rozwiń zwiń

Ostatni narzeczony

Okładka książki Ostatni narzeczony
Nora Roberts Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Cykl: Trylogia Boonsboro (tom 2) literatura obyczajowa, romans
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Trylogia Boonsboro (tom 2)
Tytuł oryginału:
The last boyfriend
Data wydania:
2012-11-06
Data 1. wyd. pol.:
2012-11-06
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378393863
Tłumacz:
Xenia Wiśniewska
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ostatni narzeczony w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Ostatni narzeczony



książek na półce przeczytane 1777 napisanych opinii 464

Oceny książki Ostatni narzeczony

Średnia ocen
7,2 / 10
375 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
976
404

Na półkach: , , , , ,

Chyba nie zapowiada się na razie taki miesiąc, w którym nie będzie książek Nory Roberts. Teraz będąc w bibliotece od razu kieruję się do odpowiedniego regału i zabieram dwie lub trzy powieści tej autorki ze sobą. Tym razem trafiło na kontynuację trylogii Boonsboro i Owena, czyli tego brata, który jest perfekcyjny w planowaniu i zarządzaniu. To on składa rodzinną firmę do kupy, załatwia milion spraw i wykonuje setki telefonów dziennie, wszystko według określonego planu. Jego idealny świat trochę się sypie, gdy zaczyna czuć coś więcej do Avery, właścicielki restauracji z naprzeciwka. Młoda kobieta to huragan energii, ale ma głowę na karku i sprawnie zarządza swoim biznesem.

Nie mam się do czego przyczepić i też nie chcę znów rozpisywać się o tym samym, co zawsze przy książkach tego typu. Lektura mniej ambitna, ale bardzo przyjemna. Do przeczytania w kilka wolnych godzin, które chce się spędzić bezstresowo.

Chyba nie zapowiada się na razie taki miesiąc, w którym nie będzie książek Nory Roberts. Teraz będąc w bibliotece od razu kieruję się do odpowiedniego regału i zabieram dwie lub trzy powieści tej autorki ze sobą. Tym razem trafiło na kontynuację trylogii Boonsboro i Owena, czyli tego brata, który jest perfekcyjny w planowaniu i zarządzaniu. To on składa rodzinną firmę do...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

765 użytkowników ma tytuł Ostatni narzeczony na półkach głównych
  • 535
  • 230
140 użytkowników ma tytuł Ostatni narzeczony na półkach dodatkowych
  • 53
  • 25
  • 20
  • 13
  • 12
  • 6
  • 6
  • 5

