rozwiń zwiń

Przyjaciel z szafy

Okładka książki Przyjaciel z szafy autorstwa A.F. Harrold
A.F. Harrold Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura młodzieżowa
232 str. 3 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Imaginary
Data wydania:
2018-04-18
Data 1. wyd. pol.:
2018-04-18
Liczba stron:
232
Czas czytania
3 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308064931
Tłumacz:
Maria Jaszczurowska
Możesz wszystko, co tylko sobie wyobrazisz.

Rudger to najlepszy przyjaciel Amandy Szuruburskiej. Taki wymyślony, ale to nie znaczy, że na niby. Każdy z nas kiedyś miał albo nadal ma takiego powiernika.

Nikt poza Amandą nie może go zobaczyć. Do czasu. Pewnego dnia w drzwiach domu dziewczynki staje pan Trznadel. Łysy, grubawy, w hawajskiej koszuli. Przyszedł przeprowadzić ankietę. To jednak tylko pozory. Prawda jest taka, że pan Trznadel poluje na takich jak Rudger. Na wymyślonych. I już wyczuł niepozornego chłopca.

Gdy Amanda na skutek wypadku trafia do szpitala, Rudger zostaje sam. Czy zdoła ukryć się przed groźnym przybyszem? Krążą plotki, że pan Trznadel zjada wymyślonych…

Opowieść o miłości, utracie oraz sile wyobraźni, wspaniale zilustrowana przez Emily Gravett. Poruszy wszystkich, którzy wierzą w moc fantazji i dla których – tak jak dla Amandy – „każda książka to przygoda”.
Średnia ocen
8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Przyjaciel z szafy w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Przyjaciel z szafy



1074 861

Oceny książki Przyjaciel z szafy

Średnia ocen
8,0 / 10
77 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
540
46

Na półkach: , , , ,

" (...) milszy mi śmiech twój
niż przyszłość, w której po mnie chowasz ból."

Przejmująca, porywająca opowieść o mocy prawdziwej przyjaźni, o sile jaką jest wyobraźnia i o wartości, jaką niesie ze sobą Pamiętanie.

Dorośli! Nie dajmy upływowi Czasu wydzierać z siebie tych pozostałych w nas strzępków dziecięcej fantazji, marzeń i pewności w działaniu! I uczmy Dzieciaki cieszenia się z każdego dnia..

" (...) milszy mi śmiech twój
niż przyszłość, w której po mnie chowasz ból."

Przejmująca, porywająca opowieść o mocy prawdziwej przyjaźni, o sile jaką jest wyobraźnia i o wartości, jaką niesie ze sobą Pamiętanie.

Dorośli! Nie dajmy upływowi Czasu wydzierać z siebie tych pozostałych w nas strzępków dziecięcej fantazji, marzeń i pewności w działaniu! I uczmy Dzieciaki...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

263 użytkowników ma tytuł Przyjaciel z szafy na półkach głównych
  • 167
  • 96
60 użytkowników ma tytuł Przyjaciel z szafy na półkach dodatkowych
  • 25
  • 9
  • 7
  • 6
  • 4
  • 4
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Przyjaciel z szafy

