To już piąta powieść Moravii jaką przeczytałem w niedługim odstępie czasu i dzięki niej ugruntował sobie u mnie pozycję najlepszego pisarza europejskiego XX wieku. Jest on arcymistrzem rozkładania ludzkiej psychiki na czynniki pierwsze, badania myśli i emocji pod mikroskopem, zwłaszcza wśród najniższych warstw społecznych. Przenika ich niemal do głębi, pozwala spojrzeć na świat ich oczami. A to jak wchodzi w perspektywę kobiet? Coś niesamowitego. Po "Matce i córce" tym razem uczynił narratorką pierwszoosobową i główną bohaterką Adrianę, która ledwo osiągnęła dorosłość, a już zaczęła się sprzedawać za pieniądze. Jej matka niemal sama ją do tego namawiała, a schadzki działy się tuż pod jej nosem, co dodaje dramaturgii. Mimo iż się łajdaczyła, to bohaterka miała dość bogate życie wewnętrzne, marzyła o domu i rodzinie, ale została zdradzona, wykorzystana i to ją złamało. W jej życiu przewijał się policjant, który w niej był zakochany, a ona go odtrącała i z zimną krwią odtrącała, a jednocześnie sama płaszczyła się do jakiegoś studenta, który nią pomiatał. Psychologicznie było to niezwykle zaawansowane i z jednej strony fascynujące, a z drugiej bohaterka mogła bardzo irytować. Moravia to mistrz obnażania iluzji, rozbierania psychiki do naga i brutalnego realizmu. Duszna, klaustrofobiczna atmosfera powieści nie pozwalała się oderwać. Za 2 miesiące wybieram się do Rzymu i powieść była ciekawym wprowadzeniem, aczkolwiek od strony rynsztoka. Swoją drogą ten masochizm emocjonalny bohaterki, związany z tą obrzydliwą katolicką kulturą cierpienia i poświęcenia przywodził na myśl również to polskie cierpiętnictwo. Ciężko polubić tych bohaterów i ich problemy, ale twórczość pisarza można wręcz pokochać jak oczekuje się znakomitej literatury.
To już piąta powieść Moravii jaką przeczytałem w niedługim odstępie czasu i dzięki niej ugruntował sobie u mnie pozycję najlepszego pisarza europejskiego XX wieku. Jest on arcymistrzem rozkładania ludzkiej psychiki na czynniki pierwsze, badania myśli i emocji pod mikroskopem, zwłaszcza wśród najniższych warstw społecznych. Przenika ich niemal do głębi, pozwala spojrzeć na...
A jednak jest coś głęboko fałszywego w tej powieści. Trudno uwierzyć, nawet jeśli to autobiografia pisana po latach, w takie życie wewnętrzne bohaterki i taką jej samoświadomość. Ma się nieodparte wrażenie, że to psychika wymyślona przez Moravię dla efektu, chęci zbulwersowania czytelnika, nie uczciwe pisarsko dążenie do prawdy o biednej rzymskiej dziewczynie, która została prostytutką.
A jednak jest coś głęboko fałszywego w tej powieści. Trudno uwierzyć, nawet jeśli to autobiografia pisana po latach, w takie życie wewnętrzne bohaterki i taką jej samoświadomość. Ma się nieodparte wrażenie, że to psychika wymyślona przez Moravię dla efektu, chęci zbulwersowania czytelnika, nie uczciwe pisarsko dążenie do prawdy o biednej rzymskiej dziewczynie, która...
Pierwszoosobowa narracja. Intymny dziennik czasu przemiany, wejścia w dorosłość. Nieustrukturyzowany, jak pogubione perypetie narratorki. Autobiografia z dystansu – końcówka powieści sugeruje i tłumaczy ów dystans: Adriana po urodzeniu dziecka, którego ojcostwo uznał jeden z jej nieżyjących kochanków (pochodzący z bogatej burżuazji) stała się najpewniej częścią tej klasy społecznej i widzi po latach siebie jako zupełnie innego człowieka. To tłumaczy styl narracyjny, z pogłębioną refleksją nad światem i swoją własną przeszłością; przeszłością dziewczyny z rzymskiego proletariatu. Ta dziewczyna „umarła”, jak jej kochankowie i dlatego autobiografia w ogóle ma sens: opisuje nieodwołalnie zamkniętą przeszłość.
Przemoc, żądze, szantaż i kłamstwa są tu głównym motorem akcji; to niemal apologia występku. Równoważy to łagodność charakteru Adriany i jej wyjątkowa uroda, co – zważywszy na pierwszoosobową narrację – jest rzadkim w literaturze przykładem nieskrywanego kobiecego narcyzmu.
Ta mieszanina sprzeczności daje specyficzny efekt. Ostatecznie nie da się stwierdzić, dlaczego Adriana spisuje swoje wspomnienia, ale jasnym jest, że przecież nie chce moralizować. A więc być może narratorka wcale się jednak nie zmieniła? Niepokojące.
Ta dwuznaczność jest największą zaletą powieści.
Pierwszoosobowa narracja. Intymny dziennik czasu przemiany, wejścia w dorosłość. Nieustrukturyzowany, jak pogubione perypetie narratorki. Autobiografia z dystansu – końcówka powieści sugeruje i tłumaczy ów dystans: Adriana po urodzeniu dziecka, którego ojcostwo uznał jeden z jej nieżyjących kochanków (pochodzący z bogatej burżuazji) stała się najpewniej częścią tej klasy...
Los matki i jej pięknej młodej córki, w powojennym Rzymie. Matce jak każdej matce, zawsze i pod każdą szerokością geograficzną, marzy się, by córka odniosła sukces w życiu, który uczyni ją bogatą i szczęśliwą. I by trochę tego szczęścia i bogactwa spłynęło na matkę, ale marzenia sobie, a życie też sobie...
