Przekręt

Okładka książki Przekręt
Larry Brooks Wydawnictwo: Vizja Press&IT kryminał, sensacja, thriller
373 str. 6 godz. 13 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
373
Czas czytania
6 godz. 13 min.
Język:
polski
ISBN:
9788360283141
Średnia ocen

                6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Przekręt w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Przekręt

Średnia ocen
6,2 / 10
33 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2
2

Na półkach: ,

Książkę dostałam w prezencie po kilku pierwszych kartkach pomyślałam, cholera książka napisana przez faceta dla facetów początek był dziwnie zawiły, nie trzymał się kupy nie wiedziałam, kto jest kim i o co chodzi. Czytałam dalej z nadzieją, że jakoś się rozkręci i tu zaskoczenie książka wciąga totalnie, zaczyna się błyskotliwa zabawna historia pełna intryg i pułapek nie mogłam się oderwać chciałam wiedzieć, co będzie dalej i jak się cała historia skończy, kto kogo w końcu przekręci. Zakończenie zaskakujące
Serdecznie polecam!

Książkę dostałam w prezencie po kilku pierwszych kartkach pomyślałam, cholera książka napisana przez faceta dla facetów początek był dziwnie zawiły, nie trzymał się kupy nie wiedziałam, kto jest kim i o co chodzi. Czytałam dalej z nadzieją, że jakoś się rozkręci i tu zaskoczenie książka wciąga totalnie, zaczyna się błyskotliwa zabawna historia pełna intryg i pułapek nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

