rozwiń zwiń

Prawo Koloseum

Okładka książki Prawo Koloseum
Daniel Levin Wydawnictwo: Albatros kryminał, sensacja, thriller
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Last Ember
Data wydania:
2012-06-22
Data 1. wyd. pol.:
2012-06-22
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7659-524-5
Tłumacz:
Grzegorz Kołodziejczyk
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Prawo Koloseum w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Prawo Koloseum

Średnia ocen
6,7 / 10
56 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
237
120

Na półkach:

Znakomity thriller historyczny osnuty wokół dziejów menory, opisanej w biblijnej Księdze Wyjścia. Menora to siedmioramienny złoty świecznik o wysokości dwóch metrów. Menora pochodzi ze zniszczonej przez Rzymian Świątyni Heroda w Jerozolimie, a jej los pozostaje niewyjaśniony do dziś.

Tajemnica licząca dwa tysiące lat, spiski, tropy i wskazówki ukryte w dziełach literackich i zabytkach.
Do tego postać niezwykle kontrowersyjna. Kim tak naprawdę był słynny historyk żydowski Józef Flawiusz – zdrajcą czy patriotą?

Rok 70 n.e. Trwa powstanie żydowskie w Judei. Armia rzymska dowodzona przez Tytusa Flawiusza Wespazjana, przyszłego cesarza, po długim oblężeniu zdobywa Jerozolimę. Legioniści plądrują i burzą Świątynię Jerozolimską. Ich łupem pada menora, która zostaje wywieziona do Rzymu. Kilkanaście lat później jej wizerunek pojawia się na łuku triumfalnym, wzniesionym na Forum Romanum, dla uczczenia zwycięstwa cesarza Tytusa w wojnie z Żydami.

Czasy współczesne. Młody amerykański prawnik Jonathan Marcus, z wykształcenia historyk klasyczny, przyjeżdża do Rzymu jako ekspert w sprawie dotyczącej fragmentów rzeźby Forma Urbis Romae. Jego zeznania mają zdyskredytować twierdzenie, iż pochodzą z kradzieży. Uwagę Jonathana zwraca łacińska inskrypcja wyryta na jednym z odłamków rzeźby: Błąd Tytusa. To pozornie drobne odkrycie okazuje się kluczem do tajemnicy liczącej tysiące lat. Czy menora zrabowana przez Rzymian ze Świątyni Heroda w Jerozolimie była jedynie repliką? Co stało się z oryginałem? Gdzie go ukryto? Którą menorę ukazuje płaskorzeźba na Łuku Tytusa w Rzymie? Jaki sekret skrywają podziemia Koloseum? Odpowiedzi na te pytania dostarczą zakamuflowane wskazówki pozostawione przez żydowskiego historyka Józefa Flawiusza. Niebezpieczeństwo czai się na każdym kroku. Oprócz Jonathana i jego przyjaciółki Emili, bezcennej relikwii poszukuje także niebezpieczny terrorysta używający pseudonimu Saladyn...

Jestem w księgarni, przeglądam książki, spoglądam na opis na okładce i nagle zachowuję się jak w transie. Po tych dwóch słowach nie czytam dalej opisu, biorę książkę i idę z nią do kasy. Co tak na mnie działa? Dwa słowa: thriller historyczny. W ten sposób wpadło w moje ręce Prawo Koloseum oraz 14 innych thrillerów historycznych od Wydawnictwa Albatros. Nie od dziś wiadomo, że oni mają jedne z najlepszych książek tego typu. Natomiast księgarnia Świat Książki ma je w najlepszej cenie! Większość kupiłam po 9,99 PLN!

Te dwa słowa - thriller historyczny - robią mi coś jeszcze. Budzą we mnie niespełnioną duszę archeologa-historyka. Jak już wiecie z Instastory, przez całe gimnazjum marzyłam, żeby zostać archeologiem. Jednak los zdecydował inaczej. Ale pasja pozostała. Między innymi dlatego kocham książki z historią w tle. Wystarczy do tego dodać thriller i powstaje mój ulubiony gatunek literacki. Zanim zaczęłam kupować książki na własność, byłam częstą bywalczynią mojej wiejskiej biblioteki. Wypożyczyłam z niej i przeczytałam wszystkie książki, które w opisie miały te dwa magiczne słowa: thriller historyczny.

