Pielgrzymka do Warszawy ; Najdalsza droga ; Nocne spotkanie ; Tu zaszła zmiana

Okładka książki Pielgrzymka do Warszawy ; Najdalsza droga ; Nocne spotkanie ; Tu zaszła zmiana
Maria Dąbrowska Wydawnictwo: Czytelnik Seria: Biblioteka Lektur Szkolnych klasyka
68 str. 1 godz. 8 min.
Kategoria:
klasyka
Format:
papier
Seria:
Biblioteka Lektur Szkolnych
Data wydania:
1977-08-01
Data 1. wyd. pol.:
1977-08-01
Liczba stron:
68
Czas czytania
1 godz. 8 min.
Język:
polski
Średnia ocen

                7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pielgrzymka do Warszawy ; Najdalsza droga ; Nocne spotkanie ; Tu zaszła zmiana w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Pielgrzymka do Warszawy ; Najdalsza droga ; Nocne spotkanie ; Tu zaszła zmiana

Średnia ocen
7,1 / 10
8 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
3068
752

Na półkach: , ,

Mistrzowskie opowiadania, szczególnie chwyciła mnie za serce opowieść o widoku z okna mieszkania pisarki "Tu zaszła zmiana". Owe "zmiany" wywołane burzliwą historią Warszawy, choć pozornie koncentrują się na architekturze, są w rzeczywistości opowieścią o mieszkańcach miasta, hołdem dla ich uporu, odwagi i pracowitości.

Był ten zbiorek lekturą w moich czasach szkolnych, wracam po latach z ogromną przyjemnością.

Cztery krótkie opowiadania - cztery perełki: 9/10

Mistrzowskie opowiadania, szczególnie chwyciła mnie za serce opowieść o widoku z okna mieszkania pisarki "Tu zaszła zmiana". Owe "zmiany" wywołane burzliwą historią Warszawy, choć pozornie koncentrują się na architekturze, są w rzeczywistości opowieścią o mieszkańcach miasta, hołdem dla ich uporu, odwagi i pracowitości.

Był ten zbiorek lekturą w moich czasach szkolnych,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

66 użytkowników ma tytuł Pielgrzymka do Warszawy ; Najdalsza droga ; Nocne spotkanie ; Tu zaszła zmiana na półkach głównych
  • 44
  • 21
  • 1
26 użytkowników ma tytuł Pielgrzymka do Warszawy ; Najdalsza droga ; Nocne spotkanie ; Tu zaszła zmiana na półkach dodatkowych
  • 19
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Listy. Tom 1. 1940-1945 Maria Dąbrowska, Anna Kowalska
Ocena 9,0
Listy. Tom 1. 1940-1945 Maria Dąbrowska, Anna Kowalska
Okładka książki Listy. Tom 3. 1945-1951 Maria Dąbrowska, Stanisław Stempowski
Ocena 8,0
Listy. Tom 3. 1945-1951 Maria Dąbrowska, Stanisław Stempowski
Okładka książki Listy. Tom 2. 1931-1944 Maria Dąbrowska, Stanisław Stempowski
Ocena 7,5
Listy. Tom 2. 1931-1944 Maria Dąbrowska, Stanisław Stempowski
Okładka książki Listy. Tom I. 1924-1930 Maria Dąbrowska, Stanisław Stempowski
Ocena 8,0
Listy. Tom I. 1924-1930 Maria Dąbrowska, Stanisław Stempowski
Maria Dąbrowska
Maria Dąbrowska
Maria Dąbrowska pochodziła ze zubożałej rodziny szlacheckiej. Była córką Józefa Szumskiego i Ludomiry z Gałczyńskich. Wychowała się w dworze w Russowie pod Kaliszem (od 1971 Oddział Literacki Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej w Kaliszu). W latach 1901–1904 uczyła się na pensji Heleny Semadeniowej w Kaliszu, przy ul. Babinej 2. W latach 1907–1914 studiowała na uniwersytetach w Szwajcarii (Lozanna) i Belgii (Bruksela) nauki przyrodnicze, ekonomię i socjologię. W czasie studiów związała się z nurtami niepodległościowymi. Była zwolenniczką poglądów Edwarda Abramowskiego, jego