Niby nic, takie sobie czytadełko do poduszki, ale jak to się miło przyswaja! Jestem ogromną fanką całej serii z jamniczkiem. Te książeczki, w czasach słusznie minionych były dla mnie jak haust świeżego powietrza i przejście do lepszego świata. Świata, gdzie mieszkają angielscy lordowie, panie chodzą w miękkich połyskliwych sukienkach, mężczyźni w smokingach popijają wymyślne koktajle a zbrodnie popełnia się elegancko, dyskretnie i z wyrafinowaniem. W „jamnikach” nie było zmęczonych, opuchniętych misją obrony socjalizmu, milicjantów śledzących tajemniczą sprawę zniknięcia skrzynki mięsa po drodze do GS-u, było za to bogato, zabawnie, intrygująco. Bohaterowie dawali się lubić, można było kibicować ich poczynaniom, nawet z pominięciem kryminalnej zagadki. Nie brakowało tu świetnych nazwisk – i naszych swojskich polskich i tych egzotycznych z wymarzonego Zachodu. „Zasłona dymna” przypomniała mi te dawne zachwyty, bo jest w niej to wszystko, co mnie bawiło tych parę lat temu – sympatyczny popularny aktor ze wspaniałą rodzinką, bogata ekscentryczna kuzynka, tajemnica leniwych wyścigowych koni gdzieś w RPA, bajeczne fortuny z kopalni złota. I oczywiście niebezpieczeństwo, które czyha na niewinnego z ręki czarnego charakteru! Na szczęście wszystko kończy się dobrze i aż kusi żeby odłożyć jednego jamniczka i zabrać się za pochłanianie następnego; pyszna zabawa!
Niby nic, takie sobie czytadełko do poduszki, ale jak to się miło przyswaja! Jestem ogromną fanką całej serii z jamniczkiem. Te książeczki, w czasach słusznie minionych były dla mnie jak haust świeżego powietrza i przejście do lepszego świata. Świata, gdzie mieszkają angielscy lordowie, panie chodzą w miękkich połyskliwych sukienkach, mężczyźni w smokingach popijają...
Spoko. Taka nieciekawa, ale prosta.
Spoko. Taka nieciekawa, ale prosta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiby nic, takie sobie czytadełko do poduszki, ale jak to się miło przyswaja! Jestem ogromną fanką całej serii z jamniczkiem. Te książeczki, w czasach słusznie minionych były dla mnie jak haust świeżego powietrza i przejście do lepszego świata. Świata, gdzie mieszkają angielscy lordowie, panie chodzą w miękkich połyskliwych sukienkach, mężczyźni w smokingach popijają wymyślne koktajle a zbrodnie popełnia się elegancko, dyskretnie i z wyrafinowaniem. W „jamnikach” nie było zmęczonych, opuchniętych misją obrony socjalizmu, milicjantów śledzących tajemniczą sprawę zniknięcia skrzynki mięsa po drodze do GS-u, było za to bogato, zabawnie, intrygująco. Bohaterowie dawali się lubić, można było kibicować ich poczynaniom, nawet z pominięciem kryminalnej zagadki. Nie brakowało tu świetnych nazwisk – i naszych swojskich polskich i tych egzotycznych z wymarzonego Zachodu. „Zasłona dymna” przypomniała mi te dawne zachwyty, bo jest w niej to wszystko, co mnie bawiło tych parę lat temu – sympatyczny popularny aktor ze wspaniałą rodzinką, bogata ekscentryczna kuzynka, tajemnica leniwych wyścigowych koni gdzieś w RPA, bajeczne fortuny z kopalni złota. I oczywiście niebezpieczeństwo, które czyha na niewinnego z ręki czarnego charakteru! Na szczęście wszystko kończy się dobrze i aż kusi żeby odłożyć jednego jamniczka i zabrać się za pochłanianie następnego; pyszna zabawa!
Niby nic, takie sobie czytadełko do poduszki, ale jak to się miło przyswaja! Jestem ogromną fanką całej serii z jamniczkiem. Te książeczki, w czasach słusznie minionych były dla mnie jak haust świeżego powietrza i przejście do lepszego świata. Świata, gdzie mieszkają angielscy lordowie, panie chodzą w miękkich połyskliwych sukienkach, mężczyźni w smokingach popijają...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuper! Pod względem czytania i trzymania w napięciu. Nie zaczynaj, jeśli jutro idziesz do pracy, hehehe
Super! Pod względem czytania i trzymania w napięciu. Nie zaczynaj, jeśli jutro idziesz do pracy, hehehe
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to