Przebudzenie

Okładka książki Przebudzenie autorstwa Marjorie M. Liu, Sana Takeda
Marjorie M. LiuSana Takeda Wydawnictwo: Non Stop Comics Cykl: Monstressa (tom 1) komiksy
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Monstressa (tom 1)
Tytuł oryginału:
Monstress Volume One: Awakening
Data wydania:
2017-10-18
Data 1. wyd. pol.:
2017-10-18
Data 1. wydania:
2019-07-09
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381101776
Tłumacz:
Paulina Braiter
Umiejscowiona w alternatrywnej rzeczywistości matriarchalnej Azji roku 1900, steampunkowa opowieść z elementami art-deco. "Monstress" to historia nastolatki próbującej radzić sobie z wojenną traumą i dzielącej psychiczną więź z tajemniczym monstrum. To więź, która na zawsze zmieni życie obojga bohaterów."Monstress" to jedna z najbardziej pomysłowych i odważnych serii komiksowych ostatnich lat.
Średnia ocen
7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Przebudzenie w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Przebudzenie



1745 483

Oceny książki Przebudzenie

Średnia ocen
7,5 / 10
306 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
683
89

Na półkach: ,

Wow, dawno komiks nie zrobił na mnie aż takiego wrażenia. Sam styl wizualny nie jest do końca moją bajką, ale całość niesamowicie wciąga.
Świat przedstawiony jest okrutny, a autorzy nierzadko pokazują to czytelnikowi w bardzo obrazowy sposób, zwłaszcza kiedy w akcji biorą udział "dzieci".

Jeżeli ktoś lubi fantastykę (zwłaszcza mroczną), to zdecydowanie warto spróbować, nawet jeżeli na pierwszy rzut oka azjatycka stylistyka go nie zachęci.

Wow, dawno komiks nie zrobił na mnie aż takiego wrażenia. Sam styl wizualny nie jest do końca moją bajką, ale całość niesamowicie wciąga.
Świat przedstawiony jest okrutny, a autorzy nierzadko pokazują to czytelnikowi w bardzo obrazowy sposób, zwłaszcza kiedy w akcji biorą udział "dzieci".

Jeżeli ktoś lubi fantastykę (zwłaszcza mroczną), to zdecydowanie warto spróbować,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

624 użytkowników ma tytuł Przebudzenie na półkach głównych
  • 373
  • 241
  • 10
267 użytkowników ma tytuł Przebudzenie na półkach dodatkowych
  • 133
  • 52
  • 38
  • 14
  • 10
  • 10
  • 10

Tagi i tematy do książki Przebudzenie

Inne książki autora

Okładka książki Wydrążeni bogowie Marjorie M. Liu, Sana Takeda
Ocena 8,0
Wydrążeni bogowie Marjorie M. Liu, Sana Takeda
Okładka książki Black Widow Modern Era Epic Collection. Widowmaker Daniel Acuña, Paul Cornell, Manuel Garcia, John Paul Leon, Marjorie M. Liu, David Lopez, Jim McCann, Tom Raney, Duane Swierczynski
Ocena 0,0
Black Widow Modern Era Epic Collection. Widowmaker Daniel Acuña, Paul Cornell, Manuel Garcia, John Paul Leon, Marjorie M. Liu, David Lopez, Jim McCann, Tom Raney, Duane Swierczynski
Okładka książki Monstress Compendium One Marjorie M. Liu, Sana Takeda
Ocena 0,0
Monstress Compendium One Marjorie M. Liu, Sana Takeda
Okładka książki Jej mali żniwiarze Marjorie M. Liu, Sana Takeda
Ocena 7,7
Jej mali żniwiarze Marjorie M. Liu, Sana Takeda
Okładka książki Pożeraczka Nocy Marjorie M. Liu, Sana Takeda
Ocena 7,2
Pożeraczka Nocy Marjorie M. Liu, Sana Takeda
Marjorie M. Liu
Marjorie M. Liu
Marjorie M. Liu ukończyła prawo, ale nie została prawniczką, tylko autorką bestsellerów z list „The New York Times”. Paranormalne romanse z Maxine Kiss (Pocałunek łowcy, Wołanie z mroku, Dziki płomień) od 2008 roku zdobywają coraz liczniejsze rzesze czytelniczek, oczarowanych wyobraźnią autorki. Marjorie Liu po mistrzowsku splata trzymającą w napięciu intrygę z romantycznym wątkiem,a fantastyczny świat z realiami współczesności.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Przebudzenie przeczytali również