idei spółdzielczości. Członkini Rady Ligi Kobiet Polskich Pogotowia Wojennego. Wyszła za mąż za Mariana Dąbrowskiego, działacza socjalistycznego poznanego za granicą, zaprzyjaźnionego z Józefem Piłsudskim. Ponieważ uważali swój związek za nowoczesny, nie rościli sobie prawa do wyłączności, w związku z czym w 1916 nawiązała kilkumiesięczny romans z Henrykiem Szczyglińskim. Po śmierci męża w 1925 towarzyszem życia Dąbrowskiej został na wiele lat, aż do swej śmierci w 1952, Stanisław Stempowski, dawny ziemianin, bibliotekarz, wolnomularz, z którym żyła w konkubinacie. W okresie tym przez pewien czas pracowała w Ministerstwie Rolnictwa i Reform Rolnych, jednocześnie angażując się w twórczość publicystyczną. Zajmowała mieszkanie nr 31 przy ul. Polnej 40 w Warszawie (w 1984 otwarto tam Muzeum Marii Dąbrowskiej, oddział Muzeum Literatury). Podczas okupacji niemieckiej przebywała głównie w Warszawie. 2 października 1944 wyszła z miasta wraz z ludnością cywilną i trafiła do obozu w Pruszkowie. Pomimo pozostawionej na drzwiach kartki z prośbą o uszanowanie jej dorobku literackiego, jej mieszkanie zostało splądrowane. Wróciła do Warszawy 3 lutego 1945. Po śmierci Stempowskiego (1952) Maria Dąbrowska zamieszkała w 1954 w al. Niepodległości 163 m. 8 razem z poznaną podczas wojny pisarką, mieszkającą od 1945 we Wrocławiu, Anną Kowalską (w latach wojny połączyło je głębokie uczucie). W ostatnich latach życia mieszkała we własnym domu w Komorowie pod Warszawą (świadectwo o tym okresie życia pisarki dała po latach jej ówczesna gosposia, Melania Andruszkiewicz), gdzie obecnie znajduje się biblioteka jej imienia. Była członkinią Ogólnopolskiego Komitetu Frontu Jedności Narodu w 1958. Zmarła wieczorem 19 maja 1965 w lecznicy przy ul. Emilii Plater 18 w Warszawie. Trumnę ze zwłokami wystawiono w Sali Kolumnowej pałacu Prymasowskiego (przedwojennej siedzibie Ministerstwa Rolnictwa i Reform Rolnych. W testamencie poprosiła o katolicki pogrzeb oraz pochowanie razem z matką i poległą w powstaniu warszawskim siostrą. Jej druga prośba nie została spełniona. 22 maja 1965, po mszy żałobnej w katedrze św. Jana, spoczęła w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Powązkowskim (grób 139). Maria Dąbrowska początkowo poświęcała się publicystyce, od której przeszła do literatury pięknej, dając w niej studia psychologiczne o ludziach, często z nizin, wysnute z własnej obserwacji. Oddzielnie wydała: Wspomnienia dzieciństwa, Celowała zwłaszcza w narracji epickiej i analizie psychiki kobiecej oraz w opisach środowiska średniej inteligencji polskiej. Pozostawiła nadto prace przekładowe, artykuły z zakresu spółdzielczości, książki dla młodzieży, artykuły krytyczne w czasopismach (m.in. w „Wiadomościach Literackich”). Prozę artystyczną Dąbrowskiej otwiera zbiór opowiadań Gałąź czereśni (1921). Zapowiedź późniejszego stylu dał autobiograficzny tom Uśmiech dzieciństwa (1923). Prócz tonacji osobistej wyraźny jest tu temat społeczny. Wyróżnia się kolejny, zawierający refleksje o godności ludzkiej i wątki erotyczne, tom opowiadań Ludzie stamtąd (1926), doceniony wówczas, m.in. przez Jarosława Iwaszkiewicza (w entuzjastycznej recenzji w „Wiadomościach Literackich”). Obok portretu kobiety namiętnej i studium mocy seksualności (Łucja z Pokucic) zawarła tam studium