Pojedynek czarodziejów

Okładka książki Pojedynek czarodziejów
Mirosław StecewiczLeon Korn Wydawnictwo: ALFA Seria: Wyspa Umpli-Tumpli literatura dziecięca
190 str. 3 godz. 10 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Seria:
Wyspa Umpli-Tumpli
Data wydania:
1990-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1990-01-01
Liczba stron:
190
Czas czytania
3 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
8370013295
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pojedynek czarodziejów w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Pojedynek czarodziejów

Średnia ocen
7,3 / 10
27 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
879
869

Na półkach: , , ,

Pamiętam kiedy czytałem tę książkę w latach 90'. Towarzyszyło mi wtedy bardzo mieszane uczucie. Cieszyłem się z kolejnych przygód na Wyspie Umpli Tumpli... a jednak miałem uczucie... końca tej przygody. Opowiadania nie bawiły tak jak wcześniejsze. Brakowało im tej lekkości, dziecięcego absurdu. Momentami były przyciężkie i bez polotu. Najbardziej zaskakujące jest, że czytając teraz, po tylu latach mam identyczne odczucie. Sic transit gloria insulae Umpli Tumpli :( NIestety ten świat został wyeksploatowany... została jedna książka i kilka komiksów.

I tutaj dochodzimy do ilustratora. po raz pierwszy Wyspę i jej mieszkańców ilustruje Jerzy Wróblewski. To świetny rysownik, bez dwóch zdań... ale jego Wyspa... to nie jest moja Wyspa. Jak dla mnie ilustracje mocno wpływają na odbiór książki. Bardzo mocno. Być może dlatego nie czułem jej tak jak tych ilustrowanych przez Sławomira Jezierskiego.

Ciekawe jest to, że opowiadania "Dzidzia olbrzym" oraz "Ślimaki i motyle" zostały wcześniej wykorzystane do stworzenia komiksu "Olbrzymy na Wyspie". Jerzy Wróblewski narysował jeszcze dwa komiksy z przygodami z Wyspy Umpli Tumpli (Wydane przez wydawnictwo GLOB w Szczecinie). Całkiem niezłe komiksy.

Ale czy ta książka jest taka zła? Nie, nie jest zła... jedynie schyłkowa i dlatego jest mi smutno. Jednak mogę wskazać opowiadania, które podobały mi się najbardziej. To "Przygoda z Łysydem Rwalem" oraz "Straszni goście". Były na prawdę fajne. Świetnym pomysłem było też przedstawienie siebie przez autorów... i swoich trudności z pisaniem :)

Wszystko co dobrze, kiedyś się kończy. Na szczęście zawsze mogę wrócić na Wyspę czytając wcześniejsze książki. Tak przygoda nigdy się nie skończy. Ta książka to rogatki dobrej zabawy... zastanów się czy chcesz iść dalej...

Pamiętam kiedy czytałem tę książkę w latach 90'. Towarzyszyło mi wtedy bardzo mieszane uczucie. Cieszyłem się z kolejnych przygód na Wyspie Umpli Tumpli... a jednak miałem uczucie... końca tej przygody. Opowiadania nie bawiły tak jak wcześniejsze. Brakowało im tej lekkości, dziecięcego absurdu. Momentami były przyciężkie i bez polotu. Najbardziej zaskakujące jest, że...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

41 użytkowników ma tytuł Pojedynek czarodziejów na półkach głównych
  • 36
  • 5
20 użytkowników ma tytuł Pojedynek czarodziejów na półkach dodatkowych
  • 11
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Pojedynek czarodziejów

