rozwiń zwiń

Pokochaj albo zniszcz

Okładka książki Pokochaj albo zniszcz
Weronika Ancerowicz Wydawnictwo: NieZwykłe Cykl: Pod przykrywką (tom 2) literatura obyczajowa, romans
344 str. 5 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Pod przykrywką (tom 2)
Data wydania:
2022-08-03
Data 1. wyd. pol.:
2022-08-03
Liczba stron:
344
Czas czytania
5 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381789363
Średnia ocen

                7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pokochaj albo zniszcz w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pokochaj albo zniszcz



książek na półce przeczytane 997 napisanych opinii 787

Oceny książki Pokochaj albo zniszcz

Średnia ocen
7,7 / 10
299 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
505
398

Na półkach:

Bardzo mi się podobała ale trzeba ją traktować jako całość z pierwszą częścią. Nie powiem fabuła mnie mega zaskoczyła, kolejne zwroty akcji totalnie namieszały. Cieszę się, że pojawił się Alessandro i zamknęły się wątki z poprzedniej części - chociaż były ona dla mnie momentami bolesne. Nie podobało mi się trochę w jakiej formie pokazano nam zakończenie, to że akcja się urywa, a epilog jest później mega krótki i tak na prawdę nie poznajemy szczegółów i wiele kilka pozostaje niedomkniętych. Generalnie dylogia bardzo wciągająca więc polecam.

Bardzo mi się podobała ale trzeba ją traktować jako całość z pierwszą częścią. Nie powiem fabuła mnie mega zaskoczyła, kolejne zwroty akcji totalnie namieszały. Cieszę się, że pojawił się Alessandro i zamknęły się wątki z poprzedniej części - chociaż były ona dla mnie momentami bolesne. Nie podobało mi się trochę w jakiej formie pokazano nam zakończenie, to że akcja się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1309 użytkowników ma tytuł Pokochaj albo zniszcz na półkach głównych
  • 725
  • 555
  • 29
199 użytkowników ma tytuł Pokochaj albo zniszcz na półkach dodatkowych
  • 100
  • 19
  • 18
  • 16
  • 16
  • 15
  • 15

