Planety

Okładka książki Planety
John Devolle Wydawnictwo: Zysk i S-ka popularnonaukowa dziecięca
32 str. 32 min.
Kategoria:
popularnonaukowa dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2024-11-26
Data 1. wyd. pol.:
2024-11-26
Liczba stron:
32
Czas czytania
32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383354255
Tłumacz:
Marta Piotrowicz-Kendzia
Średnia ocen

                8,3 8,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Planety w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Planety

Średnia ocen
8,3 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2565
2563

Na półkach: ,

Uważam, że książki o planetach powinny być niemal konieczne w pokazywaniu je młodym czytelnikom, gdyż każde dziecko, nie ważne, czy ma lat cztery czy dziesięć, czy jeszcze więcej, jest zainteresowane naszym światem. W nocy zerka na niebo i widzi gwiazdy, a rodzic tłumaczy mu, że istnieją inne planety, wymienia je nawet i cisza. A co dalej? Dziecko zawsze czuje niedosyt, bo jest to miejsce mniej osiągalne dla wytłumaczenia, a tym bardziej do zobaczenia. Czytając książki o planetach, choćby nawet miało tylko obejrzeć rysunki, to już dowie się znacznie więcej niż od tłumaczeń rodziców. A rozbudzenie jego ciekawości jest kształtowaniem osobowości, którą może się stać. Gdzieś nawet czytałam, że kiedy pozostawiamy pociechę bez głębszego tłumaczenia tematu zbywając go, że reszta nie jest istotna, ono w przyszłości nie będzie dociekało tego, co go interesuje. Stanie się osobą -,,po co?". Zamkniętą na wyjście ze swojej strefy komfortu i działającą na autopilocie. Dzieci zawsze obserwują rodziców i chcą robić to, co oni robią. Jeśli jednak nie zawsze macie czas na wszelkie odpowiedzi, to najlepszy moment, aby dać im książkę:-) Moją propozycją zawsze będą wpierw pozycje o planetach, bo to one pokazują, że jest na świecie coś więcej, coś nieuchwytnego, gdzie ta wiedza się nie kończy. Rozbudzają tym swoją wyobraźnię, nie jak w przypadku innych, które dotyczą spraw przyziemnych, które da się zobaczyć, czy dotknąć. Coś, czego nie znają pomaga im stać się głodnym wiedzy, czyli nie bazowaniem tylko w małej otoczce, ale wychodzącym poza ramę stereotypów. To w książkach o ukazaniu nieba i tego, co tam może być, nie będą patrzeć na to, by być taki jak sąsiad, taki jak kolega, czy jak koleżanka. Będzie chciał być sobą, dążyć do bycia unikatem, bo nie będzie powielało tego jak wygląda większość. I tacy mali odkrywcy dochodzą do wielkich rzeczy:-)
Wybaczcie mój wywód, ale po przeczytaniu wielu książek właśnie takie nasunęły mi się wnioski. W pozycji którą mam przed sobą dziecko zobaczy, że nawet jak śpi, to tak naprawdę nie wypoczywa, gdyż Ziemia wciąż się obraca. Jej parametry również będą podane oraz inne planety, które niczym zagadki unoszą się w powietrzu i nie spadają. Co znajduje się na każdej z nich i jak może wyglądać, gdyby statkiem kosmicznym można było na nią dotrzeć. Po przejrzeniu każdej z nich na końcu mamy Ziemię i pokazane na niej zwierzęta. Niech dziecko samo zdecyduje gdzie byłoby mu najlepiej:-) To dobry pomysł aby doceniło miejsce gdzie przebywa:-) Każda strona w pięknych barwach, wielkim drukiem i obrazem, który rozbudza jego ciekawość. Według mnie to idealna pozycja dla każdego dziecka:-)

Uważam, że książki o planetach powinny być niemal konieczne w pokazywaniu je młodym czytelnikom, gdyż każde dziecko, nie ważne, czy ma lat cztery czy dziesięć, czy jeszcze więcej, jest zainteresowane naszym światem. W nocy zerka na niebo i widzi gwiazdy, a rodzic tłumaczy mu, że istnieją inne planety, wymienia je nawet i cisza. A co dalej? Dziecko zawsze czuje niedosyt, bo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

21 użytkowników ma tytuł Planety na półkach głównych
  • 11
  • 10
9 użytkowników ma tytuł Planety na półkach dodatkowych
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

101 rzeczy, które musisz zrobić, zanim dorośniesz Mikkel Niva