Los matki i jej pięknej młodej córki, w powojennym Rzymie. Matce jak każdej matce, zawsze i pod każdą szerokością geograficzną, marzy się, by córka odniosła sukces w życiu, który uczyni ją bogatą i szczęśliwą. I by trochę tego szczęścia i bogactwa spłynęło na matkę, ale marzenia sobie, a życie też sobie...
Przerobiona na raty. Rozumiem zarówno zachwyty nad dziełem, jak i słowa niezadowolenia. Napisana kwiecistym językiem, głęboko chwytająca za stópki oraz wygarnięta z kobiecej psychologii. Mężczyzna, który pisze w formie żeńskiej, no to byłby niemal scenariuszowy samobój, gdyby tego nie udźwignął - tymczasem Alberto Moravia nie bez powodu jest uznawany za wybitnego twórcę, ponieważ potrafi przyjąć ,,obcy'' punkt widzenia jako własny. Historia chwilami błaha, o pięknej kobiecie, która zarabia pozowaniem, hańbiąc się stylem kurtyzany. O matce, która życie ma wypalone w symbolice dolara - materializm w wersji soft, za to z czułością do córki, która nie chce wieść luksusowego standardu za wszelką ceną. Oczywiście mamy do czynienia z niezbyt rozgarniętą dziewczyną, która za bardzo uwierzyła w swoją moralną pieczęć, za to mężczyźni bywają nie mniej porywczy i skupieni na zarabianiu zgubnych pieniędzy. Mamy fatalistycznego wywrotowca, co wierzy w słuszność sprawy, jakiej się podjął. A Adriana, ta nasza biedna heroina zawieszona między męczącą matką, a chłopem, który postradał rozum z miłości i mężczyzną, który obiecuje jej małżeństwo, choć ma żonę i dzieci, to szczyt zbiorowej fiksacji na punkcie własnego ,,ego'' i własnego rozumowania. Napisana w cudowny sposób, nie ukrywam, ale bywa chaotyczna, bohaterowie zagubieni w filozofii dostatniego egzystowania, która sama w sobie nie przynosi żadnego szczęścia, jedynie ukojenie w bogactwie.
Dużo tu ładnie zainscenizowanych scen, przemyślanych dialogów, jakości autora, który czuje materiał, dba o uczucia bohaterów, ale potrzebowałem odkładać książkę nie raz. Może to wynikać z tematu, który nie jest jakoś bulwersujący na dzisiejsze realia, za to, że mężczyźni bywają przezroczyści - ich motywacje zbyt jasne i jednoznaczne, albo cudacznie przekombinowane. Adriana to typowa kobieta na przełomie wieków - zwiewna, dobroduszna, wielokrotnie zaślepiona, a z czasem wypełniona pustką i wyblakła na tle realiów, w jakich przyszło jej żyć. Z moralnym impasem, jakby straciła tę pewność siebie, gdy buntowała się przeciwko porządkowi świata. Może troszkę marudzę, mam zastrzeżenia, ale Moravia potrafi pisać - tego nie odmówię. To pokaz, jak pisać powieści na długie wieczory. Potrafi puentować, dogryzać, niszczyć przekonania i zbrukać najpiękniejsze lico.
Przerobiona na raty. Rozumiem zarówno zachwyty nad dziełem, jak i słowa niezadowolenia. Napisana kwiecistym językiem, głęboko chwytająca za stópki oraz wygarnięta z kobiecej psychologii. Mężczyzna, który pisze w formie żeńskiej, no to byłby niemal scenariuszowy samobój, gdyby tego nie udźwignął - tymczasem Alberto Moravia nie bez powodu jest uznawany za wybitnego twórcę,...
Kurczę. Ta powieść daje do myślenia.. Narracja jest prosta, główna bohaterka czasem męcząco infantylna, ale z tego obrazu płynie taka życiowa mądrość, że warto to wszystko znieść. Rzymianka jest rozprawą o moralności, człowieczeństwie, o tym co się rozkłada w najskrytszych zakamarkach ludzkiej natury. Porusza.
Kurczę. Ta powieść daje do myślenia.. Narracja jest prosta, główna bohaterka czasem męcząco infantylna, ale z tego obrazu płynie taka życiowa mądrość, że warto to wszystko znieść. Rzymianka jest rozprawą o moralności, człowieczeństwie, o tym co się rozkłada w najskrytszych zakamarkach ludzkiej natury. Porusza.
Wieki temu przeczytałam "Rzymiankę" i wtedy była to powieść może nie skandalizująca, ale działająca na wyobraźnię. Teraz, po latach przeczytałam ją ponownie i nie dziwię się słabym opiniom. Nowemu pokoleniu nie spodoba się styl - rozwlekły, ciężki, historia Adriany też nie powali na kolana. W dobie Blanki Lipińskiej i iluś tam "Twarzy Greya" "Rzymianka trąci myszką. T
Wieki temu przeczytałam "Rzymiankę" i wtedy była to powieść może nie skandalizująca, ale działająca na wyobraźnię. Teraz, po latach przeczytałam ją ponownie i nie dziwię się słabym opiniom. Nowemu pokoleniu nie spodoba się styl - rozwlekły, ciężki, historia Adriany też nie powali na kolana. W dobie Blanki Lipińskiej i iluś tam "Twarzy Greya" "Rzymianka trąci myszką....
Bardzo dobra książka dla młodych osób wchodzących w dorosłe życie. Tak jak w przypadku "Matki i córki", w "Rzymiance" zadziwia mnie doskonała znajomość ludzkiej psychiki, zwłaszcza kobiet (narratorem jest również kobieta). Pouczające. Polecam.
Bardzo dobra książka dla młodych osób wchodzących w dorosłe życie. Tak jak w przypadku "Matki i córki", w "Rzymiance" zadziwia mnie doskonała znajomość ludzkiej psychiki, zwłaszcza kobiet (narratorem jest również kobieta). Pouczające. Polecam.