człowieka samotnego i cierpiącego, ale świadomego swej ludzkiej godności (Noc ponad światem). Arcydziełem Marii Dąbrowskiej jest tetralogia powieściowa Noce i dnie (1932–1934), która obejmuje cztery tomy: I Bogumił i Barbara (1932), II Wieczne zmartwienie (1932), III Miłość (1933), IV Wiatr w oczy (1934). Nawiązując swym tworzywem do tradycji epiki (od Homera po realizm XIX wieku), Dąbrowska przedstawia tam dzieje kilku pokoleń rodziny szlacheckiej na przełomie XIX i XX wieku. Noce i dnie to zakrojona kronika polskiej inteligencji, także wnikliwe studium psychologiczne głównych bohaterów, małżeństwa Niechciców – Bogumiła i Barbary. Powieść ma cechy autobiograficzne. Powieściowy Kaliniec to odwzorowany Kalisz. Zasadniczy wątek fabularny, jak i rys psychologiczny bohaterów Dąbrowska stworzyła w miejscowości Płonne k. Radomina. Bogumił i Barbara, główni bohaterowie powieści, wzorowani byli na administratorach majątku w Płonnem (żona administratora, Helena Hepke, była siostrą Dąbrowskiej; błędną jest informacja, jakoby postacie Bogumiła i Barbary były wzorowane na rodzicach pisarki). Obecnie w Szkole Podstawowej w Płonnem znajduje się sala pamięci poświęcona Marii Dąbrowskiej. Wątek Agnieszki Niechcicówny i działacza socjalistycznego Marcina Śniadowskiego (tak został sportretowany Marian Dąbrowski, zmarły mąż autorki powieści) to studium fascynacji miłosnej, w tym erotycznej, poprzez zamieszczoną tam korespondencję młodych. Noce i dnie to także swoista powieść metafizyczna o porządku bytu, tajemnicy istnienia, która ujawnia się mimo zwątpień i cierpień. Świetność powieści podkreślali m.in. poeta Julian Przyboś (Czytając Mickiewicza) i filozof Władysław Tatarkiewicz (we Wspomnieniach). Wstępną wersję Nocy i dni Dąbrowska opublikowała jako Domowe progi. Nowela Ksiądz Filip to studium kapłana, dla którego celibat jest normą przeciwną życiu. Z kolei Panna Winczewska to budowany techniką groteski portret starzejącej się, a infantylnej, bibliotekarki. Do idei Nocy i dni nawiązuje późniejsza, blisko kilkadziesiąt lat pisana i nieukończona powieść, wydana pośmiertnie jako Przygody człowieka myślącego (1970; oprac. Ewa Korzeniewska), choć pisarka (o czym świadczą zapiski w Dzienniku) zamierzała ostatecznie dać jej tytuł Kompozycja istnienia. W zamyśle Dąbrowskiej miały to być dalsze dzieje inteligencji polskiej jako warstwy społecznej: w dwudziestoleciu międzywojennym (1918–1939) i podczas II wojny światowej. W drugiej powieści wyróżnia się rozdział Dokonało się!, który z pozycji świadka przedstawia powstanie warszawskie (1944). Wśród materiałów do drugiej powieści ukończony został zespół opowiadań, który Dąbrowska zamierzała wydać jako tom A teraz wypijmy..., a które ukazały się po śmierci pisarki (1981; oprac. Tadeusz Drewnowski). Po wojnie pisała opowiadania (np. opowiadanie Na wsi wesele, które Jerzy Stempowski w liście do pisarki przyrównał do obrazów Bruegla). Inne utwory powojenne ukazały się w wersji książkowej pośmiertnie (Opowiadania, 1967, oprac. Ewa Korzeniewska), np. studium psychologiczne starzejącej się, osamotnionej aktorki Klara i Angelika (będące zamaskowanym autoportretem). Publikowała między innymi na łamach tygodnika „Bluszcz”, a także w słynnych w dwudziestoleciu międzywojennym „Wiadomościach Literackich”. Ważne miejsce w