Tagi i tematy do książki Pokochaj albo zniszcz

Inne książki autora

Weronika Ancerowicz
Weronika Ancerowicz
Absolwentka Wydziału Filologicznego na Uniwersytecie Wrocławskim. Swoją przygodę z pisaniem rozpoczęła od najmłodszych lat. Pracowała jako redaktorka w wydawnictwie, następnie jako copywriter i specjalistka ds. contentu marketingowego. Obecnie mieszka we Wrocławiu, gdzie zajmuje się przelewaniem swojej wyobraźni na papier. Bestsellerowa dylogia „Westwood Academy” przyniosła jej miano jednej z najpopularniejszych polskich pisarek.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pokochaj albo zabij Weronika Ancerowicz
Pokochaj albo zabij
Weronika Ancerowicz
Isabella Rodriguez jest córką mafioza. Jej ojciec zleca jej zadanie wejścia do świata kartelu narkotykowego z nowojorskiej mafii i odkrycie tożsamości bossa, który stoi na jej czele. Kobieta udaje studentkę i tak poznaje Alessandra Salvatore. Tych dwoje stara się trzymać swoje sekrety w ukryciu i mimo dziwnej i pokręconej relacji ,główna bohaterka wciąż ma zadanie od ojca ,które musi zrealizować zanim mężczyzna dowie się kim ona tak naprawdę jest. Książka wywołała u mnie sporo sprzecznych emocji. Pod względem rozrywki mogłabym jej bez oprócz wystawić 5/5 gwiazdki jednak gdybym miała rozkładać te książkę to niestety kilka wad by się znalazło. Z jednej strony główna bohaterka jest waleczna ambitna i uchodzi za twardą, znowu z drugiej strony czasami robi albo mówi rzeczy,przez które musiałam odłożyć książkę i sobie to rozchodzić. Bardzo ją polubiłam ale czasami miała swoje momenty ,w których miałam masę wątpliwości. Relacja głównej bohaterki i Alessandra to największy atut tej historii. Fajnie się o nich czyta mają chemię, świetną dynamikę i masę przeszkód na drodze rozwoju tej relacji w tym kłamstwa i tajemnice przez co autorka dodała tej historii więcej pikanterii. Dobrze się ją czytało nie nudziłam się, może momentami było przewidywalnie i od początku można było się domyślić jak skończy się ta część w szczególności,że wiemy o drugiej ale to dla mnie rozrywka była najważniejsza a ona była przednia. Nie spodziewałam się ,że tak przypadnie mi do gustu książka tej autorki bo nie zawsze mi z nią po drodze ale w tym przypadku bawiłam się bardzo dobrze,a motyw mafii wyszedł autorce genialnie.
_nati_book_ - awatar _nati_book_
ocenił na 8 2 miesiące temu
Royal Sylwia Zandler
Royal
Sylwia Zandler
„Royal” Sylwii Zandler to książka, która od pierwszych stron wciągnęła mnie w swój świat i nie pozwoliła się oderwać aż do ostatniej kropki. Autorka, znana już czytelnikom z lekkiego, pełnego emocji stylu, ponownie udowadnia, że potrafi tworzyć historie, które idealnie balansują między romantyczną lekkością a głębszymi refleksjami nad życiem i wyborami, jakie podejmujemy. To powieść z gatunku romansów obyczajowych, ale jej akcja ma w sobie coś niezwykle filmowego, osadzona jest w Londynie, mieście pełnym kontrastów, gdzie codzienność zwykłej dziewczyny spotyka się z niedostępnym na co dzień światem królewskich murów. To właśnie tam Vivian, młoda i ambitna studentka, zderza się z rzeczywistością, która na początku jawi się jak bajka, ale szybko okazuje się pełna wyzwań, emocji i trudnych relacji. Główna bohaterka, Vivian jest niezwykle autentyczna, z jednej strony odważna i pełna determinacji, z drugiej zagubiona i wrażliwa. To właśnie dzięki temu łatwo się z nią utożsamić. Jej marzenia i rozterki brzmią prawdziwie i blisko, a jej historia przypomina, że czasem życie potrafi nas zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie. Książę Lucas natomiast to postać, która fascynuje swoją złożonością. Potrafi wyprowadzić z równowagi, a jednocześnie intryguje na tyle, że chce się odkrywać kolejne warstwy jego osobowości. „Royal” dotyka wielu tematów, które są uniwersalne i ponadczasowe, od miłości i przyjaźni, przez odwagę w podążaniu za własnymi marzeniami, aż po pytania o granice wolności i obowiązku. To opowieść o dojrzewaniu, nie tylko w sensie emocjonalnym, ale