Wracając do Prawa Koloseum. Nie dość, że czytelnik uczestniczy w niezwykłych poszukiwaniach zaginionej menory, ucieka przed niezwykle niebezpiecznym przestępcą, to jeszcze po drodze dowiaduje się tylu ciekawostek historycznych, że głowa mała! Oto kilka z nich (jeżeli Was to nie interesuje, pomińcie ten fragment):
• (…) ogromny eliptyczny kształt o powierzchni około dwóch hektarów. Na najwyższym poziomie widać było nacięcia w kamieniu, służące do rozwijania nad publicznością ogromnego velarium, czyli płóciennego zadaszenia. Pierwszy w świecie ruchomy dach na stadionie. Architektura Koloseum była bardzo skomplikowana. Schody prowadziły między poziomami do siedzenia, na każdej kondygnacji znajdowało się osiemdziesiąt łuków. Liczby wyryte nad wejściami przypominały nowoczesny system kontroli miejsc. (…) labirynt podziemnych ceglanych korytarzy, który niegdyś znajdował się cztery piętra pod powierzchnią areny. W murarce wciąż tkwiły starożytne metalowe zawiasy, które utrzymywały kołowroty i bloki. Za ich pomocą wciągano gladiatorów i zwierzęta na arenę. Niewielu ludzi ma świadomość, że Koloseum było niezwykle nowoczesnym obiektem.
• (…) amfiteatr Flawiusza nazwano Koloseum dopiero w szóstym wieku naszej ery. Był to pospolity błąd historyczny. Jonathan jęczał, ilekroć Russell Crowe w Gladiatorze wypowiadał nazwę „Koloseum”, która powstała dopiero setki lat po upadku Rzymu.
• Ściany końcowej części korytarza pokrywała gruba warstwa mchu i purpurowych korzeni, przypominająca rafę koralową. (…) roślinność pod areną Koloseum w znacznej mierze pochodzi z Afryki i Azji Mniejszej, gdyż w starożytności nasionka roślin spadały z futer tygrysów i lwów przywiezionych do Rzymu, by walczyły w Koloseum. W ciągu stuleci dziesiątki gatunków roślin zakorzeniło się w labiryncie i wypuściło pędy przez kratki kanałów ściekowych.
• W starożytności sowy symbolizowały ochronę. Nasze wyobrażenie o mądrości tych ptaków wywodzi się stąd, że starożytni przypisywali sowom umiejętność dostrzegania niebezpieczeństw z dużej odległości. Rzymscy żołnierze umieszczali symbole sów na zbrojach, a Grecy na monetach.
• Kapłani z Jerozolimy (…) wiedzieli bardzo dużo o astronomii. Stworzyli poprawny model Układu Słonecznego dwa tysiące lat przed tym, jak europejscy filozofowie uświadomili sobie, że Ziemia jest okrągła. Nieprzypadkowo sześć ramion menory tworzy okrągłe orbity wokół centralnego ognistego obiektu. Starożytni mistycy widzą w menorze odwzorowanie Układu Słonecznego; każde ramię przedstawia obrót widocznej planety wokół centralnego źródła światła, czyli Słońca. (…) Wprawdzie Kościół usiłował obciąć Galileuszowi głowę za głoszenie heliocentryzmu, lecz tysiące lat wcześniej kapłani w Jerozolimie po cichu wykorzystywali symbolikę menory, by dokładniej przedstawić układ planetarny. Centralny punkt świecznika, po hebrajsku shamash, nazywa się podobnie jak shemesh, czyli „słońce”.
• Gry w króla - Rzymscy żołnierze i strażnicy często naigrawali się z żydowskich więźniów. Mianowali któregoś królem na dzień albo tydzień, a później go krzyżowali. To nie przypadek, że ostatnie wizerunki Jezusa ukazują go w cierniowej koronie. Rzymianie dla szyderstwa koronowali jeńców na monarchów.