Tagi i tematy do książki Ostatni narzeczony

Inne książki autora

Nora Roberts
Nora Roberts
właśc. Eleanor Marie Robertson. Nora Roberts urodziła się w Silver Spring, stan Maryland, jako najmłodsza z pięciorga dzieci. Po nauce w szkole katolickiej prowadzonej przez zakonnice, wzięła młodo ślub i osiedliła się w Keedysville, w Marylandzie. Pracowała krótko jak aplikant adwokacki. "Pisałam szybko, ale nie umiałam literować, byłam najgorszym aplikantem adwokackim kiedykolwiek," mówi teraz. Po narodzinach synów, Dana i Jasona, pozostała w domu i pracowała dorywczo. Zamieć w lutym 1979 zmusiła ją, by spróbować innej, twórczej pracy. Zasypana śniegiem, z synami w wieku trzech i sześciu lat, bez żadnego przedszkola w zasięgu wzroku i zmniejszającymi się zapasami czekolady. Urodzona w rodzinie czytelników, Nora zawsze coś czytała albo wymyślała historyjki. Podczas tej pamiętnej zamieci, wyciągała ołówek i notatnik i zaczęła zapisywać jedną z tych historii. Tak rozpoczęła się jej kariera. Kilka rękopisów i odrzuceń później, jej pierwsza książka, Irlandzka wróżka, została opublikowana przez amerykańskie wydawnictwo Silhouette w 1981 roku. Nora spotkała swojego drugiego męża, Bruce’a Wildera, kiedy wynajęła go do zbudowania półek na książki. Pobrali się w lipcu 1985 roku. Od tego czasu powiększyli dom, podróżowali po całym świecie i otworzyli razem księgarnię. Przez lata, Nora zawsze była otaczana przez mężczyzn. Nie tylko była najmłodsza w jej rodzinie, ale była też jedyną dziewczyną. Wychowała dwóch synów. Dzięki temu Roberts dość dobrze poznała tajniki męskiego umysłu, co zostało docenione przez jej czytelniczki. Nora Roberts należy do wielu zrzeszeń pisarzy oraz jest laureatką wielu nagród, które dostała od swych kolegów po fachu i wydawnictw.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Teraz i zawsze Nora Roberts
Teraz i zawsze
Nora Roberts
„miłość stanowi siłę większą niż logika” Czasami pojawia się potrzeba przeczytania jakiejś niezobowiązującej, lekkiej i banalnej historii, która pozwoli odpocząć po zbyt emocjonalnych, trudnych czy zawiłych powieściach. Na taką odskocznię najlepiej nadaje się literatura o charakterze romansu, w którym nie trudno przewidzieć, co się wydarzy. Z tego też powodu sięgnęłam po serię MacGregorowie, z której miałam okazję przeczytać tom trzeci „Alan” i tom czwarty „Grant”. Seria MacGregorowie ukazała się w latach osiemdziesiątych, doczekała się kilku wznowień na świecie, a ostatnia, jedenasta została napisana w 1999 roku. Dotychczasowe tomy, od tomu I do IV, opowiadały o dzieciach tego rodu i ich miłosnych perypetiach. Poznaliśmy Serenę, Caine’a, Alana i Granta. W każdym z nich można było zauważyć obecność głowy klanu MacGregorów, Daniela i jego pięknej żony, Anny. Teraz, wraz z piątą odsłoną tej serii, możemy w końcu poznać ich losy. "Niektóre z pięknych rzeczy są smutne z założenia. Byśmy mogli doceniać te, które smutne nie są" Piąta część serii zaczyna się dosyć dramatycznie, gdyż jesteśmy świadkami sceny rozgrywającej się w szpitalu, w którym od trzech godzin trwa trudna operacja Daniela MacGregora. Uległ on wypadkowi, w którym odniósł poważne obrażenia i nie wiadomo jak wszystko się skończy. Na wynik operacji czeka wierna Anna oraz dzieci jej i Daniela, więc możemy ponownie spotkać się z nimi, dowiadując się przy okazji, co się u nich aktualnie dzieje. Po operacji, siedząc przy łóżku swego męża, wraca wspomnieniami do chwili, gdy miłość wkradła się do ich życia i rozgościła na kolejne 40 lat. Gdy Daniel skończył 15 lat, obiecał sobie, że w przyszłości zbuduje ogromne