Po zapiskach słynnego libertyna, głośnego miłośnika kobiecych wdzięków, a przede wszystkim ich stóp, spodziewałem się czegoś zupełnie innego. Tymczasem pierwsza część „Nocy” opiewa wprawdzie nocne zajścia, do jakich dochodzi na ulicach Paryża, i bywa, że są to zajścia iście odrażające, ale sam Restif skąpi ich bliższych szczegółów, energię kierując na potępiające występek monotonne tyrady.
Wystarczyłoby tego, by wzbudzić mą złość; ale druga część, miast spodziewanych opisów rozkoszy (bynajmniej nie podniebienia), przynosi dokładną i niekiedy naoczną relację z zajść rewolucji francuskiej, które Restif okrasza najpierw wybuchami rojalistycznego entuzjazmu, a następnie, wraz z rozwojem wypadków, peanami na rzecz dziejowej konieczności oraz gorliwych wykonawców jej woli.
Znacznie lepszy raport z rewolucji – beletryzowany, ale nie mniej prawdziwy – dał Anatol France w powieści „Bogowie łakną krwi”. W najmniejszym stopniu opis narodzin I Republiki Francuskiej pióra Restifa nie dorównuje również opisowi narodzin II Republiki Francuskiej pióra Tocqueville’a. I rzecz nie tylko w języku, który istotnie jest u Restifa mało literacki, czy w chaotyczności jego zapisków.
Tego wiernego kronikarza zwyczajnie przerosła rola komentatora. Potrafi dać cenne obserwacje osiemnastowiecznej obyczajowości czy bezpośrednie sprawozdanie z wydarzeń, które miały odmienić oblicze Europy, ale nie rozumie ich znaczenia i konsekwencji; po ścięciu Ludwika XVI nadal snuje utopijne i nieaktualne już projekty łagodnych reform, nieznacznie tylko modyfikujących stary porządek społeczny.
Należy w końcu zauważyć, że opisane tutaj, bezwzględnie godne potępienia, wynaturzenia i zbrodnie popełnione przez rewolucjonistów nie usprawiedliwiają krzywdzących generalizacji, jakich dopuszcza się ten obrońca absolutyzmu, pozostający jednak na kartach tej książeczki chwiejny i łopotliwy w swych sympatiach, co każe podejrzewać, iż dziś dochrapałby się co najmniej stanowiska ministra.
Po zapiskach słynnego libertyna, głośnego miłośnika kobiecych wdzięków, a przede wszystkim ich stóp, spodziewałem się czegoś zupełnie innego. Tymczasem pierwsza część „Nocy” opiewa wprawdzie nocne zajścia, do jakich dochodzi na ulicach Paryża, i bywa, że są to zajścia iście odrażające, ale sam Restif skąpi ich bliższych szczegółów, energię kierując na potępiające występek...
Jeśli ktoś nie jest zmuszony przez okoliczności, temu raczej odradzam sięganie po tę książkę. Jest niesamowicie nudna, a autor i narrator w jednym irytujący. Sięgnęłam po nią, żeby dowiedzieć się czegoś o obyczajach XVIII wieku, ale i na tym gruncie czuję duże rozczarowanie.
Jeśli ktoś nie jest zmuszony przez okoliczności, temu raczej odradzam sięganie po tę książkę. Jest niesamowicie nudna, a autor i narrator w jednym irytujący. Sięgnęłam po nią, żeby dowiedzieć się czegoś o obyczajach XVIII wieku, ale i na tym gruncie czuję duże rozczarowanie.
Książka jest bardzo nierówna. Składa się z krótkich rozdziałów, z których każdy opisuje jakieś zdarzenia z nocy spędzonej na ulicach Paryża. Pierwsza część odnosi się do codzienności - w niemal każdym rozdziale drobne rzezimieszki chcą zrobić krzywdę jakiejś kobiecie, narrator widzi tę sytuację i dzielnie ratuje niewiastę z opałów.
Druga część to już wielka historia - opis rewolucji francuskiej widzianej oczyma zwykłego paryżanina. Autor nie oszczędza czytelnika, serwuje mu w dość bezpośredni sposób opis okrucieństw, jakich dokonuje francuski lud na rządzących krajem.
Lekturę czyta się szybko i sprawnie, wartka akcja każdego rozdziału dodatkowo wciąga w świat XVIII-wiecznego Paryża. Ale człowiek oddycha z ulgą, gdy uświadamia sobie, że nie urodził się w tych trudnych i bardzo okrutnych czasach.
Książka jest bardzo nierówna. Składa się z krótkich rozdziałów, z których każdy opisuje jakieś zdarzenia z nocy spędzonej na ulicach Paryża. Pierwsza część odnosi się do codzienności - w niemal każdym rozdziale drobne rzezimieszki chcą zrobić krzywdę jakiejś kobiecie, narrator widzi tę sytuację i dzielnie ratuje niewiastę z opałów.