Trzema tutaj jeszcze wspomnieć, że wszystkie odniesienia do tekstów starożytnych oraz współczesnego prawa międzynarodowego, które są użyte w powieści, są prawdziwe. Wszystkie przytoczone powyżej ciekawostki również są prawdziwe. Sprawdziłam je wnikliwie, żeby Wam głupot nie wypisywać.

Jeden fragment powieści tak bardzo mnie wzruszył, że w oczach pojawiły mi się łzy. „(…) robotnikom kazano gruchotać delikatne mozaikowe posadzki z czasów Heroda i bizantyjskie szkło, jak burzono misternie zdobioną kopułę przedsionka stajni Salomona. Poinstruowano wszystkich, że mają pomieszać ze sobą wszystko tak, by nikt nie zdołał odsiać fragmentów i ułożyć z nich niczego, co miałoby jakąkolwiek wartość archeologiczną.” To tylko fragment fikcji literackiej, ale moja dusza pyta krzykiem: Dlaczego? To samo robiło ISIS na terenie Syrii z budowlami z czasów Bizancjum, z muzeami. Co cwansi terroryści, wykradali wartościowe przedmioty i handlowali nimi na czarnym rynku zabytków. W każdym z takich przypadków moja dusza cierpi. Nie trzeba być historykiem czy archeologiem, żeby wiedzieć ile cennych artefaktów z przeszłości straciliśmy przez takich zwyrodnialców.

Dlaczego Prawo Koloseum jest tak dobrą książką pod względem historycznym i fabularnym? Otóż dzięki niesamowitemu autorowi, który nadaje całej powieści realizmu. Daniel Levin to nie tylko amerykański pisarz, ale również prawnik. Ukończył University of Michigan (licencjat z historii starożytnej Greków i Rzymian) oraz wydział prawa na Harvardzie. Specjalizuje się w prawie międzynarodowym. Prawo Koloseum jest jego debiutem literackim. Po przeczytaniu książki nigdy w życiu byście się nie domyślili, że jest to pierwsza jego powieść. Naprawdę jest świetna!

Znakomity thriller historyczny osnuty wokół dziejów menory, opisanej w biblijnej Księdze Wyjścia. Menora to siedmioramienny złoty świecznik o wysokości dwóch metrów. Menora pochodzi ze zniszczonej przez Rzymian Świątyni Heroda w Jerozolimie, a jej los pozostaje niewyjaśniony do dziś.

Tajemnica licząca dwa tysiące lat, spiski, tropy i wskazówki ukryte w dziełach literackich...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