Fabuła prościutka. Młodziutka dziewczyna wepchnięta na drogę prostytucji przez toksyczną matkę, spotyka skurczybyka, który bezczelnie wykorzystuje jej miłość. Aż denerwuje jej dobre serce i naiwność. Świetnie przedstawieni, wyraźni bohaterowie w faszystowskim Rzymie. Bolą pytania, które nasuwają się po przeczytaniu książki.
Fabuła prościutka. Młodziutka dziewczyna wepchnięta na drogę prostytucji przez toksyczną matkę, spotyka skurczybyka, który bezczelnie wykorzystuje jej miłość. Aż denerwuje jej dobre serce i naiwność. Świetnie przedstawieni, wyraźni bohaterowie w faszystowskim Rzymie. Bolą pytania, które nasuwają się po przeczytaniu książki.
Autobiograficzne wyznania rzymskiej panny lekkich obyczajów z czasów przedwojennego faszyzmu. Rewelacyjna psychologia postaci plus wspaniałe dialogi oddające styl tamtej epoki. Obawiałem się, że wszystko to już się mocno zdeaktualizowało, ale nie. Nadal czyta się to wyśmienicie.
Autobiograficzne wyznania rzymskiej panny lekkich obyczajów z czasów przedwojennego faszyzmu. Rewelacyjna psychologia postaci plus wspaniałe dialogi oddające styl tamtej epoki. Obawiałem się, że wszystko to już się mocno zdeaktualizowało, ale nie. Nadal czyta się to wyśmienicie.
Jeden z klasyków światowej literatury. Czytając tą książkę wielokrotnie zastanawiałam się, czy tytułowa bohaterka jest wyrachowana czy też stała się ofiarą świata, w którym żyje i niespełnionych ambicji matki. Świata, w którym młoda, piękna dziewczyna może jedynie marzyć o "dobrym" zamążpójściu. Świata, w którym bardziej niż uczucia liczy się zasobność portfela. I choć w wielu momentach złościłam się na Adrianę, to wzbudziła też we mnie trochę sympatii i współczucia.
Jeden z klasyków światowej literatury. Czytając tą książkę wielokrotnie zastanawiałam się, czy tytułowa bohaterka jest wyrachowana czy też stała się ofiarą świata, w którym żyje i niespełnionych ambicji matki. Świata, w którym młoda, piękna dziewczyna może jedynie marzyć o "dobrym" zamążpójściu. Świata, w którym bardziej niż uczucia liczy się zasobność portfela. I choć w...
Adriana jest symbolem. Symbolem życia w pułapce biedy, w potrzasku beznadziejności. Symbolem egzystencji w koszmarze męskiej dominacji, gdzie miłość, cherlawa i chora, nie potrafi rozwinąć skrzydeł.
Adriana nigdy nie umrze, bo symbole są ponadczasowe. Adriana nie umrze, bo cierpienie jest nieśmiertelne.
Ludzie umierają. I pozostawiają po sobie grzechy, rozmnażające się w Tobie i we mnie. W każdym z nas.
Adriana jest symbolem. Symbolem życia w pułapce biedy, w potrzasku beznadziejności. Symbolem egzystencji w koszmarze męskiej dominacji, gdzie miłość, cherlawa i chora, nie potrafi rozwinąć skrzydeł.
Adriana nigdy nie umrze, bo symbole są ponadczasowe. Adriana nie umrze, bo cierpienie jest nieśmiertelne.
Ludzie umierają. I pozostawiają po sobie grzechy, rozmnażające się w...
Wspaniała analiza psychologiczna bohaterki. Wydaje się, jakby sam Moravia był kiedyś kobietą, bo tak trafnie i sugestywnie opisuje przeżycia wewnętrzne, dylematy, uczucia kobiety. W ogóle powieść jest bardzo realistycznym i głębokim obrazem relacji pomiędzy kobietą a mężczyzną. Przepiękny język.
Wspaniała analiza psychologiczna bohaterki. Wydaje się, jakby sam Moravia był kiedyś kobietą, bo tak trafnie i sugestywnie opisuje przeżycia wewnętrzne, dylematy, uczucia kobiety. W ogóle powieść jest bardzo realistycznym i głębokim obrazem relacji pomiędzy kobietą a mężczyzną. Przepiękny język.
Najbardziej irytujaca główna bohaterka wszech czasów. Tekst naprawdę godny uwagi, ale tresc niespójna, irytująca czytelnika ponad wszelką miarę, zdradzająca zakończenie na każdym kroku. Mimo wszystko, czyta sie szybko i gdyby nie głupota Adriany, caly ten fatalizm jej życia i cechy tekstu, które wymieniam wyżej, moglabym ta pozycje polecic. Ale nie polecam. Nie daję gwiazdek, bo mam mieszane uczucia. Tekst jest dobry! Ale taki styl i wywody, przemyślenia, nie pasują mi do niewykształconej, naiwnej i po prostu glupiej prostytutki. Męczyłam się strasznie sluchajac tych jej glupot. Nie radze powtarzac mojego bledu :)
Najbardziej irytujaca główna bohaterka wszech czasów. Tekst naprawdę godny uwagi, ale tresc niespójna, irytująca czytelnika ponad wszelką miarę, zdradzająca zakończenie na każdym kroku. Mimo wszystko, czyta sie szybko i gdyby nie głupota Adriany, caly ten fatalizm jej życia i cechy tekstu, które wymieniam wyżej, moglabym ta pozycje polecic. Ale nie polecam. Nie daję...