Inne książki autora

Okładka książki Na Wyspie Umpli-Tumpli Mirosław Stecewicz, Jerzy Wróblewski
Ocena 7,0
Na Wyspie Umpli-Tumpli Mirosław Stecewicz, Jerzy Wróblewski
Okładka książki Miasto z chmur Leon Korn, Mirosław Stecewicz
Ocena 7,2
Miasto z chmur Leon Korn, Mirosław Stecewicz
Okładka książki Tortowy hipopotam: bajki malarskie Leon Korn, Mirosław Stecewicz
Ocena 7,8
Tortowy hipopotam: bajki malarskie Leon Korn, Mirosław Stecewicz
Okładka książki Latający Ludzie Mirosław Stecewicz, Andrzej Szadkowski
Ocena 6,5
Latający Ludzie Mirosław Stecewicz, Andrzej Szadkowski
Okładka książki Niebieskie Dzieci część 1 Mirosław Stecewicz, Arkadiusz Szadkowski
Ocena 6,3
Niebieskie Dzieci część 1 Mirosław Stecewicz, Arkadiusz Szadkowski
Okładka książki Wakacje na Umpli-Tumpli Leon Korn, Mirosław Stecewicz
Ocena 6,7
Wakacje na Umpli-Tumpli Leon Korn, Mirosław Stecewicz
Mirosław Stecewicz
Mirosław Stecewicz
Polski pisarz i poeta, animator kultury (ur. 1930 w Warszawie). Autor licznych książek dla dzieci, a także blisko 20 tomików wierszy. Zajmuje się również problematyką stymulowania pracy koncepcyjnej i kreowania talentów. Mieszka w Sopocie - Kamiennym Potoku. Studiował na Wydziale Mechanicznym Politechniki Gdańskiej. Debiutował w roku 1956 wierszami drukowanymi w Po prostu, natomiast jego pierwszy tomik poetycki Blaszane liście ukazał się w roku 1959. Autor licznych książek dla dzieci, a także blisko 20 tomików wierszy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Omijajcie wyspę Hula Marta Tomaszewska
Omijajcie wyspę Hula
Marta Tomaszewska
Jest to jedna z książek, którymi zachwyciłam się w dzieciństwie, i które obudziły we mnie pasję czytania. Po latach postanowiłam wrócić do niej i przypomnieć sobie, co mnie w niej tak pociągało. Jest to książka o dziewczynce imieniem Agnieszka, która opuszcza swoje podwórko, aby w towarzystwie bardzo tajemniczej postaci – Pana ze Spiczastą Głową – przemierzać Wielki Świat, przeżywając po drodze niezliczoną ilość szalonych i niebezpiecznych przygód, spotykając na swej drodze wiele barwnych postaci, i z niektórymi z nich zawierając przyjaźnie. Przy okazji w Agnieszce dokonuje się zmiana – z samolubnej dziewczynki, kochającej nieustannie „przemieniać się” i żądnej podziwu innych, staje się godną zaufania towarzyszką. Gdybym miała krótko opisać specyfikę tej opowieści, powiedziałabym, że jest to polska „Alicja w Krainie Czarów”. Podobnie jak w „Alicji”, tak i tutaj świat jest czarodziejski, pełen niespodzianek, niedający się ująć w żadne ramy, stanowiący dobre ćwiczenie dla naszej, nie tylko dziecięcej, wyobraźni, poszerzający jej granice i udowadniający nam, że dla naszej wyobraźni niemożliwe nie istnieje. Podobnie postaci występujące w książce – każda z nich zaskakuje, wiele jest intrygujących, barwnych i ciekawych. Bardzo szkoda, że tytuł ten nie jest znany szerszej grupie osób, i pozostaje raczej, jak się wydaje, na marginesie literatury dziecięcej.
Gosia Tyburska - awatar Gosia Tyburska
oceniła na 8 3 lata temu
Bromba i inni Maciej Wojtyszko
Bromba i inni
Maciej Wojtyszko
Książki Macieja Wojtyszki piszącego dla młodych czytelników nie są mi obce i miałem już z nimi styczność. Postanowiłem sięgnąć po Brombę i inni spodziewając się fantastycznych przygód z lekkim humorem po drodze. Ciekawy byłem co dostanę i czym zaskoczy mnie autor, który umie pisać interesująco wymyślając swoje fantastyczne historie. Książka Bromba i inni jest zbiorem opowiadań o różnych przedziwnych stworzeniach, które przeżywają wiele przedziwnych przygód. Poznajemy w czasie czytania Pciucha potrafiącego dostarczać niezwykłe przesyłki do adresatów. Drugą osobną historią jest o Fumach i ich przygodach jakie przeżywają. Trzecia opowieść o Gżdaczach jest nieco dłuższa i fantastyczna o kontakcie z ludźmi niczym klasyczna fantastyka o takie tematyce okraszona humorem. Tytułowa Bromba pomaga innym gdy potrzebują