114 użytkowników ma tytuł Prawo Koloseum na półkach głównych
  • 66
  • 46
  • 2
45 użytkowników ma tytuł Prawo Koloseum na półkach dodatkowych
  • 34
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Tajny kardynał Tom Grace
Tajny kardynał
Tom Grace
Jedną z najważniejszych spraw jakie spędzały sen z powiek papieża Leona IV jest uwięziony od prawie trzydziestu lat w komunistycznym więzieniu chiński biskup Yin – kardynał ,,In pectore”. Krótko przed swoją śmiercią papież w końcu decyduje się podjąć radykalne działania i powołać grupę, której zadaniem ma być uwolnienie duchownego. Z USA zostaje w tym celu ściągnięty były komandos – Nolan Kilkenny. Plan dosyć szybko zostaje opracowany ale zanim zostanie wcielony w życie dojdzie do nieoczekiwanych komplikacji. Zacznie się wyścig z czasem połączony z dramatyczną ucieczką przed komunistycznymi agentami. ,,Tajny kardynał” to nie specjalnie wyróżniająca się powieść sensacyjna. Autor mocno bazując na faktach tworzy dramatyczną akcję. Jego papież Leon XIV bardzo mocno przypomina Jana Pawła II a wydarzenia z powieści stanowią pewne odbicie rzeczywistości z okresu po jego śmierci oraz następującego po nim konklawe. Tyle tło. Bo cała reszta to już szalejąca, rozbuchana wyobraźnia autora, który postanowił zapewnić czytelnikowi fabułę pełną spisków, zabójstw, afer podsłuchowych i szpiegowskich oraz pościgi i ucieczki po terenie Chin. Pozornie brzmi nieźle i niesie obietnicę przygody niepozwalającej na nudę. Ale to tylko pozornie. Czytelnik dostaje podręcznikowo przeprowadzoną intrygę. Dokładnie w tych miejscach gdzie można się tego spodziewać są przeszkody, ci, których podejrzewamy giną, zdrajca od razu jest widoczny. A finał oczywiście taki jakiego się spodziewamy. A główny bohater? Standardowo poobijany. Klasyczny przykład standardowej przygodówki. Kuleje trochę tempo akcji ale da się to przeżyć i można spokojnie obserwować jak źli obrywają a dobrzy wychodzą cało (prawie) nawet z największych opresji. Jeśli ktoś szuka czegoś prostego, nie zbyt skomplikowanego a zapewniającego trochę napięcia to będzie zadowolony. Idealny weekendowy umilacz czasu.
deana - awatar deana
oceniła na 6 8 lat temu
Znak Raymond Khoury
Znak
Raymond Khoury
"Znak" Raymonda Khoury'ego przeczytałem niemal 5 lat temu. Zachowała się jednak moja opinia tuż po przeczytaniu. Z jednej strony to świetna powieść, jeśli chodzi o fabułę i całą zawiązaną intrygę. Z drugiej strony przesłanie zawarte przez Khoury’ego w tej powieści nie do końca jasne i przekonujące. Zresztą to już nie pierwsza taka powieść, w której autor posługuje się “cudowną” maszyną do sterowania umysłami ludzkimi. Podobny pomysł wykorzystał w “Cieniu Rasputina”. Raymond Khoury słynie z powieści, w których współczesność przeplata się z odległą historią. Porusza wiele dylematów moralnych na tematy religijne, istnienia Boga i sensu samej religii, a właściwie tego, czym religia jest dla ludzkości. “Znak” doskonale wpisuje się w tę konwencję i może być bardzo dobrym przyczynkiem do dyskusji o wpływie wiary na ludzkie umysły. Sensacyjna fabuła zawarta w tej powieści jest w sumie dość prosta i nieskomplikowana. Wpływowi politycy wspomagani przez genialnych naukowców opracowują plan, który ma wreszcie w skuteczny sposób zwrócić uwagę na największe problemy naszej planety. Stosują do tego bardzo niekonwencjonalną metodę… Niby kierują się szlachetnymi pobudkami, by zwrócić uwagę na ignorancję polityków, ale jak to zwykle bywa, własne cele i korzyści spychają szlachetne idee na dalszy plan. A gdy sprawy się komplikują, nie wahają się nawet przed zbrodnią... Początkowo akcja jest niezbyt szybka i nieco chaotyczna, ale od połowy pojawiają się trupy i nabiera niewiarygodnego przyspieszenia... Dziś pewnie moja opinia byłaby bardziej krytyczna, ale lubię powieści, w których tajemnicze historyczne zagadki wplatane są we współczesną sensacyjną fabułę, więc "Znak" oceniam dobrze...