Lektura "Rzymianki" zdawała się trwać wiecznie, rozciągać w jakiś cudowny sposób w nieskończoność, do czego zapewne przyczyniła się nad wyraz przewidywalna i wtórna fabuła, zbyt pochlebnie rozciągnięta na 400 stron. Nic tu nie zaskakuje, nie wzbudza emocji i w sumie podziwiam osoby, które przebrnęły do końca tej mdłej powieści (w tym samą siebie).
Lektura "Rzymianki" zdawała się trwać wiecznie, rozciągać w jakiś cudowny sposób w nieskończoność, do czego zapewne przyczyniła się nad wyraz przewidywalna i wtórna fabuła, zbyt pochlebnie rozciągnięta na 400 stron. Nic tu nie zaskakuje, nie wzbudza emocji i w sumie podziwiam osoby, które przebrnęły do końca tej mdłej powieści (w tym samą siebie).
Trudno powiedzieć, czy ta powieść nadal może uchodzić za obsceniczną. Niektóre fragmenty trącą myszką, a był przecież czas, gdy powieść Moravii uchodziła za skandalizującą. Mimo wszystko niełatwo jest pozostać obojętnym wobec tej historii, opowieści o wrażliwej, na swój sposób dobrej przecież prostytutce i o jej toksycznych związkach z pewnym kryminalistą oraz histerycznym, lewicującym intelektualistą. W książce jest wiele trafnych i po dziś dzień aktualnych obserwacji obyczajowych. Ogólnie ta "staromodna" historia nie tylko może się podobać (a chwilami nawet zachwycać), ale zmusza też do myślenia o tym, na ile role przez nas odgrywane stanowią rezultat naszego własnego, autonomicznego wyboru.
Trudno powiedzieć, czy ta powieść nadal może uchodzić za obsceniczną. Niektóre fragmenty trącą myszką, a był przecież czas, gdy powieść Moravii uchodziła za skandalizującą. Mimo wszystko niełatwo jest pozostać obojętnym wobec tej historii, opowieści o wrażliwej, na swój sposób dobrej przecież prostytutce i o jej toksycznych związkach z pewnym kryminalistą oraz histerycznym,...
Zaskakujące, że napisał to mężczyzna. Już się rozglądam za pozostałymi jego pozycjami. Dość przygnębiające jest życie prostytutki -to każdy może podejrzewać, ale jej naiwna dobroć na początku rozczula, potem denerwuje, by na koniec smucić.
Warto.
Zaskakujące, że napisał to mężczyzna. Już się rozglądam za pozostałymi jego pozycjami. Dość przygnębiające jest życie prostytutki -to każdy może podejrzewać, ale jej naiwna dobroć na początku rozczula, potem denerwuje, by na koniec smucić.
Warto.
Historia pierwowzoru "galerianki" żyjącej w czasach faszystowskich Włoch. Dwudziestoparolatka o inteligencji planktonu z przemyśleniami płytszymi niż przeciętna czternastolatka mająca dwie komórki mózgowe (jedna odpowiedzialna za oddychanie a druga zapasowa). Ksiązka nudna i naiwna, fabuła nieciekawa i przewidywalna. Jak dla mnie - porażka, ale zapewne są ludzie którzy nawet w inteligencji planktonu będą doszukiwali się przesłania, morału i drugiego dna.
Historia pierwowzoru "galerianki" żyjącej w czasach faszystowskich Włoch. Dwudziestoparolatka o inteligencji planktonu z przemyśleniami płytszymi niż przeciętna czternastolatka mająca dwie komórki mózgowe (jedna odpowiedzialna za oddychanie a druga zapasowa). Ksiązka nudna i naiwna, fabuła nieciekawa i przewidywalna. Jak dla mnie - porażka, ale zapewne są ludzie którzy...
Recz dzieje się w Rzymie w okresie rządów Mussoliniego. Opowieść o młodej atrakcyjnej Adrianie, pragnącej za wszelką cenę kochać i być kochaną. Ona kocha niegrzecznego faceta a on ją wykorzystuje. Zawód miłosny i ludzie wokół (m.in matka) powodują, że Adrianna zostaje prostytutką.
Książkę przeczytałam jednym tchem. Jest prosta. Niektórzy mówią że zbyt prosta i naiwna. Być może ale wystarczy akcję umieścić tu i teraz, dać młodą singielkę i przypuszczam, że byłaby hiciorem. Przyznam szczerze, że nie wiedziałam że to arcydzieło literatury. I cieszę się, że nie wiedziałam - być może byłabym rozczarowana. A tak przeczytałam bez obciążenia i polecam Wam gorąco.
Recz dzieje się w Rzymie w okresie rządów Mussoliniego. Opowieść o młodej atrakcyjnej Adrianie, pragnącej za wszelką cenę kochać i być kochaną. Ona kocha niegrzecznego faceta a on ją wykorzystuje. Zawód miłosny i ludzie wokół (m.in matka) powodują, że Adrianna zostaje prostytutką.
Książkę przeczytałam jednym tchem. Jest prosta. Niektórzy mówią że zbyt prosta i naiwna. Być...