pomocy mierząc co tylko się daje. Fikander jest kolejnym bohaterem, lecz tym razem otrzymałem zwariowaną nieco opowieść o miłości bardzo ładnie podaną i zabawną. Kajetan Chrums niczym detektyw Holmes rozwiązuje zagadki kryminalne. W dłuższym opowiadaniu w stylu klasycznego kryminału otrzymujemy przewrotną i ciekawą zagadkę. W kolejnym spotykamy Vicerwersów dzikich. Opowieść przypomina zabawną wersje baśni z królem, którego spotykają kłopoty. Bunt Psztymucla jest kolejną interesującą i potraktowaną z humorem opowieścią o ciekawości jednego z nich, który postanawia zbuntować się. Przeżywa wiele przygód wraz ze swoją rodziną podróżując. Następnie poznajemy Glisanda związanego ze sztuką tworzenia, gdzie autor ukazuje jego wpływ na jednego z bohaterów. Gluś-Filmowiec jest historią o najważniejszym dziele filmowym, które ma zawojować kina. Wszystko zamyka przewrotne Zwierzątko mojej Mamy z ciekawą historią potrafiącą bawić. Książka Bromba i inni jest zbiorem opowiadań osadzonych w niezwykłym świecie, gdzie przenikają się absurdalne wydarzenia i dzieją się fantastyczne przygody bohaterów. Wkradająca się groteska i surrealizm prowadzi do przerysowania nie tylko przedstawionego świata, ale też postaci w sposób humorystyczny. Dwa z nich nawiązują nawet do klasycznej opowieści o Alicji w krainie czarów. Mowa o historii z Pciuchem i Vicerwersów czerpiących z niej garściami, lecz autor w swoim stylu dodaje absurdalność i groteskę w wydarzenia. Krótkie kilku stronicowe opowiadania o każdej z postaci jakiej poświęcił czas czyta się szybko i przyjemnie. Świat wykreowany przez autora jest dziwny, absurdalny, przerysowany i nieco niepokojący w czasie czytania. Skierowana do młodego czytelnika zawiera w sobie iskierkę grozy i fantastyczne przygody bohaterów wciągające od pierwszych stron. W tym świecie wszystko jest możliwe i jednocześnie przerysowane za sprawą przedziwnych zdarzeń, nieprawdopodobnych przygód i zwrotów akcji. Przybliżając nam każdą z postaci mamy możliwość poznać ich bliżej i mimo moich obaw dotyczących zarysowania sylwetek, to autor w umiejętny sposób potrafi w kilku zdaniach stworzyć ciekawych i wyrazistych bohaterów. Dlatego nie dostajemy papierowych, ale mających głębie i możemy poczuć do nich sympatie z możliwością polubienia od pierwszych stron. Wciągając nas w ten świat od początku trafiamy do zadziwiających miejsc i niezwykłych wydarzeń. Akcja każdej z opowieści jest prowadzona z wyczuciem, szybko i wiele dzieje się podczas czytania. Wydarzenia mimo swojej dziwności, groteskowości, absurdalności i przerysowania nie zwalniają ani na moment wciągając nas w opowiadane historie bez problemu przy tym można bawić się świetnie przy nich. Napisane przyjemnie, lekko, przystępnie z humorem i absurdem jakim posługuje się autor sprawiło, że nie mogłem oderwać się od czytania. Książka Bromba i inni jest pozycją dla młodego czytelnika i to widać podczas czytania. Jednocześnie nawet starszy czytelnik znajdzie tutaj coś dla siebie i dzięki humorystycznemu podejściu wraz z absurdalnymi wydarzeniami można bawić się przy niej świetnie. W moim przypadku pamiętając poprzednie książki autora jakie miałem przyjemność czytać nie zawiodłem się na przeczytanej, która zapewniła mi wiele atrakcji i sporo zabawy w czasie czytania. Poznając przedziwny świat i bohaterów zostałem wciągnięty w wir groteskowych, absurdalnych i niezwykłych przygód w fantastycznym świecie z nutką klimatu niepokoju po drodze. Autor kolejny raz udowadnia, że stworzył fantastyczną pozycje, którą czyta się od pierwszych stron do ostatnich z przyjemnością. Książka moim zdaniem dla każdego lubiącego zwariowane przygody i abstrakcyjne wydarzenia z humorystycznym zacięciem. Niezwykle sympatyczne podejście do codziennych spraw. i życiowych problemów potraktowanych z delikatnością przedstawienia w przygodach jakie dostajemy. Przygody Bromby wraz z innymi bohaterami wciągają i nie pozwalają oderwać się od niej. Nie duża mała książka sprawiła mi sporo frajdy podczas czytania i fantastycznych przygód jakie otrzymałem. Autor kolejny raz udowodnił, że umie pisać nie tylko dla młodego czytelnika. Na pewno sięgnę po inne jego książki jak będę miał okazje ku temu mając nadzieje na bardzo dobre i napisane z humorem pozycje.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na 8 9 miesięcy temu
