Powiedz mi, jak będzie

Okładka książki Powiedz mi, jak będzie
Sylwia Trojanowska Wydawnictwo: Czwarta Strona Cykl: Dobre chwile (tom 1) literatura obyczajowa, romans
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Dobre chwile (tom 1)
Data wydania:
2020-05-06
Data 1. wyd. pol.:
2020-05-06
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366553323

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Powiedz mi, jak będzie w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Powiedz mi, jak będzie



książek na półce przeczytane 12311 napisanych opinii 800

Oceny książki Powiedz mi, jak będzie

Średnia ocen
7,8 / 10
494 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
29
25

Na półkach:

To pierwsza książka p. Sylwii Trojanowskiej, którą przesłuchałam. Sięgnęłam do niej, gdyż mieszkam w Szczecinie gdzie toczy się akcja powieści. Pozytywnie mnie zaskoczyła, bo historie bohaterów są wciągające, choć retrospekcje w czasie wprowadzają lekki chaos. Jednakże polecam - dużą ocenę daję za Szczecin.

To pierwsza książka p. Sylwii Trojanowskiej, którą przesłuchałam. Sięgnęłam do niej, gdyż mieszkam w Szczecinie gdzie toczy się akcja powieści. Pozytywnie mnie zaskoczyła, bo historie bohaterów są wciągające, choć retrospekcje w czasie wprowadzają lekki chaos. Jednakże polecam - dużą ocenę daję za Szczecin.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

880 użytkowników ma tytuł Powiedz mi, jak będzie na półkach głównych
  • 582
  • 298
201 użytkowników ma tytuł Powiedz mi, jak będzie na półkach dodatkowych
  • 80
  • 27
  • 22
  • 19
  • 17
  • 13
  • 12
  • 11