65 użytkowników ma tytuł Przekręt na półkach głównych
  • 46
  • 17
  • 2
18 użytkowników ma tytuł Przekręt na półkach dodatkowych
  • 10
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Milionerzy Brad Meltzer
Milionerzy
Brad Meltzer
Wyobraźcie sobie, że znaleźliście sposób na szybkie wzbogacenie się teoretycznie bez krzywdzenia kogokolwiek i w sposób zupełnie nieinwazyjny. Dwaj bracia – Charlie i Oliver – pracują w niewielkim (jak na standardy USA) banku i są korposzczurami, jakich w Stanach miliony. Całkiem przypadkiem w zwyczajnej rozmowie wpadają na pomysł wykorzystania luki w systemie bankowym, która pozwoli im na przejęcie środków z rachunku zmarłej osoby, która nie posiada żadnych spadkobierców czy rodziny, a które to środki bez podjęcia przejdą na rzecz skarbu państwa. Znajdują sposób na to, żeby nie zostać namierzonym i wszystko wydaje się być bułką z masłem. Jednak dziwnym zrządzeniem losu w tym prostym pomyśle powstają wyrwy, ponieważ ktoś popełnia błąd, ktoś inny chce stać się tego częścią, komuś innemu bracia swoimi planami krzyżują szyki na dużą większą skalę. Zaczyna się dziwny pościg z dziwnymi perturbacjami i jeszcze dziwniejszym finałem. Ja książkę chłonęłam! Czytałam kilka książek w takim stylu – mistrzem jest chyba Michael Ridpath, tworzący świetne fabuły osnute na amerykańskim systemie finansowym – i ta w niczym nie ustępuje. Wciąga bardzo. Mimo, że zasady tego systemu są nam obce, to autor w dość prostych słowach tłumaczy logikę działania i bankowości i służb zajmujących się ochroną systemu bankowego. To ważne z pozycji osoby raz że żyjącej w innym systemie prawnym, dwa że czytającej tę książkę wiele lat po jej wydaniu. Poza tym dzięki temu postępowanie braci nie wydaje się wydumane i przesadzone. Książka jest wydana w 2002 roku, więc zanim na świecie zapanował kult technologii, co bardzo pomaga fabule. Nie ma również takiej powszechnej inwigilacji elektroniką – widać w książce, jak pojawiają się pierwsze urządzenia namierzające na taką skalę, jak dzisiaj. Nie ma też takiej obawy przed terroryzmem, innymi zagrożeniami, które przez tych 20 lat zdążyły zmienić nasze proste życie w życie pełne zasad bezpieczeństwa. Ponieważ przez większą część książki śledzimy ucieczkę Charliego i Olivera, to mamy wrażenie, że ciągle biegniemy. Do tego stosunkowo niedługie rozdziały mocno przyspieszają akcję. Ponadto większość rozdziałów kończy się cliffhangerami, więc przerzucamy kartka za kartką aż do samego końca. Bardzo lubię ten zabieg. Ciekawym pomysłem jest połączenie głównego w bohatera w postać dwóch braci. Dzięki temu mamy poniekąd dwie historie - mimo, że opowiadane słowami Olivera - ponieważ obaj bracia są skrajnie różni, ale obaj rozumieją się bez słów. Ba! Mają nawet własny kod spojrzeń, którym porozumiewają się w różnych sytuacjach. Dzięki niemu stanowią drużynę, a my mamy poczucie silnej więzi między nimi. Pozostali bohaterowie zbudowani są w prostej konwencji, w której nie należy żadnemu z nich ufać. To jest zasada, której przez całą książkę należy się trzymać. Nikt nie jest kryształowy. Każdy ma jakiś interes, jakieś niecne zamiary, jakiś powód żeby w tej historii istnieć. Proste, ale powoduje, że te postaci nabierają charakteru i nie są jednowymiarowe. Podobało mi się to. Powieść jest mało angażująca – w tym sensie, że nie przeżywamy jej po przeczytaniu, nie żyjemy życiem tych bohaterów – ale warta tej chwili zabawy i przyjemności. Dla miłośników kryminałów i thrillerów miła propozycja.
fmds - awatar fmds
ocenił na 7 5 lat temu
Kolor zbrodni Richard Price
Kolor zbrodni
Richard Price
Oryginalny tytuł książki to "Freedomland". Freedomland w powieści jest miejscem niezwykłym - jest to stary pensjonat z dziewiętnastego stulecia, gdzie w jednym z okien zachowała się drewniana kobieta obrośnięta pnączami, ubrana w suknię z gorsetem z przełomu wieków. Kiedyś rozbrzmiewała tu muzyka, na żywo występowały zespoły, młodzież tańczyła pod - pustą dzisiaj - sceną. Każde z dwojga ludzi, którzy znaleźli się tu w środku nocy, ma wpisane w to miejsce inne wspomnienia: czarnoskóremu policjantowi Freedomland kojarzy się z dobrą przeszłością, w której jako dzieciak przeżył jedne z najlepszych chwil swojego życia. Towarzysząca mu Branda Martin jest połączona z tym opustoszałym, spalonym pensjonatem więzią dużo silniejszą i tragiczną. Opasła książka, która wyszła spod pióra Richarda Price'a, to wstrząsająca historia rasistowskiej "granicy", która oddziela białą część miasta w stanie New Jersey od części "czarnej". Wątkiem, który spina cały utwór, jest porwanie syna zgłoszone przez Brandę Martin. Zadziwiający może wydawać się fakt, że to jednak nie ten motyw okaże się najważniejszy. "Freedomland" od pierwszych stron zaskakuje czytelnika. Nie jest to prosta historia. Nie mamy tu sensacyjnego splotu akcji, przystojnych policjantów, wielkiego romansu i zdumiewających odkryć. Zamiast tego autor wykreował dla nas postaci tak autentyczne, że nie sposób myśleć o nich tylko w kategoriach "książkowych bohaterów". Tu nie ma bohaterów - są ludzie: niepozbawieni wad, wypełnieni emocjami, wspomnieniami. Nie mamy tu też tylko jednej historii. Historii jest całe mnóstwo, wypełniają one obie dzielnice: Gannon i Dempsy i prezentują nam bardzo szeroki obraz amerykańskiej tragedii. "Freedomland" to olbrzymie dzieło, które odsłania kulisy życia mieszkańców New Jersey, pracy policji oraz pracy dziennikarskiej - a wszystko to podane jest bez lukru, który tak często kojarzy się z amerykańską prozą. To również wstrząsająca historia rasistowskich napięć, które nękają miasto. Przez wszystkie strony powieści przewija się wątek miasta przygotowującego się do wielkich zamieszek. Zgłoszenie porwania białego chłopca przez czarnoskórego mężczyznę, które rozpoczyna książkę, staje się iskrą zapalną. Nic ani nikt w tej powieści nie jest definitywnie czarne albo białe... Nic, z wyjątkiem koloru skóry.