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Bańka Siri Pettersen
Bańka
Siri Pettersen
Bycie nastolatkiem nie jest łatwe. Zwłaszcza, kiedy ma się poczucie osamotnienia, wrażenie, że cały świat jest przeciwko nam, szkoła nam się źle kojarzy, a rodzice są uparci i nie rozumieją, że cały świat jest zły. Kine najlepiej czuje się w samotności, we własnym pokoju. Z jednej strony to jej doskwiera, a z drugiej izoluje się od znajomych. Nawet w szkole nie siedzi z najlepszymi przyjaciółkami tylko na końcu klasy. Widziany jej oczami świat jest strasznie brzydki. Bohaterka powieści Siri Pettersen sprawia wrażenie ofiary wszechstronnej przemocy. To sprawia, że jest zbuntowaną nastolatką, która każdego dnia szuka nowych wymówek, aby nie chodzić do szkoły, nie uczestniczyć w zajęciach na pływalni, czyli unikać sytuacji, w których czuje się upokorzona. „Trzęsienie ziemi było zbyt wielkie, a bakterie zbyt małe. Kine najbardziej bała się tych wszystkich bliżej nieokreślonych rzeczy, które były pomiędzy. Rzeczy, których nie potrafiłaby wyjaśnić, bo nikt inny nie patrzył na nie w ten sam sposób co ona”. Norweska pisarka powoli wprowadza czytelników w świat Kine. Widzimy otoczenie jej oczami i dzięki temu możemy zrozumieć powody, dla których chce unikać kontaktu z ludźmi. Odkrywamy, że jej ulubionym miejscem jest cmentarz. To tam może spędzić wiele godzin w ciszy i spokoju, z dala od żywych, którzy potrafią tylko krzywdzić. Jest to miejsce ucieczek przed porażkami, docinkami. Taka jej osobista oaza. Kolejna ucieczka z lekcji kończy się znalezieniem dziwnej szklanej kuli, w której zamiast pięknych figurek i śniegu jest brzydka szmaciana lalka i pył przypominający popiół. Zaintrygowana znaleziskiem Kine zabiera ją do domu. W chwilach rozpaczy marzy, aby móc się skryć w takiej bańce, aby już nikt nie mógł jej skrzywdzić. O dziwo jej życzenie się spełnia. Bańka staje się olbrzymia i pozwala tylko bohaterce wejść do niej. Tam chowa się przed całym złem świata i ma wszystko, co potrzebuje. „Bańka” wprowadza nas w świat problemów nastolatków. Mamy tu przemoc fizyczną, psychiczną, presję związaną z nauką oraz kontaktami z ludźmi. Kine skupia się na wszystkim, co spotyka ją złego. Przeżywa to po kilkanaście razy. Jej spojrzenie jest jednostronne i wychwytujące tylko te negatywne rzeczy. Nie dostrzega niczego złego i to sprawia, że marzy o tym, aby już na zawsze żyć w bańce spełniającej wszystkie jej zachcianki. Wydawałoby się, że takie życie będzie idealne, wymarzone, a jednak okazuje się dla nastolatki śmiertelnie niebezpieczną pułapką. Bohaterka zwolniona z przymusu bycia z innymi, oddalona od nich zaczyna tęsknić, powoli wraca do swojego otoczenia. Bańka sprawia, że jej relacje teraz wyglądają inaczej. Czuje się chroniona przed złem świata. To w tym schronieniu odkryje, że ona też nie jest bez winy i – podobnie jak inni – krzywdzi bliskich. Bańka wystawi Kine na wielką próbę w otoczeniu własnych błędów. Czy dziewczyna ją przetrwa? Książka Siri Pettersem uświadamia czytelnikom, że nic nie jest jednostronne. Każda opowieść ma dwie strony medalu. Jeśli złożymy je razem możemy poznać prawdę. Musimy jednak chcieć ją odkryć, bo bez tego będziemy mieli poczucie, że cały świat się na nas uwziął. Autorka zabiera nas w świat rozkapryszonej nastolatki, która z perspektywy dorosłych jest irytująca, ale zapewniam Was, że niejedna nastolatka i niejeden nastolatek utożsamią się z Kine, dla której codzienność to codzienne zmaganie się z trudnymi relacjami z otoczeniem, nienawidzącą cały świat, ciągle poszukującą sposobów na unikanie kontaktów z ludźmi. Siri