Tagi i tematy do książki Powiedz mi, jak będzie

Inne książki autora

Okładka książki Pewnego razu w Szczecinie Wojciech Ciesielski, Michał Dłużak, Małgorzata Duda, Marcin Grzelak, Leszek Herman, Inga Iwasiów, Jarosław Kociuba, Ewelina Kowalczyk-Kurzaj, Przemysław Kowalewski, Irena Naumowicz, Konrad Pawicki, Marek Stelar, Sylwia Trojanowska, Monika Wilczyńska
Ocena 7,4
Pewnego razu w Szczecinie Wojciech Ciesielski, Michał Dłużak, Małgorzata Duda, Marcin Grzelak, Leszek Herman, Inga Iwasiów, Jarosław Kociuba, Ewelina Kowalczyk-Kurzaj, Przemysław Kowalewski, Irena Naumowicz, Konrad Pawicki, Marek Stelar, Sylwia Trojanowska, Monika Wilczyńska
Sylwia Trojanowska
Sylwia Trojanowska
Pisarka, autorka sztuk teatralnych, coach i trenerka biznesu. Szczecinianka z urodzenia i z wyboru. Zadebiutowała w 2015 roku powieścią „Szkołą latania”, od tamtej pory ukazało się kilkanaście jej książek, między innymi trylogia „Sekrety i kłamstwa” (2018–2019), „Łabędź” (2022) oraz „Żona nazisty” (2023), która została finalistką plebiscytu czytelników Lubimy czytać. Dwie z jej sztuk teatralnych – „4 kute asy” oraz „Okna” – trafiły na afisze. Należy do jury konkursu literackiego Listy do Augusta, organizowanego przez Willę Lentza. Aktywnie działa na rzecz kobiet. Jest członkinią kapituły plebiscytu „Magnolie Biznesu”, nagradzającego wyjątkowe kobiety województwa zachodniopomorskiego. Wraz z mężem i synem mieszka w Szczecinie, na obrzeżach Puszczy Bukowej.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Samolot z papieru Ewa Pruchnik
Samolot z papieru
Ewa Pruchnik
85/52/2025 "Samolot z papieru" Ewa Pruchnik Filia #recenzja #współpracarecenzencka #współpracabarterowa #samolotzpapieru #miłość #mohabbatein Miłość żyje wiecznie "Prawdziwa miłość zdarza się raz w życiu. Takiej miłości Bóg nie da sie zmarnować!" Veer -Zaara Wierzycie, że istnieje miłość, która jest w stanie trwać całe życie, jedna i jedyna, która będzie czekała tylko i wyłącznie na tę wybraną połówkę? Taką miłość, która żyje wiecznie, miłość jedyną i prawdziwą, pierwszą i ostatnią widziałam tylko w filmach Bollywood, Mohabbatein czy Veer-Zaara. Po raz pierwszy miałam okazję spotkać się z taką miłością w literaturze, a mianowicie w powieści pani Ewy Pruchnik "Samolot z papieru". Książka ta opowiada o dziewczynie Emilii, która rozdarta między miłością, która spadła na nią nagle jak wiosenny deszcz do Jeremiego, a przyjaźnią, która miała duże szanse przekształcić się w głęboką miłość, do Nikodema musi dokonać wyboru i ułożyć sobie życie. Kocha obu, ale musi wybrać jednego. Kogo Emilia wybierze? Z kim los zwiąże jej ścieżki? Kto okaże się jej przeznaczeniem? "Samolot z papieru" to smutna i przygnębiająca powieść, brak jej takiej nutki happy endu jak w przytaczanych przeze mnie wyżej filmach. Autorka starała się ukazać tu siłę prawdziwej miłości, a także prawdziwej przyjaźni, ale dla mnie cała historia jest bardzo dołująca. Mamy swoisty trójkąt miłosny, Emilia kocha Jeremiego, Jeremi kocha ją, ale i wolność, swoje marzenia, ich drogi los splata i rozplata, ale nie łączy na zawsze, Nikodem kocha Emilię, ale musi skrywać to uczucie, musi wystarczyć mu przyjaźń, jednocześnie nie może patrzeć, jak Emilia cierpi czekając na swoją miłość, Jeremiego. Koniec końców cierpią wszyscy troje rozdarci pomiędzy swoimi uczuciami. Do tego wszystkiego dochodzą machinacje bliskich głównych bohaterów, co ostatecznie prowadzi do bardzo smutnego zakończenia. Zastanawiając się nad decyzjami głównej bohaterki miałam w głowie cały czas myśl, że to co ona brała za prawdziwą miłość, to było jedynie przelotne zauroczenie, bo przecież gdyby Jeremi tak mocno ją kochał, to ona byłaby dla niego najważniejsza, to ją wybrałby, a nie marzenia czy wolność. W moim odczuciu naprawdę kochał Emilię, Nikodem, był przy niej cały czas, mimo że wiedział, że jej serce należy do innego. W filmach Bollywood takie historie miłosne wyglądają pięknie i wzruszająco i potrafią porwać, ale tu, ta historia mnie przygnębiła i zasmuciła, nie wzruszyła, ale rozczarowała. Bo czy jest sens czekać całe życie na kogoś, dla kogo nie jesteśmy na pierwszym miejscu i kto zamiast wierzyć w obietnicę ukochanej osoby woli wierzyć w słowa innych? Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Filia.