Ryży Placek i trzynastu zbójców Jan Tetter
Ryży Placek i trzynastu zbójców
Jan Tetter
Niedawno odwiedziłem targi książki w Warszawie i byłem zaskoczony, jak wiele dziecięcych tytułów o kotach. Wygląda na to, że futrzaki wreszcie zajęły we współczesnej literaturze miejsce, na które zasługują. Wcześniej tak nie było. W dzieciństwie byłem katowany psami. Pucami i Bursztynami, szczekadłami jeżdżącymi koleją, różnego rodzaju szczeniaczkami, kundlami, białymi kłami. Oczywiście nie oznacza to, że kotów nie było. Jan Tetter jeszcze w latach 70. Opublikował dwie książeczki o przygodach Ryżego Placka. Pięknie ilustrowane i okraszone skromną ilością tekstu, opowiadały historie z życia trójmiejskich kotów. Takie zwykłe historie, w których zwierzaki mają swoje problemy i spory, ale zawsze wychodzą z nich obronną łapą. Nie wszystkie, jasna sprawa. Zbójcy też należą do rodu kotów, ale wychowali się w porcie i nie nabrali ogłady. Zadzierają zarówno z Ryżym Plackiem, jak i jego bratem Puszkiem. Kończy się to dla nich marnie. Sama historia jest dynamiczna, choć utrzymana w starym stylu. Humor nie przypomina tego, do którego przyzwyczajone są wychowane na współczesnych kreskówkach dzieci. Mniej to zabaw językowych, więcej dialogów pełnych dość poważnie brzmiących gróźb. A jednak Ryży Placek i trzynastu zbójców bardzo przyjemnie się czyta. Nie bez powodu to był hit. Dziesięć lat po premierze doczekał się słuchowiska wydanego na płycie TonPressu, później wznowienia, a obecnie bywa wykorzystywany przez szkolne teatrzyki (co można zobaczyć na YouTube). Koty wciąż rządzą, jak widać. Więcej recencji: https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/ Zapraszam do współpracy autorów i wydawców!
Michał Zacharzewski - awatar Michał Zacharzewski
ocenił na 7 3 lata temu
Kraina sto piątej tajemnicy Zbigniew Żakiewicz
Kraina sto piątej tajemnicy
Zbigniew Żakiewicz
Nie potrzeba żadnych Baśnioborów ani Hogwartów, by trafić do tajemniczej krainy, zamieszkanej przez niezwykłe stworzenia. Wystarczy po deszczu znaleźć sto piątą deszczową kałużę, która będzie najprawdziwszym Deszczowym Okienkiem - i już jesteśmy w tytułowej krainie. Zabawna książeczka, której największą zaletą jest chyba zdumiewająca fauna Krainy Sto Piątej Tajemnicy. Właściwie szkoda, że nie ma tego więcej, mógłby przecież powstać fascynujący atlas zwierząt tamtych stron. Najbardziej chyba spodobały mi się pikolaczki z ich ciągłym apetytem na korzonki tiań-szań. I zastanawiam się stale, jak smakują te ostatnie. W książce bohaterowie odkrywają, że korzonki owe mają smak - w zależności od upodobań - białych pędraków, wędzonej kiełbasy, czekolady z orzechami i kołdunów litewskich. Powiem Wam, że to oczywista brednia, bo jestem przekonana, że korzonki tiań-szań smakują jak pieczony kurczak z frytkami! Tajemnicą pozostaje, jaki smak mają one dla swych największych amatorów, pikolaczków. Same pikolaczki twierdzą, że korzonki tiań-szań smakują po prostu jak korzonki tiań-szań, co wydaje się oczywiste, w żaden sposób jednak nie ułatwia odpowiedzi na nasze pytanie. A ja znalazłam sobie w tej książce jeszcze jedną tajemnicę, która pozostaje niewyjaśniona, mianowicie jak ma na imię mamusia Asi, żona tatusia Zbyszka, która została w domu z młodszym Asi rodzeństwem, Maćkiem i Zosią. No właśnie, jak?
Meowth - awatar Meowth
ocenił na 6 8 lat temu

Cytaty z książki Pojedynek czarodziejów

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pojedynek czarodziejów