101 rzeczy, które musisz zrobić, zanim dorośniesz
Mikkel Niva Nils Petter Mørland Fredrik Edén
Każdy z nas będąc dzieckiem robił różne rzeczy - czasem dziwne, czasem straszne, a czasem strasznie śmieszne. Naginaliśmy wszystkie możliwe zasady, testowaliśmy cierpliwość rodziców na maksa. Dziś uśmiecham się na wszystkie te wspomnienia, co do jednego! Kochałam budowanie szałasów koło domu, zabawę resorakami w największych kałużach lub robienie prawdziwych samochodowych crash testów, dzikie tańce wygłupiańce, malowanie się mamy kosmetykami, pisanie pamiętnika, złotych myśli... Uwielbiałam też oglądać gwiazdy (love aż do dziś ❤️), pisać wiersze, rozmawiać z Babcią o jej dzieciństwie, patrzeć jak robiła na drutach... Oj było tego spoooro 🥰. Każda z tych rzeczy była mi bardzo potrzebna! Uczyła mnie czegoś nowego, pozwalała sprawdzić siebie, swoją bezkresną krearywność i bawić na całego zanim na dobre stałam się osobą dorosłą, której życie zmieniło się o 180°. Ale wbrew pozorom jest we mnie jeszcze mnóstwo z dziecka i kocham to! Zawsze mam w głowie małą listę marzeń do spełnienia, choć dziś jest nieco trudniej je odhaczyć. "101 rzeczy, które musisz zrobić zanim dorośniesz" to zbiór zwariowanych i szalenie zabawnych zabaw, które na zawsze pozostaną w pamięci Waszych Pociech gdy już (niestety) dorosną na amen. Ale zanim to sie stanie - życzę Wam wspólnej, niezapomnianej zabawy! Powiększcie te listę o swoje własne pomysły! Róbcie zdjęcia, cieszcie się wspólnymi chwilami i śmiejcie się do rozpuku! Jestem pewna, że nie będziecie się nudzić! 🥰 Możecie na przykład przeżyć dzień "od końca", albo ubrać ubrania tyłem do przodu, albo grajcie w planszówki i cieszcie się z przegranej, albo napisz list do siebie w przyszłości...pomysłów jest wiele 🥰 Pięknie zilustrowany poradnik, w twardej okładce to idealny pomysł dla małych czytelników i ich rodziców ❤️❤️❤️. Polecamy z Antosiem!
Karolina Hajdysz - awatar Karolina Hajdysz
ocenił na 8 6 miesięcy temu
Dexter Procter. 10-letni doktor Adam Kay
Dexter Procter. 10-letni doktor
Adam Kay
Bohaterem najnowszej książki Adama Kaya dla dzieci jest, jak wskazuje sam tytuł, dziesięcioletni doktor. Dexter od najmłodszych lat zadziwiał otoczenie: urodził się z umiejętnością składania sensownych zdań, szybko wyprzedził rówieśników i postanowił zostać lekarzem. Trafił na okres próbny do szpitala Lilydale, gdzie natychmiast wzbudził niechęć dr. Drake’a: wysokiego, chudego medyka z obsesją na punkcie ćwiczeń i cukierków. Do tej pory to właśnie on zgarniał wszystkie nagrody i pochwały, a pojawienie się genialnego chłopca mogło mu zagrozić. W obawie o swoją pozycję Drake nieustannie rzucał Dexterowi kłody pod nogi, a w końcu doprowadził do jego zwolnienia. Powrót do szkolnej ławki nie okazał się jednak porażką, bo to dzięki niemu Dexter mógł rozwiązać zagadkę tajemniczych zachorowań wśród nauczycieli i przekonał się, że praca jest ważna, ale przyjaźń jeszcze ważniejsza. Czy genialny dziesięciolatek odzyska pracę? Tego dowiecie się czytając książkę. Styl Kaya jest lekki, a humor dość specyficzny: autor nie stroni od opisów obrzydliwych sytuacji, pełnych wymiotów, biegunki czy obrazowych odgłosów. Dzieci prawdopodobnie będą się przy tym świetnie bawić, choć mnie niekoniecznie to rozśmieszało. Doceniam jednak pomysłowy zabieg z przypisami Dextera, w których bohater poprawia błędy autora i dzieli się ciekawostkami. Krytyka autora przez własnego bohatera trafia w punkt. Fabuła jest oryginalna, a autor wplata w nią swoją wiedzę medyczną, dzięki czemu książka nie tylko bawi, ale też uczy. Ważnym elementem jest podkreślenie wartości przyjaźni, co dodaje historii ciepła mimo całego „obrzydliwego” humoru. Na uwagę zasługują także ilustracje a szczególnie pomysłowe przedstawienia numerów rozdziałów, które urozmaicają lekturę. Podsumowując: "DexterProcter" to zabawna, oryginalna i jednocześnie pouczająca książka, którą młodsi czytelnicy mogą pokochać, a dorośli… przynajmniej docenią jej walory edukacyjne.