dorobku Dąbrowskiej zajęły także eseje literackie i opublikowane pośmiertnie Dzienniki. Dwutomowe Pisma rozproszone (1964) gromadzą wcześniej drukowane osobno w czasopismach – autokomentarze (w tym do Nocy i dni), wspomnienia i szkice krytyczne, w tym esej o Stanisławie Przybyszewskim Piewca niedojrzałości duchowej. Inny charakter ma tom esejów Szkice o Conradzie, 1959), zawierający m.in. rozważania o tragizmie w twórczości autora Nostromo. Dzienniki, prowadzone od roku 1914 do śmierci dają autoportret pisarki (także studium jej życia intymnego) i panoramę epicką swego czasu. Bogate treściowo są zwłaszcza zapisy z lat stalinowskich (np. świetny opis przyjęcia u prezydenta Bieruta) i ostatniego okresu życia (np. o niedługo przed śmiercią obejrzanym filmie Michelangelo Antonioniego Czerwona pustynia). Ważne miejsce w Dziennikach zajmują zapisy snów. Liczne są tam też obserwacje literackie (np. na temat Goethego, Tomasza Manna, Marka Hłaski) i autokomentarze do własnego dzieła (np. o postaci Barbary Niechcicowej). Miejsce drugoplanowe w dorobku Dąbrowskiej zajmują dramaty Stanisław i Bogumił oraz Geniusz sierocy, skupione wokół dyskutowanych kart historii Polski (jak konflikt biskupa krakowskiego św. Stanisława i króla Bolesława Śmiałego). Korespondencja pisarki (m.in. z Jerzym Stempowskim) pozostaje rozproszona. Sensacyjna okazała się edycja listów miłosnych jej i Mariana Dąbrowskiego (2005). Przełożyła z języka angielskiego Dziennik Samuela Pepysa z epoki baroku oraz z rosyjskiego opowiadania Antoniego Czechowa. Dała też przekład Nielsa Lyhne Jacobsena. Była uzdolniona plastycznie. Pozostawiła malowane przez siebie obrazy (akwarele): pejzaże i martwe natury.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Trójka, siódemka, as Włodzimierz Tiendriakow
Trójka, siódemka, as
Włodzimierz Tiendriakow
"Lata płyną, a szczęścia nie ma". To cytat z książki, który znakomicie i w najkrótszy sposób określa, ujmuje historie ludzkie w książce zawarte. Bohaterowie opowiadań szczęścia nie mają, a okrutny los pokaże swą moc w pełni, komplikując lub kończąc biedne życie. Książka zawiera dwa świetne opowiadania. Pierwsze nosi tytuł "Na wybojach" ("Uchaby"), drugie "Trójka, siódemka, as" ("Trojka, siemiorka, tuz"). W obu opowiadaniach większość bohaterów nie wiedzie łatwego i dostatniego życia. Postacie zmagają się z różnymi problemami i w obu nowelach w pewnym momencie nadchodzi przełomowy moment, który zaważy na ich dalszych losach. Główni bohaterowie zetkną się np. z ludzką znieczulicą i bezdusznością urzędniczą (opowiadanie pierwsze) lub z bandytyzmem, złodziejstwem i niepohamowaną chciwością (opowiadanie drugie). W obu opowiadaniach dochodzi do tragedii, ofiar, trudnych decyzji, próby sił i charakterów, a przede wszystkim starcia dobra ze złem. Po przeczytaniu ostatnich zdań tej niewesołej, lecz rewelacyjnej książki powróciłem do słów piosenki nuconej przez jednego z bohaterów drugiego opowiadania. Mogą one służyć za refleksyjne podsumowanie obu krótkich opowieści i nimi zakończę także tę opinię, polecając jednocześnie książkę, która warta jest przeczytania. Oto wspomniane, jakże prawdziwe słowa piosenki: "Ach, dla jednych to życie jest cudne - Sama radość, marzenia i sny! A dla innych jest wstrętne i brudne - Sama rozpacz, nieszczęście i łzy..."
