Wróć na stronę książki

Oceny książki Czas i śmierć. Antologia czeskich opowiadań grozy z XIX i początków XX wieku.

Średnia ocen
6,4 / 10
49 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
94
63

Na półkach: ,

Po miesiącach walki z tą publikacją, w końcu ją skończyłam. To nie tak, że opowiadania są "złe", po prostu archaiczny styl pisania oraz bardzo dziwne fabuły (które mam wrażenie często ucinały się w połowie, albo całkowicie zmieniały tematykę) nie za bardzo przypadły mi do gustu. Mimo wszystko doceniam, że taka książka została wydana, szczególnie że polska wersja pojawiła się w 1989 roku. Doceniam, że twórcy pasjonowali się tematem, że istnieje wstęp, wyjaśniający niektóre decyzje oraz kontekst, że opowiadania posegregowano tematycznie, że na końcu opisani są autorzy, ich biografie i dzieła (szczególnie, że duża część notowana jest na tłumaczoną na polski po raz pierwszy). Czytając te opowiadania, jednocześnie skończyłam reportaż Gottland, w którym wspomniane jest niszczenie "bezwartościowych" książek podczas komunizmu i myślę, że biorąc pod uwagę ten dodatkowy kontekst (i nawet wzmiankę, że wydawcy nie udało się dotrzeć do wszystkich opowiadań, które chciano zawrzeć), na kolejnym poziomie doceniam, że ta publikacja istnieje.
Ale bolały mnie przez całą lekturę sieroty w tekście, więc nie mogę ocenić tego wyżej. Nawet nie wiem, czy był to wymóg edytorski tyle lat temu, ale jednak zabolało 💔

Po miesiącach walki z tą publikacją, w końcu ją skończyłam. To nie tak, że opowiadania są "złe", po prostu archaiczny styl pisania oraz bardzo dziwne fabuły (które mam wrażenie często ucinały się w połowie, albo całkowicie zmieniały tematykę) nie za bardzo przypadły mi do gustu. Mimo wszystko doceniam, że taka książka została wydana, szczególnie że polska wersja pojawiła...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
91
87

Na półkach:

Wydana w roku 1989, kiedy trudno było dostać w księgarni jakąś książkę, w przeciwieństwie do obecnego zalewu, najczęściej, przeciętnej literatury, książka interesująca, dająca sporą satysfakcję podczas jej czytania. Świetni są ci nieznani szerszemu ogółowi pisarze czescy i chwała autorowi tej antologii za ich prezentację. Powiem, że niektóre zawarte w niej nowelki są całkowicie „odjechane”, surrealistyczne, zwłaszcza te autorstwa Ladislava Klimy. Naprawdę uważam, że to są perełki na miarę wielkiej literatury. Nie pozbawione cech swojego gatunku, są te opowiadania w swej większości przede wszystkim powiastkami filozoficznymi z głębokim podtekstem egzystencjalnym o misternie i gęsto zaplecionej fakturze słowa, budującej niepowtarzalną atmosferę mroku, tajemnicy, zawieszenia i niepewności.

Wydana w roku 1989, kiedy trudno było dostać w księgarni jakąś książkę, w przeciwieństwie do obecnego zalewu, najczęściej, przeciętnej literatury, książka interesująca, dająca sporą satysfakcję podczas jej czytania. Świetni są ci nieznani szerszemu ogółowi pisarze czescy i chwała autorowi tej antologii za ich prezentację. Powiem, że niektóre zawarte w niej nowelki są...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
117
3

Na półkach:

Niestety, otwierające zbiór opowiadanie "Pod Czerwonym Smokiem" J.J. Kolara to plagiat, wręcz gorsza kopia utworu "Niewidzialne oko" duetu Erckmann-Chatrian. Pan Kolar chyba po prostu z grubsza przepisał ten utwór, przeniósł akcję z Norymbergi do Pragi i w podtytule umieścił zapis "wg. Chatriana". Zapis nie dość, że niepełny, to i tak niczego nie zmieniający. Tak jak antologia ta fatalnie się zaczyna, tak i się kończy: "opowiadaniem "J. Vachala, a właściwie jakimś szkicem, będącym fragmentami większego utworu, chyba prześmiewczego pastiszu literatury gotyckiej. Co do reszty zbioru, tylko połowa opowiadań może być zaliczona do literatury grozy, z czego większość jest mocno schematyczna i klasyczna. Kilka razy widać silną inspirację chociażby Poem, co samo w sobie nie jest złe, nie wnosi jednak niczego oryginalnego do gatunku. Niestety mamy tu kilka utworów będących czymś w rodzaju alegorii filozoficznej, na czele z rozdziałem o snach, w których w większości nie do końca wiadomo o co chodzi. Wiadomo natomiast, że z grozą czy opowieścią niesamowitą nie mają moim zdaniem za wiele wspólnego.

Niestety, otwierające zbiór opowiadanie "Pod Czerwonym Smokiem" J.J. Kolara to plagiat, wręcz gorsza kopia utworu "Niewidzialne oko" duetu Erckmann-Chatrian. Pan Kolar chyba po prostu z grubsza przepisał ten utwór, przeniósł akcję z Norymbergi do Pragi i w podtytule umieścił zapis "wg. Chatriana". Zapis nie dość, że niepełny, to i tak niczego nie zmieniający. Tak jak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to