Pettersen udało się uchwycić buzujące w dwunastolatce emocje, a później pokazać, że świat nie jest jednostronny i zły. Bańka to alegoria izolacji, odcięcia się. Tu nabiera form namacalnych, dostrzegalnych, przez co otoczenie próbuje jakoś dostać się do świata nastolatki. Dorosły czytelnik uświadamia sobie czego w tej relacji rodziców z Kine zabrakło. Widzimy jak swoje kontakty z nią ograniczają do wydawania rozkazów, mówienia oczekiwań. Zabrakło tu słuchania, a to sprawia, że dziewczyna coraz nie chętniej mówi o własnych odczuciach. W „Bańce” możemy dostrzec skandynawski styl oparty na prostocie i surowości oraz mroczny klimat, pewnego rodzaju niepokój.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na 9 4 lata temu
Mademoiselle Oiseau i listy z przeszłości Andrea de La Barre de Nanteuil
Mademoiselle Oiseau i listy z przeszłości
Andrea de La Barre de Nanteuil Lovisa Burfitt
Nie ma nic tak naprawdę w tym dziwnego, kiedy to pojawia się w świecie dziewczęcym niepewność siebie, gdyż występuje przeszkoda kolidująca z odkrywaniem tego, czego się nie zna, nie wie o sobie nic. Tajemnica skrywa, co prawda wiele dróg, które niekoniecznie chcą, aby je poznawać. Czy istnieje taka możliwość dokonania wszelkiego rodzaju zmian, które nie zawsze mają na to wpływ, o ile kiedyś nie myślano o tym, że będą one miały wielkie znaczenie w zależności od tego, czy się da tak żyć, jak dotychczas nie zapominając o tym, co było kiedyś? Gdy rozpoczyna się czytać książkę pt.''Mademoiselle Oiseau i listy z przeszłości'' należącą do Cyklu: Mademoiselle Oiseau (tom 2) autorstwa Pań Andrea de La Barre de Nanteuil, Lovisa Burfitt można się w opisywanym świecie występujących głównych bohaterek nieco pogubić. Wynika to z samej treści, gdyż za wiele nie wiemy nic o samej Mademoiselle Oiseau z powodu tego, że zostawiła za sobą przeszłość i nagle zniknęła i czy tam, gdzie się znajduje, obecnie jest, szczęśliwa to pytanie się nasuwa jako pierwsze, gdy zapoznaje się z jej losami. Jedynie ślad pozostał w postaci jednej z bohaterek imieniem Isabella, sąsiadka Mademoiselle Oiseau, która musi rozwiązać zagadkę związaną z tym, co ukrywa się pod tym, co jest dla niej obce, a chwilami znikome. Na szczęście nie jest z tym wszystkim sama. Polubiłam ją pomimo tego, że tak jak każdy z nas ma wady i zalety. Za to potrafi być odważna, otwarta czekające na nią nowe wyzwania. Tej książki nie czytało mi się szybko. Opisywane najważniejsze wątki były nie zawsze pełne jasności, w momencie, kiedy chce się rozwiązać najważniejszy klucz, który mógłby wiele pomóc w poznaniu przeszłości, która była skrywana od samego początku i silnie strzeżona. Wykonane zostały piękne ilustracje obrazujące wyrazistość przedmiotów oraz występujących bohaterów, odsłon Paryża, które znamy na podstawie opowieści i z fotografii. Czy warto podążać za tajemniczą przeszłością, klimatycznymi miejscami, wspomnieniami o tym należy się, przekonać, czytając tę książkę? Wydawnictwu Literackiemu dziękuję za podarowanie mi do zrecenzowania książki pt.''Mademoiselle Oiseau i listy z przeszłości'' należącą do Cyklu: Mademoiselle Oiseau (tom 2) autorstwa Pań Andrea de La Barre de Nanteuil, Lovisa Burfitt.
Anna - awatar Anna
oceniła na 8 3 lata temu
Celwony Klólik Lissa Evans
Celwony Klólik
Lissa Evans