Jarosław Wiśniewski - awatar Jarosław Wiśniewski
ocenił na 8 5 lat temu
Chłopcy z ulic miasta Halina Górska
Chłopcy z ulic miasta
Halina Górska
Książka Chłopcy z ulic miasta wpadła mi w ręce przypadkowo i jakoś przeleżała sporo czasu aż postanowiłem jej dać szansę. Nie przypominam sobie, że coś autorki czytałem, lecz może dawno temu miałem taką okazje. Jednak nie wiedziałem czego mogę spodziewać się po niej obecnie i z ciekawości sięgnąłem. Książka Chłopcy z ulic miasta jest opowieścią o trudnych momentach dzieci pozostawionych samym sobie, bezdomnych, biednych i nie wiedzących jak sobie poradzić ze wszystkim. Znających ulice jak własną kieszeń i często wpadających w kłopoty. Autorka przedstawia azyl jakim jest świetlica dla nich zrobiona, aby mogli przynajmniej zaznać dobroci od osób jacy chcą dać im namiastkę szczęścia. Mających wpływ na wybory jakich dokonują, ale jednocześnie starając się zrozumieć zachowanie dzieci, które znalazły tutaj swoje miejsce. Bez problemów, gdzie pani Eliza opowiada bajki, pan Stach zaciekawi je swoimi historiami i pan Piotr wywoła nieraz zabawę zwaną Piotrówką. Każdy z dzieciaków wiele przeszedł i dopiero to miejsce uświadamia, że może być radośnie mimo sporów, bójek i przekonań. Poświęcenie osób pracujących w świetlicy, codzienne problemy i kłopoty tylko ukazują ciężkie życie nastoletnich bohaterów. Opowiadania o sprzedaży gazet chcących zarobić trochę grosza wzbudzają wiele emocji w czasie czytania. Przedstawienie przygód i życia zrobiło na mnie spore wrażenie przynosząc smutek, współczucie z powodu sytuacji w jakiej znaleźli się, a nawet trzymając za nich kciuki bawiłem się dobrze przy weselszych momentach. Miejsce jakim jest świetlica stanowi tak naprawdę dla nich okazje do zdobycia wiedzy, dostania trochę szczęścia, zmiany losu na lepszy i okazania im uwagi na jaką zasługują. Autorka sama stworzyła takie miejsce dla dzieci i nastoletnich osób mających możliwość poznania innej drogi swojej przyszłości niż ulica. W książce właśnie porusza niewygodne tematy jak trudy przedwojennego życia, brak perspektyw, walkę o każdy zarobek i trochę radości płynącej od osób chcącym pomóc takim dzieciom poświęcając swój czas dla nich. Jednak wraz z rozwojem poszczególnych historii wkrada się obraz reperkusji wobec innych narodowości. Związane ze zbliżającą się wojną, gdzie nasi bohaterowie stają wobec problemów z tym związanych. Zmian zachodzących z każdym dniem i pojawieniem się zagrożenia na każdym kroku. Autorka stworzyła fabułę niewielkich rozmiarów do przeczytania bardzo szybko, ale trudną ze względu na podejmowaną tematykę i potrafiącą przynieść chwilę zadumy nad losami bohaterów. Dlatego mimo wielu lat od jej napisania nadal wywołuje emocje w czasie czytania. Książka Chłopcy z ulic miasta jest pozycją niezwykłą, ciekawą i przynoszącą obraz przedwojenny z kłopotami z jakimi borykają się dzieci. Autorka z niezwykłością opisuje perypetie każdego z nich i ukazuje problemy wpływające nie tylko na zachowanie, poszukiwanie swojego miejsca, lecz szybkie dorastanie okupione stratą dzieciństwa. Chcący się bawić jak powinni muszą pracować na utrzymanie i tylko miejsce jakim jest świetlica jest ich oazą w jakiej znajdują szczęście od osób prowadzących chcących im pomóc. Ciekawie napisana i niezwykle emocjonująca pozycja poruszająca trudne tematy. Bohaterami są zwykłe dzieci dorastające szybciej niż powinni w świecie pełnym niebezpieczeństw, trudnych warunków życia i starając tworzyć razem paczkę. Jednak zdarzają się bójki i problemy pomału odchodzą w niebyt, gdy coraz bardziej widać na horyzoncie możliwość wojny. Sięgając nie wiedziałem czego spodziewać się mam po niej. Autorka świetnie sobie radzi z tworzeniem obrazu i poruszaną tematyką związaną z dziećmi. Ze zmianami jakie następują z