Karolina Osewska - awatar Karolina Osewska
oceniła na 6 5 miesięcy temu
Zagubieni Natasza Socha
Zagubieni
Natasza Socha
„Zagubieni” Nataszy Sochy to poruszająca i niezwykle refleksyjna opowieść o dwojgu ludzi, którzy w najciemniejszym momencie swojego życia spotykają się przypadkiem i tym spotkaniem zmieniają wszystko. Sonia i Mateusz poznają się na moście, oboje z tym samym zamiarem zakończenia swojego życia. Ich rozmowa, początkowo pełna bólu i rozpaczy, zamienia się w niezwykłą wymianę historii, która pokazuje, jak różne drogi mogą prowadzić do tego samego miejsca – do utraty sensu i nadziei. Nie potrafią jednak zdecydować, które z nich miało trudniej. Wtedy postanawiają dać sobie miesiąc. Trzydzieści dni, by spróbować coś zmienić, naprawić choćby najmniejszy fragment rzeczywistości. Po tym czasie mają spotkać się ponownie i podjąć ostateczną decyzję. To, co dzieje się później, jest niezwykłą podróżą ku życiu. Autorka z ogromną wrażliwością pokazuje proces zdrowienia, który zaczyna się od najmniejszych kroków. Od spaceru, od chwili ciszy, od zrobienia czegoś tylko dla siebie. Od małych rzeczy, które z czasem zaczynają budować nową codzienność i nowy sens. Natasza Socha nie boi się trudnych tematów. Z czułością i zrozumieniem pisze o depresji, samotności, poczuciu winy i utracie nadziei. Pokazuje, że każdy z nas może się zagubić, ale też każdy ma w sobie siłę, by spróbować odnaleźć drogę powrotną. Ta książka nie jest łatwa, ale jest niezwykle potrzebna. Zmusza do refleksji nad tym, jak często nie dostrzegamy ludzi wokół, którzy noszą w sobie ogromny ciężar. Uczy empatii i pokazuje, że czasem wystarczy rozmowa, by dać komuś powód do jeszcze jednego dnia. To książka, która zostaje w sercu na długo po ostatniej stronie. Pełna emocji, ciepła i prawdy o tym, że życie, mimo wszystkich trudności, potrafi wciąż zaskakiwać swoją wartością 🩷
ŚwiatMiędzyStronami - awatar ŚwiatMiędzyStronami
ocenił na 6 5 miesięcy temu
Recepta na szczęście Agata Przybyłek
Recepta na szczęście
Agata Przybyłek
Druga część książki “Tak smakuje miłość” i tak jak po przeczytaniu pierwszej części przepadłam. W książkach Agaty jak do tej pory spodobało mi się to, że są tutaj zabawne momenty, a w tej części naprawdę można się pośmiać z dwójki bohaterów. Pierwsza część oraz druga są ze sobą luźno połączone, można je czytać osobno bez problemu. Druga ważna dla mnie sprawa w tej serii jest to, że czuć tutaj ciepło w uczucia tak jak i w emocjach, a jest to ogromny plus, ponieważ pogoda nas nie rozpieszcza w tym roku i to jest kolejny powód dla których warto sięgnąć po tą książkę. Tak jak pisałam poprzednio tak mogę napisać teraz ta historia jest uroczo przepyszna, idealna dla osób, które potrzebują czegoś lekkiego albo żeby odstresować się po ciężkim dniu, tygodniu bądź miesiącu, książka jest lekka oraz wciągająca, czuć tutaj romantyczne chwile jak i zabawne wątki. Dwójka bohaterów od samego początku bardzo mi się spodobała. Julia oraz Maks charakterami różnią się od siebie przez co pokochałam ich. Widać, że ich do siebie ciągnie, ale żadne nie mówi tego wprost. Julia jest samotną kobietą zbliżającą się do trzydziestki, a jej ogromnym marzeniem jest posiadanie dzieci. Niestety kiedy dowiaduje się, że przed nią ostatni dzwonek posiadania ich załamuje się ponieważ jej marzenie może się nie spełnić. Maks, młodszy brat Oli od długich lat podkochuje się w Julii, ale wyjątkowo dziwny sposób przybrał na pokazaniu jej tego i łamie kobiece serca jedno za drugim. Niespodziewanie, kiedy dowiaduje się że dziewczyna ma problem wyciąga do niej rękę i proponuje jej lekcje randkowania. Ma w tym swój cel, ale czy uda mu się zbliżyć do niej? Kolejna książka autorki za mną, a ja już szykuje się na kolejną historię. Polecam!