Andarielka - awatar Andarielka
oceniła na 7 7 miesięcy temu
Pierwiastki. Tajemnice cząstek budujących świat Jon Chad
Pierwiastki. Tajemnice cząstek budujących świat
Jon Chad
Chemia kojarzy ci się z nudą, wzorami, wybuchami w laboratoriach i z nauczycielem, który mówi szybciej niż Ty notujesz? STOP! Zatrzymaj tę reakcję łańcuchową, bo trzymasz w rękach książkę, która wywraca tabelę Mendelejewa do góry nogami (ale spokojnie nikt nie ucierpiał). 🧪 Jon Chad w swoim naukokomiksie „Pierwiastki. Tajemnice cząstek budujących świat” udowadnia, że wiedza może mieć bohaterski kostium, śmieszne dialogi i niesamowitą moc wciągania. 🧪 Zacznijmy od tego, że to nie jest zwykła książka o pierwiastkach. To jak wizyta w chemicznym wesołym miasteczku, gdzie każdy pierwiastek ma swoją osobowość, swoją historię i dość osobliwe poczucie humoru. Chad zabiera nas w podróż przez układ okresowy niczym szalony przewodnik wycieczek naukowych, z pasją, błyskiem w oku i dużą dozą sarkazmu. 🧪 Spotkamy tu np. tlen, który jest gwiazdą oddechu, wodór, który wszystko zaczął, i neon, który ma większy talent do świecenia niż niejedna gwiazda. Każdy pierwiastek ma swoją chwilę chwały i to dosłownie, bo każdy z nich dostaje komiksową scenę, w której pokazuje swoje moce i słabości. 🧪 Ilustracje w książce są jak laboratorium pełne kolorów i energii, dosłownie eksplodują z każdej strony. Styl jest dynamiczny, bardzo komiksowy, a przy tym przejrzysty. Nawet jeśli nie znosisz wzorów chemicznych, to te obrazki sprawią, że zapamiętasz, czym jest masa atomowa szybciej niż przez pięć godzin z podręcznikiem. 🧪 Szczególnie zachwyca sposób, w jaki autor łączy naukę z narracją wizualną. Mamy tu kadry rodem z powieści graficznych, strzałki, chmurki, wykresy, a wszystko to działa jak dobrze zaprojektowany eksperyment: bawi i uczy jednocześnie. 🧪 Autor udowadnia, że chemia nie musi być nudna, a pierwiastki mogą mieć większą osobowość niż niejedna postać z kreskówki. 🧪 „Pierwiastki. Tajemnice cząstek budujących świat” to książka, którą warto mieć w domowej biblioteczce, szczególnie jeśli Twoje dziecko pyta: „A po co mi to w życiu?”. Odpowiedź brzmi: bo to naprawdę fajne!