Małgorzata Warda - awatar Małgorzata Warda
oceniła na 9 15 lat temu
Mamuśki gotowe na wszystko Jennifer Weiner
Mamuśki gotowe na wszystko
Jennifer Weiner
Idealna lektura na wakacje. Ale nie tylko. Jeżeli potrzebujecie pozytywnego resetu, odskoczni od rzeczywistości, to ta książka jest do tego wprost stworzona. Kate jest matką trójki małych dzieci i czuje, że przerastają ją obowiązki i obciążenia związane z ich wychowywaniem. Na domiar złego, z inicjatywy męża, przeprowadzili się na przedmieścia Nowego Jorku, gdzie panuje kult "matki idealnej", któremu chyba tylko ona nie jest w stanie podołać. Jeden zabiegany dzień jest podobny do kolejnego zabieganego dnia i nijak nie udaje się Kate wybrnąć z tego chaosu. Kocha swoje dzieci ponad wszystko, ale jednocześnie jest ogromnie sfrustrowana. I wtedy następuje coś, co w dość makabryczny sposób przerywa tę rutynę. Jedna z idealnych matek zostaje zamordowana, a ciało znajduje właśnie Kate. I poniekąd dlatego (chociaż tak naprawdę po prostu dlatego, że ma w końcu okazję wyjść z roli gospodyni domowej), Kate postanawia rozwikłać zagadkę tej śmierci. A pomagać jej w tym będą: ekscentryczna, a przy tym niezwykle zamożna przyjaciółka Janie oraz całkiem nieoczekiwanie, jej dawna, niespełniona miłość Evan, który dziwnym zarządzaniem losu jest w tę sprawę zamieszany. Lekkie pióro, galeria oryginalnych i przezabawnych postaci (w tym urocza trójka dzieci Kate), fabuła, która układa się w logiczną całość, śledztwo, które obnaża tajemnice idealnego z pozoru świata bogatych i uprzywilejowanych. Do tego życie osobiste Kate, którego centrum stanowią oczywiście dzieci oraz niełatwa relacja z mężem, ale w tle jest jeszcze jej matka, gwiazda opery, wielka LaReina, od zawsze zaniedbująca własną córkę oraz miłość jej życia Evan, którego wspomnienie wciąż przyprawia ją o szybsze bicie serca. Dzieje się dużo, czyta się szybko i niezwykle przyjemnie. Polecam 🙂
Kasiag - awatar Kasiag
ocenił na 8 2 lata temu
Trzydziesta siódma godzina Jodi Compton
Trzydziesta siódma godzina
Jodi Compton
Babski kryminał Nie, od razu uprzedzam, że nie będzie żadnej krytyki negatywnej, że niby jak babskie to do niczego. Wiem, że wielu czytelników uważa tzw. literaturę kobieca za coś mniej wartościowego. Tym razem tak nie będzie. Chociaż na coś takiego się zapowiadało…. Książka baby czyli Jodi Campton „Trzydziesta ósma godzina” tylna okładka zapowiada jako rasowy kryminał. Kobieta i rasowy kryminał? Czemu tak…. Czemu nie… Bohaterka to też baba czyli detektyw Sara Pribek, jest również narratorem. Takie dwa w jednym. Jej najlepsza przyjaciółka policjantką jest również. Jedyny znaczący facet w powieści to mąż Sary – Shiloh. Ale długo na stronicach go nie ma, bo ginie. Znaczy się nie umiera, ale ślad po nim ginie. Oczywiście żona go poszukuje jako żona i jako policjantka. Treść powieści wydaje się być zatem bardzo banalna. Ale… i owych „ale” w sensie pozytywnym jest moim zdaniem bardzo dużo. Ubrać banalną treść w ciekawy strój to już jest sztuka. A taką tu właśnie mamy. Po pierwsze – narratorka. Opowiada całą historię z własnego punktu widzenia, jak na narratora w pierwszej osobie przystało. Jest jak wiadomo babą i czyni to z babskiego punktu widzenia. Męża kocha, co czyni jej opowieść jeszcze bardziej subiektywną. Z babskiego punktu widzenia wszystko jest nieco inne. Oczywiście są chwile, kiedy Sara zachowuje się jak rasowa policjantka, bo fachowcem w swej dziedzinie jest. Połączenie obu „funkcji” daje mieszankę, może nie wybuchową, ale na pewno interesującą. Po drugie – rzeczywistość przedstawiona (to taki termin szkolny, wszak belfrem się było). Książka zawiera wiele elementów powieści obyczajowej. Nasza bohaterka trafia w różne środowiska, rozmawia z różnymi ludźmi. Tu świat nie jest ani biały, ani czarny, ot tak jak w życiu – najczęściej szary. Ma on swoje tajemnice, nierozwiązane zagadki, które kryminałem nie pachną, a jednak mają wielki wpływ na życie całych rodzin. I po trzecie – połączenie różnych gatunków tematycznych. Wiadomo, kryminał to opowieść, w której musi być trup. Wiadomo, powieść obyczajowa – pozornie zwyczajne życie. Ale mamy również gatunek sensacyjny – dużo się dzieje, nie zawsze musi być umarły. I oczywiście thriller - jest strasznie. Książka Jodi łączy wszystkie owe gatunki, co czyni ją w miarę atrakcyjną. Można się od niej oderwać i wrócić do czytania następnego dnia. Nie czyni czytelnika niewolnikiem. Jest jednak na tyle ciekawa, że trzeba ją dokończyć, bez narzekania na treść. „Trzydziesta….” jest pierwszą powieścią pani Compton. Debiut jak najbardziej udany. Jeśli wpadną mi w ręce kolejne jest książki, na pewno przeczytam.
gks - awatar gks
ocenił na 7 2 miesiące temu

Cytaty z książki Przekręt

Więcej
Larry Brooks Przekręt Zobacz więcej
Larry Brooks Przekręt Zobacz więcej
Więcej