Niezwykłe jest, to gdy poznaje się nowych bohaterów, a ich los toczący się w równoległym czasie, a jedynie dzieli ich trudna w ocenie różnica charakterów oraz indywidualny świat dający wiele do myślenia, gdy się z nim czytelnik zapoznaje. Głównymi występującymi bohaterami w książce pt.'' Celwony Klólik'' autorstwa Pani Lissy Evans są dwie siostry Funia, Misia, kuzyn Graham i Blopki. Funia jest starszą siostrą Misi i nie lubi ona, gdy się coś dzieje z zaskoczenia. Często wyczuwa, że coś jest nie tak. Podoba mi się w niej to, że pomimo młodego wieku pamięta trudne dla niej chwile, w których obecnie nie może się odnaleźć, bo tęskni za tatą, w jego towarzystwie czuła się bardzo dobrze, wiedział, jak ma z nią rozmawiać. Z mamą relacje układają się nieco inaczej, bo bardziej skupia się na młodszej siostrze Misi, bo lubi spełniać jej zachcianki. Można pomyśleć, że istnieje na pierwszy rzut oka faworyzacja uczuciowa pomiędzy siostrami. Nie da się ukryć poczucia bezsilności, która towarzyszy Funii i większej odpowiedzialności za popełniane czyny względem różnorodnych postępowań sióstr i sposobów myśleń. Pojawi się w nas ciekawość, czy siostry będą ze sobą ponownie spędzać wspólnie czas, a nie, że wykonuje się z przymusu, bo musi się zaspokoić polecenie wykonania zadania powierzonego przez jednego z rodziców. W tego rodzaju literaturze dziecięcej występują chwile, gdzie przeżywa się przygody doznawania czegoś nagle, poznawania świata znanego z przedstawionej innej perspektywy, pokonanie własnych słabości, podejmowaniu szybkich decyzji, od których wiele zależy. Dzięki temu, że Funia prowadzi, sama ze sobą wewnętrzny dialog możemy poznać, jakie są w danym momencie emocje, z którymi się dzieli. Odkrywamy powoli prawdziwe jej dziewczęce oblicze, ale czy ono nam się spodoba tak od razu i jaką rolę odgrywają pozostali drugoplanowi bohaterowie, którzy pojawiają się i oczekują czegoś, co może wpłynąć na dalszy przebieg skomplikowanej, zabawnej akcji zataczającej ciekawą, tajemniczą drogę przynoszącą wiele przeszkód do pokonania i jak sobie z tym poradzi główna bohaterka, sama, czy jednak z pomocą kogoś, komu może bezgranicznie zaufać. Książki tej nie czyta się szybko. Autorka zadbała w tej oto książce o każdy możliwy szczegół, ale również poddaje próbie czasowej bohaterów, którzy mogą mieć wpływ na to, co się wydarzy i czy są, chętni dokonać właściwych wyborów walcząc z czasem, który ma ogromne znaczenie, czy im się to uda, dokonać o tym warto, się przekonać ją czytając? Wydawnictwu Literackiemu dziękuje za podarowanie mi do recenzji egzemplarzu książki pt. '' Celwony Klólik'' autorstwa Pani Lissy Evans.
Anna - awatar Anna
oceniła na 10 3 lata temu
Kto wypuścił bogów? Maz Evans
Kto wypuścił bogów?
Maz Evans
Wiem już, Kto wypuścił bogów? Powieść Maz Evans – pierwszy tom dłuższej serii – to typowa proza dla nastolatków i nie ma w niej wielu zaskoczeń. Na szczęście to książka lekka, nasączona humorem, okraszona fantastycznymi wątkami. Śmiało może rywalizować z cyklem o Percym Jacksonie, choć brakuje jej tego rozmachu. Głównym bohaterem Kto wypuścił bogów? jest Elliot Hooper, przeciętny angielski dwunastolatek. Mieszka na niewielkiej farmie, chodzi do szkoły i nie ma zbyt wielu kolegów. Ludzie – tak nauczyciele, jak i inni uczniowie – uważają go bowiem za dziwaka. Nie bez powodu. Jego matka traci powoli kontakt z rzeczywistością i chłopak ma na głowie coraz więcej obowiązków. Nie radzi sobie z nimi. Jeśli szybko nie spłaci długów, ich dom przejmie paskudna sąsiadka. I wtedy właśnie z nieba spada mu Panna. Wygląda jak zwykła dziewczyna, ale upiera się, że jest częścią Zodiaku i przyszła przekazać ambrozję groźnemu przestępcy uwięzionemu pod Stonehedge. Elliot będzie jej w tej misji towarzyszył i… reszty łatwo się domyśleć. Głównym wątkiem Kto wypuścił bogów? jest więc próba odkręcenia zamieszania, jakie wywołała ucieczka tego łobuza. Bohaterom pomogą w tym między