To już piąta powieść Moravii jaką przeczytałem w niedługim odstępie czasu i dzięki niej ugruntował sobie u mnie pozycję najlepszego pisarza europejskiego XX wieku. Jest on arcymistrzem rozkładania ludzkiej psychiki na czynniki pierwsze, badania myśli i emocji pod mikroskopem, zwłaszcza wśród najniższych warstw społecznych. Przenika ich niemal do głębi, pozwala spojrzeć na świat ich oczami. A to jak wchodzi w perspektywę kobiet? Coś niesamowitego. Po "Matce i córce" tym razem uczynił narratorką pierwszoosobową i główną bohaterką Adrianę, która ledwo osiągnęła dorosłość, a już zaczęła się sprzedawać za pieniądze. Jej matka niemal sama ją do tego namawiała, a schadzki działy się tuż pod jej nosem, co dodaje dramaturgii. Mimo iż się łajdaczyła, to bohaterka miała dość bogate życie wewnętrzne, marzyła o domu i rodzinie, ale została zdradzona, wykorzystana i to ją złamało. W jej życiu przewijał się policjant, który w niej był zakochany, a ona go odtrącała i z zimną krwią odtrącała, a jednocześnie sama płaszczyła się do jakiegoś studenta, który nią pomiatał. Psychologicznie było to niezwykle zaawansowane i z jednej strony fascynujące, a z drugiej bohaterka mogła bardzo irytować. Moravia to mistrz obnażania iluzji, rozbierania psychiki do naga i brutalnego realizmu. Duszna, klaustrofobiczna atmosfera powieści nie pozwalała się oderwać. Za 2 miesiące wybieram się do Rzymu i powieść była ciekawym wprowadzeniem, aczkolwiek od strony rynsztoka. Swoją drogą ten masochizm emocjonalny bohaterki, związany z tą obrzydliwą katolicką kulturą cierpienia i poświęcenia przywodził na myśl również to polskie cierpiętnictwo. Ciężko polubić tych bohaterów i ich problemy, ale twórczość pisarza można wręcz pokochać jak oczekuje się znakomitej literatury.
To już piąta powieść Moravii jaką przeczytałem w niedługim odstępie czasu i dzięki niej ugruntował sobie u mnie pozycję najlepszego pisarza europejskiego XX wieku. Jest on arcymistrzem rozkładania ludzkiej psychiki na czynniki pierwsze, badania myśli i emocji pod mikroskopem, zwłaszcza wśród najniższych warstw społecznych. Przenika ich niemal do głębi, pozwala spojrzeć na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStudium upadku. Chociaż książka traktuje o niemoralności, nie epatuje pornografią. Wyjątkowo lekka strawa literacka.
Studium upadku. Chociaż książka traktuje o niemoralności, nie epatuje pornografią. Wyjątkowo lekka strawa literacka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDoskonałe studium pscyhologiczne ludzkich charakterów, zwłaszcza kobiecej natury.
Znakomite pokazanie istoty zła, czyli jak z jeden, "niewinny" wybryk, krok po kroku, ściąga nas w otchłań, aż na samo dno.
No i oczywiście, jak środowisko, w którym się wychowyjemy i dorastamy, odciska piętno na naszym, późniejszym życiu.
A zakończenie...Smutne, ale prawdziwe i w swej prawdzie niezwykle piękne. Choć pozostawia niedosyt ;)
Doskonałe studium pscyhologiczne ludzkich charakterów, zwłaszcza kobiecej natury.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnakomite pokazanie istoty zła, czyli jak z jeden, "niewinny" wybryk, krok po kroku, ściąga nas w otchłań, aż na samo dno.
No i oczywiście, jak środowisko, w którym się wychowyjemy i dorastamy, odciska piętno na naszym, późniejszym życiu.
A zakończenie...Smutne, ale prawdziwe i w swej...
A jednak jest coś głęboko fałszywego w tej powieści. Trudno uwierzyć, nawet jeśli to autobiografia pisana po latach, w takie życie wewnętrzne bohaterki i taką jej samoświadomość. Ma się nieodparte wrażenie, że to psychika wymyślona przez Moravię dla efektu, chęci zbulwersowania czytelnika, nie uczciwe pisarsko dążenie do prawdy o biednej rzymskiej dziewczynie, która została prostytutką.
A jednak jest coś głęboko fałszywego w tej powieści. Trudno uwierzyć, nawet jeśli to autobiografia pisana po latach, w takie życie wewnętrzne bohaterki i taką jej samoświadomość. Ma się nieodparte wrażenie, że to psychika wymyślona przez Moravię dla efektu, chęci zbulwersowania czytelnika, nie uczciwe pisarsko dążenie do prawdy o biednej rzymskiej dziewczynie, która...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszoosobowa narracja. Intymny dziennik czasu przemiany, wejścia w dorosłość. Nieustrukturyzowany, jak pogubione perypetie narratorki. Autobiografia z dystansu – końcówka powieści sugeruje i tłumaczy ów dystans: Adriana po urodzeniu dziecka, którego ojcostwo uznał jeden z jej nieżyjących kochanków (pochodzący z bogatej burżuazji) stała się najpewniej częścią tej klasy społecznej i widzi po latach siebie jako zupełnie innego człowieka. To tłumaczy styl narracyjny, z pogłębioną refleksją nad światem i swoją własną przeszłością; przeszłością dziewczyny z rzymskiego proletariatu. Ta dziewczyna „umarła”, jak jej kochankowie i dlatego autobiografia w ogóle ma sens: opisuje nieodwołalnie zamkniętą przeszłość.
Przemoc, żądze, szantaż i kłamstwa są tu głównym motorem akcji; to niemal apologia występku. Równoważy to łagodność charakteru Adriany i jej wyjątkowa uroda, co – zważywszy na pierwszoosobową narrację – jest rzadkim w literaturze przykładem nieskrywanego kobiecego narcyzmu.
Ta mieszanina sprzeczności daje specyficzny efekt. Ostatecznie nie da się stwierdzić, dlaczego Adriana spisuje swoje wspomnienia, ale jasnym jest, że przecież nie chce moralizować. A więc być może narratorka wcale się jednak nie zmieniła? Niepokojące.
Ta dwuznaczność jest największą zaletą powieści.
Pierwszoosobowa narracja. Intymny dziennik czasu przemiany, wejścia w dorosłość. Nieustrukturyzowany, jak pogubione perypetie narratorki. Autobiografia z dystansu – końcówka powieści sugeruje i tłumaczy ów dystans: Adriana po urodzeniu dziecka, którego ojcostwo uznał jeden z jej nieżyjących kochanków (pochodzący z bogatej burżuazji) stała się najpewniej częścią tej klasy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLos matki i jej pięknej młodej córki, w powojennym Rzymie. Matce jak każdej matce, zawsze i pod każdą szerokością geograficzną, marzy się, by córka odniosła sukces w życiu, który uczyni ją bogatą i szczęśliwą. I by trochę tego szczęścia i bogactwa spłynęło na matkę, ale marzenia sobie, a życie też sobie...