każdym kolejnym rozdziałem ukazując uczenia się, tolerancji wobec innych, naprawienia krzywdy, zawiązywanie przyjaźni i reperkusje jakie dotykają osoby z innej narodowości. Szereg problemów i poruszanych kłopotów nadal potrafi wzbudzić emocje za sprawą trudnego obrazu przedwojennego życia nastoletnich bohaterów. Nie gotowych na wszystko co przyniesie przyszłość. Autorka wciągnęła mnie w opisywane wydarzenia od samego początku z każdym rozdziałem ukazującym kolejne losy bohaterów. Wywołując emocje w czasie czytania i przykuwając moją uwagę. Trudna ze względu na tematykę, odbiór, potrzebna i napisana w przystępny sposób. Moje sięgnięcie po Chłopcy z ulic miasta było świetnym posunięciem i jestem zadowolony z możliwości poznania twórczości autorki w tym przypadku. Zaciekawiła mnie, wciągnęła w świat jaki już nie istnieje. Przedwojenny, z bohaterami obarczonymi swoimi kłopotami i dzieciakami żyjącymi w tamtych trudnych czasach. Przedstawionych w taki sposób, że każdego z nich można polubić i poczuć nić sympatii mimo swoich wyborów wraz z decyzjami jakie podejmują od początku. Dlatego chętnie kiedyś sięgnę kolejny raz po książkę i mam nadzieje, że będę miał w przyszłości możliwość przeczytać jeszcze jej inne utwory.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Pielgrzymka do Warszawy. Nocne spotkanie. Tu zaszła zmiana Maria Dąbrowska
Pielgrzymka do Warszawy. Nocne spotkanie. Tu zaszła zmiana
Maria Dąbrowska
Drugie spotkanie z twórczością Dąbrowskiej – po niezbyt zachwycającej noweli „Na wsi wesele” – i zmiana mojego podejścia do autorki o 180 stopni. Jestem wręcz porażony. Dostałem cztery opowiadania, z czego jedno było bardzo dobre, dwa znakomite a jedno wybitne. „Najdalsza droga” jest tym bardzo dobrym. Kolejna opowieść o niełatwym życiu na wsi ale bez patosu, bez egzaltacji, bez przesady. „Pielgrzymka do Warszawy” jest tym wybitnym. Rewelacyjna relacja z powrotu autorki do ledwie co wyzwolonej po II wojnie Warszawy. Miasta zabitego, zrujnowanego i zrównanego z ziemią. Krótkie opowiadanie, napisane niczym reportaż, ale mocne, chwytające za serce. Razem z autorką próbujemy dostać się do Warszawy, razem z autorką krążymy ulicami pełnymi ruin. I w opowiadaniu tym to jedno zdanie, które zrobiło na mnie piorunujące wręcz wrażenie – „Ludzkość zgotowała sobie monstrualną stratę czasu”. Tu nic więcej dodawać nie trzeba… Pozostałe dwa opowiadania czyli „Nocne spotkanie” i „Tu zaszła zmiana” to te znakomite, kontynuujące temat powojennej zawieruchy i przeżyć autorki z tym związane. W oszczędny ale rzeczowy sposób, bez melodramatyzowania, bez użalania się nad sobą Dąbrowska opisuje takie kwestie – na pierwszy rzut oka prozaiczne, ale pozory mylą – jak próby zorganizowania sobie transportu, co po wojnie graniczyło z cudem, czy widok z okna na powojenny warszawski krajobraz. Polecam gorąco, naprawdę świetne opowiadania.
Queequeg - awatar Queequeg
ocenił na 8 8 lat temu
Kordian i cham Leon Kruczkowski
Kordian i cham
Leon Kruczkowski
Wydany w 1932 roku „Kordian i cham” jest powieściowym debiutem Leona Kruczkowskiego, wówczas przeszło trzydziestoletniego nauczyciela przedmiotów ścisłych, socjalisty z przekonania. Polityczna proweniencja autora jest w tym przypadku dość ważna, chociażby ze względu na fakt, że w 1962 roku Kruczkowski uznał swoją powieść za dokument polityczno-literacki „(...) okresu, w którym powstała, okresu walki polskich mas ludowych z władzą kapitalistyczno-obszarniczą”. Niech jednak nikogo nie zmyli ta komunistyczna nowomowa – „Kordian i cham” to książka zaskakująco uniwersalna. Dzieje się tak, bo mamy tutaj do czynienia z historią chłopskiej niedoli w przededniu wybuchu powstania listopadowego. I to napisaną w oparciu o rzeczywisty pamiętnik, czyli „Opis życia wieśniaka polskiego” autorstwa Kazimierza