innymi bogowie olimpijscy. Dla mnie największą zaletą Kto wypuścił bogów? jest humor. Książka jest po prostu zabawna, dialogi skrzą dowcipem, a niektóre postacie są komiczne. Akcja toczy się wartko, bohaterowie odwiedzają kilka niezwykłych miejsc, a Elliot dowiaduje się więcej o wierzeniach starożytnych Greków i Rzymian. Stąd wierzę, że dzieciakom, które zaczytywały się w Harrym Potterze czy Percym Jacksonie, ta powieść również się spodoba. A to naprawdę ważna sprawa, by młodzi czytali… Więcej recenzji: https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/ Zapraszam do współpracy autorów i wydawców!
Michał Zacharzewski - awatar Michał Zacharzewski
ocenił na 7 9 miesięcy temu
Śpiew kukułki Frances Hardinge
Śpiew kukułki
Frances Hardinge
Utwór jest hybrydą gatunkową. Znajdziemy w nim elementy mrocznej baśni, horroru, fantastyki, trillera psychologicznego i powieści obyczajowej. Narracja tu bardzo specyficzna, wprost barokowa (przerost formy nad treścią), nie lubię takiej. Atmosfera panująca w utworze kojarzy mi się z klimatem "Opowieści tajemniczych i szalonych" Edgara Allana Poe. Sposób opisywania świata przedstawionego jest podobny - mroczny, oniryczny, osaczający, groźny i zły. Wydarzenia dzieją się w Anglii po I wojnie światowej. Od pierwszych słów tej powieści, bez żadnego przygotowania, zostajemy od razu wrzuceni w środek toczącej się fabuły. Każdej informacji trzeba się doszukiwać, narrator nie pomaga ani trochę. Taki zabieg bywa skuteczny i szybko pozwala czytelnikowi zaangażować się w wydarzenia. Ale w tej powieści efekt został zniweczony przez zbyt barokowy i poetycki język narratora. Niektóre sformułowania są tak kwieciste, że aż głowa boli. Np. "(...) czuwała, przyglądając się pełgającym światełkom przygaszonych lamp i czekoladowobrązowym pajączkom pojawiającym się na krawędzi sufitu." Może to i ładne, i poetyckie, ale jeśli coś takiego wypełnia 70% tekstu na każdej stronie, przestaje się podobać i wywołuje zniecierpliwienie. Przyznam, że po przeczytaniu 120. stron, chciałam z niej zrezygnować, co rzadko mi się zdarza. Ostatecznie postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę i przeczytać jeszcze 2-3 rozdziały. Od strony 160. coś w końcu zaczęło się dziać. Mamy tu rodzinę z dwiema nastolatkami, które zwalczają się z nienawiścią budzącą niesmak. Są też toksyczni rodzice, którzy je osaczają, niszcząc ich wszelkie przyjaźnie i znajomości. Starszą córkę dosłownie "zagłaskują", wmawiają jej chorobę i nie posyłają do szkoły. Natomiast młodszą wciąż besztają podkreślając, że jest problemem dla całej rodziny. Gdy dziewczynki wpadają w tarapaty, okazuje się że rodzice nie chcą/ nie mogą/nie potrafią im pomóc. Wsparcie przychodzi od kogoś znajomego, kogoś wykluczonego przez ojca i matkę Triss i Pen. Świat fantastyczny, w tym utworze, pełen jest bardzo oryginalnych istot i wydarzeń. Zadziwia, intryguje i zaskakuje. To niewątpliwa zaleta powieści. Jednak jest to świat przerażający, groźny, obcy, osaczający i napastliwy. Dlatego nie zgadzam się z opinią wydawcy, że to powieść dla młodzieży, może takiej 15+. Młodszym przyniesie więcej szkody niż pożytku.
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na 7 2 lata temu
Skrawki nieba S. E. Durrant
Skrawki nieba
S. E. Durrant
