Wróć na stronę książki

Oceny książki Upadek domu Windsorów

Średnia ocen
5,8 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


Sortuj:
avatar
1452
1402

Na półkach: , ,

Oczekiwałem konstruktywnej krytyki rodziny Windsorów, popartej faktami i dowodami, a przeczytałem kolejne wypociny samozwańczych proroków, zdaniem których rodzina królewska upadła, są skończeni, Brytyjczycy ich nienawidzą i w ogóle monarchia jest niepotrzebna.
Książka przedstawia stan rzeczy na rok 1993. Po "annus horribilis 1992" sytuacja Windsorów była rzeczywiście nieciekawa, ale ciekawe, co autorzy napisaliby, mając dzisiejszą wiedzę i to, co zdarzyło się po 1993 r. Książka zwyczajnie nie przetrwała próby czasu, była stworzona na potrzebę chwili.
We wstępie autorzy zwarli tezę: monarchia to przeżytek, pogrąża się w skandalach, które ją niszczą, monarchia na pewno ich nie przezwycięży, a Karol nigdy nie zostanie królem.
Następnie autorzy prezentują krótką historię brytyjskiej monarchii, począwszy od Normanów w XI w., po Windsorów, oraz biogramy wybranych członków obecnie panującej rodziny królewskiej: Edwarda VIII, Królowej Matki, Królowej Elżbiety II, Filipa, Księżniczki Małgorzaty, Księżniczki Anny, Księcia Andrzeja, Księcia Edwarda, Sarah Ferguson, Księcia Karola i Księżnej Diany, skupiając się oczywiście na negatywach, skandalach, rozwodach, wpadkach i gafach, mających świadczyć o końcu panowania monarchii w Wielkiej Brytanii.
Do grona opisywanych i krytykowanych członków rodziny królewskiej autorzy dodali także wzmianki tak odległych krewnych Elżbiety II, jak księcia Michała z Kentu (48. w kolejce do tronu), Marinę Mowatt (52. w kolejce, bez prawa do tytułu księżnej lub jej wysokości, nie pełni żadnych funkcji ani obowiązków królewskich), hrabiego Davida Armstronga-Jonesa (24. w kolejce do tronu) i Sarę Chatto (27. w kolejce do tronu), osoby w Polsce kompletnie nieznane, jakieś siódme wody po kisielu, których wybryki i "skandale" nie miały żadnego wpływu na wizerunek Królowej.
Nie obyło się też bez wpadek, ale to już raczej wina polskich tłumaczy, którzy MI5 i MI6 zapisywali jako... M15 i M16 (sic!), Jerzego V pomylili z Jerzym VI, a Lady Helenę Windsor zamienili z Gabriellą Windsor.
Blundell i Blackhall kończą swą opowieść o Windsorach stwierdzeniem, że już dawno temu rozpoczął się rozkład monarchii, i po śmierci Elżbiety II Windsorowie będą zwijać interes. Tymczasem życie zweryfikowało marną książczynę, ponieważ monarchia trwa, ma się nienajgorzej, a pomimo napotykanych trudności królewska marka nadal się broni.

Oczekiwałem konstruktywnej krytyki rodziny Windsorów, popartej faktami i dowodami, a przeczytałem kolejne wypociny samozwańczych proroków, zdaniem których rodzina królewska upadła, są skończeni, Brytyjczycy ich nienawidzą i w ogóle monarchia jest niepotrzebna.
Książka przedstawia stan rzeczy na rok 1993. Po "annus horribilis 1992" sytuacja Windsorów była rzeczywiście...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
32
3

Na półkach:

Zdecydowanie polecam

Zdecydowanie polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to