spectator_zm - awatar spectator_zm
ocenił na 6 5 lat temu
Ostatni papież Luís Miguel Rocha
Ostatni papież
Luís Miguel Rocha
Na książkę natrafiłem zupełnie przypadkowo, gdy starałem się pogłębić moją wiedzę z dziedziny historii kościoła. Szukałem raczej pozycji historycznych, jednak gdy ją ujrzałem, stwierdziłem, że nic się nie stanie kiedy ją przeczytam. Napis na okładce mówiący o tym, że prawa zostały sprzedane do 20 krajów tylko zachęcał. Więc zdecydowałem się ją wziąć. Trochę czekała na swoją kolej i gdybym wiedział jaka jest niesamowita, sięgnąłbym po nią od razu. Powieść niezwykła, jednak z lepszych jakie czytałem. Już na samym początku zwróciłem uwagę na dość unikalny sposób pisania autora. Większość pisarzy bezpośrednio wciela się w rolę bohatera lub stosuje trzecią osobę liczy pojedynczej. Tutaj Luis Miguel Rocha użył również trzeciej osoby liczby pojedynczej, jednak tak manipulował treścią, iż można było odnieść wrażenie, że on sam był uczestnikiem wydarzeń i stał obok nich, relacjonując swoje spostrzeżenia. Jest to coś co ciężko jest opisać, jednak co wywiera naprawdę niezwykłe wrażenie i podwyższa wartość książki. Nie do ocenienia jest również napięcie, które Luis Miguel Rocha rozbudowuje w książce od pierwszej strony. Używa wszystkich chwytów, by przerazić czytelnika i przykuć jego uwagę na jak najdłużej (moją przykuwał całą książkę). Manipuluje on wydarzeniami tworząc przepiękny obraz doskonałego thrillera. Sam treść należała do ciekawych. Nie była monotonna, wręcz przeciwnie. Niezwykle ciekawa. Mnóstwo nieoczekiwanych zwrotów akcji, które zmieniają bieg książki przywołując dreszcze emocji i kolejnego zainteresowania. Co chwila stawiamy sobie pytania, co będzie dalej. Spodobał mi się również sposób, w jaki Luis Miguel Rocha ukazywał kolejne części zagadki i tajemnicy. Robił to stopniowo i powoli, jednak po kolei przedstawiał nam kolejne okoliczności oraz przyczyny rozgrywających się wydarzeń. Najczęściej miało to miejsce w dialogach. Tutaj zauważyć można pewną oryginalność książki i autora. W olbrzymiej części zwykłych kryminałów, rozwiązanie zagadki i jej kolejne układanki czytelnik otrzymuje pod koniec, po żmudnym i trudny śledztwie. W "Ostatnim papieży" jest inaczej. Autor rąbka tajemnicy uchyla nam powoli oraz z kolejnymi stronami. Wrażenie robi to niesamowite. Uważam, że "Ostatni papież" jest świetnym kryminałem, który zdecydowanie zasługuję na sławę, którą się cieszy. Nie dziwię się, że prawa sprzedane zostały aż do dwudziestu krajów. Będę musiał sprawdzić, czy istnieją jeszcze jakieś inne pozycje autora. Gorąco polecam! Piotr Drwięga
Piotr Drwięga - awatar Piotr Drwięga
oceniła na 10 4 lata temu
Błękitna dama Javier Sierra
Błękitna dama
Javier Sierra