Czarny Młot - Tom 2 - Wydarzenie Jeff Lemire
Czarny Młot - Tom 2 - Wydarzenie
Jeff Lemire Dave Stewart Dean Ormston David Rubin
Od czasu „Strażników” Alana Moore’a jestem zainteresowany alternatywnymi sposobami wykorzystania supermocy i superbohaterów. Chodzi mi o opowieści, w których fakt bycia superbohaterem jest zaledwie wstępem do pokazania historii, a nie jej osią główną. Do takich fabuł zaliczam między innymi serię „Invincible” Roberta Kirkmana, która jest jakby definicyjnym pokazaniem superbohatera, ale jednak całokształt tego, co ma do opowiedzenia scenarzysta wykracza znacznie poza tradycyjne dla komiksu superbohaterskiego fabuły. Dlatego spróbowałem serii „Czarny Młot”, coś mi mówiło, że być może otrzymam dokładnie to, czego szukam. I po dwóch pierwszych tomach stwierdzam, że póki co się udało. Bohaterów, a nawet superbohaterów, poznajemy w momencie, gdy od dziesięciu lat są gdzieś - lecz nie wiadomo gdzie - po wielkiej, ostatecznej walce z ostatecznym przeciwnikiem po prostu ich przeniosło na… farmę. Dookoła opodal farmy jest miasteczko, i to tyle - z okolicy nie da się odejść. Jeden z bohaterów próbując poniósł śmierć na miejscu, więc pozostali tkwią oczekując zupełnie nie wiadomo na co. Na cokolwiek, co zmieni aktualną sytuację. Bohaterowie są doskonali. Pewnie, że ich postaci są oparte o klasyczne zagrania, ale to właśnie w takich opowieściach jest najlepsze. Scenarzysta bierze to, do czego jesteśmy przyzwyczajeni, i zaczyna snuć swoje wizje, realizuje to, co pewnie nieraz przyszło mu do głowy podczas lektury innych, „tradycyjnych” komiksów superbohaterskich. Kolejne epizody (po sześć na każdy tom) pokazują dzieje bohaterów, ich genezę, a jednocześnie trwa historia tu i teraz, zarówno taka przez duże H, jak i te mniejsze, osobiste. Nie sposób się od opowieści oderwać, połknąłem oba tomy w ciągu chwili i natychmiast zakupiłem kolejne cztery. O takie komiksy superbohaterskie mi chodzi, „Czarny Młot” będzie stał na honorowym miejscu, tuż obok dwunastu tomów Invincible’a i nieopodal ogromnego, kolekcjonerskiego wydania „Strażników”.
Pablos - awatar Pablos
ocenił na 7 2 lata temu
Łasuch. Tom pierwszy Jeff Lemire
Łasuch. Tom pierwszy
Jeff Lemire
Takiego postapo jak Łasuch to jeszcze nie czytałam, a trafiłam na ten komiks zupełnie przypadkiem. Zaczęłam tę historię poznawać od końca, od czwartego tomu, który dzieje się trzysta lat po wydarzeniach z pierwszej części i tak mnie zaciekawiła, że postanowiłam zacząć od początku. Na początku była choroba. Nikt nie wiedział, co się dzieje. Umierały miliony. Ale rodziły się także dzieci, tylko że nie zwykłe ludzkie, a zwierzęce hybrydy, takie jak Gus, dziecko z rogami jelonka. Gus żył ze swoim ojcem w odosobnieniu, w lesie. Ojciec chłopca przestrzegał go przed wychodzeniem zza ukrycia drzew, gdzie kryje się zło. Jednak gdy mężczyzna umiera, Gus nie ma wyjścia, musi uciekać, bo jego las przestał być bezpieczny. 🧬 Łasuch, ten Inny Ludzie nienawidzą inności, a hybrydy są zupełnie inne. Wzbudzają atawistyczny strach i złe emocje. Dlatego Gus musi porzucić swój dom. Szczęśliwie na drodze chłopca pojawił się Jepperd, który obiecuje, że zabierze go w bezpieczne miejsce. Gus zaczyna ufać swojemu obrońcy. Jednak bezpieczne miejsca już nie istnieją, szczególnie dla hybrydowych dzieci, a Jepperd ma swoje własne motywacje. Na dodatek, okazuje się, że Gus jest nieco inny niż reszta jego rodzaju i może być kluczem do rozwiązania zagadki zarazy. Trudno nie współczuć niewinnym, a takie przecież są dzieci. Nie ich wina, że urodziły się takie a nie inne. Za to dorośli mogą podejmować własne decyzje. Niestety w postapokaliptycznym świecie to mogą być tylko złe decyzje. Ten, kto jest miękki zginie szybko. 