imperium finansowe. Poznajemy go, gdy od pięciu lat robi oszałamiającą karierę w Ameryce, do której przybył do Bostonu ze Szkocji, gdzie stopniowo dążył do spełnienia swego postanowienia. Teraz, gdy jego pozycja biznesowa jest ustabilizowana i właśnie pracuje nad zdobyciem drugiego miliona dolarów, uznaje, że czas znaleźć sobie żonę. Daniel pochodzi ze starego szkockiego klanu rycerzy, więc przedłużenie rodu jest jego drugim, wielkim marzeniem. Chce znaleźć sobie odpowiednią żonę, by stworzyć z nią szczęśliwy dom, w którym nie zabraknie licznej gromadki dzieci. Los sprawił, że zwrócił uwagę na Annę Whitfield, ambitną dziewczynę, której marzeniem jest skończenie medycyny i bycie wziętym, dobrym chirurgiem. Niestety, w jej najbliższych planach nie ma miejsca na małżeństwo, a tym samym macierzyństwo. Ona jest kobietą niezależną, stawiającą karierę ponad wszystko i mimo uroku, jaki otacza młodego MacGregora, trudno jest przebić się do jej serca. "Jeśli masz jakieś marzenie, idź za jego głosem. Życie jest zbyt krótkie dla tchórzy." Tom piąty poświęcony głowie rodu MacGregorowie ukazał się po raz pierwszy w 1985 roku pod tytułem ”For Now, Forever.” W Polsce pierwsza premiera tego tytułu miała miejsce w 2000 roku, potem w 2008 roku i 2014. Wówczas nosiła tytuł „Teraz i na zawsze” i miała piękną okładkę, czego nie można powiedzieć o najnowszej wersji pt. ”Daniel”. Szkoda, gdyż wcześniejsza wersja jest bardziej przyciągająca wzrok i zachęcająca do czytania. Z nieukrywaną przyjemnością poznałam dzieje rozwoju uczucia między Anną i Danielem, którzy swoją postawą, zachowaniem i wciąż żywym uczuciem ujęli moje serce, jak tylko zaczęłam poznawać sagę o szkockim klanie. Minusem jest brak w niej określeń czasowych. Autorka unika w tym wypadku podawania dat, więc jedynie można się domyślić, że gdy zaczynamy czytać pierwsze akapity powieści, wszystko dzieje się w latach osiemdziesiątych, więc lata młodości Daniela i Anny, a tym samym dzieje ich miłości przypadły na lata czterdzieste XX wieku. Powieść pt.: „Daniel”, jak i pozostałe tomy serii o MacGregorach wpisują się w romans w stylu retro, gdyż dzisiaj nikt chyba już nie pisze opowieści o miłości w takim klimacie, jak robi to Nora Roberts. Nie ma w niej brutalności, wulgaryzmów czy gorących scen erotycznych, ale za to jest uroczo opowiedziana historia miłości, która zawsze jest obecna w życiu człowieka, bez względu na czas. Egzemplarz książki otrzymałam od portalu Sztukater
Mirosława Dudko - awatar Mirosława Dudko
ocenił na 8 3 lata temu
Do szaleństwa Jill Shalvis
Do szaleństwa
Jill Shalvis
W części trzeciej poznajemy losy i zawirowania miłosne ostatniej z trzech sióstr mieszkających w miasteczku Lucky Harbour i prowadzących hotel - najmłodszej Chloe, szalonej dziewczyny, chorującej na astmę i marzącej o otworzeniu salonu Spa z kosmetykami własnego wyrobu. Wszystko w jej życiu wydaje się układać i być w miarę należytym porządku. Ale tak jest do czasu. I jak to w życiu czasem bywa, nic już nie będzie proste, kiedy na drodze naszej bohaterki zacznie zbyt często pojawiać się przystojny szeryf Sawyer. Czy ludzie tak od siebie różni niczym ogień i woda odnajdą dla siebie wspólną drogę? Czy nasza roztrzepana, czasem lekkomyślna, nieokrzesana, ale ciepła i troskliwa Chloe rozkocha w sobie Sawyera - ułożonego, zorganizowanego, odpowiedzialnego i opanowanego stróża prawa? Dowiecie się, kiedy sięgniecie po tę pozycję. Jedno jest pewne, po przeczytaniu "Do szaleństwa" malowanie ścian już nigdy nie będzie kojarzyło mi się tylko z ich malowaniem. ;) Kobietki z mojej biblioteki