Los matki i jej pięknej młodej córki, w powojennym Rzymie. Matce jak każdej matce, zawsze i pod każdą szerokością geograficzną, marzy się, by córka odniosła sukces w życiu, który uczyni ją bogatą i szczęśliwą. I by trochę tego szczęścia i bogactwa spłynęło na matkę, ale marzenia sobie, a życie też sobie...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytane dawno temu w podstawówce, genialna powieść!
Przeczytane dawno temu w podstawówce, genialna powieść!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzerobiona na raty. Rozumiem zarówno zachwyty nad dziełem, jak i słowa niezadowolenia. Napisana kwiecistym językiem, głęboko chwytająca za stópki oraz wygarnięta z kobiecej psychologii. Mężczyzna, który pisze w formie żeńskiej, no to byłby niemal scenariuszowy samobój, gdyby tego nie udźwignął - tymczasem Alberto Moravia nie bez powodu jest uznawany za wybitnego twórcę, ponieważ potrafi przyjąć ,,obcy'' punkt widzenia jako własny. Historia chwilami błaha, o pięknej kobiecie, która zarabia pozowaniem, hańbiąc się stylem kurtyzany. O matce, która życie ma wypalone w symbolice dolara - materializm w wersji soft, za to z czułością do córki, która nie chce wieść luksusowego standardu za wszelką ceną. Oczywiście mamy do czynienia z niezbyt rozgarniętą dziewczyną, która za bardzo uwierzyła w swoją moralną pieczęć, za to mężczyźni bywają nie mniej porywczy i skupieni na zarabianiu zgubnych pieniędzy. Mamy fatalistycznego wywrotowca, co wierzy w słuszność sprawy, jakiej się podjął. A Adriana, ta nasza biedna heroina zawieszona między męczącą matką, a chłopem, który postradał rozum z miłości i mężczyzną, który obiecuje jej małżeństwo, choć ma żonę i dzieci, to szczyt zbiorowej fiksacji na punkcie własnego ,,ego'' i własnego rozumowania. Napisana w cudowny sposób, nie ukrywam, ale bywa chaotyczna, bohaterowie zagubieni w filozofii dostatniego egzystowania, która sama w sobie nie przynosi żadnego szczęścia, jedynie ukojenie w bogactwie.
Dużo tu ładnie zainscenizowanych scen, przemyślanych dialogów, jakości autora, który czuje materiał, dba o uczucia bohaterów, ale potrzebowałem odkładać książkę nie raz. Może to wynikać z tematu, który nie jest jakoś bulwersujący na dzisiejsze realia, za to, że mężczyźni bywają przezroczyści - ich motywacje zbyt jasne i jednoznaczne, albo cudacznie przekombinowane. Adriana to typowa kobieta na przełomie wieków - zwiewna, dobroduszna, wielokrotnie zaślepiona, a z czasem wypełniona pustką i wyblakła na tle realiów, w jakich przyszło jej żyć. Z moralnym impasem, jakby straciła tę pewność siebie, gdy buntowała się przeciwko porządkowi świata. Może troszkę marudzę, mam zastrzeżenia, ale Moravia potrafi pisać - tego nie odmówię. To pokaz, jak pisać powieści na długie wieczory. Potrafi puentować, dogryzać, niszczyć przekonania i zbrukać najpiękniejsze lico.
Przerobiona na raty. Rozumiem zarówno zachwyty nad dziełem, jak i słowa niezadowolenia. Napisana kwiecistym językiem, głęboko chwytająca za stópki oraz wygarnięta z kobiecej psychologii. Mężczyzna, który pisze w formie żeńskiej, no to byłby niemal scenariuszowy samobój, gdyby tego nie udźwignął - tymczasem Alberto Moravia nie bez powodu jest uznawany za wybitnego twórcę,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKurczę. Ta powieść daje do myślenia.. Narracja jest prosta, główna bohaterka czasem męcząco infantylna, ale z tego obrazu płynie taka życiowa mądrość, że warto to wszystko znieść. Rzymianka jest rozprawą o moralności, człowieczeństwie, o tym co się rozkłada w najskrytszych zakamarkach ludzkiej natury. Porusza.
Kurczę. Ta powieść daje do myślenia.. Narracja jest prosta, główna bohaterka czasem męcząco infantylna, ale z tego obrazu płynie taka życiowa mądrość, że warto to wszystko znieść. Rzymianka jest rozprawą o moralności, człowieczeństwie, o tym co się rozkłada w najskrytszych zakamarkach ludzkiej natury. Porusza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWieki temu przeczytałam "Rzymiankę" i wtedy była to powieść może nie skandalizująca, ale działająca na wyobraźnię. Teraz, po latach przeczytałam ją ponownie i nie dziwię się słabym opiniom. Nowemu pokoleniu nie spodoba się styl - rozwlekły, ciężki, historia Adriany też nie powali na kolana. W dobie Blanki Lipińskiej i iluś tam "Twarzy Greya" "Rzymianka trąci myszką. T
Wieki temu przeczytałam "Rzymiankę" i wtedy była to powieść może nie skandalizująca, ale działająca na wyobraźnię. Teraz, po latach przeczytałam ją ponownie i nie dziwię się słabym opiniom. Nowemu pokoleniu nie spodoba się styl - rozwlekły, ciężki, historia Adriany też nie powali na kolana. W dobie Blanki Lipińskiej i iluś tam "Twarzy Greya" "Rzymianka trąci myszką....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra książka dla młodych osób wchodzących w dorosłe życie. Tak jak w przypadku "Matki i córki", w "Rzymiance" zadziwia mnie doskonała znajomość ludzkiej psychiki, zwłaszcza kobiet (narratorem jest również kobieta). Pouczające. Polecam.