Basia Ott - awatar Basia Ott
ocenił na 7 8 miesięcy temu
Fizyka ma moc! Śledztwo w sprawie sił rządzących światem Mike Barfield
Fizyka ma moc! Śledztwo w sprawie sił rządzących światem
Mike Barfield
Czy Wasze dzieci są ciekawskie, zadają mnóstwo pytań i chcą eksperymentować? Jeśli chociaż częściowo odpowiedzieliście TAK, to musicie poznać tę pozycję, czyli książkę Fizyka ma moc od Wydawnictwa Nasza Księgarnia. To książka, która możecie czytać razem z dziećmi i znaleźć odpowiedzi na nurtujące ich i Was pytania. Możecie zabawić się w detektywa, aby odkryć prawa fizyki i przeprowadzić eksperymenty, które wyjaśnia pewne zależności rządzące światem. Książka ma ciekawą formę: 💡mamy tu dużo informacji, wyjaśnionych w całkiem przystępny sposób, ❓ciekawostki, które uzupełniają poznawane zagadnienia, 💬komiksy, w humorystyczny sposób przedstawiając życie znanych naukowców 🧪eksperymenty, które można wykonać w domu. Wszystko zostało opatrzone ilustracjami, które doskonale obrazowują omawiane tematy, a przez całą książka towarzyszą nam dwie myszki: Hattie i Ratley. Na końcu znajdziecie słowniczek terminów, do którego można zawsze sięgnąć. Od powstania świata, przez Prawo Newtona, zasady termodynamiki, tematy związane z dźwiękiem, tarciem, przyciąganiem czy prądem. Wszystko co chcielibyśmy w pełni zrozumieć. Z tą książka można spędzić długie godziny i krok po kroku zapoznać się z każdym tematem łącznie z wykonaniem eksperymentów, do których wystarczy mieć: 🎈🥤🪙🥚📄📍🍵🥄🔋💦. Z taką książką można zapoznać dzieci z fizyką, zanim będą się jej uczyć w szkole.
malipasjonaci - awatar malipasjonaci
ocenił na 7 1 rok temu
Mózgi John Devolle
Mózgi
John Devolle
Na okładce książki, którą chciałam wam dziś pokazać widnieje pytanie „Co się kryje w twojej głowie?”1 i autorowi wcale nie chodzi o głupie pomysły, jak czasami mamy przygadują dzieciom. Jemu chodzi o generator tychże – a także sprawcę innych rzeczy – o „komputer” sterujący nami, czyli mózg. John Devolle w popularnonaukowej publikacji „Mózgi” chce opowiedzieć nam co nieco o tym organie. Jest to książka, po którą spokojne można sięgnąć już z młodszym przedszkolakiem. Devolle potrafi wyciągać esencję z branych na warsztat tematów. Kiedy otworzymy książkę od razu naszą uwagę zwrócą duże kolorowe rysunki. Do nich jest oczywiście komentarz, ale naprawdę krótki, Zdanie, dwa, trzy wystarczą temu autorowi, aby wyczerpać dane zagadnienie. Jak to się dzieje, że się ruszamy, możemy dotykać, smakować itp.? Czy zwierzęta też maja mózgi i czy są takie same jak nasze? Devolle nie rozgaduje się co, jak i dlaczego. On bardzo zwięźle przekazuje młodym czytelnikom najważniejsze informacje. Jesteśmy fanami książek tego autorka, bo one nie nużą młodych czytelników. Znacie to, kiedy dziecko już podgląda drugą stronę, a wy chcecie jeszcze doczytać fragment. Tu tego nie zobaczycie. Ta książka jest bardzo szybka, energetyczna, a przy tym pełna wiedzy. Jej czytania to sama przyjemność. 1 John Devolle, „Mózgi”, tłum. Marta Piotrowicz-Kendzia, wyd. Zysk i s-ka, Poznań 2025, okładka.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Elektryczność. Energia w działaniu Andy Hirsch
Elektryczność. Energia w działaniu
Andy Hirsch