śmieją się, że czytam takie serie od końca czyli od ostatniego tomu. No cóż, co ja poradzę, taka moja uroda ;). Zresztą książki Shalvis są tak skonstruowane, że można po nie sięgać za koleją jak i czytać osobno i zacząć np. od tego tytułu, który nam akurat spodoba się pierwszy. Tak było i w moim przypadku. Po cichu zastanawiam się co ja będę czytać jak już skończę tą serię. A zbliża się to już nieubłaganie – został mi tylko jeden tom, a bardzo polubiłam styl pisania Shalvis, który jest przyjemny, przystępny, niemęczący, pełen emocji; z bohaterami, którzy nie tylko mają problemy związane z ich przeszłością, dorastaniem, ale i tym jacy są, że pewne życiowe sprawy bardziej zaprzątają im myśli, ale potrafią też się śmiać i żartować i równie namiętnie kochać. Tak, lekkiej erotyki w powieściach tej autorki też nam nie zabraknie. Polecam, seria Lucky Harbour to według mnie jedna z lepszych kobiecych serii. Bardzo odpowiednia dla relaksu i odprężenia, przy której nie trzeba zbytnio wysilać swojej pięknej kobiecej główki i puścić wodze wyobraźni. ;)
AuroraBorealis - awatar AuroraBorealis
ocenił na 8 9 lat temu
Oczarowana Jill Shalvis
Oczarowana
Jill Shalvis
Miałam ochotę na romans! Zabrzmiało to bardzo dwuznacznie, ale ja zawsze myślę o historiach na papierze i w druku. Zawsze! A po co mi on był? Dawno nie płakałam, a oczy się kurzą i od czasu do czasu dobrze jest je przemyć. Najbezpieczniejszym sposobem na wywołanie kontrolowanych łez jest historia rozdzierająca serce i rozszarpująca emocje. I właśnie do tego służą mi powieści romantyczne. No, dobrze, stworzyłam teorię do praktyki i to mocno naciąganą, ale liczy się efekt – łzy. Przygotowałam sobie nawet paczkę chusteczek, z nadzieją, że łzy poleją się obficie, a moje spojrzenie zyska na głębi zielonego koloru i przejrzystości widzenia. I to był mój błąd! Przyzwyczaiłam się do klasycznych romansów, w których przestrzeń między pożądaniem a spełnieniem rozciąga się jak guma i osiąga szerokość lat świetlnych, krojąc w międzyczasie, ku mojemu zadowoleniu, serce na drobne paseczki i doprowadzając moje emocje do katatonii, a budżet domowy na skraj bankructwa z powodu zapotrzebowania na chusteczki. Zapomniałam, że świat idzie do przodu! A spośród ludzi chyba tylko ja nie nadążam za nim, zwłaszcza w kwestii miłości, a co ta opowieść właśnie mi dobitnie uświadomiła. Seks w romansie, jako końcowa pochodna starań, zalotów, flirtów i wreszcie miłości, zmienił radykalnie położenie w tym procesie wzajemnych podbojów miłosnych – oczarowanie, zakochanie, miłość, przyzwyczajenie – wysuwając się na pozycję pierwszą! Maddie i Jax, główna i jedyna para bohaterów tej powieści, uprawiała seks, bo miłością na etapie oczarowania nazwać tego nie mogę, niemalże od początku swojej znajomości. Przeskoczyli w tempie strusia Pędziwiatra wszystkie etapy romansu klasycznego, konsumując wielokrotnie związek, zanim się zdążył w cokolwiek rozwinąć i wyjść poza etap oczarowania i fizycznej chemii! Gdyby ich zachowanie i myśli opisywane na co drugiej stronie tej książki miały postać płynną, to ciurkałoby z niej jak z niedokręconego kranu. Troszkę się tym faktem zmartwiłam, wręcz załamałam ręce, zastanawiając się, czym autorka zainteresuje mnie w pozostałej jej większej części, a do końca było ho,ho, a nawet dalej, skoro wszystko tak, jak kawę na ławę wyłożyła na samym początku? I tutaj autorka mnie zaskoczyła! Pokazała mi, że pagórek to jeszcze nie góra, a seks to jeszcze nie miłość. Do zdobycia były serce, dusza i emocje, a Maddie nie miała chęci, ochoty i odwagi komukolwiek ich oddawać. Zwłaszcza