też życiowym, o poszukiwaniu swojego miejsca i równowagi między sercem a rozumem. Styl Sylwii jest lekki i naturalny, ale jednocześnie pełen emocji. Autorka pięknie oddaje atmosferę Londynu, a jej narracja płynie gładko, bez zbędnych przestojów. Język jest prosty, ale niebanalny, a opisy miejsc i uczuć sprawiają, że można się w nich zatracić. Całość czyta się niezwykle szybko, jakby słowa same przesuwały się przed oczami. Najbardziej ujęła mnie atmosfera tej książki, subtelne napięcie między bohaterami, świat przedstawiony z ciepłem i odrobiną bajkowego klimatu, a jednocześnie realne emocje, które sprawiają, że nie jest to kolejny przewidywalny romans. Napięcie, które autorka buduje, prowadzi czytelnika od rozbawienia po wzruszenie, nie pozwalając się nudzić ani przez chwilę. Jeśli miałabym wskazać słabszą stronę, to może jedynie fakt, że książka jest tak wciągająca, iż kończy się zdecydowanie za szybko. Zakończenie pozostawiło we mnie ogromny głód kolejnych części i choć to piękne uczucie, czasem chciałoby się zostać w tym świecie jeszcze dłużej. Dla mnie „Royal” była cudowną przygodą, książką, która sprawiła, że śmiałam się, wzruszałam i nie mogłam przestać o niej myśleć nawet po odłożeniu jej na półkę. To opowieść, do której będę wracać myślami jeszcze długo.
The_secret_Bookmark - awatar The_secret_Bookmark
ocenił na 7 4 miesiące temu
Scars. Blizny zapisane na skórze  FortunateEm
Scars. Blizny zapisane na skórze
FortunateEm
"Bo nigdy nie było nas, był tylko on i byłam ja. Blisko siebie, ale nie razem." Gdybym miała opisać tę książkę jednym słowem, opisałabym ją słowem - ból. Ból w każdym tego słowa znaczeniu. Vafara Dahle to kobieta, która w oczach matki jest bezwartościowa. Ta za każdym razem potrafi powiedzieć jej coś, co dogłębnie ją zrani. Gdy zbliża się ślub jej kuzynki, jej matka ma nadzieję, że pojawi się ona na nim z perfekcyjnym mężczyzną u boku jakim jest - Marcus. W oczach jej matki jest ideałem, ale jedyne co Vafara czuje gdy go widzi to obrzydzenie. Pod wpływem chwili dziewczyna decyduje się zrobić sobie tatuaż, którego jej matka nie pochwali, ale nie wie też, że spotka tam mężczyznę, który jest równie złamany jak ona. Zabierałam się za czytanie tej książki dość długo. Pierwszą część miałam na półce od dawna, ale dwie kolejne dokupiłam sobie na święta, więc postanowiłam przeczytać i żałuję, że stało się to tak późno. Bohaterowie są napisani w taki sposób, że nie da się nie poczuć ich emocji. Potrafiłam wczuć się w postać Vafary na tyle mocno, że każde słowo, którym raniła ją matka, uderzało także we mnie. Było mi jej tak bardzo żal, bo przeszła w życiu tak wiele... I kiedy myślałam, że to koniec nieprzyjemnych sytuacji w jej życiu, zawsze musiało pojawić się coś, co sprawiało, że gotowałam się ze złości. Jak jedna osoba jest w stanie znieść tyle bólu? Na szczególne wyróżnienie zasługuje tutaj Kirby - przyjaciółka Vafary. Ta dziewczyna od zawsze i na zawsze była, jest i będzie osobą, która wesprze Vafare i będzie przy niej, gdy ta będzie tego potrzebować. Jest przyjaciółką, który każdy człowiek powinien mieć w swoim życiu. Co do Royce'a to cóż... Na początku chciałam napisać, że to człowiek idealny, ale ideałów nie ma prawda? Choć w tej książce wywiązała się dość ciekawa dyskusja między Kirby, a Roycem na temat ideałów. Royce tak jak Vafara ma za sobą przeszłość, o której nie potrafi zapomnieć. Czytało mi się to bardzo szybko i przyjemnie, choć zależy też w jakim sensie, bo jak fabuła naprawdę mnie wciągnęła, to tak "przyjemnie" dla bohaterów wcale nie było, a Monia nie oszczędzała zwłaszcza Vafary. Przyznam szczerze, że pod koniec popłakałam się, choć myślałam, że to nie nastąpi. Jest to moja pierwsza w tym roku książka, którą przeczytałam i nie mogę się doczekać aż zacznę kolejną. Polecam każdemu! Ale uprzedzam uzbroić się w cierpliwość, bo wielokrotnie miałam ochotę wejść w książkę i komuś przywalić.
Kitsameow - awatar Kitsameow
ocenił na 10 3 miesiące temu
The Science of Temptation Julia Popiel