🧬 Bezlitosny świat Lemire serwuje nam świat, w którym trzeba grać twardo i bezlitośnie. Gus, niewinny chłopiec wychowywany z dala od innych ludzi dopiero przekonuje się, jak okrutne warunki panują poza jego lasem. Wgl postapokaliptyczne światy zawsze są trudne. Jeśli faktycznie kiedyś zdarzy się ludzkości jakiś permanentny kryzys, to też łatwo nie będzie. Jednak nie sądzę, żeby Lemire w tym tomie próbował umieścić jakieś głębsze rozważania na temat kondycji świata. Raczej chciał opowiedzieć historię pewnego chłopca, samotności, dorastania, tęsknoty za kimś bliskim… I ja tę historię kupuję w całości. Pierwszy tom kończy się niewielkim cliffhangerem, niestety bardzo smutnym. Biorąc pod uwagę ogólny klimat komiksu Łasuch, nie sądzę, żeby kolejne dwa tomy były weselsze. Generalnie ta świetna historia nie jest dla ludzi o słabych nerwach.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na 9 5 miesięcy temu
Wbrew naturze: Polowanie Mirka Andolfo
Wbrew naturze: Polowanie
Mirka Andolfo
Drugi tom serii skupia się całkowicie na metafizycznym oraz mitologicznym elemencie fabuły, spychając na dalszy plan, temat tolerancji i rasizmu, który był wcześniej. Dowiadujemy się, że rządowy Program Rozrodczy ma ukryty cel, tylko nie wiadomo jaki, główna bohaterka zmaga się coraz bardziej z pradawnym duchem zamieszkującym jej ciało, a tajne stowarzyszenie, bliżej nieokreślonej sekty, poluje na dziedziców niebieskiej krwi. Ogólnie komiks utracił swój polityczny wydźwięk, przekształcając się w rasową przygodę fantasy, z pościgami, zdradą i tajemniczymi siłami. Wygląda to ciekawie, ale... troszkę bardziej wolałem schemat z pierwszego tomu. Czy jednak drugi tom "Wbrew naturze" to nudny komiks? O nie, bowiem akcji jest tutaj bez liku. Tak naprawdę ciężko coś więcej napisać nie robiąc przy tym ostrych spoilerów. Cała intryga oraz mitologiczny grajdołek kręcący się wokół ducha białego wilka mającego niebieską krew, jest w tym albumie wyłożony niczym przysłowiowa kawa na ławę. Czytało mi się to dobrze, scenariusz wciągał, a akcja nie dawała chwili wytchnienia, choć przy okazji nie łapało się zadyszki. Sporo tutaj trupów, pościgów, zdrad i ujawniania sekretów, jednak wypada to naprawdę dobrze. Sam finał też sprawił, że od razu chciałem chwycić za trzeci tom, a to policzam jako ogromny plus. Niemniej aspekt polityczny Programu Rozrodczego został straszliwie spłycony i to już mi się nie podoba. W pierwszym tomie miało to jakiś większy sens, tutaj natomiast zaczęło mieszać się z pradawnym ludem, mitologią, duchami, szamanami i całym tym magicznym bajzlem. Owszem, z punktu widzenia scenariusza wszystko ma ręce i nogi, niemniej klimat, a raczej atmosfera lekkiego thrillera prysła. Szkoda, bo bardzo mi ona pasowała, napędzając mnie jeszcze bardziej do szybszej lektury. Szczególnie, że poszczególne tomy do specjalnie długich nie należą i całość tak czy inaczej czyta się dość szybko. Nie powiem jednak, aby komiks był zły. Nieco inny, bardziej nastawiony na akcję niż dramaturgię, zdradzający wiele sekretów, co chyba czyni nieco za szybko. Z drugiej strony opowieść nadal mnie interesuje, ostatni kadr podsycił tylko ciekawość, a od strony wizualnej całość wypada bardzo dobrze. Z tego co wyczytałem trzeci album, zawiera ostatnie cztery zeszyty serii i podobno ją kończy. Podobno... zatem jestem bardzo ciekaw, jak autorka skonstruowała finał tej opowieści, dając sobie furtkę na ewentualną kontynuację.