Bardzo dobra książka dla młodych osób wchodzących w dorosłe życie. Tak jak w przypadku "Matki i córki", w "Rzymiance" zadziwia mnie doskonała znajomość ludzkiej psychiki, zwłaszcza kobiet (narratorem jest również kobieta). Pouczające. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła prościutka. Młodziutka dziewczyna wepchnięta na drogę prostytucji przez toksyczną matkę, spotyka skurczybyka, który bezczelnie wykorzystuje jej miłość. Aż denerwuje jej dobre serce i naiwność. Świetnie przedstawieni, wyraźni bohaterowie w faszystowskim Rzymie. Bolą pytania, które nasuwają się po przeczytaniu książki.
Fabuła prościutka. Młodziutka dziewczyna wepchnięta na drogę prostytucji przez toksyczną matkę, spotyka skurczybyka, który bezczelnie wykorzystuje jej miłość. Aż denerwuje jej dobre serce i naiwność. Świetnie przedstawieni, wyraźni bohaterowie w faszystowskim Rzymie. Bolą pytania, które nasuwają się po przeczytaniu książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutobiograficzne wyznania rzymskiej panny lekkich obyczajów z czasów przedwojennego faszyzmu. Rewelacyjna psychologia postaci plus wspaniałe dialogi oddające styl tamtej epoki. Obawiałem się, że wszystko to już się mocno zdeaktualizowało, ale nie. Nadal czyta się to wyśmienicie.
Autobiograficzne wyznania rzymskiej panny lekkich obyczajów z czasów przedwojennego faszyzmu. Rewelacyjna psychologia postaci plus wspaniałe dialogi oddające styl tamtej epoki. Obawiałem się, że wszystko to już się mocno zdeaktualizowało, ale nie. Nadal czyta się to wyśmienicie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeden z klasyków światowej literatury. Czytając tą książkę wielokrotnie zastanawiałam się, czy tytułowa bohaterka jest wyrachowana czy też stała się ofiarą świata, w którym żyje i niespełnionych ambicji matki. Świata, w którym młoda, piękna dziewczyna może jedynie marzyć o "dobrym" zamążpójściu. Świata, w którym bardziej niż uczucia liczy się zasobność portfela. I choć w wielu momentach złościłam się na Adrianę, to wzbudziła też we mnie trochę sympatii i współczucia.
Jeden z klasyków światowej literatury. Czytając tą książkę wielokrotnie zastanawiałam się, czy tytułowa bohaterka jest wyrachowana czy też stała się ofiarą świata, w którym żyje i niespełnionych ambicji matki. Świata, w którym młoda, piękna dziewczyna może jedynie marzyć o "dobrym" zamążpójściu. Świata, w którym bardziej niż uczucia liczy się zasobność portfela. I choć w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAdriana jest symbolem. Symbolem życia w pułapce biedy, w potrzasku beznadziejności. Symbolem egzystencji w koszmarze męskiej dominacji, gdzie miłość, cherlawa i chora, nie potrafi rozwinąć skrzydeł.
Adriana nigdy nie umrze, bo symbole są ponadczasowe. Adriana nie umrze, bo cierpienie jest nieśmiertelne.
Ludzie umierają. I pozostawiają po sobie grzechy, rozmnażające się w Tobie i we mnie. W każdym z nas.
Adriana jest symbolem. Symbolem życia w pułapce biedy, w potrzasku beznadziejności. Symbolem egzystencji w koszmarze męskiej dominacji, gdzie miłość, cherlawa i chora, nie potrafi rozwinąć skrzydeł.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAdriana nigdy nie umrze, bo symbole są ponadczasowe. Adriana nie umrze, bo cierpienie jest nieśmiertelne.
Ludzie umierają. I pozostawiają po sobie grzechy, rozmnażające się w...
czytałam jakieś 10 lat temu - z chęcią jeszcze kiedyś do niej powrócę
czytałam jakieś 10 lat temu - z chęcią jeszcze kiedyś do niej powrócę
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniała analiza psychologiczna bohaterki. Wydaje się, jakby sam Moravia był kiedyś kobietą, bo tak trafnie i sugestywnie opisuje przeżycia wewnętrzne, dylematy, uczucia kobiety. W ogóle powieść jest bardzo realistycznym i głębokim obrazem relacji pomiędzy kobietą a mężczyzną. Przepiękny język.
Wspaniała analiza psychologiczna bohaterki. Wydaje się, jakby sam Moravia był kiedyś kobietą, bo tak trafnie i sugestywnie opisuje przeżycia wewnętrzne, dylematy, uczucia kobiety. W ogóle powieść jest bardzo realistycznym i głębokim obrazem relacji pomiędzy kobietą a mężczyzną. Przepiękny język.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajbardziej irytujaca główna bohaterka wszech czasów. Tekst naprawdę godny uwagi, ale tresc niespójna, irytująca czytelnika ponad wszelką miarę, zdradzająca zakończenie na każdym kroku. Mimo wszystko, czyta sie szybko i gdyby nie głupota Adriany, caly ten fatalizm jej życia i cechy tekstu, które wymieniam wyżej, moglabym ta pozycje polecic. Ale nie polecam. Nie daję gwiazdek, bo mam mieszane uczucia. Tekst jest dobry! Ale taki styl i wywody, przemyślenia, nie pasują mi do niewykształconej, naiwnej i po prostu glupiej prostytutki. Męczyłam się strasznie sluchajac tych jej glupot. Nie radze powtarzac mojego bledu :)
Najbardziej irytujaca główna bohaterka wszech czasów. Tekst naprawdę godny uwagi, ale tresc niespójna, irytująca czytelnika ponad wszelką miarę, zdradzająca zakończenie na każdym kroku. Mimo wszystko, czyta sie szybko i gdyby nie głupota Adriany, caly ten fatalizm jej życia i cechy tekstu, które wymieniam wyżej, moglabym ta pozycje polecic. Ale nie polecam. Nie daję...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLektura "Rzymianki" zdawała się trwać wiecznie, rozciągać w jakiś cudowny sposób w nieskończoność, do czego zapewne przyczyniła się nad wyraz przewidywalna i wtórna fabuła, zbyt pochlebnie rozciągnięta na 400 stron. Nic tu nie zaskakuje, nie wzbudza emocji i w sumie podziwiam osoby, które przebrnęły do końca tej mdłej powieści (w tym samą siebie).