The Science of Temptation
Julia Popiel
Przyznam szczerze, że nie byłam pewna, czy ta seria przypadnie mi do gustu. Mimo ogromnej popularności, pojawia się tutaj motyw, który nie zawsze do mnie trafia, czyli różnica wieku. Obawiałam się, że będzie mi to przeszkadzać, ale ku mojemu zaskoczeniu w tym przypadku wypadło to naprawdę dobrze. Ta różnica nie była przesadzona ani sztucznie wyolbrzymiona, a wręcz naturalnie wpisywała się w całą historię. Duża część fabuły rozgrywa się na uczelni i bardzo podobało mi się to akademickie tło. Mamy studentkę i wykładowcę, którzy zaczynają coś do siebie czuć, wchodząc w relację, która właściwie nie powinna mieć miejsca. Ten zakazany wątek był zdecydowanie jednym z najmocniejszych punktów książki. Intrygował, wciągał i to właśnie on sprawiał, że chciałam słuchać dalej. Sama historia była przyjemna w odbiorze, ale nie obyło się bez momentów, które mnie irytowały. Najbardziej przeszkadzał mi brak konsekwencji w działaniach bohaterów. Jestem w stanie zrozumieć impulsywność Briany, która dopiero wchodzi w dorosłość i czasem działa pod wpływem emocji. Natomiast wykładowca Reed, który ma znacznie więcej do stracenia, chwilami zachowywał się zupełnie nierozsądnie. Najbardziej irytowało mnie to, że najpierw podkreślał, jak bardzo ich relacja jest ryzykowna i że powinni się powstrzymać, by za moment robić dokładnie to, czego sami chcieli uniknąć. Takie sprzeczności po prostu mnie męczą, zarówno w książkach, jak i w życiu. Podobnie było właśnie z Brianą. Na początku jest przedstawiona jako poukładana, ambitna i świadoma swoich celów, a później momentami całkowicie traci tę spójność. Jej decyzje bywają impulsywne, a w relacji z nim często brakuje jej stanowczości, nawet wtedy, gdy ma pełne prawo być zła i stawiać granice. To trochę odbierało jej wiarygodność. Na plus zdecydowanie zasługuje warstwa akademicka i psychologiczna. Fragmenty związane z wykładami były dopracowane, konkretne i faktycznie wnosiły coś więcej. Nie było tu lania wody, tylko ciekawie podana wiedza, co naprawdę doceniam. Sama relacja bohaterów była dynamiczna, pełna napięcia i emocji. Mamy tutaj początek czegoś skomplikowanego, nieoczywistego i momentami bardzo ryzykownego, ale jednocześnie intensywnego i przyciągającego. Finalnie książka mi się podobała, chociaż spodziewałam się trochę więcej. Przez niespójne zachowania bohaterów momentami traciłam zaangażowanie, ale mimo wszystko jestem ciekawa dalszego ciągu i chętnie sięgnę po kolejną część.
Wścibskieczytanie - awatar Wścibskieczytanie
ocenił na 6 2 dni temu
Przybrany brat A.E. Murphy
Przybrany brat
A.E. Murphy
„[...] depresja niczym nie różni się od raka. To walka na śmierć i życie, a i tak nie masz gwarancji, czy znowu nie zaatakuje.” Na pierwszym planie powieści A. E. Murphy stoją Raven oraz Travis – dwoje młodych ludzi połączonych nie tylko wspólną przestrzenią domową, lecz także relacją naznaczoną napięciem, sprzecznościami oraz emocjonalnym chaosem. Travis jawi się jako postać raczej stabilna, empatyczna oraz zdolna do poświęceń, natomiast Raven to istna mieszanka buntu, impulsywności oraz autodestrukcyjnych zachowań. Już od pierwszych stron widać, że są jak ogień oraz woda – zupełnie różni, a jednak nieustannie na siebie oddziałują. Początkowo Raven może sprawiać wrażenie postaci przerysowanej. Jej zachowanie wydaje się irytujące, patologia wyolbrzymiona, a cały świat przedstawiony wręcz ocieka przepychem. Z czasem jednak okazuje się, że za tą fasadą kryje się głęboko zakorzeniona trauma, wyparcie bolesnych przeżyć oraz brak elementarnego wsparcia emocjonalnego. Moment, w którym czytelnik zaczyna łączyć fakty, nadaje historii nową głębię. Raven stopniowo dochodzi do pewnych wniosków sama, po czym próbuje wdrażać zmiany w życie. Tym bardziej boli to, co ją później spotyka. Trudno zgodzić się ze sposobem, w jaki została potraktowana, choć jednocześnie budujące pozostaje to, że potrafiła przekuć doświadczenie w impuls do dalszego działania. Gdy fabuła zaczyna się