspomnienia fotografa Hitlera”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa RM, w tłumaczeniu Katarzyny Skawran. Ponad półtora miliona zdjęć wykonanych jednemu człowiekowi, które stanowią po dziś dzień istotny dokument z epoki, ukazujący narodziny, rozwój i upadek potęgi Adolfa Hitlera. Jeden ceniony fotograf, z prowadzonym od pokoleń atelier fotograficznym i przypadek, który stanął na drodze obu mężczyzn i związał ich losy aż do 1945 roku. Tak zaczyna się opowieść o przyjaźni w cieniu wielkiej polityki, gdzieś między Berlinem, Monachium i Berghofem, w asyście Evy Braun, Martina Bormanna, Theodora Morella i wielu innych znanych nazistów. Dzięki tej książce dowiecie się, jaki związek z okultyzmem miał przywódca III Rzeszy Niemieckiej, dlaczego nie poślubił swojej ukochanej siostrzenicy i z jakiego powodu wiele poznanych przez niego kobiet popełniło samobójstwo. A to zaledwie garść wstrząsających faktów, które przedstawia czytelnikowi Heinrich Hoffmann - fotograf do zadań specjalnych. Przeczytałam wiele niemieckich (i nie tylko) wspomnień z czasów II wojny światowej, w których pojawia się postać Hitlera, ale żadna z tych książek nie okazała się tak ciekawą i niezwykle przystępną pod względem formy narracją. Odbrązowiony poniekąd wizerunek führera jako mężczyzny, który nie był wolny od wad i przywar, kochał sztukę, zwierzęta i czas spędzony w otoczeniu pełnych energii dzieci stanowi interesującą alternatywę dla wszystkich literackich pomników jednego z najsłynniejszych dyktatorów w historii świata. Jeśli macie ochotę poznać prywatne oblicze Hitlera i dowiedzieć się co nieco o życiorysie jego ulubionego fotografa, to koniecznie sięgnijcie po tę książkę, bo jej fotograficzna i narracyjna zawartość naprawdę robią wrażenie. 👌 Nic, tylko czytać!📖
z_kultury_ - awatar z_kultury_
ocenił na 8 9 miesięcy temu

Cytaty z książki Raport Witolda

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Raport Witolda


Ciekawostki historyczne