Sayuri_book_coffee - awatar Sayuri_book_coffee
ocenił na 10 7 miesięcy temu
Wszystkie nasze dni Natalia Sońska
Wszystkie nasze dni
Natalia Sońska
Główną bohaterką jest Nina, która prowadzi firmę zajmującą się organizacją wesel. Ma talent, pasję i robi to, co naprawdę lubi. Pomaga innym tworzyć wyjątkowe chwile, dba o detale i spełnia marzenia par młodych. Paradoks polega na tym, że sama nie ma czasu, by zaplanować swój własny ślub. Kobieta jest bardzo zapracowana i ciągle w biegu. Choć ma u boku kochającego i cierpliwego narzeczonego, Mateusza, temat ich własnej ceremonii ciągle schodzi na dalszy plan. Bohaterowie są zgodni, że nie trzeba się spieszyć, ale z czasem pojawia się pytanie, czy uczucia wystarczą, gdy codzienność zaczyna dominować nad relacją. Autorka pokazuje, jak łatwo zatracić się w pracy i obowiązkach, nawet wtedy, gdy robi się to z pasją. Historia skupia się na relacji Niny i Mateusza oraz na tym, jak ważna jest rozmowa i wspólne planowanie przyszłości. To opowieść o miłości, która jest spokojna i dojrzała, ale jednocześnie wystawiona na próbę przez brak czasu i ciągły pośpiech. Bohaterowie są bardzo realistyczni. Nie ma tu wielkich dramatów, raczej codzienne sytuacje, które mogą zdarzyć się każdemu. To lekka i przyjemna historia o miłości, codzienności i o tym, jak łatwo w natłoku obowiązków zapomnieć o własnych marzeniach. Książka skłania do refleksji nad tym, czy w pogoni za pracą i sukcesem nie odkładamy na później tego, co naprawdę ważne. Czyta się ją lekko i przyjemnie, a historia zostawia po sobie miłe, refleksyjne wrażenie. Książka wywołuje sporo emocji, szczególnie w momentach, gdy widać, jak bardzo Mateusz stara się o ich relację. Jego postawa i to, co zrobił, naprawdę mnie wzruszyło i pokazało, jak wiele znaczy cierpliwość oraz prawdziwe zaangażowanie. Pokazuje, że nawet piękne uczucie potrzebuje uwagi. To właśnie te sceny sprawiają, że historia nabiera głębi i zostaje w pamięci na dłużej. Autorka dobrze pokazuje, że miłość to nie tylko wielkie słowa, ale przede wszystkim konkretne działania i gotowość do walki o drugą osobę. To ciepła, refleksyjna opowieść o uczuciu, które musi odnaleźć się w codziennym chaosie. Skłania do zastanowienia się, czy sami nie odkładamy ważnych spraw na później i czy potrafimy docenić to, co mamy tu i teraz.
Zaczytanaola90 - awatar Zaczytanaola90
ocenił na 9 11 dni temu
Miłość warta wszystkiego Agnieszka Jeż
Miłość warta wszystkiego
Agnieszka Jeż
"Miłość - to jest najważniejsze. Dla niej warto się nie bać, ona chroni przed lękami" Dwie historie i dwie miłości, ta trudna wojenna i współczesna, jakże inna. Sierpień 1939. Sara Flinkierówna zakochuje się w Janie Górskim. On jest Polakiem, ona Żydówką. Jan jest młodym lekarzem, pracującym w zakładzie leczniczym Zofiówka. Sara jest córką właściciela pensjonatu Madera w Otwocku. Ona bogata, on biedny. Zakochują się w sobie i zaczynają potajemnie spotykać. Ale czy uda im się wytrwać w tym uczuciu? Sierpień, współcześnie 33-letnia Anka Matkowska pracuje w miesięczniku "Czas kobiet" i pisze artykuły o tematyce społecznej. Marcin jest analitykiem w firmie doradczej. Poznają się na portalu randkowym. Decydują się na spotkanie, a ich znajomość zaczyna się rozwijać. Anna wie, że Marcin to mężczyzna jej życia ten, na którego tak długo