komplikować, emocje udzielają się także odbiorcy. Stawka rośnie, pojawia się ból, rozczarowanie oraz poczucie straty. Decyzja podjęta w kluczowym momencie wydaje się powierzchownie samolubna, jednak jej intencją jest uszczęśliwienie więcej niż jednej osoby. To właśnie w takich momentach książka najmocniej oddziałuje emocjonalnie – niekiedy aż do łez cisnących się pod powieki. Nie sposób jednak pominąć słabszych stron powieści. Zachowanie Raven wobec Travisa bywa nie tylko niedojrzałe, lecz także zwyczajnie okrutne. Momentami można odnieść wrażenie, że bardziej niż kolejnych używek czy przelotnych relacji potrzebuje uwagi ojca oraz profesjonalnej pomocy terapeutycznej. Największym zgrzytem fabularnym pozostaje jednak przeskok czasowy, w którym Raven niespodziewanie zostaje cenionym lekarzem. W świetle wcześniejszych informacji o jej problemach z nauką oraz słabych ocenach taki rozwój wydarzeń wypada skrajnie niewiarygodnie. Po długiej przerwie czasowej relacje między bohaterami nigdy nie zostają w pełni wyjaśnione. Brakuje szczerych rozmów, niedopowiedzenia frustrują, a część emocjonalnych wątków pozostaje zawieszona w próżni. Podobnie problematyczny okazuje się wątek przyjaciółek – bez wyraźnego wytłumaczenia przeszłych wydarzeń czy drogi prowadzącej do obecnej sytuacji. To uczucie dezorientacji nie ma w sobie nic z intrygującej tajemnicy, raczej przypomina śnieg padający w środku lipca. Mimo tych niedociągnięć historia wciąga. Motyw enemies to lovers został poprowadzony sprawnie, choć bywa przewidywalny. Dynamika zakazanej relacji, potajemne spotkania, ukradkowe spojrzenia oraz dreszczyk ryzyka budują napięcie, które trudno zignorować. Dodatkowym atutem pozostaje odwrócenie schematu znanego z wielu romansów – tym razem to kobieta jest impulsywna, nieokiełznana oraz balansująca na granicy destrukcji, natomiast mężczyzna pełni rolę bardziej stonowaną. To świeża odmiana, która działa na korzyść powieści. Sceny erotyczne zostały napisane z wyczuciem – są nasycone pożądaniem oraz namiętnością, lecz nie popadają w wulgarność. Autorka udowadnia, że da się pisać o fizyczności w sposób nie przekraczając granicy dobrego smaku. Na plus należy zaliczyć także konsekwencje wynikające z pozornie głupich decyzji bohaterów – każdy czyn pociąga za sobą skutki, często lawinowe, co nadaje historii realizmu emocjonalnego. Zastrzeżenia budzi natomiast reakcja rodziców po rozwiązaniu kluczowego konfliktu. Nawet biorąc pod uwagę dorosłość bohaterów, ich zachowanie wydaje się mało wiarygodne na gruncie realnego życia. „Przybrany brat” to powieść, która dostarcza silnych emocji – od śmiechu, przez przyspieszone bicie serca, aż po ścisk w żołądku oraz łzy. Choć nie jest wolna od fabularnych uproszczeń ani logicznych skrótów, nadrabia je lekkością stylu oraz umiejętnością angażowania. A. E. Murphy stworzyła historię, która może irytować, wzruszać oraz prowokować do dyskusji.
Emmsy - awatar Emmsy
ocenił na 6 2 miesiące temu
Dotyk ukojenia Katarzyna Małecka
Dotyk ukojenia
Katarzyna Małecka
"Lorenzo Vitale wie, że zgodnie z umową zawartą pomiędzy rodzinami mafijnymi musi poślubić Guilie Brasi" opinia: Lorenzo Vitale to 27-letni młody mężczyzna, który się urodził i wychował w mafijnej rodzinie. Stanowczy, ale dla swojej jedynej opiekuńczy i troskliwy. Młody mężczyzna zdaje sobie sprawę, że jego wybranka jest inna i zdobycie jej serca będzie dla niego trudnym zadaniem, to jednak się nie poddaje, bowiem wie, że zwycięstwo smakuje najlepiej. Guilia Brasi to kobieta, której nie da się pokochać. Miła, ale zarazem skryta w sobie, sprawia, że chce się ją przytulić i oddać cząstki siebie, którą niestety utraciła. Odebrano jej każdy, cal radości z życia sprawiając, że kobieta nie umie ruszyć z miejsca, a jedynie głębiej się wycofuje. Po przeczytaniu tej książki zdałam sobie sprawę, że spodziewałam się wszystkiego, ale nie tego. Wydawać się może, że takich typów książek jest ogromnie dużo, o ile tutaj ten wątek nie był jakoś ważny, to cała fabuła zasługuje na przeogromne brawa! Nie da się ukryć, że Guila gra tutaj główną rolę. Bardzo mnie zaintrygowała od samego początku, czułam, że wydarzyło się w jej życiu ogromne nieszczęście, ale nie wyobrażałam sobie, że ta sytuacja będzie aż tak poważna. Sposób, w jaki Kasia zakończyła tę serię, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Uwierzcie, że ostania część trylogii rozwali wasze serce na pół, które nie będziecie tak szybko złożyć do kupy. 🫶.​