Pamiętam, że jak zostałam matką, miałam obsesję na punkcie zabezpieczania wszelkich wtyczek, gniazdek - źródeł prądu - żeby żadne z moich dzieci, nie miało do nich dostępu. Każde z nas - rodziców - chyba ma tę paranoję, w pełni uzasadnioną, by uczyć od małego, że nie wolno się zbliżać do kontaktów, ruszać urządzeń elektrycznych. Ale dlaczego ? My wiemy, że prąd to zagrożenie. Jednak zarazem obecnie byśmy pewnie bez niego długo nie wytrzymali, stał się dla nas niezbędny. Jak tę z pozoru absurdalną kwestię wyjaśnić naszym dzieciom? A da się ! “Elektryczność. Energia w działaniu” to kolejna książka od Wydawnictwa Nasza Księgarnia, będąca kopalnią wiedzy. Za pomocą ilustracji, komiksu i łatwo przyswajalnych informacji, nasze dzieci mogą zrozumieć o co w tej elektryczności chodzi. Ciekawie wydana książka to źródło nie prądu, a informacji o… źródłach energii ;) Teraz modny temat, bo przecież panele fotowoltaiczne czy wiatraki to kwestie takie kontrowersyjne ale istotne. Skąd się ten prąd bierze, jak można go pozyskiwać, jakim cudem po prostu klikamy przycisk i mamy światło w pokoju ? Wszystko to znajdziecie w tej jednej książeczce i zdecydowanie bez problemu można te tematy zrozumieć. Naukomiks - ciekawe połączenie książki edukacyjnej i komiksu. Lubię takie książki podsuwać moim dzieciakom ale sama też lubię do nich zajrzeć. Wielu rzeczy przyznam, że sama nie wiedziałam, bo tak na dobrą sprawę przyzwyczailiśmy się, że ten prąd po prostu jest. Jak go nie ma…no jest ciężko. Ja zaraz wpadam w panikę jak jest jakaś awaria. Ale dokładnie w jaki sposób jest on doprowadzany do naszych domów, skąd się bierze i jak działają rozmaite urządzenia z nim związane, nigdy tak naprawdę się nie zastanawiałam. A przecież dzieci lubią wiedzieć, są ciekawe świata i z przyjemnością umożliwiam im zdobywanie wiedzy i odpowiedzi na pytania, których jeszcze nie zdążyły zadać. Cieszę się, że można liczyć na pomoc niezawodnej Naszej Księgarni w takich przypadkach i serdecznie polecam Wam tę wyjątkową książeczkę. Może na prezent, który sprawdzi się idealnie gdy dziecko zapyta jakim cudem palą się te lampki na choince ? Dziękujemy za egzemplarz do recenzji.
martita1988t BONIECKA - awatar martita1988t BONIECKA
oceniła na 8 5 miesięcy temu
Zwariowana pogoda. Burze, meteorologia i klimat M.K. Reed
Zwariowana pogoda. Burze, meteorologia i klimat
M.K. Reed Jonathan Hill
Jesteśmy wielkimi fankami nauki przez zabawę. Z tego powodu bardzo często sięgamy po publikacje pozwalające na przybliżenie wiedzy w prostej formie. I tu z pomocą przychodzi nam pięknie rozrastająca się seria komiksów „Naukomiks”. Kolejna odsłona poświęcona jest zjawiskom atmosferycznym, czyli pogodzie. Przy okazji dowiemy się, na jakie kataklizmy nie ma ona wpływu. Zrozumiemy też, czym są też zmiany klimatu. „Zwariowana pogoda” MK Reeda i Jonathana Hilla to fantastyczna podróż po ważnych zagadnieniach. Wiedza przybliżana jest w postaci opowieści o programie telewizyjnym. Prezenter pogody opowiada o nadciągających opadach śniegu oraz ostrzega przed zamknięciem sklepów oraz szkół. Żarty dziennikarzy z globalnego ocieplenia i zimy skłaniają go do wyjaśnienia, w jaki sposób kształtowana jest pogoda, jak powstają pory roku, czym w ogóle jest meteorologia. Pojawi się tu ciekawa demonstracja ruchu Ziemi dookoła Słońca, wpływu mas powietrza na pogodę. Dowiemy skąd bierze się wiatr, deszcz, śnieg, tornada i wiele innych zjawisk. Wszystko w prostej formie opowieści meteorologia wyjaśniającego dwójce prezenterów w telewizyjnym studio ważne zagadnienia. W treści wpleciono sporą dawkę humoru. „Naukomiks” to fantastyczna seria, po którą chętnie sięgamy, ponieważ jestem wielką miłośniczką przemycania wiedzy w prostej i przystępnej formie. O ile książki z ilustracjami często wydają się takimi, które mogą wpisywać się w publikacje popularnonaukowe to Komiksy już nie bardzo. Ich czytanie wydaje się niezobowiązującym, lekkim zajęciem nic niewnoszącym do życia czytelnika poza rozrywką. Nic bardziej mylnego. Popularyzatorzy wiedzy coraz częściej korzystają z tej formy, aby przemycić czytelnikom sporą dawkę informacji oraz rozbudzić zainteresowanie