czekała. Jest szarmancki, czuły i opiekuńczy. Widać, że są dla siebie stworzeni. Po roku znajomości postanawiają zorganizować przyjęcie zaręczynowe, na które zapraszają swoich bliskich. Jednak nikt nie spodziewa się, co przyniesie to spotkanie. Co łączy rodzinę Ani i Michała? Czy miłość jest warta wszystkiego? I jak daleko można się posunąć aby osiągnąć swój cel? "Miłość warta wszystkiego" to piękna, ale też smutna historia o ogromnej sile miłości. To przepełniona emocjami opowieść o przyjaźni wystawionej na ciężką próbę, o zdradzie, trudzie podejmowania trafnych decyzji, a także o rodzinnych relacjach. Pochłonęła mnie od pierwszych stron, a losy Sary i Anny stały się dla mnie tak bliskie, że ciężko było mi się z książką rozstać. Czytając ją uświadomiłam sobie jak ogromny wpływ na nasze życie mogą mieć decyzje podjęte przez naszych przodków. Niezwykle wzruszająca i zapadająca w pamięć historia. Jedyny jej minus to mnóstwo literówek w druku, które bardzo mi przeszkadzały. Ale to już nie wina autorki. Czytałam z zapartym tchem i bardzo polecam. Zabieram się od razu za czytanie drugiej części
Maria Manterys-Storma - awatar Maria Manterys-Storma
oceniła na 8 5 miesięcy temu
Mam na imię Ania Anita Scharmach
Mam na imię Ania
Anita Scharmach
Powieść Anity Scharmach „Mam na imię Ania” to poruszająca, intymna i momentami bolesna historia, która udowadnia, że za fasadą zwyczajnego życia często kryją się dramaty, o których świat woli milczeć. To literatura z nurtu domestic noir wymieszana z dramatem obyczajowym, w której autorka bierze na warsztat temat traumy, przemocy i powolnego procesu odzyskiwania własnej tożsamości. Główną bohaterką jest Anna – kobieta, którą poznajemy w momencie absolutnego kryzysu. Jej dotychczasowe życie w Niemczech, u boku męża, który miał być gwarantem bezpieczeństwa, okazało się złotą klatką, a z czasem – prawdziwym piekłem. Anna pada ofiarą przemocy domowej, która nie zawsze objawia się sińcami na ciele, ale przede wszystkim systematycznym niszczeniem poczucia własnej wartości i psychicznym zniewoleniem. Zdesperowana kobieta podejmuje radykalną decyzję o ucieczce. Wraca do Polski, do rodzinnego miasteczka na Pomorzu, mając nadzieję, że powrót do korzeni pomoże jej złożyć roztrzaskane życie w całość. Fabuła koncentruje się na jej zmaganiach z przeszłością, lękiem przed odnalezieniem przez męża oraz próbami nawiązania nowych, zdrowych relacji. Na drodze Ani staje Adam – mężczyzna, który również dźwiga swój bagaż doświadczeń. Ich spotkanie staje się katalizatorem zmian, jednak droga do spokoju jest wybrukowana bolesnymi wspomnieniami i koniecznością skonfrontowania się z własnymi demonami. Anita Scharmach stworzyła opowieść, która wciąga czytelnika od pierwszych stron, nie dzięki gwałtownym zwrotom akcji, ale dzięki niesamowitemu ładunkowi emocjonalnemu. „Mam na imię Ania” to przede wszystkim wiarygodne studium psychologiczne ofiary, która uczy się na nowo wypowiadać swoje imię z dumą, a nie ze strachem. Autorka unika taniej sensacji. Choć temat przemocy jest brutalny, Scharmach skupia się na tym, co dzieje się „po”. Najciekawszym elementem książki jest opis procesu wychodzenia z traumy – to nie jest prosta linia w górę, lecz droga pełna upadków, ataków paniki i paraliżującego wstydu. Czytelnik współodczuwa z Anią każdy moment zawahania, co jest zasługą bardzo empatycznego i plastycznego stylu pisania autorki. Ważnym aspektem powieści jest ukazanie reakcji otoczenia na powrót „marnotrawnej” bohaterki. Scharmach celnie punktuje mentalność małych społeczności, gdzie plotka bywa groźniejsza od prawdy, ale też pokazuje siłę bezinteresownej pomocy. Postać Adama została nakreślona z dużą subtelnością – nie jest on typowym „rycerzem na białym koniu”, lecz człowiekiem z krwi i