easytimewithme - awatar easytimewithme
ocenił na 10 1 rok temu
Ptaszynka Katarzyna Strawińska
Ptaszynka
Katarzyna Strawińska
Co musi mieć powieść, aby określić ją mianem złej? Na początku wszystko zapowiadało się obiecująco. Ciężki, duszny klimat szpitalnych korytarzy, motyw śpiączki i tajemnica mężczyzny, który słyszy więcej, niż powinien. Czuć było potencjał na historię z prawdziwego dark romansu. Napięcie, moralną niejednoznaczność. Niestety z każdą kolejną stroną ten mrok zaczął się rozmywać, a fabuła zamiast pogłębiać niepokój, osuwała się w bezpieczne schematy i przewidywalne rozwiązania. Najbardziej przyciągał wątek relacji budowanej w ciszy. Ona mówi, on słucha, choć nie powinien. To miał być fundament historii, coś intymnego i niepokojącego jednocześnie. Kiedy jednak motyw śpiączki znika zbyt szybko, całość traci swój najciekawszy element. Hope, która mogła być postacią złożoną i naznaczoną życiem, często wydaje się zbyt naiwna, a jej decyzje potrafią irytować bardziej niż wzbudzać współczucie. Anthony z kolei miał być niebezpieczny. Człowiek, którego obecność budzi lęk, ale zamiast tego dostajemy bohatera zbyt łagodnego, niemal cukierkowego. Mafia jest tutaj bardziej dekoracją niż realnym zagrożeniem, a momenty, które powinny być brutalne lub emocjonalnie ciężkie, często tracą swoją siłę przez zbyt lekkie prowadzenie postaci. To książka, którą czyta się szybko, bo ma w sobie zalążek czegoś naprawdę dobrego, jednak po zamknięciu zostaje raczej niedosyt niż ekscytacja. Pomysł był mocny, klimat mógł być mroczny i uzależniający, ale finalnie historia skręca w stronę lekkiego romansu dla młodszych czytelników. Nie jest to zła lektura, ale zdecydowanie taka, która obiecuje więcej ciemności, niż jest gotowa naprawdę pokazać.
mucha_w_ksiazkach - awatar mucha_w_ksiazkach
ocenił na 6 1 miesiąc temu
Nie możesz mnie pocałować Carian Cole
Nie możesz mnie pocałować
Carian Cole
Jak ja lubię takie niespodzianki! Nie wiem już skąd pomysł dodania książki zupełnie nieznanej mi autorki - Carian Cole - do listy audiobooków. Chyba jej nazwisko skojarzyło mi się z Martiną Cole, której książkę kiedyś czytałam, ale to zupełnie inny gatunek. Tytuł jak z harlequina może sugerować jakieś romansidło. Są tu jego elementy Nie będę zaprzeczać. Jednak ta książka to sporo więcej i za tę wartość dodaną ode mnie jedna gwiazdka więcej. To długa (ponad 500 stron) dobrze i z wyczuciem napisana powieść właściwie obyczajowa. Wątek małżeństwa z rozsądku z dużą różnicą wieku, bo ona ma 18 lat, a on jest już po trzydziestce. Facet właściwie z początku wchodzi w rolę ojca, którego tutaj zabrakło, a matka przysparza więcej problemów niż daje oparcia. Bardzo podobał mi się styl autorki - całość jest płynna i przemyślana. Fajne naprzemienne rozdziały, które pozwalają spojrzeć na problemy, emocje i uczucia oczami każdej osoby z tej pary. Niewątpliwa chemia pomiędzy nimi jedne sprawy utrudnia inne ułatwia. Pisarka umiejętnie wplata w akcję sporo kwestii: zaburzenia psychiczne, kwestie społeczne i zdrowotne, prześladowanie w szkole, różnicę wieku w związkach i związany z tym ostracyzm środowiskowy. Ta powieść płynie i aż chce się ją czytać. Nie jest to jakaś ambitna literatura, ale nie jest też słaba. Sprawdzę jeszcze kiedyś tę pisarkę.
Gosia - awatar Gosia
oceniła na 8 4 miesiące temu

Cytaty z książki Pokochaj albo zniszcz

Więcej
Weronika Ancerowicz Pokochaj albo zniszcz Zobacz więcej
Weronika Ancerowicz Pokochaj albo zniszcz Zobacz więcej
Weronika Ancerowicz Pokochaj albo zniszcz Zobacz więcej
Więcej