mężczyźnie. Przede wszystkim jemu. Przyjechała do niewielkiej, nadmorskiej miejscowości Lucky Harbor, by uleczyć serce i fizyczne rany, zaczynając nowe życie, w nowym miejscu, wolne od sadystycznych mężczyzn wykorzystujących ją w pracy i krzywdzących ją psychicznie i fizycznie w życiu prywatnym. Miała zamiar wykorzystać do tego odziedziczony i zadłużony pensjonat po zmarłej matce i trzy pomysły na nową drogę. Po pierwsze przekonać swoje dwie przyrodnie siostry, Chloe i Tarę, do wspólnego wyremontowania i poprowadzenia pensjonatu. Po drugie zmienić swoje postępowanie na zgodne z jednym z przepisów na życie pozostawionych jej przez matkę, który brzmiał: "Jesteś tak szczęśliwa, jak zdecydujesz się być". A które otwierały niczym motta, każdy rozdział tej powieści. Po trzecie trzymać się z daleka od mężczyzn i zapomnieć o ich istnieniu raz na zawsze. Wszystkie pomysły i plany ich realizacji okazały się piekielnie trudne z naciskiem na postanowienie trzecie. Jax okazał się nie tylko przystojny i inteligentny, ale i cierpliwy, konsekwentny i wyrozumiały wobec uprzedzeń dziewczyny, bo sam znajdował się w podobnej sytuacji. Na dodatek miał zdolność wycałowywania z mózgu wszystkich inteligentnych komórek. Maddie nie miała szans, by mu nie ulec fizycznie, chroniąc jednak swoje uczucia za grubym murem niedostępności. Przyglądanie się ich wspólnemu rozwiązywaniu swoich problemów i rodzącej się miłości ilustrowanej śmiałymi scenami erotycznymi w każdym miejscu, o każdej porze i w każdej pozycji (scena z pralką wprawiła mnie w osłupienie!), było nie tylko ciekawe, ale i przyjemne. Czekanie na ten moment, w którym oboje przestaną bronić swojego serca jak niepodległości, było równie pasjonujące, co oczekiwanie spełnienia seksualnego w romansie klasycznym. Na dodatek każdy kontakt Maddie z Jaxem był inteligentnie poprowadzonym flirtem z dużą dawką humoru, nadając powieści cechy komedii romantycznej. Jednak ta opowieść to również historia odnajdywania, zaprzyjaźniania i poznawania się na nowo sióstr, które "miały trzech różnych ojców i trzy różne osobowości, lecz były córkami tej samej matki – słodkiej, zwariowanej, opętanej obsesją podróżowania hipiski". To siostrzane trio i ich ciągła rywalizacja między sobą pełna ukrywanej, ale rodzącej się miłości siostrzanej, sprawiała, że często się uśmiechałam. Dialogi między bohaterami tej powieści, pełne ciętych ripost, sceptycyzmu i humoru, to jedna z największych zalet tej powieści. To one wraz z wulkanem endorfin równemu tabliczce czekolady, pozwalały mi na przymykanie oka na nie zawsze adekwatne i monotonne określenia emocji Maddie, która zbyt często drżała, trzęsła się, aż do drgań macicy (sic!). Gdyby nie jej 29 lat, zaczęłabym podejrzewać ją o początki choroby Parkinsona. Mogłabym też zarzucić opowieści zbyt daleko posunięty idealizm w kreowaniu postaci mężczyzny, który właściwie jest projekcją kobiecych marzeń, gdyby nie trzeźwość umysłu matki dziewczyn i jej kolejny przepis na życie: "Mężczyźni są jak miejsca na parkingu — dobre już zajęte, a wolne niedostępne". A z wolnymi i dostępnymi ostrożnie, bo dlaczego są? – dodam od siebie. Wprawdzie nie popłakałam sobie, ale uśmiałam się nad historią Jaxa, Maddie i jej sióstr, chociaż były momenty wzruszeń z innych powodów, to dowiedziałam się, że o miłości można opowiedzieć w ciekawy, optymistyczny, ciepły, erotyczny sposób zaczynając od… seksu! Określiłabym ją, w odróżnieniu od powieści romantycznej, powieścią erotyczną z dużą dozą humoru. naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na 7 4 lata temu