kości, który daje Ani to, czego potrzebuje najbardziej: czas i przestrzeń. Reasumując, „Mam na imię Ania” to książka o wielkiej sile rażenia. Choć momentami bywa przygnębiająca, ostatecznie niesie ze sobą ogromną dawkę nadziei. To lektura dla każdej kobiety, która kiedykolwiek poczuła się niewidzialna we własnym życiu, oraz dla tych, którzy chcą lepiej zrozumieć mechanizmy przemocy domowej. Scharmach przypomina, że ucieczka to nie tchórzostwo, lecz pierwszy, najtrudniejszy krok ku wolności. To solidny kawałek literatury kobiecej, który zostaje w sercu na długo po zamknięciu okładki.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 9 2 miesiące temu
Jesteś cudem Elżbieta Rodzeń
Jesteś cudem
Elżbieta Rodzeń
Ta książka nie zaczyna się cukierkowo i na pewno nie ma łatwej fabuły. Na drodze dochodzi do karambolu poszkodowana zostaje kobieta, a zbiegiem okoliczności na miejscu jest 3 kumpli ratowników medycznych. Kamil działa bohatersko, nie patrząc na swoje bezpieczeństwo, wyciąga kobietę z wraku samochodu. Dziewczyna ma wielkie szczęście i wychodzi żywa z tego wypadku drogowego. Niestety musi zapłacić wysoką cenę, wraz z wydarzeniami tego dnia musi porzucić swoje marzenia o karierze baletnicy. To właśnie dzięki chłopakowi i jego wizytom w szpitalu dziewczyna jakoś znosi swoją tragedię... Kiedy po imprezie tych dwoje się poprzytykało, dziewczyna przychodzi prosząc o pomoc do Wojtka o pomoc przy zastrzykach. To w jakiej pozycji zastaje tych dwoje Kamil, kto by się spodziewał hahaha. To gdzie Kamil zabiera dziewczynę, zły Kamil (moment będziesz gotować). To gdzie Kamil zabiera Maję z wizytą do byłej dziewczyny wiedziałam 🥲. To jak chłopak opowiada co się działo i na początku niemal mieszkała na nim 🥲. No, a potem po prostu wyłam 😭. To jak Kamil rozmawia z tatą w oborze chłopie przeniosłeś.... Słowa tatą Kamila do niego, no nieźle to mocne słowa. Operacja drzazgi i relacja tych dwoje ♥️. Zbliżenie tych dwoje też było dobre, co wydarzy się dalej? Ostra wymiana zdań, główna bohaterka chce wiedzieć, dlaczego Kamil jej nie chce. Dziewczyna rozgryzła Kamila szacun dziewczyno. Słowa Kamila o odkochaniu się są zaocne 😭😭😭. Sytuacja rodzinna głównej bohaterki też jest skomplikowana, ona jest twardzielką ♥️. To jak Mają rzuca jaśkiem w Kamila i krzyczy wstawaj - ta relacja. Rozmowa Kamila i Wojtka hahaha, pieprzysz jak mój ojciec. Kiedy dziewczyna ucieka i przemarza do kości, Kamil się nią zajmuje pierwsze wrażenia - Kamil bez koszulki, słodziaki ♥️. To na co decyduje się ojciec dziewczyny no nieźle. Rozmowa z córką uważam, że była udana miał dobre podejście. Nawet z perspektywy dziewczyny rozmowa z ojcem naprawiła relację ♥️. Pytanie Pawła o przejęcie gospodarstwa Kamila hahaha. To jak ten chłopak mówi Maji, jak by zareagowała, gdyby go zabrakło chłopie... Opuszcza miejsce, ''w którym zmieniło się jej życie'' 😭😭😭. To jak chłopak czyta list od dziewczyny i kurwa, Kamilek.... Ostra wymiana zdań, ona nie chciała minimum, a on wierzył, że tylko tyle może jej dać. Maja nie była idiotką, była i jest w nim zakochana to tylko tyle i aż tyle. No do czego się przyznaje Kamil, w końcu to sobie uświadomił. Przecież to normalne poszedł, powiedział i koniec, co się czepiasz 😜😂. To na jakie studia dostaje się dziewczyna i to co mówi Kamil w odpowiedzi hahahah, szykuj pierścionek. Kiedy dowiadujemy się, dlaczego jest taki tytuł - 😭😭, uratowała nie tylko człowieka, ale i Kamila. Ta książka nie ma łatwej tematyki, ale jest piękna. Kocham książki tej autorki, są bardzo życiowe, a nie tylko fantazy na papierze.
Gąbcia - awatar Gąbcia
oceniła na 10 4 miesiące temu

Cytaty z książki Powiedz mi, jak będzie

Więcej
Sylwia Trojanowska Powiedz mi, jak będzie Zobacz więcej
Sylwia Trojanowska Powiedz mi, jak będzie Zobacz więcej
Więcej