nauką, otaczającym nas światem. Patrząc na bogactwo publikacji edukacyjnych dla dzieci i młodzieży zazdroszczę, że w czasach mojego dzieciństwa nie było takich książek i różnorodnych zajęć. Autorzy materiałów prześcigają się w sposobie przyciągnięcia widza i czytelnika. I myślę, że robią to dobrze, ponieważ bardzo dużo młodych odkrywców sięga po różnorodne materiały. Moja córka jest jedną z takich czytelniczek. Tworząc publikacje popularnonaukowe dla dzieci i młodzieży i sięgając po nie trzeba pamiętać, że nic tak skutecznie nie przyciąga dziecięcej i młodzieżowej uwagi jak komiksy. Jak wykorzystać ten fakt do przemycania informacji naukowych? Wydawnictwo Nasza Księgarnia ma na to sposób: przetłumaczyło wspomnianą bardzo popularną serię „Science Comics”, w której możemy znaleźć opowieści o dinozaurach, rekinach, zjawiskach cieplarnianych, wodzie, kotach, psach, drapaczach chmur, niedźwiedziach polarnych, robotach, psach, chorobach, maszynach latających, nietoperzach, rafach koralowych, samochodach, kosmosie, skałach, filozofach, mitologii, wulkanach, pogodzie i na wiele innych tematów. Tematyka jest szeroka i różnorodna. Do tego seria się rozrasta, ponieważ każdy tom jest autorstwa specjalisty w danej dziedzinie, a treści skonsultowano z naukowcami, dlatego mamy pewność, że nasze pociechy mają do czynienia z wiedzą, a nie uprzedzeniami czy przekonaniami. Do tej pory na polskim rynku pojawiły się trzy tomy: „Dinozaury. Skamieliny i pióra”, „Rekiny. Najlepsi myśliwi w przyrodzie”, „Roboty i drony”, „Koty. Natura i wychowanie”, „Samochody i ich fascynujące silniki” i „Układ Słoneczny”, „Psy. Od drapieżników do obrońców”, „Skały i minerały. Od jaskiń do kosmosu”, „Mitologia Greków i Rzymian”, „Wielcy filozofowie. Prawdziwi mędrcy to buntownicy”, „Wulkany” i „Zwariowana pogoda”. Każdy tom otwiera wprowadzenie, czyli przybliżenie tego, o czym będzie określony komiks. Później stopniowo poznajemy ważne pojęcia i zjawiska. Opowieści o nich wplecione są w przygody bohaterów. Za każdym razem są oni inni, znajdują się w odmiennym otoczeniu. Najważniejsze zagadnienia pięknie rozrysowano i pokazane są na wyodrębnionych rozkładówkach, aby dziecko pomijając akcję mogło ponownie do nich zajrzeć i przyswoić sobie wiedzę. Wszystkie książki z serii „Naukomiks” to niepozorne lektury pełne ilustracji. Wejście w ich treści zaskakuje czytelnika ogromem przekazywanych informacji nieograniczających się do zamieszczenia ilustracji przybliżających nam wygląd zwierząt, maszyn, planet, opisu ich funkcji, ale zawierających też sporą dawkę informacji o tym, z jakimi problemami mieli do czynienia naukowcy, w jaki sposób rywalizowali ze sobą, a także pokazaniem jak bardzo kobiety - mimo dyskryminacji – były zaangażowane w naukową pracę, dopracowywanie ważnych projektów. Poznamy znaczenie wkładu każdego z nas w ogólny postęp, a to sprawia, że czytelnik czuje się w pewien sposób odpowiedzialny za zdobytą wiedzę. Całość barwna, pełna przyciągających wzrok ilustracji, niedługich informacji zachęcających do lepszego poznawania. Bardzo dobrze zszyte strony oprawiono w solidną okładkę, dzięki czemu książka jest estetyczna i trwała. Osobiście jestem zachwycona całą serią, więc polecam Wam wszystkie książki, które do niej należą. Myślę, że są to lektury przydatne w edukacji przedszkolaków oraz uczniów szkoły podstawowej, a nawet licealistów. Po te książki może sięgnąć każdy, kto chce sobie odświeżyć wiedzę lub po prostu poznać podstawy określonej dziedziny. Zdecydowanie polecam.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na 10 1 rok temu

Cytaty z książki Planety

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Planety