Deczyńskiego. Zresztą Deczyński jest również głównym bohaterem powieści. A obraz Królestwa Kongresowego, który znajdziemy w książce Kruczkowskiego, nie napawa optymizmem. To kraj zacofany, mający za nic prawa chłopów, może poza „prawem” do odrabiania pańszczyzny. Panowie włościanami gardzą, kler nimi manipuluje, a patrioci, którzy szczerze chcieliby Polski uwolnionej spod carskiego jarzma, zupełnie nie potrafią wytłumaczyć tej niepiśmiennej i wylęknionej masie, dlaczego też powinna chwycić za broń i walczyć za Polskę. Bo nowy kraj ze snów powstańców to wciąż Polska panów i dworków, a nie wolnych chłopów. I to nie jest tak, że powstańcy są tutaj postaciami negatywnymi. Wręcz przeciwnie – to idealiści, których bunt jest poniekąd słuszny. Tyle tylko, że nie do końca biorą pod uwagę potrzeby ok. 80% społeczeństwa. W tym chociażby rzeczonego Kazimierza Deczyńskiego. A sama książka? To powieść dokumentalno-historyczna. Wiele tutaj nazwisk, faktów czy wręcz cytatów z literatury podmiotu. Do tego bardzo naturalistyczny obraz stosunków panujących na wsi oraz garść rozliczeń, głównie z tradycją napoleońską, klerem oraz dworem. Język jest kwiecisty, archaiczny, momentami mocno gwarowy. Bohaterowie – z drobnymi wyjątkami – niezbyt zróżnicowani. Całość niekiedy sprawia wrażenie chaotycznej, jakby autor chciał poruszyć w swojej książce jak najwięcej zagadnień społecznych. Ponadto chwilami rzeczywiście można odczuć dość mocne wychylenie autora w lewą stronę spektrum politycznego, ale generalnie trudno się nie zgodzić ze społecznymi obserwacjami „Kordiana i chama”. Nie wiem, może to wina wydania, ale nie czytało mi się tej powieści łatwo, szczególnie jej pierwszej części. Poza tym autor czasami trochę za daleko odpływa w fantazję, chociażby w kontekście losów chłopa Bartosza Głowackiego czy nawet samego Deczyńskiego, który w powstaniu ostatecznie dosłużył się stopnia podporucznika. Ale jak ktoś chciałby sięgnąć po dosyć ambitną, lecz zapomnianą obecnie książkę historyczną, „Kordian i cham” jest w moim odczuciu dobrym wyborem.
Tristero - awatar Tristero
ocenił na 6 10 miesięcy temu
Los człowieka Michaił Szołochow
Los człowieka
Michaił Szołochow
Przypadkowe spotkanie dwojga ludzi w trakcie podróży przez bezkresną Rosję staje się okazją do opowiedzenia losu rosyjskiego człowieka na przełomie dwóch wojen światowych. Opowieść o losie człowieka, któremu nie dane było cieszyć się życiem, rodzina, przyjaciółmi. Przejmujący opis przypadkowości wypadków w trakcie wojny, przed którymi stawiany jest główny bohater. Przez chaotyczność działań wojennych, mimowolne uwięzienia, wzajemna nieufność towarzyszy niedoli , niepewności każdej chwili życia, po wzloty i upadki nadziei, autor ukazał człowieka w szponach bezgranicznej machiny wojny pozbawionej emocji i empatii. Obnażył kruchość ludzkiej egzystencji w konfrontacji z rzeczywistością wojenną, gdzie los pojedynczej jednostki, skazanej na walkę o przetrwanie w odmętach barbarzyństwa wojny, gdzie zatracają się granice ludzkiej godności, wydaje się skazany na klęskę. W pożodze wojennej, gdzie nie ma miejsca na czułość, po utracie wszystkiego co najcenniejsze, całej rodziny i dóbr materialnych, gdzie zdeptano współobywateli i własny kraj , ten sam bohater, właśnie jako przedstawiciel jedynie słusznego narodu, niesie w sobie organicznie nieusuwalną cząstkę człowieczeństwa, która zachowuje w nim element ludzki, przejawiający się atencja i chęcią opieki nad bezdomnym dzieckiem. Krótkie, przejmujące opowiadanie wojenne, bezbłędnie przejrzyście opisujące bezsens i tragizm wojny, z podkreśleniem niezachwianej godności , integralności charakteru i właściwie ugruntowanej postawie moralnej człowieka radzieckiego. Kto czyta nie błądzi. Kto przeżył wojnę zapłacze. Kto przeżył PRL ten zrozumie.