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na 6 3 lata temu
Przystań Marjorie M. Liu
Przystań
Marjorie M. Liu Sana Takeda
Ta seria błyskawicznie podbiła moje serce, gdyż łączyła w sobie wszystko, co kocham w fantasy. Mamy zatem coś na kształt Przedwiecznych, wojnę ludzi i nieludzi, tutaj zwanych Arkadyjczykami, miks odniesień do dawnych religii, w tym głównie z Azji, czy wręcz fenomenalny rysunek, do tego obłędnie pokolorowany. Wielu mówi na "Monstressę" amerykańska manga i jak dla mnie mają 100% racji. Szczerze powiedziawszy, chciałbym aby kilka mang w ten sposób wyglądało, bo styl Sana Takeda (nie wiem, czy w naszym języku jej imię i nazwisko się odmienia przez przypadki) jest po prostu obłędny. Trzeci tom zdradza nam wiele sekretów, w tym związanych z Starymi Bogami, istotami siejącymi zniszczenie w wszelkiej możliwej formie. Nasza główna bohaterka, Maiko Pół-wilk, jest związana z jedną z takich istot imieniem Zinn. Facet ogólnie cierpi na chroniczny głód, zaniki pamięci i swego czasu był kochankiem Cesarzowej-Szamanki, kobiety, która znalazła sposób na zniewolenie tak potężnych istot. Ogólnie jazda bez trzymanki na całego, zaś nasza Maiko ma tylko jeden cel - pozbyć się cholernego demona i wieść normalne życie z dala od polityki, Arkanijczyków i ludzi. Dziewczyna ma nieźle przekichane, bo masa ludzi i nie-ludzi dybie na jej życie. Ona sama uszła śmierci już kilka razy, zaś dowiedziawszy się ostatecznie kim, a raczej czym, tak naprawdę jest i dlaczego jej matka zdecydowała się ją urodzić, nie przyniosło spokoju ducha. Nie ma się czemu dziwić, bowiem nikt nie czułby się wesoło, gdyby usłyszał, ze jest cholernym naczyniem i w zasadzie przedmiotem, stworzonym dla wyższych celów. Problem w tym, ze gdy ma się samoświadomość i wolną wolę, to nie ma się ochoty być częścią porąbanego proroctwa. Raczej chce się wszystkim odpowiedzialnym za ten stan rzeczy natrzasać po pyskach, szczególnie gdy jest się w posiadaniu straszliwej mocy. Niestety ma ona swoje minusy, bowiem zjada ciało nosicielki. Maiko już straciła jedną rękę, a jej ciało co rusz obrywa z każdej strony. Niemniej bardzo podziwiam tą postać, za jej hart ducha, wytrwałość w dążeniu do celu i ostry język. Smarkula potrafi nieźle odpyskować i tak naprawdę, gdyby nie to, że zależy jej na kilku osobach, już dawno puściłaby niejedno miasto z dymem. Cóż... w praktyce w przeszłości już raz tak zrobiła, więc ogólnie nie cieszy się reputacją bohaterki ratującej życie. Będący jej częścią Zinn też nie przypomina do końca swych siostro-braci, mimo że gość to coś na kształt Pana Zniszczenia. O ironio ma nieraz wyjątkowo ludzkie odruchy, co chyba wynika z jego symbiozy (na swój sposób) z Maiko. Utarczki słowne pomiędzy tą dwójką nieraz doprowadzają mnie do szczerego śmiechu. Szczególnie gdy spierają się o swe przeznaczenie. Innym rewelacyjnie