Dość ciekawa książka, której fabuła toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych, pomiędzy którymi dochodzi do zjawiska bilokacji. Czy jednak tytułowa "Błękitna dama" była faktycznie Matką Bożą, która w XVII wieku ukazała się meksykańskim Indianom, czy może to kolejna tego typu mistyfikacja? Młoda Jennifer Narody zwierza się psychoterapeutce, że właściwie od zawsze miewa sny, w których widzi tajemniczą osobę, która ukazuje się Indianom w dalekim Meksyku. Nie ma pojęcia skąd one się biorą, ale chciałaby, aby już się one skończyły. W tym samym czasie grupa duchownych - badaczy, zwanych Czterema Ewangelistami, bada zjawisko chronowizji. Jeden z nich, Ojciec Giuseppe Baldi, zostaje w tej sprawie wezwany do Watykanu. W Rzymie jest świadkiem śmierci innego z badaczy. Przed śmiercią miał się z kimś spotkać. Trop prowadzi do tajemniczej kobiety w czerwonych mokasynach. Tymczasem dwóch hiszpańskich dziennikarzy szuka informacji o żyjącej w XVII wieku zakonnicy, która prawdopodobnie miała dar bilokacji. Która z tych trzech grup pierwsza dojdzie do tego, co tak naprawdę wydarzyła się trzy wieki wcześniej w dalekim Meksyku? "Błękitna dama" to książka, która autentycznie mnie wciągnęła w swoją fabułę. Chociaż na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że jej treść będzie zdominowana przez tematy religijne, to tak naprawdę nadawały one tylko nadawały wszystkiemu tajemniczości. Wprowadzenie wątku bilokacji do fabuły zupełnie mnie zaskoczyło, ale też sprawiło, że stała się ona jeszcze bardziej ciekawa.
Lolek90 - awatar Lolek90
ocenił na 7 3 lata temu
Kod cesarza Gerd Schilddorfer
Kod cesarza
Gerd Schilddorfer David G. L. Weiss
„Kod cesarza” książka napisana przez dwóch autorów Schilddorfera i Weissa jest thrillerem historycznym, autorzy nie ukrywają, że inspirują się książkami amerykańskiego pisarza Dana Browna. Można przypuszczać, że chcieli przekonać czytelników, że o Wiedniu da się napisać równie fascynującą książkę jak chociażby o Paryżu czy Rzymie. I w dużym stopniu to się udało. Mamy tu wszystko co trzeba, intrygującą historyczną tajemnicę, osoby, a także organizacje polityczne, wywiadowcze zainteresowane odkryciem tajemnicy w celu przejęcia ich do własnych celów, a najważniejszy to podbój świata, lub wręcz przeciwnie sprawienie, żeby tajemnica pozostała tam gdzie jest nie odkryta, a to w tym właśnie celu, że wnioski wynikające z odkrycia pewnych niebezpiecznych zagadki powinny być tam gdzie są, nie odkryte, mamy też tajemnicze morderstwa w kościołach wiedeńskich. Sprawa się rozkręca, pędzi coraz szybciej. Morderstwami zajmuje się komisarz Berner. Okazuje się, że sprawa tych morderstw dotyczy tajemnicy tytułowego kodu cesarza, jest to tajemnica sprzed 500 lat, ten niezwykły szyfr zapisany jest za pomocą kilku liter AFIOU, tak to zapisał cesarza Fryderyk III, jednak czynniki państwowe wyraźnie nie życzą sobie, żeby ktokolwiek się tym zajmował. Berner wkrótce zostaje wysłany na zasłużona emeryturę, Jednak nie zrażony tym kontynuuje rozwiązywanie zagadek dalej. Pomagają mu w tym kumple dziennikarz Wagner i profesor historii, średniowiecznik, Sina. Oczywiście chętnych, żeby po swojemu dobrać się do tej tajemnicy, której strzeże pewien Zakon jest więcej. Najbardziej zainteresowani są Chińczycy, bowiem okazuje się, że terakotowa armia, pierwszego cesarza Chin Quin Shihuanda, to nic innego jak golemy, a ta tajemnica, zawiera w sobie rozwiązanie tego problemu. Gdyby udało się ożywić tą armię strzegącą grobowca cesarza potęga Chin wzrosłaby na tyle, że byliby w stanie podbić świat. Inni politycy zdają sobie sprawę z powagi sytuacji. W sprawę postanowił się włączyć izraelski wywiad Mosad została wysłana w charakterze anioła stróża major Valerie Goldsmith. Miała okazje się wykazać w Chemnitz, w okolicach Drezna w Niemczech, kiedy Zakon i Chińczycy toczyli potyczkę o Sinę i Wagnera. Wiadomo gdzie dwóch się bije… Ale to dopiero początek tego