Ablazja - awatar Ablazja
oceniła na 6 5 miesięcy temu
Sprawiedliwie Władysław Stanisław Reymont
Sprawiedliwie
Władysław Stanisław Reymont
Jest to jedno z dłuższych opowiadań Reymonta. Zauważyłam tutaj kilka problemów ówczesnej wsi, na które autor chciał zwrócić uwagę czytelników. Jednym z nim są zakaźne choroby dziecięce takie jak błonica, na które nie było w tamtych czasach leczenia. Choroby te doprowadzały do śmierci wielu dzieci i była to codzienność wielu rodzin. Druga kwestia to pożary. Budynki były z drewna i miały słomiane dachy, gdy doszło do pożaru jednego domu, w mgnieniu oka pożar potrafił rozprzestrzeniać się po całej wsi i niszczyć cały dobytek ludzi. To było jedno z najstraszniejszych zagrożeń dawnej wsi. A zdarzało się, że ludzie złośliwi lub z zemsty doprowadzali do spalenia całej wsi. Jednak głównym tematem, na którym powinniśmy zwrócić uwagę jest jak sam tytuł wskazuje, sprawiedliwość. Chłopak staje w obronie słabszej dziewczyny, napastowanej przez rządcę o dużo wyższej od niej pozycji. Przez zemstę rządcy, chłopak zostaje aresztowany i umieszczony w więzieniu. Jednak warunki tam są tak okrutne, że postanawia stamtąd uciec. Widzimy także miłość i determinację matki, która jest w stanie uciec daleko, sprzedać cały majątek byle tylko ratować jedynego syna i uchronić go przed powrotem do więzienia. Ja w tym opowiadaniu widzę prototyp "Chłopów". Chodzi przede wszystkim o lincz całej wsi na jednym człowieku, którego przez plotki i wiarę w to, że jest przyczyną wszystkich nieszczęść wsi, postanawiają zebrać się i pochwycić go, ukarać. Widzimy tutaj też chciwość ludzką aby drugiego człowieka oszukać, wykorzystać, namówić do sprzedaży gospodarki po niskiej cenie. Bez zastanowienia i bez empatii. Poruszona jest tutaj też kwestia samosądów, które były częste w tamtych czasach. Innym ważnym tematem poruszonym była emigracja biednej ludności wsi do Niemiec, a nawet za morze, w poszukiwaniu lepszego życia. Ponieważ o grunt było coraz trudniej, a zarobić pieniędzy nie mieli gdzie. Polecam to opowiadanie. Jest długie, ale mówi dużo o realiach tamtych czasów, realiach wsi za czasów Reymonta.
Monica - awatar Monica
oceniła na 10 6 miesięcy temu
Siłaczka. Doktor Piotr Stefan Żeromski
Siłaczka. Doktor Piotr
Stefan Żeromski
Książka zawiera dwie znakomite nowele Stefana Żeromskiego. Świetny ten pisarz stworzył wiele rewelacyjnych dzieł na wysokim poziomie oraz wartych przeczytania i dziś. Opowiadania zawarte w tej książce zdecydowanie warto przeczytać. Dodatkowo na początku książki (wydanie z roku 1965, wydawnictwo "Czytelnik") znajdziemy niezwykle ciekawy wstęp autorstwa Jana Zygmunta Jakubowskiego. Nowele wyrastają z pozytywistycznego korzenia literackiego, są przesiąknięte duchem pozytywizmu. Pierwsza taktuje o młodej nauczycielce, która poświęca życie dla niesienia kaganka oświaty na jednej z biednych wsi oraz ukazuje wiejskiego lekarza, który zatracił młodzieńcze ideały bezinteresownej pomocy najbardziej potrzebującym. W drugim opowiadaniu także zostały przedstawione czytelnikowi dwie główne postaci. Tym razem jest to ojciec i syn. Różnice pomiędzy nimi są znaczne. Dzieli ich wykształcenie, sposób pojmowania świata, moralność, podejście do bliźniego. Wszystko to sprawia, iż dochodzi do rozejścia się dróg życiowych obu bohaterów. Opowiadania więcej niż bardzo dobre i ich lektura nie będzie czasem straconym lub zmarnowanym. Wręcz przeciwnie, wręcz odwrotnie. Obie nowele wywołały u mnie sporo emocji. To dobrze świadczy o literackim dziele. Żeromski to jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy i tutaj mamy doskonałą próbkę jego dokonań. Napisać dobrą nowelę to sztuka. Sztuka trudna oraz wymagająca z wielu względów i powodów. Przedstawione w tejże książce są nie tylko dobre. Te opowiadania są wręcz rewelacyjne. Ze względu na nie oraz na interesujący wstęp oceniam całość na osiem gwiazdek.
Jarosław Wiśniewski - awatar Jarosław Wiśniewski
ocenił na 8 8 lat temu

Cytaty z książki Pielgrzymka do Warszawy ; Najdalsza droga ; Nocne spotkanie ; Tu zaszła zmiana

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pielgrzymka do Warszawy ; Najdalsza droga ; Nocne spotkanie ; Tu zaszła zmiana