Po zapiskach słynnego libertyna, głośnego miłośnika kobiecych wdzięków, a przede wszystkim ich stóp, spodziewałem się czegoś zupełnie innego. Tymczasem pierwsza część „Nocy” opiewa wprawdzie nocne zajścia, do jakich dochodzi na ulicach Paryża, i bywa, że są to zajścia iście odrażające, ale sam Restif skąpi ich bliższych szczegółów, energię kierując na potępiające występek monotonne tyrady.
Wystarczyłoby tego, by wzbudzić mą złość; ale druga część, miast spodziewanych opisów rozkoszy (bynajmniej nie podniebienia), przynosi dokładną i niekiedy naoczną relację z zajść rewolucji francuskiej, które Restif okrasza najpierw wybuchami rojalistycznego entuzjazmu, a następnie, wraz z rozwojem wypadków, peanami na rzecz dziejowej konieczności oraz gorliwych wykonawców jej woli.
Znacznie lepszy raport z rewolucji – beletryzowany, ale nie mniej prawdziwy – dał Anatol France w powieści „Bogowie łakną krwi”. W najmniejszym stopniu opis narodzin I Republiki Francuskiej pióra Restifa nie dorównuje również opisowi narodzin II Republiki Francuskiej pióra Tocqueville’a. I rzecz nie tylko w języku, który istotnie jest u Restifa mało literacki, czy w chaotyczności jego zapisków.
Tego wiernego kronikarza zwyczajnie przerosła rola komentatora. Potrafi dać cenne obserwacje osiemnastowiecznej obyczajowości czy bezpośrednie sprawozdanie z wydarzeń, które miały odmienić oblicze Europy, ale nie rozumie ich znaczenia i konsekwencji; po ścięciu Ludwika XVI nadal snuje utopijne i nieaktualne już projekty łagodnych reform, nieznacznie tylko modyfikujących stary porządek społeczny.
Należy w końcu zauważyć, że opisane tutaj, bezwzględnie godne potępienia, wynaturzenia i zbrodnie popełnione przez rewolucjonistów nie usprawiedliwiają krzywdzących generalizacji, jakich dopuszcza się ten obrońca absolutyzmu, pozostający jednak na kartach tej książeczki chwiejny i łopotliwy w swych sympatiach, co każe podejrzewać, iż dziś dochrapałby się co najmniej stanowiska ministra.
Po zapiskach słynnego libertyna, głośnego miłośnika kobiecych wdzięków, a przede wszystkim ich stóp, spodziewałem się czegoś zupełnie innego. Tymczasem pierwsza część „Nocy” opiewa wprawdzie nocne zajścia, do jakich dochodzi na ulicach Paryża, i bywa, że są to zajścia iście odrażające, ale sam Restif skąpi ich bliższych szczegółów, energię kierując na potępiające występek...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli ktoś nie jest zmuszony przez okoliczności, temu raczej odradzam sięganie po tę książkę. Jest niesamowicie nudna, a autor i narrator w jednym irytujący. Sięgnęłam po nią, żeby dowiedzieć się czegoś o obyczajach XVIII wieku, ale i na tym gruncie czuję duże rozczarowanie.
Jeśli ktoś nie jest zmuszony przez okoliczności, temu raczej odradzam sięganie po tę książkę. Jest niesamowicie nudna, a autor i narrator w jednym irytujący. Sięgnęłam po nią, żeby dowiedzieć się czegoś o obyczajach XVIII wieku, ale i na tym gruncie czuję duże rozczarowanie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest bardzo nierówna. Składa się z krótkich rozdziałów, z których każdy opisuje jakieś zdarzenia z nocy spędzonej na ulicach Paryża. Pierwsza część odnosi się do codzienności - w niemal każdym rozdziale drobne rzezimieszki chcą zrobić krzywdę jakiejś kobiecie, narrator widzi tę sytuację i dzielnie ratuje niewiastę z opałów.
Druga część to już wielka historia - opis rewolucji francuskiej widzianej oczyma zwykłego paryżanina. Autor nie oszczędza czytelnika, serwuje mu w dość bezpośredni sposób opis okrucieństw, jakich dokonuje francuski lud na rządzących krajem.
Lekturę czyta się szybko i sprawnie, wartka akcja każdego rozdziału dodatkowo wciąga w świat XVIII-wiecznego Paryża. Ale człowiek oddycha z ulgą, gdy uświadamia sobie, że nie urodził się w tych trudnych i bardzo okrutnych czasach.
Książka jest bardzo nierówna. Składa się z krótkich rozdziałów, z których każdy opisuje jakieś zdarzenia z nocy spędzonej na ulicach Paryża. Pierwsza część odnosi się do codzienności - w niemal każdym rozdziale drobne rzezimieszki chcą zrobić krzywdę jakiejś kobiecie, narrator widzi tę sytuację i dzielnie ratuje niewiastę z opałów.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDruga część to już wielka historia - opis...
Wybitne dzieło. Niezapomniany klimat.
Wybitne dzieło. Niezapomniany klimat.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAch, Boże... Flaneur.
Ach, Boże... Flaneur.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to