Romeo Romeo Robin Kaye
Romeo Romeo
Robin Kaye
Nick Romeo to bogaty potentat samochodowy, który od dziecka marzył jedynie, aby zarabiać na najlepszych samochodach na świecie. Jego urok, wdzięk i inteligencja pomagały mu nie tylko w biznesie, ale także w polowaniu na kobiety, przy których nie musiał bardzo się starać, aby zaciągnąć je do łóżka. Dopiero kiedy przypadkiem w ulewny dzień trafia na wkurzoną Włoszkę, która klnie do swojego samochodu w trzech różnych językach. Chłopak postanawia ukryć przed dziewczyną prawdę o sobie. Nie docenia jednak, że piękna, błyskotliwa i szczera do bólu Rosalie, nie da się nabijać w balona. Tych dwoje łączy jedno niechęć do stałego związku, a różni cała reszta. Ona bałaganiarska, drażliwa, sarkastyczna, samodzielna do szpiku kości, brak umiejętności gotowania, poziom ekspercki w zawodzeniu kochanej matki oraz w podchodzeniu do spraw w sposób nie przemyślany. On kochający gotować i uwielbiający porządek, kochający swoją matkę i rodzinę, prowadzący poukładane życie w którym postępuje racjonalnie i z pomysłem. Rosalie okazuje się być dla niego idealną kandydatką na coś więcej. Miłość rodzi się na stopie wielkiego sarkazmu i ironii. Po drodze oczywiście główny bohater ukazuje same zalety troszczy się o piękną kobietę kiedy ta ląduje z zapaleniem płuc, praktycznie wprowadza się do ciepłego mieszkania Rosalie, a całemu spektaklowi potyczek przygląda się pies, Dave, któremu zostaje przydzielona rola wyroczni. Jego Pani bowiem może umawiać się tylko z mężczyznami których on zaakceptuje. Książka to typowe romansidło, przewidywalne, oparte na znikomej fabule. Nick i Rosalie tworzą bardzo charyzmatyczną parę, która do siebie pasuje w 100%, miałam nadzieję, na trochę rozgrzanie akcji, ale autorka poruszała się bardzo powoli po swoim pomyśle. Wcześniej spotkałam się z książką "Śniadanie do łóżka" tej autorki i muszę przyznać, że mam wrażenie, że przygody Becki i Richa o wiele bardziej przypadły mi do gustu.
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na 6 7 lat temu
Serce nie sługa Rachael Herron
Serce nie sługa
Rachael Herron
By osiągnąć spokój ludzie wiele lat porządkują, układają, zastanawiają się, podejmują przemyślane decyzje, a wystarczy moment, chwila i świat wywraca się do góry nogami. I tak właśnie się dzieje w przypadku Lucy i Owena. Oboje dorośli, z bagażem doświadczeń, żyjący w zgodzie z samym sobą spotykają się w dość osobliwych warunkach, by zburzyć panującą w ich życiu harmonię. Lucy- właścicielka księgarni odziedziczonej po ukochanej babci Ruby, miłośniczka robienia na drutach, spokojna, poukładana,oddana przyjaciółka, absolutnie nie lubiąca zmian i przede wszystkim od lat zakochana w miłości z liceum. Owen- były policjant ranny podczas akcji w której być może zabił swojego przyjaciela, pochądzący z patologicznej rodziny, lokalny łobuz, nieświadomie kochający skromną Lucy. Spotykają się po latach podczas ratowania życia ciężarnej przyjaciółki Lucy. Od tej chwili ich drogi nieustanie się krzyżują, uświadamiając łączące ich uczucie. Lucy odkrywa, że otaczająca rzeczywistość wygląda zgoła inaczej niz sobie to wyobrażała, pokonuje swoje największe lęki i w końcu ryzykuje a Owen... hmm, jak to facet w końcu oswaja się z myślą, że być szczęśliwym nie oznacza mieć nad wszystkim kontrolę. Lekka lekturka na słoneczne dni. Nastraja pozytywnie bo jeśli w końcu się coś udaje to warto jest wierzyć, że szczęście spotkać może każdego
Martensia - awatar Martensia
oceniła na 6 9 lat temu

Cytaty z książki Ostatni narzeczony

Więcej
Nora Roberts Ostatni narzeczony Zobacz więcej
Więcej