zbudowanym wątkiem, jest przedstawienie konfliktu politycznego pomiędzy Federacją Ludzi i Arkanijczykami, przy czym ci ostatni też są podzieleni. Dodatkowo w szeregach Federacji jest zakon wiedźm, który ma własne cele. Spisek goni spisek, a cierpią na tym tylko niewinni cywile i żołnierze ginący w bezsensownej wojnie. Ludzie nadal wykorzystują hybrydy do pracy niewolniczej w przeróżnej formie, ale spora część społeczeństwa ma już po prostu dość wiecznie przeciągającego się konfliktu. Zresztą sami Pradawni, którzy dali początek Arkanijczykom (mieszańcom ludzi i Pradawnych) są wewnętrznie podzieleni i prowadzą niemal otwartą wojnę. Ten brak zjednoczenia wykorzystują Starzy Bogowie, a ich cel jest wyjątkowo mroczny. Trzeci tom "Monstressy" zakończył się, przynajmniej dla mnie, bardzo, ale to bardzo ciekawie. Dwa ostatnie rozdziały były pełne wyjawionych sekretów oraz niemal ciągłej akcji. Niemniej to ostatni kadr mówi najwięcej. Los Maiko jest nadal mglisty, tak samo żyjącego w jej ciele demona. Sytuacja polityczna mocno się zmieniła, a rozmieszczenie figur na przysłowiowej szachownicy daje bardzo dużo możliwości. Nie wiem ile jeszcze tomów jest szykowanych, ale mam nadzieję, że seria nie straci na impecie i jej wielki finał będzie zrobiony z bardzo mocnym przytupem.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na 8 3 lata temu
Saga. Tom Ósmy Brian K. Vaughan
Saga. Tom Ósmy
Brian K. Vaughan Fiona Staples
Pomysł z wykreowaną instytucją na dzikim zachodzi genialny! Rozmowa Hazel z Petrichor o sprawach przynależności cielesnej tak szybka a tak celna :) A później gówniane odbicie każdego z nas :D Związki międzygatunkowe (temat poruszony również w poprzedniej części) które nie patrzą na to czy coś wypada czy nie. Oraz o dziwo problemy ze stratą dziecka i czynnościami które trzeba wykonać w pewnych okolicznościach jak i poruszanie istoty wolnej woli przy podejmowaniu decyzji które należą do nas, a nie do obcych ludzi czy rządów :) Tego jak bardzo istotne jest, aby każdy miał możliwość podejmowania decyzji w danej kwestii aby nie szukać pomocy w ciemnych miejscach, gdy można ją otrzymać w ciepłym i przeznaczonym do tego miejscu. Wiele pytań moralnych, godzenie się ze stratą i poświecenie dla innych. Smutki i ból życia oraz dylematy moralne. Czy każde życie jest ważne? Czy coś, co jest dla nas potworem zasługuje na życie, czy możemy „to” sobie od tak zabić jak komara, dla własnej potrzeby? Ale nie zabraknie standardowej ironii którą tak uwielbiamy w tej produkcji :) Postać wyłożnej jest genialnie poprowadzona i zaprojektowana. Rysowniczka naprawdę dała pokaz swoich umiejętności w tak istotnych detalach jak mowa ciała czy wyraz eee twarzy :D Ułożenie ciała Ianthe jak i kadrowanie jej eee twarzy genialne! Fiona pokazuje, że podczas rysowania sylwetek czuje się jak ryba w wodzie i potrafi dla każdej postaci wyczarować jej indywidualny styl mowy ciała co bardzo ciężko uzyskać i z czym szczerze mówiąc spotkałam się po raz pierwszy w tak zaawansowanej formie – pełnia szacunku. Przez poruszanie już kolejny tom tak istotnych w życiu a szczególnie ostatnich latach tematów produkcja wchodzi na zupełnie inne tory.
USAGI mylnypozor - awatar USAGI mylnypozor
ocenił na 9 5 lat temu

Cytaty z książki Przebudzenie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Przebudzenie