całego zamieszania. Sina i Wagner próbują dalej rozwiązywać zagadkę ich tropem podąża generał Li Feng, a także najemnik z Holandii Gawint będący na służbie chińczyków, bestia, tak troszkę kolokwializując, nie w ciemię bita, pogaduszki z profesorem Siną na temat historii średniowiecza uskutecznia niemal jak równy z równym, a o przydatności bojowej tego osobnika nie można zapomnieć ani na chwilę. A więc rywalizacja Gawinta z panią major z Izraela jest tutaj na kartach książki interesująca. Czy tajemnica szyfru, a także związanego z tym szyfrem paru ciekawych artefaktów pewnego kielicha, potencjalnego św. Graala, korony cesarskiej, kamieni władzy itd., zostanie wyjaśniona? I ewentualnie co dalej z tą wiedzą?, rzecz jasna w kontekście zainteresowań chińczyków. Książka jest dobra, ciekawie napisana. Warto przeczytać.
Krzysztof Baliński - awatar Krzysztof Baliński
ocenił na 7 9 lat temu
Przepowiednia dla Romanowów Steve Berry
Przepowiednia dla Romanowów
Steve Berry
Jest to książka, w której fikcja literacka stworzona na potrzeby fabuły, luźno opiera się na faktach i mitach dotyczących Romanów. Pierwsze strony rozbudziły moją ciekawość, dalsza część trochę jednak ostudziła mój entuzjazm i przez chwilę miałam wrażenie, że będzie to trudna i męcząca lektura. Na szczęście, autor przyśpieszył akcję i wciągnął mnie w wir wydarzeń, skutecznie przykuwając moją uwagę. W książce mamy dwie linie czasowe. Pierwsza to czasy współczesne, kiedy to w Moskwie podjęto próby przywrócenia monarchii i rządów cara, które mają być remedium na obecną ciężką sytuację Rosji. Druga to rok 1918, czasy panowania dynastii Romanowów i ostatniego cara Rosji Mikołaja II. W celu przywrócenia monarchii, w Moskwie została powołana Komisja do Spraw Restytucji Caratu. Na jej polecenie, prawnik Miles Lord, ma sprawdzić, czy nic nie podważy kandydatury, popieranego przez elity polityczne i mafię Rosji, Stefana Bakłanowa. W trakcie przeglądania tajnych jak dotąd dokumentów, trafia on na przepowiednie Rasputina, zapowiadającą rychły upadek rodziny carskiej i możliwość jej odrodzenia się po latach. Odkrywa również listy, które wskazują, że istnieje szansa na to, że tą krwawą noc w Jekaterynburgu w 1918 r., udało się przeżyć komuś z carskiej rodziny i gdzieś po świecie chodzi potomek w pierwszej linii. To bez wątpienia skomplikowałoby plany wielu wpływowych ludzi. "Lepiej aresztować stu niewinnych ludzi niż zaryzykować pozostawienie na wolności jednego wroga władzy ludowej". Główny bohater, wraz z przypadkowo poznaną akrobatką cyrkową Akiliną zostają wciągnięci w niebezpieczną rozgrywkę, stając się częścią przepowiedni, która stopniowo zaczyna się spełniać. W odkryciu prawdy pomaga im Siemion Paszenko, profesor historii Uniwersytetu Moskiewskiego, kierujący tajnym zgromadzeniem o nazwie Święte Przymierze, którego celem jest bezpieczeństwo cara. Czy tej dwójce uda się przeżyć morderczy pościg, który ruszył za nimi? Czy odnajdą i uchronią prawowitego następcę? Czy Rosja uzyska silnego i autorytarnego przywódcę? "Rosja jest zagadką, spowitą nimbem tajemnicy, we wnętrzu nieodgadnionego". Bardzo dobry thriller historyczny, który pomimo trochę irytującego głównego bohatera i początkowo nużącej fabuły, potrafi wciągnąć bez reszty, sprawiając wrażenie niezwykle wiarygodnej historii. Polecam 😊
Modi - awatar Modi
ocenił na 7 1 rok temu

Cytaty z książki Prawo Koloseum

Więcej
Daniel Levin Prawo Koloseum Zobacz więcej
Daniel Levin Prawo Koloseum Zobacz więcej
Daniel Levin Prawo Koloseum Zobacz więcej
Więcej