„Jakie życie, oprócz zmarnowanego, może mieć dzieciak z domu dziecka?” To najbardziej porażająca smutkiem myśl wypowiedziana przez dziecko, jaką przeczytałam w tej historii dwojga rodzeństwa – siedmioletniego Zaka i dziewięcioletniej Iry. Wrażliwej i inteligentnej dziewczynki, a zarazem narratorki, która czuła się odpowiedzialna za młodszego brata, bo była dla niego jedyną osobą, której ufał. Nie mogła go zawieść, bo mieli tylko siebie, jedyne wspólne zdjęcie z dzieciństwa, żadnego dowodu na to, że kiedyś mieli rodzinę, żadnych marzeń, które mogłyby spaść i potłuc się oraz wiele przeprowadzek od rodziny zastępczej do kolejnej, do których trafiali z różnych powodów. To sprawiało, że rodzeństwo czuło się z tym coraz gorzej, by z czasem zrozumieć malejącą szansę na znalezienie rodziny i jej powody dojrzale wymieniane przez Irę – „Nie jesteśmy już małymi dziećmi. Za każdym razem, kiedy ktoś nas nie chce, to trochę widać. Chcemy zostać razem”. Zanosiło się na smutną opowieść. Jednak stało się coś, co diametralnie zmieniło jej charakter. Coś, co warto było odszukać w pamięci już dorosłej Iry, by to opisać. Coś, co sprawiło, że dorosła Ira posklejała tę historię z pamiętników prowadzonych przez siebie w dzieciństwie, ponieważ, jak napisała w prologu – „czułam się niewidzialna, a chciałam mieć pewność, że nasza historia zostanie opowiedziana, a także w nadziei, że życie małej, niekochanej dziewczynki, którą byłam ja, oraz mojego jeszcze mniejszego, niekochanego brata stanie się lepsze”. A jeśli nawet nie, to chciała je ubarwić, by stało się bardziej kolorowe niż w rzeczywistości. Jednak okazało się, że nie musiała tego robić. „Życie samo w sobie okazało się ekscytujące”. Wywróciło życie brata i siostry do góry nogami. To właśnie o tym wydarzeniu, które po latach nabrało dla Iry innego znaczenia, napisała opowieść, mając nadzieję na dodanie otuchy dzieciom podobnym do niej. Myślała przy tym właściwie o wszystkich zagubionych dzieciach, które „zastanawiały się, co przyniesie im jutro lub czy jutro w ogóle nadejdzie”. To bardzo ciepła, wzruszająca i wbrew pozorom optymistyczna opowieść ilustrowana rysunkami. Bardzo emocjonalnie przedstawiona przez nad wyraz dojrzałą dziewczynkę z ograniczonym zaufaniem do dorosłych, którzy wielokrotnie ją zawiedli. Z których powodu była sierotą. Dzieckiem niechcianym. We własnej ocenie ułomnym, chociaż rozumiejącym, skąd to przekonanie się wzięło. Tłumaczącą otaczający ją świat na swój dziecięcy, ale roztropny sposób, wykorzystując metaforę palety barw – „Inni ludzie mają emocje, które są jak kolory o różnych odcieniach. [...] Ale nasze emocje leżą dokładnie jedna obok drugiej, więc w jednej chwili jesteśmy weseli, a za moment się złościmy, a czasami w ogóle nic nie czujemy. To trochę przerażające”. Dla mnie przerażające było to, jak każdą niesprawiedliwą ocenę umiała sobie zracjonalizować. Autorka tak poprowadziła tę ostrożną i czujną obserwatorkę przez meandry zdarzeń, wydarzeń, sytuacji i niespodzianek mających charakter odrobinę przygodowy i odrobinę detektywistyczny, by to zaufanie do dorosłych odbudować. By pokazać, że zachowanie ludzi i jakość ich życia warunkowane jest przeszłością i dzieciństwem. Nie zawsze szczęśliwym. Opowieść pomaga małemu odbiorcy zrozumieć zachowania dorosłych i jakość ich życia, które pomimo traumatycznych doświadczeń może być w pełni wartościowe. Tym samym dając nadzieję na budowanie własnego, szczęśliwego życia. A wszystko to zanurzone w ogromnej dawce czułości, delikatności, empatii i optymizmu, dających prawo do marzeń i nadziei na ich spełnienie. Bez względu na to, kim jesteśmy i w jakim momencie życia się znajdujemy. Również my – dorośli. Bez względu na to, jak bardzo byłoby ono w danej chwili „zmarnowane”. naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na 7 2 lata temu

Cytaty z książki Przyjaciel z szafy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Przyjaciel z szafy


Video

Video