Lektura "Rzymianki" zdawała się trwać wiecznie, rozciągać w jakiś cudowny sposób w nieskończoność, do czego zapewne przyczyniła się nad wyraz przewidywalna i wtórna fabuła, zbyt pochlebnie rozciągnięta na 400 stron. Nic tu nie zaskakuje, nie wzbudza emocji i w sumie podziwiam osoby, które przebrnęły do końca tej mdłej powieści (w tym samą siebie).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówna bohaterka jak dla mnie jest dosyć głupia i niezbyt interesująca, ale fabuła książki nie jest najgorsza, więc niech bd, że książka jest "dobra"
Główna bohaterka jak dla mnie jest dosyć głupia i niezbyt interesująca, ale fabuła książki nie jest najgorsza, więc niech bd, że książka jest "dobra"
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudno powiedzieć, czy ta powieść nadal może uchodzić za obsceniczną. Niektóre fragmenty trącą myszką, a był przecież czas, gdy powieść Moravii uchodziła za skandalizującą. Mimo wszystko niełatwo jest pozostać obojętnym wobec tej historii, opowieści o wrażliwej, na swój sposób dobrej przecież prostytutce i o jej toksycznych związkach z pewnym kryminalistą oraz histerycznym, lewicującym intelektualistą. W książce jest wiele trafnych i po dziś dzień aktualnych obserwacji obyczajowych. Ogólnie ta "staromodna" historia nie tylko może się podobać (a chwilami nawet zachwycać), ale zmusza też do myślenia o tym, na ile role przez nas odgrywane stanowią rezultat naszego własnego, autonomicznego wyboru.
Trudno powiedzieć, czy ta powieść nadal może uchodzić za obsceniczną. Niektóre fragmenty trącą myszką, a był przecież czas, gdy powieść Moravii uchodziła za skandalizującą. Mimo wszystko niełatwo jest pozostać obojętnym wobec tej historii, opowieści o wrażliwej, na swój sposób dobrej przecież prostytutce i o jej toksycznych związkach z pewnym kryminalistą oraz histerycznym,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaskakujące, że napisał to mężczyzna. Już się rozglądam za pozostałymi jego pozycjami. Dość przygnębiające jest życie prostytutki -to każdy może podejrzewać, ale jej naiwna dobroć na początku rozczula, potem denerwuje, by na koniec smucić.
Warto.
Zaskakujące, że napisał to mężczyzna. Już się rozglądam za pozostałymi jego pozycjami. Dość przygnębiające jest życie prostytutki -to każdy może podejrzewać, ale jej naiwna dobroć na początku rozczula, potem denerwuje, by na koniec smucić.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWarto.
Historia pierwowzoru "galerianki" żyjącej w czasach faszystowskich Włoch. Dwudziestoparolatka o inteligencji planktonu z przemyśleniami płytszymi niż przeciętna czternastolatka mająca dwie komórki mózgowe (jedna odpowiedzialna za oddychanie a druga zapasowa). Ksiązka nudna i naiwna, fabuła nieciekawa i przewidywalna. Jak dla mnie - porażka, ale zapewne są ludzie którzy nawet w inteligencji planktonu będą doszukiwali się przesłania, morału i drugiego dna.
Historia pierwowzoru "galerianki" żyjącej w czasach faszystowskich Włoch. Dwudziestoparolatka o inteligencji planktonu z przemyśleniami płytszymi niż przeciętna czternastolatka mająca dwie komórki mózgowe (jedna odpowiedzialna za oddychanie a druga zapasowa). Ksiązka nudna i naiwna, fabuła nieciekawa i przewidywalna. Jak dla mnie - porażka, ale zapewne są ludzie którzy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRecz dzieje się w Rzymie w okresie rządów Mussoliniego. Opowieść o młodej atrakcyjnej Adrianie, pragnącej za wszelką cenę kochać i być kochaną. Ona kocha niegrzecznego faceta a on ją wykorzystuje. Zawód miłosny i ludzie wokół (m.in matka) powodują, że Adrianna zostaje prostytutką.
Książkę przeczytałam jednym tchem. Jest prosta. Niektórzy mówią że zbyt prosta i naiwna. Być może ale wystarczy akcję umieścić tu i teraz, dać młodą singielkę i przypuszczam, że byłaby hiciorem. Przyznam szczerze, że nie wiedziałam że to arcydzieło literatury. I cieszę się, że nie wiedziałam - być może byłabym rozczarowana. A tak przeczytałam bez obciążenia i polecam Wam gorąco.
Recz dzieje się w Rzymie w okresie rządów Mussoliniego. Opowieść o młodej atrakcyjnej Adrianie, pragnącej za wszelką cenę kochać i być kochaną. Ona kocha niegrzecznego faceta a on ją wykorzystuje. Zawód miłosny i ludzie wokół (m.in matka) powodują, że Adrianna zostaje prostytutką.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę przeczytałam jednym tchem. Jest prosta. Niektórzy mówią że zbyt prosta i naiwna. Być...